MSPO 2021: Combatmate - MRAP z polskimi systemami

14 września 2021, 10:11
Combatmate_J_Sabak
Pojazd Combatmate prezentowany na MSPO 2021. Fot. Juliusz Sabak/Defence24
Reklama

Jedną z premier tegorocznego XXIX Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach był pojazd minoodporny Combatmate zaprezentowany przez Grupę WB.

Pojazd ten stanowi nie tylko efekt współpracy z południowoafrykańską firmą Bruisertech, ale również ciekawy przykład możliwości w zakresie integracji produktów z portfolio Grupy WB z wybraną konstrukcją, przez co osiągnięto wzrost jej efektywności i możliwości działania oraz zastosowań na polu walki. Combatmate to też efekt wieloletniej współpracy z przedsiębiorstwami południowoafrykańskimi dotyczącej łączności radiowej, systemów pojazdowych i innych rozwiązań w dziedzinie obronności oraz bezpieczeństwa.

Choć jego debiut miał miejsce na kieleckim MSPO, to jest to produkt stworzony przede wszystkim z myślą o rynkach eksportowych, gdzie pojazd ten będzie oferowany w różnych wersjach, w tym rozpoznawczej, dla służb mundurowych i jako nośnik systemów bezzałogowych.

image
Wnętrze pojazdu Combatmate z zamontowanym terminalem systemu Topaz (przed dowódcą) oraz m.in. terminalami systemu Fonet (dla dowódcy i kierowcy). Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Systemy i integracja

Południowoafrykańska konstrukcja została zintegrowana z szeregiem rozwiązań oferowanych przez Grupę WB. Objęły one zarówno systemy łączności i dowodzenia, jak i systemy uzbrojenia pojazdu. Na „pokładzie” Combatmate znajdziemy więc systemy łączności radiowej - COMP@N (dostarczony przez RADMOR, spółkę GRUPY WB) w wersji pojazdowej (adapter wyposażony we wzmacniacz mocy) i zapewniający bezpieczną łączność UKF (TRANSEC, NETSEC i COMSEC) oraz PERAD 6010 dla utrzymania łączności z żołnierzami działającymi poza pojazdem.

Szkielet systemu łączności i dowodzenia stanowi FONET, który tworzy ujednoliconą sieć wymiany danych i komunikacji głosowej. W wozie zainstalowana została zarówno jednostka centralna systemu Fonet - KOMUT-10TA będąca specjalistycznym komputerem opartym na systemie Linux, jak i terminale dla członków załogi.

W zakresie systemów dowodzenia wykorzystano sprawdzone rozwiązanie w postacie zintegrowanego systemu zarządzania polem walki Topaz, którego terminal zamontowany został przed fotelem dowódcy. Dodatkowy mniejszy terminal prezentujący uproszczoną mapę terenu wraz z sytuacją taktyczną sytuacyjną dedykowany jest kierowcy. Może on być też wykorzystany do prezentacji informacji dotyczących pracy podzespołów pojazdu, ich awarii, autodiagnostyki itp. Te funkcje oczywiście dostępne są po połączeniu systemu Topaz przez FONET z systemem informatycznym pojazdu, czyli magistralą CAN (Controlled Area Network). Warto też wspomnieć, że możliwe jest również zdalne zapotrzebowanie części zamiennych, podzespołów pojazdu, które np. zostały uszkodzone w trakcie działań bojowych. Na obecnym jednak etapie tych funkcjonalności nie zastosowano.

Na terminalu kierowcy oraz dowódcy mogą być również wyświetlane obrazy z kamer zamontowanych na pojeździe, dodatkowo dowódca może również obraz z pulpitu operatora systemu Warmate-TL. Na prezentowanym w Kielcach egzemplarzu zamontowana została jedynie jedna kamera - z tyłu, ułatwiająca m.in manewrowanie pojazdem. 

image
We wnętrzu pojazdu zamontowano także stanowiska operatorów: ZSMU-03 (z lewej strony) oraz Warmate (z prawej strony). Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Prezentowany w Kielcach pojazd został wyposażony również w zdalnie sterowaną stację uzbrojenia Arex ZSU-03 uzbrojoną w 12,7-mm wielkokalibrowy karabin maszynowy M2HB oraz cztery wyrzutniki granatów dymnych. Cała rodzina ZSU opracowanych przez gdyńską spółkę Arex (wchodzącą w skład GRUPY WB) również debiutowała na MSPO.

Zastosowanie w stacji uzbrojenia sterowanych cyfrowo napędów elektrycznym (z awaryjnym napędem ręcznym) pozwala na precyzyjne i szybkie naprowadzanie uzbrojenia na cel.

ZSU-03 jest w pełni stabilizowana - zarówno uzbrojenie, jak i system celowniczy. Co ważne z punktu widzenia obsługującego ZSU żołnierza/celowniczego, w trakcie prowadzenia ognie cały czas widoczny jest cel na monitorze. Stacja charakteryzuje się masą własną 203 kg (243 kg z M2HB wraz z amunicją) i jest wyposażona w kolorową kamerę dzienną o rozdzielczości 1920 × 1080 px z czujnikiem CMOS 1/3”, termiczną o rozdzielczości 640 × 480 px z niechłodzonym czujnikiem bolometrycznym FPA oraz dalmierz laserowy o długości wiązki 1,54 μm i zasięgu 50 - 4000 m. Dodatkowe uzbrojenie Combatmate stanowią wielorazowe wyrzutnie amunicji krążącej Warmate-TL (Tube Launch).

Zarówno stanowisko operatora ZSU, jaki i Warmate znajdują się w przedziale „desantu” w jego środkowej części. Stąd w prezentowanej w Kielcach wersji wozu ilość miejsc dla przewożonych żołnierzy ograniczona jest do czterech.

image
Główne uzbrojenie wozu Combatmate stanowi stacja ZSU-03 firmy Arex. Fot. Juliusz Sabak/Defence24

Z kolebki MRAPów

Od ponad 50 lat na terenie Republiki Południowej Afryki tworzone są konstrukcje różnych pojazdów minoodpornych. To tam właśnie powstały takie „ikony” tej kategorii wozów, jak Buffel, Casspir, Mamba czy RG-31. Zastosowane w nich rozwiązania przez lata były powielane, rozwijane w południowoafrykańskich konstrukcjach.

Z kolei współczesne konflikty w Iraku i Afganistanie wywołały swoisty boom na minoodporne pojazdy i spowodowały ich odkrycie na nowo przez użytkowników z Europy czy USA. Stanowiący bazę dla Combatmate wóz Bruiser 212 firmy Bruisertech to w pewien sposób rozwinięcie koncepcji Mamby, choć oczywiście jest on większy i cięższy od niej.

W projekt pojazdu Bruiser starano się uzyskać jak najlepszy kompromis pomiędzy wysokim poziomem ochrony, kompaktowymi rozmiarami i masą oraz wystarczającym poziomem komfortu dla użytkowników. Wóz ten to też efektywny kosztowo system, charakteryzujących się zarówno konkurencyjnymi kosztami pozyskania, jak i niskimi kosztami cyklu życia dzięki prostej konstrukcji (prostej do serwisowania i napraw), w której zastosowano komercyjne podzespoły jak elementy układu napędowego czy jezdnego.

Wraz z pojazdem oferowany jest zintegrowany system wsparcia logistycznego ILS (Integrated Logistics Support) i ma on zapewnić kompleksowe wsparcie eksploatacji floty pojazdów. ILS jest w pełni skonteneryzowany a zatem łatwo do transportu i może „towarzyszyć” pojazdom wszędzie tam, gdzie będą one wykorzystywane operacyjnie. System wsparcia logistycznego jest również skalowany w zależności od wielkości floty pojazdów.

Ciekawą i istotną z punktu widzenia użytkowników, którzy chcą użytkować pojazd Combatmate np. w misjach poza granicami kraju, jest możliwość jego transportu w 6-metrowym kontenerze ISO (po demontażu kół i uzbrojenia zamontowanego na dachu). W ten sposób można transportować te wozy transportem morskim, drogowym oraz kolejowym.

image
Pojazd Combatmate charakteryzuje klasyczny dla MRAPów układ konstrukcyjny. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Samonośny kadłub pojazdu wykonany w technologii monocoque z dnem ukształtowanym na wzór litery V (kąt rozwarcia 120 stopni) zapewnia ochronę balistyczną na poziomie 2 według STANAG 4569.

Z kolei ochrona przeciwminowa zapewniona jest na poziomie 3(a) i 3(b) STANAG 4569. Kadłub Combatmate chroni również znajdujących się w środku żołnierzy, przed eksplozją 50 kg TNT w odległości 5 m od boku pojazdu.

Zamontowane szyby kuloodporne spełniają wymagania dla 2 poziomu wg STANAG 4569. Również komora silnika jest opancerzona (poz. 1 wg STANG 4569) co zapewnia ochronę głównych elementów układu napędowego.

Układ konstrukcji nadwozia pojazdu umożliwia aranżację jego wnętrza zgodnie z wymaganiami odbiorcy i przeznaczeniem wozu. Możliwe jest tworzenie różnych wersji specjalistycznych, takich jak: pojazd dowodzenia, transporter opancerzony, wóz ewakuacji medycznej oraz inne.

Bruiser 212 może pomieścić maksymalnie 12 ludzi (2 +10). Kierowca i dowódca siedzą z przodu, a dostęp do wnętrza zapewnia im para przednich drzwi po obu stronach kadłuba. W zależności od wymagań odbiorcy pojazd może być dostarczony z kierownicą z lewej lub prawej strony.

Przedział desantowy/transportowy znajduje się tuż za fotelami kierowcy i dowódcy. Maksymalnie może w nim być transportowanych 10 żołnierzy na specjalnych siedziskach, zamontowanych bokiem do kierunku jazdy wzdłuż ścian kadłuba. Układ siedzeń może być dostosowywany w zależności od przeznaczenia i montowanego w pojeździe wyposażenia, jak środki łączności, systemy uzbrojenia itp. Wszystkie siedzenia wyposażone są w czteropunktowe pasy bezpieczeństwa.

Główne wyjście dla „desantu” stanowią tylne podwójne drzwi. Dodatkowo możliwa jest ewakuacja ludzi przez okrągły właz dachowy, przez który można również obsługiwać (na wypadek awarii, zacięcia itp.) zamontowane na dachu systemy uzbrojenia.

Combatmate w podstawowej konfiguracji transportera opancerzonego waży 10 ton, a jego ładowność wynosi 3 tony. Wymiary pojazdu to: długość - 5,94 m, szerokość – 2,49 m, wysokość (bez/z ZSU) – 2,66/3,01 m, rozstaw osi – 3,50 m.

Wóz charakteryzuje się wysoką mobilnością taktyczną, dzięki parametrom pozwalającym na sprawne i bezpieczne pokonywanie przeszkód terenowych. Stały napęd 4x4 realizowany jest za pośrednictwem dwubiegowej skrzyni rozdzielczej. Dodatkowo zarówno centralny dyferencjał, jak i mechanizmy różnicowe w osiach mogą być blokowane.

Pojazd ma prawidłowy rozkład masy, a także niski punkt środka masy, aby umożliwić pokonywanie wzniesień bocznych (do 40 %), podjazdów i zjazdów (do 70 %). Także wartości minimalnego prześwitu – 0,42 m, jak i kątów natarcia – 37 st. oraz zejścia 38 st. gwarantują wysoką dzielność terenową. Combatmate może również pokonywać przeszkody wodne o głębokości do 1,1 m. a także okopu o szerokości do 0,9 m i pionowe przeszkody o wysokości do 0,5 m.

Do napędu mogą być użyte różne silniki takich producentów, jak Cummins, czy Steyr Motors, które łączone są z automatycznymi przekładniami Allisona lub ZF. Stosowane silniki są przystosowane do zasilania paliwem JP8.

Sztywne mosty AxelTech, zwieszone na resorach piórowych, przygotowane są do montażu centralnego układu pompowania kół (CTIS) z oponami o rozmiarze 14:00x20R. Na osiach zastosowano hamulce tarczowe sterowane pneumatycznie, a układ hamulcowy przystosowany jest do montażu systemu ABS.

image
Combatmate został uzbrojony także w amunicję krążąca Warmate. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

W prezentowanym w Kielcach pojeździe zamontowana została 6-cylindrowa, wysokoprężna jednostka napędowa Cumminsa o mocy 268 kW i osiągająca maksymalny moment obrotowy 1100 Nm, którą połączono z automatyczną przekładnią ZF. Dzięki odpowiedniemu doborowi mocy oraz momentu obrotowego silnika wóz może holować pojazd o takiej samej masie, także „pod górkę”.

Combatmate może osiągnąć maksymalną prędkość, ograniczoną do 140 km/h oraz przejechać do 2000 km na paliwie znajdującym się w zbiornikach. Wśród wyposażenia dodatkowego znajduje się m.in. układ klimatyzacji o mocy 12 kW.

Combatmate został stworzony z myślą o funkcjonalności i wszechstronności, przy jednoczesnym zachowaniu niskich kosztów eksploatacji. Stąd łączy w sobie klasyczne rozwiązania dla tej klasy pojazdów z nowoczesnymi podzespołami i systemami. Pojazd charakteryzuje się dużymi możliwościami konfiguracji co pozwala na dostosowanie go do potrzeb konkretnego odbiorcy. Będzie miało to też znaczenie w przyszłości, gdy konieczne będzie przeprowadzenia modernizacji posiadanej floty wozów Combatmate.

Stanowi on także kolejne potwierdzenie zdolności Grupy WB w integracji systemów łączności, dowodzenia, uzbrojenia itp. z różnymi pojazdami. Integracja taka, co również pokazuje przykład Combatmate, dzięki zaawansowaniu montowanych rozwiązań w znaczący sposób wpływa na funkcjonalność, użyteczność całej konstrukcji.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
lol
środa, 15 września 2021, 14:42

Fajnie by było takie mieć w WP...

4x4
środa, 15 września 2021, 12:49

Juz po wielkosci kół i zawieszeniu widac ze to nie polsko-muzealna mysl inżynierska

JÓZEK rzekł
wtorek, 14 września 2021, 23:28

Solidny ,wysokie zawieszenie ,sprawdzony bojowo ,fajna ergonomia, bardzo dobry powerpack , odporność bojowa i operacyjna ...cena dużo mniejsza niż tzw bogatych oferentów, dużo użytkowników , użytkowany przez ONZ ...kupić kilkaset sztuk razem z licencją i produkcją

Lord Godar
wtorek, 14 września 2021, 19:09

I coś w tym stylu bym widział w naszym WOT . Przynajmniej na początek w pododdziałach wsparcia których wyposażeniem miały by być ppk , warmate , Pioruny . Potem z czasem można wprowadzać je dalej tworząc komponent "ciężki" WOT dla wsparcia czy innych działań gdzie taie pojazdy by sie przydały . Same Jelcze z brezentem nie wystarczą im .

Monkey
wtorek, 14 września 2021, 23:41

@Lord Godar: I dla wojsk regularnych byłyby dobre. Ale jedno mi sie podoba w WB Group. Mogą być lekceważeni przez MON, ale dalej idą i się nie boją. Zła strona? patrząc na wyposażenie szukająinnych opcji niż te wybrane przez PGZ. I niestety nie dziwię im się. Polskie rządy ( nie piszę tylko o obecnym) potrafią dzieliś nie tylko społeczeństwo. A obcy, często wręcz nasi wrogowie na tym korzystają, na tej wielowiekowej tradycji.

pomz
wtorek, 14 września 2021, 22:17

No nie wiem czy to dobry pomysl... Mega wysoka sylwetka, nawet ślepy strzelec z RPG czy z byle "muchy" czy "trzmiela" czy nawet granatem kumulacyjnym trafi w tak wysoką burte... Ja WOT dalbym raczej BWP-1.

Wojciech
wtorek, 14 września 2021, 15:56

Jest to niewątpliwie ciekawa propozycja dla pododdziałów rozpoznawczych. Bo w tej chwili nie mają nic wartościowego a za takie na pewno nie można uznać Żbika czy Szakala. BWR-1 to pomyłka i nie do tej roli były projektowane.

Jan
wtorek, 14 września 2021, 15:42

Super wóz tylko jeszcze Pirata mu brakuje i byłoby ok

Zulus
wtorek, 14 września 2021, 15:25

Typowy pojazd dla RPA. Po pustyni i po sawannie. Na takie safari pomiędzy lwami, słoniami i żyrafami. Można pogonić Zulusów. W Polskich warunkach ten pojazd to pomyłka.

Stary Grzyb
środa, 15 września 2021, 07:46

Jasne, zwłaszcza np. do działań rozpoznawczych czy przeciwdywersyjnych (zwłaszcza po dozbrojeniu w lekki ppk), oraz ochrony granic - tym bardziej, że jest tani oraz prosty konstrukcyjnie i użytkowo. Ogarnij się, Wania.

Przemo
środa, 15 września 2021, 14:14

Dla straży granicznej faktycznie idealne wozy.

Andrzej Dymczyk
wtorek, 14 września 2021, 14:57

Polskiego nośnika nie da się znaleźć? Afryka już nas wyprzedziła? Serio?

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 18:27

Najpierw sprawdź jak było z MRAPami.

kibic
wtorek, 14 września 2021, 17:21

RPA od dawna znana jest z produkcji sprzętu wojskowego wysokiej klasy. Kiedyś RPA była bardzo ważnym krajem rządzonym przez białych. To się zmieniło. Czasy świetności RPA ma juz za sobą. Dalej jednak są znaczącym graczem w dziedzinie uzbrojenia.

Davien
wtorek, 14 września 2021, 14:56

Ten pojazd pod marką "Marauder" był testowany w Top Gear. Wystarczył wybuch 600g i urwało koło. To już lepiej wyremontować BRDM-2 bo one przynajmniej mają ochronę przed bronią jądrową i mogą działać w warunkach natarcia na przeciwnika po zastosowaniu ataku jądrowego.

Mateusz Multarzyński
wtorek, 14 września 2021, 20:49

To nie jest Marauder. 600 g TNT to wyrwie i kolo i nie tylko kolo z BRDMa. W MRAPie nawet jesli uszkodzi kolo, to ludzie przeżyją, potem można założyć nowe kolo, lub całą oś i jechać dalej. BRDM po takiej eksplozji będzie złomem, a załoga w najlepszym razie ranna. Warto tez obejrzeć dokladnie odcinek Too Gear, bo widać w nim, ze po eksplozji Marauder odjeżdża o własnych siłach. Ten pojazd jest zaprojektowany aby przetrwać eksplozję 8 kg pod kołem lub kadlubem. W RPA umieją takie pojazdy projektować, a ich konstrukcje sprawdzili w warunkach wojennych w trakcie tzw. Bush War. Tam też strona przeciwna używała radzieckiej techniki, co sie z nią działo to mozna poczytać w różnych opracowaniach na ten temat.

Wojak
wtorek, 14 września 2021, 14:18

Polskie wojsko powinno kupić takich z 800 dla nas.

wtorek, 14 września 2021, 22:21

800? Moze od razu 80000?

Xzibit
wtorek, 14 września 2021, 15:07

A po co ? według MON nam starczy to co podarowali nam amerykanie po Iraku :) Taliban w Afganistanie dostał dużo więcej :)

Żołnierz
wtorek, 14 września 2021, 14:17

Brać dla nas z 1000 szt.

OMG
wtorek, 14 września 2021, 22:25

Ostatnio Amerykanie oddali Talibom 24 000 pickupów ...

Xzibit
środa, 15 września 2021, 12:01

Bo Taliban to sojusznik dla USA a Polska to tylko wasal,niestety ale taka jest prawda

Meska
wtorek, 14 września 2021, 14:09

Chyba najmniej interesujący ze wszystkich prezentowanych na MSPO wozów.

Frank
wtorek, 14 września 2021, 13:40

Coś co jest w PL przeznaczone na export na pewno nie będzie kupione dla WP bo u nas musi być z PGZ coś czego nikt z klientów exportowych nie kupi.

Logan
wtorek, 14 września 2021, 13:11

Combatmate i do tego czeski silnik chłodzony powietrzem i mamy prosty, tani w eksploatacji oraz łatwy i szybki w naprawach pojazd spełniający wymogi wojska. Czy trzeba coś więcej?. Zakup nieograniczonej licencji i produkcja w Sanoku lub Jelczu. Czasami to co najprostsze rozwiązanie jest najlepsze.

poco
wtorek, 14 września 2021, 12:15

Przed targami ktoś pisał na forum o podpisaniu umowy na haubicę Rhino? Już wtedy było to dziwne ale ...

Chyżwar
wtorek, 14 września 2021, 18:38

Na haubicę o osiągach zmodernizowanej Rhino bym się nie pogniewał. Tyle, że ona nie do końca zgodna z JBMoU jest.

Tweets Defence24