Reklama
Reklama

Najnowszy indyjski niszczyciel idzie do remontu

16 sierpnia 2014, 11:44
Niszczyciel INS „Kolkata” ma problemy – fot. Indian Navy

W Indiach ujawniono, że najważniejsze systemy uzbrojenia na wprowadzonym z wielką pompą najnowszym indyjskim niszczycielu rakietowym INS „Kolkata” są niesprawne.

Sprawa o tyle bulwersuje, że INS „Kolkata”, pierwszy w serii okręt projektu 15A, był jeszcze kilka tygodni temu oficjalnie reklamowany jako największy i najsilniej uzbrojony niszczyciel indyjskiej marynarki wojennej. Teraz jednak ujawniono, że pomimo opóźnienia w programie (budowa tej jednostki rozpoczęła się w 2003 r.) i oddania okrętu kilka lat po terminie, nadal niesprawny jest jego system obrony przeciwlotniczej oraz brakuje sonaru holowanego.

Oznacza to, że niszczyciel, który miał być głównym elementem zespołu osłony lotniskowców nie jest teraz w stanie sam się obronić przed atakiem przeprowadzonym przez samoloty, rakiety i okręty podwodne. Najbardziej odczuwalny jest brak rakiet przeciwlotniczych dalekiego zasięgu Barak NG, które miały służyć do zwalczania celów powietrznych na odległościach od 0,5 do nawet 100 km.

Pociski te miały być opracowane wspólnie przez Indie i Izrael w ramach kontraktu za 350 milionów dolarów. Indyjskiej organizacji ds. wojskowych prac badawczo-rozwojowych DRDO (Defence Research Development Organisation) nie udało się jednak zbudować silnika, który miał rozpędzić nową rakietę do prędkości ponad 2 Mach. W ten sposób na INS „Kolkata” trzeba będzie zastosować starsze pociski Barak-1, które mogą zwalczać cele powietrzne jedynie do odległości 12 km.

Podobny problem jest z aktywnym sonarem holowanym wykrywania okrętów podwodnych ATAS (Active Electronic Towed Array Sonar). Jest to urządzenie, którego antenę holuje się za okrętem na odległościach minimalizujących zakłócenia od własnego kadłuba oraz na głębokościach poniżej kanału dźwiękowego (gdzie często ukrywają się okręty podwodne). Ponadto miał to być sonar pracujący na niskich częstotliwościach akustycznych – szczególnie skutecznych przy wykrywaniu najnowszych okrętów podwodnych zbudowanych w technice stealth. Takie urządzenie zostało już w Indiach opracowane, jednak teraz trzeba przeprowadzić serię testów okrętowych, dopuszczających do eksploatacji. Badania te jak się przypuszcza mogą się zakończyć niepowodzeniem i dlatego indyjskie dowództwo marynarki już wspomina o koniecznym zakupie tej klasy systemów za granicą.

To jednak nie koniec problemów, które pojawiły się po wprowadzeniu nowego niszczyciela. Jego silniki główne zostały bowiem zbudowane na Ukrainie i teraz z powodu konfliktu z Rosją mogą wystąpić zakłócenia w dostawach części zamiennych, szczególnie w dłuższym okresie czasu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
dr
sobota, 16 sierpnia 2014, 15:34

typowe dla Hindusów rozdete ego, a naprawde to zacofanie, korupcja, lenistwo i tepota.

ito
niedziela, 17 sierpnia 2014, 11:00

U nas tak nie ma. NIGDY!!!

podatnik
sobota, 16 sierpnia 2014, 21:47

Zanim zaczniesz naśmiewać się z Hindusów to poczytaj co się dzieje np. z australijskim programem Air Warfare Destroyer (niszczyciela przeciwlotniczego) - największego australijskiego programu zbrojeniowego! Problem w tym, że w naszych mediach podkreśla się tylko niepowodzenia Rosjan, ew. państw z nimi współpracującymi, a milczy o innych (np. amerykański LCS), by osiągnąć odpowiedni efekt naświetlenia Rosjan.

sharon
sobota, 16 sierpnia 2014, 19:48

napisal Polak... dosc ironiczne...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama