MSPO 2020: Forteca z Poznania

10 września 2020, 07:33
20200907_170340
Arquus Fortress na stoisku HCP. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego, spółka H.Cegielski-Poznań S.A. prezentuje pojazd opancerzony Fortress firmy Arquus. Pojazd ten jest oferowany przez HCP w programie Pegaz.

Według dostępnych, nieoficjalnych informacji, w postępowaniu na Wielozadaniowe Pojazdy Wojsk Specjalnych Pegaz, prowadzonym przez Inspektorat Uzbrojenia, do jego drugiego etapu zakwalifikowanych zostało czterech oferentów, którzy przeszli wstępną weryfikację. Jednym z nich jest HCP wraz z Arquusem, obok AMZ Kutno, Huty Stalowa Wola z Tatrą oraz Thales Polska.

Ogłoszenie o zamówieniu dostaw wielozadaniowych pojazdów dla Wojsk Specjalnych Inspektorat Uzbrojenia opublikował pod koniec maja 2019 roku. W jego ramach resort chciałby otrzymać 15 egzemplarzy wielozadaniowych pojazdów dla wojsk specjalnych, które muszą posiadać siedem wyszczególnionych przez IU cech.

image
Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Są to: bojowość, umożliwiająca przemieszczenie grup zadaniowych w rejon działania; wsparcie ogniowe, umożliwiające rażenie posiadanymi środkami ogniowymi; wysoka mobilność; zapewnienie ochrony załogi przed oddziaływaniem środków rażenia przeciwnika, w tym skutków wybuchu min i IED; wielozadaniowość, dysponowanie środkami wykrycia przeciwnika oraz systemami ostrzegania i osłony; wsparcie dowodzenia, umożliwiające prowadzenie łączności z podwładnymi i przełożonym, a także z współdziałającymi komponentami lotniczymi i morskimi; cechy transportowe, stanowiące platformę kołową do transportu sprzętu i ludzi.

W ogłoszeniu zastrzeżono również prawo opcji, w ramach której Inspektorat Uzbrojenia może kupić kolejne 90 egzemplarzy pojazdu.

Grupa Arquus pełni istotną rolę w francuskim systemie obronnym, nie tylko jako dostawca nowych wozów, ale również jako główny podmiot odpowiedzialny za serwisowanie większości z floty 25 000 pojazdów użytkowanych przez Siły Zbrojne Republiki Francuskiej.

image
Elementami dodatkowego wyposażenia jest m.in. wyciągarka oraz widoczny bull bar. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

W odpowiedzi na specyficzne wymagania klientów, którzy poszukiwali odpornego na trudne warunki eksploatacji i charakteryzującego się wysoka mobilnością pojazdu opancerzonego, ACMAT (obecnie Arquus) wprowadził w 2010 roku na rynek opancerzony transporter Bastion APC, bazujący na podzespołach ciężarówki VLRA 2. Łącząc spawany kadłub typu monocoque z podwoziem VLRA 2 Arquus stworzył proste i wytrzymałe rozwiązanie. 

W 2012 roku zaprezentowana została wersja Bastion „High Mobility” o zwiększonej mobilności dzięki zastosowaniu m.in. niezależnego zawieszenie wszystkich kół. Obecnie oferowana jest pod nazwą Fortress (od 2014 r.) i poza wspomnianym zawieszenie dostarczanym przez AxelTech charakteryzuje się ona mocniejszym 340-konnym, 6-cylindrowym silnikiem MD7 oraz automatyczną 5-biegową przekładnia. Prędkość maksymalna to 120 km/h a zasięg maksymalny wozu wynosi 1200 km.

Masa całkowita pojazdu (DMC) to 14 500 kg, rozstaw osi wynosi 3 600 mm a minimalny prześwit to 420 mm. Fortress dostępna jest w dwóch długościach kadłuba 6 300 mm (załoga 3 + 6) lub jako Fortress Mk2 - 7 160 mm (załoga 3+8). Pojazd może być opancerzony na poziomie do 3 wg STANG 4569 oraz 2a/2b wg STANG 4569 Annex B.

image
We wnętrzu Fortress zamontowane są fotele przeciwwybuchowe będące własnym opracowaniem firmy Arquus. Fot. Mateusz Multarzyński/Defence24

Wśród standardowego wyposażenia można znaleźć wkładki do kół typu run-flat (rozmiar kół to 365/85 R20), klimatyzację, niezależny system ogrzewania wnętrza, czy 300 amperowy alternator. Lista opcjonalnego wyposażenie jest oczywiście znacznie dłuższa i obejmuje m.in. automatyczny system gaśniczy (osobno koła, przedział silnika oraz przedział załogi), ochrona przed bronią ABC, wyciągarka oraz tzw. bull bar, wyrzutnie granatów dymnych, system zarządzania zużyciem energii – Battery Management System, czy montowane na dachu uzbrojenie w postaci wieżyczki strzelca lub zdalnie sterowanych stanowisk strzeleckich (np. Arquus Hornet) uzbrojonych w karabiny maszynowe kal. 7,62 mm lub 12,7 mm lub 40 mm granatniki automatyczne.

Arquus oferuje również jako wyposażenie pojazdu Fortress swoje autorskie rozwiązania w zakresie wetroniki o trzech poziomach zaawansowania: Battlenet Select, Prime oraz Elite.

Battlenet, to innowacyjna architektura elektroniczna oparta na otwartych, znormalizowanych i sprawdzonych rozwiązaniach, która dzięki wykorzystaniu szybkiej sieci Ethernet, umożliwia połączenie wyposażenia pojazdu w sieć, system systemów za pośrednictwem wspomnianych pakietów integracyjnych.

Oprócz prostego w obsłudze, ergonomicznego interfejsu człowiek-maszyna, załoga ma trzy cechy operacyjne:

  • połączenie w sieć wszystkich urządzeń i systemów pokładowych,
  • wzajemne połączenie platform cyfrowych pola walki, aby umożliwić dzielenie się sytuacjami taktycznymi i zarządzanie współdziałaniem,
  • modułowość i skalowalność dzięki połączeniu typu plug-and-play wszystkich systemów uzbrojenia, komunikacji oraz ochrony.

Pojazdy rodziny Bastion zdobyły dużą popularność, szczególnie na kontynencie afrykańskim. Trafiły one również na front walki z ugrupowaniami terrorystycznymi, np. poprzez zakup dokonany w 2015 r. przez US AFRICOM (Dowództwo Afrykańskie Stanów Zjednoczonych), które zakupiło 62 Bastiony za pośrednictwem firmy Mack Defense (należącej do Volvo Group). Także państwa grupy G5 Sahel wybrały francuskie pojazdy na wyposażenie armii niektórych członków do walki z uzbrojonymi grupami terrorystycznymi.

Wersja Fortress również znalazła już nabywców, w tym wśród państw członkowskich NATO.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 48
Reklama
Antoni co narodu broni
niedziela, 13 września 2020, 19:05

Każdy polski program kończy się fiaskiem. Tylko czekać.

SYGNALISTA
sobota, 12 września 2020, 12:00

reaktywować SKOT-a ,ubrać go w dzisiejsze trendy w pancerz , szyby czujniki ,wizjery i będzie .coś co się sprawdziło w przeszłości cieszyło się dużą estymą wśród nabywców tylko zostało zaniedbane zaniechaniem ..obudzić SKOTA

Kazik :)
sobota, 12 września 2020, 07:05

Dla Polski najlepsza opcja to SISU GPV/GTP z Finlandii 4*4 , Rosomak 6*6 oraz Rosomak XP 8*8 - to jest zestaw który jest niezbędny w WP jak i w przemyśle, reszta to ściema i umacnianie zacofania przemysłowego.

LMed
piątek, 11 września 2020, 19:52

Wygląda to szpetnie i gorzej nawet od tych z Kutna. Nie jest to proste do osiągnięcia. Ale może ma jakieś ukryte zalety?

MON? A nie, dziękujemy!!!
piątek, 11 września 2020, 13:25

Chcemy aż 15 sztuk?? No nie, drżyjcie wrogowie, klękajcie narody!!! I po to jest p r o g r a m Pegaz??? Ci w MON kompletnie oszaleli!! Program na 15 sztuk, realizują 8-czy 9 lat? Trzeba było wziąć "w ciemno" 3 Tury z AMZ, zarżnąć je po kolei eksploatacją - wysyłając 1 szt do Iraku, 1 sztuke dać specjalsom, 1 sztukę do Suwałk przeciwpancernym. Zajeździć, sporządzić protokół szkód i na tej bazie AMZ "z pocałowaniem ręki" dopracowałoby Tura, pod wymagania MON, tak że by "mucha nie usiadła"! Rama krucha? Pogrubimy. Zawieszenie słabe, to wzmocnimy! Wspornik utrudnia montaż broni, to go dopasujemy!! Przecież to j e s t proste. Ale nie, przecież wtedy program skończyłby się w dwa lata! CO robili by ci "znafcy" z MON??

Szpej
piątek, 11 września 2020, 16:36

Co Ci Wojsko zawiniło? Prawda jest taka, że w kutnie nie potrafią stworzyć porządnego produktu i drenują budżet MoN/NCBiR co wydaje się ich główną działalnością na rynku obronnym. Ile to już mieli szans? 500 Dzików dla Iraku, Dziki dla Żandaremii, Żubry dla Artylerii, Poprady etc. Efekt za każdym razem tragiczny i dramat użytkownika, który boi się o swoje bezpieczeństwo. Słyszałeś kiedyś o specjalnych instrukcjach tworzonych w jednostkach jak jeździć pojazdami AMZ by dojechać do celu w jednym kawałku? Albo o 'legendarnej' jakości wykonania gdzie ŻW zrywa kontrakt bo musiała naprawiać NOWE pojazdy. Nigdy więcej kutna - to opinia użytkowników.

Ernst Junger
niedziela, 13 września 2020, 10:11

Żubr od Amz Kutno złamał się w pół na testach, także może już dajmy sobie spokój. Niech zajmą się bankowozami. Hawkei po uporaniu się z chorobami wielu dziecięcego i po testach państwowych Australii byłby dobrym rozwiązaniem.

Orm Bywaly
piątek, 11 września 2020, 03:54

to autko ( transporter ) jest przeciazone na tyl..a ta wersja wydluzona to kompletnie wali maska w niebo

Akademik Dołgopałow
piątek, 11 września 2020, 00:53

ale bieda

Januszewski
czwartek, 10 września 2020, 23:05

Takie pudło to jakaś pomyłka. Może dobra do łapania mieszkańców RPA. Dziwne że w Cegielskim nikt nie pomyślał nad tym pomysłem.

anty
czwartek, 10 września 2020, 21:12

A mogliśmy mieć bazę, podwozie na podstawie FUNTERA, całkowicie polskiego. Jak zwykle uwalono projekt , bo POLSKI.

myszoskoczek
piątek, 11 września 2020, 08:23

Serio nie widzisz różnicy poza tymi pojazdami, czy tak żartujesz? Funtera nikt nie uwalił - to prototyp rozwiązań konstrukcyjnych zawieszenia, przeniesienia napędu i sterowania. W efekcie pojazd bez opancerzenia waży 7ton, zabiera tylko 2 osoby i nie ma bagażnika. Wygląda futurystycznie i na papierze osiągi ma świetne. W rzeczywistości takie wymiary i masy sprawiają, że nawet do off-roadu jako "fun-car" się nie nadaje.

BUBA
czwartek, 10 września 2020, 19:05

Czy ktos widzial Borsuka ???

NICKT
czwartek, 10 września 2020, 18:36

jest oczywiste, że wygrała Tatra, inaczej nie było by umowy HSW

Piotr ze Szwecji
piątek, 11 września 2020, 08:45

HSW szuka opancerzonej terenówki dla swoich własnych celów. Rozpoznanie. Dowodzenie. Program Pegaz jest skierowany dla Specjalsów. HSW swoją ofertę szykuje zaś dla... artylerzystów. Więc kto wygra bym nie przesądzał. Z tego co rozumiem spółka nazywa się Tatra i należy do holdingu Tatry, lecz podwozie jest słowackie, a nie z Tatry. W trudnym terenie sobie nie radzi jak wyczynowo-sportowe podwozie Tatry.

Nesher
piątek, 11 września 2020, 11:21

W końcu to podwozie Tatra. Zasadniczo jest to Patriot II, który będzie wykorzystywał kilka części wyprodukowanych w Polsce. Ale podwozie i silnik będą zawsze importowane, podwozie z Czech, silnik albo z Czech albo z USA. W zależności od tego, czy WP będzie chciał silnik chłodzony powietrzem (Tatra), czy silnik chłodzony cieczą (Cummins).

nikt
czwartek, 10 września 2020, 18:14

Dwie oferty państwowych molochów w roli słupa sprzedającego obce konstrukcje, zamiast kupienia tego w AMZ Kutno - kto pozwala na takie jaja i celowo dyskredytuje POLSKIE firmy?

Piotr ze Szwecji
piątek, 11 września 2020, 08:53

Wojsko. Wojskowi. WP. Mój domysł: Wcześniej nie korzystali oni przypadkiem ze wspaniałych i cudownych produktów oferowanych przez AMZ Kutno?

piątek, 11 września 2020, 13:36

Z pojedynczych wyłącznie sztuk. Nie da się ich zatem ocenić.

Etam
piątek, 11 września 2020, 13:35

Korzystali z niedopracowanych, niedoinwestowanych prototypów. Ale i tak nie ma to znaczenia dla MON. Bo zanim je dopracowano, ministrem został p. Błaszczak, który tak bardzo wspiera polski przemysł, że np. wycofał polskie radary dla Pilic na rzecz izraelskich (kłania się 447?), zrezygnował z zakupu polskich Liwców, ale za to zakupił małe węgierskie radary pola walki, oraz zaplanował zakup też zagranicznych miniaturowych radarów "plecakowych". Nie zrealizował też opcji na dodatkowe 900 szt Warmate1 z WB, a drony FlyEye do współpracy z artylerią kupił dla.. WOT, który artylerii nie posiada i nie będzie posiadał. MON już nie kupuje w polskich prywatnych firmach, nawet gdyby było to taniej, szybciej i lepiej.

B72
piątek, 11 września 2020, 21:39

Jeśli nie rozumiesz jaka jest różnica między liwcem a wegiersko izraelskimi radarami to odpuść sobie pisane.

Kazik :)
piątek, 11 września 2020, 17:32

Oooooooooooooooo!!!!! Ktoś w końcu docenił dobrą zmianę!!!!!! A wybory były w 2019 i 2020!!!! Były to jest to co jest!!!!!

Galen
piątek, 11 września 2020, 08:25

A co ci zrobili nasi żołnierze, że chcesz ich na to skazywać? PS. Pojazdy Kutna nic polskiego nie mają, wyraźnie odstają parametrami, są drogie w eksploatacji i szybko się psują i rdzewieją. Ja Hipopotama na targi zabrali bodaj rok temu to już miał rdzę.

Skąd się tacy biorą?
piątek, 11 września 2020, 13:39

A muszą być niepowtarzalne? Głupota! A np. pojazdy w oferowanej współpracy Tatry z PGZ będą mieć wyłącznie polskie części?

Stary
czwartek, 10 września 2020, 23:00

Jakie są możliwości produkcyjne własnych konstrukcji przez AMZ ? Z internetowych danych wynika, że raczej niewielkie. Chyba robią głównie polonizację pojazdów z innych firm. Podejrzliwość też budzi skład Zarządu - trzy osoby o tym samym nazwisku. Czy to jest rodzinna firma ?

Buu
piątek, 11 września 2020, 13:40

Wystarczające do konstrukcji wymaganych przez MON. Podejrzliwie. To brzydka, aspołeczna cecha charakteru.

Marek
niedziela, 13 września 2020, 13:44

Co najlepiej było widać w przypadku sławetnego Dzika? Stało ich trochę do kupienia w Agencji Mienia Wojskowego za psie pieniądze. Niektóre pono miały folię na siedzeniach. Agencja z góry zabezpieczyła się przed pozwami podając co psuje się w tych gratach.

kmdr
czwartek, 10 września 2020, 15:44

Pojazd wadliwie zaprojektowany. Widziałem filmiki z prób. Jak to się mówi tył siedzi tylna oś o 15-20 cm do tyłu. Francuzi lubią projektować takie "tramwaje" jak to "cudeńko" i już mityczne Caracale.

Cao Bang
czwartek, 10 września 2020, 14:19

Pojazd jak dla Afryki, a cena jak dla arabskiego szejka. po raz kolejny francuska oferta dla Polski to jakaś kpina.

Pitek1
czwartek, 10 września 2020, 14:05

Ja wiem,że nasi politycy to debile, ale czy przez 30 lat niepodległej RP nie jesteśmy nawet w stanie samodzielnie zrobić pojazdu opancerzonego?

patriota
czwartek, 10 września 2020, 19:30

Był. Nazywał się "Dzik". Używany m.in. przez policyjnych antyterrorystów, żandarmerię wojskową. Z sukcesami eksportowymi. W czasie używania okazało się, że zawieszenie za słabe, pękały jego elementy, nadwozie zbyt ciężkie, hamulce kiepskie, grzały się i przedwcześnie zużywały. Zdarzało się, że blokowały się zamki drzwi. Wcześniej był "Terrier" opracowany wspólnie z Iveco.

ito
poniedziałek, 14 września 2020, 09:39

Pękanie ram- do Zenka, reszta- da się ogarnąć domowym sposobem. A poważnie- jeśli ktoś uważa, że firma bez żadnego doświadczenia zbuduje mu coś dobrego za 1/3 ceny normalnie funkcjonującej na rynku to... jest wyjątkowym optymistą. A jeśli po trzech latach eksploatacji sprzedaje produkt za 1/20 ceny zakupu bez najmniejszego ruchu w kierunku dopracowania to jest zwyczajnym idiotą. Czyli cały nasz MON. Zamiast potraktować Dziki jako prototypy i ciągnąć dopracowanie z obligatoryjnym poważnym udziałem użytkownika- program zakończono. W efekcie kupujemy z półki to co jest, a nie to, co byśmy chcieli mieć- i taniej raczej nie jest.

Darek S.
piątek, 11 września 2020, 02:10

I co nie można było tego poprawić ? To takie skomplikowane ?

Ot co
piątek, 11 września 2020, 13:44

Odkąd Amerykanie wysadzili człowieka na Księżycu wszystko się da! Ale jak się nie poczeka na dopracowanie, tylko od razu uwala projekt na etapie prototypu, to po co AMZ ma coś robić dla wojska? Będzie jak to zwykle w PGZ, dwa-trzy razy drożej niż jakakolwiek konkurencja, dwa razy później i też się będzie psuło.

jurgen
czwartek, 10 września 2020, 11:53

licencja z AMZ Kutno ?

kmdr
czwartek, 10 września 2020, 18:34

W porównaniu z tym co Nam proponują to te pojazdy z AMZ Kutno to światowa liga. AMZ nie umie pokazać swoich produktów.Wystawa statyczna to za mało. Na Dziku się potknęli ,ale reszta może być. A Hipopotam w sam raz na wyrzutnie rakiet LORA.

Tsubasa
piątek, 11 września 2020, 08:27

Użekłeś mnie z tą światową ligą...bo Żubr ma w zasadzie te same problemy co Dzik.

kmdr
piątek, 11 września 2020, 17:46

Możliwe ,ale ja nie słyszałem żeby Żubrowi klamki i koła odpadały o wycieraczkach nie wspomnę.Nie słyszałem też żeby Żubrowi most się urwał i rama pękła.Ale jeszcze sprawdzę.

Daruj sobie
piątek, 11 września 2020, 13:49

Ma, albo nie ma, albo miał, albo będzie. Każdy pisze, co chce. Każdy zaś już od lat wie, że każdy projekt z PGZ kosztuje 2,3, 4 razy drożej niż wszystko z zagranicy. Psuje się jak wszystko inne, opracowanie trwa 5 razy dłużej niż cokolwiek spoza PGZ. Ale za to będzie.... świetne! Może, będzie, kiedyś, za 10 lat, choć się prędzej zestarzeje. Zatem z PGZ zawsze będzie drożej, dłużej, nie lepiej. Więc same zalety dla... MON. Wojsko? Jak zawsze... Poczeka!

jurgen
piątek, 11 września 2020, 00:51

też tak uważam - ten francuski bastion (Forteca) to rzęch jakich mało. Przy nim cokolwiek z AMZ Kutno to majstersztyk. AMZ rulez

Bursztyn
czwartek, 10 września 2020, 11:42

Zamiast wziąć thales Australiia jako partnera ci idą w zaparte Gdzie ich rozum?

Tom
czwartek, 10 września 2020, 10:07

Nie z Poznania, tylko z Francji. Ceglorz nie przykręcił w tym pojeździe śrubki, pełnią rolę słupa. Tak jak w przypadku ich nieczęsnej współpracy z Tatrą przy "Huzarze" który powrócił do bycia "Patriotem" dla HSW. Wygląda na toporną konstrukcję i przypomina wyroby światowej klasy z Kutna. Co to za oferta?

nikt
czwartek, 10 września 2020, 13:33

Tak samo jak HSW z Czeską Tatrą, pełnią tylko rolę słupa. I nie ceglorz a Kolejorz.

Bucka
czwartek, 10 września 2020, 17:26

W Poznaniu na H. Cegielski Poznań mówi się "ceglorz"...

abenader
piątek, 11 września 2020, 20:20

Potwierdzam.W Poznaniu każdy rzeczownik w mianowniku kończy się na -orz.Dlatego HCP Cegielski to Ceglorz a Lech Poznań to nie Kolejarz ale Kolejorz

Monkey
czwartek, 10 września 2020, 11:26

@Tom: tak jest,polonizacja,polonizacja i jeszcze raz polonizacja.Problem to mała ilość zamówionych pojazdów,ale z wykorzystaniem opcji i ewentualnie jakimś dalszym zamówieniem być może by się to opłaciło.No i jest jeszcze AMZ Kutno,ciekawe co oni oferuja.

Ślązak
czwartek, 10 września 2020, 16:14

Tura V

Monkey
czwartek, 10 września 2020, 21:30

@Ślązak: Wielkie dzięki za podpowiedź:-))) Próbowałem znaleźć na ich stronie, i dopiero po pańskim wpisie zauważyłem jedno zdjęcie z pojazdem Tur V z napisem informującym, że to właśnie ten pojazd jest kandydatem AMZ Kutno na Pegaza. Są dość skryci:-))) Albo ja całkiem ślepy:-))))

kmdr
czwartek, 10 września 2020, 19:02

I ten z nich wszystkich najlepiej się prezentuje i obędzie się bez polonizacji oraz 4 lat rzeźbienia.Nie wiadomo wreszcie do czego MON chce te pojazdy. Czy maja zastąpić Skorpion 3 czy wozy specjalistyczne Łowcza na Honkerach .Pięć różnych przeznaczeń i tylko dwa programy Mustang I Pegaz. I dziwią się że nie idzie.

Tweets Defence24