Reklama

MSPO 2019: Leonardo i PGZ pracują nad Sokołem nowej generacji

4 września 2019, 14:16
IMG_20190906_085153
Fot. Defence24.pl

Na tegorocznym XXVII Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego spółka Leonardo i Polska Grupa Zbrojeniowa prezentują wspólnie w kooperacji nową koncepcję śmigłowca nowej generacji wywodzącego się z rodziny W-3 Sokół.

Nowa koncepcja śmigłowca ma wykorzystywać najnowocześniejsze technologie oferowane przez państwowe i prywatne spółki przemysłu lotniczego, co w przyszłości będzie mieć na celu sprostanie wymaganiom SZ RP w zakresie śmigłowca wsparcia pola walki nowej generacji. Projekt realizowany wspólnymi siłami PZL-Świdnik i spółek lotniczych PGZ zakłada znaczącą modyfikację obecnej platformy śmigłowca wielozadaniowego W-3 Sokół, który obecnie stanowi podstawowy typ maszyny używanej przez SZ RP.

W nowej koncepcji mają zostać zastosowane jedynie najnowsze, ale już sprawdzone technologie, które są dostępne na rynku krajowym i światowym i jednocześnie mogą spełnić wymagania polskiego gestora w zakresie możliwie jak najkrótszych terminów dostaw, wysokiego poziomu niezawodności oraz oszczędności w kwestii kosztów wdrożenia i eksploatacji tych maszyn.

image
Fot. Leonardo

Nowy śmigłowiec ma zostać wyposażony w nowe łopaty i wirnik nośny oraz w w pełni cyfrowy system awioniczny. W skład tego ostatniego ma wchodzić tzw. glass kokpit, system zarządzania lotem (FMS), system syntetycznego obrazowania otoczenia (SVS), mapy cyfrowe i system ostrzegania o przeszkodach terenowych (TAWS), a także 4-osiowy autopilot, nowy system łączności, cyfrowy system kontroli silników (FADEC) oraz system monitorujący (HUMS).

Wszystkie te elementy wraz z wyposażeniem misyjnym oraz ze zwiększonym o 200 kg ładunkiem użytecznym (poprzez zwiększenie masy startowej z 6400 do 6600 kg) ma zapewnić wyraźną poprawę osiągów i zdolności operacyjnych tych maszyn. W trakcie trwania targów MSPO 2019 prezentowana jest makieta kokpitu Sokoła nowej generacji.

Nowa polska koncepcja śmigłowca wielozadaniowego na bazie W-3 ma być potwierdzeniem zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego do realizacji nowych projektów lotniczych na najwyższym światowym poziomie, a także sprostania wymaganiom i zaspokajania potrzeb SZ RP. Nowa maszyna ma spełniać najnowsze wymagania NATO, a także dysponować potencjałem na minimum 30-letnią służbę oraz skuteczne wypełnienie luki pomiędzy dotychczas używanymi maszynami tego typu a najnowszymi, światowymi konstrukcjami tej klasy. W ramach tego programu spółka Leonardo ma dokonać znaczącego transferu technologii do swojej spółki-córki PZL-Świdnik, co ma w założeniu pozwolić na intensywny rozwój polskiego przemysłu lotniczego.

image
Fot. Defence24.pl

Nowy śmigłowiec nowej generacji ma zapewnić SZ RP zdolność do zaawansowanego wsparcia pola walki dzięki wykorzystaniu szerokiej gamy wyposażenia i uzbrojenia misyjnego, w skład którego wchodzą: pociski rakietowe klasy powietrze-powietrze, przeciwpancerne pociski przeciwpancerne, zasobniki z niekierowanymi rakietami kal. 70 mm, zasobniki na wielkokalibrowe karabiny maszynowe/armaty automatyczne, wielkokalibrowy karabin maszynowy w zdalnie sterowanym stanowisku pod kabiną czy też zintegrowany system obrony i ochrony własnej, optoelektroniczny system obserwacyjny (przystosowany do używania gogli noktowizyjnych NVG) czy przezierne obrazowania danych (HUD).

Maszyny tego typu są zdolne do wykonywania szerokie spektrum zadań takich jak: ewakuacja medyczna (MEDEVAC/CASEVAC), misje poszukiwawczo-ratownicze na polu walki (CSAR), przerzut i wsparcie pododdziałów wojsk specjalnych, transport żołnierzy wojsk aeromobilnych czy też zadań z zakresu zwiadu, obserwacji i bojowego rozpoznania.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 50
Reklama
Mateusz
środa, 11 września 2019, 17:05

Czyli odkrywamy amerykę na nowo - zaczynamy gonić kolejnego króliczka który został już złapany: https://www.defence24.pl/ukrainski-program-smiglowcowy-motor-sich "Bo w gonieniu króliczka najważniejsza jest sama pogoń, a nie cel". A menadżerowie odtrąbią kolejny sukces.. >< żygam takimi wiadomościami

realizm
niedziela, 8 września 2019, 15:44

Z tego co zrozumiałem, to Sokoły mają być – modyfikowane, nie - modernizowane. Zatem o nowych silnikach i przekładniach mowy być nie może. To ma być nadal ten sam Sokół, mały śmigłowiec transportowy. Potrzeba takiej maszyny na polu walki. Mamy ich około 40 sztuk. Dodajmy około 30 Mi-24, który też posiada możliwości transportowe i otrzymujemy całkiem sporą flotę małych i średnich transporterów śmigłowcowych. Rzecz teraz w tym, aby te maszyny nie były bezbronne na polu walki – w dobrej, rzetelnej, przemyślanej modyfikacji, co da korzystny stosunek koszt/efekt. Zamiast silników i przekładni, trzeba odkładać pieniądze na nowe już maszyny. W przypadku Sokołów trzeba pracować nad nowym śmigłowcem tej wielkości i tam montować nowe silniki, może pokusić się o danie takiemu nowemu Sokołowi możliwości tankowania w powietrzu? „Nowy [zmodyfikowany] śmigłowiec ma zostać wyposażony w nowe łopaty i wirnik nośny oraz w pełni cyfrowy system awioniczny.” Co oznacza, że poprawią się właściwości lotne tego ptaszka. Stały km 12,7 mm, plus różnorodność i modułowość uzbrojenia dodatkowego - i ze znanego Sokoła dosyć szybko otrzymamy przyzwoity wielozadaniowy transportowiec drużyny, posiadający możliwości jej wsparcia powietrznego. W tym czasie spokojnie pracować nad nowym małym/średnim śmiglakiem na bazie/z wykorzystaniem elementów i doświadczeń z budowy Sokoła.

rmarcin555
poniedziałek, 9 września 2019, 12:17

Bez nowych silników, nie ma mowy o sensownym śmigłowcu. On cierpi na wrodzony brak mocy.

realizm
poniedziałek, 9 września 2019, 18:54

Z tym nikt nie dyskutuje - Sokoły mają za mało mocy. Rzecz w tym, że z symulacji koszt/efekt wynika, iż głęboka modernizacja tych śmigłowców (około 40 sztuk) byłaby nieefektywnym zaangażowaniem zasobów. Wymiana motorów na silniejsze to konieczność wymiany przekładni, a to z kolei pociągnęłoby za sobą konieczność głębokiego przekonstruowania całego śmigłowca, co trzeba byłoby najpierw zaprojektować. Dodajmy do tego awionikę, systemy uzbrojenia i pomnóżmy to wszystko przez upływający czas. Racjonalniej jest Sokoła zmodyfikować w zakresie przedstawionym w artykule, uzyskując szybko sprawny transporter śmigłowcowy z funkcją wsparcia drużyny z powietrza, a skromne zasoby państwa i armii (myśl techniczna plus środki) przeznaczyć na przygotowanie nowego śmigłowca klasy Sokoła, ale bez jego „wad wrodzonych”. Tak to widzę i pozdrawiam serdecznie.

tak tylko pytam
wtorek, 10 września 2019, 15:38

Odpowiednikiem Sokoła jest AW 139. Po co więc wyważać dawno już otwarte drzwi?

realizm
wtorek, 10 września 2019, 16:07

Po to, żeby trzy (?) eskadry Sokołów, które latają w Wojsku Polskim przystosować do dalszej służby. To normalna procedura w każdej armii; sprzęt, który ma już kilka lat służby poddaje się remontom, modyfikacjom, ulepszeniom. Nawet najbogatsze armie świata nie posługują się wyłącznie nowym sprzętem - i właśnie dlatego są najbogatsze.

Jerzy
środa, 25 września 2019, 11:08

Nie właśnie dlatego, to nonsens.

Wojciech
sobota, 7 września 2019, 23:58

Tani i Polski Sokół trzeba go rozwijać warto mieć swój śmigłowiec własne kompetencje w produkcji śmigłowców wsparcia tylko potrzebny jest nowy silnik o zwiększonej mocy lub sami popracujmy nad zmodernizowaniem silnika Sokoła tak aby wycisnąć z niego jak najwięcej mocy lub kupmy licencję od Ukrainy która ma wspaniałe nowe silniki do tych maszyn o wile tańsze od zachodnich, ekonomiczne i trwałe.

CodyBancks
sobota, 7 września 2019, 19:15

Tylko nie kierowane rakiety? A co ze Spikami? A może Grom?

hvg
piątek, 6 września 2019, 18:10

Może ktoś wyjaśni, co to jest 4-osiowy autopilot?

Jerzy
środa, 25 września 2019, 11:09

Nachylenie, pochylenie, kierunek i wysokość.

Frank
piątek, 6 września 2019, 13:15

Nowe silniki!

Paweł P.
piątek, 6 września 2019, 12:49

PIT-RADWAR musi jakiś radar (skanner) na śmigło ogarnąć, fajny.

taki jeden
czwartek, 5 września 2019, 16:07

Zawracanie głowy. Bez zwiększenia MTOW o co najmniej 600-700kg cała ta zabawa nie uczyni go śmigłowcem wsparcia. Gdzie rezerwa na uzbrojenie i opancerzenie ? 200 kg to śmieszna wartość przy już istniejącym niedoborze mocy. Bez mocniejszych silników i przekładni to nie ma sensu.

mc.
czwartek, 5 września 2019, 13:50

Z targów MSPO 2009 (dwa tysiące dziewiąty rok) : NA MSPO 2009 PZL Świdnik zaprezentowały projekty nowych śmigłowców na bazie W-3 Sokół. W WSK PZL Świdnik od 2005 prowadzone były koncepcyjne prace nad rozwojem i modernizacją produkowanych śmigłowców, w tym przede wszystkim PZL W-3 Sokół. W wyniku tych prac po uwzględnieniu: analiz rynkowych, uwag użytkowników, doświadczeń produkcyjnych i eksploatacyjnych oraz obecnych i przewidywanych tendencji w rozwoju szeroko pojętej techniki śmigłowcowej, sformułowano program rozwojowy nazwany Programem C. Określono w nim główne kierunki rozwoju śmigłowca PZL W-3 Sokół oraz określono przewidywany czas i koszty poszczególnych działań. W wyniku Programu C mają powstać śmigłowce: PZL W-3 Sokół-2 oraz SW-5. Śmigłowiec Sokół-2 będzie głęboko zmodernizowaną wersją śmigłowca W-3 o masie startowej 7000 kg, o podwyższonych w stosunku do śmigłowca W-3 osiągach i parametrach eksploatacyjnych przy zachowaniu maksymalnie dużej ilości elementów kadłuba. Wzrośnie masa użyteczna śmigłowca przy niezmienionej liczbie przewożonych pasażerów. Jednocześnie wzrosną prędkości i poprawią się charakterystyki wysokościowo - temperaturowe. Zmiany obejmą: nowy 5-łopatowy wirnik nośny z piastą z łożyskami elastomerowymi, nowe przekładnie: główną, pośredniczącą i końcową, zastosowanie silników LHTEC rodziny T-800 (przekładnia będzie również umożliwiała zabudowę silników rodziny Turbomeca Ardiden), nową awionikę, nowe czterołopatowe śmigło ogonowe (w układzie X). W celu zabudowy tych elementów zmianom ulegną w odpowiednim zakresie: płatowiec oraz układy i instalacje płatowca. PZL Sokół-2 będą powstawały jako nowo produkowane śmigłowce oraz, co jest ważne dla obecnych użytkowników, możliwa będzie przebudowa obecnie eksploatowanych śmigłowców do tego standardu. W tym przypadku, prace prowadzone przez PZL Świdnik, są nakierowane na uzyskanie niskiego kosztu przebudowy, tak aby była ona atrakcyjna dla obecnych Użytkowników. Przykładowo koszt zabudowy kompletnego nowego zespołu napędowego T-800/nowa przekładnia główna jest porównywalny do kosztu zabudowy obecnie stosowanego zespołu PZL-10W/ przekładnia WR-3W przy kilkakrotnym wzroście żywotności nowego zespołu napędowego i obniżeniu prac eksploatacyjnych. Przebudowa do standardu Sokół-2 będzie możliwa dla wszystkich wersji śmigłowca Sokół (w tym Głuszec i Anakonda). Obecnie najbardziej zaawansowany jest program wirnika nośnego (realizowany na podstawie umowy z MNiSzW). Próby nowego wirnika rozpoczną się w roku 2011. Trwają też prace nad projektem i zabudową nowego zespołu napędowego. Prowadzone są również intensywne prace nad nową kompletną awioniką i zastosowaniem nowego autopilota. System przyjęty do integracji jest tzw. systemem otwartym, co umożliwia integrację jego elementów w zależności od potrzeb użytkownika.

mac
czwartek, 5 września 2019, 13:49

Po pierwsze to konsorcjum brytyjsko - włoskie. Pod drugie silniki w śmigłowcach Leonardo to bardzo dobre i mocne jednostki Rolls Royce'a. Mogli by dokonać takiego transferu technologii.

-CB-
piątek, 6 września 2019, 16:33

Już nie przesadzajmy z tym "transferem technologii"... Wystarczy po prostu zamontować tam gotowe silniki i jakieś inne przekładnie, ale... To wymaga przekonstruowania praktycznie całego śmigłowca. Czy to aby na pewno opłacalne, kiedy na sprzedaż jakiś większych ilości szans raczej nie ma?

edek
czwartek, 5 września 2019, 12:56

Ta pseudo modernizacja jest tylko dla MON. Nikt na swiecie nie kupi tego gniota. Słabe silniki, brak pancerza, kiepski udzwig. łopaty były już testowane przy modernizacji Anakond. Nie sprawdziły się. Bez wymiany silnika i przekłądni to NADAL BEDZIE GNIOT. Nie rozumiem tych wszystkich WOW I ACH speców z netu. Naprawdę sami nie myslicie tylko bijecie brawo przy takiej modernizacji? przecież to wywalenie pieniedzy w błoto bo nie otrzymujemy w zamian jakościowo lepszego śmigłowca. Awionika była już zmieniana. 200kg nic nie znaczy. Ludzie, myslcie trochę sami. TU NIE CHODZI O TO aby z klapkami na oczach popierać każdy pomysł jaki wyjdzie z tych pseudo polskich zakłądów lotniczych. To chodzi o to aby nasze pieniądze były wydawane rozsadnie i z głową. To chyba nie aż tak wiele prawda?.

JASIU
piątek, 27 września 2019, 10:00

BRAWO ZA KOMENTARZ. SZCZERA PRAWDA

Jerzy
środa, 25 września 2019, 11:13

Konstrukcja jest jednak polska i chyba jedyna z mających jakieś znaczenie.

olop
czwartek, 5 września 2019, 12:50

Od wielu wielu lat wiadomo że największą słabością tych śmigłowców są silniki. Słabe silniki o niskiej mocy. Przez tą słabość nie można liczyć na montaż sensownego uzbrojenia i opancerzenia. Co z tą wiedzą zrobiono przez ostatnie lata i co planuje się zrobić w przysżłości? NIC, WIELKIE NIC. Zamiast zacząć od tej bolączki i zmienić wreszcie te silniki na mocniejszte to dostajemy jakieś pseudo modyfikacje dokładnie jak w T72. Co to ma być? kolejny sposób na wyciągnięcie kasy?. Od ilu już lat pisze się o nowych super łopatach? to ma być ta nowość? awionika była już zmieniana prawda?.

say69mat
czwartek, 5 września 2019, 12:20

??? Czy ktokolwiek zainteresowany - poza producentem - przeprowadził analizę kosztów modernizacji W3W do poziomu przyzwoity śmigłowiec wsparcia??? Tak aby moc zintegrowanych silników pozwoliła na przeprojektowanie czyli wzmocnienie konstrukcji i opancerzenie oraz integrację standardowego dla śmigłowców wsparcia uzbrojenia. Aby można było następnie zestawić koszt tego typu inwestycji z kosztami zakupu S70i w wersji 'gunship'.

Pim
piątek, 6 września 2019, 21:57

Ale działania obecnych decydentów wskazują wprost, że "nowych śmigłowców nie będzie" . Skoro nie sprzeda się nowego, to może sprzeda się "łatanie" . Często jest tak, że remont jest droższy od budowy od podstaw. Więc może taki jest cel?

GI
czwartek, 5 września 2019, 12:02

Czytam o nowej koncepcji krajowego śmigłowca nowej generacji, a to tylko zmiany przyjazne dla użytkownika, ale w minimalny sposób podnoszące zdolności Sokoła. Bez zmiany silnika i przekładni, będzie to ten sam śmigłowiec. A już myślałem, że PZL-Świdnik odkurzy i odświeży projekt Sokół Long. A mamy propozycję makeupu.

Bever
czwartek, 5 września 2019, 03:28

nie jest to zaden transfer, to przelozenie pieniedzy z jednej kieszeni do drugiej, my nie uzyskujem zadnych technologii ale bedziemy za nie placic wlochom. zeby takie cos bylo nasze to trzeba miec wlasny zaklad produkcyjny.

Lis
piątek, 6 września 2019, 18:12

Nie cofniemy czasu kiedyś ktoś sprzedał.

hmm
czwartek, 5 września 2019, 15:25

Co to ma za znaczenie Włochom czy nie Włochom, ważne aby sprawnie pozyskać dobry sprzęt

lk5
piątek, 6 września 2019, 18:14

To b. ważne czy technologia jest w rękach polskich producentów czy nie. Błędem przy sprzedaży Świdnika (i Mielca też) było sprzedanie zakładu wraz z prawami do wielu konstrukcji lotniczych. To naprawdę była zbrodnia.

Lord Godar
czwartek, 5 września 2019, 00:51

Tyle wysiłku i kosztów aby zwiększyć udźwig o liche 200 kg bez likwidacji innych wad tego śmigłowca ? To nieracjonalne . Jeśli już to zmodernizowany Sokół powinien mieć układ napędowy powalający zwiększyć osiągi i możliwości przenoszenia większych ładunków ( uzbrojenie) i pozwalające na dodanie jakiegoś sensownego opancerzenia newralgicznych miejsc . Jeśli tego nie będzie , to ten śmigłowiec nigdy nie sprosta choćby części wymagań maszyny wsparcia pola walki czy CSAR .

Gras
środa, 4 września 2019, 23:31

A co z silnikami o zwiększonej mocy. Podobno sa prace mające na celu zwiekszenie mocy na 1500KM.

-CB-
środa, 4 września 2019, 22:51

Sukcesu eksportowego nie wróżę, skoro największe bolączki Sokołów pozostaną niezmienione. Niestety, ale po tylu latach trzeba po prostu opracować od nowa całość.

Dobre bo polskie
środa, 4 września 2019, 21:48

Dobre bo polskie

w
środa, 4 września 2019, 21:47

a mocniejszy silnik i przekładnie -współpraca z Ukraina ???

