MSPO 2016: Bojowy bezzałogowiec DragonFly wyróżniony przez MON

13 września 2016, 15:42
Dragonfly z rozłożonymi wirnikami, wraz z szeroką gamą dostępnych głowic - fot. J.Sabak
Dragonfly w pozycji transportowej wraz z dostępnymi głowicami. Na pierwszym panie widoczny efekt użycia głowicy kumulacyjnej GK-1 HEAT - fot. J.Sabak
Reklama

Wśród wyróżnionych nagrodami produktów prezentowanych podczas MSPO 2016 znalazł się opracowany przez WITU bezzałogowiec bojowy pionowego startu typu DragonFly. Dzięki głowicy kumulacyjnej o przemijalności do 200 mm RHA może on skutecznie zwalczać nie tylko transportery opancerzone czy BWP ale też znaczną część czołgów podstawowych. Rozwiązanie zostało nagrodzone wyróżnieniem Ministra Obrony Narodowej. 

Bojowy Bezzałogowy System Powietrzny klasy mikro pionowego startu Dragonfly, bowiem tak brzmi jego pełna nazwa, powstał w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia jako nośnik rodziny głowic bojowych dla dronów klasy mikro. Są to ładunki takie jak głowice odłamkowo-burzące GO-1 HE i GO-2HE, termobaryczna GTB-1FAE czy wspomniana wcześniej odłamkowo-kumulacyjna głowica GK-1 HEAT zdolna przebić 150-200 mm pancerza.

Czytaj też: Warmate: Polska amunicja krążąca w akcji. "Podpisano dwa kontrakty eksportowe"

Głowice opracowane w WITU, które zawierają nie tylko ładunek bojowy ale też optoelektroniczne elementy systemu naprowadzania, stosowane są m. in. w bezzałogowcach Warmate firmy WB Electronics. Są to niewielkie płatowce o masie 5 kg, zdolne do trwającego do 30 minut lotu. DragonFly to system jednorazowego użytku.

WITU DragonFly
Dragonfly w pozycji transportowej wraz z dostępnymi głowicami. Na pierwszym panie widoczny efekt użycia głowicy kumulacyjnej GK-1 HEAT - fot. J.Sabak

Czterowirnikowy BSL typu DragonFly stanowi nie tylko uzupełnienie w zakresie środków przenoszenia głowic, ale też samodzielny projekt WITU. Celem było stworzenie niewielkiej, obsługiwanej i przenoszonej przez jedną osobę maszyny bezzałogowej pionowego startu klasy mini, zdolnej do zwalczania szerokiej gamy celów.

Dragonfly wraz z głowicą mierzy zaledwie 90cm długości i waży 5 kg. Swobodnie może być przenoszony przez jedną osobę. Po rozłożeniu wysięgników na których znajdują się cztery wirniki napędowe maszyna ma rozpiętość 70 cm. Zasilana elektrycznie maszyna może być w krótkim czasie przygotowana do startu i służyć do rażenia celów w odległości 10 km od operatora. Czas trwania lotu wynosi do 20 minut, a maksymalna prędkość to 15 m/s (54 km/h). Umożliwia to skuteczne zwalczanie zarówno celów stacjonarnych jak i pozostających w ruchu, w tym czołgów i innych pojazdów bojowych.

System DragonFly miał swoją premierę podczas MSPO i zwrócił uwagę ministra obrony Antoniego Macierewicza, zdobywając jego wyróżnienie wśród prezentowanych w Kielcach produktów polskich. Mógłby stanowić uzupełnienie arsenału formacji specjalnych, aeromobilnych czy też wojsk zmechanizowanych bądź Obrony Terytorialnej.  

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 25
Reklama
Jacek90144
czwartek, 8 grudnia 2016, 18:35

5kg waży cały zestaw. Ładunku wybuchowego ile jest w głowicy? 200 może 400g. Trochę mało żeby wyeliminować choćby drużynę piechoty. Jak tylko to usłyszą to będą uciekać gdzie pieprz rośnie, rozproszą się. Może z jedną osobę da się załatwić. Myślę, że najbardziej to będzie oddziaływało na psychikę żołnierzy. Słyszysz to z oddali i wiesz, że zaraz ktoś tym oberwie. Pomysł jak najbardziej trafiony. WOT to nie rambo. muszą mieć broń do rażenia wroga z daleka.

Przemo
piątek, 9 grudnia 2016, 08:21

Jeśli drużyna piechoty uzbrojona w Dragonfly zostanie przygwożdżona przez ogień karabinów maszynowych, to będą mogli użyć takiego drona do zabicia obsługi karabinu maszynowego i wyrwania się z pułapki.

Dariusz
wtorek, 13 września 2016, 21:59

A jak latwo to namierzyć i rozwalic?

don Rickles
piątek, 26 maja 2017, 22:33

Jak się w porę usłyszy to wystarczy grubszy śrut. Taka maszynka może coś zdziałać jedynie jeśli pozostanie niewykryta.

Stary Dziad
środa, 14 września 2016, 12:16

To rozwinięcie Pszczoły pokazywanej przez Optimum w 2014 na MSPO.

sorbi
wtorek, 13 września 2016, 21:07

A nie lepiej gdyby nasze drony dysponowały subamunicją, jak pociski artyleryjskie 155mm SMART, czy BONUS? Pewnie droższa a i o licencję trudno.

Hobbysta
wtorek, 13 września 2016, 19:45

Przesadą w tym artykule jest stwierdzenie że dragonfly może niszczyć czołgi przy przebijalności zaledwie do 200 mm RHA ale z całą pewnością inne wozy opancerzone mogą zostać obezwładnione. Dzisiejsze ppk ktòre mogą zagrozić mbt uzyskują przebijalność na poziomie > 800mm RHA.

ito
środa, 14 września 2016, 06:45

Przy atakowaniu stropu wieży lub górnej powierzchni kadłuba twierdzenie jest jak najbardziej uzasadnione. Co zabawne przy zastosowaniu odpowiedniej taktyki szczególnie wrażliwy mógłby się okazać Abrams- wysadzenie magazynu amunicji czołgu nie zniszczy, ale z walki wytrąci go na dłużej.

Lord Godar
wtorek, 13 września 2016, 22:34

Czy z każdej strony czołgi są opancerzone na tym samym poziomie ? Czy koniecznie trzeba zniszczyć czołg ( czyli de facto doprowadzić do pożaru/eksplozji w przedziale bojowym ) aby go wyeliminować z walki ?

sorbi
wtorek, 13 września 2016, 21:05

A który czołg jest chroniony z góry pancerzem na poziomie 800RHA?

icojapacze
wtorek, 13 września 2016, 19:34

Gdyby jeszcze zrobili takie które można zostawić w ukryciu, a jak wróg dotrze w pobliże, to aktywować i niszczyć zarazę.

gekon
wtorek, 13 września 2016, 19:06

Żeby przebić pancerz to musi najpierw w niego trafić...

Mickdegrey
piątek, 26 maja 2017, 21:43

Te drony powinny mieć możliwość szybowania. Wlatuje się na pułap na którym nie słychać go z ziemi po czym uruchamia tryb szybowania podczas którego działa elektronika i serwomechanizmy. Tot szybowcowy jest w zasadzie niesłyszalny. Wtedy można podlecieć do kolumny niemal niezauważenie przy odpowiednim kamuflarzu.

czesiu
środa, 7 grudnia 2016, 20:33

Bardzo wąskie zastosowanie , niska prędkość maksymalna 3 razy mniejsza niż warmate wb Electronics, co praktycznie uniemożliwia użytkowanie w trakcie silniejszego wiatru lub zwalczania szybkich KTO.

Emeryt z Intellgence
wtorek, 13 września 2016, 18:34

najpierw to dać Ukraińcom, niech to przetestują w praktyce.

Przemysl
czwartek, 8 grudnia 2016, 13:54

A co chcą już odbić Przemyśl z rąk Polski?

underdog
wtorek, 13 września 2016, 18:19

i w to należy iść. rój takich ważek jest w stanie odciąć logistykę każdego agresora. A jak wspomniał kolega wyżej - czymś takim pokieruje każdy średnio ogarnięty 18-sto latek

sylwester
środa, 9 listopada 2016, 17:40

ten system musi działać samodzielnie , Iran nawet nie tylko zakłócił ale i przejął kontrolę nad dronem amerykańskim więc , sterowanie a w razie zerwania łączności praca w pełni autonomiczna

miki
wtorek, 13 września 2016, 23:15

Dokładnie. Powinny być stosunkowo tanie, proste , powinno ich być bardzo dużo. Rój to właściwe określenie . Tak aby unieruchamiać pojazdy różnego typu, nawet nie bezwzględnie niszczyć tylko unieruchamiać!

dde3
czwartek, 8 grudnia 2016, 09:54

1. czy da sie tym zniszczyc svbied-a? 2. czy ktos pojechal by do allepo i sprawdzil czy dziala?

Lord Godar
wtorek, 13 września 2016, 17:01

Dobry kierunek myślenia. Oby nie został zmarnowany , tylko pozytywnie rozwinięty w praktyczne zastosowanie.

zboj
środa, 14 września 2016, 08:25

Problemem moze byc naprowadzanie. Wiadomy przeciwnik bedzie zaklocal duze sepektrum fal. Pozatym moze lokalizowac zrodla. Lepsze jest samonaprowadzanie.

dociekliwy
piątek, 16 września 2016, 17:40

WITU rozwija naprowadzanie obrazowe - pokazywali je obok zainstalowane do bomby szybującej. Pewnie nie ma przeciwwskazań do wykorzystania go i w tym projekcie.

modelarz
wtorek, 13 września 2016, 16:51

Dać to do OT młodym geekom do obsługi. Najszybciej się nauczą i mogą być bardzo skuteczni.

Funky Koval
środa, 14 września 2016, 08:11

Niska prędkość 54 km/h - przy silnym wietrze nie poleci. I po co pionowy start w jednorazowego użytku bsl? Przecież może startować z ręki ze skrzydłami - będzie miał większy zasięg. Jedyna zaleta to możliwość startu z pomieszczeń bez zbliżania się operatora do okna, ale i tu można wyrzucić skrzydłowca, tylko trzeba się trochę pogimnastykować.

Tweets Defence24