MSPO 2020: Produkcja włoskich śmigłowców w Polsce? Propozycje Leonardo w programach Perkoz, Kruk i Kondor

16 września 2020, 13:56
aw101
Marco Lupo Fot. Leonardo

Defence24.pl rozmawia z Marco Lupo, prezesem firmy Leonardo Poland, o propozycjach Leonardo Group dla Sił Zbrojnych RP, przede wszystkim z dziedziny lotniczej.

Juliusz Sabak, Maciej Szopa: Jakie konstrukcje Leonardo są oferowane w prowadzonych obecnie przetargach na polskie śmigłowce?

Marco Lupo: W tej chwili jest prowadzonych w Polsce wiele programów, nad którymi pracujemy. Jak wiadomo jest program Kondor, w którym proponujemy morski śmigłowiec pokładowy AW159. To maszyna, na której operuje wiele marynarek wojennych na świecie. Wywodzi się od znanego śmigłowca Lynx, którego powstało ponad 400 egzemplarzy wszystkich wersji. Trzeba podkreślić, że na AW159 operuje Royal Navy która eksploatuje je obok, wybranego także przez Polskę, AW101. Co za tym idzie AW159 – z nowoczesną cyfrową awioniką i różnymi systemami uzbrojenia do zwalczania celów nawodnych i podwodnych  jest jego idealnym dopełnieniem, najlepszym gwarantem sukcesu i wizytówką dla polskiej Marynarki Wojennej. 

Największe emocje w ostatnim czasie wywołuje program lekkich śmigłowców wielozadaniowych Perkoz…

Nasza propozycja jest tutaj dla Polski bardzo aktualna i atrakcyjna. Proponujemy zupełnie nową linię produkcyjną w PZL Świdnik, a co za tym idzie śmigłowiec robiony w 100 proc. w Polsce. Kadłub już i tak jest produkowany w PZL-Świdnik, więc umieszczenie całej produkcji w Polsce nie byłoby trudnym procesem. Chodzi o popularny śmigłowiec AW139, który jak wiadomo sprzedał się na świecie w ponad tysiącu egzemplarzy. Wybrały go nawet Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych, w którym to państwie te maszyny powstają pod nazwą Gray Wolf we współpracy z Boeingiem.

image
AW159 / Fot. Helmut Visorcover (CC BY-SA 4.0) 

Gray Wolf jest bardzo zmodyfikowanym AW139, przystosowanym do amerykańskich wymagań.  Czy na podobnych zasadach moglibyście przystosować ten śmigłowiec do potrzeb polskich?

Musimy oczywiście przeprowadzić fazę projektową z myślą o wersji tworzonej specjalnie pod polskie wymagania, a do tego przygotować linię ostatecznego montażu i stworzyć wszystko przy uwzględnieniu maksymalnego zaangażowania polskiego przemysłu obronnego, spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych. Prawa do powstałej w ten sposób specyficznej wersji AW139 pozostaną w Polsce, w PZL Świdnik. Zapewni to długofalowo zwrot kosztów poniesionych przez Polskę, biorąc pod uwagę rynki eksportowe i zyski generowane ze sprzedaży tej specyficznej wersji.

Ważne jest także to, że w ten sposób utrzymamy status PZL-Świdnik jako podmiotu o statusie producenta produktu końcowego. Pamiętajmy, że to jedna z niewielu firm na świecie, która posiada taki status i zdolności. Wybierając AW139 w programie Perkoz przedłużymy je o 25-30 lat, czyli o czas życia tego programu. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty z technicznego, ekonomicznego i przemysłowego punktu widzenia ta propozycja  jest naszym zdaniem bardzo atrakcyjna dla Sił Zbrojnych RP, dla obszaru gospodarczego wokół Lublina, utrzymania zdolności w Świdniku i bezpieczeństwa Polski.

image
AW139 w służbie Irlandii / Fot. Miguel Mendez (CC BY 2.0)

Jak dużo czasu będziecie potrzebować na dostarczenie AW139 od czasu podpisania kontraktu?

Możemy je dostarczyć w bardzo krótkim czasie, poniżej dwóch lat. Uważamy też, że ta platforma jest optymalna również do tego, aby z czasem zastąpić śmigłowiec W-3 Sokół. Wojsko Polskie ma dzisiaj bardzo dużą flotę tych maszyn, 68 sztuk. One nie mogą jednak wiecznie służyć i kiedyś trzeba je będzie wymienić. W modelu, który proponujemy możemy aktywować bardzo płynny proces wycofywania Sokołów i zastępowania go tym nowym wiropłatem. To najlepsza oferta dla SZ RP, bo możemy zapewnić jednoczesną kontynuację procesu wsparcia obydwu platform.

Stworzenie „polskiego” AW139 nie sprawi, że będzie on konkurował z jego standardową wersją? Czy nie dojdzie w ten sposób do konkurencji w obrębie Leonardo?

Nie, ponieważ to będzie zależało od wymagań konkretnych państw. Jeśli państwo będzie chciało wersję, która proponujemy dla SZ RP i ona już powstała wcześniej dla Polski, to ją zaoferujemy. To naturalne, że nie będziemy ponownie prowadzić prac w celu zrobienia podobnej wersji po raz drugi. Logiczne i naturalne będzie zaproponowanie wersji „z półki” i kontynuowanie produkcji ich w PZL Świdnik. Zresztą w każdej sytuacji kadłub i tak będzie produkowany w PZL Świdnik, a w przypadku wybór AW139 przez Polskę – także linia ostatecznego montażu.

Leonardo ma też swoją propozycję w podstępowaniu na śmigłowiec bojowy.

Naszą propozycją jest tutaj AW249. To śmigłowiec, który jest rozwijany w ramach programu włoskiego MON, i jest finansowany przez armię włoską. Koncepcja wywodzi się z wielkiej tradycji armii włoskiej - operowania Mangustą w Afryce, Iraku i Afganistanie. Program idzie naprzód i nie ma potknięć. Zgodnie z planem pierwszy lot AW249 powinien nastąpić pod koniec 2021 roku. Program ten jest otwarty na udział Polski i polskiego przemysłu obronnego. Podpisaliśmy list intencyjny w tej sprawie z Polską Grupę Zbrojeniową i nadal jest on obowiązujący i aktualny.

Podobnie jest to okazja dla PGZ i polskiego przemysłu, aby wejść na rynki eksportowe. Bo jeśli Polska zdecyduje się wejść do tego programu, to w niego zostanie zaangażowany też PZL-Świdnik i polski przemysł. Dla nas to jest bardzo ważne. My nigdy nie rozwijamy maszyny, systemu wyłącznie na rynek narodowy. A na rynku międzynarodowym widzimy ogromne szanse. Obecnie jako śmigłowce bojowe służą konstrukcje 20-30-letnie. Kiedy ja zaczynałem karierę, one już latały. Za kilka lat, kiedy trzeba będzie je zastąpić, wówczas nie będzie praktycznie żadnych konstrukcji, za wyjątkiem AW249. Wiec widzimy tutaj świetlaną przyszłość na rynkach eksportowych i jest to także szansa dla Polski.

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Pierwsze seryjne AW249 powinny wejść do służby w 2025 roku?

Tak, zgodne z harmonogramem wycofywania AW129 Mangusta we włoskich siłach zbrojnych. Technicznie będzie to najlepsza platforma z nowej generacji awioniką, najnowszymi systemami zdolnymi do obsługi wszystkich  systemów uzbrojenia, charakteryzująca się interoperacyjnością i integracją z bezzałogowymi platformami.

Czy bylibyście w stanie produkować śmigłowce dla włoskiej i polskiej armii w tym samym czasie? Bo polskie siły zbrojne potrzebują tych maszyn praktycznie na wczoraj…

Z pewnością tak i tutaj także bierzemy pod uwagę PZL-Świdnik i stworzenie linii ostatecznego montażu dla polskich maszyn. Możemy stworzyć w ten sposób dodatkową okazję do rozwoju PZL Świdnik i dla Polski. I znów byłby to dla Polski dzięki temu nie tylko wydatek, ale inwestycja z bardzo wysoką stopą zwrotu w dłuższej perspektywie. Swego czasu obliczyliśmy, że każde euro zainwestowane w projekt wysokich technologii wojskowych zwraca się średnio w wysokości 4,6 euro i to wszystko nie wspominają od tworzeniu w kraju sieci technologicznej, rozwoju uczelni i wysoko specjalizowanych miejsc pracy. 

Na jakich rynkach chcecie oferować AW249?

Chcemy go oferować na całym świecie. Jesteśmy już aktywni w niektórych krajach, gdzie widzimy pilną potrzebę. Niestety mogę mówić o szczegółach. 

Amerykanie  pracują nad pionowzlotami nowej generacji. W jaki sposób będzie z nimi  konkurencyjny AW249?

Obecnie nie mam wystarczających danych technicznych żeby o tym rozmawiać, ale zgodnie z moimi informacjami amerykańskie platformy są bardzo futurystyczne i one wejdą na rynek nawet dopiero za 20 lat, to projekty długotrwałe. Więc mamy co najmniej 20 lat, w którym to czasie nasza platforma będzie jedyną naprawdę nowoczesną na rynku. A po tym czasie nasza konstrukcja będzie najbardziej dojrzała, a polski przemysł będzie w tym czasie brał udział w jej rozwoju. 

AW249 ma być przede wszystkim śmigłowcem eskortowym i rozpoznawczym. Tymczasem Polska poszukuje maszyny do zwalczania czołgów.

AW249 będzie także bojowym śmigłowcem zdolnym do zwalczania celów pancernych. Z tego co wiem, nie istnieją wyspecjalizowane śmigłowce służące tylko do misji bojowych czy przeciwpancernych. Są za to maszyny przystosowane do wielu ról, np. przeciwpancernych, eskortowych itp. I podobna filozofia została zastosowana dla AW249. 

Jakie ma potrzeby AW249 jeśli chodzi o infrastrukturę? Wydaje się, że Polska potrzebowałaby bojowej maszyny zdolnej do rozśrodkowania i operowania z przygodnych lotnisk w warunkach dominacji nieprzyjaciela...

To nowy projekt i rozwijamy go biorąc pod uwagę kwestie infrastruktury. Chcemy, żeby miał jak najmniejsze wymagania jeżeli chodzi o infrastrukturę, a nie takie jakie mają współczesne maszyny tej klasy. To jeden z celów naszego procesu projektowania, bo mamy jasne w tym względzie wymaganie od włoskich armii. Aby stworzyć śmigłowiec z wysokim wskaźnikiem dostępności z punktu widzenia operacyjnego. W to wchodzi także infrastruktura.

Jak wyglądają perspektywy samolotu M-346FA, czyli bojowej wersji Mastera? Jakie są jego perspektywy na świecie i w Polsce?

Jeśli chodzi o M-346FA, to dziewiczy lot tej bojowej wersji odbył się w lipcu tego roku. Ten samolot jest wyposażony w radar Grifo produkcji Leonardo, systemem walki elektronicznej i przenosi oczywiście uzbrojenie. Widzimy bardzo atrakcyjny rynek dla tej wersji samolotu, który może przejmować część zadać ciężkich myśliwców i operować za ułamek kosztów, które wiążą się z innymi maszynami. Mamy już pierwszego pewnego klienta, ale promujemy ten samolot na całym świecie i liczymy na dobrą sprzedaż.

Sądzimy, że ten samolot może być dobrym następcą Su-22 w Polsce i dobrym dopełnieniem dla F-35 jeżeli chodzi o wypełnianie mniej wymagających zadań. Szczególnie, że Polska wybrała już M-346 w wersji szkolnej AJT, a polscy piloci już się zapoznali z tą konstrukcją. Istnieje też w Polsce infrastruktura logistyczna, także z wielu punktów widzenia adaptowanie lekkiego myśliwca M-346FA wydaje się celowe.

Czy Leonardo weźmie udział w programie nawodnego okrętu w Polsce?

Jesteśmy zainteresowani programem Miecznik. W ostatnim czasie marynarka wojenna Włoch sfinansowała program fregaty PPA, które zbudujemy we współpracy z Fincantieri. Technologie dostarczane na te jednostki przez Leonardo są bardzo nowoczesne i chcemy zaproponować Polsce podobne rozwiązania. Wiemy, że obecnie polskie wymagania w Mieczniku zmieniają się z korwety w kierunku fregaty.

Dziękujemy za rozmowę.

Opracował MSz

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 205
Reklama
max
niedziela, 20 września 2020, 20:34

Co do Sokoła to ma rację, na to już nikt się nie nabierze.

Nie do końca
poniedziałek, 21 września 2020, 15:43

Co do Sokoła, to wojsko ma ich ponad 60 sztuk. I jeszcze długo je będziemy mieć. Zatem Leonardo MUSI zrozumieć, że jak nie chcą sobie zamknąć drogi do zakupów przez WP, to najpierw MUSZĄ zadbac o te Sokoly i W3.

WEDDA
wtorek, 22 września 2020, 16:25

Biorąc pod uwage "skalę" zakupów MON w zakładach nie mających nic wspólnego z USA to już dzisiaj mogą spokojnie zamknąć Świdnik. Nic dla nich nie znaczy, doskonale sobie bez tych naszych mitycznie wielkich zakupów poradzą. Zapewniam cię. Kto jak kto ale dorosły człowiek powinien realnie patrzeć na otaczający świat a nie żyć z wielkim EGO.

Gnom
środa, 23 września 2020, 16:43

A jak myślisz gdzie wyprodukują kadłuby (i nie tylko) owych MH-139 dla USA montowanych w fabryce LDH w USA - w Chinach? Sądzisz, ze wyrobią się w terminie jeżeli zamkną zakład w Świdniku. Nie ma szans.

Davien
środa, 23 września 2020, 21:31

W Świdniku maja powstawać jedynie elementy kadłuba dl MH-139 wiec zastapiliby to bez większego problemu.

technikum samochodowe
sobota, 26 września 2020, 17:11

czy mógłbyś rozwinąć myśl dotyczącą "elementów" kadłuba? Co konkretnie w nomenklaturze inżynierskiej jest wg. ciebie "elementem". Trudno w dokumentacji technicznej takiego czy innego wyrobu znaleźć paragrafy precyzyjnie posługujące się pojęciem ELEMENT. Porównamy to następnie z tym co wyjeżdża ze Świdnika i .... szach mat (przynajmniej w tym temacie). Król jest nagi?!

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:04

Piszesz: "jedynie elementy kadłuba" co pokazuje jak mało wiesz o produkcji lotniczej.

say69mat
środa, 23 września 2020, 10:16

??? Hmmm ... skoro USA kupują śmigłowce w rzeczonych zakładach nie mających nic wspólnego z USA. Dlaczego tego typu polityki zakupów uzbrojenia nie miałaby realizować Najjaśniejsza i Niepodległa??? Tym bardziej, że nasz większy Brat i Sojusznik wskazuje wyraźnie - w oparciu o procedury przetargowe - który śmigłowiec jest trendy a który nie jest ... trendy ;)))

say69mat
wtorek, 22 września 2020, 10:01

Nic nie muszą, z kolei mogą odsprzedać zakład w Świdniku - z zyskiem v/s stratą - lub go najzwyczajniej zamknąć. Jako ten niezbyt rentowny brunch koncernu.

Nie do konca
wtorek, 22 września 2020, 21:54

Oczywiście, nie muszą też oczekiwać, że my cokolwiek od nich kupimy, prawda? Ale na razie to jednak bardzo CHCĄ sprzedac nam aż TRZY typy swoich nowych śmigłowców.

say69mat
środa, 23 września 2020, 05:29

SZRP muszą dokonać bardzo prostego wyboru pomiędzy koncepcjami AW139M, H145M/UH72 i UH1Y. Który z wymienionych modeli śmigłowców będzie na tyle uniwersalnym projektem, że zaspokoi potrzeby sił zbrojnych w sferze lekkich maszyn transportu taktycznego. I zarazem będzie na tyle uniwersalną konstrukcją, że zrealizuje koncepcję śmigłowca wsparcia i ewakuacji medycznej??? Jako punkt odniesienia, można przyjąć koncepcję współpracy pomiędzy DAPA - koreańską agencją uzbrojenia, przemysłem lotniczym Korei i Airbus Helicopters, przy opracowaniu projektu śmigłowca KUH1 Surion. Czy nasze Ministerstwo ON będzie w stanie zrealizować tego typu projekt na rzecz SZRP we współpracy z koncernem Leonardo, Airbus v/s Bell Helicopters???

abc
środa, 23 września 2020, 18:14

obawiam się zbyt wiele oczekujesz od M ON - patrz dotychczasowe doświadczenia.

Gnom
środa, 23 września 2020, 16:45

Prawie dobrze, bo Surion do smigło wielkości UH-1Y, AW-149 czy H-215. Mniejszy jest tylko do rozpoznani i lotów łącznikowych. Zatem i oni wiedz, ze pozenic się tego nie da. Masz odpowiedź.

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
sobota, 19 września 2020, 11:58

Sokoły by zmodernizowali dając mu choć małe mozliwości przeciwpancerne ---- biorąc pod uwagę NAREW Borsuka Harpie ITD na nowe śmigłowce nie będzie kasy szybko --- Sokoły mogły by zostać przebrojone zintegrowane z PPK MOSKITEM prezentowanym na tegorocznym MSPO

vvv
poniedziałek, 21 września 2020, 13:53

nie będą bo to włoski produkt a cała montownia to mała filia Leonardo tego samego który uwalił modernizację wież rosomaków bo za prawo za przebudowę i doczepienie ppk zarzyczył sobie prawie tyle co HSW za zssw-30

???
piątek, 18 września 2020, 13:27

.. a dlaczego nie polskiego ? Przeciez nie ma ani jednego włoskiego smigłowca.. są brytyjskie , tureckie polskie.. a który jest włoski ???? Dlaczego włoski jak możemy wygonić obcych ze Świdnika i zacząc znowu produkcje polskich smigłowców zamiast zabawek z grami komputerowymi z izraela.. ?

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 00:55

Jaki to polski śmigłowiec chcesz produkować w Świdniku?

uklop
poniedziałek, 21 września 2020, 16:16

no jak to jaki? polskich oczywiście, jest tyle naszych super konstrukcji opracowanych przez naszych super extra polskich inzynierów tylko zablokowanych przez UKŁAD Z UE

Roshedo
czwartek, 17 września 2020, 21:54

Jedno pytanie: a rozwój Sokoła? I czemu nie? Dobry produkt na rynki wschodzące (Afryka i Azja)

Adam
czwartek, 17 września 2020, 23:14

Bo to archaiczny złom, odpowiednik samochodu Nysa którego nawet w Afryce nie kupią. A tym bardziej w Azji.

lolek
sobota, 19 września 2020, 00:24

W Afryce Nysy nie kupią? Muszę cię zmartwić. Na przełomie wieku widziałem reportaż z Afryki gdzie Nysami jeździli miejscowi, tylko zdejmowali szyby bo było za gorąco. To taka "ichniejsza" klimatyzacja.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:13

Patrz!, a Algieria wzięła i to na swoja prośbę (choć LDH koniecznie chciało sprzedać kolejne AW-139 i AW-109), podobnie chciała Uganda 8-9 (dostała 1), a i Hiszpanie też byli i są zadowoleni. Był bezkonkurencyjny w układzie koszt-efekt. A z nowymi łopatami i wyposażeniem z Głuszca (tyle ze bez zbędnej medycyny) radziłby sobie dobrze jako śmigłowiec wsparcia. Dlatego Włosi znacząco podnieśli ceny, zarówno remontów jak i samego śmigła oraz praktycznie zaprzestali w Świdniku produkcji części do jego eksploatacji. Do tego dogadali się z P&W w sprawie ostatecznej likwidacji zbyt taniego pasożyta psującego ceny na rynku dzięki przerwaniu wsparcia napędów. I teraz RP wybuli 3-4 md PLN w ciągu 4-5 lat na następców Sokoła bo właśnie wielu podchodza remonty, zatem w ciągu paru już lat nie polatasz. Dziwne, że wszystko to akurat wtedy gdy w związku z remontami zaplanowano jednocześnie modernizację (pewnie z zerowaniem resursów jak dla ratowników). Coś dużo tych przypadków złożyło się do kupy. Zatem jam mawia klasyk obecnej władzy, niejaki Antoni: przypadek?, nie sądzę. Więc nie wal o Nysie bo to ładne miasto i od blisko 30 lat nie produkowany pojazd.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 10:55

Algieria kupiła 8 sztuk w podstawowej wersji W-3A Uganda cały jeden w wersji policyjnej, reszta to były AW-109, Hiszpania nie uzywa ani jednego Sokoła, uzywaja ich wyłacznie prywatne firmy hiszpańskie w ilosci kilkunastu sztuk. PZL Rzeszów mimo twoich zmyslen ciagle sprzedaje i produkuje silniki PZL-10W

poniedziałek, 21 września 2020, 15:46

Prywatne firmy chciały, i wciąż użytkują ten niby złom? To znaczy że ten "złom" jest wystarczająco skuteczny i efektywny. W każdej relacji. Co zdecydowanie przeczy tezie o jego takiej czy innej słabości.

w
wtorek, 22 września 2020, 22:22

był w miare tani ok 6 mln USD i nie do zarznięcia. To kuje w oczy

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:06

I dlatego należało usunąć pasożyta w cenie 50-60 % rynkowej i bez kontroli wielkich koncernów.

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 14:38

Czytasz co piszesz? To tylko potwierdzenie mojego wpisu. Uganda chciciał więcej ale dostała jeden i w miejsce pozostałych 109. Dzięki, że zauważasz użytkowanie W-3 na świecie. Jak na śmigło którego modernizacje LDH całkowicie zablokowało z przejęciem PZL Świdnik ( w 2010 roku ), to 30-40 maszyn latających na świecie to całkiem sporo. A co do PZL Rzeszów, to taka firma już nie istnieje, zatem nie może nic produkować, to tylko dział PW Rzeszów, który wskutek podpisanych wcześniej umów musi (z obrzydzeniem) cos z tym robić - nowych nie ma nawet w planach, bo zapowiedzieli zaprzestanie wsparcia tych silników. A czas bezwładności (na zatrzymanie lub rozruch produkcji) to zazwyczaj min. 2-3 lata, zatem do 20222/23 może coś będą jeszcze robić. A potem szybko wszystkie blisko 70 polskich W-3 na kołki i te poza granicami też. Wiwat włoskie działania! Tylko dlaczego ja - polski podatnik - mam za to płacić?

Davien
wtorek, 22 września 2020, 18:47

Gnomie, no tu pierwszy raz masz rację chyba, bo istotnei PZL Rzeszów zmienił w 2015r nazwę na Pratt&Whitney Rzeszów S.A.. Silniki PZL-10W sa ciagle produkowane, a jakei niby nowe wersje chcesz tego licencyjnego antyka?? Uganda Gnomie zamawiała jednoczesnie i W-3 w wersji policyjnej i AW-109 wiec bez manipulacji:)) Maszyn w wersji wojskowej uzywa wyłacznei Algieria z tych państw co wymieniłęs:) Ale, ale masz oczywiscie jakeis dowody na tą zmowę Rzeszowa i Świdnika czy to tylko jak zwykle twoje urojenia??

Gnom
środa, 23 września 2020, 10:27

Nie mówiłem co Uganda zamówiła tylko to czego chciała.Zamówiła to co mogła dostać od dostawcy w postaci LDH, który na odczepnego zgodził się na 1 szt. W-3. Dowodów jest dostatecznie dużo ale to problem kilku instytucji na 3 litery, a nie mój dla udowadniani ci czegokolwiek. Algierskie W-3A używane są do szkolenia i nie są specjalnie wojskowe, choć są w strukturach wojska. A silnik, no cóż rozwijano wersję i ponad 1000 KM, ostatnio proponowano (na odczepnego dla wojska w związku z oferta ukraińską) taką lekko wzmocnioną 950 KM. Ale nie po to UTC wykupiło Rzeszów by wspierać konkurencyjny dla siebie silnik. Realizuje to od blisko 20 lat (bez rzeczywistych modyfikacji silnika - FADEC to Hydral i koniec lat 90.), a minimalne wymogi długości serii dla produkcji tych silników publicznie (na spotkaniach branżowych) głoszone przez Prezesa Rzeszowa na początku XXI wieku byłby ówcześnie lukratywnym kontraktem dla KAŻDEJ firmy na świecie.

Davien
środa, 23 września 2020, 21:36

Czyli jak zwykle panei Gnom nie masz ani cienia dowodu poza swoimi teoriami spiskowymi a jak dowody nie pasuja do tych teorii o je ignorujesz;) A o poziomie twojej zerowej wiedzy swiadczy własnie ów FADEC, w obecnych silnikach z P&W w pełni cyfrowy i to tyle z twoich .... Gnomie.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:07

Czy ty czytasz to na co odpowiadasz? Chyba nie? Dowodem tekst: "ów FADEC, w obecnych silnikach z P&W w pełni cyfrowy" - napisałem coś innego. Kłania sie tłumaczenie skrótu FADEC.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:10

Co nie zmienia faktu ze obecnie ejst FADEC z P&W a nei z Hydralu.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 12:13

????????? patrz a PW ani Hydral o tym nie wiedzą

w
poniedziałek, 21 września 2020, 22:00

raczej "polskie działania". Bo zaden normalny rzad w normalnym , nie przekupionym kraju, wiedzac ze beda mu potrzebne smigłowce, nie ogranicza produkcji ( 15 lat wczesniej) i nie sprzedaje Jedynego zakładu własnego , produkujacego smigłowce. O WSK Rzeszów, Sedziszowie, itd juz nie wspomne

Gnom
wtorek, 22 września 2020, 10:34

Pewien jesteś że polskie? Może tylko władzy w Polsce i niekoniecznie polskiej? A reszta, to to to o czym piszę od lat.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 00:57

No więc teraz należy za ten przypadek wykluczyć Świdnik z programów Perkoz, Kruk i Kondor

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 14:43

A ty stale to samo. Płacą Ci ludzie z AH czy LM, a może jednak Bell lub Boeing? Człowieku, ich należy zmusić do działania na korzyść RP, rzeczywiście spolonizować produkty, a jeżeli nie będą chcieli powiedzieć sprawdzam np. urzędem skarbowym, realizacją postanowień umowy prywatyzacyjnej i wreszcie wykluczeniem z przetargów na 10 lat jak to stało się z nimi np. w Indiach (i nie tylko). Ale co w zamian dla SZ RP i co z ludźmi ze Świdnika i jego poddostawcami za 3-4 lata bo tyle zajmie przeniesieni produkcji.

Trzeźwy
wtorek, 22 września 2020, 21:57

Przypomnę tylko, że LEONARDO jak dotąd no wywiazuje się prawidłowo z żadnej umowy na żaden sprzęt. Zatem "zmuszanie" Leonardo nam raczej wychodzi słabo.

Gnom
środa, 23 września 2020, 16:46

A innych zmusiły "nasze" władze do czegoś?

Davien
wtorek, 22 września 2020, 18:49

Gnom, do niczego nie zmusisz Leonardo bo nie amsz jak, a te działania co proponujesz doprowadza do tego że zwyczajnie zamkna Świdnik na jakiś czas, potem zamknięty zostanie Mielec i zostaniesz na lodzie bo z takim podejsciem nawet Mil u ciebei nic nie będzie produkował.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 13:33

Jeżeli dostana takie polecenie to zamkną Świdnik i przeniosą produkcje do Włoch lub Rosji. W końcu Leonardo to firma z większościowym udziałem państwa włoskiego. Na razie mają tu interes w wytwarzaniu a nie tylko sprzedaży. A sposobów prawnych i sfalandyzowanych do działania i wymuszania jest wiele, władza tylko musi mieć jaj i chcieć. Szczególnie przy trwałych kłopotach finansowych grupy Leonardo.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:13

Nie masz żadnych praktycznie legalnych sposobów na zmuszenie Leonardo do czekokolwiek poza nacjonalizacją a to się skończy że wyladujesz koło KRLD czy Wenezueli. Jedyne co możesz to nie kupować nic od Leonardo i uwierz, dla nich to praktycznei żadna strata przy ich poziomie.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:01

Wystarczy stale nachodząca firmę kontrola skarbowa - nie ma takiej firmy, w której jeśli dostana polecenie nie znajdą błędów.

Nigdy więcej nic od Leonardo
czwartek, 17 września 2020, 19:49

Ja za to przypomnę tylko fakty. Żaden deal NIE wyszedł nam dotąd z Leonardo. Żaden!!! Wieże Hitfist bez ppk. To raz! Wieczne problemy z Anakondami i Sokołami. To dwa. Zakup Masterów to trzy. Bo żaden Master nie przyleciał w terminie, i żaden nie przyleciał z wyposażeniem i oprogramowaniem wymaganym w kontrakcie. Wszyscy pamiętamy korowody z ich odbiorem, prawda? I my, mielibyśmy po raz czwarty dać się wyrolować? Jest jeszcze jakiś naiwny, poza może MONem?

anakonda
piątek, 18 września 2020, 01:08

co ty chcesz od Hitfistów ,PPK nie było wtedy ogólnodostępne.Anakondy i sokoły to też stary produkt tkóry im wcisnęliśmy zamiast np z Ukraina próbowac go robić korzystajac na współpracy z leonardo .Mastery ,w dużych projektach zawsze bedzie coś odstawac trzeba tylko wyciągać wnioski a nie sie obrażać.

Celem uzupełnienia
poniedziałek, 21 września 2020, 12:51

Ppk były dostępne wszędzie i na każdy nośnik. Spike od Rafaela otrzymaliśmy nawet w opcji montażu na Mi24. Choć nie skorzystaliśmy. A Hitfist w polskiej wersji nie nadaje się. Łożyska i napędy mamy w wersji "oszczędnościowej". Obciążenie 2 szt Spike plus dodatki to grubo ponad 200kg dodatkowego obciążenia na wieży. I napędy błyskawicznie "wysiadają". Ta wieża po prostu nie nadaje się konstrukcyjnie. Wyniki testów obciążeniowych były podane. Drugi problem to zastosowany w Hitfiście SKO wymagający wymiany najdroższych jego podzespołów, ze względu na niezgodne parametry z SKO Spike. Ta wieża to kompletnie nierozwojowy bubel. Zaoferowano nam taki model, na którym montaż ppk jest tak kosztowny i skomplikowany że wręcz niemożliwy. TO "chcę od Hitfistów"! W szczególności, że sam Leonardo chwali się integracją Spike na... Hitfistach. Sokoly? Mamy wciąż w linii ponad 60 śmigiel rodziny Sokół/W3. Leonardo od zawsze miał z nimi "problemy"! Przejrzyj stare artykuły, tam są opisane opóźnienia w remontach naszych wszystkich kolejnych Anakond, Sokoły miesiącami czekają na części. TO "chcę od Sokołów", na które mamy wciąż ważne umowy serwisowe, których nie chce jednak realizować Leonardo. Mastery? Żaden nasz Master nie był dostarczony przez Leonardo w terminie!! Każdy miał mieć oprogramowanie do symulowania ataków bronią- żaden nie miał fabrycznie zainstalowanego tego oprogramowania. TO nie jest "coś co odstaje" tylko brak realizacji konkretnego wymogu umowy.

EDEK
poniedziałek, 21 września 2020, 16:21

To teraz o wielki znawco z netu odpowedx sobie na pytanie kto taką wersję oszczednościową wieży dla nas zamówił? ufolutki? nie....taka wersję zamówił MON! okrojoną z wyposazenia elektronicznego i z marnej jakości lekkimi podzespołami. Teraz odpowiedz sobie pytanie dlaczego? DLATEGO GENIUSZU Z NETU ZE JAKIŚ SUPER SPEC WPADŁ NA POMYSŁ ABY WSZYSTKIE ROSOMAKI BYŁY ZDOLNE DO TRANSPORTU HERCULESEM. Dlatego wieża jest odchudzona pod nasz zidiociałe wymagania i dlatego Rosomak jest praktycznie pozbawiony pancerza. Ma być lekki i niski aby wjechać do ładowni. Zatem miej pretensje do MON.

wtorek, 22 września 2020, 22:03

Listę pretensji do MON mam 10razy dłuższą niz twój wpis. Leonardo wiedział od zawsze o słabości wieży, bo sam ją opracował. Więc wiedział, że nijak się kolejnych 250kg na niej umiescic nie da! Chyba, że te wiedzę... ukrył? Tak czy owak to bubel. I Leonardo o tym wiedział od początku, i o tym że "naszego" SKO nie da się zintegrować ze Spike. Więc daruj sobie.

Kamil
czwartek, 17 września 2020, 18:51

A tu nic o współpracy na temat nowego włosko-polskiego czołgu? Mogli by jeszcze dorzucić łodzie podwodne Drass (cześć koncernu Leonardo)

Zimny drań
poniedziałek, 21 września 2020, 15:49

Juz "współpracujemy" z nimi przy Sokołach. Ani jednej Anakondy, jak tu piszą, nie oddali Marynarce w terminie. Wystarczy! Powiedziałbym im tak: jak przyleci ostatni AW101, to pogadamy.

tut
czwartek, 17 września 2020, 15:28

Czyli włosi obiecują inwestycje w swoje fabryki? Dobrze to rozumiem?

Herr Wolf
czwartek, 17 września 2020, 14:41

Przypomnę że mamy już wystarczająco własnych śmigieł wyprodukowanych szybko tanio lepiej i to z ukraińcami którzy lada moment będą brać kolejne dziesiątki heli ...

I tak sami umacniamy naszą biedę i zacofanie
czwartek, 17 września 2020, 11:50

Czy dobrze zrozumiałem, że Polska ma podarować Leonardo wiele miliardów euro, a w zamian Leonardo zwiększy swą własność w Polsce i będzie w Polsce tanio produkował oraz nam z zyskiem sprzedawał AW159, AW139 i AW249? Za następne miliardy Polacy stworzą już własną, polską dodatkową produkcję tanich części dla Leonardo w Polsce i będziemy mieć korzyści w postaci "sieci technologicznej, rozwoju uczelni i wysoko specjalizowanych miejsc pracy"?

asad
piątek, 18 września 2020, 15:28

Dobrze zrozumiałeś.

Waldemar Kulinski
czwartek, 17 września 2020, 11:12

To najlepsze obecnie śmigłowce w swojej klasie

Krzysztof
czwartek, 17 września 2020, 08:44

Kometnie nie rozumiem głosów krytyki działań Leonardo w Polsce. Produkują i projektują w PZL Świdnik, fabryka uratowana w zasadzie od upadku (na produkcji Sokoła i Puszczyka przy tej ilości zamówień to raczej by nie przeżyli). Jedna z najważniejszych fabryk i biur projektowych Leonardo. Aaaa..... Wy byście chcieli aby 100% było produkowane w PL. To tylko Rosja, Francja, USA i Chiny mogą sobie na to pozwolić. Większość krajów działa w kooperacji by dywersyfikować koszty. Chcecie by było jak należy? Proście nasze rządy, obecny i przyszłe, aby w końcu inwestowali w polską myśl techniczną, inwestowali jak trzeba, wchodzili w kooperację z innymi krajami przy opracowaniu nowej techniki wojskowej, nowych platform jako równorzędny partner. Przykłady? F-35 kupiony z półki. F-16 tak samo. A zamiast F-16 trzeba było kupić JAS-39 C/D, zamiast F-35 we sję E/F. Szwedzi nam proponowali przeniesienie części produkcji C/D do PL (nie tylko na nasze potrzeby ale i na Szwedzkie i zagraniczne) i wspólny rozwój wersji E/F. Teraz moglibyśmy razem ze Szwedami pracować nad własnym samolotem 5 generacji a być może, jeśli współpraca by się dobrze miała, mielibyśmy też udział w T-7A dla USA. A tak mamy przysłowiowy "guzik". Ale kto bogatemu zabroni. Jesteśmy w jednym szeregu z ZEA, Katarzyny m itd.

Ubawiony
poniedziałek, 21 września 2020, 12:52

Fakt, kompletnie nie rozumiesz. Ciekawe za to jakim cudem tak oczywistych rzeczy nie rozumiesz?

Adam
czwartek, 17 września 2020, 23:15

W Świdniku od 10 lat nie wyprodukowali żadnego śmigłowca.

Nigdy więcej nic od Leonardo
czwartek, 17 września 2020, 19:51

Wymień choć jeden dobry polski interes zrobiony z Leonardo! Żaden! ZERO! Ze wszystkim były udry, konflikty, opóźnienia, brak realizacji wymagań.

Herr Wolf
czwartek, 17 września 2020, 14:37

Musisz się trochę poduczyć w tym temacie..

lolek
środa, 16 września 2020, 23:25

Niestety wyrób gotowy sprzedadzą włosi. My będziemy tylko produkować kadłuby. I tak jest od początku.

Krzysztof
czwartek, 17 września 2020, 08:16

Lolku, tak jest wszędzie. Jeden robi kadłub, inny silnik, jeszcze inny podwozie, awionikę, instalacje hydro, elektro itd. Każdy się w czymś specjalizuje.

Kamil
czwartek, 17 września 2020, 18:38

Ale w takim przypadku nie nazywa się tego partnerstwem tylko podwykonawstwem i się nie ma realnego wpływu na projekt.

Rkz898
środa, 16 września 2020, 23:02

Chyba nikt nie zrobił nas tak w ch.... jak Leonardo, mieli być inwestorem zero inwestycji rozwoju, zniszczyli wszystko. Odkupić udziały i inwestować, to nie potrwa rok dwa tylko z min 10 lat ale warto.

say69mat
czwartek, 17 września 2020, 13:07

Hmmm ... jak wiadomo, zanim przybył złowrogi Leonardo, Polska była potentatem w dziedzinie projektowania i produkcji wiropłatów worldwide ;)))

Koniec bajań
czwartek, 17 września 2020, 19:52

Hmm, wymienisz jakiś choć jeden udany nasz interes z Leonardo? N U L L, znaczy z e r o udanych kontraktów.

say69mat
piątek, 18 września 2020, 00:44

Hmmm ... podaj mi choć jeden udany przetarg zrealizowany przez Ministerstwo ON w sferze modernizacji floty śmigłowców transportu taktycznego i wsparcia???

Włoskie to jest dobre wino
poniedziałek, 21 września 2020, 15:54

Chcesz oceniać Leonardo, bo.... MON się nie dogadał z Airbusem? A co ma MON np. do tego, że żadnej naszej ratowniczej Anakondy Leonardo nie wyremontowało nigdy w terminie. Gdyby mieli ich na raz 12 szt do remontu to bym rozumiał pojedyncze opóźnienia. Ale oni dostawali po jednej sztuce na remont i ani jednej nie zrobili w terminie. Jakieś pytania?

w
wtorek, 22 września 2020, 00:06

pare lat temu włosi swoje wino porzadnie falszowali. Wyłapali to i oglosili ( w ramach zwalczania konkurencji) , tez prawdomowni, francuzi

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:18

A ile ich do tej pory było poza przetargiem na karaczana?

Krzysztof
czwartek, 17 września 2020, 08:25

Hmm m.... A gdyby nie Leonardo to co by było? Sokół wyprodukowany w kilkudziesięciu egzemplarzach? SW-4 w kilkunastu? I co dalej? Przypominam, że PZL Świdnik nie tylko produkuje ale i bierze udział w projektowaniu. Z tego co pamiętam to kadłub 139 został zaprojektowany całkowicie w Świdniku. Bzdury opowiadasz. Ile osób by pracowało w Świdniku gdyby nie Leonardo? Patrząc na to jak kolejne nasze rządy inwestują w rozwój polskiej myśli tech to że Świdnika zostałaby fabryczką do modernizacji Sokoła co najwyżej. F-16 kupiony z półki w amerykańskim "sklepie". Tak samo F-35. Z rakiety spike robimy tylko silniki i rurę (to i tak dobrze). Korzyści ekonomiczne i techniczne? Żadne. Pieniądze wypłynęły z kraju do budżetów zagranicznych firm, z know-how w zasadzie nic nie zyskaliśmy. A włosi przynajmniej zrobili że Świdnika nie tylko zwykłą fabrykę ale i biuro projektowe działa.

w
poniedziałek, 21 września 2020, 22:04

przeciez "nasze" rzady po 1989r nastawione były do zakupów w Swodniku jak pies do jeza. O wspieraniu eksportu na wzór USA czy francuski- otym nie mogło byc mowy. Bo trzeba było DAWAC a oni lubi DOSTAWAC. Co nasze gienieraly mówiły o SW-4 ?? Ze ma 1 silnik i nie nadaje sie do uzycia nad kraina 2 tys jezior jaka jest III RP. Łoczywista Belle jednosilnikowe jak najbardziej

Leonardo już dziekujemy
poniedziałek, 21 września 2020, 13:01

Za to jest Leonardo, który nie realizuje tak prostych zobowiązań kontraktowych, jak zamontowanie oprogramowania do symulowania ataków uzbrojeniem? A żaden Master nie miał - tego wymaganego naszym kontraktem oprogramowania. Bardzo "wiarygodny" kontrahent! O tym nam napisz, jak to Leonardo nie realizowal naszego kontraktu.

Daruj sobie te
poniedziałek, 21 września 2020, 12:57

Hm, ale jest Leonardo, który nawet nie realizuje swych zobowiązań? Nawet prostych warunków jak montaż wymaganego kontraktem oprogramowania dla naszych Masterów? O tym nam napisz!

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:30

A gdyby władza miała jaja i chciała walczyć o cokolwiek polskiego, to biorąc pod uwagę jak wiele elementów produkowano (a część opracowano i posiadano prawa do projektu) w PZL Świdnik można było sprzedać Włochom pakiet mniejszościowy Świdnika, a przynajmniej zachować sobie prawa do produktów i "złotą akcję". A teraz idziemy na pasku włochów aż miło, którzy jak nie wygrają Kondora i Kruka oraz nie wcisną RP w miejsce Sokołów swych "wojskowych" AW-139M sprowadzą Świdnik do roli producenta elementów wymagających tzw. brudnych prac i ostatecznie zniszczą jakiekolwiek namiastki biura konstrukcyjnego. A wojsko w RP pozostanie z blisko 70 Sokołami do zezłomowania. Za to wszystko, cwaniactwo Włochów i głupotę władzy (PO przy sprzedaży i dziś PiS za brak tupnięcia nogą) zapłacimy my podatnicy RP. Na koniec pytanie do tych co mieszkają na terenach zalewowych - jakie śmigła ratowały was w 2010 i co was będzie ratować jak nie będzie 25 BKPow bo nie będzie W-3 i kasy na AW-139 w ich miejsce - a kasy nie będzie na pewno (patrz stan budżetu i koronawirus).

say69mat
poniedziałek, 21 września 2020, 04:24

Dlaczego proces remotoryzacji Sokoła nigdy - na dobą sprawę - nie stał się agendą dialogu pomiędzy MON a włoskim koncernem??? Po drugie, jaki byłby koszt realizacji projektu remotoryzacji W3W, tak aby uzyskać śmigłowiec zdolny do realizacji misji wsparcia, transportu taktycznego oraz misji CSAR na miarę potrzeb??? Po trzecie, dlaczego operatorzy naszych sił specjalnych do realizacji misji w Iraku wykorzystywali głównie śmigłowce amerykańskie a nie W3W??? Po czwarte, skoro W3W to takie genialne maszyny, dlaczego nie wykorzystano misji w Iraku czy w Afganistanie do promocji tych maszyn???

Gnom
wtorek, 22 września 2020, 10:47

Wierz lub nie, ale W-3 z nowymi łopatami (naprawdę poprawiają osiągi) i uzupełnionym wyposażeniem z Głuszca (bez zbędnej medycyny i paru innych gadżetów) bez problemu zrealizuje zadania wsparcia nie gorzej niż inne współczesne śmigłowce poczynając od H-145M a na uzbrojonych UH-60/S-70 kończąc. W warunkach europejskim wystarczy mu nawet wtedy osiągów (nie gorszych niż AW-139M). Dane z nowymi łopatami były w necie i nie są żartem. Precyzji nawigacji, jakości uzbrojenia, cyfrowego wyposażenia itp, itd dla takiej wersji W-3 wystarczy z zapasem, ale nie będzie włoska, zatem nie zadowoli LDH. Remotoryzacja też miałaby sens dla wielu rynków, ale to większa kasa i dłuższy czas, dlatego łopaty to pierwszy etap wraz ze zmodyfikowanymi rozwiązaniami z Głuszca, ale to etap do którego LDH nie dopuści, bo nie wprowadzi w miejsce W-3 swego AW-139M (jeżeli chodzi o kasę i kontrolę to i tak w 70-80 % made in USA: licencyjne silniki, wprost z USA awionika i w większości agregaty pokładowe). Przy czym warto pamiętać, ze AW-139M nie jest dziś śmigłowcem wsparcia bo nie ma uzbrojenia ofensywnego i za to zapłaci Polska - na to liczy LDH.

A ja tak
poniedziałek, 21 września 2020, 16:00

Prostą odpowiedzią jest dostępność części zamiennych. I jeśli w kraju Leonardo miesiącami nie realizuje dostaw części do W3, to czym byś latał tam w górach, czekajac np. 5 miesięcy na dostawę z Leonardo do Afganistanu? Na miotk le Harry Potterze? Bo części do amerykańskich już były w Iraku czy Afganistanie. Jakiś problem ciebie by zrozumieć najprostszy czynnik logistyczny?

Gnom
wtorek, 22 września 2020, 10:53

A może wystarczy poprawić własną logistykę, albo na misje zakupić/wydzierżawić (jak Kanada) 8-10 śmigieł typowych dla lokalnego teatru działań. Czy to też tak trudno zrozumieć. Ileż tych misji mamy z własnymi śmigłami (pomijam czy w ogóle nas na misje stać). A nasi specjalsi (przy wielkim szacunku dla nich) są przez polityków traktowani jak mięso armatnie do dyspozycji władz USA, za co polski podatnik ma płacić i jeszcze czuć się szczęśliwy, że USA pozwala mu tak robić.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:00

Nawet PiS mówi że Świdnik dostał zamówienie na AW01 i nic więcej nie dostanie

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 13:34

Czy to sugestia, ze czas na zamówienia dla władców "naszej" władzy czyli koncernów z USA?

kmdr
czwartek, 17 września 2020, 02:44

Zdziwiony?Inwestycje jakie inwestycje dojenie.Nie odkupią ,o to mogę się założyć.

LOL
środa, 16 września 2020, 22:03

Czy oferują produkcję silników w polskim zakładzie należącym do skarbu państwa, tak jak Airbus oferował w przetargu w którym "offset okazał się za mały"?

sos
czwartek, 17 września 2020, 00:04

Po co powtarzasz bajki o produkcji silników. Tajemnicą jest , że w offsecie proponowali także kilka atomowych bombek, które mógł przenieść Caracal , ale o tym sza.

Stefan
czwartek, 17 września 2020, 12:43

Odnośnie silników nie są to żadne bajki. Wystarczy poszukać stare artykuły na Defence, czy innych portalach i znajdziesz precyzyjne informacje zamiast powtarzać plotki. Silnikami miał zajmować się Dęblin.

Daruj sobie
czwartek, 17 września 2020, 19:54

Daruj sobie wreszcie bajania. Dawno wyszło , że na Caracalu to nawet Francja się finansowo wyłożyła. Sama minister obrony Francji to potwierdziła publicznie!

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:39

Istotnie daruj sobie te fantazje i zapoznaj sie z tym co mówiła pani Florence parly zanim znowu z siebei zrobisz...:)

Wróć na ziemię
niedziela, 20 września 2020, 00:14

Dokładnie to , że koszty serwisu i części wzrosły o ponad 40 %, terminy uległy wydłużeniu, i że Francji w tych warunkach nie stać na eksoloatacje Caracali. Mnie wystarczy!

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 10:59

I znowu kłamiesz. Koszty serwisu i cześci wzrosły dla całych Sił powietrznych i armii Francji a nei tylko dla Caracali, które latając na misjach w Afryce i Azji mają ponad 80% gotowosci operacyjnej. I nie było nic o tym ze Francji nei stac na Caracale:)

Marek
czwartek, 17 września 2020, 23:16

A potem zamówiła kolejne 20.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:31

W ramach wsparcia gospodarki!

poniedziałek, 21 września 2020, 11:00

No i Gnom juz szaleje jak mu sie wala

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 14:45

Kultura wymaga aby sie podpisać, a do tego sformułować mysli w sposób zrozumiały. A jest to oficjalnie wsparcie gospodarki i nieoficjalnie jeżeli @Marek miał na myśli cywilne H-225 do odkupienia z rynku przy jego kłopotach po "sprawdzeniu się" na norweskich platformach.

Davien
wtorek, 22 września 2020, 19:02

Gnomie po pierwsze kłopoty miał nie H225 czyli cywilna wersja Caracala ale H-225LP czyli stara Super Puma z nowa nazwa a uzywane H225 to zdaje sie kupiła Ukraina a nei Francja. Francja kupuje Caracale dla swoich sił zbrojnych jako maszyny CSAR i SOF panei Gnom anie w ramach jakiegos wydumanego wsparcia gospodarki.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:10

Znów moderacja cię chroni. Zatem w kółko i krócej. Polecam infografikę ze strony AH pokazującą rozwój rodziny Puma. Wyjaśnij tez, jak to mozliwe, że na tej samej przekładni może latać 9 tonowy H-215 i 11 tonowy H-225. Jako inżyniera ciekawi mnie to wyjasnienie szczególnie.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:20

Widzisz Gnomie, nie latają, H-215 lata na silnikach Makila1A1 a H225 na silnikach Makila 2A1 o znacznei wiekszej mocy. Nie mają tej samej przekładni co jako inzynier powinienes doskonale wiedziec:)) I nie dziw się ze moderacja twoich kłamstw nie puszcza.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 12:18

No własnie o geni(t)alny! Sądzisz, że AH produkuje dwie całkowicie różne przekładnie dla cywilnych i wojskowych wersji H-225? Czy ty w ogóle masz jakiekolwiek pojecie o technice i czasie i koszcie opracowywania takiego obiektu jak przekładnia główna smigłowca (do tego eksploatowanego jako Off-Shore) - raczej żadne. A silniki miały w moim pytaniu drugorzedne znaczenie, bo wiele smigłowców, w tym np. NH-90 używa w różnych odmianach różnych silników dla tej samej przekładni.

Tropiciel
czwartek, 17 września 2020, 10:41

Nie opowiada bajek. Produkcja silników akurta została zaproponowana. Niestety obecnie wolimy wszystko z półki kupować.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 12:19

Jak zaoferują Księżyc na własność to też będziesz uważał to za prawdziwą ofertę?

Davien
czwartek, 17 września 2020, 00:53

A po co kłamiesz kolejny raz? Bo miała byc produkcja silników i przekładni w Deblinie.

w
wtorek, 22 września 2020, 00:09

nie obrazajac nikogo, nie widze ani w Deblinie ani w Łodzi wiedzy, umiejetnosci i mozliwosci produkcji. Tylko wypakowywania ze skrzyń i montaz najwyzej 5 zespołów w całość. No i ego. Ale to teczki z warszawki

Davien
wtorek, 22 września 2020, 19:04

Panie w w Dęblinie miała byc zbudowana fabryka silników i przekładni a w Łodzi kompletna linia montazowa więc sprawdż jaki był offset.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:11

A "Kopernik była kobietą" - pokaż podpisane umowy (zapewne warunkowe) a nie obietnice "gruszek na wierzbie" jak to było z offsetem na F-16.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:22

Jak widac Gnomie prawda potęznie zabolaa jak obaliła twoje kłamstwa. A teraz ty pokaż podpisana umowę o uwaleniu Sokoła pomiędzy Leonardi i P&W rzeszów, czekam.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:03

Na zmowy handlowe nikt nie przygotowuje umów. Natomiast na współpracę z rządami zawsze.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:33

A wy swoje - widzieliście cokolwiek oprócz deklaracji arbuza? Gdyby był jakikolwiek podpisany kwit byłoby inaczej. A włosi nie produkują swoich silników śmigłowcowych i po licencję należałoby ruszyć do USA - a ci tak są chętni ja dać, ze nas nawet nie widzą bo sa odwróceni do nas dupą.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 11:02

Gnom,, tak widziałem deklaracje AIrbusa w sprawie offsetu, bo nawet def-24 ja podawał:) Ale jak widac tobie w gotowcu nie napisali bys dalej mógł sabotaz uprawiac:)

Etm
wtorek, 22 września 2020, 22:10

A już w 1939 Francja zadeklarowała nam wsparcie na wypadek wojny z NIEMCAMI. I jak wiadomo, Francja zaciekle podtrzymuje... tradycje wojenne. Życzę szczęścia.

Jabadabadu
środa, 16 września 2020, 20:57

Bla, bla, blaaaaa..... Nikt ci tyle nie da ile Leonardo może obiecać.

Ok
środa, 16 września 2020, 19:49

Zdecydowanie lepsza oferta dla nas niż amerykańska. Wcisnęli by nam kilka black hawkow i kobr lub apache i serwisuj to sobie w stanach...Co do samolotow to logistycznie jest to dobra opcja i ograniczyly zluzycie F35 na ktore nas nie stac

dim
czwartek, 17 września 2020, 08:55

Póki co, nie wywiązują się właściwie ani nawet z poważniejszych serwisów, naszych starszych śmigłowców. Do których tylko oni mają teraz prawo. A Ty oczekujesz, że wywiążą się ze zobowiązań całej nowej produkcji w Polsce ? Jak to ujął Jan Kochanowski ? Więc lepiej wróć do szkoły i przeczytaj uważniej !

W punkt
poniedziałek, 21 września 2020, 13:03

100% racji. Żadnego interesu z Leonardo nie da się zaliczyć do udanych!

Olaf
środa, 16 września 2020, 19:43

Świdnik jest we włoskich rękach tyle czasu i na tą chwilę oprócz kadłubów i paru innych sekcji nic więcej tam nie robią, dużo słów ale inicjatywy zero, gdyby byli konsekwentni to zamiast tych żenujących Caracali dostarczaliby od kilku lat WP swoje Aw139, Aw109, Aw101, Aw159 no i w 2025 Aw149.

Adam
środa, 16 września 2020, 19:20

AW101 też miały być produkowane w Polsce. Skoro nie są to Leonardo powinno zostać wykluczone z programów Perkoz, Kruk i Kondor

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:34

Ciekawa koncepcja - rozwiniesz. Jesteś pierwszym który takie bzdury napisał, zatem rozwiń.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:01

Nie bredż, wszystkie artykuły o AW101 dla Polski mówią o produkcji w Świdniku jeśli zostanie kupiony przez MON.

czwartek, 17 września 2020, 19:57

Bzdura. AW101 to Yeowill w Dorsecie UK. Tam jest montownia . Nigdy 101 nie miało być montowane u nas. U nas była tylko obietnica przyszłego montażu mniejszych śmigieł.

Fiki
piątek, 18 września 2020, 05:18

mialy byc produkowane gdy zamowimy 16 szt,,ale tyle to nigdy nie bedziemy miec,,,

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 11:03

Fiki, a skad wziałbyś linie montazowa, z Yeovill czy vergiate? I czy Anglicy i Włosi wiedza o tym??

W punkt
poniedziałek, 21 września 2020, 16:08

Dokładnie!

Adam
czwartek, 17 września 2020, 23:17

We wszystkich artykułach o AW101 dla Polski jest mowa że będzie produkowany w Świdniku.

Nie
poniedziałek, 21 września 2020, 13:07

Nonsens. Nie widziałem żadnego takiego artykułu. Widziałem za to publikacje propagandowe, że moce zakładu w Świdniku były zawsze dedykowane montazowi nowych lżejszych śmigłowców np. klasy 139. AW101 tylko w Yeowill. Wyłącznie!

Gnom
czwartek, 17 września 2020, 10:47

Poważnie, miały być i to przy 4 sztukach? Mijasz się tu z prawdą, co inie zmienia faktu, że parę istotnych elementów siłowych produkuje Świdnik od dawna. Poza za tym spójrz kto oficjalnie jest dostawcą i odpowiada w RP za AW-101 - Świdnik. Tu przeskoczyli w obłudzie nawet LM.

Adam
czwartek, 17 września 2020, 23:19

Nie mijam się, wystarczy poczytać artykuły Świdnika na ten temat.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:36

Możesz wskazać, bo nie znalazłem takich, a i w rozmowach z ludźmi ze Świdnika (i to nie z dołów) z których trochę mam przyjemność znać nie słyszałem o tym.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:04

Przejrzyj sobie Moc Świdnika, artykuły reklamowe w Rzeczpospolitej, wywiady z prezesem Krystowskim. We wszystkich jest mowa że AW101 będzie produkowany w Świdniku jeśli zostanie kupiony przez MON.

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 14:51

Gdzieś jest mowa, ze cały, ba nawet będzie zmontowany? Wątpię, KK miał odloty, ale nawet on tego nie obiecywał. Wierz lub nie, to całkiem rozgarnięty klient, choć czasem dawał się w dyskusji wprowadzić w kanał.

Żartujesz?
poniedziałek, 21 września 2020, 13:10

No tak, jak podajesz że Krystowski, to wszystko jasne. Ha ha ha. Menadżer, któremu kompletnie nic życiu się nie udało. W, żadnej firmie. Bumar pod jego kierownictwem "też" miał budować nowe.... czołgi, i pewnie też latające?

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:14

Nie masz racji wprowadził włoskie koncerny, poczynając od Fiat Avio, na ważną pozycję (czytaj samowolę) w Polsce - za co dostawał awanse, aż w końcu niejaka Beata (też wcześniej na stołkach ministerialnych) okazała się mocniejsza. Ale dziś i jej nie ma bo ni ebyła od prezesiny.

Davien
czwartek, 17 września 2020, 00:54

A niby jakim cudem i skąd ci sie to wzięło??? Nigdy AW-101 nie miały byc produkowane w Świdniku, tam powstaja tylko proste elementy do tej maszyny.

Adam
czwartek, 17 września 2020, 23:18

Wszystkie artykuły o AW01 dla Polski o tym mówią

niedziela, 20 września 2020, 00:22

Zadne artykuły nie mówią o produkcji AW101 w Polsce. W Polsce od zawsze mogły być produkowane tylko mniejsze modele, te klasy Sokoła i mniejsze.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:04

Prezes Świdnika twierdził co innego.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:15

Krystowski nie był prezesem PZL Świdnik tylko wice w Lenardo Helicopters - sprawdź.

Wydmuszka nie prezes
poniedziałek, 21 września 2020, 13:13

"Ten" prezes to może chcieć nawet latać na parowozie. Tak pokierował Bumarem, że dziś praktycznie tej firmy nie ma.

Andrettoni
środa, 16 września 2020, 19:09

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale 100% oznacza również linię produkcji silników? Dla Polski kluczowe jest pozyskanie takich zdolności. Mając silniki wszelkiego typu - czołgowe, lotnicze czy rakietowe budujemy zdolności samodzielnej produkcji w oparciu o nie. Faktem jest, ze przemysł Włoski przechodzi kryzys, a co za tym idzie jest chętny do większych ustępstw niż np. niemiecki. Natomiast Polska potrzebuje dużej ilości sprzętu - może nie najlepszej jakości, ale właśnie dużo. Lekkie samoloty bojowe są po prostu potrzebne - kwestia jest tylko tego jaki kraj udostępni nam pełną licencją na produkcje i modyfikacje. Nie oszukujmy się - prawdziwe 100% nie nastąpi pierwszego dnia produkcji. To jest cel, który nasz przemysł musi zrealizować sam, więc sprzedający zarobi na licencji, szkoleniach personelu i przez długi czas na częściach. Jednak np. Niemcy nie pozwolą nam samodzielnie przestawić anteny z prawej strony na lewą. Pełna licencja oznacza możliwość dalszego samodzielnego rozwoju. Dobrym przykładem są radzieckie samoloty (pierwsze odrzutowce). Powstały dzięki zakupie licencji na nienajlepsze silniki brytyjskie. Bez silników nie zrobimy sami nic. Wszystkie nasze projekty rozbijają się o brak silników i dotyczy to jeszcze II RP. To co odziedziczyliśmy po PRL zniszczyliśmy. Tymczasem silniki są dla motoryzacji jak procesory dla komputerów.

Olecki
poniedziałek, 21 września 2020, 13:20

Ale pytasz o 100% c z e g o? Produkcja czegokolwiek dziś, np. śmigłowca nie oznacza wcale produkcji silników. Citroen produkuje samochody z silnikiem Toyoty, ale to wciaż samochody PSA. Łodzie motorowe w 100% produkują setki firm, ale największym producentem wszelkich silników spalinowych na świecie wciąż jest.. Honda. Oryginalne swoje komputery produkują dziesiątki dużych firm, ale procesory k t o im robi?? 5 firm? Bądź precyzyjny i konkretny.

Gnom
czwartek, 17 września 2020, 10:53

Możesz mi powiedzieć jakie WŁASNE silniki do śmigłowców produkują Włosi (nie jankeskie licencyjne)? Poza tym ów AW-139 to amerykańskie silniki, amerykańska awionika, w większości amerykańskie układy wykonawcze, polski kadłub (w tym projekt) , a włoskie w nim to przekładnia i przeniesienie napędu (i też podobno nie do końca tak było na etapie projektu), piasta i wirniki. Tak wygląda dziś produkcja na świecie. A co 346 to napęd jest z Tajwanu choć amerykański, system sterowania też jankeski, wyposażenia też w dużej mierze (no z nad jordanu) itd. To od kogo oczekujesz tej licencji?

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:50

Ogólnie to F-124 to niezła mieszanka, silnik najpierw opracowywały Garrett i Volvo, potem doszły jeszcze AIDC i Piaggio, potem Szwedzi i Włosi sie wycofali a Garrett i AIDC stwozyli konsorcjum ITEC które w dokończyło F-124/125.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 21:00

Dopisz jeszcze, że prawa do niego dziś to Honeywell, a wersja F-125 napędza tylko jeden typ samolotu na świecie FC-1K.

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 11:05

Obecnie Gnomie prawa do F-124/125 mq spółka Honeywell/ITEC.

dim
czwartek, 17 września 2020, 08:58

Hej, nie przesadzaj ! Co innego "Polska potrzebuje", a co innego rządy na defilady. To w żadnym wypadku, w ogóle w jakiejkolwiek opcji nie byłyby ilości, uzasadniające pełną produkcję modelu. Czyli Leonardo jak zwykle oszu... - ale Redakcja znów mi tego nie puści.

Krzysztof
czwartek, 17 września 2020, 08:29

100% montażu końcowego. To trochę co innego. Ale zapewne oznacza także że sporo innych części, systemów bądź wyposażenia byłoby produkowane w polskich firmach a i cześć polskiego wyposażenia mogła by się znaleźć w wersji śmigłowca dla Polski. Tak zwana "Polonizacja"

Gnom
piątek, 18 września 2020, 21:08

Ciekawa koncepcja szczególnie dla sztandarowego AW-139. Sądzisz, że jankesi podzielą się z Polska elementami Primus Epic lub pozwolą w niego ingerować - żartujesz? Silniki jankeskie choć produkowane we Włoszech -zatem co tu spolonizujesz? Instalacje głównie amerykańskie - sądzisz, że się podzielą pracą i zyskami? Przekładnie i transmisja oraz łopaty włoskie - rozumiem, że widzisz jak "pędzą" by Polsce przekazać produkcję - ja nie widzę. Zostaje zaprojektowany i produkowany w Polsce kadłub. Nawet opon do niego pewnie nie produkuje polski oddział znanej firmy. Sądzisz, że włoski włascicel pozwoli cokolwiek ruszyc jak ma podpisaną umowę choć warunkowo) na 84 samoloty do złożenia w USA dla USA czyli MH-139? A może myślisz, że uczestniczący w tym Boeing coś odpuści. Chciałbym nie mieć racji i chętnie poczytam jak mnie przekonujesz do innej wizji. Z pozostałymi śmigłami AW jest podobnie.

Pol
środa, 16 września 2020, 19:01

Było by to możliwe ale należy to by dobrze rozegrać produkcja silników i przekładni wsk Rzeszów na wyłączność pozyskać budowę łopat w pgz.Uzyskac licencję na silniki motor szich w zamian za licencję łopat wirnika.J prawa do wszelkich modyfikacji z prawami do sprzedaży. Plus dokumentacja techniczna oraz otwarte oprogramowanie dla możliwości modyfikacji czy też stosowania polskich rakiet. Mam też na myśli stosowanie w dużej częściej elektroniki jak i głowic obserwacyjnych z pgz. J niech sobie dalej te skorupy składają w Polsce w Leonardo .

Gnom
czwartek, 17 września 2020, 10:55

MSB już pędzi po licencje łopat - ich zdolności w tym względzie są większe od naszych i zbliżają się do samodzielności.

Igor
środa, 16 września 2020, 18:28

jak ja sie ciesze ze wlosi od tylu lat budują nam samochody i śmigłowce po prostu nic nie trzeba robic zeby zarobic.

Wolf76
środa, 16 września 2020, 17:42

Brakuje pytania o Sw-4. Tez produkcje zlikwidowali? Sprawa prosta jak nie chca zarabiac na polskich smiglowcach to niech sie gonia mozna kupic od kogo innego

Adam
czwartek, 17 września 2020, 00:59

SW-4 to zabytek

lol
środa, 16 września 2020, 17:18

Jak widać, po wypowiedziach przedstawiciela Leonardo, chcą nam wszystko wcisnąć, co popadnie. Najlepszy sprzęt jest tylko włoski:) I nieważne, czy WP. go w ogóle potrzebuje. Grunt, że Włosi nam go chcą sprzedać.

Davien
środa, 16 września 2020, 18:49

Lol, akurat WP potrzebuje maszyn z programów Perkoz, Kondor i kruk wiec nie wiem o co własciwie płaczesz?? Że oferują swoje wyroby? kazda firma tak robi. A oferta z AW-139 i AW-249 akurat jest b.dobra.

drogi kolego
czwartek, 17 września 2020, 11:54

Akurat AW-139 na perkoza słabo się nadaje.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 21:10

Upublicznione warunki spełnia. A o braku przekazania przez MON RFI mówi klient z Bella w innym wywiadzie na Defence24. Zatem przy danych z ogłoszenia nawet CH-53 łapie się na Perkoza, bo nie ma ograniczenia masy maksymalnej jak w Kondorze.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:07

Zwróć uwagę że istotnym kryterium jest cena. Czyli powinien wygrać najtańszy śmigłowiec spełniający wymagania. Większe szanse ma Airbus H145M lub HAL Rudra niż AW139.

poniedziałek, 21 września 2020, 16:11

Cena nigdy nie powinna być kluczem. Argument ceny to absurd negocjacyjny.

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 14:53

Jeszcze raz - w upublicznionych kwitach nie ma kryterium oceny bo to dialog a nie przetarg.

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:51

A niby czemu, możesz uzasadnic?

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:07

Jest dwa razy za duży i trzy razy za drogi

Davien
wtorek, 22 września 2020, 19:07

A masz gdzies Adam kryterium MTOW czy ceny?? Bo chyba nie, wiec bez zmyslania prosze.

dim
czwartek, 17 września 2020, 09:00

Oferta jest dobra, ale sprawdzona już w Polsce rzetelność oferenta bardzo zła. Zapomniałeś dopisać.

Adam
czwartek, 17 września 2020, 23:20

Oferta to ściema tak jak z produkcja AW101 w Świdniku

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:41

Akurat tu się z Tobą zgodzę, bo większość ofert zachodniej współpracy w mediach to ściema. Realizują tylko te poza mediami, do których zmusza ich rachunek ekonomiczny a nie polityka. Gdyby politycy postawili skuteczne progi owej sławnej polonizacji, to byłoby więcej projektów uzasadnionych ekonomicznie (nawet tych słynnych z mediów). Ale dla polityków namalowanie szachownicy to już POLONIZACJA. Kicha.

Adam
czwartek, 17 września 2020, 00:59

Bez żartów

Bursztyn
środa, 16 września 2020, 18:28

Marco Polo jak tam supply chain we Włoszech? Aha STOI

Monkey
środa, 16 września 2020, 17:00

Bądźmy realistami. Sokół to schodząca konstrukcja, a Włosi mają dla niej następcę (nie wspominając już o Mi2). Co do AW249 już popełniliśmy błąd wybierając F35 bez angażowania się w projekt. W ogóle to błędny wybór, ale klamka zapadła.Być może więc chociaż w programie śmigłowca bojowego coś uzyskamy. Co do wyposażenia dla Miecznika, najpierw musimy wybrać wykonawcę budowy. Z pewnością Leonardo czy MBDA mają dobre propozycje. I szansa na rozwój naszego przemysłu większa, niż z Amerykanami. Co Lockheed Martin i Pratt& Whitney już udowodniły, a teraz dołączył do nich na tym polu Raytheon. Co do M346FA, nie jestem pewien. Logistycznie tak, ale czy w boju relacja koszt-efekt będzie opłacalna?

kmdr
czwartek, 17 września 2020, 03:30

Jak Sokół to schodząca konstrukcja to Black Hawk na jakim jest etapie ?Ile osób zginęło w katastrofach Sokołów ,a ile BH z zachowaniem proporcji wyprodukowanych ilości?

Monkey
czwartek, 17 września 2020, 14:20

@kmdr: BH został zmodernizowany i ma nowe wersje.Modernizacja Sokoła została zaś zatrzymana,bo niedługo nie będziemy w stanie nawet remontować jego przestarzałych silników.

Gnom
piątek, 18 września 2020, 16:47

A kto do tego dopuścił; AS sprzedając Rzeszów bez odpowiednich zapisów w umowie sprzedaży Rzeszowa, PO bez odpowiednich zapisów przy sprzedaży Świdnika i przede wszystkim MON zlewający jakiekolwiek próby zmian. Nowe łopaty dla W-3 mogły się na nim znaleźć już 8 lat temu (te od większej masy i lepszych osiągów), przekładnia B do 1400-150 koni zablokowana brakiem zainteresowania ponad 10 lat temu, zatrzymanie modernizacji W-3W i W-3Wa do standardu "Głuszców" bez medycyny i z ppk (10 lat temu) i wiele innych jeszcze lepszych kawałków. A teraz ów MON płacze, że nie będzie wsparcia W-3 a kasy na nowe nie ma. Ludzie z 25 przesiądziecie się w 3-5 lat na Honkery bo nic więcej nie będzie, może na bazowe rośki. Obym sie mylił.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:09

Będą Fordy Rangery

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 14:54

Słowo klucz: "będą"

Monkey
piątek, 18 września 2020, 20:28

I te braki w zabezpieczeniu naszych interesów właśnie doprowadziły do sytuacji,że W3 to projekt schodzący,a SW4 nigdy nie został porządnie rozwinięty.

burdello militare bum bum
środa, 16 września 2020, 17:26

akurat Włosi to jeszcze więksi krętacze niż Amerykanie

Monkey
środa, 16 września 2020, 21:50

@ burdello militare bum bum: Jakieś dowody na Pańską tezę bym poprosił. Owszem, przejęli Świdnik, ale coś tam produkuja, a Amerykanie, jak np. P&W albo chcą zamykać fabrykę, albo jak Raytheon nie potrafią (czyli nie chcą ) uzgodnić warunków offsetu, albo jak LM obchodzą je w taki sposób (co jest także winą naszych negocjatorów), że realnie my nic z tego nie mamy. Goodrich też zwalnia pracowników. Nie twierdzę, że Leonardo składa się ze świętych, ale mają mniej za uszami niż nasi "najlepsi sojusznicy". Business is business, trzeba stawiać na tego, kto mniej oszukuje.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:11

Co do Raytheon to PGZ sabotuje negocjacje bo chce opchnac swój system Narew zamiast Patriotów

dim
czwartek, 17 września 2020, 09:12

Stawiać to trzeba na siebie, a tamtym twarde warunki. A rząd w ogóle nie kwapi się, bo i za co ? Aktualnie przeznaczamy (i od dziesięcioleci już) mniej niż 0,5% PKB na modernizację sił zbrojnych. Ponegocjujemy gdzieś tam, potem wychodzi z tego ilość defiladowa, a że i tej nie wystarczy, prosimy jeszcze także sojuszników, by przelecieli się i przejechali się swoim własnym sprzętem. Defilada jest wtedy "bardziej wiarygodna". "My mamy g... ale mają nasi sojusznicy". - Otóż tak rozumując, Rzeczpospolita winna była od razu, najpóźniej jesienią 1938, sama zgłosić się do sojuszu z Hitlerem i Stalinem. A najlepiej powołać ć chłopaków do zsw front od razu w ich mundurach (obu sojuszników razem). A'propos to mamy dziś 17 września, a w Grecji, jak zwykle, nikt praktycznie, nawet w bardzo popularnych tu codziennych listach rocznic historycznych "Σαν Σήμερα" ("Co wydarzyło się o dacie jak dziś"), nie wspomni o napaści Rosjan na Polskę. I to jest właśnie "wytężona praca" wszystkich kolejnych polskich MSZ i ambasad w Atenach. W Muzeum Wojskowości - to tylko 2 km od polskiej ambasady, oczywiście z etatem attache wojskowego - jest taka plansza, w dziale o ruchach oporu w Europie, z której wynika, że Polska poniosła w trakcie 2 w.ś. tylko jeden procent strat ludzkich, swych obywateli... - ambasada NIC ! Winni winni zwrócić swe pensje i jeszcze z odsetkami za zwłokę... Wszyscy kolejni ministrowie, ambasadorowie i attache wojskowi. Czyli ich NIE OBCHODZĄ, ani nawet takie oczywiste dla Polski sprawy, a oczekujecie, że poważnie negocjować będą sprawy przemysłu obronnego dla Polski ? Absurdalne oczekiwania. To nie są ludzie o etyce obywatela RP, to są tylko karierowicze. Dopiero gdzieś od szczebla zwykłych pracowników Konsulatów RP zaczyna się jakaś praca. I to niezbyt... ciekawie. Córki nie zarejestrowałem już jako polskiej obywatelki, gdyż postawiono mi nieistniejące prawnie wymagania... (sprawdzałem to telefonicznie w USC Wa Śródmieście). I dałem spokój. Jeszcze jedną Polkę będzie mniej.

kmdr
czwartek, 17 września 2020, 03:15

Burdello to dobre określenie. Mercato burdello i to miara upadku. I jeszcze się spodziewali Armii Zbawienia I Caritasu.Wypną się, a później robią wielkie oczy.Wkład mięsny, tania siła robocza o dwu kronie większych kwalifikacjach za jedną czwarta tego co na zachodzie+ ulgi. Burdello z dopłata dla klienta takie rzeczy tylko u Nas.

Davien
czwartek, 17 września 2020, 01:04

Monkey, jak na razi PZL Rzeszów pracuje normalnie i ciagle produkuje silniki. Mielec tez produkuje smigłowce, podobnie jak Świdnik, nic nie ejst zamykane. Co do raytheona to zwyczajnei PGZ i raytheon kłóca sie o kasę za offset reszta jest juz uzgodniona. Obecnie patrząc na propozycje leonardo to jest b.dobra zwłaszcza że zakłada pełny montaż AW-139 i Aw-249 w Polsce powstanie polskeij wersji AW-139.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:12

Aleś ty naiwny, przecież to są tylko obiecanki tak jak produkcja AW101 w Polsce

Gnom
piątek, 18 września 2020, 21:13

Ważne co w nich oprócz tego co już jest będzie polskiego - możesz wskazać?

Davien
poniedziałek, 21 września 2020, 11:17

A jestes w Polsce produkowac zaawansoane technologicznie silniki do smigłowców( o antycznych TWD-10 nie mówie), nowoczesna awionike glass cockpit ? Bo jak na razie to nie ma takich mozliwosci( bo PZL rzeszów , który mógłby produkowac PT-6 to dla ciebei diabeł wcielony:))

Gnom
poniedziałek, 21 września 2020, 15:03

O geni(t)alny (zacznę w twoim stylu zbędnej wściekłości, dostosowując się, choć mnie twoja piana zlega) - nie ma PZL Rzeszów jest PW Rzeszów. Polski Glass Cockpit lata na W-3PL i Orliku MPT (choć chwilowo ów Orlik nie lata), zatem można go zrobić w Polsce i to skutecznie. Nie zmienia to faktu, że owe wymienione przez mnie powyżej wyroby z AW-139 nie są włoskie, choć śmigłowiec uznaje się za włoski. Tak samo mogłoby być w Polsce - podział pracy to dziś na świecie standard. Silnik zapewne mógłby pochodzić z Rzeszowa, wiele agregatów z Krosna czy Wrocławia (i tak sporo elementów z USA ma ich składowe). Jeszcze raz o zapieniony, władza jest od tego by stwarzać warunki przemysłowi do rozwoju, a takim warunkiem jest wymuszenie na dostawcach rzeczywistej polonizacji i tworzenie preferencji dla firm krajowych (nie pomyliłem się spójrz na Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię - to też UE). Mistrzem w tym jest dziś Prezydent twojego Boga - czyli USA.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:28

O niegramotny Gnomie znowu wszystkich rozbawiłęs;)) Ale co się dziwić jak masz urojenia o jakichs Orlik MPT( by cały jeden prototym produkcji Airbusa) czy glass cocpit na Głuszczach:) A juz najlepsze to silnik z PWC produkowany w P&W rzeszów?? A oni wiedza o tym??

Gnom
piątek, 25 września 2020, 12:57

Piana górą, szkoda. Ów jak piszesz: "cały jeden prototym produkcji Airbusa", czyli Orlik MPT, miał polski Glass Cockpit, a właściwie cały system zintegrowany na pokładzie zrealizowany w Polsce, polskimi rękami i według polskiego projektu (od koncepcji, przez architekturę po komplet oprogramowania i sporą część wyposażenia). Również symulacje radaru, uzbrojenia itd. I macierzysty Airbus nie miał nic wspólnego z realizacją owej pracy. Nie było to tajemnicą, że zrealizował to ITWL, Okęcie mówiło o tym poczynając od pierwszego pokazu na początku 2014 roku, poprzez pokazy w Dęblinie i za granicą. Pisała o tym prasa, w tym Defence24, zatem i ty mógłbyś o tym wiedzieć. A, że MON stawiający tak wysokie wymagania, wycofał się z zakupu, bo okazało się, że nie da się kupić Orlika z wyposażeniem porównywalnym z M-346 czy PC-21 za cenę Orlika TC I - to inny temat. Na świecie nikt nie kupuje sprzętu, którego nie eksploatuje kraj producenta, dlatego ów MPT pozostał w prototypie. Lekceważysz również Głuszca, który był jedną z pierwszych na świecie, tak głęboką integracją systemu bojowego śmigłowca wielozadaniowego, którą wytwarzano seryjnie (a miało ich być 32). W 2007 roku takie wyposażenie i funkcjonalności nie były standardem. Sam byłem świadkiem reakcji jankesów (ważniaków z US Army i specjalistów z przemysłu) i ludzi z AH. Zresztą, jeszcze w 2013 w Cazeux wywołał nie małą sensację. To też w pełni polskie rozwiązania, zarówno integracja, system uzbrojenia (w tym stanowisko ruchome) i parę innych rzeczy. To także ITWL, który rozwój tych rozwiązań ostatnio na MSPO 2019 na Mi-24. Te śmigłowce są w służbie od 10 lat i naprawdę dużo latają wbrew szeptanym wstrętom. Ale ty ciągle lekceważysz i dyskredytujesz własne dokonania Polaków, nie mając zielonego pojęcia o ich rzeczywistych możliwościach. Z twoich postów na temat W-3 jeszcze niedawno wynikało, ze nawet nie wiesz jak wygląda śmigło o którym piszesz. No cóż to stała choroba wielu ludzi, podsumowana tekstem z jednej ze sztuk teatralnych o Wrześniu 1939 - "oddałbym życie z a ojczyznę, ale zdrowie mi nie pozwala". Własnie taka jest twa wiedza, wiem wszystko, w tym jak to zrobić, ale nigdy nie ruszyłem palcem w tym kierunku. Ja mam w rozwoju naszego (polskiego jak byś nie rozumiał bo nie wiem skąd piszesz) lotnictwa ręce ubabrane, a i powyrywane włosy po bezpośrednich dyskusjach z tępymi decydentami i ich pieskami. A wiele wydarzeń, ludzi i rzeczy o których piszesz z taką pewnością znam z bliska (z uczestnictwa, a nie z artykułów prasowych), i prywatyzacyjnych i rozwojowych i zakupowych, zatem twoja opinia o mnie ma dla mnie szczególnie małe znaczenie. Jak wiele razy pisałem, nie chcę aby wielu młodych ludzi przyjęło twój punkt widzenia, chcę by sami szukali informacji i dochodzili do własnych wniosków, bo to jest najważniejsze. Wystarczy jedna wyrocznia na tym forum - TY, D...k.

tagore
środa, 16 września 2020, 16:41

Wiarygodność zero, niech przekarzą dokumentację i prawa do sokoła i innych starych projektów to zobaczymy.

Adam
czwartek, 17 września 2020, 01:01

Po co komu dokumentacja do Sokoła, kiedy to jest odpowiednik samochodu Nysa wśród dostawczaków

Davien
środa, 16 września 2020, 18:44

Ok, dostajesz dokumentacje, prawa do sokoła i co?? Bo nie masz ani gdzie go produkowac, ani gdie choćby modernizowac.

jurgen
czwartek, 17 września 2020, 13:38

w WZL 1

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:53

A niby jakim cudem, jakos nie ma tam ani maszyn do produkcji Sokoła ani wyszkolonych do tego kadr wiec cos chyba nie tak.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:13

W Świdniku też już nie ma

mój drogi Davien
czwartek, 17 września 2020, 11:56

Razem z Ukraińcami. Oni mają duży zakład. My, na upartego, możemy go produkować w Łodzi.

Davien
piątek, 18 września 2020, 15:54

My nie mamy gdzie go produkować bez wybudowanai od podstaw kolejnej fabryki tylko po to by robic przestarzały smigłowiec, ukraińcy podobnie.

Gnom
czwartek, 17 września 2020, 11:06

Ale przekazać mogą, choćby do archiwum , bo czas byłoby mówić prawdę o polskich dokonaniach w technice z osadzeniem w realiach epoki gdy powstawały. A jak do tego uwzględnisz, że w ciągu 3-4 lat trzeba będzie wydać ok. 3 mld PLN na następcę Sokoła w wersji W-3W i W-3WA bo pewnie kończą się resursy międzyremontowe (a zapowiedziano brak dalszego utrzymania) i jeszcze 2-3 mld PLN (licząc tylko bazowy AW-139M) na następce W-3RL i W-3RM w ciągu co najwyżej 6-8 lat (ostatnio remontowane) to nawet odkupienie Świdnika i Rzeszowa staje się opłacalne by to opóźnić o 15-20 lat, bo akurat wymiana W-3 nie jest najważniejszą potrzebą MON. No ale kto bogatemu (Polsce) zabroni rozrzutności - wywalimy 70 szt. W-3.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:19

Odkupienie Świdnika nie ma sensu bez projektu nowego śmigłowca.

Gnom
środa, 23 września 2020, 16:55

Wywalenie w ciągu 3-6 lat kwoty wielokrotnie większej na nowe śmigłowce na eksploatację i modernizację (w ramach MLU) nie będziesz miał wpływu ma większy sens ekonomiczny. Sprywatyzowany (oddany) Rzeszów i Świdnik zaowocował dla SZ RP tylko kilkakrotnym wzrostem cen bo jakość usług tylko spadła. Zarówno W-3 jak i jego napęd są dla obu fabryk sprawą poboczną i utrata zysków przez wymuszanie ze strony MON wsparcia W-3. Zatem korzystają z pierwszej nadarzającej się okazji by owe obciążenie zrzucić, a przy okazji zmusić MON do zakupu swoich wyrobów i jeszcze większego uzależnienia. Gdyby chociaz ów potencjalny następca z LDH czyli AW-139 był faktycznie spolonizowany - ale to będzie jak zwykle farsa. Może zatem lepiej odzyskać pakiet większościowy i w ramach współpracy stworzyć na bazie AW-139? ów twój nowy śmigłowiec?

Davien
środa, 23 września 2020, 21:43

Gnom, jedno proste pytanei: A jak chcesz ten pakiet większościowy odzyskać?? Bo leonardo jak widac nie ma zamiaru go spzredawać.

abc
czwartek, 24 września 2020, 17:20

Pekao też kiedyś nie chcieli Włosi sprzedawać. Szkoda Gnom że nie jesteś premierem:) Twój pomysł na polski śmigłowiec ( może z ukraińskim silnikiem?) ma dużo więcej sensu niż rojenia o polskim samochodzie elektrycznym. Ech.. Ale jak widzę tu są większości miłośnicy montowni.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:29

Istotnie jakby Gnom był premierem to bylibysmy przy jego podejsciu na miejscu KRLD, :)

Gnom
piątek, 25 września 2020, 13:03

O wielki, "chylę czoła" przed twą niezachwianą pewnością sądu nieskażoną znajomością rzeczy, jak mówi stary tekst wojskowy. Gdyby wojny wygrywano myszką lub do tworzenia wyrobu wystarczyłby komputer podłączony do sieci, zapewne nawet Leonardo da' Vinci byłby przy tobie mało kreatywny, a ty wytwarzałbyś juz Star Destroyer'y. Ale tu jest prawdziwy świat i trzeba coś umieć, w tym myśleć i wpisywać się we współpracę z ludźmi.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:17

Mało wiesz, szczególnie o 2016 roku. A i dziś nie mają różowo i będą szukać wsparcia.

Davien
piątek, 25 września 2020, 10:29

Czyli jak widac nie masz pojęcia o temacie i tyle.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 13:06

Spójrz o geni(t)alny na "zyski" Grupy Leonardo w ostatnich kilku latach (a i powód zmiany nazwy by się przydało abyś sobie odnalazł). Poszukaj tez prób wsparcia ze strony rządu w okresie Covidu. Pewność swej nieomylności nie jest oznaką wybitnej inteligencji, a ty wg siebie, jesteś nieomylny. Współczuję.

Davien
piątek, 18 września 2020, 16:00

Gnom, mój post dotyczył wyłacznei odpowiedzi na post niejakigo tagore że nic to przekazanie praw i dokumentacji sokoła nam nei da, poza mozliwoscią jego modernizacji i to ograniczonej. Jak najbardziej natomiast sie zgadzam z tym przekazaniem do archiwum. Co co odkupienia Świdnika i PZL Rzeszów to po peirwsze do tego tzreba dwojga po drugie nie stac nas na to, po tzrecie obecnie trzymanie Sokoła dla Anacond nie ma zwyczajnie sensu, lepeij je wymienić. Tanie to nie będzie ale własnie przy okazji Perkoza mozna ładnie ujednolicic flotę maszyn.

Gnom
czwartek, 24 września 2020, 10:19

Szukaj w kieszeni (ale swojej, a nie mojej) 3-4 miliardów PLN w ciągu 3-5 najbliższych lat lub zapomnij o połowie stanu śmigłowców w WP i to tych, które latają najwięcej. Zapomnij tez o 25 BKP.

Adam
poniedziałek, 21 września 2020, 01:14

Perkoz ma zupełnie inne wymagania od Kondora.

jurgen
środa, 16 września 2020, 16:28

wincy włoskiego bajdurzenia wincy

Tweets Defence24