Reklama
Reklama

Ukraińskie śmigłowce w Kielcach. Mocniejsze silniki i uzbrojenie przeciwpancerne

11 września 2018, 14:04
Mi2msb mi-8msn-2
Fot. J.Sabak

Interesującym gościem XXVI salonu w Kielcach był śmigłowiec Mi-8 zmodyfikowany przez ukraińską firmę Motor Sicz do standardu Mi-8MSB-W. Maszyna wyposażona jest m. in. w nowe silniki i przeciwpancerne pociski kierowane produkcji ukraińskiej. Towarzyszył mu „cywilny” Mi-2MSB z silnikami o większej mocy. Oba typy maszyn wchodzą obecnie na wyposażenie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Obie ukraińskie maszyny przyleciały do Kielc o własnych siłach. Są to popularne śmigłowce rosyjskiej konstrukcji zmodernizowane po 2014 roku w taki sposób, aby ograniczyć wykorzystanie w nich komponentów produkcji rosyjskiej. Ma to związek z kryzysem w relacjach między dwoma krajami, co powoduje Ukraina posiadająca w służbie znaczną liczbę maszyn Mi-2 i Mi-8 chce się obecnie całkowicie uniezależnić od części z Rosji. Modernizacja wiropłatów z rodziny Mi-2 i Mi-8 stanowi także ofertę eksportową ukraińskich zakładów. Przykładowo, ukraińskie silniki uzyskują lepsze osiągi niż jednostki napędowe produkcji rosyjskiej. Wszystkie stosowane w nich rosyjskie agregaty zostały zastąpione przez komponenty ukraińskie lub zachodnie. Z tej przyczyny silniki produkcji Motor Sicz są np. oferowane przez WZL-1 jako opcja modernizacyjna dla śmigłowców Mi-8/17 i Mi-24. Zastosowano je w maszynach dostarczonych w ubiegłym roku do Senegalu.

Mi-2MSB – więcej mocy dla Hoplity

Przykładem skuteczności takiej modernizacji jest prezentowana na MSPO maszyna Mi-2MSB, będąca modernizacją lekkiego, dwusilnikowego śmigłowca produkowanego w dużej liczbie przez PZL-Świdnik. Standardowy Mi-2 (kod NATO: Hoplite) napędzany jest rosyjskimi turbinami GTD-350, z którymi osiąga - według dostępnych informacji - pułap około 4 tys. metrów. Ukraiński Mi-2MSB wykorzystuje dwa silniki AI-450M dzięki, którym w 2016 roku maszyna tego typu osiągnęła pułap 7 tys. metrów.

image
Mi-2MSB. Fot. J.Sabak

Ulepszone silniki AI-450M zostały opracowane przez Motor Sicz z szerokim zastosowaniem technologii ceramicznych, dzięki czemu ich masa jest znacznie mniejsza, przy zdecydowanie wyższych parametrach eksploatacyjnych. Jednostki tego typu mają moc 465 KM każdy, przy masie własnej o 25 kg niższej niż GTD-350 (którego moc to 400KM). Przekłada się to na niższą masę samej maszyny przy lepszym wyważeniu oraz większej mocy i udźwigu.

Nowe silniki osiągają znacznie lepsze parametry niż GTD-350, zwłaszcza na dużych wysokościach i przy wysokich temperaturach, co było zawsze piętą achillesową Mi-2. Producent w oficjalnym komunikacie mówi również o zużyciu paliwa mniejszym o 30-50%. Prędkość maksymalna w locie poziomym wzrosła ze 191 do 220 km/h, a masa startowa z 3550 kg do 4100 kg, co oznacza wzrost udźwigu o ponad 12 %.

image
Mi-8MSB-W prezentowany w Kielcach. Fot. J.Sabak

Uzbrojony, przeciwpancerny Mi-8MSB-W

Również prezentowany w Kielcach Mi-8MSB-W to wersja zmodernizowana poprze zastosowanie produkowanych na Ukrainie silników TW3-117WMA SBM1W serii 4E, które posiadają dłuższy okres międzyremontowy niż starsze jednostki napędowe tej rodziny, stosowane w śmigłowcach Mi-8T. Przy tej samej mocy 1500 KM i niezmienionej przekładni głównej maszyny z silnikiem Motor Sicz osiągają parametry lotu wyższe niż w wariancie tradycyjnym. Między innymi średnie zużycie paliwa spadło, pozwalając zwiększyć zasięg o około 80 km, a pułap operacyjny wzrósł z 4,5 km do ponad 8 km. Przy tym prędkość przelotowa jest wyższa średnio o 30 km/h na pułapie do 1000 metrów. 

image
Ukraińska głowica obserwacyjno-celownicza PM-LKT przeznaczona do naprowadzania ppk Barier-W. Fot. J.Sabak

O wiele ciekawsze w kontekście prezentowanej maszyny jest jej uzbrojenie i wyposażenie. Prezentowany śmigłowiec to szczególny egzemplarz wojskowej wersji oznaczonej Mi-8MSB-W. Podczas XXVI MSPO miała miejsce pierwsza zagraniczna prezentacja śmigłowca, na którym zabudowano ukraińską głowicę optoelektroniczną PM-LKT firmy Fotoprilad, należącej do koncernu Ukroboronprom. Została ona opracowana w ramach programu modernizacji ukraińskich śmigłowców Mi-24, aby zastąpić rosyjski optyczny moduł celowniczy 9S475 systemu rakietowego Szturm, służący do naprowadzania rakiet 9M144 Kokon. PM-LKT to dzienno-nocny system obserwacyjno-celowniczy wyposażony w laserowy wskaźnik celów dla ukraińskich pocisków kierowanych Barier-W o zasięgu 7,5 km.

Potencjalną opcję wykorzystania tego celownika i rakiet kierowanych na Mi-8MSB po raz pierwszy zaprezentowano w 2015, jednak trzy lata później w Kielcach miał miejsce pierwszy znany mi przypadek publicznej prezentacji systemu zabudowanego na śmigłowcu. Jego testy poligonowe zrealizowano latem ubiegłego roku. Głowica PM-LKM współpracuje z system sterowania uzbrojeniem 524R oferowanym przez Ukroboronprom ale może być też stosowana wraz z cyfrowym systemem SK3-8W firmy Adron. Zastosowanie PM-LKM pozwoliło na zrezygnowanie z instalowania laserowego wskaźnika celów Hadron FPM-1KB, który użyto np. w śmigłowcu Mi-24PU-1M, pozbawionym nowoczesnej głowicy optoelektronicznej.

image
Uzbrojenie Mi-8MSB-W, czyli dwa pociski kierowane Barier-W i wyrzutnia 80 mm rakiet niekierowanych. Fot. J.Sabak 

Dzięki nowemu wyposażeniu ukraiński Mi-8MSB-W mógł być uzbrojony w cztery kierowane pociski przeciwpancerne Barier-W produkcji ukraińskich zakładów Łucz. Zasięg tych naprowadzanych laserowo rakiet to 7,5 km i są one zdolne do przebicia ponad 800 mm stali osłoniętej reaktywnym pancerzem ERA dzięki tandemowej głowicy. Umieszczono je na zewnętrznych podwieszeniach trzypunktowych wysięgników dla uzbrojenia podwieszanego produkowanych przez firmę Motor Sicz z Ukrainy. Na podwieszeniach znalazły się także pochodzące od tego samego producenta dwudziestoprowadnicowe wyrzutnie B8W20MSB dla rakiet AR-8 kalibru 80 mm, ale maszyna może przenosić również innego typu standardowe uzbrojenie niekierowane, takie jak bomby, zasobniki artyleryjskie czy system minowania narzutowego.

Niestety w zaprezentowanym w Kielcach śmigłowcu zabrakło systemu aktywnego czy pasywnego zakłócania w podczerwieni, stosowanych w ukraińskich śmigłowcach wojskowych, takich jak emiter IR, flary i rozpraszacze gazów wylotowych firmy Andros. Również awionika nie była równie głęboko zmodernizowana jak uzbrojenie. Załoga prezentowanej maszyny nie może więc skorzystać w pełni z możliwości głowicy, gdyż awionika pozostała niemal całkowicie analogowa. Zastosowano jedynie zachodnie układy nawigacji satelitarnej Garmin GPSMAP-695, transpondery radarowe z radiowysokościomierzem i nowoczesne radiostacje oraz celowniczy wyświetlacza przezierny i elementy systemy naprowadzania. Kabina jest też dostosowana do użycia gogli NVG. W ukraińskich siłach zbrojnych są to najczęściej polskie gogle  PNL-3M ORLIK produkcji PCO.

image
Kabina Mi-8MSB-W. Fot. J.Sabak

Prezentowany śmigłowiec, pomimo pewnych wad, stanowi interesujący pokaz możliwości ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego i lotniczego. Równocześnie prezentuje możliwości jakie nadal posiadają śmigłowce z rodziny Mi-8 czy Mi-17. A warto nadmienić, że system uzbrojenia może być również z powodzeniem zastosowany na maszynach Mi-24. Otwartą kwestią pozostaje to, czy ukraińskie siły zbrojne posiadają środki na głębszą modernizację posiadanych maszyn, czy też pozostaną przy wariancie Mi-8MSB-W pozbawionym uzbrojenia kierowanego.

KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Davien
wtorek, 18 września 2018, 09:37

W-3, a ty znowu z Turcja wyjezdzasz:)) Turcy kupuja S-70i dla samej skorupy, cała reszte z tego \"cuda\" wywalaja i zastepuja własnymi wyrobami od awioniki po silniki i przekładnie ot i cała tajemnica:) Do Caracali nie produkuja ani silników ani awioniki wiec daruj sobie bajeczki:)

W3-pl
poniedziałek, 17 września 2018, 20:41

@wyborca niech sobie poczyta jaki jest efekt marketingu i \"odkupienia\" Aero Vodochody, czytaj :kto np. jest szefem programu L-39NG (Benzanetti to raczej nie czeskie nazwisko, przeciwnie jak kadrowy - czytaj HR). @nmk objaw dlaczego Turcja po Mi-lkach17 i starszej wersji Caracala H215M NIE odkupuje najnowszej \"perspektywicznej\" wersji H225M. Tylko TE zmontowane w Mielcu. chyba zadowoleni po tych dla policji, kupili i dla Wojska. przynajmniej jeden. Przypominam emiter IR+flary to na prezentowanych ponad 10 LAT temu W3-pl mamy. wprowadzone chyba w 2010 w czterech @rozchochrany - kto dba kto nie o interesy. pilota+ekipy?

Adam S.
poniedziałek, 17 września 2018, 10:34

@sic i @paranoid O Porozumieniach Mińskich słyszeliście? Ukraina nie może jawnie zaatakować terytoriów separatystów, bo narazi się na pełnoskalową agresję ze strony Rosji. A tego na Ukrainie nikt nie zaryzykuje. Donbas będzie można odbić tylko wtedy, gdy Ukraina będzie w stanie obronić się przed ewentualną agresją Rosji. Czyli jeszcze nieprędko.

KrzysiekS
piątek, 14 września 2018, 19:38

Ukraina jest rozkładana korupcją z resztą widać po liście polityków doradczych od Gruzji po Polskę. Jak widać w interesie Niemiec i Rosji (czyli znowu odradza się dawny sojusz to powinno dać nam do myślenia) Ukraina jako niezależne państwo nie jest w ich interesie.

Marek
piątek, 14 września 2018, 11:05

@wewr, @Obserwator Podobno chcieliśmy kombinować z Opłotem. Nie wyszło przez specyficzne podejście przez niektórych Ukraińców do prowadzenia interesów. Taki, który niewiele ma wspólnego z reakcją na domniemaną \"protekcjonalność\" z naszej strony. Może to i dobrze, bo choć ten czołg wygląda dobrze na papierze, podczas czołgowego challenge okazał się być jedną wielką niedoróbką z niedziałającymi autoloaderami, stabilizacją i połową czujników. Ze śmigłowcami nie możemy współpracować, bo do współpracy trzeba mieć własne fabryki, które je produkują. Poza tym współpracujemy gdzie się da.

Derff
piątek, 14 września 2018, 09:44

Mocne silniki to powinna być pierwsza priorytetowa modernizacja w3 sokół. Po za tym masze mi24 też zasługują na lifting, bo nawet po zakipie Kruka będą ważną rezerwą. Z resztą decyzje ws. Kruka nie zapadną zbyt prędko. Bo obecnym jr jeden- i słusznie, jest Narew,

tylko Komentują
czwartek, 13 września 2018, 20:33

Ciekawe, bo dla siebie \"wiertuszkę\" kupują we Francji

Harry 2
czwartek, 13 września 2018, 18:32

@wewr- czy ty myslisz, że sprzęt zachodni jest bez wad? Jest lepszy od producentów z innego rejonu świata? Widocznie nie znasz problemów jakie zachód miał z opracowaniem samolotu A400, czy ze śmigłowcami TIGER. O problemach z karabinkiem G36 prod niemieckiej też nie czytałeś? Szkoda. Podaję jeden link, resztę sobie znajdź w google https://www.defence24.pl/australijskie-problemy-tigera-komentarz Cudze chwalicie...

Haps_Klops
czwartek, 13 września 2018, 17:44

Ta cała modernizacja Mi-8 wygląda mocno partyzancko. Nowe silniki może i dobre, ale kadłub, przekładnia i transmisja 30+ lat. Gdzie badania typu? Serwis tylko jednym niepewnym miejscu? Głowica opto może i dobra, ale wygląda jak niepodpięta, podpięta na słowo honoru, wszystko w kabinie dokładane jak na taśmę dwustronną itd.

SOWA
czwartek, 13 września 2018, 15:45

Zazwyczaj jestem za modernizacją sprzętu poradzieckiego. Jednak modernizacja sowieckich śmigłowców (z wymianą napędu) to ślepa uliczka. My nie mamy odpowiedniego zapalacza technologicznego które by gwarantowało bezpieczeństwo i opłacalność projektu. Współpraca z Ukrainą też nie ma sensu, gdyż nie jest to poważny partner. Mamy z tym krajem spore napięcia polityczne, sytuacja gospodarcza Ukrainy nie gwarantuje stabilności Państwa a zakłady produkujące silniki są już w rękach Chińczyków. Jednym śmigłowcem który warto zmodernizować jest Sokół. jednak takie przedsięwzięcie powinno być realizowane z partnerami z EU, NATO.

wyborca
czwartek, 13 września 2018, 14:12

Teraz dopiero widać,jak ktoś \"zadbał\", aby Polska nie miała własnych śmigłowców (Świdnik) i samolotów (Mielec). O tym trzeba wam napisać a nie uprawiać marketing dla obcych. Należy odzyskać/odkupić Świdnik i Mielec a złodziei za kraty.

wewr
czwartek, 13 września 2018, 11:55

>>To pokazuje jak wielkim błędem MON jest traktowanie współpracy z Ukrainą w tak nonszalancki sposób jak >>obecnie. Zgadzam się Ukraina ma ciekawą ofertę z punktu widzenia kosztów. Łatwiej też było by z nimi nawiązać partnerską współpracę. Ciekawie wyglądają takie zakupy jak czołgi (najnowsze Tx w ramach wymiany najstarszych Tx), helikoptery transportowe (jako sprzęt nie roztrzygający na polu bitwy, w związku z czym nie musi być z najwyższej półki), helikoptery uderzeniowe (w ramach nasycenia jednostek tym sprzętem lub jako siły wsparcia dla WOT). Podstawowe jednostki helikopterów bojowych były by zachodnie np.: Apache), samoloty transportowe (nie rozstrzygają o wynikach wojny, więc spokojnie można je taniej kupić). Niezaleznie od tego, jednak decydować powinien koszt uzytkowania w całym cyklu życia oraz tzw. gotowość techniczna (stosunek tego ile sprzęt działa do tego ile jest niezdolny do uzytku). Kupować można tylko jeśli koszt użytkowania w cyklu życia i gotowość techniczna są porównywalne ze sprzętem zachodnim, w przeciwnym razie nie należy kupować tańszego sprzętu na ukrainie.

nmk
czwartek, 13 września 2018, 11:50

Wejdziemy we współpracę z Ukrainą i gdy się skończą Mi-8 odkupimy Caracale

Paranoid
środa, 12 września 2018, 22:25

Zadaję takie samo pytanie jak sic!, czy to aby nie jest działanie na szkodę państwa? Przecież zamiast wygrzewać się w słońcu mógłby w tym czasie parę donbaskich czołgów ustrzelić ... a jak nie potrafi to po co to komu? [sic!] wtorek, 11 września 2018, 17:54 Jak takie dobre, to czemu nie polecą nimi i nie spacyfikują doniecko- ługańskich opołczeńców?

zbibi
środa, 12 września 2018, 22:05

my też kiedyś mieliśmy propozycję modernizacji napędu dla Mi-2, nazywało się to \"TAURUS\" i działo pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku.... , wtedy miało to sens a dzisiaj taki pomysł to już raczej wyrzucanie kasy w błoto, lepiej kupić coś nowego i bardziej perspektywicznego, a \"dwójki\" i \"ósemki\" cóż, czas już do muzeum...

Obserwator
środa, 12 września 2018, 18:56

To pokazuje jak wielkim błędem MON jest traktowanie współpracy z Ukrainą w tak nonszalancki sposób jak obecnie.

Davien
środa, 12 września 2018, 18:21

Panie JB, maksymalna moc GTD-350 w najnowszych wersjach to 400kM, a dla AL-450M to tez 400, dla AL-450M1 to 465kM, dane od Klimowa i Motor Sich więc najbardziej wiarygodne.

trolololololo
środa, 12 września 2018, 17:39

@Ragozd, czyli tak jak z polskim MON, wersje które miały być zamawiane, i były wynegocjowane są potrzebne nie na dzisiaj tylko na kilka lat temu. Dlaczego nic w tej materii nie zrobiono do tej opry? Bo A) pieniądze im się przestały zgadzać, B) wyszło by że zrobili głupotę, a to złe dla wizerunku będzie, C) ciężko będzie przekonać tych którym obiecali gruszki na wierzbie w Świdniku i Mielcu że oferta zagranicznych firm matek nie była zadowalająca, i nijak nie pasowała do potrzeb sił zbrojnych.

Mohylew 1581
środa, 12 września 2018, 13:25

Faktycznie można by pomyśleć o tych silnikach w kontekście mi 8-17 natomiast awionika no cóż byłem widziałem zdecydowanie nie.

Marek
środa, 12 września 2018, 12:28

@rozczochrany Kombinują z wersjami rozwojowymi Mi-2. Reszta nie jest już taka prosta jak tobie się wydaje. Tytułem przykładu, producentami Mi-8 są Kazańska Fabryka Śmigłowców i Zakład Lotniczy w Ułan Ude. Mi-24 to Arseniewskie Zakłady Lotnicze „Progress” i Rostwiertoł. Cóż więc z tego, że Ukraińcy mają Motor Sicz? Do powstania śmigłowca same silniki z przekładniami przecież nie wystarczą.

JB
środa, 12 września 2018, 10:49

Panowie bzdury piszecie . Moc startowa AI-450M to 430KM, a GTD-350 425KM. Proszę weryfikujcie coś zanim napiszecie, chyba że to reklama produktów ukraińskich i pogrążanie polskich.

bms
środa, 12 września 2018, 06:35

Czy nie jest tak że oddaliśmy im technologię zastosowaną w LPC ? oni sami nie byliby w stanie skonstruować kodowanego podświetlacza o czym najlepiej świadczą problemy z Kwitnykiem. To już następna modernizacja podobna do polskiej (jak np. ichniego Grada do czegoś zbliżonego do WR40 Langusta) a jest ich więcej !!!!

Ragozd
środa, 12 września 2018, 00:48

Ogarnij się człowieku. Caracale zamówiło MSW bo pilnie potrzebuje nowych maszyn, których w takiej ilości nie dostarczą ukraińskie firmy.

JASIO bardzo mądry mówi ......
środa, 12 września 2018, 00:14

widzę partnerską kooperację z Ukrainą a na taką Ukraina się zgadza co prawda byłaby to trudna współpraca ale z podziałem ról i wspólnym wykonywaniem projektów i całych systemów do produktu końcowego włącznie ...tylko w ten sposób możemy odbudować własny przemysł lotniczy ..powtarzam własny a nie być tylko i wyłącznie montownią bogatych -cwaniaków ...czy zachodnie koncerny lotnicze zadomowione w Polsce oferują nam współpracę np przy wspólnych projektach wspólnego śmigłowca ..otóż to nie ..jesteśmy tylko montownią elementów sprowadzonych z zachodu lub produkujących proste elementy ..Sprzedano za garść srebników przemysł lotniczy razem z prawami do świetnych projektów jakim był Sokół, Głuszec, Kania, SW-4......nie mówiąc o Mi-2 który na przykładzie ukraińskim mógłby być śmigłowcem który po liftingach ulepszeniach utrzymywałby współczesne parametry i być tanią alternatywą eksportową dla państw o niskim budżecie ..czy państw które kiedyś MI-2 używały czy używają..Śmigłowce które kiedyś Polska budowała gdyby zachowano chociaż szczątkowy ale narodowy ciag technologiczny budowy i remontów śmigłowców do tego czasu by na pewno ewaluowały na wyższe poziomy technologiczne gdyby nie zabito przemysłu za garść srebrników...a teraz co mamy opcje zakupu w trybie nakazowym przez amerykańskiego brata amerykańskich śmiglaków z lat 60 .( trzeba je kupić bo nas ochrania czy cuś)....czy budowę wspólnego projektu włosko -polskiego ...pod warunkiem że Polska da pieniądze na projekt i partię nowych śmiglaków ...tak to teraz wygląda ...styropian z bolszewikami zrobił swoje ..

rozczochrany
wtorek, 11 września 2018, 22:59

do [sic!] Bo podobnie jak w Polsce, na Ukrainie u władzy nie są ludzie którzy reprezentują interes narodu i państwa tylko obce interesy.

Michnik
wtorek, 11 września 2018, 20:26

Kupować silniki i modernizować Mi-24!!! A może nawet doinwestować Motor Sicz i rozpocząć trwałą współpracę. W dłuższej perspektywie pewnie by się to zwróciło. I trzeba byłoby reagować już teraz zanim zachodnie firmy wejdą na Ukrainę na dobre.

MyCzyOni
wtorek, 11 września 2018, 19:45

Ciekawe ile kosztuje mi8 z UA w najdroższej wersji .

adams
wtorek, 11 września 2018, 19:14

Nigdy nie doczekamy się nowoczesnych maszyn transportowych to bierzmy zmodernizowane MI-8 z Ukrainy

[sic!]
wtorek, 11 września 2018, 17:54

Jak takie dobre, to czemu nie polecą nimi i nie spacyfikują doniecko- ługańskich opołczeńców? I czemu grzebią własny przemysł śmigłowcowy kontraktem z Airbusem na używane Caracale i nie tylko?

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama