Reklama
Reklama

Najnowsze rosyjskie czołgi na wojnie. T-90 w Syrii

27 czerwca 2016, 12:06
Fot. OsamaK/Wikimedia, CC BY 3.0
Fot. via twitter
Fot. via twitter
Fot. Vitaly V. Kuzmin/Wikimedia, CC BY 3.0

Syryjskie jednostki pancerne otrzymały od Rosjan pewną liczbę czołgów T-90 i T-90A, czyli najnowszych obecnie pojazdów wykorzystywanych w liniowych jednostkach sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Jest to o tyle istotne, że Syryjczykom przekazano nie czołgi w wersji eksportowej, a maszyny w wariantach wykorzystywanych przez rosyjskie wojska regularne - pisze Marcin Gawęda. 

Celem interwencji rosyjskiej w Syrii było wzmocnienie sił rządowych, z czym wiązał się także pewien transfer uzbrojenia. Siłom prorządowym przekazano nieznane ilości sprzętu pancernego, w tym transporterów BTR-82 i czołgów T-72B i T-90. Te ostatnie przekazano z wyposażenia jednostek SZ FR i są to raczej T-90 i T-90A, niż eksportowe T-90S. T-90A to najnowsze czołgi znajdujące się na wyposażeniu liniowych jednostek armii Federacji Rosyjskiej - wprowadzane obecnie T-72B3M to głęboka modernizacja starszych pojazdów, a T-14 Armata nie są jeszcze używane operacyjnie.

Czytaj więcej: Najnowsze wersje T-72. Pancerna pięść wojsk lądowych Rosji

Po raz pierwszy o pojawieniu się w bazie Chmejmim czołgów typu T-90 informowano już z końcem września 2015 r. Zdjęcia satelitarne pokazywały siedem T-90, które kojarzono z ochroną bazy. Z czasem przybywało zdjęć, na których widniały czołgi T-90 w towarzystwie żołnierzy syryjskich lub sojuszniczych.

Późniejsze zdjęcia z rejonu Aleppo świadczyły o tym, że wozy te będą wykorzystywane bojowo, co zostało szybko potwierdzone. Nie jest znana liczba czołgów dostarczonych do Syrii – szacuje się, że jest to nie więcej niż 20-30 czołgów. Istnieje bogata dokumentacja wideo i fotograficzna syryjskich T-90, jednakże głębsza analiza wskazuje, że są to zazwyczaj te same czołgi. Ich dokładne rozpoznanie nie jest łatwe, gdyż większość nie posiada żadnych oznaczeń taktycznych, chociaż niektóre mają numery taktyczne (niektóre „klasyczne” rosyjskie, jak T-90 nr 530 z wyraźnym znakiem taktycznym na wieży, niektóre rysowane naprędce na kadłubie).

Wątpliwości dotyczyły kompletacji załóg. Dzisiaj można stwierdzić, że nie są to załogi rosyjskie, ale syryjskie (ewentualnie inne). Mało prawdopodobne jest, że szkolono Syryjczyków na terenie Rosji – raczej na terenie Syrii. Według nielicznych informacji rosyjskich, szkolenie w obozach w Latakii obejmowało przede wszystkim czołgistów z elitarnej, jak na warunki konfliktu, 4 Dywizji Pancernej. Możemy się domyślać, że wytypowano załogi, które wcześniej walczyły na T-72.

Czołgi T-90 zostały rozproszone wśród oddziałów syryjskich i sojuszniczych i obecnie używane są głównie na froncie w rejonie Aleppo oraz na pustynnym froncie w rejonie Palmyry i Rakki. Przydzielano je do tych oddziałów, które uznawano za doborowe, a więc zachowujące wysokie morale oraz zdolności ofensywne. Według źródeł rosyjskich w rejonie Aleppo skoncentrowano około 15 T-90.

Czołgi te wykorzystywane są do wsparcia własnych pododdziałów piechoty i działają w pojedynkę lub w parze. Z ich działaniem operacyjnym związane są działania propagandowe, mające na celu sprawianie wrażenia, ich niezwykłych możliwości bojowych, w tym rzekomo ogromnej odporności na przeciwpancerne pociski kierowane, np. TOW-2 (pancerz reaktywny Kontakt-5, system zakłócający Sztora). Niewątpliwie T-90 są wozami lepszymi od syryjskich T-72, jednakże biorąc ich niewielką liczbę mają znikomy wpływ na sytuację na froncie.

Dobrym przykładem użycia niewielkiej liczby T-90 przy intensywnym ich „umedialnieniu” jest syryjsko-rosyjska ofensywa na Rakkę. Liczne materiały video i fotograficzne, zwłaszcza pochodzenia rosyjskiego, dotyczące nacierającej wzdłuż drogi Tabqa-Rakka grupy bojowej, na których obowiązkowo widnieją T-90, sprawiają wrażenie siły i mocy zgrupowania. Tymczasem szczegółowa analiza dostępnych materiałów pozwala na stwierdzenie, że pięść pancerną tej kolumny stanowią – 2 T-90 i 1 T-72B!

Czytaj więcej: Operacja Palmyra. Syryjsko-rosyjski sukces

T-90 tego zgrupowania zostały przydzielone operacyjnie do doborowej jednostki „Sokołów Pustyni” (ang. Desert Hawk Brigade). Nieliczne czołgi T-72B, analogicznie jak T-90, też zostały przerzucone do Syrii w ostatnim czasie, jak się wydaje w niewielkiej liczbie. T-90 przydzielono także operacyjnie do „Brygady Tygrysów” (ang. Tiger Brigade), drugiej ochotniczej jednostki uderzeniowej sił prorządowych.

Przy okazji warto wspomnieć o znacznym wykrwawieniu się sił pancernych armii syryjskiej – T-90 działają w otoczeniu pikapów, a nie – jak można by oczekiwać – wspierane przez BTR-y, czy BMP. Zdjęcie działającego razem T-90 oraz BTR-80, prawdopodobnie ze składu 4 Dywizji Pancernej w rejonie Mayer (Aleppo) jest wyjątkiem, a nie regułą.

Pisząc o specyfice operacyjnego użycia T-90 można wskazać, że:
- T-90 rozdzielono wśród wielu pododdziałów i działają pojedynczo lub w parach, a nie większych zgrupowaniach,
- przydzielono je przede wszystkim do tych pododdziałów, które Rosjanie uznają za zdolne do działań ofensywnych,
- wyszkolenie taktyczne załóg pozostawia wiele do życzenia, co przekłada się na mało efektywne ich wykorzystanie bojowe
- wykorzystywanie T-90 ma nie tylko wymiar taktyczny (w sumie niewielki zważywszy na małą ich liczbę i używanie w roli mobilnego punktu ogniowego), ale przede wszystkim propagandowy.

Nieprzygotowani Syryjczycy?

Według jednego z rosyjskich analityków, na pobieżne przeszkolenie syryjskiej załogi T-90, która miała wcześniej doświadczenie w eksploatacji czołgów T-72, wystarczyły nawet 2 miesiące. Oczywiście większy problem był z efektywnym wykorzystaniem pewnych nowych i nieznanych Syryjczykom systemów wyposażenia, np. systemu samoobrony Sztora. Pierwszy film przedstawiający trafienie T-90 kierowanym pociskiem przeciwpancernym – niemal na pewno TOW-2 - wskazuje pewne niedoskonałości w użyciu taktycznym czołgu, w tym systemu Sztora, który był… wyłączony. Przypadek trafienia wspomnianego T-90, którego skutki nie są do końca jasne, poruszył Rusnet. Rosjanie – co oczywiste – gremialnie wskazują, ze amerykańska rakieta (szczególnie ważne, że amerykańska) nie poraziła skutecznie T-90. Według tej wersji pancerz reaktywny „Kontakt-5” zdetonował bezpiecznie głowicę i T-90 bez większych uszkodzeń się wycofał, co potwierdzać ma inny film, rzekomo z owym „trafionym”, T-90. Czołgi przydzielane są operacyjnie, na stałe lub w zależności od potrzeb, do różnych oddziałów.

Dowódca jednej z syryjskich załóg T-90 operującego na terenie pustynnym, w zgrupowaniu uderzającym na Rakkę, chwali czołg za siłę ognia, manewrowość, pancerz i system Sztora. Pomijając już typowe elementy propagandy, o najlepszym czołgu świata, lepszym oczywiście od amerykańskiego Abramsa, T-90 miał zostać trzykrotnie atakowany rakietami, w tym wystrzeloną z RPG-7. Enigmatyczne i mało precyzyjne to określenia, wynika z nich jednakże, że pocisk z RPG-7 trafił czołg – uszkodzenia były nieduże, jednakże członek załogi został ranny w rękę.

Biorąc pod uwagę małe uszkodzenia oraz pustynny teren wydaje się, że T-90 zgrupowania operującego w kierunku Rakki (prawdopodobnie dwa) nie musiały konfrontować się jeszcze z nowoczesnymi ppk. Wspomniany Syryjczyk mówił także o małej liczbie tych czołgów oraz – co jest dość ciekawe – o potrzebie usprawnienia procesu szkolenia (jego wysłużenia?). Są pewne problemy z efektywnym wykorzystaniem nowoczesnych i wcześniej Syryjczykom nie znanych systemów, takich jak systemy kierowania ogniem, czy zakłócający Sztora. Oczywiście chodzi o efektywne wykorzystanie tych systemów w boju. Przypadek, w którym promienniki systemu samoobrony TSzU-1 Sztora-1 nie pracowały i czołg został porażony świadczą o tym, że są z tym pewne problemy.

Syryjskie załogi, prawdopodobnie także z 4 Dywizji Pancernej, szkolone były w obozach na terenie Tartus i Latakii. To tłumaczyłoby dlaczego pierwsze T-90 widziane były w bazie Chmejmim we wrześniu, zdjęcia z rejonu Aleppo pochodziły z listopada, a pierwsze udokumentowane walki na tym froncie ze stycznia/lutego 2015 r. Wprawdzie niektóre źródła sugerują, że Syryjczycy szkoleni byli w Rosji, ale wydaje się to mało prawdopodobne.

Pierwszy zdobyty przez rebeliantów T-90 przypada na czołg przydzielony operacyjnie do oddziału „Tiger Force”. T-90 zdobyty został około 9 czerwca 2016 r. w rejonie Mallah Farms, na północ od Aleppo, przez formację Harakat Nour al-Din al-Zenki.  

