Reklama

MSPO 2019: Rusza program remontów i modyfikacji T-72

6 września 2019, 10:18
T72mod
Fot. ZM "BUMAR-ŁABĘDY".

Zakłady Mechaniczne „BUMAR-ŁABĘDY” S.A. poinformowały o rozpoczęciu realizacji programu remontów i modyfikacji czołgów T-72, w ramach podpisanej w lipcu umowy.

Umowę, o wartości 1,75 mld złotych, podpisano w drugiej połowie lipca br. w ZM „BUMAR-ŁABĘDY” S.A. Na jej podstawie przewiduje się przywrócenie sprawności i wprowadzenie określonych modyfikacji w czołgach T-72M1, które znajdują się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP, jak i tych które są przywracane do służby. W Kielcach poinformowano o rozpoczęciu prac na pierwszych czołgach. 

W ramach remontów i modyfikacji T-72M/M1 stawia się nacisk na poprawę pięciu różnych elementów czołgów T-72, a w tym: zasięgu obserwacji w warunkach ograniczonej widoczności, pasywizacje przyrządów obserwacyjnych, modernizacje układów elektronicznych i integracje cyfrowych systemów łączności wewnętrznej i zewnętrznej.

Przeprowadzone zostaną gruntowne prace renowacyjne przy głównym napędzie czołgów czyli silnikach wysokoprężnych W-46-6, które mają otrzymać także dodatkowo cyfrowy system rozruchu. W ramach prac remontowych i modyfikacyjnych mają zostać zainstalowane nowe systemy zasilania z akumulatorami buforowymi oraz pasywne, noktowizyjne przyrządy obserwacyjne kierowcy.

Analogiczny przyrządy w wieży ma otrzymać dowódca, a działonowy ma otrzymać kamerę termowizyjną III generacji KLW-1 Asteria. Dodatkowo mają zostać zainstalowane także cyfrowe środki łączności wewnętrznej i zewnętrznej (zintegrowane z systemem zarządzania polem walki BMS). W pierwszym wypadku będzie to radiostacja (lub radiostacje) firmy RADMOR, w drugim – powszechnie używany system FONET. 

MON zdecydował niedawno o przeprowadzeniu remontów i modyfikacji czołgów T-72M1, jako rozwiązania pomostowego do wprowadzenia nowych maszyn. Resort zmienił przyjęty w 2017 roku plan, który zakładał szerszą modernizację czołgów tego typu. Wcześniej, przez kilkanaście lat, od dostarczenia ostatniej partii czołgów PT-91 Twardy, powstałych przez modernizację T-72M1, nie realizowano podobnych prac na tych maszynach.

Przewiduje się, że rozpoczęte właśnie prace zakończą się do 2025 roku.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Zawisza Czarny
niedziela, 10 listopada 2019, 09:25

Ros moden pokazuje ze mozna, pojazdy tego typu na pewno lepiej spr sie na polu walki od bwp, pancerz siatkowy i ochrona bokow i przodu, tez tylu a moze i gory w postaci podnoszonych kurtyn na zawiasach lub siatki na pewno zatrzymala by wieksziosc pociskppanc. Amunicja kupiona lub wyprodukowana to koniecznosc, ni tylko rdzeniowa, ale np z podw gl kumulacyjna, nie mamy tez amunicji termob, czy kasetowej jak i we wszystkich srodkach artyl, zast np ukr pancerzy aktywnych poprawilo by szanse na przetrwanie, jesli wprowadzic jak i w artyl zapalniki zblirzeniowe lub czasowe bardzo fajny pojazd ogniowy, w ogole to fenomen ze nie potrafimy zbudowac duzegp pocisku ppanc z mocnym mat burzacym z potezna gl i najlepiej podw gl kum. A piechocie zadedykowalbym jakas amunicje top atak np granat ppanc, nasadkowy lub drona z takowym , lub wypuszczanym , tylko Polacy takich nie potrafia wyprodukowac, analog. bwp, tak niewiele trzeba a pojazd jesli nie w lini to jeszcze wiele lat pow byc w rezereie, patrz Ukr, a do armaty i celowania nie ma nic co by sie nadalo, a ppk niedrogo malutka 2 bym, lub wieksza duzego kalibru

werte
niedziela, 8 września 2019, 10:31

Na każdą maszynę skrzynka Brimstonów i można niczego więcej nie modernizować. Jednorazowy opancerzony niszczyciel czołgów dla WOT :-)

Stefan
poniedziałek, 9 września 2019, 02:49

Nie rozumiem czemu dla WOT i czemu jednorazowy. Mógłbyś wytłumaczyć?

werte
poniedziałek, 9 września 2019, 14:27

Dlaczego dla WOT? Ano dlatego że na pierwszą linię dzisiaj nie posyła się takich maszyn i dawać regularnym jednostkom pancernym T-72 w obecnym stanie to nawet nie głupota tylko sabotaż. Nawet po modyfikacjach ten sprzęt ma raczej rację bytu jako wsparcie tyłów a nie maszyna pierwszego rzutu. Moja propozycja jest najprostsza. Nie złomować ale nie robić nic poza dodaniem sekcji PPK (dla zdeterminowanych może też dokupieniem lepszej amunicji, ale z pewnością bez zmian armaty i nabijaniem dodatkowych kosztów opancerzaniem) i niech sobie zabezpieczają węzły komunikacyjne i tym podobne punkty jako coś pomiędzy czołgiem wsparcia a dedykowanym niszczycielem czołgów. A dlaczego jednorazowy? Bo mam mało wiary w efektywność jakiegokolwiek rozwiązania na bazie tej platformy. A pchanie niebotycznych sum w przeróbkę zabytków uważam za stratę środków. Najwyższa pora na decyzję w temacie nowego MBT.

Ted
sobota, 14 września 2019, 18:31

Dobry komentarz brawo

Stefan
środa, 11 września 2019, 02:52

To znaczy, że jednorazowy, bo jak wystrzeli JO, to już nie będzie dozbrajany? O to chodzi? Rozumiem też, że dla WOT do wykorzystania jako ruchomy punkt oporu? Nie kupuję tego. Jakoś mi to nie leży. Do bardzo bliskiego wsparcia sił "przeciwmarsjańskich" na terenie kraju się nie nadaje. Po pierwsze jest zbyt trudny, kosztowny do szybkiego przerzutu w rejon ujawnionego miejsca koncentracji sił destabilizacyjnych, dywersyjnych przeciwnika. Przy tym w terenie z założenia musiałby działać jako MBT, co naraża go na zniszczenie przez tanie kppanc, lub jako bunkier osłony obiektów, który jest jeszcze łatwiejszy do zlokalizowania i unieszkodliwiania. Do tego działałby na własnym terenie, gdzie wszystko wokół jest nasze, w terenie zurbanizowanym. Jego siła niszczenia albo nie mogłaby być w pełni wykorzystana, albo by działała na naszą infrastrukturę. Siłę niszczenia można precyzyjniej dozować etatowym sprzętem lekkiej piechoty i jest to znacznie łatwiejsze i tańsze od użycia T72M w roli artylerii samobieżnej bardzo bliskiego wsparcia, lub ruchomego bunkra. Uważam więc, że Twój pomysł na wykorzystanie tej maszyny jest nieracjonalny. Oczywiście przy traktowaniu WOT jako rozrozproszonych, szybkich sił nieokupacyjnej kontroli terytorium. Sił przeznaczonych do likwidacji bezpośrednich zagrożeń, z którymi Policja nie jest w stanie sobie poradzić. Sił bardzo potrzebnych tam, gdzie należy się spodziewać braku lini frontu, linii rozgraniczenia w konflikcie hybrydowym. Wyposażanie takich sił w dość powolny sprzęt ciężki jest nieefektywne. Szczególnie, że sytuacje wymagające użycia takiego sprzętu sugerują wystąpienie linii rozgraniczenia, a takie sytuacje są już w domenie wojsk operacyjnych. Tu już przedmiotowy sprzęt, jako WWO, zdecydowanie ma rację bytu, bo jego walory można należycie wykorzystać.

Janek
sobota, 7 września 2019, 20:10

Stara amunicja , stare układy przeniesienia napędu, stare słabe silniki , niezmieniony pancerz...czołg bez szans w starciu z wozami rosyjskimi. Ktoś tam w Monie chyba upadł na głowę! Przecież podstawowym zadanie czołgu jest walka z czołgami przeciwnika ...a jakie szanse będzie miał Teciak z wozami rosyjskimi ? Jeżeli już chcieliśmy coś osiągnąć to poprzez głęboką modernizację...a tak to tylko szpachlowanie złomu który do niczego się nie nadaje...i jak to bywa w takich przypadkach...tylko ludzi szkoda .

adam
poniedziałek, 9 września 2019, 11:14

Podstawowym zadaniem czołgu jest przełamywanie linii wroga a nie walka z innymi czołgami. Poza tym zgadzam się, taka modernizacja nie ma sensu.

Stefan
poniedziałek, 9 września 2019, 02:47

《Przecież podstawowym zadanie czołgu jest walka z czołgami przeciwnika ...》 Mylisz się Janku. Zapewne powtarzasz zasłyszaną frazę bez należytego nad nią zastanowienia. Jest to zjawisko powszechne i nawet doczekało się własnej nazwy: mem. Prawda jest natomiast taka, że podstawowym zadaniem czołgów (stąd nazwa "czołg podstawowy") jest niszczenie środków techniki i siły żywej przeciwnika w bezpośrednim kontakcie bojowym. Możliwość niszczenia czołgów podstawowych wroga, zwanych również skrótowo MBT, jest cechą nader pożądaną, ale nie główną. Do niszczenia MBT przewidziany jest niszczyciel czołgów, czyli skrótowo NC. Nie jest to "wynalazek" nowy, została więc jego taktyczna i techniczna przydatność sprawdzona w boju. Nadto wiedzieć musisz , że nazwa "czołg" jest dość pojemna. Mieszczą się w niej zarówno MBT, jak i tzw, czołgi lekkie, ciężkie, wsparcia. Dla niektórych wszystko co jeździ na gąsienicach jest czołgiem. Zatem twój komentarz może dotyczyć również tak potrzebnych pojazdów jak artyleria samobieżna. T72M, maszyna wyprodukowana w Polsce, posiada trakcję gąsienicową, solidną armatę i porządne opancerzenie. Potraktowanie jej jako artylerii samobieżnej lub jako czołgu podstawowego zależy wyłącznie od zadań, do jakich planuje jej się użyć. Jej obecne cechy nie predystynują jej do użycia jako MBT, ale jako wóz wsparcia ogniowego (WWO) lub bezpośrednio (WWB) powinna się sprawić wyśmienicie. Jej sześciometrowa armata może miotać ciężkie pociski na podobny dystans, co gorzej osłonięty moździerz Rak, a przecież opancerzeniu Raka nic nie zarzucasz. Pociski miota podobne jak haubica Goździk, również gorzej opancerzona, a jednak potrzebna. Możliwość skutecznego użycia maszyny T72M jako WWO definiuje zakres prac remontowych koniecznych do przeprowadzenia na niej. Podstawą jest zatem przywrócenie jej sprawności technicznej i wyposażenie jej w odpowiednią łączność i bezpieczne, pasywne przyrządy obserwacyjne. Kolejny krok, to system kierowania ogniem (SKO) i amunicja poprawiająca jej walory bojowe jako WWO - poczekamy, zobaczymy. Uważam, że jako WWB powinny być używane maszyny wcześniej zmodernizowane do standardu PT91, oczywiście również po odpowiednim dostosowaniu. Koszty poniesione na zmianę wyposażenia powinny wyraźnie przekładać się na wzrost walorów bojowych zmodyfikowanej maszyny. Ta zależność jest określana mianem "koszt-efekt". To ta zależność wpływa na decyzje dotyczące zakresu prac do wykonania na maszynie. Wiadomo, pieniędzy zawsze jest za mało, taka ich natura. Bardziej przystępnie chyba nie da się tego wytłumaczyć. Myślę Janku, że już cytowanej frazy powtarzać nie będziesz.

Gal
sobota, 14 września 2019, 12:17

Koszt duży, efekt żaden. Chyba że chodzi o dotację przemysłu.

Stefan
niedziela, 15 września 2019, 11:18

Są dwa modele dotowania: pierwszy, to (jak nazwa wskazuje) datek; drugi, to pieniądze ściągnięte z rynku. Przy datkach łatwiej przemysł kontrolować. Wolny rynek zaś nie istnieje. Datkowanie, to nie tylko przydzielanie funduszy. To również podatki, cła, embarga, sojusze, normy, podsycanie zagrożenia, inicjowanie wojen. Czyli ogólnie polityka. Produkcja uzbrojenia zawsze więc jest dotowana a wynika to z oczywistego faktu, że broń nie wypracowuje dóbr materialnych. W Polsce, jak widać, preferowana jest metoda bezpośrednia, najłatwiejsza w kontroli.

PimPim
sobota, 7 września 2019, 10:21

Czyli w skrócie: załogi łatwiej i szybciej odpalą silnik, który będzie działał i będą mogli jechać na misje samobójcze nawet w nocy.... Powinni całkowicie wycofać ten złom i przeznaczyć zaoszczędzone pieniądz na wprowadzanie 20 nowych leopardów rocznie. Usunąć całą bezsensowną zdolność przemysłową do obsługi technologii której nie mamy zamiaru rozwijać, wpakować kasę w rozwój zdolności remontowe leopardów które jeszcze u nas posłużą. Dać naszym inżynierom jednego nowego leoparda do 'testów' i 'spolonizować' co się da. Moglibyśmy zaprosić Koreańskie, Tureckie, Izraelskie i Amerykańskie firmy do 'konsultacji'. Niemcy nam w niczym nie pomogą co nie znaczy że nie możemy się od nich czegoś 'nauczyć'. Wszystkie pieniądze które zostały do tej pory zmarnowane na próby ratowania i modernizacji technologii poradzieckich na które nie było nas stać albo do których produkcji/modernizacji nie mamy/mieliśmy zdolności przemysłowych/R&D jest porażająca.

Autor
niedziela, 8 września 2019, 12:26

Nie da się dać inżynierom leoparda żeby spolonizowani co się da, to nie jest polski czołg, to czołg niemiecki który dostaliśmy w darze, lub za nie wielkie pieniądze. Jak Niemcy nie będą chcieli to nic z nimi nie możemy zrobić. Co się dzieje z modernizacją Leo 4 do wersji "pl"? Dlaczego program nie może ruszyć pomimo tego że czołgi zamiast w jednostkach to stoją w niemieckich i polskich zakładach?

PimPim
poniedziałek, 9 września 2019, 21:04

Tak, to by się zmieniło po zakupie nowych czołgów. Trzeba coś dać żeby coś dostać. Każda 'implementacja' cudzych technologii w dzisiejszych czasach zaczyna się od obietnicy współpracy i dużych zakupów.

Stefan
niedziela, 8 września 2019, 10:52

Ok, to tak jakby tobie i twojej rodzinie zabrać buty (bo stare) i obiecać, że co roku dostaniecie jedną parę nowych. W "miedzyczasie" możecie zapitalać w kapciach lub lakierkach, albo boso. A to właśnie byłaby jesień... PimPim, znów coś kręcisz.

Hawkfan
poniedziałek, 9 września 2019, 08:30

Myślenie dyletanta przekonanego o genialności swoich pomysłów. Tak, jak napisał autor - nie można bezkarnie kopiować, czy też modernizować cudzej technologii, ale moglibyśmy wspólnie pracować nad czołgiem przyszłości zamiast marnować środki na reanimację słabych czołgów.

Stefan
środa, 11 września 2019, 03:21

Jeśli WP posiada sprzęt zapewniający wsparcie ogniowe piechocie, to T72M można wycofać, przebudować lub zezłomować. Z tego, co mi wiadomo, w naszej armii brakuje nowoczesnego sprzętu zapewniającego piechocie siłę ognia. Najprostszym sposobem jej zapewnienia jest zmiana sposobu wykorzystania sprzętu będącego w dyspozycji. W tym celu najlepiej porównać docelowe parametry sprzętu planowanego do wprowadzenia z obecnymi parametrami narzędzi już posiadanych. Użycie narzędzi, kórych charakterystyki przynajmniej dorównują cechom sprzętu pożądanego jest optymalne. Takim narzędziem zastępczym dla pożądanego WWO/B wydaje się być właśnie posiadana przez WP maszyna T72M. Aby spełniała swoją rolę do czasu wprowadzania maszyn docelowych musi być sprawna technicznie. Zaś niesatysfakcjonujące cechy należy poprawić. Wszystko oczywiście jak najmniejszym kosztem, by starczyło środków na sprzęt docelowy. Decyzja o modyfikacji T72 wskazuje na takie właśnie planowanie MON. Ja tych planów nie znam. Wnioskuję z białego wywiadu.

pytajnik
sobota, 7 września 2019, 01:45

Czy malowanie czołgu specjalnymi farbami utrudniającymi wykrycie czołgu przyrządami choćby optycznymi, będzie? A Berberys?

Willgraf
piątek, 6 września 2019, 17:28

ble ble ble ... a tymczasem koniec hutnictwa w Polsce! Sąd podjął decyzję o postawieniu Huty Częstochowa w stan upadłości likwidacyjnej, jej majątkiem zajmuje się syndyk. Rosną koszty i import ze wschodu, spada produkcja, a premier twierdzi że stajemy się potęgą gospodarczą!

Autor
niedziela, 8 września 2019, 12:27

Pamiętaj że czasy przemysłu ciężkiego się skończyły, jak chcesz zabronić sprowadzać stał z innych krajów?

Marko
piątek, 6 września 2019, 16:25

Miało być 318 a niestety umowę podpisano tylko na 230 czołgów, tym samym wzrósł koszt jednostkowej "modernizacji". Te prace zasadniczo to wyr, uczenie kasy w błoto, armata ta sama, pancerz też, reszta to dodatek. Ten czołg nie zniszczy żadnego np. Rosyjskiego zmodernizowane czołgu.

Autor
niedziela, 8 września 2019, 12:30

Może nie zniszczy ale uszkodzi, dla tego nie mamy Amo przeciwpancernej bo się do niczego nie nadaje, na Ukrainie okazało się że czołg trafiony z pocisku burzącego nie niszczy czołgu ale rani załogę i niszczy optykę i elektronikę czołgu.

ursus
piątek, 6 września 2019, 16:23

Nie można tego przemilczeć, więc muszę napisać ponownie: wygląda na to, że zdolności zmodyfikowanych czołgów będą rażąco niższe od możliwości przeciwnika. Uważam, że rozwiązania pomostowe powinny mieć specjalny status prawny i iść w pakiecie z obligatoryjnie wyraźnie podnoszonymi ("pomostowymi") ubezpieczeniami na życie. To powinno być rozwiązanie stosowane wyłącznie w ostateczności i motywujące MON do kompleksowego podejścia. Cóż, wypada mieć nadzieję, że na T-72 znajdzie się nabywca i że nasz przemysł sprawnie poradzi sobie z opracowaniem nowego czołgu o przyzwoitych zdolnościach.

Stefan
niedziela, 8 września 2019, 12:29

Nie można tego przemilczeć, więc muszę napisać ponownie: modyfikowany T72, to nie niszczyciel czołgów ani czołg podstawowy. Jego rola to WWO/B. Jest potrzebne wsparcie ogniowe wojsk zmotoryzowanych i zmechanizowanych. Do tego celu T72 nadają się wyśmienicie, bo je po prostu mamy. Są lepiej opancerzone niż wszystkie pozostałe (prócz Leopardów) pojazdy WP i mają potężną armatę. Dają lepszą ochronę dla załogi niż Raki czy Goździki a zapewniają podobną siłę rażenia. Odpowiednia amunicja tę siłę znacznie zwiększy. Nie mówię o amunicji podkalibrowej (bo jej stosowanie w niepoprawionej armacie jest nieegektywne) lecz kasetowej i kumulacyjnej. Również kierowanej i z dodatkowym napędem. Wyremontowane T72 są więc nam potrzebne i wraże siły o tym doskonale wiedzą. Dlatego temat polskich T72 jest zawsze w ich zainteresowaniu. Dla nich blokowanie wszelkich działań zwiększających możliwości bojowe WP jest korzystne. Jednym ze sposobów oddziaływania w tym temacie jest komentowanie artykułów prasowych i udział w dyskusjach internetowych. To działalność tania i możliwa do przeprowadzenia z każdego miejsca na świecie. Każde nieprzychylne Polsce państwo takie zabiegi stosuje, licząc na aktywowanie nieświadomych naśladowców, czyli tzw. "pożytecznych idiotów". Niniejszy portal wydaje się idealnym miejscem do ujawniania się zarówno świadomych, jak i nie świadomych propagatorów niekorzystnych Polakom idei, "siewców defetyzmu". Że są tutaj, to jasne. Wystarczy przczytać komentarze by do takiego wniosku dojść.

Krzysiek
piątek, 6 września 2019, 16:19

Cyftowe systemy roztuchu czyli stystem start\stop

Pol
piątek, 6 września 2019, 16:03

T-72 należy oddać na złom a Łabędy i OBRUM zamknąć. ! Róbmy coś nowego, nie wywalamy forsę w ciągłe bezsensowne modernizacje (dziadka).Opamiętajmy się...

Lis
piątek, 6 września 2019, 15:54

Z T-72B i tak nie mają szans przy tego typu modyfikacji.

Stefan
niedziela, 8 września 2019, 12:59

Astra Combi nie ma szans z Ferrari przy rozpędzaniu, ale to Ferrari jest nieprzydatny do przewozu osób i towarów. Tak samo możesz lisku porównywać traktory, samoloty, działa samobieżne. Co z tego porównania wynika? Ano nic. Do T72B3 porównaj Leoparda A5, albo 7. Co ci wyszło i jakie to ma znaczenie? Jaki wysnujesz wniosek? Ano taki, żeby T72B3 trzymał się z dala od Leoparda i zastanowisz się czym tego Leo zneutralizować baz strat dla siebie. Więc twoje twierdzenie, że polskie wyremontowane T72《Z T-72B i tak nie mają szans》 jest jawną propagandą skierowaną do ludzi o mniej lotnym umyśle.

matrioszka
piątek, 6 września 2019, 15:44

Czy po takiej modyfikacji T-72 będą wstanie przeciwstawić się rosyjskim czołgom ?. Oczywiście , że nie mają na to szans . Więc jest to głupota i trwonienie publicznych środków które można by wykorzystać np. na zakup granatników ppanc .

LS
piątek, 6 września 2019, 15:39

Po takim up grade ja bym odmowil wejscia do tej niecelnej,nieopancerzonej i strzelajacej muzealna amunicja trumny. Wspolczuje tym ktorzy dostana rozkaz walki w tym potworku. "Brawo" ten co zatwierdził ten nonsens :/

Stefan
niedziela, 8 września 2019, 12:43

To nie Rosja. To tam "morale" jest wymuszane. Tam jest inna mentalność, inne podejście do żołnierzy, bo "jest ich mnogo". Świadomy żołnierz, to skuteczny żołnierz. Jeśli wie jakim sprzętem walczy, jak ma to robić i w jakim celu, to przymuszać go nie potrzeba. Polscy żołnierze, to ochotnicy. Morale jest w nich. Dobrze wyszkoleni potrafią używać etatowych narzędzi niszczenia i zabijania, znając ograniczenia tych narzędzi. Oni wiedzą, że T72, to nie "Rudy 102, wzmocniony o psa". Wiedzą jak nim skutecznie walczyć.

Arti
piątek, 6 września 2019, 15:02

Zwracam się z zapytaniem do bardziej światłych osób, bo już dawno przestałem rozumieć działania MONu. Po co nam pasywizacja optyki w t72, skoro nie ma ani poprawionej stabilizacji armaty, ani tym bardziej nowoczesnej amunicji ppanc. Czy chodzi o to by d-ca czołgu miał większą orientację skąd przychodzi zniszczenie i śmierć jrgo załogi, bo inaczej nie potrafię zrozumieć tej modernizacji.....

Stefan
niedziela, 8 września 2019, 11:09

《ani tym bardziej nowoczesnej amunicji ppanc.》 Dlatego nie ma tej amunicji, bo nie ma nią z czego strzelać. Poza tym jest nie potrzebna, bo to nie ma być niszczyciel czołgów, ani też czołg podstawowy. Pasywizacja przyrządów obserwacyjnych, to podstawa używania tych maszyn. Idąc twoim tokiem rozumowania, to nie warto w aucie zmieniać opon na zimę, ani przepalonych żarówek.

CAD
piątek, 6 września 2019, 14:57

Bez sensu, PT-91 powinien być remontowany/modyfikowany czy nawet modernizowany a nie T-72.

Wojtek Ł
piątek, 6 września 2019, 14:42

A co z armatą, pociskami do niej, co z systemami ochrony załogi, życie ludzkie ma niską cenę w naszym kraju...

Andrzej
piątek, 6 września 2019, 14:35

Co tam remontować? Jeździłem tym czolgiem i wiem że nawet jak go złotem pomalują to dalej będzie nic. Najlepszym przykładem jest polonez atu to samo badziewie w innym papierku. Tam również zainstalowano nowoczesny wtrysk A i tak silnik potrzebował kapitalnego remontu po 100000 km.

Stefan
niedziela, 8 września 2019, 13:09

Jeździłem Polonezem, bo nie miałem nic innego. Naprawiałem i jeździłem. Potem zadobyłem lepszego sprzętu. To samo jest z T72 w WP. One po prostu są. Kiedyś będzie lepszy sprzęt, ale teraz trzeba naprawić to, co jest.

Dark
piątek, 6 września 2019, 14:30

Tak tak na defilady bedziie ... i nic poza tym. Nie ma do trgo ani amunicji nowoczesnej ani w nic ne trafi

Pawel
piątek, 6 września 2019, 13:47

Nie jest to perfect program ale lepsze to niz nic.

Lech
piątek, 6 września 2019, 13:42

A gdzie modernizacja armaty i układu stabilizacji, nowa amunicja???

Juhas
piątek, 6 września 2019, 13:41

Przydałoby się jeszcze jakieś dodatkowe opancerzenie, system Obra oraz lepsza amunicja.

...
piątek, 6 września 2019, 13:24

Wow, jacy będziemy nowocześni!

Kim
piątek, 6 września 2019, 13:17

W 2025 r. czołgi będą miały 40-45 lat. To tak jakby poprawić układ chłodzenia i zamontować CB radio w Starach 200 i oprzeć na nich lokalną dystrybucję towarów w kraju. Bez wątpienia używany Star jest tańszy od Mercedesa Atego czy Mana serii 12. Czy którakolwiek firma logistyczna/spedycyjna tak robi?

Autor
niedziela, 8 września 2019, 12:33

Nie, to tak jakby brać od Niemców 30letnie czołgi i je modernizować

Davien
niedziela, 8 września 2019, 14:49

Autor, biorąc pod uwage że te 30-sto letnie czołgi sa lepsze bazowo od wszystkiego co mielismy to tak, lepiej je wziaść i zmodernizowac niz pudrować złom

okm
piątek, 6 września 2019, 13:07

a gdzie demonstrator technologii ??? :)))))))))

asf
piątek, 6 września 2019, 12:58

Powinni byli tę kasą przeznaczyć na remont i modernizację Twardych (nowa armata + stabilizacja), a z T-72 poczekać na Geparda, którego reanimowali... a tak kasa wyrzucona w błoto..

Paweł P.
piątek, 6 września 2019, 12:54

Tak sobie pomyślałem, że następna modyfikacja to: POWER-PACK Elektryczny. + Auto sterowanie.

Rzyt
piątek, 6 września 2019, 12:51

Jednak to nie koszmar... Szkoda kasy... Bzdura i tyle... 6lat będą naprawiać 300 czołgów...szkoda, że ze swoich nie dadzą na naprawę tego złomu

ech...
piątek, 6 września 2019, 12:45

Właściwie nie mamy wyboru. To nie są wielkie pieniądze a czołgów i tak nowych nie zbudujemy - no może takie średnie na granicy BWP. ALe jakieś czołgi niekoniecznie to walki z czołgami trzeba posiadać jako ciężką osłonę dla wpółczesnej piechoty chociażby.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama