Reklama

MSPO 2015: Symulator F-35 po raz pierwszy w Polsce

27 sierpnia 2015, 11:13
Symulator F-35
Fot. J. Sabak

Z naszych doświadczeń z F-22 wiemy, że zadaniem maszyn 5. generacji jest neutralizacja zagrożeń, aby samoloty 4. generacji mogły wykonać swoje zadania – przekonywał podczas prezentacji symulatora F-35 JSF pilot doświadczalny Lockheed Martin w programie F-35 Billie Flynn. Zaprezentował też część możliwości jakie daje tego typu maszyna, nie tylko w zakresie technologii stealth, ale też dzięki najnowszym sensorom i sieciocentrycznej komunikacji pomiędzy poszczególnymi myśliwcami. 

Prezentacja w Warszawie, poprzedzająca pokaz symulatora F-35 na kieleckim MSPO, jest premierową prezentacją tego typu urządzenia w Europie. Symulator z dużą dokładnością odwzorowuje możliwości samolotu F-35 i warunki pracy pilota samolotu bojowego tej klasy. Jest to interesujący element promocji tych maszyn w Polsce, która wyraziła zainteresowanie pozyskaniem w przyszłości samolotów bojowych 5. generacji.

Billie Flynn przed rozpoczęciem lotów doświadczalnych na myśliwcach F-16 i F-35 dla koncernu Lockheed Martin służył w Royal Canadian Air Force, odbył 25 misji bojowych nad Kosowem i byłą Republiką Jugosławii oraz brał udział w lotach doświadczalnych ma maszynach typu Eurofighter Typhooon i Tornado. Jego zdaniem F-35 to maszyna , która niepostrzeżenie może wykryć i zniszczyć zagrożenia ze strony systemów obrony powietrznej przeciwnika, otwierając drogę do działania samolotom nie posiadającym zdolności stealth, takim jak F-16, F/A-18 czy Eurofighter Typhoon.

Jesteśmy pewnie, że istnieje potrzeba posiadania samolotów 5. generacji, ale nie znaczy to ze nie ma miejsca dla myśliwców 4. generacji. (…) Z naszych doświadczeń z F-22 wynika, że ich zadaniem (F-35 – przyp.red) jest zachowanie samolotów 4. generacji przy życiu. Zabranie ich z nami i neutralizacja zagrożeń, aby mogły wykonać swoje zadania i wrócić bezpiecznie. Na współczesnym polu walki nie przetrwają bez nas (pilo†ów maszyn 5. generacji).

Billie Flynn, pilot doświadczalny programu F-35 koncernu Lockheed Martin

Zważywszy na to, iż mówi to pilot znający z doświadczenia możliwości samolotów myśliwskich od F-4E/F, przez F-18, F-16 i Eurofightera aż po F-35 Lightning II, jest to z pewnością wniosek wart rozważenia. Pamiętać należy, że pierwsza jednostka F-35 w amerykańskich siłach zbrojnych osiągnęła już wstępną gotowość operacyjną. W tym roku w powietrzu znajdzie się łącznie 150 samolotów F-35, a w ciągu najbliższych pięciu lat do służby w różnych krajach NATO ma trafić około 650 maszyn tego typu.

Podczas salonu przemysłu zbrojeniowego MSPO 2015 w Kielcach symulator maszyny 5. generacji F-35 będzie stanowił jeden z głównych elementów ekspozycji koncernu Lockheed Martin.

KomentarzeLiczba komentarzy: 23
Lewkon
sobota, 29 sierpnia 2015, 18:09

Hammer@masz racje Rosja to wielki kraj ale nie do przesady. Znasz Carl von Clausewitz?? Obrona jest skuteczniejszą formą prowadzenia wojny". "Większość ludzi jest łagodna z natury, i to dlatego ciągle przeceniają zagrożenie. Stąd wszystkie wpływy jakim ulega dowódca nakładają się, dając mu złudne wrażenie o sile przeciwnika. To wrażenie jest źródłem złych decyzji".

qqqq
poniedziałek, 31 sierpnia 2015, 18:41

Zamiast symulatora zróbmy lepiej manewry: niech z niemiec wystartują F-35 i mają dolecieć nad Warszawę. To będzie test dla naszej OPL i możliwości przechwytujących F-16.

Luke
czwartek, 27 sierpnia 2015, 16:15

To jest poczatek kupienia przez Polske F35, i to mnie bardzo cieszy!

Sawbonz
wtorek, 1 września 2015, 22:02

Mnie też. Fajnie by Rosję troche po straszyć!

Sido
czwartek, 27 sierpnia 2015, 15:21

Do 2022 żadnych nowych samolotów słychać z MON,60 F 35 to dla budżetu 45mld zł, tyle co ma kosztować elektrownia atomowa.Olbrzymia suma ale na coś trzeba się zdecydować i określić sposoby tego sfinansowania.

Extern
czwartek, 27 sierpnia 2015, 14:40

Wykorzystanie F-35 do eliminacji największych zagrożeń dla stada maszyn starszej generacji wydaje się całkiem słuszną koncepcją. W naszej sytuacji mogło by to oznaczać że wystarczyło by nam nawet kilka takich maszyn z przeznaczeniem do wykorzystania jako maszyny uderzające na tyły przeciwnika w celu eliminacji np. OPL czy stanowisk rakiet taktycznych. O ile oczywiście F-35 jest na tyle dobry aby temu podołać.

fermi
czwartek, 27 sierpnia 2015, 22:25

a czy jest jakaś alternatywa dla f-35?

Rafale
czwartek, 27 sierpnia 2015, 20:27

BVR i SEAD - jak najbardziej za F-35. Do walk z innymi maszynami przeciwnika, Lightning jest bez szans... Zresztą do SEAD potrzeba więcej JASSM-ów (40 to kpina...), wersji ER nie ma, a pocisków przeciwradarowych w ogóle nie posiadamy. Dziwi mnie też pomysł aż 64 maszyn. Czyżby Polska chciała urządzać rajdy na Kaliningrad, Białoruś, a może nawet za państwa bałtyckie?

Jac
piątek, 28 sierpnia 2015, 16:18

Nie opłaca się stosować tego myśliwca w obecnych konfliktach. Jakoś trudno mi wyobrazić sobie F-35 odpalającego drogą, precyzyjnie naprowadzaną rakietę w kierunku rozklekotanego pickupa wiozącego kilku fanatyków z kałachami hehe. Stary i sprawdzony A-10, za pomocą paru bomb kasetowych, mógłby zneutralizować całą kolumnę takich "pojazdów".

morgul
czwartek, 27 sierpnia 2015, 12:21

nasze SU 22 mają system "STĘCH" i sieciocentryczność opartą na sieci pajęczyn :) a tak poważnie to może zamiast całego poradzieckiego sprzętu warto dokupić trochę F-16 i kilkanaście F35 i kilkadziesiąt dużych nowoczesnych dronów bojowych ? wartość bojowa takiego zestawy byłaby wręcz skokowa w odniesieniu do stanu obecnego

Jakub
czwartek, 27 sierpnia 2015, 17:15

Najszybciej nowe F-16 będą dostępne za 5 lat. Więc w grę wchodzi zamówienie F-35 i leasing od USAF F-16 C/D do czasu zrealizowania kontraktu. O ile wujowi Samowi się zechce...

fh
czwartek, 27 sierpnia 2015, 14:37

a kogo chcesz atakować? Drony bojowe są bezbronne w powietrzu i wymagają neutralizacji OPL wpierw.

BUBA
czwartek, 27 sierpnia 2015, 13:40

Stan obecny zawdzięczamy tylko sobie, nikomu innemu.

Kris
czwartek, 27 sierpnia 2015, 12:18

Wcześniej czy później samoloty podobnej klasy do Polski trafią, prawdopodobnie po 2030 roku, gdyż przedłużono resurs suk i migów, a Polscy politycy uważają, że obrona polskiego nieba wymaga setki maszyn.

taki_tam_sobie_internetowy_"ekspert"
czwartek, 27 sierpnia 2015, 13:15

Bo wymaga setki maszyn. No może 120 - 130. O co ci chodzi? Iloma maszynami chcesz się bronić? Nawet Norwegia mająca ledwie 5 mln obywateli posiada 57 w miarę nowoczesnych maszyn. A czym ty chcesz bronić gęsto zaludnionej Polski z 36 mln mieszkańców? 48 F-16?

Jac
piątek, 28 sierpnia 2015, 13:54

Nawet wśród Amerykanów można spotkać opinie że F-22 to relikt zimnej wojny, a F-35 to kosztowna pomyłka.

Sky
piątek, 28 sierpnia 2015, 17:00

Wśród Polaków też można spotkać różne idiotyczne opinie. Żadna nowość.

gazek
czwartek, 27 sierpnia 2015, 20:45

Paradoksalnie su i MiG będą zatem bardziej przydatne, kiedy będziemy już mieć f35. Więc jeśli nadal będziemy mieć uzbrojenie do tych samolotów i będzie możliwe technicznie wydłużenie resursów, to należałoby dalej trzymać te samoloty. Są tanie w utrzymaniu i mamy je "obcykane".

enk1
piątek, 28 sierpnia 2015, 07:52

Tak, jak sobie drukarką 3D wydrukujemy, to będą. Do Su brakuje już części zamiennych.

Patriota
piątek, 28 sierpnia 2015, 00:49

Su-22 i Mig 29 ?!?

gospodarka głupcze
czwartek, 27 sierpnia 2015, 20:10

Kupujmy od razu! Co tam jakieś marne 200 mln $ za samolot z pakietem logistycznym i uzbrojeniem. To przecież tylko około 740 mln złotych po obecnym kursie dolara. W tym tempie, w jakim się obecnie zadłuża nasz budżet, można byłoby zatem kupować 10 nowiuteńkich F-35 na pełnym wypasie. MIESIĘCZNIE. http://www.tradingeconomics.com/poland/government-debt Rok i mamy flotę 120 samolotów V generacji, a kto kto nam wtedy podskoczy. A dług? Kiedy przyjdą komornicy, przynajmniej będziemy mieli ich czym pogonić..

enk1
czwartek, 27 sierpnia 2015, 22:45

Widać, że nie bardzo rozumiesz gospodarkę. Prawdopodobnie nigdy nie prowadziłeś firmy i nie rozumiesz, po co jest zadłużanie. Firma to nie osoba fizyczna, a tym bardziej nie państwo. Wszystkie demokratyczne państwa (ale nie tylko) balansują na granicy wypłacalności, tak działa świat. Każda większa firma zadłuża się po to, żeby mieć w danej chwili pieniądze.

Mirosław Znamirowski
piątek, 28 sierpnia 2015, 10:59

Moim zdaniem tytuł tego artykułu powinien brzmieć "Reklamowy symulator F-35 po raz pierwszy w Polsce". Temu ustrojstwu ze zdjęcia naprawdę wiele brakuje do symulatora z prawdziwego zdarzenia i jest raczej multimedialną "zabawką" o przeznaczeniu stricte marketingowym.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama