MSPO 2019: Spike z Izraela bronią polskiego niszczyciela czołgów?

3 września 2019, 23:37
image2
Ilustracja: Rafael
Reklama

Firma Rafael Advanced Defense Systems Ltd. promuje na MSPO 2019 rodzinę produkowanych przez siebie pocisków Spike, widząc w nich uzbrojenie przyszłego polskiego niszczyciela czołgów, opracowywanego w ramach programu Ottokar-Brzoza.

Izraelski producent zauważa, że Wojsko Polskie używa pocisków Spike od wielu lat, w tym produkowanych lokalnie na wielką skalę lekkich pocisków taktycznych Spike LR (Long Range) o zasięgu 4 km. Pociski Spike LR produkuje MESKO, firma wchodząca w skład PGZ. MESKO wyprodukowało dotychczas tysiące egzemplarzy pocisków tego typu, zarówno na rynek lokalny, jak i z przeznaczeniem na eksport.

Zważywszy na wymagania taktyczne współczesnego pola walki i możliwości oferowane przez integrację pocisków na podwoziu gąsienicowym, Rafael w programie polskiego "niszczyciela czołgów" oferuje zarówno pocisk Spike ER2 o zasięgu 10 km, jak i dopracowany, sprawdzony w boju i powszechnie używany Spike NLOS, mający duży zasięg - 30 km i zapewniający zdolność standoff. Dodatkowo, wyrzutnia Spike NLOS jest zaprojektowana jako samodzielny zespół, co umożliwia jej łatwe zintegrowanie z pojazdami używanymi przez Wojsko Polskie, jak np. BWP-1.

Wierzymy, że Spike NLOS, z jego długą historią użycia tysięcy pocisków w walce, może zapewnić Siłom Zbrojnym RP wymaganą przez nie zdolność odstraszania i przewagę taktyczną na lądzie. Zintegrowanie wyrzutni Spike NLOS z BWP-1 stworzy prawdziwego łowcę/zabójcę czołgów o niskiej sylwetce, który może łatwo ukryć się i pozostać niewykryty oraz zwalczać czołgi z dystansu 30 km, spoza zasięgu ich uzbrojenia.

Gal Papier, Szef Marketingu & Rozwoju Biznesu w dziale RAFAEL’s Precision Tactical Weapon Systems

Producent podaje, że pociski Spike, w tym należące do 5. generacji, są wykorzystywane przez siły zbrojne 33 krajów, którym łącznie dostarczono ponad 30 tys. pocisków. Zintegrowano je z 45 różnymi platformami, co czyni z tego uzbrojenia jeden z najbardziej rozpowszechnionych i dopracowanych współczesnych systemów przeciwpancernych. Wśród platform, z jakimi zintegrowano pociski Spike, znajdują się niemiecka Puma, BMP 1 i 2, M113, M29 Weasel. Podkreślana jest doskonała odporność na zakłócanie, jaką cechuje się optoelektroniczny system naprowadzania pocisku Spike.

image
Ilustracja: Rafael

W ramach prezentacji na kieleckim Salonie Rafael przedstawia projekt wyrzutni Spike NLOS zamontowanej na wozach BWP-1 i Rosomak, pokazujący szczegóły rozwiązania.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
Ryszard 56
środa, 4 września 2019, 18:46

Wykorzystać podwozie BWP1 do niszczyciele czołgów

MMS
środa, 4 września 2019, 15:46

To ciekawe rozwiązanie, ale ze względów politycznych niemożliwe, bo ma mamy spór polityczny z Izraelem. W tej sytuacji lepszym rozwiązaniem jest propozycja integracji pocisków MBDA: Brimstone. Pojawiła się taka propozycja tym bardziej jest ona powiązana z programem Narew.

oko
środa, 4 września 2019, 13:54

tylko z pełnym transferem technologii

andy
środa, 4 września 2019, 11:47

powinniśmy najpierw wykonać testy poligonowe ... a później zapytać o cenę i warunki pełnego transferu technologi ... - umowy z państwen z bliskiego wschodu nie powinny być traktowane ulgowo ... tak jak do tej pory

środa, 11 września 2019, 19:28

Spike są produkowane w Polsce

Hunter
środa, 4 września 2019, 11:44

Podwozie BWP1 pod niszczyciela to bardzo dobry pomysł. Jego największą zaletą jest to że jest dostępne w dużych ilościach. Każde z nowych produkowanych w HSW to lata jak nie dekady. Można go maksymalnie zunifikować z perspektywicznym sprzętem np. jednostka napędowa, łączność , optoelektronika. Może to dać też robotę Gliwicom czy Poznaniowi. Sama platforma nadaje się do tego znakomicie. Ma małą, niską sylwetkę, jest mobilna i pływająca a uzupełniona o kamuflaż multispektralny będzie trudnowykrywalna. Posadowienie tego na K9 wydaje się być nieporozumieniem.

JDa
środa, 4 września 2019, 11:30

Ciekawa propozycja dla nas zważywszy że mamy dużo taksówek bwp1, można by tanim kosztem odtworzyć bppanc w brygadach

realizm
środa, 4 września 2019, 10:14

Świetna sprawa – zagospodarowanie i przeróbka WBP-1na niszczyciele czołgów. Same plusy takiej przebudowy. Po pierwsze wykorzystanie, a nie marnotrawienie zasobu armii, jakim jest chyba około tysiąca tych pojazdów. O pomysłach ich „przetapiania” czy wysyłania za grosze do Afryki szkoda gadać – to po prostu głupota albo sabotaż. WBP-1 to przecież nie tylko potencjał samych pojazdów, ale również cała, potężna logistyka wokół nich, w tym wiedza i doświadczenie w ich wieloletniej eksploatacji, jaką posiadają polscy żołnierze. Zatem nie „przetapiać” a wykorzystać do wzmocnienia potencjału bojowego armii. Przeróbka WBP-1 na takiego polskiego Hetzera (duża mobilność, niska sylwetka, funkcja niszczyciela czołgów) to doskonały pomysł. I więcej, bo ten pojazd będzie miał nadal możliwość przewiezienia desantu czy zaopatrzenia w rejon pola walki. Jedna tylko uwaga: na obrazku widać jedynie 4 wyrzutnie Spike`ów, bez jakiejkolwiek broni strzeleckiej. A taki pojazd powinien mieć jakąś rurkę, choćby 12,7 mm, czy nawet tylko km 7,7 mm, która mogłaby mu posłużyć nie tylko do samoobrony horyzontalnej (piechota, nieopancerzone pojazdy) ale i wertykalnej (śmigłowce, drony). Generalnie, wypadałoby się zastanowić, czy WBP-1 nie przerobić nie tylko na niszczyciele czołgów, ale i na pojazdy opl ze stanowiskami Gromów/Piorunów i jakimś działkiem przeciwlotniczym. Kolejną część pozostawić bez przeróbek, w roli transportera gąsienicowego z tym uzbrojeniem, jakie mają, czyli z wieżą z karabinem pkt i armatą Grom, ale ze zmodernizowaną łącznością, optoelektroniką i sko i ulepszonym automatem amunicyjnym. Drużyna potrzebuje na polu walki nie tylko obrony ppanc i opl. Piechotę npla też trzeba od czasu do czasu przydusić ogniem i miotnąć kilka konkretnych granatów na kilkaset metrów (masa granatu wystrzeliwanego przez armatę Grom to 3,5 kilograma – dużo). Zatem mielibyśmy jednolitą platformę gąsienicową w liczbie około tysiąca sztuk, przenoszącą desant, ale w kilku różnych konfiguracjach bojowych. Proporcje poszczególnych platform (ppanc, opl, transporter z armatą Grom) i zastosowanie taktyczne powinno wynikać ze wskazań i potrzeb żołnierzy, którzy najlepiej wiedzą czego potrzeba im na polu walki.

Anders
środa, 4 września 2019, 10:02

Przy zasiegu 30km niszczciel jest juz za horyzontem zakryt.

MAZU
środa, 4 września 2019, 09:37

Jeszcze raz to napiszę. Spike NLOS to świetny pocisk i obyśmy mieli ich jak najwięcej. Ale stawianie go na "rusztowaniu" na BWP (zamiast starej wieży) jest trochę bez sensu. Jest to (z założenia) pocisk do walki poza horyzontalnej (ok. 30 km), co jest jego największą zaletą. W Izraelu używa się go ze zwykłych małych nieopancerzonych ciężarówek. W Polsce też tak można zrobić, zaś BWP dozbroić w 4 zwykłe pociski Spike (4 km) lub pociski Hellfire. Starą wieżę należy zastąpić bezzałogowym modułem ogniowym z działkiem 23 mm i 4 ppk w dwóch pancernych POZIOMYCH kontenerach, Wtedy BWP zachowa niska sylwetkę, co stanowi jego główną zaletę. M

MAZU
środa, 4 września 2019, 09:29

"Zintegrowanie wyrzutni Spike NLOS z BWP-1 stworzy prawdziwego łowcę/zabójcę czołgów o niskiej sylwetce, który może łatwo ukryć się i pozostać niewykryty oraz zwalczać czołgi z dystansu 30 km, spoza zasięgu ich uzbrojenia." TAK, jeżeli pociski NLOS będą ukryte WEWNĄTRZ kadłuba BWP. Pisałem o tym blisko 2 lata temu na łamach tego szanownego forum, jednocześnie proponując ustawienie radaru na niewielkim, kilkumetrowym rozkładanym maszcie. Postulowałem przeznaczenie przedziału desantowego na kontener startowy dla 8-12 Spike NLOS, oraz dodanie wkm-u lub działka w miejsce obecnej armaty. Co do ilustracji Rafaela, to jest to możliwe najgorsze wykorzystanie BWP - pociski NLOS (które są delikatne i drogie) są na zewnątrz kadłuba, zaś zdjęcie starej wieży i brak broni lufowej czyni BWP bezbronnym. Ale generalnie, OCZYWIŚCIE POPIERAM wprowadzenie NLOS do WP, byle WP miało na tymi pociskami całkowita kontrolę... M

Davien
środa, 4 września 2019, 22:57

MAZU, ale chyba wiesz że ten twój "pomysł " powodował piekne wysadzenie tego twojego "niszczyciela" przy pierwszym strzale??

PolskiObywatel
środa, 4 września 2019, 09:22

Zacnie to wygląda. Lepsze to niż zintegrowanie z malutką.

Dalej patrzący
środa, 4 września 2019, 09:11

BWP-1 - prócz zdjęcia wieży, powinien mieć podniesiony kadłub jak to zrobili Ukraińcy [modernizacja firmy Praktika] dla zwiększenia przestrzeni ładunkowej i dla zwiększenia wyporności - czyli by pływał. No i koniecznie wymiana starego silnika na przynajmniej MTU 6V199TE20 o mocy do 260 kW/352 KM, który służy jest sprawdzony - służy do napędu pojazdów LPG. Mocniejszy o 17% i mniej paliwożerny i łatwiejszy w sumie w obsłudze.

Smuteczek
środa, 4 września 2019, 09:05

Oby nie, bo to by znaczylo ze znowu kupia ich DUZO za mało. Potrzebujemy zestawu na tyle taniego by mozna bylo go kupic duzo.

dim
środa, 4 września 2019, 08:49

Wyobraźcie sobie Państwo, że oto atakuje Was kilka tysięcy żołnierzy przeciwnika - i mniejsza o to, który jest zawodowy, a który z poboru, przy tym wyrwany z rezerwy, gdyż nie będzie to rozpoznawalne. A Państwo macie tylko kilka czterostrzałowych karabinów. No to taka jest mniej więcej koncepcja "niszczyciela czołgów", plus takie będzie znane nam z poprzednich broni jej wykonanie praktyczne. Na defilady i do konferencji prasowych jak zanalazł ! Ale czemu widzę to aż tak negatywnie ? Ponieważ gdyby było inaczej, już daaaawno temu, każdy bwp miałby "przy sobie" także kilka ppk, gotowych do założenia nań. Także od napaści Rosji na Ukrainę minęło już 5,5 roku. I co ? I nic... Ważne by były posady, NAGRODY i przyspieszone, wojskowe emerytury za pracę, nie mającą ani nic wspólnego z faktycznym zawodem żołnierza, ani z inną uciążliwością czy ryzykiem. Na koszt reszty społeczeństwa.

Ciemny Lud
środa, 4 września 2019, 08:48

Jeśli Borsuk wejdzie do produkcji to pozostanie dużo podobno ciągle dobrych BWP. I na nich powinno się bazować w koncepcji niszczyciela czołgów.

Pjoter
środa, 4 września 2019, 08:46

To jest spike na bwp1

Dalej patrzący
środa, 4 września 2019, 08:40

Co to za "niszczyciel czołgów", który będzie miał tylko 4 wyrzutnie kppanc? To tylko odpowiednik 2 "zwykłych" Rosomaków lub Borsuków z wieżą bezzałogową i 2 wyrzutniami Spike. Produkcja "extra" Rosomaka 6x6 w tym celu w ogóle się nie opłaca. To powinien być Rosomak 8x8 z 8 wyrzutniami, z zapasem kolejnych 8 pocisków [minimum], z dodatkowymi komorami wypornościowymi i z odchudzonym pancerzem, żeby zachowywał taktycznie i pływalność i taką samą dzielność terenową, co zwykłe Rosomaki. Przecież jego użycie będzie sieciocentryczne - pozahoryzontalne - pancerz nie ma znaczenia. Tak samo przeróbka starego BWP-1 - jak najbardziej sensowne użycie do tego celu, ale zmaksymalizować liczbę wyrzutni kppanc i zapas pocisków, kadłub podnieść dla zwiększenia objętości i pływalności - tak jak to zrobili Ukraińcy [Praktika] w swojej propozycji modernizacji BMP, dodać boczne komory wypornościowe. I jeszcze jedno - nie wisieć na jednym dostawcy - do podbicia konkurencji i jako lewar negocjacyjny dorzucić także Brimstone 3, zwłaszcza, że to pocisk dużo szybszy [450 m/s] trudniejszy do zwalczenia i do kontrakcji ASOP, sieciocentryczny, wielomodalny i pozahoryzontalny. No i wchodzimy [MESKO] w łańcuch dostaw produkcji Brimstone.

Łukasz
poniedziałek, 9 września 2019, 07:45

Rosomak i zapas 8 pocisków plus to co w wieży?? Kolego z całym szacunkiem dwa takie zaprzęgi ze Spike-ami i nie ma budżetu polskiej armii. Rozmawiamy o Spike-ach jednych z najlepszych jednocześnie najdroższych pociskach na świecie. Polsce potrzeba rozwiązania budżetowego czyli Rosomak z jedną góra dwoma wyrzutniami dokręconymi do wierzy. I to tych najtańszych 5 km.

Sternik
środa, 4 września 2019, 07:57

Na drzewo że Spikiem. Po cyrku jaki Rafael odwalił z integracją Spików z Hitfist i ZSSW, Polska nie powinna kupić ani jednej sztuki więcej.

Pim
środa, 4 września 2019, 21:59

A może cyrk zrobili Polacy? Biorąc pod uwagę możliwości Izraelskiego przemysłu, taka inegracja to nie jest poważne wyzwanie. Na naszym podwórku "rękodzieła artystycznego" to bardziej prawdopodobne. Ale może mi brakować wiary....

Paweł P.
środa, 4 września 2019, 07:51

Jeszcze chciałem zwrócić uwagę na słowa Dudy, że niby się pomylił i powtórzył. Nie wiem, ale wiem jedno to nie przypadek HIMARS, HIMARS i HIMARS x3. Tak, z półki i w kooperacji. Pociski, nośniki.

Paweł P.
środa, 4 września 2019, 07:48

Wszystko można położyć, taka platforma jak i ten mistrzowskie robocik z Piapu, Poprady – z Bystrą, to ma SENS! IBCS + Apache i F35. Piraty, listaaa jest długa. Brawo, krok po kroku.

Gort
środa, 4 września 2019, 07:40

Po latach wskazywania na potencjał podwozia bwp1 wreszcie konkretna informacja.

Infernoav
środa, 4 września 2019, 04:28

Ciekawiloby mnie jaki sens ekonomiczny miałoby przerabianie BWP-1 na takowe niszczyciele. Czy byłoby to oprzyrządowanie na tyle uniwersalne, że dałoby się je później przenieść np na podwozie nowego BWP Brosuk i Rosomaka

fxx
środa, 4 września 2019, 03:13

Spike LR/ER jest niezły... ale Brimstone jest znacznie lepszy.

Tweets Defence24