Reklama
Reklama

MSPO 2018: Jak wzmocnić obronę przeciwpancerną na wschodniej flance? [Debata Defence24.pl]

11 września 2018, 17:30
debata ppanc 4
Od lewej: Juliusz Sabak, prof. Bogdan Zygmunt, Mariusz Kordowski, prof. Hubert Królikowski, gen. Dariusz Wroński, Ricardo Ricci, Jędrzej Graf. Fot. Defence24.pl

Wzmocnienie obrony przeciwpancernej państw Europy Środkowo-Wschodniej powinno się odbywać w oparciu o różne platformy i jest szansą dla regionalnej oraz europejskiej współpracy przemysłowej – wynika z dyskusji w trakcie debaty zorganizowanej przez Defence24.pl na MSPO 2018.

MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Drugiego dnia XXVI MSPO redakcja Defence24 zorganizowała debatę na temat „Wzmocnienie obrony przeciwpancernej w państwach wschodniej flanki NATO”. W trakcie debaty prelegenci skupili się na poszukiwaniu sposobów wzmocnienia obrony przeciwpancernej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w ramach współpracy międzynarodowej.

Uczestnikami debaty byli: Prof. Hubert Królikowski z Centrum Analiz Strategicznych KPRM, Gen. bryg. Pil (rez.) Dariusz Wroński, były szef Wojsk Aeromobilnych i Zmotoryzowanych, Prof. Bogdan Zygmunt reprezentujący Wojskową Akademię Techniczną oraz Telesystem-Mesko, Ricardo Ricci, Leonardo Defence Systems Division, Mjr rez. Mariusz Kordowski z Cenzin. Debata była moderowana przez Juliusza Sabaka, redaktora Defence24. Dyskusję otworzył redaktor naczelny Defence24.pl Jędrzej Graf.

Jako wprowadzenie przedstawiono plany modernizacji obrony ppanc. w Polsce, państwach bałtyckich i krajach Grupy V4. Oprócz tego bazę dla analizy sytuacyjnej stanowiły doświadczenia ukraińskich sił zbrojnych w walce z tzw. "separatystami" i siłami rosyjskimi na wschodzie kraju. Zaznaczono jednak, że konflikt ten, prowadzony w sposób ograniczony i hybrydowy nie stanowi optymalnego punktu odniesienia dla działań w Europie Środkowej, podobnie jak jedynie część doświadczeń płynących z Syrii może być przydatna na tym teatrze operacyjnym. 

Wśród wniosków z wymiany opinii wybija się przede wszystkim potrzeba  zdecydowanego zwiększania nasycenia polskich sił zbrojnych szeroką gamą broni przeciwpancernej. Postulowano też realizację tego procesu etapami oraz budowę narodowych zdolności.

Prof. Hubert Królikowski z Centrum Analiz Strategicznych KPRM mówił, że przy projektowaniu systemu obrony przeciwpancernej należy zwrócić uwagę nie tylko na precyzję działania czy systemy naprowadzania, ale też na cenę, i co za tym idzie – liczbę systemów przeciwpancernych dostępnych do pozyskania. Wśród nich obok systemów broni kierowanej wymienił też np. środki artyleryjskie. Podkreślił, że istotne znaczenie w warunkach Europy Środkowo-Wschodniej ma gęstość obrony przeciwpancernej, biorąc pod uwagę przewagę liczebną potencjalnego przeciwnika. 

image
Prof. Hubert Królikowski (po lewej) i gen. bryg. pil. rez. Dariusz Wroński (po prawej). Fot. Defence24.pl.

Gen. bryg. pil. rez. Dariusz Wroński apelował o modernizację istniejących i posiadanych przez Wojsko Polskie platform śmigłowcowych, takich jak Mi-24. W ten sposób można szybko i ograniczonym kosztem wzmocnić zdolności obrony przeciwpancernej w Wojsku Polskim. Zwracał jednocześnie uwagę na doświadczenia z konfliktu ukraińskiego. Wskazują one na konieczność posiadania rozbudowanej obrony przeciwpancernej, obejmującej także śmigłowce zdolne zwalczać cele opancerzone spoza zasięgu przenośnych zestawów przeciwlotniczych.

Prof. Bogdan Zygmunt reprezentujący Wojskową Akademię Techniczną i Telesystem-Mesko mówił o potrzebie rozwijania własnych systemów naprowadzania dla pocisków nowej generacji. Powinny one różnić się od tych posiadanych obecnie w Wojsku Polskim. Obrona przeciwpancerna jest najbardziej efektywna wtedy, gdy złożona jest z pocisków wykorzystujących różne systemy naprowadzania, tak aby utrudnić przeciwdziałanie potencjalnemu przeciwnikowi. Podkreślił, że rozwój własnych zdolności daje też narodową i suwerenną kontrolę nad dalszym rozwojem systemów kierowania. Grupa Mesko prowadzi obecnie zaawansowane prace nad pociskiem kierowanym laserowo, określanym także jako „lekki, polski Hellfire”, o zasięgu 2,5-3 km. Podobny system naprowadzania będzie też użyty w precyzyjnej amunicji artyleryjskiej przeznaczonej do haubic Krab. 

Ricardo Ricci z Leonardo Defence Systems mówił o możliwości modernizacji istniejących transporterów Rosomak z wieżami Hitfist poprzez ich wyposażenie w pociski Spike-LR. Projekt integracji jest już w zasadzie gotowy i uwzględnia w szerokim zakresie doświadczenia z programu integracji ppk Spike-LR na podobnych wieżach Hitfist na transporterach Freccia znajdujących się we włoskiej armii. Pojazdy te są w czynnej służbie, zostały także włączone w skład grupy batalionowej NATO na Łotwie, w której uczestniczą polscy czołgiści na PT-91 Twardy. Przedstawiciel Leonardo  podkreślił, że pierwszy transporter może zostać zintegrowany w ciągu 6 miesięcy od zamówienia, a cały program dla 300 transporterów potrwa nie więcej niż 3,5 roku od podpisania kontraktu. Leonardo prowadzi też wspólnie ze Słowacją prace w ramach PESCO nad systemem amunicji artyleryjskiej dalekiego zasięgu Vulcano.

Mariusz Kordowski, reprezentujący Cenzin przedstawił propozycję rozwoju obrony przeciwpancernej krajów wschodniej flanki, w trzech etapach, uwzględniając zarówno pilne potrzeby operacyjne, jak i rozwój zdolności przemysłowych oraz współpracę międzynarodową. W pierwszej kolejności powinno to obejmować integrację istniejących platform (śmigłowców, wozów bojowych) z nowymi systemami uzbrojenia. W średnim okresie należy położyć nacisk na wprowadzenie nowych systemów na nowych platformach wraz z transferem technologii (do Polski, ale też Rumunii czy Węgier). W długim terminie natomiast państwa regionu mogą podejmować wspólne projekty rozwojowe, także w ramach europejskich inicjatyw wsparcia obronności. Cenzin oferuje wsparcie na wszystkich tych etapch, od modernizacji posiadanych platform, poprzez wprowadzanie całkowicie nowych wzorów uzbrojenia nowych systemów, do wsparcia wspólnych projektów rozwojowych.

W dyskusji podkreślono znaczenie zwalczania broni pancernej przeciwnika możliwie daleko od własnych pozycji, na przykład z pomocą systemów artylerii dalekiego zasięgu. W takim wypadku konieczne jest jednak dysponowanie odpowiednimi środkami rozpoznania i dowodzenia. Innym istotnym elementem systemów obrony ppanc. są zapory minowe. poszczególne komponenty systemu obrony przeciwpancernej, w tym m.in. czołgi i ppk (ale nie tylko) powinny ze sobą współdziałać. 

Prelegenci zgodzili się co do potrzeby zdecydowanego wzmocnienia obrony przeciwpancernej w krajach wschodniej flanki. Z dyskusji wynika też, że powinno się to odbyć za pomocą szeregu wzajemnie powiązanych programów modernizacyjnych.  Z kolei budowa obrony przeciwpancernej stanowi szansę dla rozwoju przemysłu, również w ramach współpracy regionalnej i z wykorzystaniem instrumentów europejskich (PESCO, Europejski Fundusz Obronny).

Juliusz Sabak, Andrzej Hładij

MIĘDZYNARODOWY SALON PRZEMYSŁU OBRONNEGO - SERWIS SPECJALNY DEFENCE24.PL

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
dim
poniedziałek, 17 września 2018, 22:12

@Tomasz - nie tylko Twój charakterystyczny błąd: Piszesz \"tu brak jst równin i 4-5 km płaskich terenów\". - i to jest właśnie Wasza główna szansa na skuteczną obronę. Inaczej znacznie, znacznie liczniejsi i nie liczący pocisków najeźdźcy by was roznieśli - wystrzelali jak kaczki. A z poległych żaden dla Ojczyzny pożytek. Właśnie to ten różnorodny teren daje szanse wojny manewrowej i atakowanie przeciwnika, który Was w ogóle nie widzi. Jak niegdyś Finowie ruskich, w lasach i śniegach. Oczywiście przy odpowiednim Waszym wyposażeniu i wyszkoleniu - mają one być znacznie lepsze od atakujących. PPK dalekiego zasięgu, znakomite środki obserwacyjne, zsieciowanie wszystkich danych o przeciwniku, wielka manewrowość plus znajomość zakamarków terenu. Wyposażenie, pracowite mózgi i trening.

Ricardo
niedziela, 16 września 2018, 12:32

Nie podoba mi się taki tok myślenia. Stawiamy wszystko na zabezpieczenie wschidniej granicy zapominając o zachodniej. Nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się Rosji. To muszą zrobić Amerykanie w ramach ochrony wschidniej granicy NATO. My musimy pilnować zachodniej. Nie pomogą traktaty jak zrobi się gorąco. Niemcy wykorzystają pierwszą lepszą okazję do wejścia na nasz teren. Byle pretekst.

Troll i to wredny
piątek, 14 września 2018, 16:33

Gdyby za koszt tej konferencji kupić np. kilka Panzerfaust-3 IT 600 (przebijalność RHA 900 mm z 600 m), to już byśmy byli ciut bezpieczniejsi.

Lewak
piątek, 14 września 2018, 15:46

Zacząć od podstaw czyli wyprodukować na licencji nowe wyrzutnie RPG-7 o masie 3 kg oraz pociski ppanc. z podwójną głowicą dla jednostek zmechanizowanych! Następnie kupić licencję na ppanc. manpady w rodzaju NLAW czy Pancerfaust lub podobne , zdolne do zwalczania MBT na dystansie 200-300 m. Wojska aeromobilne i specjalne należy uzbroić w CG Mk 4 i Spike SR. Należy wszystkie KTO z wieżami uzbroić w wyrzutnie Spike-LR a także zamontować pojedyncze wyrzutnie Spike lub Javelinów na pojazdach typu MRAP i opancerzonych terenówkach(których jeszcze nie mamy-program PEGAZ). Nie posiadamy śmigłowców bojowych , więc wyrzutnie Spike ER na razie mogą być instalowane na Głuszcach. Podobno budowany jest PIRAT ale na razie nie był pokazywany żaden prototyp.

Tomasz.
piątek, 14 września 2018, 15:12

Dlaczego...?? Czemu to tyle trwa ???. Nic nie stoi na przeszkodzie aby podpisać umowę z jakimkolwiek dostawcą systemów ppanc. Aby nasycić jednostki tego typu pociskami trzeba tylko chcieć. Czy to będą ERYX, czy Spike SR, czy też Panzerfaust.....to wystarczy. Na wschodniej flance wojska mają rpg....a potrzeba większej przebijalności. Zasięg wystarczy do 1 km. Ma być tanio i prosto i do tego masowa ilość. Tu brak jest równin i 4 -5 km płaskich terenów, Broń ppanc o zaś. 1km wystarczy. Tylko ją dajcie żołnierzom. !!!!

tak tylko... (Michał Rakowski)
piątek, 14 września 2018, 14:28

Obrona, a raczej walka z rosyjskimi siłami pancernymi powinna być prowadzona już na dystansie 40-80 km od własnych pozycji. Technicznie jest to już możliwe, pociski VULCANO 155 mm na dystansie 70 km trafiają w ruchomy cel z dokładnością 1-1,5 m. Koszt pocisku kilkadziesiąt razy tańszy od czołgu. Rolę przeciwpancernej obrony powinny zatem pełnić KRABY i KRYLE. Walka na dystansie 2-3 km to już ostateczna ostateczność i powinna być traktowana jako wypadek przy pracy...

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama