MSPO 2020: Nowa generacja polskiej optoelektroniki dla żołnierzy

8 września 2020, 13:14
MZN1_1
Fot. PCO

PCO S.A. pokazuje na tegorocznym MSPO sprzęt noktowizyjny i termowizyjny nowej generacji, przeznaczony dla pojedynczych żołnierzy.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

Nowości warszawskiej spółki w dziedzinie indywidualnego wyposażenia żołnierzy są odpowiedzią na zapotrzebowanie użytkowników, w tym jednostek Wojsk Specjalnych. W nowych urządzeniach zastosowano lekkie oraz wytrzymałe materiały konstrukcyjne, modułową budowę, a także znacznie ulepszono ergonomię. 

image
MZN-1. Fot. PCO

Pierwszą z premier, sygnalizowaną już w 2019 r., jest Modułowy Zestaw Noktowizyjny MZN-1. Zgodnie z nazwą zapewnia on możliwość konfigurowania urządzenia zgodnie z bieżącymi potrzebami misji, zapewniając optymalne dostosowanie się do wymagań pola walki.

Przedstawiciele PCO podkreślają, że MZN-1 cechuje:

  • Bardzo łatwa konfiguracja gogli ze wzmacniaczami obrazu 18 mm, 16 mm lub detektorem termowizyjnym w układzie mono- lub binokularowym;
  • konstrukcja oparta o szerokie wykorzystanie wysokoudarowych tworzyw sztucznych, stopów aluminium, tytanu;
  • wspólne zasilanie przeniesione z monokulara lub gogli do mostka;
  • wspólne sterowanie z mostka (ON/OFF/IR/IR+);
  • unikalna funkcja automatycznego wyłączania monokularów;
  • dostosowanie jasności obrazu do potrzeb sytuacji (manual gain control);
  • dowolny kierunek zainstalowania baterii;
  • otwarta architektura gogli pod przyszłe aplikacje (np. wyświetlania danych, Fusion obrazów itp.)
image
MT-1. Fot. PCO

PCO pokazuje też zminiaturyzowany monokular termowizyjny MT-1, który jest najmniejszym urządzeniem w tej technologii w ofercie producenta i jednym z najmniejszych oraz najlżejszych na świecie. Mimo niewielkiej masy zapewnia bardzo dobre parametry obrazu. To rozwiązanie techniczne na użycie go jako ręcznego przyrządu obserwacyjnego lub modułu dołączanego do gogli MZN-1. MT-1 może być także wykorzystywany ze wszystkimi akcesoriami monokulara MU-3M, znacznie rozszerzając jego możliwości.

image
Fot. PCO

Kolejną propozycję stanowi monokular noktowizyjny z 18 mm wzmacniaczem obrazu. Jest on spełnieniem oczekiwań klientów preferujących ten rodzaj wzmacniacza, np. produkcji amerykańskiej. Dzięki polimerowemu korpusowi noktowizor zachowuje podobną masę do uznanego monokulara 16 mm MU-3M, jednocześnie współpracując z jego osprzętem.

>>> MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO MSPO 2020 - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL <<<

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 7
Reklama
maruda
czwartek, 10 września 2020, 14:57

Niezbyt tylko rozumiem te hasło o możliwości zastosowania 18mm wzmacniaczy, wydawało mi się, że 16mm są raczej tymi nowszymi/lepszymi... Jakoś śmierdzi mi to tutaj wymaganiem "operatorów" którzy by najchętniej po prostu podpięli się pod łańcuch logistyczny USA.

maruda
czwartek, 10 września 2020, 14:57

Niezbyt tylko rozumiem te hasło o możliwości zastosowania 18mm wzmacniaczy, wydawało mi się, że 16mm są raczej tymi nowszymi/lepszymi... Jakoś śmierdzi mi to tutaj wymaganiem "operatorów" którzy by najchętniej po prostu podpięli się pod łańcuch logistyczny USA.

Monkey
środa, 9 września 2020, 00:43

PCO rośnie w siłę. Wiem, trochę miało WP zastrzeżeń do Rubina, ale oby to sie udało rozwiązać. Trzeba popierać polski przemysł, wiedzę i technologie. Powodzenia!!!

Extern
środa, 9 września 2020, 11:23

Szkoda że druga Polska firma (prywatna) z tej samej branży, czyli Etronika jest przez MON ignorowana, a też mają ciekawe rozwiązania.

Monkey
środa, 9 września 2020, 16:01

Zgadzam się z panem ABC, jednakże..:-))) Być może byłoby znacznie ciekawiej na polskim (a może nie tylko polskim) rynku zbrojeniowym, gdyby Etronika połączyła się z Grupą WB? Oczywiście, to wszystko firmy prywatne, a polityczny klimat takowym w sektorze zbrojeniowym obecnie nie sprzyja. I gdyby dodać Teldat i Transbit... Z tym, że Grupa WB i Teldat dają radę i bez takich połączeń, ale myślę, że na dluższą metę to by pomogło. Nawet nasi "rzondzoncy" mieliby kłopot z ignorowaniem takiego podmiotu. Tak tylko sobie myślę.

ABC
środa, 9 września 2020, 12:55

Abstrahując od jakości jaką oferują sprzęty obu producentów zgaduję, że powodem takiego stanu rzeczy może być fakt, iż Etronika to mikrofabryka, która jest wstanie wystrugać kilka urządzeń na rok a PCO to spora fabryka, która produkuje drobnice w tysiącach sztuk rocznie, zapewniając przy tym szybkie dostosowanie wyrobu pod konkretne wymagania użytkownika oraz całą obsługę pogwarancyjną/serwisową. Generalnie skala robi różnicę i z tym ciężko dyskutować, na miejscu MONu robiłbym dokładnie tak samo.

tam
poniedziałek, 14 września 2020, 13:02

Jakoś Etronika nie ma problemów z terminową dostawą dużych partii celowników dziennych do Pioruna, czy termowizyjnych przeznaczonych na eksport. Plus kto powiedział, że nie zapewnia elastyczności czy obsługi serwisowej/pogwarancyjnej? A PCO to jest silne, ale tylko na papierze: celownika termowizyjnego do Pioruna jak nie było, tak do tej pory nie ma.

Tweets Defence24