Marcin Gawęda

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 61
KM
wtorek, 11 grudnia 2018, 01:53

JAJ WIDZIAŁEM PIERWSZĄ WERSJE FILMU - NAPEWNO WRÓCIŁ DO CZOŁGU CZŁONEK ZAŁOGI KTÓRY Z NIEGO UCIEKŁ PO WYBUCHU, NIE PAMIĘTAM CZY CZOŁG SIĘ COFNĄŁ ALE WYDAJE MI SIĘ ŻE TAK, CHOĆ GŁOWY NIE DAM. WĄTPIE BY ABRAMSY MOGŁY ZADECYDOWAĆ O LOSACH WOJNY W STARCIU Z RÓWNORZĘDNYM PRZECIWNIKIEM. JUŻ II WOJNA POKAZAŁA ŻE LEPSZE COŚ TAŃSZEGO I DOBREGO NIŻ BARDZO DOBREGO ALE MAŁO I BARDZO SKOMPLIKOWANEGO. WIDAĆ TO TEŻ DOKŁADNIE OBECNIE PO AFGANISTANIE GDZIE 70% MISJI TRANSPORTOWYCH WYKONUJĄ TE ZŁE RUSKIE HELIKOPTERY KTÓRE NIEMALŻE ŚRUBOKRĘTEM MOŻNA NAPRAWIĆ W PRZECIWIEŃSTWIE DO HELIKOPTERÓW USA KTÓRE TRZEBA ODSYŁAĆ DO USA NA NAPRAWĘ I TO W WARUNKACH GDY NIE TOCZY SIĘ REGULARNA WOJNA. W IRAKU ABRAMSY - CZOŁGI III GENERACJI, STARŁY SIĘ Z T72 - CZOŁGAMI II GENERACJI WYPOSAŻONYMI W POCISKI KTÓRE RUSCY WYCOFALI W 1976 CZYLI 30 LAT PRZED KONFLIKTEM JAKO NIESKUTECZNE. SKUTECZNY DYSTANS OGNIA ABRAMSA 4 KM, T72 - 2 KM TYLE ŻE T72 DODATKOWO BYŁY WYPOSAŻONE W NAKIEROWYWANE LASEREM RAKIETY SKUTECZNE NA DYSTANSIE 6 KM PRZED KTÓRYMI W OWYM CZASIE ABRAMSY NIE MIAŁY ŻADNEJ OBRONY ALE RUSCY RAKIET IRAKIJCZYKOM NIE SPRZEDAWALI WIĘC NIE WIADOMO JAK BY SIĘ TO SKOŃCZYŁO. NATOMIAST RUSKIMI RAKIETAMI CHYBA KOLIBR W IRAKU ZNISZCZONO COŚ 20 ABRAMSÓW - TAK GDZIEŚ PRZECZYTAŁEM WIĘC NIE WIEM CZY TO PRAWDA.

zLoad
środa, 29 czerwca 2016, 17:44

U nas (w Polsce) trzeba kolejno produkowac najprostsze pojazdy jezdzace z WLASNYCH PLANOW. Potem kolejno je ulepszac , rozwijac DRZEWO TECHNOLOGICZNE. Jak my podwozia nie umiemy zrobic zeby jezdzilo to lepiej nic nie modernizowac. TYLKO WLASNE KONSTRUKCJE

Mk
czwartek, 14 czerwca 2018, 15:52

Za dużo WOT...

Vvv
środa, 29 czerwca 2016, 20:34

Czyli jakie? Kto za to zapłaci i kto bedzie ja to czekał? Czy obronność kraju ma leżeć bo kilka firm chce wegetować z wiecznych konferencji i ciągłych obrotnic ze od teraz to bierzemy sie do roboty?

zLoad
środa, 29 czerwca 2016, 17:42

Chca sprawdzic w realnym boju ich mozliwosci?

Podbipięta
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 21:10

SKO,BMS,APU ,RADIO ,maskirowka berberysowa i dobra ammo / plus co najważniejsze wyszkolenie i wola walki /i na naszych mazursko -podlaskich polach i lasach możebnym jest z kartonowego tanka każdego Moskala odstrzelić/szczególnie w obronie/

Jacek
wtorek, 28 czerwca 2016, 12:56

Doświadczenia wyniesione z konfliktów zbrojnych, takich jak wojna w Donbasie, czy w Syrii, niekoniecznie muszą sprawdzić się w pełnoskalowym starciu militarnym na europejskim teatrze działań wojennych. W wymienionych konfliktach zbrojnych uczestniczą w przeważającej części wojska wyposażone w sprzęt wojskowy starszych generacji. Dlatego nie do końca otrzymujemy odpowiedź w zakresie wyniku pojedynku: czołg podstawowy vs. przeciwpancerny pocisk rakietowy. Ponadto większość żołnierzy walczących stron reprezentuje poziom profesjonalizmu wyraźnie niższy od armii państw NATO i Federacji Rosyjskich. Należy również wziąć pod uwagę fakt toczącej się wojny propagandowej, która polega m.in. na szerzeniu dezinformacji...

vvv
wtorek, 28 czerwca 2016, 13:39

konflikt na ukrainie pokazal wpiecie mbt w inne formacje i ze nadal jest to bardzo skuteczny pojazd. piechota bez wsparcia czolgow jest tylko miesem armatnim

chorąży
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 20:26

Szanowni, no i rusofoby: Poza jednym z dyskutantów żaden z Was nie zapoznawał się z seria artykułów na temat t 72 z NTW, a szkoda. Tam w przystępny sposób opisano typy, modernizacje, perspektywy, a w ostatnim numerze plusy i minusy t 72. Szczerze polecam aby zapoznać się. Twierdzicie, że t-90 to "stary" t-72 z nową spawaną wieżą. Pomijając ze to końca prawda, zadam pytanie: a dlaczego Polska nie idzie tym pozornie głupim torem ? Podwozie "wycofanych" t72 z nową wieżą ?! A co do ostatniego artykułu, to poza porównaniem skuteczności uzycia od 1 wojny w Czeczenii do Syrii, także pojawiły sie tam spekulacje, jak działą ten instalowany w Syrii, na technice "gołębnik". Jeżeli te spekulacje są prawdziwe to "system" ten atakuje najsłabszy fragment susyemu p-panc. Czyli co ? ano wzrok operatora.

Davien
wtorek, 28 czerwca 2016, 13:10

Oryginalna nazwa T-90 to T-72BU a u nas mozliwa bylaby jedynie modernizacja T-72M/M1 ktore sa o wiele gorsze niz T-72B

straszny chorąży
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 22:29

Ponieważ nie ma to sensu. Najmniejszego. ZMienisz wieżę i co z zawieszeniem, napęsdem, armatą, ukłądami stabilizacji. itp? Koszty olbrzymie a efekt mizerny w porównaniu do kosztów. Rosjanie mieli nowsze wersje T-72 i w ich sytuacji modernizacja była lepszym wyjściem pod względem koszt-efekt niż budowa nowych T-90. I to wszystko. My modernizujemy, słusznie, Leopardy. T-72M1 są nie warte inwestowania jakichkolwiek pieniędzy, Twarde poza tanimi, kosmetycznymi zmianami i lepszą amunicją także nie. W (dalekiej pewnie - niestety) przyszłości zostaną zastąpione nową platformą.

ZpSo
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 21:12

t-72b3 to całkiem udana modernizacja czołgu rodziny t-72 tylko ignorancji, temu zaprzeczą. Po za tym już powstała nowa modernizacja czołgu t-72b4.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
środa, 29 czerwca 2016, 00:12

"45" ma racje tez stawiałbym na dynamikę czołgu i T-72 nie spisywałbym na straty ale poddał modernizacji np.. zastosowanie wariantu jordańskiego,czyli posadzenie na kadłubie wieży bezzałogowej z działem RUAG 120mm CTG L52. Tak właśnie Jordania zrobiła z pozyskanymi z Wlk.Brytanii czołgami Challenger ..CO NAJWAŻNIEJSZE: RUAG CTG daje identyczną szybkość wylotową pocisku jak Rheinmetal 120mm L55 i posiada automat ładowania.Do tego nasz przemysł ma przećwiczone opracowanie wieży do tej armaty przy okazji programu Anders...Apropo załogi tak zbudowanego czołgu ...usadowiłbym ją w koszu .Oczywiście amunicji byłoby dużo mniej ale czołgi te w sam raz byłby doskonałym wsparciem i co najważniejsze po modernizacji odpowiadałyby współczesnemu polu walki ...czemu tak pisze bo mamy dużo t-72 i warto byłoby pomyśleć nad jego modernizacją a nie jak niektórzy oponenci od razu by go złomowali lub sprzedawali trzecim krajom

racjus
środa, 29 czerwca 2016, 11:15

Nasz T-72 poza oczywistymi wadami (stabilizacja armaty, kiepskie SKO i brak nowoczesnej amunicji) co można zlikwidować wymianą armaty ma także inne wady, czyli słaby pancerz, niską przeżywalność załogi po przebiciu pancerza, raczej kiepska dynamika (powiedzmy, że to najmniejsza wada bo Rosjanie też dynamiką "nie powalają"). Co do dynamiki T-72 to stosunek mocy do masy wynosi 19 KM/t, Twardy ma 850 KM po podrasowaniu, stosunek mocy do masy wynosi 18,47 KM/t (13,8 kW/t) dla porównania w przypadku Leoparda stosunek masy do mocy wynosi 27,27 KM/t. Więc o jaką dynamikę T-72 chodzi? Jeszcze można rozważyć moderkę Twardego (wymiana armaty wraz z stabilizacją, wymiana częściowa/całkowita SKO, system gaśniczy, ew łączności), jeśli by się dało jeszcze pozyskać w miarę nowoczesną i tanią amunicję np. w kooperacji z Ukrainą można to rozważyć, o ile koszty nie będą zbyt wysokie (ok 5-6 mln na czołg) ale obawiam się, że T-72 nadaje się ew już tylko do zadań tyłowych (działania przeciwdywersyjne) i po prostu bardziej opłaca się poczekać na czołg nowej generacji lub dokupić używanych Leonów.

kol
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 20:01

zaraz zaraz a kiedy najnowocześniejszy f-35 zostanie wykorzystany w walce?

Podbipięta
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 23:42

Jak opracują armatę dlań i pociski podkalibrowe.

Vvv
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 18:36

Poprawka sa udokumentowane 2 zniszczenia t-90a przez tow-2a

chorąży
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 21:54

Nie ma udokumentowania zniszczenia, jest udokumentowane 1 zdobycie przez al-nusre.

dropik
wtorek, 28 czerwca 2016, 11:46

a co z z czołgiem o nr 21-4? ten rzekomo dostał się w rece Al- Nursy , w maju (uszkodzony)

jaś wędrownik
wtorek, 28 czerwca 2016, 11:32

Syryjskie wojska dostały nowy dla nich nabytek - czy dobrze poprowadzą te czołgi przeciw rebeliantom z ISIS . Okaże się po działaniach pod dowództwem Rosjan .Przy małym opancerzeniu ISIS - powinni tą batalię wygrać , ale jak to bywa nie doświadczone wojsko w boju inaczej reaguje . Tym bardziej że Tureckie lotnictwo już tak ochoczo nie lata w tym rejonie. Widać kilka miesięcy obecności w Syrii i na Morzu Śródziemnym rosyjskich systemów przeciwlotniczych S-300 a zwłaszcza S-400 które swoim zasięgiem obejmują 1/3 terytorium Turcji w połączeniu z sankcjami gospodarczymi skłoniło Erdogana do przemyśleń. Ba nawet do przeprosin władz na Kremlu - za strącenie samolotu SU-24 . Każde uzbrojenie jest dobre jak się go dobrze zastosuje . Czy to nasza armia - czy inna armia ?

ekspert z wozu
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 14:54

Czołgi T-90 wytrzymują trafienia z TOW 2 w Syrii. Oczywiście nie ma czołgów niezniszczalnych, każdy czołg można zniszczyć wieloma trafieniami z ppk lub butelką z benzyną, wszystko zależy od masy czynników, wyszkolenia załogi itd. Np. sztora nie była włączona kiedy czołg otrzymał trafienie, ten system pobiera dużo energii więc nie jest włączony przez cały czas trwania akcji, albo Syryjczycy mają z tym jakiś problem, nie wiem. W każdym razie działonowy spanikował, opuścił czołg po trafieniu, następnie (pewnie za rozkazem dowódcy który oceniał uszkodzenia) wrócił do wozu i czołg odjechał. Syryjskie załogi nie są tak wyszkolone jak rosyjskie to pewne. To ze Rosjanie dali im te kilka czołgów to na przetestowanie. Faktem jest że T-72B3 i T-90 mają dwa razy grubszy pancerz zasadniczy od np. T-72M1 (na którym bazuje PT-91) odporność pancerza czołowego wynosi 830 mm RHA (dla porównania "twardy" - 400 mm RHA). Czołgi te posiadają też inną stabilizację, inną armatę (nowszą), inny pancerz reaktywny (u nas "erawa" daje tylko tyle że od czoła naszego PeTeka nie załatwi jakiś sołdat z RPG, tylko tyle) Inną amunicję, Rosjanie mają np. ogromne ilości amunicji ze zubożonym uranem uranem, zdolną przebić metr pancerza, pod czas gdy do naszych PT-91 są średnio po dwa naboje na czołg o przebijalności 500 mm, reszta po 300 mm. Jak widać T-72 nie jest równy innemu T-72. na 1000 pojedynków PT-91 vs T-90/T-72B3 może 1 raz wygrałby petek przy sprzyjających okolicznościach. "Twardych" to by nawet Ukraińcy nie wzięli, za darmo...

edi
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 23:51

Nie kłam bo były zdjęcia odholowanego z uszkodzeniami nie pozwalającymi na dalszą walkę bez remontu.

citizen
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 16:21

Grubo się mylisz... http://www.defence24.pl/206492,ukraincy-gotowi-do-modernizacji-t-72-do-standardu-pt-91-twardy Nie jest tajemnicą, że polskie T-72 oraz PT-91 czeka przebudowa/modernizacja do nowego standardu, który nazwijmy roboczo PT-91M2. Przez to na składzie WL pozostaną PT-91M2 oraz Leopardy (i trochę T-72 w rezerwie), a więc na kilkanaście lat będzie spokój jeśli chodzi o czołgi. 15 lat to wystarczający czas dla Polski na opracowanie czołgu podstawowego nowej generacji. A gdyby przebudowa T-72 do standardu PT-91M2 nie miała sensu to by WL sięgnęły po kolejne Leopardy...

loki
wtorek, 28 czerwca 2016, 01:16

No właśnie skoro T90 jest to taki dobry czołg to dlaczego Rosjanie nie zamówili tego więcej tylko bawią się w moderkę T72 i planują za kilka lat wprowadzić T14.

piotr
wtorek, 28 czerwca 2016, 01:37

bo im sie to nie opłaca mają bardzo dobre t-72b3 i jeszcze lepsze t-72b3m lub jak kto woli t-72b4 pod niektórymi względami lepsze od t-90 a za rogiem jest armata.

yaro
wtorek, 28 czerwca 2016, 01:14

Niewątpliwie T-90 są wozami lepszymi od syryjskich T-72, jednakże biorąc ich niewielką liczbę mają znikomy wpływ na sytuację na froncie. -------------------------- Zgadza się, jednak filmy dostępne yt pokazują wyraźnie, że przy włączonej sztorze TOW-2 głupieją, do tego do obejrzenia jest film gdzie czołg dostaje w wieżę bez włączonej sztory i załoga przeżywa, jest tez film w którym T90 dostaje w silnik i cały wybucha, niemniej T90 w Syrii pokazał, że ta jego modernizacja jest na wysokim poziomie, oczywiście rusofoby tu zaraz się zlecą, co nie zmienia faktu, że Rosjanie mają dalej bardzo dobry czołg po głębokiej modernizacji na który NATO nie ma za dobrej odpowiedzi. Nie ma sie co dziwić, że Niemcy rozpoczęli testy nowej armaty kalibru 130 mm do Leopardów, z czegoś taka decyzja się wzięła i się wcale nie ma się co dziwić, że być może z materiałów operacyjnych dostępnych z Syrii.

WESOŁE USA
wtorek, 28 czerwca 2016, 19:54

Zeczywiscie, ruscy włącza sztore, i już ich czołgi będą nie do pokonania heh. Mam pytanie yaro, czy ten ruski "cud" techniki T 14 armata, też będzie miał taką sztore, czy czolgisci zasłania go zwykła kotara, i będzie niewidzialny ??? ......ciekawe jakie bajki jeszcze wymyślisz.

Davien
wtorek, 28 czerwca 2016, 13:05

Akurat Sztora na TOW-2 nie dziala, wiec daruj sobie bajki. Dziala na starsze TOW i ITOW.

QDark
wtorek, 28 czerwca 2016, 03:56

Jesteś jasnowidzem ? Bo na tym filmie ledwo wydostaje się tylko jeden z załogi i widać, że nie bez problemów. Jedynie co może dziwić to, że nie wybucha, jak reszta ruskiego złomu. Widocznie nie trafił w magazyn...

45
wtorek, 28 czerwca 2016, 17:31

Ruscy idą w standaryzacje,czyli ujednolicenie sprzętu.T-90,80,poszły do rezerwy materiałowej jak znajdą kupca to pójdą for sale.Przy regulaminowym użyciu czołgu rakietą go nie traficie./czołgi działaja masą i pod osłona artylerii.W Syrii czołg to pojazd wsparcia tak jak i na Ukrainie.Sztora jest na sprzedaż bo mają nowe systemy.Problem z czołgami jest jeden.Czy lepiej mieć więcej słabszych,czy też mniej lepszych.To jest decyzja Armii.Ja wybieram teciaki tylko z tego powodu,Leo dla nas to wóz za cięzki.Stalin ograniczył masę czołgu do 46 ton.Nie rozumiem tylko Was ,Teciak i jego klon PT-91 to idealny czołg dla naszej armii.Zamiast pchać forsę w Leo trzeba zmodernizowac go.Leo jest fajny ale to wóz na europę zachodnią a nie nasze błota.

racjus
wtorek, 28 czerwca 2016, 18:12

Wyjdź przed dom/mieszkanie i rozejrzyj się. Widzisz jakieś błota? Skąd ci się wzięły jakieś błota, w Polsce średnie opady roczne to 500-600 mm to niewiele jak zostają nam jakieś błota to robimy z nich park narodowy. Co do masy ktoś ci już to wyjaśnił poniżej. Pozwól, że rozwinę temat. Masa czołgu ma duże znaczenie logistyczne np. musisz znaleźć odpowiedni ciągnik i naczepę do przerzutu techniki ciężkiej (cena ciągnika/naczepy i mniejszy wybór w miarę większej masy dopuszczalnej), mosty (musisz znaleźć takie, które mają odpowiednią wytrzymałość jeśli chcesz przerzucać czołgi nimi), mosty towarzyszące (jest to duży problem oddziałów inżynieryjnych, które muszą zakupić odpowiednie mosty szturmowe, pontonowe o odpowiedniej nośności), masa może mieć też wpływ na inne środki transportu (morskie, kolejowe itd.). Natomiast masa przy odpowiednimi stosunku jej do mocy, nie ma ŻADNEGO znaczenia bojowego.

WESOŁE USA
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 14:31

Rosyjski czołg T 90 jest najlepszy na świecie, bo tak twierdzą rosjanie, heh. W przyszłości najlepszym czołgiem świata, będzie T 14, bo tak twierdzą rosjanie heh, najlepszym mysliwcem świata, będzie SU T 50, dlaczego ? ,bo tak twierdzą rosjanie heh. Uważam, że ruscy są zeczywiscie najlepsi na świecie, ale w stosowaniu propagandy. Teraz często pewnie, będą pojawiać się artykuły o tym jak to dzielnie walczą ruskie czołgi i żadne Abrams'y i pociski USA im nie straszne i inne bzdury, a fani ruskiej techniki będą się zachwycać.

pol
środa, 29 czerwca 2016, 18:50

masz 100% racji - wszystko co ruskie jest najlepsze :) mistrzowie najszybszych zegarków i największych mikroprocesorów :) a co ruskie trolle powiedzą na porównanie moskwicza czy łady do np porsche ??? :) ruskich nowoczesna technologia , to jak Yeti - niby jest , lecz nikt nie widział :) pozdr.

Kiks
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 14:17

"Uszkodzenia były nieduże, jednakże członek załogi został ranny w rękę." Zatem doszło do przebicia bądź znacznego odkształcenia pancerza z przeniesieniem sił dynamicznych do wewnątrz. Zresztą co to znaczy "ranny w rękę"? Drzazga mu weszła? Każdy czołg da się zniszczyć. To kwestia czasu i kolejnej rakiety.

ja bym się na miejscu Rosjan tak nie podniecał
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 23:24

Nie trzeba żadnych rakiet. Unia Europejska i Honeywell po cichu wprowadziła do powszechnego użytku substancję, które rozpuszcza metale, szkło, kości ( doskonale wchłania się przez skórę i wywołuje zgon po 3 - 4 godzinach ). Oczywiście Unia - jak to Unia - miała same dobre intencje, a teraz okaże się, ze podpalając zwykły samochód i lejąc na niego wodę, jesteśmy w stanie rozpuścić czołgi, celowniki, okulary i załatwić czołgistów i wszelkich innych atakujących. No chyba, że będą mieli pancerz ze złota, platyny, osmu, wolframu, renu lub ołowiu. Liczy się kierunek wiatru, a ten jest najczęściej wieje z zachodu na wschód. Fajne jest to, ze gaz jest niewidoczny, więc agresorzy nie zorientują się, że owiewa ich kwas fluorowodorowy, no chyba, że zeżre im okulary lub zaczną się łamać kończyny. A to wszystko pod hasłem - a jakże - ekologii.

E[p]
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 21:30

Czlowieku wiesz w ogole czym jest fala uderzeniowa ? Podczas np zamachow bombowych czesc ofiar jest martwa mimo ze nie ma widocznych zadnych zewnetrznych obrazen. To dlatego ze cisnienie jakie spowodowal wybuch jest w stanie niszczyc organy wewnetrzne bez fizycznego kontaktu z odlamkami. Ta sama technike stosowali np Amerykanie podczas desantu w Normandii kiedy pod niemieckie bunkry podstawiali ciezarowki wypelnione materialami wybuchowymi. Zolnierze mowili ze w bunkrach znajdowaly sie ciala niemcow bez zadnych zewnetrznych obrazen. Fala uderzeniowa zabila ich mimo ze znajdowali sie za solidnym murzm z zelbetonu. Biorac pod uwage energie wybuchu (widac to na filmie) na pewno nie da sie uchronic zalogi przed obrazeniami a w najlepszym stopniu przed ogluszeniem badz panika. Oczywiscie nie mam zielonego pojecia o tym czemu zalogant doznal obrazen reki ( zapewne tak nak ty ) ale nie implikuje to w zadnym stopniu przebicia pancerza przez pocisk.

Murmus
wtorek, 28 czerwca 2016, 00:14

Zawsze możemy przerobić nasze T-72 na ciężkie BMP (coś na kształt Achzarita lub BTR-T). Ewentualnie do tego stworzyć coś na kształt BMPT "Terminator". Mamy dużo podwozi w dobrym stanie które warto by w jakiś sposób sensownie wykorzystać.

Podbipięta
wtorek, 28 czerwca 2016, 12:08

Ale lepiej mieć T 72 z armatą niż onego Terminatora.I to jest bezdyskusyjne.

GUMIŚ
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 13:59

T-90 to tylko marketingowa nazwa zmodernizowanego T-72 ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Rosjanie sprzedają T-90 każdemu kto chce zapłacić za niezły a tani i prosty czołg. Wysyłka do Syrii tego sprzętu ma pokazać jego walory bojowe w starciu ze słabo uzbrojonymi powstańcami i zwiększyć eksport rosyjskich czołgów. T-90 nie zawiera żadnych wielkich tajemnic technologicznych i nie jest najlepszym MBT na świecie o pancerzu niemożliwym do przebicia , dlatego Rosjanie chętnie go eksportują.

E[p]
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 21:32

Troche mi to przypomina walke pomiedzy "doskonalymi" Tygrysami a "niedoskonalymi" Shermanami i T-34

edi
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 23:54

T-90 nawet Ruscy nie chcieli bo jest awaryjny,drogi i nie lepszy niż zwykłe modernizowane T-72 B3. Przecież już nie kupują i czekają aż za 20 lat będą mieli ze 100 Armat :)

edi
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 13:19

Pewnie jakby Wolni Syryjczycy mieli Jevelin albo Spike to znowu latały by wieże tych podrasownych T-72.

efe
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 16:14

Wystarczyłoby TOW 2B (a nie 2A - jak to miało miejsce w opisywanym przypadku)... I znowu byłyby fajerwerki z magazynów amunicji.

Type79
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 14:37

Nie sądzę. T-90 to dobry czołg co walki w Syrii pokazały a (nie)szczęście jest ich mało.

poznaniak
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 23:33

Z tego artykułu wynika ,że rosyjskie czołgi są nadal w gronie najlepszych na świecie i absolutnie nie należy ich lekceważyć.Myślę ,że nasze leosie po modernizacji będą maszynami lepszymi od t 90 i dlatego należy wykorzystywać wszelkie okazje i skupywać wszystkie wystawione na sprzedaż leopardy 2a4 i 5,pózniej wykonując na nich modernizację.Koniec bajek o modernizacji t 72 przez o zgrozo nasz przemysł-to temat zamknięty i szkoda kasy na to.Zair czy Kenia chętnie odkupią nasze t 72 tak jak kupiły bwp2.W środku Europy jest miejsce tylko dla najlepszych czołgów-nie ma miejsca dla wynalazków typu wwo czy czołg kołowy.Martwią mnie tylko dwie sprawy -jak skończy się starcie t90 z naszym spike i czy amunicja leosia przebije pancerz t 90.Jeśli nie to czas pomyśleć o rdzeniu uranowym-w czasie II wojny sąsiedzi wybili nam 6 mln.obywateli więc skończmy z sentymentami,tym bardziej ,że uran mamy na miejscu.

pol
środa, 29 czerwca 2016, 13:11

nie nie , czytaj ze zrozumieniem , z tego artykułu wynika że ruskie dobre czołgi to tylko propaganda . Na yt jest pełno filmików jakie to one są super , nie ważne czy t 72 ... czy t 90 to jest po prostu " królestwo latającej wierzy " i nie od parady jest nadal aktualne powiedzenie " przerąbane jak w ruskim czołgu "

vvv
wtorek, 28 czerwca 2016, 12:50

dm-63a1 przebija t-90/90a. spike trafiajac od gory ma bardzo duza szanse ze trafi w amunicje wiec t-90 leci w drzazgi. w syrii sa juz 2 filmiki zniszczonych t-90a po trafieniu przez tow-2a (a mialy byc takie odporne) :)

45
środa, 29 czerwca 2016, 20:04

Na koniec,jaki jest nasz teciak to nie wina konstruktora tylko MON-u.Każda konstrukcja wymaga moderki czyli kasy.Dotyczy to także Mig-29.Trzeba się zdecydować co chcemy mieć i na totrzeba znaleźć kasę.Najłatwiej płakać że złom.Ale prawda jest jedna na nowe nie ma i szybko nie będzie forsy,bo kolejka po forsę do ministra finansów jest długa:NFOZ,ZUS,Górnicy,Rolnicy....MON na końcu bo wojny i tak nie będzie to po co?

vvv
czwartek, 30 czerwca 2016, 18:38

a niby dlaczego MON? a to MON odpowiadal za to ze rosjanie sprzedali nam t-72a a nie t-72b?

Jacek
czwartek, 30 czerwca 2016, 20:31

W czasie wojny w Syrii ugrupowania rebelianckie należące do tzw.umiarkowanej opozycji uzbrajane są w amerykańskie przeciwpancerne pociski kierowane BGM-71C TOW, BGM-71D TOW-2 oraz BGM-71 TOW-2A z arsenałów Arabii Saudyjskiej i Kataru. Sami Amerykanie przyznają przy tym, że dopiero najnowsze wersje tj. TOW-2B i TOW-2BAro są odporne na zagłuszenia emitowane przez czołgowy system ochrony aktywnej TSzU-1-7 Sztora. Ponadto wprowadzony został nowy APS Sarab-1 (Miraż-1), który montowany jest na syryjskich czołgach i bojowych wozach piechoty. Na chwilę obecną nie jest znany żaden (sic!) przypadek trafienia ppk TOW w pojazd wyposażony w ten system aktywnej ochrony.

pasazer bwp
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 22:44

Czy mamy plany na ewentualność napaści z kierunku zachodniego?

zLoad
piątek, 1 lipca 2016, 23:49

Tak - 1) armia niemiecka wychodzi poza granice kraju, spolecznosc muzulmanska zaczyna szabrowac wszzystko - szybko wojsko wraca. 2) rzad Niemiec rozwiazuje kwesie muzulmanski - swiat sie rzuca na ten kraj - nik tnie bedzie czekal na powtorke historii

Moon
wtorek, 28 czerwca 2016, 01:56

Z całą pewnością macie, w końcu trenowaliście atak bronią jądrową na Warszawę.

E[p]
wtorek, 28 czerwca 2016, 00:41

Tak samo jak w 1939- nie.

45
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 22:18

To oferta handlowa dla potencjalnych klientów.Porównanie Leo czy Abramsa do tego wozu świadczy tylko o wiedzy autora tego porównania.Ja proponuję porównac pluton Leo2 czy Abramsow do kompanii Teciakow.I napiszcie że teciaki nie mają szans.Czołg to armata w obrotowej wieży /opancerzonej/zamontowanej na opancerzonym podwoziu.A jeszcze jedno ruscy je używaja jako element triady.2+1+1czyli dwa pułki piechoty,jeden czołgi i jeden artylerii lub w pancernych dwa czołgi jeden piechota i jeden artyleria .Zachod operuje batalionami w brygadach.Teciaki użyte zgodnie z taktyką dla nich opracowaną są więcej niż OK.A...w wojsku nie istnieje pojęcie lepszy gorszy.Każda broń oprócz zalet ma wady,wg mnie podstawową wadą Leo jest masa,a Abrams na nasze warunki to nieporozumienie to pustynny czołg.

Trolhunter
wtorek, 28 czerwca 2016, 08:56

Dlaczego chcesz porownywac pluton do kompanii? Przeciez to absurd. Masa czołgu nie jest wadą, jesli w tej masie znajduje sie silnik zapewniajacy odpowiednia mobilność to dlaczego masa miala by być wadą ? Tak samo mozna by napisac ze wadą T14 jest masa. Prawda jest taka ze L2 jest w zasadzie pod kazdym wzgledem lepszy od t-72/t-90. Jest lepiej opancerzony, ma lepsza armate, jest bardziej mobilny, bezpieczniejszy, zapewnia wiekszy konfort załogi,jest prostrzy w serwisie i mniej awaryjny. Oczywiscie poszczegolne cechy sa rozne w roznych wersjach pojazdów ale jak porownamy wersje z mniej wiecej tych samych czasow to Leo wypada zawsze lepiej.

autor komentarza
wtorek, 28 czerwca 2016, 00:09

o tak, turbina z jej ogromnym poborem powietrza jest wymarzonym napędem na pustyni, gdzie dwa pierwsze pojazdy kolumny robią taki tuman pyłu, że tzreci nic nie widzi, ani też jego nie widzą.

edi
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 23:43

Tak tylko działo i optyka w Leo czy Abra jest o 20 lat świetlnych przed ruskim złomem notabene na francuskiej licencji z Białorusi. Wystarczy zobaczyć jak chodzi działo podczas jazdy i wszystko jasne.

tak tylko...
poniedziałek, 27 czerwca 2016, 22:13

Witam wszystkich czytelników troszczących się o Polskę , oraz tych którzy promują Rosję i rosyjski punkt widzenia. Mam prośbę do tych drugich: proszę powstrzymać swoje emocje i nie zaśmiecać wątku dygresjami nie związanymi z artykułem. Jak przyjdzie stosowny moment, to wtedy proszę pisać o Turcji i Erdoganie. Nieco więcej profesjonalizmu proszę…

przewrócony
wtorek, 28 czerwca 2016, 11:14

Ten profesjonalizm działa tylko w jedną stronę? Bo np brednie rusofobów można znaleźć pod każdym artykułem. Np mierność zestawów s-400 pod artykułem o cenie ropy. Nie żebym promował Rosję ale poziom absurdu komentarzy i brak profesjonalizmu że strony moderatorów puszczających komentarze trolli pokroju Daviena czy Ediego i blokujący każdą ich krytykę, zwala z nóg.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama