Reklama

MSPO 2016: Ostatni etap negocjacji w sprawie Pilicy

12 września 2016, 17:28
fot. ZM Tarnów
fot. ZM Tarnów
fot. ZM Tarnów
fot. ZM Tarnów
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.
Fot. Defence24.pl.

Przedstawiciele Zakładów Mechanicznych Tarnów poinformowali w czasie MSPO 2016 w Kielcach, że kończą się negocjacje w sprawie umowy na dostawę dla Sił Zbrojnych RP Przeciwlotniczego Systemu Rakietowo Artyleryjskiego Pilica. Elementy zestawu były prezentowane podczas MSPO 2016.

Jak zapewniają przedstawiciele ZM Tarnów, negocjacje dotyczące kontraktu na system Pilica są już na ukończeniu, umowa ma zostać podpisana do końca roku. Już wiadomo, że ustalono ostateczną konfigurację systemu i przedstawiono harmonogram dostaw. Przygotowany w ten sposób sprzęt był prezentowany przez Zakłady Mechaniczne Tarnów (należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej) podczas XXIV Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

Czytaj więcej: Nowy Serwis Specjalny MSPO.Defence24.pl - Najnowsze informacje i analizy z Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Zapraszamy!

Podczas dotychczasowych negocjacji uznano, że ZM Tarnów będą nadal liderem technicznym projektu oraz integratorem systemu. Zakłady z Tarnowa będą również odpowiadały za obsługę serwisową i pogwarancyjną.

Ze względu na bardzo szybki harmonogram wprowadzania Pilicy do wojsk uznano, że pierwszy system zostanie dostarczony Siłom Zbrojnym w tak zwanym trybie dostosowania. Przyczyną jest potrzeba zakończenia prac, dotyczących nowych rozwiązań w zakresie elektroniki i informatyki, zwiększających wydajność i przyczyniających się do poprawy bezpieczeństwa. W planach jest m.in. sprawdzenie skuteczności działania Systemu Kierowania Ogniem, podczas strzelań bojowych na poligonie. Dzięki temu kolejne baterie mają w pełni odpowiadać wymaganiom wojska. 

Przeciwlotniczy System Rakietowo Artyleryjski PSRA Pilica jest oparty praktycznie w całości o polskie komponenty i rodzimą myśl techniczną. Dotyczy to nie tylko samych efektorów, ale też wyposażenia elektrooptycznego, czy stacji radiolokacyjnej wstępnego wskazywania celów.

System Pilica to bateria przeciwlotnicza bardzo bliskiego zasięgu, przeznaczona do obrony obiektów wojskowych i cywilnych przed atakami z powietrza z odległości do 5 km. Może ona działać w ramach zintegrowanego systemu obrony i dowodzenia (np. REGA), stając się w ten sposób integralnym elementem zintegrowanej, wielowarstwowej obrony przeciwlotniczej, ale jest również przygotowana do działania w pełni autonomicznego.

W jej skład wchodzi sześć Przeciwlotniczych Zestawów Rakietowo Artyleryjskich ZUR-23-2SP Jodek, z podwójnymi armatami kalibru 23 mm oraz rakietami przeciwlotniczymi krótkiego zasięgu Grom/Piorun. Każdy z tych zestawów jest wyposażonych we własne głowice optoelektroniczne, z kamerami telewizyjnymi, termowizyjnymi i dalmierzami laserowymi – mogą wiec one realizować zadania ogniowe również samodzielnie.

W standardowym trybie pracy kierowanie systemem Pilicą odbywa się przez system łączności przewodowej (światłowodowej o zasięgu do 5 km) i radiowej ze skomputeryzowanego stanowiska dowodzenia. Stanowisko to korzysta z danych przekazywanych z trójwspółrzędnej stacji radiolokacyjnej wstępnego wykrywania Soła.

System Pilica charakteryzuje się mobilnością. Może być on bowiem z łatwością przewożony za pomocą standardowych pojazdów wojskowych oraz drogą lotniczą – z wykorzystaniem samolotów transportowych. 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 44
Reklama
tyhg
środa, 14 września 2016, 00:07

nieraz jak czytam obojętnie jakie artykuły na tamat zakupu przez rząd jakiegokolwiek uzbrojenia to mam wrażenie że rząd dalej żyje wojną pokazaną w 4 pancernych a nie na XXI wiecznym polu bitwy, wiem że to celowe działanie by słuchać zachodu o niedozbrojeniu armii by była taką wydmuszką oraz gdzie trzeba stracić pieniądze podatników by nie było że nie obiecaliśmy

marcin
wtorek, 13 września 2016, 16:42

bez większej wartości bojowej

-Pl-
wtorek, 13 września 2016, 23:55

dziwi mnie dlaczego polskie przedsiębiorstwa nie stworzą systemu coś jak pancyr S1, niezły zasięg jak na tą klasę sprzętu mobilność itd...

Extern
czwartek, 15 września 2016, 13:33

Wojsko ani MON nie wykazują zainteresowania a każdy po Andersie się boi już coś robić na własną rękę.

RedNose
czwartek, 15 września 2016, 13:28

Tunguska podąża za wojskami zmechanizowanymi i służy do ich osłony. Nie mamy w WP jej odpowiednika. Natomiast Pancyr jest bardziej wszechstronny. Obie by się u nas przydały.

pawel
wtorek, 13 września 2016, 06:50

Jeżeli to coś jest w pełni zautomatyzowane i autonomiczne to można to zaakceptować w innym wypadku to sprzęt przestarzały, bo jak wiemy zasięg rakiety kierowanych wystrzeliwanych z rosyjskich śmigłowców jest większy niż 5 km.

Maczek
poniedziałek, 12 września 2016, 18:54

ciekawe ile chcą za sztukę

Horben
wtorek, 13 września 2016, 02:06

Przydałyby się takie Pilice... w 1939. W 2016 rozglądałbym się jednak za efektorem KDA 35 mm i podwoziem samobieżnym.

nikt ważny
wtorek, 13 września 2016, 09:20

a paliwa to masz nieskończone rezerwy do tego samobieżnego wszystkiego? kda ma swoje zastosowanie a ZSU swoje. Różne charakterystyki

asdf
poniedziałek, 12 września 2016, 18:13

23mm porażka. Z tego można walić jedynie do dronów.

sorbi
poniedziałek, 12 września 2016, 20:28

Na drony lepsza jest amunicja programowalna.

mobile4you
poniedziałek, 12 września 2016, 19:28

Ostrzał działek z tego zestawu jest w stanie uziemić większość śmigłowców. Po drugie jest to broń ostatniej szansy, jak się coś przedrze.

Janusz
wtorek, 13 września 2016, 01:06

Ciekawe jak się sprawuje ekran w pełnym słońcu - pewnie nic nie widać i operator musi cień robić żeby cokolwiek zobaczyć.

kryty
wtorek, 13 września 2016, 17:34

"W standardowym trybie pracy kierowanie systemem Pilicą odbywa się przez system łączności przewodowej (światłowodowej o zasięgu do 5 km) i radiowej ze skomputeryzowanego stanowiska dowodzenia." Operator robiący "cień" to chyba tylko w sytuacji awaryjnej?

boot
poniedziałek, 12 września 2016, 17:52

nie zmienią efektora na 35mm?

Euron
poniedziałek, 12 września 2016, 18:38

Muzealne Jodki są lepsze ;) Oldschoolowe. Co z tego, że mamy gotowy nowoczesny efektor 35 mm; lepszy ruski złom z lat 70.

kllllo
sobota, 29 października 2016, 19:36

Niech zamówią i to nie kilka sztuk bo to niezły sprzęt a Polska potrafi niejedno zbudować tylko gdy władza nie przeszkadza

greg
wtorek, 18 października 2016, 02:22

Do Horben .nie ma się co rozglądać przecież powstała LOARA z kda w 1 egz.i mała być z rakietami ale były tylko puste kontenery i pokazywali to w Kielcach przez 10lat! i co??tak samo jak Siemoniak zrobił z Andersem!wybulił 100baniek na prototyp,miała być szwajcarska armata,syst.samoobrony z ukrainy i Izraela!! i co?pobawili się, trochę postrzelali i sprzedali Brytyjczykom z BaE systems.Ani składu,ani ładu,ani planowania!!tylko doraźne zakupy dla picu!!!!tak się u nas robi Obronność!szkoda gadać!!

RedNose
czwartek, 15 września 2016, 09:41

Przestańcie siać defetyzm. Pilica to najniższy szczebel OPL! Grom do 5km Docelowo będzie Piorun do 8km! Lepiej szlachcicom?

RedNose
czwartek, 15 września 2016, 10:49

Dodam tylko że moglibyśmy wziąć przykład z Rosjan i opracować taką Polską tunguskę na podwoziu kraba i pancyra na Jelczu.

dropik
wtorek, 13 września 2016, 13:17

gdyby ta rakieta miala 7-8 km zasiegu to jakis sens by był. tak to zostanie nadal bronią przeciwpiechotną ;)

ja
poniedziałek, 12 września 2016, 23:18

Ta Pilica to jakiś żart?

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
czwartek, 15 września 2016, 15:42

aby efektor tzw "dolnego piętra" był skuteczny na dzisiejsze realia i następne 10 lat ..to już powinien mieć zasięg co najmniej 12 km umiejscowiony na samodzielnej platformie z szybką zdolnością przemieszczania i zmianą stanowisk a to dlatego że skuteczność wykrywania stanowisk ogniowych i dynamika działań jest bardzo szybka biorąc pod uwagę że charakter działań wojsk w dzisiejszych konfliktach ma charakter czysto strikte operacyjny a zanikają funkcje taktyczne wojny .. zanikają stałe linie stacjonowania wojsk, a walka coraz częściej polega na nagłych starciach mobilnych jednostek.działających w dużej dynamice przemieszczania ..zastosowanie tzw dwustopniowych silników w rakietach plot oraz modernizacja działka i amunicji wydłużenie luf działka jego stabilizacja ,zwiększenie zasięgu systemów namierzania i kierowania .oraz umiejscowienie na platformach kołowych i gąsienicowych .to zadanie widzę do realizacji na najbliższe 2 lata dla zakładów ..A w/w efektory w dzisiejszej konfiguracji widziałbym dla wojsk OT jako pomocnicze i " gaszące konflikty o działaniu asymetrycznym oraz wspomagające ochronę obiektów o infrastrukturze krytycznej " znajdującej się w styczności lub miejscu "rozgrywek asymetrycznych "

=t=
niedziela, 23 października 2016, 17:02

Szeleszczący kolega, mówiąc krótko, fantazjuje. Tak ukraina jak syria pokazują, że ROŚNIE rola bezpilotowych systemów rozpoznawczych i uderzeniowych. To oznacza, że lekkie taktyczne systemy będą coraz WAŻNIEJSZE, a nie że będą zanikać, ustępując systemom o parametrach pozwalających na obronę wojsk przed lotnictwem taktycznym. Na szczęście nasz przemysł idzie w dobrym kierunku, nie słuchając idiotyzmów: 1) Piorun dysponuje specjalnym trybem pracy głowicy i mechanizmu startowego zoptymalizowanym do przechwytywania i atakowania celów typu "dron" 2) Powstaje system Noteć, z działem 35mm które będzie mogło korzystać z amunicji programowalnej. Nowa armata i amunicja skokowo zwiększają precyzję celowania i skuteczność atakowania małych celów - jak drony czy wręcz amunicja precyzyjna lub moździeżowa. 3) Tak Soła, jak Bystra mają parametry przestrzenne lepsze od radaru MPQ-64F1 Improved Sentinel. Zastąpienie go polską stacją jest zresztą sztandarowym elementem oferty na NASAMS 4) Zarówno Pilica jak Noteć to systemy sieciocentryczne, poprawiające skuteczność rozproszonych efektorów centralnym przetwarzaniem i zaopatrzeniem w dane o sytuacji w promieniu większym, niż sam zasięg efektorów. To jest swiatowa tendencja, dla niektórych armii jak USA dopiero przyszłość 5) Ponieważ Pilica zakłada modernizację istniejących dział, wciąż posiada "słaby" 23mm efektor podstawowy. 6) Poprawa mobilności i skuteczności naprowadzania pocisków klasy MANPADS jest światową normą - od Avengera, poprzez nasz Poprad, aż po dopiero co pokazany przez rosjan system Gibka-S która jest DOKŁADNĄ KOPIĄ koncepcji Poprada, tylko na lżejszym i słabiej opancerzonym podwoziu (Tigr). Systemy bezpośredniej obrony wojsk o zasięgu 10km TEŻ mają SWOJE miejsce, i tutaj też nasz przemysł nie śpi. Na dziś musimy się zadowolić 64 głęboko zmodernizowanymi Osami-P, a niedługo wartoby dokończyć ich przeróbek, zastępując napęd nowoczesnym powerpackiem, oraz "antyczne" radzieckie rakiety. Na tym "froncie" już pokazano integrację z niemieckimi IRIS-T, co oznacza że pewnie dałoby się też - na przykład przy pomocy Kongsberga - zintegrować ich równoważnik, AIM-9X, który już mamy. Wtedy dla F-16 możnaby kupić nowsze AIM-9X2. Ta operacja jednak powinna być "zsynchronizowana" z zakupami w ramach programu Narew. I wreszcie, nasz przemysł ma jedną gotową rakietę bez systemu naprowadzania, i drugą na deskach kreślarskich, obie o zasięgu ok.10km i pułapach 5-6km, ale to lepiej traktować jako perspektywę, i w Narwi wymagać praw do integracji. Na dziś, ten element w swojej ofercie podkreśla tylko Kongsberg (NASAMS).

Wawiak
niedziela, 16 października 2016, 21:41

Może dało by się to rozwinàć w coś w rodzaju Phslanxa? OC mam na myśli sendory i ew. stetowanie... Potraktujcie to jako luźną ideę...

wytłumaczcie
poniedziałek, 12 września 2016, 23:00

Jak pokazuje konflikt w Syrii, Rosjanie latają wysoko i bomby zrzucają z daleka. W arsenale mają też rakiety dużego zasięgu. Po co zatem ta cała Pilica?

Extern
wtorek, 13 września 2016, 14:16

Pilica to również broń ostatniej szansy która może zdjąć nadlatującą bombę szybującą lub pocisk manewrujący a może nawet dzięki szybkości swojej reakcji również rakietę. Ale i tak lepsza w tej roli była by KDA i pociski programowalne, ale co zrobić jak się wojsko uparło.

nikt ważny
wtorek, 13 września 2016, 09:22

umiejętność czytania ze zrozumieniem wystarcz:. pilica - bardzo bliski zasięg. Inne zasięgi - inne systemy czy efektory

Viktor
wtorek, 13 września 2016, 03:32

Żeby latali wysoko. Przykładem jest Ukraina. Tam nikt nie lata.

sorbi
wtorek, 13 września 2016, 00:24

Gdyby "rebelianci" mieli Wisłę i Narew, to by sobie Rosjanie wysoko nie polatali i po to jest m.in. Pilica - żeby nie przyszła im ochota latać tuż nad ziemią

Marek1
wtorek, 13 września 2016, 12:26

Taaaa ... zasięg do 5 km to był dobry w latach II wś. Obecnie byle śmigłowiec ustawi się 6-7km od celu "bronionego" tymi nieszczęsnymi Jodkami i spokojnie, metodycznie będzie rozwalał kolejne cele swymi ppk. Albo dron/samolot z pułapu 5 km podświetli bezkarnie cele dla bomb/rakiet

kryty
wtorek, 13 września 2016, 17:31

A to Pilica musi stać na dachu celu jak to nazywasz "bronionego" ? Po to w baterii masz 6 zestawów żeby je ustawić w promieniu kilku kilometrów od celu. Twój "byle śmigłowiec" próbując podlecieć na 6-7km od celu natnie się na ogień jednego lub dwóch przyczajonych i zakamuflowanych niemożliwych do wykrycia z potwietrza Jodków i zapikuje pięknie w stronę ziemi lotem nurkowym z lądowaniem bez telemarku. Czy wy myślicie, że u nas w armii pracują sami idioci?

88
poniedziałek, 12 września 2016, 22:36

Uważam, że pilica to dobra podstawa do budowy C-RAM, zastosować lepsze napędy, SKO, optykę, do tego radar bystra (jeśli faktycznie potrafi to co mówią) i mamy skuteczny C-RAM na tanią amunicję na bazie znanych przez wszystkich ZUR-ów.

sorbi
wtorek, 13 września 2016, 00:21

"zastosować lepsze napędy, SKO, optykę" a z tymi napędami ,czy optyką co jest nie tak, skoro przeszły pomyślnie testy?

Gibon
wtorek, 13 września 2016, 00:17

Pilica nie ma zdolności C-RAM

Ja
wtorek, 13 września 2016, 11:55

Ciekaw jestem, czy umie pływać?

Wawiak
niedziela, 16 października 2016, 21:44

Operator? Raczej tak... ;-)

Polish blues
poniedziałek, 12 września 2016, 20:59

Znowu dobro żołnierzy i bezpieczeństwo narodu na ostatnim miejscu. Ważne, że związkowcy będą mogli powiedzieć, że uratowali 500 miejsc pracy, Szkoda, że kosztem 40 milionowego narodu. Tu chodzi tylko o to by podoić budżet. Narodzie powstań z kolan!

romeff uk
wtorek, 13 września 2016, 17:31

Tak z ciekawosci do urzytkownika Gibon - Pilica nie ma w zadnym zakresie mozliwosci zwalczania nadlatujacej amunicji - pociskow artyleryjskich czy rakiet kierowanych czy tez nie? gdzie mozna o tym poczytac? A tak z innej beczki; czy ktos orientuje sie czy Pilica w swojej docelowej konfiguracji (W systemie REGA) dziala zdalnie kierowana z osrodka dowodzenia czy faktycznie operator siedzi na tym smiesznym krzeselku i celujac z monitorka zamontowanego na systemie sam naciska spust? (przepraszam za brak polskich liter)

=t=
niedziela, 23 października 2016, 17:07

Po zerwaniu współpracy z Arex który miał odpowiadać za nowe napędy, to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic. Główną zaletą systemu NOTEĆ z armatami A-35 i AG-35 jest właśnie superprecyzyjny system napędów, który pozwala już serią 7 pocisków osiągnąć tą samą celność, którą ZU-23 ma przy serii 200 pocisków. Jeżeli w Noteci nic nie zrobiono z precyzją naprowadzania, zwalczanie celów C-RAM jest najpewniej mało prawdopodobne. Co do pracy - zależy od wersji. Te nowe armaty na zdjęciach, z własną głowicą, mogą działać zdalnie i bez obsługi. Jeżeli masz celownik kolimatorowy CK-1, musisz mieć obsługę.

say69mat
wtorek, 13 września 2016, 10:45

@def24.pl: System Pilica charakteryzuje się mobilnością. Może być on bowiem z łatwością przewożony za pomocą standardowych pojazdów wojskowych oraz drogą lotniczą – z wykorzystaniem samolotów transportowych. say69mat: A co się dzieje w temacie śmigłowców, zdolnych do transportowania na pokładzie rzeczonego systemu 'PILICA'??? Czy reklamowany i recenzowany jako wół roboczy transportu taktycznego naszej armii Caracal. Jest jakąkolwiek miarą zdolny do transportu tego w sumie podręcznego systemu artyleryjskiego w rejon walk??? Przecież jednym z atrybutów transportu taktycznego jest możliwość zapewnienia wysokiej mobilności poszczególnym komponentom naszych sił zbrojnych.

JK.
piątek, 16 września 2016, 17:15

Świetna modernizacja tego zestawu z lat 70-tych, i wciąż w produkcji zasięg 5000m z pułapem 3500m. Jak już po otwarciu ognia zostanie wykryty i oznaczony, to koniec pieśni operator drona odpali pocisk i odleci. Do obrony obiektów krytycznej infrastruktury?, takie obiekty są eliminowane w pierwszym uderzeniu i to raczej rakietami. Chociaż użycie do obrony przepraw przed desantem próbującym je przejąć może zdać egzamin, o ile wylądują w zasięgu ognia. Powinno być jak w 1939 każdy zakład i samorząd miasta powinien to kupić wojsku dla obrony swego terenu (zamiast barierek i chodników do lasu) taka powszechna OT, i dolne piętro oplot mamy rozwiązane.

=t=
niedziela, 23 października 2016, 17:10

Tomahawk czy P-58E1 to twoim zdaniem "rakiety"? Popatrz sobie na ukrainę czy syrię. Takie zestawy skutecznie zwalczają drony, a uzbrojone drony wciąż stanową rzadkość, chyba że przeciwnikiem jest USA.

Mario
wtorek, 13 września 2016, 10:42

to jest przeciw dronom jak rozumiem, najważniejsza w tym ta Soła

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama