Najważniejsze decyzje zapadną w 2015. "Rok próby" Planu Modernizacji Technicznej

30 grudnia 2014, 13:06
MON zakupił amunicję do czołgów Leopard 2A4, jednak kwestia ich modernizacji pozostaje nierozwiązana. Fot. kpt. Dariusz Kudlewski/10 Brygada Kawalerii Pancernej
Postępowanie na system obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła ma zostać rozstrzygnięte w przyszłym roku. Fot. http://www.1brop.wp.mil.pl/
W 2014 roku podpisano umowę na dostawę pocisków manewrujących JASSM dla polskich F-16. Fot. Normunds Mezins/US DoD via EUCOM.
W 2014 roku podpisano umowę na dostawy sprzętu dla Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. Fot. M.Dura/Defence24.pl

Mijający rok nie przyniósł rozstrzygnięć najważniejszych postępowań dotyczących modernizacji technicznej Wojska Polskiego, choć pierwotnie planowano, że umowy na systemy przeciwlotnicze średniego zasięgu oraz wielozadaniowe wiropłaty zostaną podpisane właśnie w 2014 roku. Z drugiej jednak strony w świetle kryzysu na Ukrainie zadeklarowano zwiększenie wydatków na obronę, a w 2015 roku mają zostać podpisane kontrakty na dostawy systemów obrony powietrznej Wisła czy śmigłowców wielozadaniowych.

W 2014 roku podpisano kilka dość istotnych umów, dotyczących modernizacji technicznej Wojska Polskiego. Wiadomo już, że Siły Zbrojne RP otrzymają samoloty szkolno-treningowe M-346 Master, drugi Nadbrzeżny Dywizjon Rakietowy czy pociski manewrujące powietrze-ziemia AGM-158A JASSM wraz z pakietem modernizacyjnym dla myśliwców F-16. Zakontraktowano również amunicję dla czołgów Leopard 2 i armatohaubic Krab. Wciąż nie podjęto jednak ostatecznych decyzji dotyczących największych zakupów.

2 konkurentów w programie Wisła, dialog na Narew

Decyzją MON z 30 czerwca w postępowaniu na zakup systemu obrony powietrznej Wisła pozostało dwóch konkurentów: Raytheon oferujący zestaw Patriot oraz konsorcjum Eurosam z systemem SAMP/T. We wcześniejszym etapie postępowania brano pod uwagę oferty Raytheon, konsorcjum którego liderem był Polski Holding Obronny we współpracy z MBDA i Thales, MEADS International oraz izraelskiej rządowej agencji Sibat. Podpisanie umowy przewidywane jest na przyszły rok, choć pierwotnie planowano, że kontrakt na Wisłę zostanie sygnowany właśnie w 2014 roku.

W 2015 roku odbędzie się również dialog techniczny na system obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, do którego zakwalifikowano 9 podmiotów, w tym Polską Grupę Zbrojeniową. Rozpoczęcie postępowania na pozyskanie zestawów Narew planowane jest na 2016 rok. Według pierwotnej wersji Planu Modernizacji Sił Zbrojnych umowa miała zostać podpisana już w 2014 roku. W przyszłym roku zakontraktowane zostaną dostawy systemów bliskiego zasięgu Poprad, choć pierwotnie planowano podpisanie umowy w 2013 roku.

Postępowanie na system obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła ma zostać rozstrzygnięte w przyszłym roku. Fot. http://www.1brop.wp.mil.pl/

Śmigłowce wielozadaniowe w przyszłym roku. Przyśpieszenie zakupu wiropłatów bojowych

Według planów resortu obrony dostawca śmigłowców wielozadaniowych ma zostać wyłoniony w przyszłym roku, choć rozstrzygnięcie postępowania przewidywano wcześniej właśnie na 2014 rok. Opóźnienie było spowodowane m.in. złożeniem wniosków przez dwóch z trzech uczestników o wydłużenie składania ofert, a także koniecznością rozpatrywania ponad 800 zapytań dotyczących warunków technicznych kontraktu.

W świetle kryzysu na Ukrainie MON zdecydował się na przyspieszenie działań w celu zakupu śmigłowców bojowych w ramach programu Kruk, z czym wiąże się podjęcie dialogu technicznego. Rozpoczęcie postępowania na pozyskanie szturmowych maszyn planowane jest właśnie na przyszły rok, a dostawy mają się rozpocząć pod koniec obecnej dekady. Pierwotnie planowano, że następcy Mi-24 trafią do Wojska Polskiego nie wcześniej, niż w 2020 roku.

Wodowanie Ślązaka, opóźnione okręty podwodne

W przyszłym roku wyłoniony ma zostać również dostawca okrętów podwodnych nowego typu w ramach programu Orka, choć pierwotnie umowa miała zostać sygnowana jeszcze w 2013 roku. MON ostatecznie podjął decyzję o pozyskaniu jednostek wraz ze zdolnością do przenoszenia pocisków manewrujących. Nie określono jednak sposobu, w jaki zostaną zakupione rakiety. W 2015 roku należy również spodziewać się podpisania umowy na pozyskanie okrętów obrony wybrzeża Miecznik i jednostek patrolowych z funkcją zwalczania min Czapla.

W 2014 roku podpisano umowę na dostawy sprzętu dla Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego. Fot. M.Dura/Defence24.pl

W 2014 roku podpisano z kolei kontrakt na dostarczenie wyposażenia dla drugiego Nadbrzeżnego Dywizjonu Rakietowego, włącznie z pociskami NSM opracowanymi w technologii obniżonej wykrywalności.  Odbyło się także techniczne wodowanie przyszłego okrętu patrolowego Ślązak oraz cięcie blach niszczyciela min Kormoran II. Planowane wprowadzenie obydwu jednostek w 2016 roku będzie ważnym krokiem w procesie modernizacji Marynarki Wojennej, zwłaszcza że powstają one w zakładach polskiego przemysłu stoczniowego.

Nowe samoloty szkolne i pociski dla F-16

W bieżącym roku podpisano dwie istotne umowy, dotyczące wyposażenia polskiego lotnictwa. Najpierw pod koniec lutego sygnowano kontrakt na zakup ośmiu samolotów szkolenia zaawansowanego M-346 Master. Ich wprowadzenie ma w założeniu znacznie ułatwić proces szkolenia polskich pilotów F-16.

11 grudnia z kolei podpisano umowę na zakup partii 40 pocisków manewrujących AGM-158A JASSM, wraz z pakietem modernizacyjnym dla polskich myśliwców F-16. Działania w celu pozyskania rakiet powietrze-ziemia o zasięgu ponad 300 km rozpoczęły się jeszcze przed kryzysem na Ukrainie, lecz proces został przyśpieszony w świetle działań Federacji Rosyjskiej. Otwarte pozostaje pytanie, czy Amerykanie zgodzą się w perspektywie kilku lat na przekazanie większej ilości pocisków JASSM, potencjalnie także w odmianie o wydłużonym zasięgu AGM-158B JASSM-ER.

W 2014 roku podpisano umowę na dostawę pocisków manewrujących JASSM dla polskich F-16. Fot. Normunds Mezins/US DoD via EUCOM.

Wojska Lądowe

W ostatnich dniach Polska Grupa Zbrojeniowa podjęła decyzję o pozyskaniu podwozi haubic K-9 w Republice Korei, która w założeniu ma zakończyć opóźnienia w programie systemu artyleryjskiego Krab. Na wyposażenie Wojska Polskiego ma trafić 120 armatohaubic tego typu, a większość podwozi zostanie wyprodukowanych w Polsce, z uwzględnieniem szeroko zakrojonego transferu technologii. W przyszłym roku ma być wyłoniony dostawca artyleryjskiego systemu rakietowego Homar o zasięgu do 300 km, a realizacja projektu została przyśpieszona w związku z wydarzeniami na Ukrainie.

Nierozwiązany pozostaje natomiast problem modernizacji czołgów Leopard 2A4, choć pierwotnie planowano podpisanie umowy jeszcze w 2013 roku. Zgodnie z dokumentem wyznaczającym przebieg procesu modernizacji technicznej „Plan modernizacji technicznej Sił Zbrojnych w latach 2013-2022” 5 grudnia br. złożono ofertę w tym zakresie, ocenianą obecnie przez Zamawiającego.

MON zakupił natomiast przeciwpancerną amunicję podkalibrową, dostosowaną zarówno do użycia z czołgami Leopard 2A4, jak i 2A5, których dostawy rozpoczęły się w bieżącym roku. Zamówiono również pociski odłamkowo-burzące do armatohaubic Krab oraz czołgów Leopard 2. Wreszcie, podpisano umowę dotyczącą realizacji prac rozwojowych oraz porozumienie dotyczące dostaw systemu żołnierza przyszłości Tytan.

„Otoczenie” modernizacji

W świetle kryzysu na Ukrainie polskie władze zadeklarowały wolę zwiększenia udziału nakładów na obronę w PKB do 2 % od 2016 roku, a spłaty za myśliwce F-16 zostaną zrealizowane spoza puli wydatków ustalonej zgodnie z obowiązującymi przepisami na poziomie 1,95 % produktu krajowego brutto. Obecnie procedowany jest projekt ustawy, zwiększającej udział nakładów w PKB do 2 %.

Nie wiadomo jednak, czy nowe regulacje będą jednoznacznie określać wydatki obronne na poziomie nie mniejszym niż 2 % PKB z ubiegłego roku. Zgodnie z projektem z 18 listopada wskaźnik ma mieć taką wartość średniorocznie w ciągu 10 lat, co w pewnych warunkach powoduje powstanie maksymalnego pułapu wydatków na obronę. Finansowanie obronności musi zostać jednoznacznie i skutecznie umocowane prawnie, aby uniknąć sytuacji, w której MON wykorzystuje znacznie mniejsze środki, niż powinien otrzymać zgodnie z założeniami odpowiednich ustaw.

Procesu modernizacji technicznej nie można również rozważać w oderwaniu od zmian sytuacji geopolitycznej. W świetle kryzysu na Ukrainie w Polsce odbyły się m.in. ćwiczenia Black Eagle, z udziałem pancernej batalionowej grupy bojowej British Army oraz polskich jednostek, wyposażonych w czołgi Leopard 2A4. Amerykanie z kolei wzmocnili rotacyjną obecność myśliwców F-16 w Łasku. W obydwu przypadkach w działaniach ze strony Wojska Polskiego uczestniczyły (w dużej mierze) jednostki wyposażone w sprzęt, który trafił na wyposażenie Sił Zbrojnych RP po wejściu do NATO, w ramach procesu modernizacji technicznej. Świadczy to o konieczności kontynuowania i przyspieszenia realnych działań w tym zakresie, zwłaszcza wobec niekorzystnych zmian zachodzących w bezpośrednim otoczeniu bezpieczeństwa Polski.

Co dalej?

Nadchodzący rok będzie prawdziwym „okresem próby” dla Planu Modernizacji Technicznej na lata 2013-22. Będzie to bowiem ostatni moment na podjęcie decyzji, które pozwolą rozpocząć realizację kluczowych programów, w zakresie obrony powietrznej średniego zasięgu, okrętów podwodnych, obrony wybrzeża i patrolowych oraz śmigłowców wielozadaniowych. W przeciwnym wypadku powstanie niebezpieczeństwo, że resort nie będzie w stanie wydać planowanych środków. Należy pamiętać, że Plan zawiera wydatki na kwotę ponad 130 mld zł, a do chwili obecnej wykorzystano tylko niewielką część funduszy. Dalsze opóźnienia postawią jego realizację pod dużym znakiem zapytania, zważywszy że zajdzie konieczność wydatkowania znacznych funduszy w bardzo krótkim czasie.

Istotne znaczenie mogą mieć także zmiany otoczenia procesu modernizacji, nie tylko w zakresie finansowania obronności, ale także funkcjonowania polskiego przemysłu obronnego. Realizacja procesu konsolidacji zbrojeniówki, w połączeniu ze stworzeniem przez Polską Grupę Zbrojeniową konsorcjum zadaniowego do programu Narew oraz podjęciem odważnej decyzji o pozyskaniu podwozi do armatohaubic Krab daje nadzieję, że krajowy przemysł będzie podejmował zdecydowane działania w celu dostarczenia Siłom Zbrojnym potrzebnego wyposażenia. Jest to warunek niezbędny, aby zachować i rozbudować krajowy potencjał przemysłowo-obronny, przyczyniając się jednocześnie do wzmocnienia zdolności bojowej Wojska Polskiego i wzrostu krajowej gospodarki.

Pierwotne założenia Planu Modernizacji Technicznej, w tym terminy podpisywania umów przedstawiają materiały z konferencji prasowej, udostępnione przez MON w grudniu 2012 roku, tuż po zatwierdzeniu dokumentu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
CITO
środa, 31 grudnia 2014, 07:39

Proces modernizacji armii jest kompromisem pomiędzy oczekiwaniami wojskowych, możliwościami finansowymi państwa. Do tego dochodzą jeszcze uwarunkowania posiadanych technologi czy możliwości ich pozyskania. Oczekiwania że sami będziemy wszystko produkować są w gospodarce globalnej mało realne również ze względów ekonomicznych. Chęć zakup 120 Krabów dla wojska z możliwością ich produkcji w Polsce pokazuje stan polskiego przemysłu obronnego, nie gwarantującego odpowiedniej jakości wykonania. Można oczywiście dobrym polskim obyczajem wszystko krytykować a można też oceniać fakty i wyciągać wnioski. Chęci należy weryfikować z możliwościami. Wydaje się że zakup licencji na kompletny zestaw dla Kraba już na początku programu byłby lepszym pomysłem niż to co się teraz stało bo będziemy mieć hybrydę brytyjsko koreańską z nie pewnym skutkiem co do efektu. Zamiast kupić licencję na całe działo robimy coś co wydaje się dziwne . Moim zdaniem Polskę stać na modernizację do zachodnich standardów ale wymaga to racjonalnych decyzji i wieloletnich planów zakupów jak w przypadku Rosomaka. Określenie priorytetów , wybranie rodzaju uzbrojenia i dalej zakupy po analizie czy lepiej produkować w kraju czy kupić gotowy produkt, lub polonizować po zakupie licencji. Trzeba jeszcze pamiętać że od decyzji do realizacji jeśli chodzi o nowy sprzęt mija trochę czasu bo nowoczesne uzbrojenie nie leży na półce a trzeba je wyprodukować , szybko można kupić sprzęt używany a to nie zawsze wiąże się z oczekiwanym efektem. Moim zdanie 2014 w tej dziedzinie nie był najgorszy.

sasza
środa, 31 grudnia 2014, 07:37

Ja uważam, że najważniejszym problemem przed którym stoi nasza armia będzie umiejętność realizowania ogromnych finansowaych projektów. To odwrócenie tendencji ostatnich, chyba 30 lat, kiedy to wojsko właściwie nie posiadało długofalowego i zaplanowanego finansowania. Wydawanie pieniędzy na poziomie kilkuset miliardów rocznie nie jest wcale takie proste, o czym świadczy sytuacja PKP. Tam musiało dojść do wymiany całego świecznika, bo nikt nie miał odpowiedniej wiedzy dotyczącej realizowania projektów za naprawdę grube pieniądze. Żołnierze, ani kolejarze nie są menadżerami, a w wojsku nie widzę tendencji do dzielenia się władzą z ekonomistami. Oby nie było tak, jak zwykle, że za realizację ogromnych, kosztownych projektów odpowiedzialna będzie anonimowa sekretarka, Pani Grażynka, albo Jola.

miś
środa, 31 grudnia 2014, 16:26

Tak bedzie. Do Polski przylecą fachowcy od wciskania kitu i nasi pracownicy polegną tylko dlatego, że rządząca ekipa upiera się, że tacy ludzie muszą być i koniec, oni nie zwalniają nieudolnych tylko przesuwają na inne stanowiska. Wystarczy jak wyglądał poczatek budowy autostrad kilka lat temu, wielka improwizacja z pomysłami budowania odcinków po kilkadziesiąt kilometrów, gdzie w Niemczech bgudują odcinkami po 5 kilometrów, zgłasza się kilkadziesiąt firm w przetargu i jest z czego wybierać, u nas dopiero po latach się tego nauczyli ale niestety na własnych błędach i naszej kasie (nioe oddana w terminie droga to strata finansowa dla obywateli) a nie obcych.

okapoka
wtorek, 30 grudnia 2014, 17:17

Cóż. Podsumujmy 2014. Osobiście uważam program modernizacji za farsę. Kupiono czołgi, które już na wejściu potrzebują modernizacji .... poza tym są bez uzbrojenia. Tylko w Polsce możliwy jest taki kabaret. Nadal brak nowoczesnej amunicji 120mm, 125mm, 155mm. Zamiast dm63 na horyzoncie polskie kapiszony. Kupiono dywizjon nadbrzeżny czyli ciężarówki z wyrzutniami. I co dalej? Gdzie jest system bojowy do tego? Brak. Znowu wydane pieniądze podatnika na kolejne już wodowanie tego samego zwodowanego kadłuba. Ale co tam, poszło już 1,5mld złoty, no to jak szaleć to szaleć. Modernizacja marynarki wojennej dno. Przeczuwam na dodatek łodzie podwodne bez rakiet manewrujących. Bez komentarzy. Skoro nie będzie zbudowanej polskiej korwety, to gdzie jakiekolwiek plany zakupu przewidywanych 9 korwet rakietowych szybkiego reagowania? Brak. Dalej. Gdzie program modernizacji wojsk pancernych? Dalej w służbie 500 bezużytecznych T-72 i 1500 bwp-2? Dalej. Zamiast planowanych 120 armato haubic, po 15 latach mamy 8 z czego 6 nie nadaje się do użytku. Farsa. Gdzie są nowe myśliwce w miejsce muzealiów Su-22? Brak. Jeszcze jest chyba za wcześnie, choć z końcem lat 90-tych powinno to już być zezłomowane. No ale polata jeszcze do 2026r. Dalej. Gdzie nowoczesny system obrony plot. Krótkiego, Średniego i Dalekiego zasięgu, a oprócz tego systemu i rakiet operujących na pułapie ponad 30km, mogących razić pociski balistyczne. Brak. Gdzie modernizacja kadrowa? Nadal 80% wojska to krawaty, poruczniki, majory i reszta a ilość generałów większa niż w 2,5mln armii chińskiej? dalej. Gdzie jakiekolwiek plany rozwoju sił powietrznych, zakupu nowych eskadr wielozadaniowych w tym samolotów 5gen? gdzie nowe helikoptery? Nie chce mi się nawet więcej pisać. Sukces: 40 pocisków stealth o zasięgu 350km, za 750ml zł. Kontrakty na pontony! patrolowe, Na wozy dowodzenia, no bo te 80% armii naszej trzeba gdzieś wsadzić, No i kontrakty na nowe ciężarówki.Takie priorytety osiągnęło wojsko.

b3rs
wtorek, 30 grudnia 2014, 23:57

Su-22 były zakupione 1984. Po 15 latach się samolotów raczej nie złomuje... I były plany, żeby je zastąpić bezzałogowcami. Samoloty V gen. zostały zaproponowane na 2030. Obecnie nie ma za bardzo co kupować.

K
wtorek, 30 grudnia 2014, 20:40

Daj pieniądze to będą ! - bo Polska nie ma na sprzęt 50 mld zł rocznie do dyspozycji tylko 8.5. =2.5 mld $ 1x nowy czołg leopard 2a7 - lepszych nie ma = min 12 M $ - za te 100 M mieliśmy do wyboru +100 czołgów 2a5 albo 8 nowych... tak - a przecież w służbie mamy dalej t-72! wymiana ich i Twardych na "nówki" = 5,5 mld $ przy założeniu że kupimy je po kosztach produkcji bez jakiejkolwiek infrastruktury czy uzbrojenia - bardziej realna jest kwota 10 mld $ czyli przez najbliższe 4 lata 100% środków na zakupy idzie na leopardy... dodam że wg mnie powinni spróbować kupić jeszcze używane czołgi do remontu od Szwajcarii - mają chyba coś ze 150 na sprzedaż i te 46 a6 od Niemiec co im zostały. nie znam prawdziwych parametrów dm63 ani "naszych kapiszonów", ale Pan też... jakiego systemu bojowego nie ma NDR? - jest w pełni sprawny. Jedyną wadą jest ograniczony zasięg wykrywania celów morskich - ograniczony przez radary naziemne - a AWACS-ów nie mamy (bo potrzeba by kolejnego mld $). co do korwet - z tego co pamiętam (może się mylę) to SLD ? a potem PiS uwalił cały program budowy kilku gawronów obcinając całkowicie środki przez 6 lat? pomijając już sam fakt że 9 korwet od razu jest trochę nierealne - 1 porządna korweta to 200-300mln $ (statek porównywalny do ślązaka to +100 mln $) ale tutaj większość pieniędzy zapłacono za stworzenie w stoczni zdolności do budowy i utrzymanie programu przez 15 lat. nowe samoloty? 5 generacji??? poproszę 4 mld $ - kupimy 32 sztuki helikoptery? będą - w przyszłym roku - w tym nie było kasy dlatego "trochę" przeciągali. armato-haubice? będą - kontrakt podpisany (szkoda że tak długo dali się zwodzić z tymi podwoziami - ale z drugiej strony jaki lament by się podniósł jakby np. kilka lat temu powiedzieli dość - że nie dali czasu "polskiemu przemysłowi" tylko zagraniczne od razu kupują) wozy dowodzenia, ciężarówki czy nawet namioty i pontony też są potrzebne. obrona przeciwlotnicza? znowu... można by kupić dzisiaj gdyby nie fakt że pieniądze na nią będą za jakieś 2-4 lata. a do tego czasu będziemy mieli "dialog"... systemy antybalistyczne dalekiego zasięgu ??? to wręcz amerykanie z ich kosmicznym budżetem nie mają na nie dość kasy. co do dialogów technicznych - jak się nie ma $$$ na zakupy to lepiej prowadzić dialogi i w razie czego móc przyśpieszyć program niż nie robić nic.. a potem na gwałt przygotowywać przetargi bo pieniądze przepadną... co do modernizacji kadrowej - najpierw powinna się odbyć "modernizacja" emerytur - bo teraz żołnierz który siedzi na misji lub na poligonie ma takie same prawa emerytalne jak ten co siedzi w sztabie za biurkiem. np. 3 lata na poligonie = 4 lata do zus-u , 2 lata na misji/3 lata do zus-u, 1 rok w wojskach specjalnych - 2 lata do zus-u, 1 rok pracy w sztabie/kadrach/magazynach/bazach remontowych = 1 rok pracy do zus-u nie mówię ze nie mamy za dużo oficerów... ale to wynika z faktu że kiedyś mieliśmy dużą armię a "ciężko" zwolnić generała. poza tym uważam że naszej armii przydałoby się tak z 15 000 szeregowych żołnierzy więcej bo jest za mała - co pozwoliło by to "wykorzystać" trochę obecną kadrę ( a resztę niestety - zwolnić...).

rabarbarus
wtorek, 30 grudnia 2014, 20:14

Zastanawiam się jak długo jeszcze będzie powtarzana nieprawdziwa informacja o tym jakoby w polskiej armii było więcej generałów niż w chińskiej. Może wiesz?

v2
środa, 31 grudnia 2014, 15:11

Co nam dzisiaj da ten sprzęt skoro i tak ci co będą tym dowodzić będą popełniać jeszcze większe błędy niż nasi podczas II wojny światowej, tam chociaż mieli jakieś doświadczenie po walkach z ruskimi, a tutaj dostajesz po znajomości dostajesz stopnie nie mając w ogóle pojęcia o niczym i wysyłasz ludzi na pewną śmierć, dzisiaj nie ma już takich dowódców jak Żukow czy Guderian trochę nie na miejscu takie porównanie ale jest w tym sporo prawdy, mimo że zasoby ludzkie i sprzętowe 70 lat temu były bardzo duże.

olo
czwartek, 1 stycznia 2015, 16:56

Nie wypisuj dyletantów ruskich którzy wygrywali masakrą swoich żołnierzy i sprzętu. Teraz to NATO ma przewagę liczebną i w konwencjonalnym konflikcie czapkami ruskich by nakryło. Jakby III Rzesza nie musiała walczyć na 3 fronatach to Hitler odbierał by paradę we Władywostoku jeszcze w 1941 roku.

mario
środa, 31 grudnia 2014, 02:40

Powinniśmy kupić thaad

Chasim
wtorek, 30 grudnia 2014, 16:26

Mam nadzieje że podpisywanie umów nie będzie w listopadzie ;) gdy zmieni się ekipa rządząca.

wojak
wtorek, 30 grudnia 2014, 15:59

Już za to,że program modernizacji padł,należałoby zdymisjonować min.Mroczka.

Obywatel
wtorek, 30 grudnia 2014, 18:45

Program nie padł. Min. Mroczek radzi sobie naprawdę nieźle. Kontraktowanie złożonej technologii, zwłaszcza gdzie sprawa dotyczy życia żołnierzy to bardzo odpowiedzialny i trudny proces.

Felipe
wtorek, 30 grudnia 2014, 15:11

A co dzieje się w sprawie nowego Polskiego czołgu PL-01 concept bo ostatnio słuch po nim zaginął nawet na MSPO w Kielcach nic nie było

okapoka
czwartek, 1 stycznia 2015, 16:10

A nic się nie dzieje. To co pokazali to nawet nie był prototyp, to była jedynie makieta (koncept/pomysł/wizja) ze styropianu na podwoziu prawdopodobnie andersa - kolejnego produktu, który nie wszedł do produkcji.

lel
wtorek, 30 grudnia 2014, 18:56

PL-01 Concept to była makieta ze sklejki (prace modelarskie Bumar, zajawka technologii BAE Systems) przyklejona do CV-90, i nie mająca nic wspólnego z wymaganiami wojska. Wojsko rozwija UPG, i na tej bazie będą powstawały nowe pojazdy ... prawdopodobnie (jeżeli o MON i IU chodzi to tak na prawdę cholera wie jakie będą efekty).

Pan m
wtorek, 30 grudnia 2014, 18:36

Po pierwsze PL-01 concept to jak sama nazwa wskazuje KONCEPCJA .Po drugie to nie ma być czołg.A po trzecie opracowanie takiego cudeńka kosztuje i to dużo , za dużo .I na koniec ten pojazd nie powstanie na 99% a jak jakimś cudem powstanie to nie wejdzie do sił zbrojnych RP.

Wojtekus
wtorek, 30 grudnia 2014, 17:43

Nic, to bylo pudlo i w dodatku nie byl to nawet czolg. Ale doswiadczenia nad pracami, podobnie jak i przy Andersie, OBRUM moze teraz wylac wraz z HSW i Koreanczykami na nowy BWP.

enk1
wtorek, 30 grudnia 2014, 17:11

Miejmy nadzieje, że trwają prace nad prototypem. Deklarowano, że taki ma się pojawić w 2016.

Tyberios
wtorek, 30 grudnia 2014, 16:56

A co się dzieje z makietami samochodów koncepcyjnych po salonach? Rozbiera się i utylizuje... Ah i PL-01 nie był czołgiem tylko pojazdem wsparcia.

miik
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:45

Trzeba Putinowi podziękować! Wreszcie nasi decydenci z MON wzięli się za robotę, albo wezmą: pociski JASSM i remont F16, Krab, Homar, pociski do czołgów i haubic, leopard 2a5 i odbudowa 34 Brygady która ma liczyć 2,5 tys żołnierzy, wzmocnienie wojsk na wschodzie kraju, 2 NDR, okręty podwodne + pociski manewrujące, 70śmigłowców wielozadaniowych + ponad 30 bojowych, Wisła, Narew, Ślązak, Kormoran II, nowy BWP, nowy czołg, holowniki i inne. Jest tego dużo ale trzeba nadrabiać straty. Na pewną będą opóźnienia jak to w Polsce bywa, ale lepszy rydz niż nic.

ted
środa, 31 grudnia 2014, 09:48

Przedmówca to chyba spec od propagandy ?!odpowiem : krabów nie ma (może za 5 lat) Homar - to tylko plany F16 owszem ale tylko 48 sztuk (jak by nie patrzeć to z 70 za mało) Leopardy dobrze że jeden generał się odważył sprzeciwić lobby pancernemu , to i tak za mało okręty podwodne - fantazja - może za 10 lat 2 NDR - nie potzrzeba AWACS - wystarcz\y kilka bezzałogowców , ale trzeba też chcieć ! Śmigłowce - to plany + fantazja Wisła i Narew - podobnie Ślązak - skorupa bez wartości bojowej Kormoran - nie podniesie wartości bojowej MW ITP itd. Podsumuję : nie jesteśmy aż tak biednym krajem skoro stać nas np. na pendolino za 2mld i wiele innych niepotrzebnych wydatków. Brak woli politycznej do tworzenia SILNEJ ARMII . Rozpraszanie wydatków na rzeczy zbędne (np. 300 pontonów)

pacodegen
środa, 31 grudnia 2014, 12:44

Polakom nic i nigdy nie może sie podobać, a to za mało pieniędzy, a to za długo, a to za dużo krawatów, generałów, sztabów. Coś w naszym malkontenctwie jest swojskiego. W Polsce nigdy normalnie, albo za dobrze albo fatalnie!!!! To naszego Polaka słowa. Ad rem: co nagle to po diable i tego się IU trzymać musi. A narzekającym, że drogo i długo, że ociężale nie życzę, by musieli podejmować tak odpowiedzialne decyzje, skutkujące w przyszłości poprawą obronności naszego państwa. Sądzę, że żaden z was nie zajmował sie kupowaniem systemów uzbrojenia, bo pewnie nie podjęli byście żadnej sensownej decyzji. Najłatwiej wybrzydzać i opisywać, wylewać frustracje, mieszać z błotem, ale ci co muszą zajmować się zakupami, podejmować decyzje mają tak dużo problemów do rozwiązania i tak dużo hamulców zewnętrznych, jak i nacisków przyszłych użytkowników, zbyt często zapatrzonych w jakieś jedyne rozwiązanie, że trzeba mieć naprawdę zdrowie i chęci, bo często jest tak dużo pomówień, podejrzeń, zarzutów, że można nie chcieć tego robić. Wokół zakupów węszą cały czas ŻW, CBA, ABW, SKW, Prokuratura, jakieś niewydarzone BPA i jeszcze niektórzy posłowie, dający wiarę donosom i lobbystom. Nie chciałbym być w dzisiejszej roli zakupowców. To koszmar. Dobrze, że chcą jeszcze realizować te trudne zadania. No i jeszcze jedna uwaga, istotna bo jakoś mało kto orientuje się, że prowadzenie postepowań wymaga czasu i ludzi. Nie może być tak, by na jednego człeka w roku przypadało 15-20 i więcej postępowań. 3-4 postępowania to norma w przypadku nowych zakupów, nie więcej, tak jest w strukturach zachodnich. Poważnym problemem jest rozpoznanie rynku, wiele armii ma to świetnie zorganizowane, w strukturach zakupowych są potężne wywiadownie, u nas kupa śmiechu. Może kiedyś to się zmieni, ale przecież wszyscy pieprzą o rozrośniętych strukturach administracyjnych, nawet tu na tej stronie. Pewnie i takie są, ale te co wydają ogromne pieniądze muszą być odpowiednio zorganizowane.

ubawiliście mnie do łez, obywatelu!
środa, 31 grudnia 2014, 23:52

Z całym szacunkiem, drogi panie, a gdzie to w Polsce na jednego człeka przypada 15-20 postępowań dot. zakupu sprzętu wojskowego? Armia robi zakupy w biedronce???

efee
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:09

W pierwszym momencie powinno się zająć stanami osobowymi armii. Co nam po nowoczesnym sprzęcie jak mamy 30 tysięczną armię. Wywalić 60% urzędasów, zamiast nich zatrudnić normalnych żołnierzy. Uzupełnić stany osobowe kluczowych brygad, rozformować brygady fikcyjne (zjadające pieniądze sztaby) i zająć się szkoleniem rezerwistów - chociażby 10 tysięcy rocznie, na jakichś 1-2 miesięcznych podstawowych szkoleniach (wakacje, ferie zimowe, weekendy). Wśród młodych facetów, wielu to "nowoczesne" fujary, ale przynajmniej 10-20% to młodzi mężczyźni patrioci (chodzący po górach, żeglujący, wspinający się, survivalowcy, ciężko pracujący - nie boją się trudów poligonowych), którzy z chęcią przeszliby podstawowe szkolenie wojskowe. Mogliby częściowo zasilić niepełne brygady w razie "W", tudzież tworzyć jakieś plutony OT w swoich powiatach/gminach. Moim zdaniem to powinien być pierwszy krok, szczególnie w otoczce "nowej" polityki Kremla, nazywającej nas otwarcie wrogami. Dodatkowo, taki program szkoleń nie byłby zbytnio obciążający dla budżetu państwa (szczególnie po zwolnieniu tysięcy urzędników), a przyniósłby wymierne efekty.

ktoś
wtorek, 30 grudnia 2014, 13:55

Po co te dialogi techniczne skoro i tak wybrane zostały Patrioty, amerykańska armia już ich nie chce, więc jako sojusznik musimy się poświęcić i je łyknąć. A to że nie zestrzelą Iskanderów chyba ma najmniejsze znaczenie, przy transferze gotówki jaki się dokona.

dziadu
wtorek, 30 grudnia 2014, 13:51

Proces modernizacji powoli ale posuwa się do przodu. Najgorsze jest to, że o ile przydało by się odświeżenie sytuacji politycznej w sejmie o tyle jeżeli dojdzie do zmiany ekipy rządzącej to cały plan prawdopodobnie się zawali bo priorytetem będzie wymiana ludzi na stołkach...

enk1
wtorek, 30 grudnia 2014, 17:03

Zapewne. Dlatego tak kluczowe kwestie jak modernizacja nie powinny zależeć od stołków. Prezydent powinien zatwierdzać tak ważne kwestie jak wieloletni dokument modernizacji armii. Nawet jak zmieni się prezydent, to na jego funkcji wywierana jest mniejsza presja mediów czy mniej istotne jest "dobro partii". Będąc bardziej niezależnym, mniej skłonny byłby do zmian tak ważnych inwestycji. Takie rzeczy powinny być w ręku jednej osoby.

ja
piątek, 2 stycznia 2015, 15:42

POlskę nie stać jest na modernizację ale stać na utrzymanie armmi urzędasów komplikujących życie każdego Polaka na wszelakie sposoby

wróg
sobota, 3 stycznia 2015, 14:27

Co jest typowe dla organizacji przestępczej o charakterze zbrojnym.

Bucksik
wtorek, 30 grudnia 2014, 13:42

A po co amunicja do Kraba, skoro dopiero ma być zbudowany na licencji kadłub? A może znów popęka? Czy były jakieś zobowiązania dla producenta amunicji, niezależne od stanu posiadania ( ilości) Krabów? Bo mogło się tak zdarzyć skoro opóźnienie w jego dostarczaniu wynosi kilka lat. Ps. Zastanawiam się co jest tak naprawdę polską myślą techniczną zakupioną ostatnio? Rosomak, F16, Krab, JASSM, NSM, Leopard 2, kolejne nowe śmigłowce. tarcza dla Polski,... Ok. amunicja - TAK. Tacy Rosjanie pewnie 80% sprzętu konstruują sami i potem to wytwarzają, a Polska? Może 25-30%.

Polak
wtorek, 30 grudnia 2014, 15:41

Rosjanie swoją myśl zbrojeniową rozwijają co najmniej kilkadziesiąt lat, łożąc na te cele niewyobrażalne dla nas pieniądze i zasoby ludzkie. My nie mamy w zakresie produkcji sprzętu wojskowego na najwyższym poziomie w zasadzie ŻADNYCH tradycji, na co złożyła się przeszłość naszego narodu od początku XVIII wieku po koniec PRL, czyli ponad 200 lat tragicznej dla nas historii niszczenia potencjału Polaków i Polski, z której jednak potrafimy jakoś się dźwigać i mimo którego balastu jesteśmy w stanie iść do przodu. Nigdy nie pojmę tego dlaczego ludziom takim jak Ty wydaje się, że życie to gra komputerowa i ot tak można od zera stworzyć w ciągu kilku lat technologię na światowym poziomie. A jeśli chcemy skazywać wojsko na zakupy głównie drobnicy, którą dysponuje nasz przemysł zbrojeniowy zamiast topowego sprzętu na świecie jakim są w swoich zakresach wspomniane NSM, JASSM, F17, Rosomak, sami wystawiamy się na ciężkie próby nie mając realnego potencjału odstraszania w stosunku do militarnej potęgi, jaką jest niewątpliwie Rosja - nawet kupując tyle sprzętu nie jesteśmy w stanie całkowicie zrównoważyć tych dysproporcji, a Ty jeszcze narzekasz, że jest tego za dużo w stosunku do polskich zakupów...Jedyną szansą rozwoju naszego przemysłu zbrojeniowego i przeskakiwania o kilkadziesiąt lat w rozwijaniu technologii są właśnie zakupy technologii jak Rosomak, Krab, tudzież SAMP/T (któremu osobiście gorąco kibicuję), a i do tego trzeba ogromnych nakładów wiedzy, umiejętności, zasobów ludzkich i konsekwencji w działaniu żeby mieć zdolność samodzielnego rozwoju tych programów w przyszłości. Innej drogi nie ma, co pokazał projekt podwozia Kraba opierający się w założeniu na postradzieckich produktach...

b3rs
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:29

Polska nie miała 6 niewolniczych narodów, które zrzucały się na jej rozwój przez prawie 40 lat... Nie mamy też tylu zasobów naturalnych jak nasi "przyjaciele" ze wschodu.

Pawel
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:18

Polacy konstruuja o wiele mniej>nikt nie ma jaj zeby podjac decyzje o badaniu i rozwoju a tym bardziej o nadzorze (to chyba jest najwazniejsze) projektow. Wg mnie na tym etapie MON powinien w trybie pilnym uruchomic dwa projekty: pierwszy to dron wskaznik celu dla krabow (i.e laserowy) oraz drugi projekt - wskaznik laserowy w projekcie Tytan. Amunicja to juz troszke bardziej ambitny program ale wg mnie uzycie pociskow z gazo gen o wydl zasiegu i napr laserowego dla zolnierzy jak i dla bsl - to bylby strzal w dziesiatke. Potem pokusilbym sie ostworzenie Kraba o kalibrze powiedzmy 203 mm i pociski o zasiegu powiedzmy 70 km na ciezkim podwoziu kolowym. Wg mnie Tytan za slamazarnie idzie - juz powinni powoli produkowac i wdrazac nieduze partie produkcyjne ewoluujace. Skonstruoowanie broni podobnej do spike z pomoca PZO i WB electronics- to byloby miodzo!!!

BC
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:13

Możesz wymienić te 20% których Rosjanie nie projektują sami? Coś oprócz Mistrali? Bo wydaje mi się, że Rosjanie są bardzo bliżej 100% samowystarczalności a nie 80%.

zxcv
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:00

A tacy Amerykanie 95% sprzętu konstruują sami i sami wytwarzają. Tylko co daje porównywanie 36 milionowego kraju z dwudziestego miejsca na liście PKB z czołówką zarówno pod względem liczby ludności jak i gospodarki

1234
środa, 31 grudnia 2014, 19:25

Redakcji Defence24 oraz forumowiczom reprezentującym wszystkie opcje poglądów i pomysłów na uzdrowienie kondycji Polskiej Armii życzę w Nowym Roku pogody ducha, dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności.

kriss
wtorek, 30 grudnia 2014, 13:38

I wszystko jest opóznione :( Mogliby skonczyć z tymi ciągłymi dialogami technicznymi bo ten program przesunie się do 2030 roku :)

Obywatel
wtorek, 30 grudnia 2014, 16:42

Pewnie że skończyć z dialogami technicznymi. Tak samo jak saper marnuje mnóstwo czasu na wyszukiwanie i odkopywanie miny. Niech po prostu od razu pójdzie na pole minowe i po prostu je wszystkie szybko sprawnie powyciąga i wrzuci na pakę Tarpana. Proste!

b3rs
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:29

Co zamiast tego proponujesz? Losowanie zwycięzców?

mimek
wtorek, 30 grudnia 2014, 14:22

Mnie w ogóle od tego bierze... Startuje Raytheon i Eurosam i teraz będzie X lat dialogów technicznych, 3 lata opóźnień a wygra i tak pewno oferta gorsza wg. ekspertów (jak zwykle). Nie lepiej po prostu po krótkim przetargu zamawiać system (nawet ten gorszy) i za parę lat go "rozstawiać" w Polsce. Moskwa coraz bardziej agresywna się robi (Zbroi się ewidentnie - a po co miałaby się zbroić skoro nikt jej nie zamierza atakować...? pyt. retoryczne oczywiście.) a my będziemy się bawili w robienie opóźnień. Końcem czego okaże się, że 2025 to optymistyczny termin. Jednak pewno wtedy już będziemy zajęci podziemną walką z rusyfikacją, tudzież zbieraniem popromiennych dwumetrowych grzybków w resztkach lasu...

Rambo
środa, 31 grudnia 2014, 11:33

A o zakupie wielozadaniowych pojazdów dla wojsk specjalnych autor nie wspomina, czy zabrakło materiałów na ten temat ???? Dosiego Roku!

NAVY
poniedziałek, 5 stycznia 2015, 12:38

Problem polega na tym,iż my nie wiemy sami czego chcemy a różne sępy krążące po salonach jeszcze bardziej gmatwają sprawę .... A już nie wspomnę o bajkopisarstwie stosowanym przez dygnitarzy i mamona w oczach zaślepiająca zdrowy rozsądek ! Wszystkiego najlepszego w 2015 ' aby przynajmniej mała cząstka aczkolwiek istotna ziściła się nam ....

Mokotów
sobota, 3 stycznia 2015, 00:09

Czytam, czytam i jednego nie rozumiem. Cały czas jest mowa, że mamy za mało pieniędzy na nowoczesne uzbrojenie. To do diabła dlaczego mamy 3 biliony zeta długu?? Odsetki wynoszą chyba z połowę budżetu armii.Nie rozumiem, no nie rozumiem :=((((

kijam
sobota, 3 stycznia 2015, 17:56

Socjal, na który nas nie stać.

wróg
sobota, 3 stycznia 2015, 14:25

Nie my mamy, tylko państwo ma długi. I to państwo nie ma zdolności wytworzenia armii, ponieważ państwa poważne skutecznie to uniemożliwiają. Co nie znaczy że my nie mamy zdolności wytworzenia armii. I tak zawsze się to kończy na tworzeniu armii oddolnie. Ostatnio po tym, jak przyszli tacy od kolczykowaniu krów ^^

egon
środa, 31 grudnia 2014, 17:41

Wydamy 130 mld na zabawki (broń konwencjonalna) i w dalszym ciągu będziemy bezbronni wobec Rosji.Zadna tarcza antyrakietowa i inne bzdety nie obronia nas przed Rosją. Tymi zakupami nabijemy konta zagranicznym koncernom .Jedynym wyjściem jest zbudowanie własnego potencjału nuklearnego ,wiem ze to trudne i kosztowne ale to jedyne wyjście.

AS
piątek, 2 stycznia 2015, 12:22

Jesteś w błędzie broń A to ostateczna ostateczność po użyciu tej broni nastąpi koniec naszej cywilizacji. W konfliktach jest używana broń konwencjonalna i taka może zatrzymać Rosję.

Drzewica
piątek, 2 stycznia 2015, 22:48

Ciągle ta praktyka, że wiele obietnic, a faktyczna realizacja opóźniana o lata. Komu to służy?

wróg
sobota, 3 stycznia 2015, 14:26

A jako niemiecki strateg, wolałbyś zajmować uzbrojoną Polskę czy rozbrojoną?

Tweets Defence24