MSPO 2017: Pociski dla haubic, czołgów i żołnierzy

6 września 2017, 16:02
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.

Po raz kolejny norweska firma Nammo zaprezentowała na MSPO szeroki wachlarz swoich produktów wśród których były i nowości, po raz pierwszy pokazywane lub omawiane w naszym kraju. Zaliczyć do nich można nową 155 mm amunicję artyleryjską oraz przedstawianą 120 i 30 mm amunicję typu ABM do wozów bojowych, która jest obecnie rozwijana.

Norweska firma Nammo jest prężnym graczem na rynku z ofertą specjalistycznego wyposażenia czy kompletnych systemów uzbrojenia.Zasadniczo ukierunkowana jest na wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań dotyczących amunicji różnego kalibru, granatów, zaawansowanych silników rakietowych czy ręcznych granatników uniwersalnych. Filozofia firmy opiera się na dynamice podejmowanych działań, ciągłym udoskonalaniu oferowanych produktów i przewidywaniu z wyprzedzeniem specyficznych potrzeb wojska.

Czytaj więcej: Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Z firmą Nammo przede wszystkim nieodzownie kojarzona jest szeroka oferta amunicji różnych kalibrów, ale też granatnik przeciwpancerny M72 LAW, a w zasadzie cała rodzina tej broni. Jej cechami charakterystycznymi jest przede wszystkim to, że są to systemy lekkie o niewielkich rozmiarach, proste w obsłudze i obecnie uniwersalne w zastosowaniu.

Fot. Defence24.pl.

Ale oprócz samego granatnika firma oferuje do niego wyspecjalizowany system szkolno-treningowy w postaci trenażera oddającego z dużą realistyką warunki strzelania z LAW 72 i M72 Training System z amunicją 21 mm o wymiarach, masie oraz balistyce pocisku takich jak bojowe odmiany. Ten ostatni system pozwala na znaczną redukcję kosztów procesu szkolenia obsług granatników, a przy tym jest w pełni bezpieczny dla użytkownika. Natomiast trenażer pozwala na ćwiczenie scenariuszy użycia różnych modeli granatnika w walce, a przy tym nie wymaga specjalnych pomieszczeń czy oprzyrządowania.

Najnowszy 155 mm odłamkowo-burzący pocisk artyleryjski firmy Nammo osiągnął na 40-kilometrowym zasięgu kołowy błąd trafienia CEP w granicach 130 metrów, a podczas strzelania na jak na razie maksymalną dla niego odległość 42.5 km zachował ten parametr (dla porównania takie standardowe/niekierowane pociski mają CEP przekraczający 250 metrów na tych zasięgach). Uzyskano to dzięki specjalnemu systemowi produkcji, a w szczególności bardzo dokładnej obróbce skorupy pocisku i jej wnętrza.Został on już zamówiony przez armię fińską. Sam pocisk jest też przystosowany do zamontowania w miejsce klasycznego zapalnika zestawu precyzyjnego kierowania takiego jak np. Precision Guidance Kit (PGK) amerykańskiej firmy ATK bez stosowania dodatkowych, dostosowujących elementów konstrukcyjnych.

Fot. Defence24.pl.

Kolejną nowością była na razie prototypowa 120 mm amunicja czołgowa z programowalnym momentem rozcalania i charakteryzująca się dużym promieniem rażenia nowej głowicy bojowej typu ABM (wytworzenie do 4000 odłamków). Samo programowanie odbywa się z użyciem specjalnego modułu umożliwiającym nastawienie odległości rozcalania przed strzałem (współpracującego z SKO), a konstrukcyjnie zaadoptowanego z podobnego urządzenia, wcześniej zastosowanego w granatniku M72 czy wobec 40 mm amunicji ABM przeznaczonej do granatników automatycznych.

Fot. Defence24.pl.

Serwis Specjalny Defence24MSPO 2017 - wiadomości i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach

Podobny moduł jest już testowany dla armat automatycznych średniego kalibru (obecnie amunicja 30x173 mm). Te rozwiązania cechuje prostota wykonania i samego montażu, unifikacja konstrukcji/rozwiązania oraz duża efektywność w działaniu. W przypadku wozów bojowych wymagany jest dodatkowo montaż specjalnej anteny kierowania na wieży pojazdu.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 0
Reklama
No results found.
Tweets Defence24