Reklama

MSPO 2018: Polsko-ukraińska kooperacja w kwestii amunicji artyleryjskiej i torped

15 września 2018, 11:18
Goździki
Haubice Goździk. Fot. kpt. Tomasz Kisiel, kpr. Maciej Hering

Podczas kieleckich targów należąca do PGZ spółka Mesko S.A. oraz ukraiński państwowy koncern Ukroboronprom prowadziły negocjacje w kwestii wspólnego tworzenia i produkcji prochów strzelniczych oraz innych materiałów pirotechnicznych. Celem jest uruchomienie na Ukrainie produkcji amunicji artyleryjskiej zgodnej ze standardami NATO. Podczas MSPO zawarto również porozumienie w sprawie polsko-ukraińskiej współpracy w zakresie remontów torped.

Nasz cel to podnieść na poziom strategiczny współpracę Polski i Ukrainy. Nasze technologie pozwoliły już Polsce stworzyć nowoczesną amunicję o kalibrze 155 i 122 mm. Teraz liczymy na wsparcie naszych partnerów. Udoskonalając produkcję metali i materiałów wybuchowych Ukraina będzie bliższa samodzielnej produkcji amunicji. […]Szczególną uwagę poświęcono kwestiom współpracy naukowo-technicznej w obszarze tworzenia perspektywicznych materiałów wybuchowych i ich produkcji w przedsiębiorstwach wchodzących w skład koncernu Ukroboronprom.

Andrij Artiuszenko, dyrektor działu broni precyzyjnej i amunicji Ukroboronprom

Jak podkreślają przedstawiciele strony ukraińskiej w ciągu najbliższych miesięcy mają powstać i zostać podpisane dokumenty, umożliwiające rozpoczęcie tych prac. Równocześnie ma być kontynuowana kooperacja w zakresie wytwarzania w Polsce amunicji precyzyjnej w oparciu o transfer ukraińskiej technologii. Komunikat strony ukraińskiej mówi o amunicji 155 mm i 122 mm, choć wiadomo, że w Polsce prowadzone są, we współpracy z partnerami ukraińskimi prace nad pociskami kierowanymi laserowo kalibru 155 mm (Krab/Kryl) i 120 mm (moździerze Rak), te dwa kalibry uznawane są też za perspektywiczne i zgodne ze standardami NATO.

Podczas MSPO należąca do Ukroboronprom firma Promoboronexport zawarła porozumienie z firmą Security Consulting and Training SCAT z Elbląga dotyczące remontów posowieckich torped SET-53M oraz dostaw części zamiennych na potrzeby Marynarki Wojennej RP. Torpedy tego typu są stosowane na korwecie ORP Kaszub (projektu 620).

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 11
Reklama
Davien
poniedziałek, 24 września 2018, 18:52

Ito a po kiego chcesz wymieniać magazyn torpedowy jak nowe torpedy spokojnie tam wejdą po wymianie stelarzy, Zmiana torped to wymiana wyrzutni i nawet w II wojnie światowej nie wymagało to tego o czym piszesz a nowoczesne wyrzutnie mają napedy wbudowane w cokół wyrzutni Polecam zdjęcie wyrzutni 324mm z okrętu japońskiego- na samej burcie. Nie tzreba przebudowywac połowy jednostki a pojedyńcza konsola sterowania spokojnie zmieści sie choćby za ta antyczna od poprzedniej wyrzutni. PS Ciekawe to ile wg ciebie trwała przebudowa Kitakami pod krążownik torpedowy i jak duzo jednostki wymieniono( miał 40 wyrzutni torped 610mm) bo realnie to było nieco ponad miesiac, .

ito
niedziela, 23 września 2018, 19:51

Davienku- czytamy, nie zgadujemy. Napisane jest: przebudowa SYSTEMÓW nosiciela. Zmiana torperd-> wymiana wyrzutni= wymiana wszystkich bebechów wokół- zasilania, kontroli, poruszania, wszystkiego. Do tego wymiana całego systemu składowania, podawania, naprowadzania pocisków. Można zostawić system wykrywania- tylko po co, skoro już naprawdę niewiele (procentowo) dopłacimy, a przejdziemy z systemu dziadków na coś w miarę nowoczesnego? Do tego istotne zmiany w centrum bojowym wymuszone zmianą systemu uzbrojenia. Właśnie zapłaciliśmy za circa połowę nowego okrętu. Pływadło w okręcie bojowym jest akurat najtańsze.

Davien
środa, 19 września 2018, 19:32

Ito, zmiana torped nie oznacza przebudowy nosiciela ale jedynie wymianę wielkiej i ciężkiej wyrzutni 533mm na znacznie lżejsze 324mm i dodanie konsoli w BCI a usuniecie starej. SET-53M to antyczna juz obecnie torpeda z 1964r powolna i o małym zasięgu wiec ich wymiana byłaby jak najbardziej wskazana. MU-90 jest od niej lepsza pod każdym względem.

Marek
środa, 19 września 2018, 14:37

@ito Masz rację. Poza tym kierowanie się modą fajna rzecz. Z tym, że nie w armii tylko na Fashion weeks.

ito
środa, 19 września 2018, 09:35

Myśliciel- torpeda to de facto samodzielny i BARDZO drogi samobójczy pojazd (ostatnio to nawet robot) podwodny. Traktuje się go raczej jako mały okręt i okres jego użytkowania w czasie pokoju jest porównywalny z okresem użytkowania nosiciela. Do tego zmiana pocisku oznacza totalną przebudowę systemów nosiciela. Znacznie rozsądniejsze będzie wyremontowanie (i prawdopodobnie modyfikacja) torped. A poza tym radzieckie (i dziś- rosyjskie) torpedy są w swoich klasach bardzo dobre.

Agrestir
wtorek, 18 września 2018, 10:56

Jak pokazują doświadczenia historyczne polsko-ukraińskie ,lepiej się od Ukraińców trzymać jak najdalej , no chyba ,że chcemy mieć powtórkę z historii.

Davien
poniedziałek, 17 września 2018, 11:11

Mysliciel, Kaszub to 30-sto letni okret , do słuzby wszedł w 1987r a wtedy żadne inne torpedy niz rosyjskie nie były dostepne.

Myśliciel
niedziela, 16 września 2018, 14:42

ORP Kaszub to jest chybabjedna z nowszych jednostek. Dziwne, że używa się na niej postsowieckich torped, a nie coś z zachodu. Kasa na moderkę jest, to może czas skorzystać i w tym względzie

Wojtek
sobota, 15 września 2018, 21:24

W gruncie rzeczy jest w tym coś fascynującego: uzyskano postęp przez zasadniczy regres ! Czyli o ile analogiczny pocisk Excalibur uzyskuje zasięg do 70 km, u nas wykonano całkiem podobny o zasięgu 20 km ...

Marek1
sobota, 15 września 2018, 17:53

Raczej kuriozalne jest, ze Polska, która NIGDY(w żaden sposób) nie pozyskała technologii prochów wielobazowych i takowych NIE produkuje do dziś \"udziela w tej kwestii pomocy\" Ukrainie. Zresztą w ciągu ost. 3 lat podpisano już ze 2 wagony wszelakich umów(medialnie) polsko-ukraińskich z których realnie NIC nie wynikło(jak zwykle). Czego tam miało nie być - ppk, rakiety plot, technologia rakietowa, rakiety taktyczne, technologia pancerna, armaty czołgowe, silniki TD-2/3, ect. ect. ect. Ale co tam, dla elektoratu wszak NIE jest istotne co władza realnie zrobiła/robi, tylko co OBIECUJE zrobić w tzw. przyszłości ...

ck16
sobota, 15 września 2018, 16:07

I bardzo dobrze. Można by kupić od Ukrainy licencję na silniki do czołgów i wspólnie zbudować jakiś system rakietowy średniej klasy. I im by się to przydało a i dla nas było by korzystne.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama