Reklama
Reklama
Reklama

Mustang po raz czwarty?

21 marca 2019, 11:11
Honker
Fot. MON.GOV.PL

Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że po unieważnieniu postępowania na samochody osobowo-ciężarowe Mustang prowadzone są analizy „w kierunku ponownego wszczęcia postępowania”. Oznacza to, że wkrótce być może zostanie rozpoczęta czwarta procedura, mająca na celu wyłonienie następców przestarzałych Honkerów.

W odpowiedzi na pytania Defence24.pl rzecznik prasowy Inspektoratu Uzbrojenia kpt. Krzysztof Płatek poinformował, że:
„W związku z faktem, iż żaden z podmiotów biorących udział w procedurze przetargowe na zakup samochodów ciężarowo osobowych wysokiej mobilności w ramach programu Mustang nie złożył oferty została ona unieważniona 12 marca 2019 roku. Obecnie prowadzone są analizy w kierunku ponownego wszczęcia postępowania”.

Przypomnijmy, że procedura zakończona 12 marca br. to już trzecie postępowanie na Mustanga, zakończone niepowodzeniem i jednocześnie pierwsze, w którym nie wpłynęła żadna oferta ostateczna. Miało to miejsce pomimo, że wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu przetargowym złożyło aż jedenaście podmiotów.

W dwóch wcześniejszych procedurach, trwających odpowiednio od lipca 2015 do czerwca 2017 roku oraz od lipca 2017 do przełomu maja i czerwca 2018 roku, złożono po jednej ofercie ostatecznej (w pierwszym wypadku – konsorcjum PGZ i WZM, w drugim konsorcjum PHO i Concept). Oba te postępowania unieważniono z uwagi na przekroczenie budżetu przez jedyną ofertę ostateczną. Dodajmy, że w postępowaniu rozpoczętym w lipcu 2015 roku do składania ofert zaproszono siedem podmiotów, w procedurze zainicjowanej dwa lata później – osiem.

To, w połączeniu z brakiem ofert w trzecim postępowaniu może sugerować, że postawione przez wojsko wymagania na Mustanga okazały się obiektywnie trudne do spełnienia w ramach założonego harmonogramu i budżetu. Miało to miejsce pomimo, że wymagania w programie Mustang były modyfikowane pomiędzy poszczególnymi postępowaniami, tak jak sama procedura, choć w każdym wypadku postępowanie prowadzono zgodnie z Prawem Zamówień Publicznych. Prace analityczno-koncepcyjne w programie Mustang trwały od 2013 roku, ale nie zakończyły się powodzeniem.

Anulowanie trzeciego postępowania na Mustanga, w połączeniu z opóźnieniem programu cięższego pojazdu wielozadaniowego Pegaz, który miał zastąpić Honkery w niektórych zastosowaniach specjalistycznych, wywiera mocny, negatywny wpływ na zdolności Sił Zbrojnych RP. Samochody Honker są bowiem używane nie tylko w służbie garnizonowej, ale i na przykład jako wozy dowodzenia, czy pojazdy do transportu obsług istotnych systemów uzbrojenia, jak wyrzutnie pocisków przeciwpancernych Spike-LR czy przeciwlotniczych Grom.

Przykładowo, brak decyzji w sprawie Pegaza lub pojazdu o podobnych parametrach powoduje, że w dywizjonach artyleryjskich systemów rakietowych Langusta kierowanie ogniem nadal odbywa się ręcznie, z wykorzystaniem posowieckich wozów dowodzenia WD-43 na podwoziu UAZ-469B, choć same wyrzutnie są wyposażone w zautomatyzowany zestaw kierowania ogniem Topaz. Honkery są z kolei wraz z wozami BRDM używane przez jednostki rozpoznawcze, do misji patrolowych, choć we współczesnych warunkach przydatny do tego byłby pojazd o zdecydowanie wyższych parametrach. Starzejące się, coraz bardziej zawodne Honkery utrudniają też wykonywanie zadań w codziennej służbie żołnierzy.

Jakub Palowski, współpraca Juliusz Sabak 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 66
Reklama
Edmund
wtorek, 26 marca 2019, 11:21

2 akapity z 2 artykułów z defence24.pl Polska ,,Przykładowo, brak decyzji w sprawie Pegaza lub pojazdu o podobnych parametrach powoduje, że w dywizjonach artyleryjskich systemów rakietowych Langusta kierowanie ogniem nadal odbywa się ręcznie, z wykorzystaniem posowieckich wozów dowodzenia". Ukraina ,,Na poligonie artyleryjskim w rejonie Lwowa żołnierze jednostek biorących udział w działaniach Operacji Połączonych Sił (dawniej ATO) szkolą się w zakresie współdziałania bezzałogowców i artylerii." Oto w jakim miejscu jest Polska Armia. Dziękujemy MON i Inspektoracie Uzbrojenia.

Darek S.
wtorek, 26 marca 2019, 04:22

Ja pierdzielę, ale się zaparli. Wystarczy kupić po 100 000 zł za sztukę Toyotę Hilux w dobrej wersji. Ale nie my musimy kupować jakiś inny szmelc po 1 mln zł za sztukę, żeby stado pośredników mogło się obłowić. Różnica w jakości sprzętu za 1 mln zł w stosunku fabrycznych Toyot za ok 100 000 zł nie jest tak duża aby uzasadniało to 10- cio krotne przepłacanie za łazika. Decydenci z IU i inni generałowie zachowują się jakby pracowali dla szejków, a nie dla gołodupców polskich podatników. Toyoty Hiluxy sprzęt sprawdzony na wielu frontach, pomimo tego, że to sprzęt dla biednych. Nasze Mustangi i tak w 95 % będą nieopancerzone, czyli co stoi na przeszkodzie, aby były to Toyoty Hilux ?

Mtwr
wtorek, 26 marca 2019, 11:17

To byłoby za proste dla IU. Nie trzeba byłoby analiz i dialogów trwających lata. Jednak IU to czubek góry lodowej. Komuś bardzo to pasuje.

`WojtekMat
poniedziałek, 25 marca 2019, 16:02

Kończ waść, wstydu....oszczędź...... Jeśli odpowiedzialny za to "urząd" nie jest w stanie zorganizować zakupu prostej terenówki to zastanawia jak efektywne są zakupy bardziej skomplikowanych rodzajów sprzętu. Ile przepłacamy za nierealne wymagania i zbędne fukncjonalności i ile tracimy na realnym (a więc możliwym do wykonania przez nasz przemysł) offsecie. Patrząc na to co się dzieje odnosze wrażenie że o specyfikacjach n ie decydują realne portrzeby armii tylko potrzeba "Zabezpieczenia tyłów" przez biurokratów któtrzy muszą zamówić coś o czym nie mają pojęcia.

okm
poniedziałek, 25 marca 2019, 10:07

ja nie rozumiem w czym jest problem.... to już jakaś dywersja, sabotaż. Mam kolegę w Toyocie, najpopularniejszym pick upem na świecie z dostępem do części prawie w każdym państwie jest hilux. czemu nie możemy kupić toyoty??? albo inaczej, można starszą wersję tzn park maszynowy - linie produkcyjną kupić z licencją i produkować np w sanoku w autosanie, roboty na kilkanascie lat a wojsko mialoby extra pojazd. to przeciez zwykle konie robocze nie specjalistyczny sprzęt. a te opancerzone poprosic o nadwyzki z usa i dadzą te 40 sztuk jak ostatnio po afganistanie

Cynik
wtorek, 26 marca 2019, 00:58

To jest mądre. Kupić licencję na starego Hiluxa, parę rzeczy poprawić i klepać tysiącami. Jeśli jakość będzie dobra, to kolejka po te wozy się ustawi od Sanoka aż po Katowice. Leśnicy, myśliwi, najemnicy etc.

Zuza
niedziela, 24 marca 2019, 22:39

Na bramkach pod Wrocławiem stał dzisiaj zepsuty Honker.

MajorMajor
niedziela, 24 marca 2019, 13:46

Jak już WP je zakupi, to wyślijcie mi informację na e-mail, bo mierzi mnie ciągłe czytanie o tym samym od lat. No chyba że umrę ze starości w między czasie...

KrzysiekS
sobota, 23 marca 2019, 22:53

To sprawa dla prokuratury żeby nie wybrać żadnego przy tak szerokiej ofercie wymagania tylko po to żeby uwalić przetarg czas z tym skończyć i przyjrzeć się niektórym "fachowcom" z IU.

Tomek
sobota, 23 marca 2019, 17:44

Dołożyli mu już wymóg pływalności i foteli katapultowych "?

wiarus
sobota, 23 marca 2019, 17:41

To już nawet nie jest śmieszne.

marcin
piątek, 22 marca 2019, 23:01

Hawkey, AMV, Oskosh czy tam austryjackie wynalazki to chyba Pegaz. Mustang to Żubr/Tur etc. z Kutna, pewnie do wożenia zupy na poligonie itd. ok

rydwan
sobota, 23 marca 2019, 22:27

wożenie zupy na poligonie to jeden z podstawowych obowiązków pojazdów wielozadaniowych wiec gdzie widzisz problem ?

M
sobota, 23 marca 2019, 14:58

Pod pegaza to ten Dino z opancerzenie taki Lublin 4 na sterydach

kalksztajn
poniedziałek, 25 marca 2019, 15:08

nie wiesz co piszesz. to przeciez vw transporter czy jakis maly merc z nadwoziem wykonanym w warsztacie. jak chcesz takimi chalupniczymi metodami kilkaset sztuk wyprodukowac? to potrwa dziesiatki lat - na to za duza ilosc. a zeby zainwestowac w budowe zakladu i maszyny do produkcji seryjnej - za mala ilosc. trzeba kupic jakis seryjny pojazd.

merawilioso
piątek, 22 marca 2019, 17:27

Totalna kompromitacja MON całkowity dyletantyzm. Gdzie są fachowcy /na emeryturze/ pozbyto się ich, bo byli niespolegliwi. Quo vadis Polsko. /

wiatrak2015
piątek, 22 marca 2019, 16:24

Tak na serio to samochody potrzebne do wożenia ludzi miedzy jednostkami, logistyczne i trochę w lekkim terenie. Zakupili by wv caddy 4X4 i po problemie, z polskiej fabryki i dużo części w przystępnej cenie

Box123
piątek, 22 marca 2019, 14:15

Przede wszystkim trzeba podzielić ten przetarg na dwa i oddzielnie zamówić Mustangi zwykle, a oddzielnie opancerzone, bo ustawianie zamówienia 800 normalnych samochodów pod kątem 40 dopancerzonych jest szczytem absurdu i tak to można się bawić następne 5 lat

tyle
niedziela, 24 marca 2019, 07:58

Ktoś się bardzo napracował i to nie jest ironia , żeby warunki przetargu były takie a nie inne. Proszę nie pisać o absurdzie.

piątek, 22 marca 2019, 16:39

Przetestować na poligonie i kupić w standardowej wersji Land Cruisera/Land Rovera/Mercedesa G a te 40szt zlecić firmie zajmującej się opancerzaniem samochodów

Ornitolog
piątek, 22 marca 2019, 11:01

I znowu postępowanie przetargowe. Można tak aż do skutku i za każdym razem od nowa przerabiać te same założenia i problemy. Po każdym powtórzeniu powinna wzrastać jakość postępowania aż do osiągnięcia perfekcji i podjęcia decyzji. Widać że MON obejrzał film "Dzień Świstaka" i stara się powtarzać ten przetarg tylko, że nie widać żeby się czegoś uczył.

qwerty
piątek, 22 marca 2019, 10:45

W sytuacji W. armia ma cel i zamiar i zapewne plany by przejąć od cywili mnóstwo (minimum tysiące sztuk) potrzebnych pojazdów m.in. takich osobowo-ciężarowych terenówek lub jeszcze więcej osobowych "pseudoterenówek" z obszaru SUV. Ten fakt dla MON nie stoi w żadnym sprzeciwie by ogłaszać kolejne przetargi na Mustang (mający zapewnić transport w okresie POKOJU ale i w razie W.) tak skonstruowane by nie doszły do skutku (ten wariant opancerzony to jest sedno problemu ale zapewne nie jedyne). Patrząc na to odnosimy wrażenie, że nie chcą nic kupić tylko gonić króliczka. Na rynku cywilnym jest mnóstwo terenówek, które są dostępne w cenach o jakich myśli MON planując przetarg, czyli gdyby chcieli to by kupili nie tworząc zaporowych warunków, a że takie są to widzimy wszyscy bo na tak potencjalnie atrakcyjny kontrakt nie zgłaszają się najwięksi producenci i oferenci obecni na naszym rynku (marki japońskie, amerykańskie, europejskie).

robertpk
piątek, 22 marca 2019, 10:28

analizy, analizy, analizy .... - kto robi analizy których efektem jest trzecia z rzędu kompromitacja ? może pożegnajmy takich "analityków" ??

PL
piątek, 22 marca 2019, 09:43

Samochodu dla wojska kupić nie potrafią i tak wygląda cała pseudo modernizacja naszego wojska.To tylko pokazuje jak nieudolny MON obecnie mamy

ooo
piątek, 22 marca 2019, 11:42

Nie o to chodzi. Chodzi o to, że zakupy u Amerykanów (a spróbowalibyśmy ich nie robić - zaraz by się odbyła "rekonstrukcja rządu"!) pożerają cały budżet MON i na resztę kasy nie ma. Stąd te wszystkie działania pozorne naszych władz.

PL
piątek, 22 marca 2019, 15:22

Przez te zakupy u amerykanów cała modernizacja wojska leży,z najpotrzebniejszego sprzętu kupili raptem dwie baterie Patriot i jeden dywizjon HIMARS i koniec.Ciągłe gadanie o jakiejś drugiej fazie której zapewne nigdy nie będzie......

jul
piątek, 22 marca 2019, 08:52

Pancerki przenieść do Pegaza i mamy w dobrej cenie Hiluxy/Rangery/G-klasa z półki pod Mustanga z lokalnym serwisem. Problem rozwiązany. Pegaz - spolonizować Hawkei (fabryka daleko a kangury chętni do dzielenia się technologią), produkować w HSW/Jelczu i zintegrować z ppk spike, topazem, wkm. Będzie baza dla specjalsów, rozpoznania, dowodzenia. I mamy cały temat 4x4 w Wojsku zamknięty na następne 30 lat, można skupić się na poważniejszym projektach. Gdzie jest problem? Co tu jest trudne?

piątek, 22 marca 2019, 10:59

“Pancerki przenieść do Pegaza “

P
piątek, 22 marca 2019, 10:22

No i czym się zajmą ci co od 5 lat robili analizy i brali diety za posiedzenia komisji? Będą musieli pracować.

Gras
piątek, 22 marca 2019, 00:02

Może cud sie stanie i dopna ten zakup przed wyborami pegaz tez by się przydał.

mar
czwartek, 21 marca 2019, 22:36

W Sulejówku przebadali Hawkei i chyba złe wyniki nie byly dogadać adelayde bo nowych okrętów nie zbyduja bo to jest drogie i naprawdę to jest dobry produkt z ruchomym dopancerzeniem robionym przez palsan Izrael także panie Błaszczak poprosimy ten produkt

Marek
piątek, 22 marca 2019, 08:29

Hawkei jest OK, ale w tym przetargu chodzi o inny pojazd. Taki do wożenia zupy na poligon. Do cholery takich pojazdów kręci się wszędzie po drogach. Dlatego to, co dzieje się z Mustangiem jest żenujące.

Bret
piątek, 22 marca 2019, 06:31

Następny opowiada banialuki o Adelajdach. Żadnych okrętów! Po co ci okręty które zostaną zatopione w 30 minut od rozpoczęcia wojny?

Mar
piątek, 22 marca 2019, 10:25

Marynarka nie jest na Bałtyk ma uderzać z Morza północnego przez Norwegię i Sundy tylko ludzie z Warszawy myślą w wąskich kategoriach Bałtyk tylko na remonty i ewentualne szybkie podmiany tam jest odpowiednia osłona okrętów a okręty maja długie pazury ale jak się mysli wąsko to tak już jest marynarka ma mieć duże okręty z dużym zapasem jednostek ogniowych. Rosjanie ostrzelali Syrię z morza kaspijskiego ale żaden marynarz z warszawiaka tylko prosty piechociarz

Gts
czwartek, 21 marca 2019, 21:25

Olo, do ursusa wlaśnie wszedł komornik, myślisz, że dadzą radę? KK nie mylisz się ani o jotę. Oni nadaja się do skubania pierza z kur, a nie do podejmowania decyzji w MON, IU etc. Naprawdę, dziwię się, że nie podejmą rozmów za jakąś firma aby produkować takie auta np w kooperacji w Cegielskim, a jeśli nie da rady to po prostu zrobić konkurs z testami, wybrać firmę, która zbuduje w PL fabrykę i będzie w niej jechać z produkcją tych pewnie i nawet 2000 egz. Nie ma co się bawić w jakieś prototypy firm krzaków, ktore nie mają szans na szybką produkcję seryjną. Przecież firmy krzaki, albo te budujące indywidualne zabudowy, nie mają środków na linie produkcyjne i produkcję masową. To może zrobić tylko poważna firma z mozliwościami technologicznymi i finansowymi. Co prawda jak człowiek pochodzi po internecie to łatwo się zorientować, że wiekoszość tego typu konstrukcji bazuje na autach terenowych takich firm jak Toyota, Nissan, Ford, GMC, Dodge, a w Europie VW, ale jednak specjalizują się w tego typu zabudowach i sprzedają dużo pojazdów, a nie koncepcji. Do 3.5t nie ma co liczyć na jakieś inne rozwiązanie. Prawdziwe LMV projektowane od podataw, zaczynają sie od 6.5t, właśnie ze względu na opancerzenie.

hog
piątek, 22 marca 2019, 15:59

A ja dziwię się że kolejny wszechwiedzący myśli, że duży koncern motoryzacyjny wyprodukuje w Polsce fabrykę żeby sprzedać 3-4 tysiące samochodów w kilku wersjach. Żaby opłacało się budować fabrykę trzeba produkować minimum kilkaset samochodów dziennie. Fabryka w RPA w której produkują Hiluxa składa 1500 aut dziennie. Już widze jak Toyota buduje za wiele milionów dolarów fabrykę w Polsce żeby sprzedac 800 aut w 4 lata. OPEL chwalił się niedawno że dzięki restrukturyzacji i cięciu kosztów udało im się osiągnąć zysk po wyprodukowaniu 1,2 miliona samochodów podczas gdy średnia ilość w branży to 1,8 miliona.

Gruzak
czwartek, 21 marca 2019, 21:00

A Funter 4x4x4 odstawiony na półkę. Ale po co mieć nowy, niezawodny, o świetnych parametrach sprzęt w wojsku. Jeszcze armia miałaby jakieś zdolności i mogłaby coś zrobić w razie potrzeby. To by się naszym przeciwnikom nie spodobało. Polskim politykom też, no bo jak to? POLSKIE świetne wozy w służbie... a nie ZAGRANICZNE... nie może być... bo ich nie pochwalą i nie poklepią po pleckach. A jeszcze groziło by to odnową polskiej motoryzacji. KOSZMAR...

Czarny beret
czwartek, 21 marca 2019, 20:26

Może w końcu znajdzie się kompetentny analityk i specjalista od realności specyfikacji przetargowej? Może zamiast "zespołu analityczno-koncepcyjnego", który kompromituje się przy organizacji KAŻDEGO przetargu, powołane zostaną doraźne zespoły eksperckie, do określenia REALNYCH warunków przetargowych? Nie można kupić Mercedesa klasy S za cenę Opla Astry, panowie specjaliści z Inspektoratu Uzbrojenia!!! O tym wiedzą dzieciaki z podstawówki. Obudźcie się, bo stan możliwości bojowych naszych sił zbrojnych, z roku na rok spada drastycznie, i to między innymi przez waszą niekompetencję i opieszałość!

Mazi
czwartek, 21 marca 2019, 20:15

Oczywiste jest, że następca Honkera musi być opancerzony i pływać.

macadr
piątek, 22 marca 2019, 08:42

I zwalczać cele opancerzone na dystansie do 4 km...

M
sobota, 23 marca 2019, 10:48

Wiesel 2

werte
czwartek, 21 marca 2019, 18:13

Proponuję zamiast mustangów z silnikami kupić prawdziwe z Nowego Meksyku albo Teksasu. Będzie zdrowiej i po linii sojuszniczej od USA a nasi rolnicy zarobią na dostawach dla wojska. Gdyby MON uznał że to zbyt agresywne zakupy i mogą rozdrażnić Putina to może zamiast koni niech kupią rowery. Będzie tak samo zdrowo i bez CO2, do tego oszczędniej bo odpada paliwo, a dodatkowa chochla kaszki na obiad wychodzi taniej niż kanister z paliwem. Można zaryzykować wariant wodooszczędny czyli wielbłądy ale to chyba zbyt radykalne i uzależniałoby nas od dostaw z Bliskiego Wschodu, choć ładowność byłaby z pewnością większa...

krisss
czwartek, 21 marca 2019, 15:45

Będą tak analizować i rozpisywać przetargi do ostatniego Honkera :):) Za co oni tam wypłaty biorą w tym MONie????

weda
czwartek, 21 marca 2019, 14:45

U nas wymyślanie chorych założeń do każdego przetargu ma jeden cel: wieczną analizę i dialog. Gdy to się sobie człowiek uświadomi to łatwiej spojrzeć na naszą armię i jej zacofanie. Po prostu szkoda czasu na jej wieczną modernizację. Wystarczy spojrzeć dookoła i poczytać co się wokoło dzieje: kończy się epoka rakiet nadchodzi epoka broni energetycznych - w Polsce "jaramy" się zakupem Jelczy, naprawą działek 23mm i bajdurzymy o budowie prostej rakiety o zasięgu 10km....to pokazuje gdzie my jesteśmy....GŁĘBOKO W CZARNEJ ODCHŁANI. Zaraz się okaże że chcemy pilnie zakupić samoloty za MIG29 i SU22 - to oczywiście będą F35 - NA CITO - 32 sztuki ale ….ale z tych 32....jedna sztuka musi mieć możliwość pływania i transportu na zawiesiu pod MI2. MON to po prostu stan umysłu i rezerwuar bezkresnej głupoty.

Pim
piątek, 22 marca 2019, 10:46

Dodałbym jeszcze niechęć, nawet lęk przed podsumowaniem decyzji. Jak z "dialogu" wynika, że mamy mieć "najlepszą terenówkę pod słońcem" ale mamy kasy na sprzęt o dwie półki niżej, to kto się pod pisze pod taką decyzją? nikt. Więc ten przetarg będzie jeszcze rozstrygany z 5 razy. Żadne gremium nie podejmie decyzji by kupić coś racjonalnie na co nas stać. Bo naraża się na zarzuty, że "naraża" obronność i życie żołnierzy. Tak jak z wieżą bezzałogową na początku programu Rosomak. MON wymyślił wieżę jakiej nikt nie produkował....bo koszt był połową ceny załogowej. A to przecież nie ma sensu.

czwartek, 21 marca 2019, 20:57

Wspaniałe to ująłeś

Zaq
czwartek, 21 marca 2019, 14:35

I jak MON chce modernizowac armię jak prosty przetarg ogłaszają 4 raz, a może chodzi o to by gonić króliczka a nie go załapać.

dokk
czwartek, 21 marca 2019, 14:28

Terenówek nie potrafią kupić. "Mocarstwo regionalne", w którym każdy jest ekspertem wszech nauk,nie potrafi kupić zwykłych terenówek. Co to ma być?

olo
czwartek, 21 marca 2019, 14:14

Auta terenowe potrzebne są wojski, straży pożarnej, Policji, Lasom Państwowym i wielu innym państwowym firmom. Czy nie można połączyć zamówienia i dokonać unifikacji. Takie zamówienie na kilka tysięcy sztuk można połączyć z przynajmniej montażem w kraju a zapewne można by i o licencji pomyśleć. Autosan czy Ursus na pewno dali by radę. Więcej pojazdów to niższa cena, więcej części zmagazynowane w kraju no i obsługa w wielu miejscach co w przypadku wojny może być bezcenne.

Marek
piątek, 22 marca 2019, 08:22

Przecież Ursus już od dawna chciał robić Storma 3 na bazie Wranglera.

Zzz
czwartek, 21 marca 2019, 18:40

Po czym wznosisz, że Autosan albo Ursus dałby radę?

Marek
piątek, 22 marca 2019, 08:20

A z czego wnosisz, że nie dałby?

cosma
czwartek, 21 marca 2019, 15:37

nie można ponieważ była by jedna komisja i jedna łapówka

Mono
czwartek, 21 marca 2019, 14:14

Ten tysiąc nie opancerzonych aut to spokojnie mogliby kupić w normalnej cywilnej wersji. Dobrych terenówek jest cała paleta i można w tanich pieniądzach coś niezłego wybrać. Opancerzone za to przy takiej ilości można spokojnie wziąć używki z usa (oshkosh). Wszystko można by spiąć w krótkim czasie no ale trzeba chcieć.

Polowic
czwartek, 21 marca 2019, 19:19

Te opancerzone można spokojnie zamówić w ramach programu Pegaz, który zakłada przecież zakup opancerzonych samochodów... Tylko nieco cięższych.

KK
czwartek, 21 marca 2019, 14:13

W prywatnej firmie już dawno ci panowie wylecieli by z hukiem na zbitą twarz z pracy, ale w bogatym państwie ludzie zapłacą. Piersi gotowe na ordery, premie , trzynastki byle do emerytury............

Rzyt
czwartek, 21 marca 2019, 13:49

Nie no co za problem kupić auta, gdy ma się pieniądze z kieszeni podatnika? Rozumiem, mam swoje zarobione pieniądze, to się dobrze zastanawiam, jakie auto kupić. Ale oni nie wydają swoje pieniądze tylko nasze podatników. Nie generują przez swoje lenistwo pkb a mogliby, gdyby wojsko otworzyło się na rynek cywilny, np. Budowlany, logistyczny, rozrywkowy, szkoleniowy etc. Co za problem kupić 1000 g klass i 1000 Jimmy. G klasy to potwory, które można dopancerzyc. Iran w 70latach chyba 25tys tych aut kupił. To my nie umiemy 1000 g klass?

M
czwartek, 21 marca 2019, 13:45

Hawkey i tyle

Pjoter
czwartek, 21 marca 2019, 13:44

Wstyd wstyd wstyd pewnie szybciej by to zrobił absolwent tech. Samochodowego i kapral z malym stazem w wojsku ktoremu taki pojazd jest potrzebny

vvv
czwartek, 21 marca 2019, 13:37

Stonker który jest zlepkiem najgorszej mysli technicznej polskich złomów poczynając od tarpana, żuka a koncząc na maluchu sypie sie i rozpada w rękach a jego ulubioną zabawą są odpadające koła oraz całe wały napędowe :)

7plmb
piątek, 22 marca 2019, 02:27

Zakatować idzie każdy pojazd..miałem Honkera wcale nie jest zły.Jak dbasz tak masz.

Roman
czwartek, 21 marca 2019, 13:36

Mustang po raz czwarty? Ale zapewne nie ostatni.

Szymon
czwartek, 21 marca 2019, 13:31

No, jak się ma idiotyczne wymagania w temacie serwisu, to wychodzi, jak wychodzi...

bms
czwartek, 21 marca 2019, 13:27

Kto tam w tym MON-ie prowadzi te "analizy"? Teoretycznie od 2013 roku "analizują" i dotąd nie zorientowali się, co można wepchnąć w założony budżet?!!

Napoleon
czwartek, 21 marca 2019, 12:52

Zredukować budżet MON bo to już jest sabotaż i skok na kasę. Nowy PMT poza mgiełką tajemnicy to zwykła dywersja. Bez zmian strukturalnych to wypadałoby rzucić ręcznik i koniec tej nierównej walki z systemem. Do wywodów fantastów od sojuszy to nie chce mi się komentować. Lepiej te pieniądze przeznaczyć na edukcje, a ruskich to straszyć co najwyżej jakąś bronią biologiczną. Zbudować trochę umocnionych punktów oporu to będzie robota dla budowlanki, co stare i się nadaje to zmodernizować. Przecież z tego nic nie będzie.

tertio
czwartek, 21 marca 2019, 12:49

Czy osoby odpowiedzialne za trzecią nie udaną edycję postępowania zostaną pozbawione premii za rok 2018 i 2019? Nie wykonali pracy, za którą wzięto pieniądze. Jeśli nie potrafią prawidło rozpisać przetargu, to skandal. Ile osób nad tym pracowało i ile kosztowały ich pensje. Taki przetarg, bez żadnych super tajnych urządzeń spokojnie może poprowadzić firma doradcza.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama