"Myśliwskie" bezzałogowce dla Wojska Polskiego

2 marca 2018, 17:04
wojsko
Fot. DGRSZ

Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego dotyczącego przygotowania specyfikacji technicznej dla projektu "osiągnięcia możliwości zwalczania z powietrza bezzałogowych systemów powietrznych kr. NIDA". System ma umożliwiać zwalczanie dronów z powietrza, również przy pomocy innych dronów.

Jak podkreśla IU, Siły Zbrojne RP planują docelowo pozyskać system zdolny do wykrywania i zwalczania z powietrza bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) przeciwnika, w tym przy wykorzystaniu własnych bezzałogowców, wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym. 

Dialog techniczny będzie obejmował pięć obszarów: ocenę możliwości spełnienia wstępnie określonych wymagań dla projektu; zdefiniowanie możliwości potencjału krajowego do realizacji projektu; wstępne oszacowanie kosztów realizacji projektu; wstępne oszacowanie potrzeb czasowych na realizację projektu; uzyskanie informacji, które mogą zostać wkorzystane w trakcie definiowania wymagań technicznych dla projektu. 

Co więcej, w opublikowanym 2 marca br. przez IU dokumencie podkreśla się, że przeprowadzona na etapie dialogu technicznego analiza rozwiązań wystęujących na rynku zostanie wykorzystana do zdefiniowania listy potencjalnych wykonawców dla fazy realizacyjnej zadania.

Dialog techniczny ma zakończyć się do 30 czerwca 2018 roku. Może on jednak ulec wydłużeniu, jeżeli zajdzie taka potrzeba - czyli np. nie zostaną osiągnięte cele określone w przedmiocie dialogu. Sama procedura została uruchomiona w momencie publikacji ogłoszenia przez IU. Na zgłoszenia resort czeka do 31 marca br. 

Od potencjalnych wykonawców wymagane jest posiadania zdolności do ochrony informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone", co związane jest z niejawnym charakterem wymagań. Do podmiotów, które spełniać będą powyższy warunek przesłany zostanie szczegółowy tekst Zapytania o informację (RFI).

Ogłoszenie zamieszczone przez IU to sygnał, że w planach modernizacji technicznej polskiej armii znajdują się systemy przeznaczone do obezwładniania bezzałogowych systemów powietrznych, za pomocą własnych systemów powietrznych. W ogłoszeniu nie ujawniono, czy w programie NIDA chodzi o systemy kinetyczne, niekinetyczne czy mieszane, nie przedstawiono też całej koncepcji systemu. Z założenia jednak w zwalczaniu bezzałogowców istotną rolę odgrywają środki walki elektronicznej. Wiadomo jednak, że podobnymi środkami dysponują np. Rosjanie (np. zestaw Lieer-3 z dronami Orłan-10).

Zwalczanie bezzałogowych statków powietrznych powinno być jednym z priorytetowych zadań wojska, biorąc pod uwagę ewolucję zagrożeń. To właśnie m.in. szerokie wykorzystanie dronów przez potencjalnego przeciwnika skłania armię amerykańską do odtwarzania potencjału w zakresie bezpośredniej osłony wojsk lądowych. Wstępnie przewiduje się, że nowe naziemne zestawy przeciwlotnicze rozwijane pozyskiwane w ramach pilnej potrzeby operacyjnej będą wyposażone zarówno w systemy lufowe, rakietowe, jak i właśnie elektroniczne służące do zwalczania dronów. Rozpoczęcie realizacji zadania NIDA jest więc dobrym sygnałem, ale na razie znajduje się ono we wstępnym etapie i otwartą kwestią jest, czy wojsko otrzyma podobny system.

MR/JP

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 57
Reklama
nielot bojowy
poniedziałek, 5 marca 2018, 11:11

No i pięknie ten program się zapowiada. Inspektorat Uzbrojenia będzie miał zajęcie przez najbliższe 10 lat a potem cały projekt zostanie jak zwykle zamknięty bez podania przyczyn i wydaniu paru milionów złotych .

pilot
poniedziałek, 5 marca 2018, 16:23

W kolejności będzie program bezzałogowców, zwalczających z powietrze \"myśliwskie\" bezzałogowce...

tut
poniedziałek, 5 marca 2018, 10:41

Wreszcie. Oby to była polska myśl techniczna. I nie musi być \"państwowa\". Nie wiem po co są te analizy? Producenci nie mogą przedstawić swoich rozwiązań, projektów? Wybrać najlepszy z dostępnych i potem rozwijać. Rozwój jest konieczny.

Taki myk
niedziela, 4 marca 2018, 12:42

Zamiast notorycznie bezproduktywnych dialogów NATYCHMIAST p.Blaszczak winien kupic w ramach pilnej potrzeby po np. 5 szt.WSZYSTKIE obecnie znane i oferowane na wolnym rynku systemy anty dronowe na potrzeby np. GROMU i niech wypróbowują je na naszych wszystkich dronach. Po drodze po 1-2 sztuki rozdac np.. WB oraz PIT , CTM żeby je rozebrali przetestowali i opracowali nasze!!! Powsadzać je potem na ŻUBRY czy TURY i szkolić i szkolić .

vicing3
niedziela, 4 marca 2018, 11:27

Polski satelita bedzie na orbicie za 15 lat,bo jestesmy na etapie analiz ,dialogow technicznych,i przygotowania polskiego przemyslu ,a wszystko to trwa od roku 2001.Brawo.Drony muszą jeszcze odczekac w poczekalni.

Maksim0
niedziela, 4 marca 2018, 06:35

A może wreszcie Piorun w wersji powietrze-powietrze. Łoś z WBE ma udźwig ok 55 kg tak więc z wyrzutnią da radę choć nie wiem co z ciągiem wstecznym w czasie odpalenia, efektor powinien być zrzucany a nie odpalany z rury. E310 ma ładunek ok 20 kg .. mało na efektor.

As
sobota, 3 marca 2018, 20:34

Faza analityczno koncepcyjna to Polska specjalność. Staramy się od lat poza nią nie wychodzić. Teraz można odliczyć 20 lat i znowu ten artykuł zamieścić. Założe się, że nadal będzie aktualny.

BUBA
sobota, 3 marca 2018, 20:19

Najlepsze drony i tak posiada Rosja, powinniśmy z nimi w ich produkcji współpracować.

ZZZ
niedziela, 4 marca 2018, 22:48

Tak, najlepsze. I właśnie dlatego kupują Forposty od IAI.

Nieździwiony
niedziela, 4 marca 2018, 03:43

Czas najwyższy się wyleczyć z tych brednii o kupowaniu czegokolwiek u ruskich. Ani to mądre ani logicznie uzasadnione. Po co wogóle ktoś to dopuszcz do wyświetlania. Zresztą i tak tego wpisu nie zamieszczą

NIkt
sobota, 3 marca 2018, 23:38

To rosja posiada jakiekolwiek drony?

BUBA
niedziela, 4 marca 2018, 21:24

Na przykład Orłan-10 wykorzystywany w Syrii od 2015 i wiele innych. BUBA-ten prawdziwy z tym samym IP.

wacek
sobota, 3 marca 2018, 16:13

Inspektorat Uzbrojenia poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego dotyczącego przygotowania specyfikacji technicznej dla projektu \"osiągnięcia możliwości zwalczania z powietrza bezzałogowych systemów powietrznych kr. NIDA\". To języku potocznym oznacza, że chcą na coś wydać pieniądze ale nie mają pojęcia co chcą kupić.

Patcolo
sobota, 3 marca 2018, 15:03

No dialog jest i gitara już mamy sprzęt

PT 91
sobota, 3 marca 2018, 14:41

Jak czytam komentarze to dochodzę do wniosku że nic panowie nie rozumiecie,nikt trzeźwo myślący krowy dojnej nie pozbywa się a robotę trzeba szanować i jak najdłużej korzystać z kart kredytowych i wszelakich przywilejów i jak za sasa pij jedz i po puszczaj pasa . Dlatego wymyśla się cuda wszelakiego rodzaju aby i tak nic z tego nie wyszło i tak wkoło. A na końcu po malujemy muzealny sprzęt i kasa wydana.

windy_city
sobota, 3 marca 2018, 13:43

rozumiem, ze jest tak źle, że artykuł o polskich dronach trzeba było opatrzyć zdjęciem brytyjskiej piechoty?

Zbulwersowany podatnik
sobota, 3 marca 2018, 10:49

Podobno zakup ma zostać powiązany z nabyciem obiecanych 50-100 F16/F-35 oraz dwoma fregatami Adelaide.

ciekawski dyzio
sobota, 3 marca 2018, 10:18

Mam pytanie: Czy w związku z notorycznym w IU \"wydłużaniem dialogów w razie konieczności \" przeprowadzono w nim dekomunizację i audyty kompetencyjne dla tych \"fachowców\" pytających innych dookoła \"o co maja pytać\" w ramach swoich \"wydłużanych dialogów\"????

Luke
sobota, 3 marca 2018, 09:45

Ah te ukochane nasze dialogi techniczne, to znaczy jak maja zamiar cos kupic a powiedza dialog techniczny to nic nie kupuja!

echo
sobota, 3 marca 2018, 08:49

Mam pytanie czy projekt TIKAD firmy Duke Robotics, to może być coś poważnego?

Box
sobota, 3 marca 2018, 05:06

Do każdej planowanej wyrzutni Patriot/Narew powinna być dookoptowana jedna Pilica z podwójną ilością piorunów. A pomysł z dronami jak najbardziej dobry ale to musi być zamówienie idące w setki sztuk. Dobrze by było żeby system umożliwial stale patrolowanie w sytuacji zagrożenia danego obszaru, a w razie potrzeby uruchamial dodatkowe drony z ukrytych stanowisk rozlokowanych np w przygranicznych województwach, tak aby nie trzeba było ich dopiero wiezc na miejsce niewiadomo skąd

Mode1
sobota, 3 marca 2018, 15:20

Narew to powinna być pilnowana przez jakiś system CRAMa nie pilicę, która tylko udaje taki system.

biernat
niedziela, 4 marca 2018, 06:13

Pilica z Piorunami jak najbardziej musi być, lufą 35 mm nie zestrzelisz drona na pułapie ponad 4000m a Piorunem i owszem. CRAM z programowalną amunicją również się przyda te systemy się uzupełniają. Noteć, Pilica i Narew będą spięte Regą i mieć wspólne sensory zwalczając różne cele.

Myśliciel
niedziela, 4 marca 2018, 03:49

Kolego niestety mamy co mamy i to wykorzystujemy. Wspieramy własny przemysł, gospodarkę . Dodatkowo wyjdzie taniej, a Polska teraz nie śmierdzi groszem. Ważne to narazie przestać gadać w MON-ie i w końcu kupić Narew . Wtedy ta Pilica będzie miała co pilnować

ass
niedziela, 4 marca 2018, 15:22

Ale wlasnie w tym problem ze polskiej zbrojeniowki dostajemy przestarzaly sprzet i wcale nie wychodzi taniej tylko czesciej drozej, tak zle pojmowany \"patriotyzm\" zakupowy skonczy sie wczesniej czy pozniej katastrofa na miare wrzesnia39.

Marek
poniedziałek, 5 marca 2018, 10:29

Ciekawe co chciałbyś kupić przed wrześniem 39? Czołgi? Chcieliśmy, tylko, że Francuzi chętni byli do sprzedaży służących do wsparcia piechoty R-35. Tych uzbrojonych w krótkofalowe Puteaux SA 18 o kiepskich osiągach balistycznych, które pamiętały I Wojnę Światową . Czołgów, które my chcieliśmy kupić, oni nie chcieli sprzedawać. Nic dziwnego zresztą, skoro sami je na gwałt wprowadzali. Samoloty? Pierwszy seryjny MS.406 dla francuskiej armii oblatany został 3.02.38r. Francuzi gotowi byli je sprzedawać dopiero jak zaczęli wprowadzać D.520, czyli mniej więcej wtedy, kiedy je kupiliśmy. Jak nie za francuski kredyt, to może u Anglików? Owszem można było kupić sobie dwupłatowe Gladiatory. Na Hurricane ani na Spitfire szans nie było żadnych. Anglicy przecież sami na gwałt zaczęli się w nie przezbrajać. Z tym tylko, że jaki był sens kupować dwupłaty? Lepiej już było robić u siebie P.24 na własny użytek. No to może u Amerykanów? Można było. Sensownym samolotem do kupienia był Hawk 75A.Ale nie dość że był dwukrotnie droższy od MS.406, to jeszcze Amerykanie realizowali spore zamówienie dla Francuzów. Więc równoległe zrealizowanie poważnego zamówienia dla nas byłoby wątpliwe. Pozostawał oczywiście Seversky P-35. Naszym decydentom się podobał, tylko że miał cenę zaporową. Szwedów było na niego stać, i sobie kupili. Nas niestety nie. Może to i dobrze, bo, jak się podczas kampanii na Filipinach okazało, parametry miał wcale nieciekawe. I to mimo tego, że ówczesne japońskie myśliwce sporo odstawały od niemieckich Mesiów. Widać to zresztą było zresztą podczas pokazów EP-1 w przedwojennej Polsce, kiedy ten samolot nie potrafił wykręcić bombowego Łosia. Można było jeszcze (i kto wie, czy nie należało) kombinować z licencją na holenderskie Fokkery D.XXI. Z licencją, bo Holendrzy robili je w tym czasie dla siebie. Choć nie był to rewelacyjny samolot, to jednak w miarę nowoczesny, niezbyt drogi, a jego produkcja była łatwa do opanowania. Dlatego być może byłaby czas na to, by maszyny wdrożyć. Jak widać zakupy sprzętu przed wojną nie były to taką prostą sprawą jak sobie imaginujesz. Co więcej nawet gdybyśmy nawet kupili sobie odpowiedni sprzęt, to jeszcze do tego powinna być odpowiednia taktyka. W roku 1940r. dobitnie pokazał to przykład dobrze uzbrojonej i posiłkowanej brytyjskim korpusem ekspedycyjnym Francji, która oberwała od Wermachtu koncertowe baty.

Latarnik
sobota, 3 marca 2018, 00:47

IU jest jak czołg ze ślepakami. Udaje,że strzela na poważnie, ale do swego celu dojedzie. Tak się wożą za publiczne.

chude koty
sobota, 3 marca 2018, 00:30

Dajmy wszystkim z IU emeryturki i zlikwidujmy obstrukturę.

Księgowy
sobota, 3 marca 2018, 00:05

Czy w tym przypadku nie byłoby prościej i taniej kupić do zwalczania wrogich dronów odpowiednio uzbrojone i wyposażone śmigłowce SW-4, samoloty PZL 130 Orlik czy L-159 Albatros? Zwłaszcza, że te maszyny mogłyby oprócz zwalczania dronów wykonywać jeszcze szereg innych zadań a zakup dronów do zwalczania dronów jest dość innowacyjnym przedsięwzięciem w związku z czym jest obarczony sporym ryzykiem.

Mode1
sobota, 3 marca 2018, 15:18

Prościej i taniej? Raczej zdecydowanie drożej, zobacz sobie koszt takiego albatrosa czy SW4. Poza tym to maszyny bardziej szkolne, jak się dołoży im zadania bojowe to nie będzie czasu na nich szkolić. Najlepszym wyjściem byłby nasz własny system w rodzaju skyshielda na amunicji programowalnej.

Lewandos
sobota, 3 marca 2018, 10:13

To uważasz, że uruchamianie pilotowanych przez żywego człowieka Orlików lub Sw-4 i narażenie ich na zestrzelenie jest obarczone mniejszym ryzykiem?

Księgowy
sobota, 3 marca 2018, 20:01

Jeśli chodzi o zwalczanie dronów to z pewnością mniej ryzykowne jest wydanie pieniędzy na śmigłowiec lub samolot pilotowany przez człowieka z uzbrojeniem i wyposażeniem dedykowanym do neutralizacji dronów, zwłaszcza, że taka maszyna może wykonywać również inne zadania (patrolowe, rozpoznawcze), niż zakup za ciężkie pieniądze i wdrażanie dronów \"myśliwskich\", które mogą się zupełnie nie sprawdzić w przewidywanej dla nich roli. Wprawdzie obsługa drona jest bezpieczniejsza niż załoga samolotu lub śmigłowca, przynajmniej do czasu aż nie zostanie namierzona przez systemy wroga, ale dron nad którym obsługa utraci kontrole w wyniku np działań WRE może stanowić zagrożenie dla innych żołnierzy, ludności cywilnej i infrastruktury.

BUBA
piątek, 2 marca 2018, 23:38

Znam człowieka który 10 lat temu chciał na WAT poprowadzić taki projekt. Po tym co wyczyniali Kaczyńscy i Bogdan Klich z wojskiem, niszczeniem polskiego przemysłu lotniczego i np. z topowym programem PZR Loara gość olał temat i poszedł do cywila pracować w zupełnie innej branży. Co ciekawe większość materiałów w tym system uzbrojenia i szereg rozwiązań jest dostępne na WAT. Tylko nasi \"specjaliści\" z MON napiszą przetarg pod kolejny system z zachodu... Tak drodzy państwo wygląda \"nowoczesna\" polska myśl techniczna - wszystko co istotne zbudują za nas Amerykanie...

Mode1
sobota, 3 marca 2018, 15:14

Może to i nawet lepiej, większość naszych seryjnych projektów wygląda jak prototypy ukończone w 80%.

BUBA
niedziela, 4 marca 2018, 10:28

Można przyjąć taktykę - nie robimy nic, nie ponosimy porażek. Ale też jesteśmy nikim... Jak F-16 przyleciał z fabryki w 2006 to miał awarie nad Atlantykiem i lądował awaryjnie na Islandii. Po przylocie do Polski wykryto kilkaset usterek o czym złożył raport DSP Błasik ministrowi MON. A to był samolot seryjny i tak niedorobiony...chyba nie mamy czego się wstydzić.

Plk
piątek, 2 marca 2018, 22:45

Aha zacznaja sie kolejne.... ANALizy, dialogi techniczne i przygotowania specyfikacji dla projektu....

Pawi
piątek, 2 marca 2018, 22:39

Jakaś analiza albo dialog techniczny przynajmniej. Bez przesady

d./
piątek, 2 marca 2018, 22:21

Ależ to nie myśliwskie bezzałogowce dla Wojska Polskiego, a kolejny dialog dla MON.

Sailor
piątek, 2 marca 2018, 22:04

Jak czytam o kolejnym dialogu technicznym to pieniądze w kieszeni rozmieniają mi się na drobne.

oko
piątek, 2 marca 2018, 21:30

Zapewne po ustaleniu wymagań po dialogach technicznych pierwsze dostawy tego nowoczesnego sprzętu odbędą się w okolicach 2050roku..

Jaś
piątek, 2 marca 2018, 21:14

Prowadźmy dialogi do agresora będziemy rzucać kamieniami

Ghostbusters
piątek, 2 marca 2018, 21:04

Dialog techniczny - to w polskich realiach brzmi jak wyrok. Mam nadzieję że nie będzie wymogu pływalności :)

Kotlet
sobota, 3 marca 2018, 13:05

Bedzie musiał mieć pancerz zeby pierwszy lepszy wróbel go nie przetrącił i musi zmieścic się w kieszeni prezydenta razem z nowomianowanymi ginerałami

Ogórek Kiszony
piątek, 2 marca 2018, 20:45

\"Dialog techniczny ma zakończyć się do 30 czerwca 2018 roku. Może on jednak ulec wydłużeniu, jeżeli zajdzie taka potrzeba - czyli np. nie zostaną osiągnięte cele określone w przedmiocie dialogu. \" Czyli jak zawsze. Tyle w temacie.

PRS
piątek, 2 marca 2018, 20:40

Kierunek dobry. Tylko... Skończy się jak zawsze... Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że IU w obecnym kształcie nie osiągnie niczego konkretnego, bo na pewno konkretem nie są dialogi techniczne i fazy analityczno-koncepcyjne. Musi zostać powołana Agencja Uzbrojenia z w 90% nową kadrą. Dla przypomnienia IU od lat nie potrafi zakupić dostawczaków dla służb tyłowych choć wozy tej klasy są produkowane nawet w Polsce.

RP23
piątek, 2 marca 2018, 20:25

Jak słyszę dialog techniczny to mi się słabo robi. Myślę, że jak nas Rosjanie zaatakują to ich zagadamy tak się wyspecjalizujemy w dialogu..

Razparuk
piątek, 2 marca 2018, 19:28

Oszaleli..niech dokończą zwiad,naprowadzanie i podświetlanie celów przez drony dla artylerii i lotnictwa...gdzie jest program Szczerbiec,Pirat...pordzewiało wszystko?

JSM
piątek, 2 marca 2018, 19:26

Tak będzie wyglądało pierwsze starcie. Cyberatak, WRE i walka bezzałogowców. W powietrzu i na ziemi. To dużo tańsze i skuteczniejsze niż atak balistyczny. I nie niszczy tak bardzo infrastruktury, która może się przydać.

Marek1
piątek, 2 marca 2018, 19:23

I U poinformował o zamiarze przeprowadzenia dialogu technicznego dotyczącego przygotowania specyfikacji technicznej dla projektu \"osiągnięcia możliwości zwalczania z powietrza bezzałogowych systemów powietrznych kr. NIDA\" ... to jak panowie obstawiamy ? 2 lata, 3, 4 ? No bo wszak NIKT juz nie wierzy w pierdolety o skutecznym zakończeniu postępowania 30.06.br wygłaszane w mediach przez nasze \"orły\" z IU/MON. Ps. Bodaj 23.01.br po cichutku i bez fanfar minął termin zakończenia postępowania w hucznie zapowiadanym w mediach programie Pustelnik(lekkie ppk). Pustelnik zdechł samotnie i w ciszy ... RIP

Lewandos
sobota, 3 marca 2018, 10:37

Spokojnie termin przesuną i będzie git

PRS
sobota, 3 marca 2018, 10:22

Dokładnie 23 stycznia mijał termin. Nominacje Admiralskie i Generalskie są (naj)ważniejsze. Obrona przeciwpancerna jest nieistotna. Już z tego powodu - czyli zaniechania jakichkolwiek czynności zmierzających do poprawy ,,dziury przeciwpancernej\" Pan Prezydent powinien nie wręczyć nominacji.

ryszard56
piątek, 2 marca 2018, 18:31

ciekawe kiedy i jak szybko i w jakiej ilosci?

Paweł
piątek, 2 marca 2018, 21:52

5sztuka, no może 10 do 2028...o ile wyrobią z analizą do 2024.

werte
piątek, 2 marca 2018, 21:27

Zapewne nigdy, a jeśli już to z pewnością zbyt późno i w niewystarczającej ilości. To wariant optymistyczny. Pesymistyczny czyli realny to fakt że mówimy o zamiarze ws dialogu technicznego na specyfikację w odpowiedzi na opowieści z Moskwy. Czyli takie tam faktycznie pogaduchy o niczym...

Lewandos
sobota, 3 marca 2018, 10:32

Widzę, że marzy się Wam silna armia z szybko wdrażanymi nowymi rodzajami broni... A tak niestety dzieje się jedynie w militarystycznych państwach autorytarnych...

kj1981
poniedziałek, 5 marca 2018, 13:44

Militarystycznych? Autorytarnych? Poczytaj, co w ciągu ostatniego roku się działo w Rumunii. Cały IU mogliby tam wysłać na szkolenia.

ssssssss
piątek, 2 marca 2018, 21:21

Dialogi techniczne?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama