MSPO 2021: Grantaniki M72 i amunicja od Nammo w Kielcach

13 września 2021, 07:22
nammo mspo 2021 tytulowe
Fot. J.Raubo / Defence24
Reklama

Firma Nammo na tegorocznym MSPO w Kielcach promowała granatniki M72, które zdaniem producenta pozwalają zaoferować żołnierzom synergię między niską wagą zestawu i siłą ognia, którą otrzymują wojskowi na polu walki. Należy również podkreślić, że salon przemysłu obronnego pozwalał zaznajomić się też z całą gamą amunicji oferowanej przez wspomniane Nammo, w tym rodzinę rozwiązań dla systemów uzbrojenia kalibru 30 mm.

W tym roku w Kielcach, w ofercie Nammo, rzeczywiście wyróżniały się naramienne granatniki M72. Należące do udanego i popularnego uzbrojenia, które miało być dotychczas już dostarczone odbiorcom z różnych państw w liczbie ponad miliona systemów. Oczywiście mowa jest w tym przypadku o konstrukcji, która przeszła szereg ulepszeń i zmian jeśli chodzi o swój początkowy okres użytkowania jeszcze w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Przeobrażenia technologiczne dotknęły zarówno samej wyrzutni, ale też głowic pocisków i zapalników. Samo Nammo podkreśla, że obecnie tego rodzaju uzbrojenie jest pozyskiwane przez ponad dwadzieścia państw. W ostatnim czasie M72 pokazały również możliwości do użytkowania ich w terenie zurbanizowanym. Zapewniając żołnierzowi stosującemu ten granatnik możliwość bezpiecznego użycia w pomieszczeniu, tak aby ukryć swoje stanowisko przed oczami wroga. Trzeba przypomnieć, że w tym roku rozpocznie się produkcja M72  w dwóch wariantach FFE dla amerykańskich sił zbrojnych. Mowa jest o M72 Anti-Armor (A8) i M72 Anti-Structure Munition (A10), które są pozyskiwane przez Amerykanów w obrębie środków przewidzianych na rok budżetowy 2022.

Oczywiście na stoisku Nammo nie mogło zabraknąć sztandarowego segmentu produktów tej firmy w postaci zróżnicowanej gamy amunicji. Trzeba podkreślić, że firma współcześnie oferuje amunicję dedykowaną broni strzeleckiej, ale też systemom uzbrojenia lokowanym na pojazdach i amunicji artyleryjskiej. W tym pierwszym przypadku, mowa jest o wielkim zróżnicowaniu ofert, począwszy od kal. 4.6 mm i 8.6 mm (.338), poprzez jakże popularne na całym świecie kal. 5.56 i 7.62 mm czy też 9 mm. Nie mówiąc o także wysoce rozpoznawalnym kal. 12.7 mm (.50 cal).

Jeśli chodzi o drugi zakres wspomnianej oferty amunicyjnej z Nammo, to mowa jest o także rozbudowanym asortymencie amunicji kal. 20 mm i 25 mm (w tym dla samolotów bojowych, użytkujących systemy działek zasilanych amunicją takiego kalibru, a także platform lądowych i morskich, jak również amunicji kal. 27 mm, 30 mm i 35 mm. W przypadku popularnych „30 i 35” szczególnego znaczenia nabiera możliwość stosowania amunicji od Nammo do chociażby bardzo popularnego uzbrojenia bojowych wozów piechoty czy też systemów ogniowych przeznaczonych do zwalczania celów powietrznych.

Co ciekawe, Nammo samo zwracało uwagę właśnie na amunicję kal. 30 mm określając swoje rozwiązania w tym zakresie jako "polski wybór" (ang. The Polish Choice). Mowa o amunicji używanej w transporterach Rosomak, produkowanej na licencji w Mesko.

image
Fot. J.Raubo / Defence24 

W Kielcach Nammo prezentowało też całą gamę swoich rozwiązań jeśli chodzi o zasilanie granatników automatycznych kal. 40 mm. Amunicja strzelecka i wspomniane granaty były prezentowane w gablotach w przekrojach pozwalających zobaczyć ich wewnętrzną konstrukcję. Oczywiście w przypadku pokazywanej na MSPO oferty firmy mowa była o amunicji zarówno dedykowanej działaniom bojowym, jak i możliwej do wykorzystania w celach szkoleniowych.

JR

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Pytajnik
poniedziałek, 13 września 2021, 14:08

Komu na tym zależy byśmy nie mieli nowoczesnych, lekkich, skutecznych granatników?

Pilot F16
poniedziałek, 13 września 2021, 13:02

Ja strzelam na strzelnicy Magnum w Poznania duży wybór broni i chętnie kupią 50BMG snajperkę.

Dalej patrzący
poniedziałek, 13 września 2021, 12:21

A gdzie precyzyjna amunicja strumieniowa Nammo dalekiego zasięgu 130+ km dla Krabów i Kryli? A już zapowiadają przejście w następnej generacji o d 3 Mach do 5 Mach - czyli od prędkości supersonicznej do hipersonicznej. Tu MON i nasz przemysł winien aktywnie działać i współpracować z Nammo.

Piotr
poniedziałek, 13 września 2021, 13:14

Na tych dystansach lepiej stawiać na artylerię rakietową i pociski manewrujące.

Tweets Defence24