MSPO 2020: antydronowy „system systemów”

11 września 2020, 14:44
DSC_0574
Fot. Maciej Szopa/Defence24

Na tegorocznym Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego nie zabrakło tradycyjnie prezentującej się tam polskiej firmy AP-Flyer sp. z o.o. Także i tym razem prezentowała ona kompleksowy system wykrywania i zwalczania cywilnych bezzałogowców MADDOS DDS (Multi-sensor Automatic Drone Detection & Observation System) proponowany w Polsce służbom i siłom zbrojnym.

AP-Flyer sp. z o.o. przedstawiła system wykrywania i zwalczania cywilnych bezzałogowych aparatów latających na bazie samochodu dostawczego, który łatwo może wtopić się w ruch uliczny, szczególnie na terenie zurbanizowanym. Pojazd był wyposażony w antenę śledzącą transmisje radiowe na wysuwanym maszcie, zdolną do ich blokowania oraz wspierający jej pracę system elektrooptyczny na dachu wraz z konsolą operatora wewnątrz kabiny transportowej. Obok ustawiony został zintegrowany z systemem radar i ręcznie przenoszony zakłócacz elektromagnetyczny.

Nowością systemu jest jego zdolność do śledzenia sygnałów radiowych niezależnie od pasma w jakim są przesyłane, zdolność do ich monitorowania w czasie rzeczywistym, możliwość wykrywania dronów na odległości nawet do 50 km, zdolność do wykrywania i identyfikacji wielu celów jednocześnie dzięki zastosowanej sztucznej inteligencji a także dokonywania fuzji danych na temat śledzonego obiektu pozyskiwanych z anteny i zintegrowanej z systemem kamery.

System oferowany jest zarówno w prezentowanej formie mobilnej jak i stacjonarnej, może też być umieszczany w kontenerach uniwersalnych czasowo rozmieszczonych w celu ochrony np. wojsk ćwiczącym w określonym czasie na poligonie.

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24

MADDOS DDS umożliwia wykrycie oraz śledzenie dronów za pomocą wykrywania emitowanych przez nie impulsów elektromagnetycznych i/lub za pomocą zintegrowanego z nim radiolokatora pulsacyjno-dopplerowskiego, który jest używany przeciwko celom nie dokonującym emisji radiowej. Opcjonalnie do wykrywania celów może zostać użyta głowica elektrooptyczna. Co warte podkreślenia wszystkie sensory – rozpoznania radioelektronicznego i elektrooptyczne – pochodzą od zewnętrznych dostawców, a w ciągu lat prac nad systemem firma AP-Flyer zdołała zintegrować ze swoim systemem ich cały szereg, pochodzących od różnych producentów. Daje to ogromną elastyczność w konfigurowaniu systemu MADDOS DDS, który może zostać dostosowany do specyficznych potrzeb operatorów, czy to wojskowych, należących do służb bezpieczeństwa publicznego czy np. ochrony przed dronami portów lotniczych.

W przypadku wykrycia celu system informatyczny automatycznie wysyła odpowiednie alerty i umożliwia operatorowi reakcję poprzez zastosowanie efektorów. Firma AP-Flyer proponuje tutaj całą ich gamę. Pierwszym jest przenoszony przez człowieka mobilny jammer zakłócający fale radiowe. Rozwiązanie to zmusza go do lądowania bądź bezradnego zawisu w powietrzu (w zależności od oprogramowania drona), działa w pięciu pasmach, na odległościach do 2,5 km i wysyła sygnał o mocy 120 Watów.

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24

 

image
Fot. Maciej Szopa/Defence24

AP-Flyer oferuje też dwa zagłuszacze stacjonarne, które działają automatycznie po wysłaniu odpowiedniej komendy z centrali. Są to zakłócacz kierunkowy zdolny do prowadzenia zagłuszania w sektorze 180 stopni (dwie anteny, 7-8 pasm, sygnał o mocy 180 W, zasięg do 6 km) oraz „Omni Jammer” (taki jak antena zainstalowana na samochodzie), którego cztery anteny pokrywają sektor w pełnych 360 stopniach, emitują sygnał o mocy 360 W rażąc na odległości do 3 km albo wysyłają sygnał o mocy 1800 W, na odległość do 8 km.

Inną możliwością jest wykorzystanie rozwiązania MADDOS ToC (Take over the Control). Jak sama nazwa wskazuje ta najnowsza funkcjonalność MADDOS-a umożliwia przejęcie kontroli nad cywilnym BSP i zmuszenie go do lądowaniu w miejscu wybranym przez przejmującego. ToC umożliwia także m.in. identyfikację typu namierzanego drona a także określenie ostatniej znanej lokalizacji jego operatora, co jest ważne choćby w przypadku jeżeli BSP zagraża bezpieczeństwu publicznemu czy jest wykorzystywany do ataku terrorystycznego. System ma też wiele innych zastosowań, np. może uniemożliwiać starty dronów z określonego obszaru.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
bronek
poniedziałek, 14 września 2020, 09:18

Dla pieniaczy, którzy piszą o zakupie dla wojska. Czytać artykuł ze zrozumieniem. Pisze wyraźnie że do zwalczania CYWILNYCH dtronów. Wojskowe to zupełnie inna liga.

madox
sobota, 12 września 2020, 18:28

Dotychczas nikt nie prezentował dronów zaprojektowanych w reżimie obniżonej wykrywalności i odpornej na energię skierowaną. Ale to kwestia czasu

As
sobota, 12 września 2020, 12:10

Będą musieli sprzedawać to na eksport, bo nasza bida armia tego nie kupi. Szkoda. Może choć Rosjanie zainteresują się tym przez podstawioną firmę zagraniczną.

Gnom
niedziela, 13 września 2020, 00:11

Ciekawe co w tym rozwiązaniu oprócz rejestracji firmy w Polsce jest polskie?

Taki myk
niedziela, 13 września 2020, 20:34

Bez znaczenia. WP i tak nie dorosło ani do posiadania dronow, a co dopiero do ich zwalczania? MON pilnuje by WP miało wyłącznie defiladowe ilości dronow, oraz żadnych środków do ich zwalczania.

???
piątek, 11 września 2020, 22:29

..jak długo działa ten dealer kopi polskich produktów..

Perun Shogun
piątek, 11 września 2020, 20:34

Taki sprzęt powinien być natychmiast przetestowany przez nasze wojsko i jeżeli działa na następny dzień być w jednostkach. Powinni go zaproponować Ukraińcom - sprawdzony w warunkach bojowych będzie szedł jak świeże bułeczki.

Popieram
sobota, 12 września 2020, 11:30

Prawda? Takie to oczywiste, a tu tymczasem MON... skupia się na malowaniu T72. W MON brakuje kompletnie WRE. Więc powinien powstać w WOT lub GROMIE, całkowicie wyłączony spod IU wydział "broni niekonwencjonalnych" gdyż starzy "znafcy" z IU nigdy nie, zdołają przygotować WP do "future field war"!!

SOWA
sobota, 12 września 2020, 17:16

"Znafcy" twierdzą, że podczas pełnoskalowego konfliktu drony i roboty będą spadać jak kaczki... Przestaną działać. Zapominają, że obecnie każdy nowoczesny załogowy system jest pół robotem a najczęściej najsłabszym jego elementem jest człowiek.

Zielony Moherowy Beret
sobota, 12 września 2020, 05:36

System był testowany a ilość kupionych sztuk mówi wiele o jego skuteczności...

Banialuki
niedziela, 13 września 2020, 10:53

Czyżby? Drony z WB we współpracy z Topazem sprawdziły się znakomicie. Nawet Amerykanie w Drawsku nam tego systemu zazdroscili. Drony WB sprzedaje na eksport, są na liście rekomendacji NATO. Jakość jest absolutnie potwierdzona. I co? MON kupił az...3 zestawy dla wojska i 12 zestawów dla nieposiadajacego artylerii.. WOT-u. Obłęd w MON sięga zenitu.

Tweets Defence24