Dudley
czwartek, 5 września 2019, 12:28

To nie jest w interesie Włochów, większość pieniędzy z takiej moderki, poszło by do Motor-Sicz, wymiana lub modernizacja silnika i wymiana przekładni byłaby po ich stronie. Poza tym, przecież nie chodzi tu o wyposażenie armii w sprzęt o znacząco większych możliwościach, ale o wyciągnięcie jak największej kasy, przy minimalnych nakładach.

Roman
środa, 4 września 2019, 21:46

Nie ma w planach wymiany silnika i przekładni, to nie ma co dalej czytać. Pudrowanie trupa jak z T72.

Sokół
środa, 4 września 2019, 21:43

Działać i wprowadzać do wojska.

Zen
środa, 4 września 2019, 20:59

T72 również miały przejść obszerną moderke. Przeszły mini modyfikacje. Silnik i przekładnia a nie ekraniki w pierwszej kolejności

Evangelista
środa, 4 września 2019, 20:18

Super pomysł obciążyć dodatkowo śmigłowiec który cierpi na brak mocy i słabą przekładnie. Nazwanie modernizacji nowym śmigłowcem też jest ekstra.

Willgraf
środa, 4 września 2019, 19:43

kolejne miliony wtopione w stare maszyny i zero odbudowy lub odzyskania przemysłu lotniczego

Wiktor
środa, 4 września 2019, 18:38

Przydały by się nowe silniki np z Ukrainy oraz nowa przekładnia i śmigła.

Rex
środa, 4 września 2019, 18:23

wow! Wydawało się że sokół to już pogrzebany projekt a tu proszę. Oby coś z tego wyszło

Pim
środa, 4 września 2019, 18:18

Ciekawa informacja. Do tej pory wszystko wskazywało, że Leonardo położyło krzyżyk na Sokole. Czy taka zmiana to następstwo gorszej od zakładanej sprzedaży AW139 (w klasie 6,5tony)? Jeżeli Sokół miałby być przeprojektowany to nowy wirnik i łopaty to dużo, ale co z silnikami i przekładnią główną? Czy to plan na rynek polski: okazało się, że wojsko szybko nie wymieni śmigłowców na nowe i Sokoły polatają jeszcze wiele lat i skoro jest klient to w końcu trzeba o niego zadbać? Czy plan szerszy? Do tej pory prace związane z Sokołami były przez Leonardo traktowane po macoszemu (Ciągnące się przebudowy Anakond itp...).

vvv
środa, 4 września 2019, 18:18

nieopancerzony w-3, juz teraz ma za maly udzwig, 200kg dodatkowej nosnosci zostanie skonsumowane na awionike, realna glowice optyczna, wzmocnione pylony i uzbrojenie. w-3 to bardzo zly pomysl aby z malego trnasportowego smiglowca robic biedo ah-64. zwykly pistolet lub ak-47 dziurawi go na wylot

MDx
środa, 4 września 2019, 18:04

po 30 latach transformacji powoli pojawiają się u nas długofalowe prace rozwojowe i koncepcyjne. Najwyższa pora.

Wojciech
środa, 4 września 2019, 17:46

Ale silnik to trzeba mocniejszy dać ten jest za słaby.

jurgen
środa, 4 września 2019, 17:12

kompletnie tym Włochom nie wierzę

Dalej patrzący
środa, 4 września 2019, 17:10

Dajcie nowe silniki z Motor Sicz z nową przekładnią, to udźwig użyteczny wzrośnie o ponad 50%, a nie te marne 200 kg. Sokół ma strukturalny niedomiar mocy, bez znacznie mocniejszych silników wszelkie modernizacje mają charakter drugoplanowy i kosmetyczny. Potrzebujemy 120 silników, 60 przekładni, oraz zapasowo drugie tyle w stoku magazynowym rezerwy.

Dorian
środa, 4 września 2019, 17:01

To by było coś. Super informacja.

olo
środa, 4 września 2019, 16:55

Czyli co? Powrót do koncepcji rozwoju maszyny sprzed 2009 roku?

pilheli
środa, 4 września 2019, 16:48

Oby tylko pozyskali wiele nowych Sokołów do naszej armii a nie skończyło się na gadaniu

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama