Reklama
Reklama
Reklama

MSPO 2017: Polsko-ukraiński system rakietowy „Stokrotka”

8 września 2017, 12:12
Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak
Fot. J.Sabak

Podczas XXV MSPO Grupa WB w kooperacji z ukraińskim koncernem Ukroboronprom prezentuje system rakietowy ZRN-01 „Stokrotka”, który łączy lotnicze rakiety kalibru 80 mm z wyrzutnią naziemną, wyposażoną w nowoczesny system kierowania ogniem Topaz. System może służyć nie tylko do niszczenia celów powierzchniowych, ale również dronów, śmigłowców i innych celów powietrznych niewielkiej prędkości. 

System ZRN-01 „Stokrotka” to efekt kooperacji należącej do WB Group spółki Arex oraz ukraińskiej firmy Artem, należącej do koncernu Ukroboronprom. System ZRN-1 to podwozie samochodu wysokiej mobilności STAR 265M2 w układzie 6×6, stanowiące bazę dla obrotowej podstawy uzbrojonej w dwie lotnicze wyrzutnie B8W20. Są to typowe wyrzutnie niekierowanych pocisków rakietowych standardu rosyjskiego, stosowane np. na śmigłowcach Mi-24 i Mi-8/17 służące do przenoszenia 80 mm pocisków niekierowanych. W tym przypadku jest to amunicja RS-80P z programowalnym zapalnikiem firmy Artem.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach 

Dzięki wykorzystaniu systemu kierowania ogniem Topaz, pobierającego dane m. in. z zainstalowanego na pojeździe wyrzutni radaru oraz głowicy optoelektronicznej GS400, „Stokrotka” może precyzyjnie razić cele naziemne na dystansie do 6 km. Co ciekawe, dzięki programowanej głowicy system może zwalczać nie tylko skupiska piechoty, artylerię, czy lekko opancerzone pojazdy, ale również poruszające się na małym pułapie bezzałogowce lub śmigłowce w zasięgu do 4 km. 

Całość systemu, pomimo pozornej prostoty, oferuje dużą mobilność i siłę ognia w bardzo rozsądnej cenie. Rozwiązanie to umożliwia wykorzystanie zapasów posowieckich wyrzutni i amunicji - po odpowiedniej modernizacji - do wsparcia własnych jednostek. Wyrzutnia wraz z systemem kierowania ogniem może być z łatwością zainstalowana na innych platformach, w tym pojazdach opancerzonych.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

MSPO Stokrotka
Fot. J.Sabak

KomentarzeLiczba komentarzy: 54
cooky
piątek, 8 września 2017, 15:18

do WOT jako broń przeciwdesantowa sie nadaje, obłożyć hektar pola ogniem i w nogi, amunicji tej mamy duzo i system niedrogi

prawieanonim
piątek, 8 września 2017, 15:13

Jaki jest cel takiego rozwiązania? Do zestrzeliwania obiektów latających to się raczej nie nadaje bo przecież to zwykłe rakiety niekierowane ze śmigłowca. Nie wyobrażam sobie co by musiał zrobić celowniczy żeby trafić z tego czegoś w śmigłowiec lub w drona. Jako artyleria rakietowa to też nie bardzo chyba że celem będzie powybijanie okien domów we wsi 2 kilometry dalej. Chyba tylko przeciwko sile żywej ale to i tak ze śmigłowca wycelują czymś takim 100 razy dokładniej. Od razu widać że to poroniony pomysł kraju który nie ma żadnego sensownego planu na wojnę.

bender
sobota, 9 września 2017, 17:23

Na tym czego sobie nie wyobrazasz ma polegac wartosc dodana systemu z WB. Blyskawiczne obliczenie trajektorii lotu celu i danych do strzalu niekierowana rakieta tak, zeby zmaksymaliziwac prawdopodobienstwo trafienia (fragmentacji glowicy w poblizu celu). Wg. mnie genialne. Bezzalogowca straci a i smiglowiec nawet nie bedzie wiedzial co go trafilo.

maniek
piątek, 8 września 2017, 15:10

OK, pod warunkiem że kolejne rakiety beda mogli wytwarzac w Polsce.

Konrad
piątek, 8 września 2017, 20:45

Nie mamy juz zapasow amunicji 80mm, kupujemy za granica.

Smuteczek
piątek, 8 września 2017, 14:48

Wobec planowanego wycofania wszystkich smiglowcow oraz samolotow bliskiego wsparcia jest to nawet logiczne rozwiazanie. Zasieg jednak rozczarowuje. Do Afryki jak znalazł

Wojciech
sobota, 9 września 2017, 22:44

Działania w Donbasie pokazują, że Rosja bez większego wysiłku ustanawia w strefie przyfrontowej zakaz lotów czegokolwiek. Boleśnie się o tym przekonali Ukraińcy, więc na dobrą sprawę śmigłowce są nam potrzebne jak puder na raka. Fajne zabawki ale po stracie połowy reszta zostanie uziemiona.

AA
piątek, 8 września 2017, 14:33

Tanie, proste, w sam raz dla WOT. Zasięg mały, ale np. zza wzgórza morenowego na Mazurach lub w walkach miejskich taka salwa może sporo namieszać. Pytanie jak szybko po wystrzeleniu salwy da się odjechać... no chyba, że jako broń jednorazowego użytku.

Belkot
piątek, 8 września 2017, 16:06

A to jadąc salwy będzie puszczać się. To takie rozwiązanie na polskie drogi dla najlepszych na świecie kierowców.

Alex75
piątek, 8 września 2017, 14:24

Artyleria dla WOT ;)

Kontraktowy
piątek, 8 września 2017, 20:15

Trzeci świat. Tylko to trochę przerażające, że do stworzenia czegoś takiego, potrzebowaliśmy wchodzić w kooperację z przemysłem ukraińskim...

bender
sobota, 9 września 2017, 17:16

Kogo masz na mysli mowiac 'my'??? Artykul jest o WB, ktore coraz smielej penetruje rynek ukrainski analizujac ich potrzeby z Donbasu i do wymyslonych tam 'patentow' wprowadza wartosc dodana w postaci swojej elektroniki. Odnosze wrazenie, ze produkty WB moga tam calkiem namieszac (na razie Warmate) a to z oczywistycj powodow nie podoba sie zwolennikom Kremla. Dla naszego ogolnie pojetego przemyslu zbrojeniowego to tylko lepiej, ze jeden z prywatnych, traktowanych przez wladze po macoszemu graczy sie rozwija.

Marcin Kleinowski
piątek, 8 września 2017, 14:22

Zbudowane chyba z myślą o eksporcie. Do walki z terrorystami na pustyni może być przydatny, wręcz świetny do atakowania kolumn nieopancerzonych i lekko opancerzonych pojazdów.

benq
piątek, 8 września 2017, 20:11

Normalnie jak podczas wojny na Bałkanach ;) Zasięg tego czegoś czyli do 6 km to chyba jakiś żart (i do tego słaby) na współczesnym polu walki. przypomnę, że zasięg rzędu 5,5 km posiadały pociski rakietowe kal. 82 mm stosowane w wyrzutniach BM-8 z... okresu II w.św. !! Szkoda porządnej ciężarówki na taki erzac.

DANY12-K
piątek, 8 września 2017, 14:08

myślę że należało by zastanowić się nad przeładowaniem wyrzutni, do tego wymagany jest albo długotrwały proces ręczny albo drogi pojazd amunicyjny (wyrzutnie B8W20 mają jedną belkę mocującą).

Austria
niedziela, 10 września 2017, 00:51

Jest to system do zniszczenia trutnie tanie. Moze mi ktos podac 2nd? Z zakresu? Dokładność jest całkowicie do elektroniki i jest Polski.

DrTux
piątek, 8 września 2017, 14:06

Genialne! Przypomina pomysły Strategic Capabilities Office- jak wykorzystać stary sprzęt który zalegałby w magazynach Genialnie wpisuje się w OT i zapowiadaną moderkę Mi24 Przypominam ,że w magazynach zalegają też małe mobilne wyrzutnie gradów dla "czerwonych beretów" - wyciągnąć ; stare grady do nich ; do langust więcej feniksów; może te ukraińskie głowice można by było użyć w gradach ? Mamy wtedy OT z własnym wsparciem artyleryjskim

mw
piątek, 8 września 2017, 14:06

Pomysł może wydawać się dziwny ale dobrze wpisuje się w warunki wojny w Donbasie. Kaliber ponieżej 120mm pozwala na rozmieszczenie wyrzutni blisko frontu nie łamiąc przy tym porozumień mińskich. Ze względu na nasycenie wojsk separatystów rosyjskimi systemami OPL, Ukraińcy nie mogą efektywnie wykorzystać swojego lotnictwa w tym śmigłowców szturmowych. Duża część floty została też uziemiona z powodu złego stanu technicznego. W ich przypadku warto, więc wykorzystać zapasy uzbrojenia lotniczego w inny sposób. Zaskakujący jest natomiast pomysł wykorzystania tej wyrzutni do zestrzeliwania dronów. W teorii wykorzystanie programowalnego zapalnika czasowego oraz potężnej głowicy bojowej powinno umożliwić zestrzelenie nisko i wolno latających celów powietrznych. Ciekawi mnie jednak jaka byłaby skuteczność takiego systemu w praktyce.

adamx
piątek, 8 września 2017, 14:03

Nie przejdzie u nas... Nie ma możliwoścu pokonywania przeszkód wodnych!

Kafir
sobota, 9 września 2017, 01:08

Czyli nasz przemysł zbrojeniowy, w ramach epokowego skoku naprzód, postanowił w dziedzinie artylerii rakietowej dorównać do potencjału libijskich rebeliantów. Czekam na kolejne technologię i produkty które postawią nas na jednej półce z Syryjczykami. Trzeba mierzyć wysoko i równać do najlepszych. Mam nadzieję że projektancji pamiętają że u nas klimat trochę mniej łaskawy i zamiast klapek japonek przeznaczonych dla obsługi przygotowano, nie wiem, gumofilce. Kabaretowe założenia o strzelaniu tym cudem do śmigłowców i dronów łaskawie przemilczę.

bender
sobota, 9 września 2017, 17:39

To libijscy rebelianci maja Topaza? Czego i Ty i koledzy ponizej nie rozumiecie, to genialny w swej prostocie pomysl, zeby polaczyc wysoka swiadomosc sytuacyjna i celnosc z tanim efektorem, ktory takich cech nie posiadal. Dobry krok w strone stworzenia ciekawej niszy.

tak tylko ... na marginesie
sobota, 9 września 2017, 15:22

@Kafir Szanowny sie myli ! To nie jest tylko i wyłacznie zasługa Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego. Do tego cudu potrzebna była współpraca z przemysłem obronnym Ukrainy.....

Ja
sobota, 9 września 2017, 15:48

No i to tyle o ukraińskim potencjale naukowym w dziedzinie broni rakietowej . Dodać do tego widły i mamy pełne spektrum ukraińskiej myśli technicznej.

Geoffrey
niedziela, 10 września 2017, 11:25

Ależ to polska myśl techniczna grupy WB. Ukroboronprom radzi sobie bez "kooperacji" całkiem nieźle.

Chriss
sobota, 23 września 2017, 16:50

To chyba jakiś żart. Takie coś robi Hezbollah w garażu. To wszystko na co stać naszą zbrojeniówkę? I nie wstydzą się tego pokazywać na targach? O nośniku, już nawet nie wspomnę. Ten naród musi wyginąć. Ja tu nie widzę przyszłości... :-(

mp
piątek, 13 października 2017, 13:19

Co komu do tego co robi prywatna firma na potrzeby i kieszeń klienta? Tanie proste i skuteczne.

Wojciech
piątek, 8 września 2017, 13:11

Do mobilnej ochrony zgrupowań wojsk to się nadaje tylko jako niszczyciel wszelkich drobiazgów. Bardziej jako niszczyciel kolumn samochodów. Może jeszcze do stacjonarnej obrony obiektów. Idea słuszna tylko 2 wady posowieckich rakiet: mały zasięg i niekierowalność.

Novik
piątek, 8 września 2017, 16:52

To poza Rosją nikt nie produkował rakiet niekierowanych....?

Iksinski
piątek, 8 września 2017, 13:08

Tylko szkoda że ta cieżarówka nie lata.

Ecco
piątek, 8 września 2017, 18:02

A jakby temu dodac zapalniki zbliżeniowe oraz kierowanie typu PGK? Dało się do rakiet 68-70mm, nie da się do 80mm? A siła precyzyjnego ognia na dystansie "mini" ? Jak sadzicie?

man42
piątek, 8 września 2017, 12:40

Dziwne ze. jest nie dopracowane moze sie niechce bo. wszystko mamy

bender
piątek, 8 września 2017, 12:38

Niezwykle ciekawa konstrukcja. Tanie i z potencjalem.

Marek1
piątek, 8 września 2017, 12:33

Hmm ... proste jak budowa cepa, niedrogie, mnóstwo posowieckiej amunicji 80mm, dośc skuteczne, programowalne głowice, ... tylko ten zasięg do 6km. Taki pojazd po odpaleniu max kilkunastu rakiet musiałby błyskawicznie zmieniać stanowisko, bo jest w zasięgu wszystkich środków artyleryjskich z moździerzami włącznie.

benq
piątek, 8 września 2017, 20:15

Gdzie niby masz to mnóstwo posowieckiej amunicji 80 mm ??? Ostatnio uzupełniano zapasu zakupami w Bułgarii bo nasz przemysł czegoś takiego nie produkuje.

Ad_summam
niedziela, 10 września 2017, 13:08

Nie rozumiem tych negatywnych komentarzy. Jeżeli Ukraińcy tego potrzebują to czemu im tego nie sprzedać? Przy silnej opl to śmigłowców nie użyją, no i to to jest dużo, dużo tańsze.

KAZACH
środa, 11 października 2017, 10:39

ja bym to na honkerach zamontowal dla OT pojedynczo

Harry
piątek, 8 września 2017, 17:15

Sprzęt relatywnie tani do "zraszania" obszaru/celów. Mógłby być pomocny choćby w WOT. Skoro zamontowano go na tak dużym nośniku to powinien mieć kabinę większą dla załogi (przypuszczam że kierowca + 2 osoby obsługi) oraz skrzynie/pojemniki na rakiety zapasowe. Może nawet jakiś prosty system do szybkiego załadowania wyrzutni. No i trzeba by popracować nad dizajnem. "roletami" jak w POPRADzie w celu ukrycia i szybkiego przygotowania do strzału, automatycznym wysuwaniem podpór.

wqwq
piątek, 8 września 2017, 12:19

Dobrze by było jak by takie jeszcze dwa silosy na Starze

Bono
piątek, 8 września 2017, 17:09

Podpatrzyli to chyba od islamistow, to ja juz wole Hibneryty, mogli by zrobic w formie ZSMU do tego opancerzona kabina.

Troll i to wredny
sobota, 9 września 2017, 13:03

Jak mawia Ferdek Kiepski ,,Po pierwsze primo" - swego czasu Jobaria Defense System (ZEA) zaprezentowała monstrum w postaci ciągnika siodłowego z naczepą na której ,,zaimplementowano" baterię wyrzutni ,,Grad". Obsługą 240 luf kalibru 122 mm zajmuje się 3 zamiast 30 ludzi. Siła ognia jednego pojazdu.... Powiem tak...jeśli to mają być wyrzutnie kal.80 mm to zdecydowanie nie (nie mamy tej amunicji i posiada ona zbyt małą donośność). Jeśli mają to być dwie wyrzutnie, to zdecydowanie nie (zbyt mała siła ognia). Jeżeli nośnikiem ma być ciężarówka, to...kompletnie bez sensu (my potrzebujemy pojazdu o zdecydowanie lepszych parametrach co do mobilności w zdecydowanie trudniejszym terenie). Zakładając, że ktoś podejdzie do tego z głową i popracuje nad tym ustrojstwem, efektem czego max trzech żołnierzy WOT, będzie w stanie w kilkanaście sekund pokryć parymetr ogniem, zasypując wroga stalą i ....odskoczyć - to zacznie to coś mieć sens.

lk5
piątek, 8 września 2017, 16:49

1. My nie mamy tej amunicji. Ostatnio kupowaliśmy w Bułgarii. 2. Jeśli byśmy jednak mieli to takie cudo można postawić BWP-1 za miast wieży. Podjazd ciężarówką w rejon walk jest ryzykowny. BWP-1 jest bardzo mobilny. 3. Lepiej wstawiać już coś kalibru 122mm, chyba, że prawdziwe jest 2 a nieprawdziwe 1.

Lazurowa
sobota, 9 września 2017, 20:34

Już widzę strzelanie z tego ustrojstwa typowymi lotniczymi s-8. Spadają po przeleceniu 2 km. Co innego strzelanie z powietrza ("w dół") a co innego ziemia-ziemia. Silnik musi mieć inną charakterystykę zwaną balistyką wewnetrzną. Wystarczy po porównać amunicję 23mm do Szyłki czy zu-23-2 i amunicję lotniczą działek NS23, NR23 GSz23. Łuska p.lot ma ładunek ok 2x większy bo strzelanie "pod górę". W drugiej połowie la 60 był projekt pocisku rakietowego p.lot. na bazie lotniczego R-3S produkowanego w kraju. Jedną ze zmian było przekonstruowanie silnika.

Miś
piątek, 8 września 2017, 16:14

Zdjjeli pojemniki z helikoptera dali na pake ze szwagrem zrobię to z a 10 % ceny zamontuje Na tarpanie mniej pali do osłony damy zu 23 na pace tarpana i mam baterie artylerii i baterie OPL no i damy na MESPO 2018

cooky
piątek, 8 września 2017, 17:56

akurat ZU23 na pace Tarpana to by go wywalił do góry nogami, miałem okazję strzelać z Hibneryta i jak walnąłeś dłuższą serią to Star sie kołysał :)

grundy
piątek, 8 września 2017, 16:05

Rozwinięcie ukraińskiego pomysłu. W Donbasie już robiono takie eksperymenty bodajże w 2015r. Brano wyrzutnie niekierowanych pocisków 70-80mm od lotnictwa, które i tak nie miało czym latać po czym robiono naprędce technicale z ciężarówek. Najwidoczniej się sprawdziło. I tak właśnie powinniśmy wykorzystać magazynowy sprzęt z którym nie wiadomo co zrobić. Można tym zrobić spore kuku, a strata praktycznie nie boli.

Lash
piątek, 8 września 2017, 21:40

Zamiast 10 tych cudow lepiej kupic 1 languste

poldek
piątek, 8 września 2017, 21:36

To ma zwalczać drony i śmigłowce? Równie dobrze można napisać że będzie zestrzeliwać satelity. Skutek będzie ten sam:)

bender
sobota, 9 września 2017, 17:28

Mysle, ze ma szanse, glownie dzieki elektronice z WB. Pierwsze uzyte bojowo rakiety pp tez byly niekierowane, a owczesne systemy celownicze bez porownania bardziej prymitywne.

KrzysiekS
sobota, 9 września 2017, 19:28

Sam pomysł wystawienia tego pokazuje jak daleko jesteśmy w tyle.

kryty
piątek, 15 września 2017, 17:26

My czyli kto? WB? Przecież to nie jest konstrukcja na nasz rynek.

Pc-expertus
wtorek, 12 września 2017, 01:12

Tu Gliwice: ja bym na tym samochodzie takich zestawów( wyrzutnie B8W20)przynajmniej z 10 sztuk zamontował! Ale jest to dobre na desant!!!

Andrzej C.
piątek, 8 września 2017, 15:28

Prezentacja poziomu współpracy.

Pc-expertus
wtorek, 12 września 2017, 00:46

allle! Bardzo dobre na desant!

dim
sobota, 9 września 2017, 10:05

Faktycznie, że nie powala. Ale gdyby fabrycznie maskowano to na na zwykłą ciężarówkę budowlaną czy rolniczą ? Oraz było nią, w czasach pokoju, z wymianą tylko naczepy ? Państwo zrozumcie, że będziecie w tej wojnie, bez dobrego maskowania, zupełnie bez szans ! A jeżdżą po kraju dziesiątki tysięcy "kontenerów cywilnych", "samochodów dostawczych" itd. Nie liczcie, że jakichkolwiek reguł przestrzegać będzie wasz przeciwnik. Nie liczcie na przewagę lotniczą NATO. Może i nastąpi, ale nie do stopnia panowania w powietrzu. A przy okazji - od razu odliczcie NATOwskie samoloty greckie i tureckie - Rosjan nie zaatakują, a po pierwsze pilnować muszą się wzajemnie, dosłownie w każdej godzinie (i robią to, kto zna temat ten wie)... Nie wiem dokładnie jak chęć walki z Rosjanami przez Włochów czy Francuzów... - ale nie mam o niej pozytywnego zdania. Wnioski: Panowania w powietrzu nie będzie, będzie może jakaś pomoc... - trzeba się perfekcyjnie maskować !

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama