Reklama
Reklama

MSPO 2015: Amunicja przeciwpancerna dla Leopardów

4 września 2015, 12:09
APFSDS Mesko
Pociski produkcji Mesko (w tym podkalibrowy APFSDS, 3 od prawej). Fot. J. Sabak/Defence24.pl
Defence24
Defence24

Zakłady Metalowe MESKO SA prezentują na targach MSPO 2015 podkalibrowy pocisk przeciwpancerny przeznaczony dla polskich czołgów Leopard 2. Pierwsze egzemplarze dostarczono już do jednostek liniowych.

Pociski podkalibrowe APFSDS-T opracowano w celu zastąpienia niemieckiej amunicji typu DM-33A1, wprowadzonej na uzbrojenie Wojska Polskiego wraz z pierwszą partią czołgów Leopard 2A4. Nowe pociski mogą być wykorzystywane zarówno przez czołgi Leopard 2A4 jak i 2A5.

Amunicja APFSDS-T dostarczana przez Mesko jest przeznaczona do zwalczania celów silnie chronionych, w tym czołgów podstawowych na odległości do 2,5 km. Pociski dysponują, zgodnie z informacją producenta, penetratorem segmentowym, odpornym na naprężenia, jakie występują podczas penetracji pochylonej płyty pancernej.

Kontrakt na dostawę partii 13 000 pocisków podkalibrowych, przeznaczonych dla polskich czołgów Leopard 2, podpisano w listopadzie 2014 roku. Wartość umowy wyniosła 240 mln zł. Dostawy już się rozpoczęły i mają zostać zakończone do 2017 roku.

MESKO SA dostarcza również pociski odłamkowo-burzące kalibru 120 mm (przeznaczone dla Leopardów 2), które wprowadzono na uzbrojenie w grudniu 2012 roku. Zgodnie z treścią zamówienia udzielonego we wrześniu 2014 roku partia 14 tys. pocisków ma zostać dostarczona do 2017 roku. Uzupełniają one amunicję podkalibrową i są przeznaczone do rażenia celów umocnionych oraz siły żywej.

Według dostępnych informacji większość zapasów amunicji podkalibrowej kalibru 125 mm, przeznaczonej dla czołgów PT-91 i T-72M1 w Wojsku Polskim, to przestarzałe pociski oparte na technologii z czasów Związku Radzieckiego. Ich parametry są uznawane za niższe od niemieckich DM-33A1, jakie pozyskano wraz z pierwszą partią Leopardów 2A4.

Wydaje się więc, że resort obrony powinien wziąć pod uwagę zakup nowszej amunicji również kalibru 125 mm, zwiększając tym samym zdolności bojowe jednostek wyposażonych w czołgi PT-91 i T-72M1. Pociski podkalibrowe 125 mm znajdują się w ofercie MESKO SA.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 38
wróż Maciuś
piątek, 4 września 2015, 23:43

Nas jest więcej powiedziały moskity do turysty uzbrojonego w gore-texy. Nas jest więcej - zawtórowali bojownicy z IS rozrabiajac w polskich miastach w gościnie u Kopacz. I najlepsze snariady nie dadzą ciżbie rady. A wojna hybrydowa rozegra się w terenie zabudowanym.

kot
piątek, 4 września 2015, 22:20

a gdzie zakupy DM63 od Niemców nawet w niskiej liczbie, jedyne porządne na nowsze czołgi

Przemek85
niedziela, 6 września 2015, 11:21

Ponadto użyto nowego rodzaju mieszanki prochowej. I przekonstruowano go tak żeby wytracał mniej prędkości po opuszczeniu ludy. Informacje o pociskach 125 mm z męsko do twardego można znaleść bez problemu w internecie .120 jest wersją rozwinięcia technologii z dodatkowymi bajerami kture są w trakcie procedury patentowej dlatego utajnienie

Przemek85
niedziela, 6 września 2015, 11:14

Jest to rozwinięcie dm43. Zastosowano dłuzszy grupszy rdzeń jako pierwszi zastosowali utwardzanie grafenem co wpłyneło na znacze zwiększenie temperatury w chwili uderzenia i zwiększyło odporność na pękanie . Temperatura jest na tyle dużą że przykleja się do zakrzywionych płyt uniemożliwiając zeslizgnięcie. Przerobiono w podobny sposub amunicję do pt91 twardy. Zwiększono przebijalnosc z 380mm do 510 mm zmieniając sam rdzeń bez pogrubiania i przedłużania co miało miejsce w przypadku amunicji 120

Raf03
piątek, 4 września 2015, 16:09

Zdecydowanie kupić nową amunicję do PT91. Także T72 powinny zostać zmodernizowane i mieć nowoczesne pociski preciwpancerne.

witold
piątek, 4 września 2015, 15:58

A skąd masz takie informacje ? Zarówno producent jak i wojsko twierdzą ze są bardzo dobre. Natomiast nikt nie ujawnia rzaczywistych parametrów. skąd wziołeś to 650 mm ?

Zdzichu
sobota, 5 września 2015, 14:53

To ta słynna polska amunicja co rozsadza lufy?

vvv
sobota, 5 września 2015, 17:46

taka jest to 125mm. ta jak narazie wyzera pierscieniem :)

Whirlpool
niedziela, 6 września 2015, 20:22

A czy taki czołg jest odporny na działanie fluorowodoru? Będziemy tego mieć na pęczki za niedługo, dzięki Unii - wystarczy się przejść po domu, czy parkingu. Że szkło i większość metali oprócz złota, platyny i ołowiu rozpuszcza oraz ludzkie kości to wiadomo, ale jak w takim T-90 z systemami filtrowentylacji? Zeżre kości ludziom w środku czołgu, czy system jednak to zatrzyma? Bo wy się tu podniecacie tymi nowymi pociskami, a może nie ma co się zbroić, tylko kupić sobie nowy samochód, czy lodówkę.

Ukryta opcja nierosyjska
piątek, 4 września 2015, 20:37

Jak na tle nowoczesnych czolgow prezentuje sie PT-91? Warto to jeszcze modernizowac? Czy z tego czolgu da sie skutecznie wylaczyc z akcji czolgi rosyjskie?

Mateusz
sobota, 5 września 2015, 04:27

Na tle nowoczesnych? Kiepsko. Na szczęście Rosyjska modernizacja wygląda tak: prototyp, krótka seria produkcyjna, zmiana koncepcji. Przy rozmiarze ich wojsk pancernych jeszcze przez długi czas będą się opierać o konstrukcje które PT-91 może zniszczyć odpowiednia amunicja. Niestety PT-91 to od samego początku kompromis koszt-efekt i wiele rzeczy zostało z T-72, tu według mnie najważniejszy jest system stabilizacji wieży który pozwolił by na celne strzelanie podczas ruchu.

Hammer
piątek, 4 września 2015, 14:16

Jak najszybciej wymienić amunicję tak w Leopardach jak i Pt-91 bo inaczej może być różnie w ewentualnej walce z T-90.

vvv
sobota, 5 września 2015, 17:50

glowna sila uderzeniowa nie sa t-90a (nie myl z t-90) ale t-72b3 oraz gorsze t-72 mod 1989. rosja ma 250 t-90a oraz 250 t-90 ktore sa w duzej mierze odpowiednikiem t-72b3

sylwester
piątek, 4 września 2015, 19:15

jak będzie wojna to domowa , między islamistami którzy tu przyjadą a nami i wcale nie jest powiedziane że to my wygramy

panzer-division
sobota, 5 września 2015, 12:56

Często czytam w komentarzach na forum defence24, że stare czołgi, rozwinięcie T55 i T72, to złom i nie warto w niego inwestować, ani nawet go magazynować, ponieważ nie mają szans ze współczesnymi czołgami potencjalnego wroga. Moim zdaniem to bardzo cenny sprzęt, pod warunkiem, że przestaniemy uparcie nazywać go MBT i nie będziemy łudzili się, że nawiąże skuteczną walkę z czołgami wroga a tym samym bezmyślnie tracili pieniędzy na modernizacje w tym kierunku. Czołgi te powinny otrzymać zupełnie inne zadania na polu walki, powinny działać tylko jako pojazdy wsparcia z główną amunicją odłamkowo-burzącą i kilkoma rakietowymi pociskami przeciwpancernymi. Do niszczenia współczesnych transporterów opancerzonych wroga, czy do wsparcia własnej piechoty tam gdzie nie ma czołgów wroga, nadają się nawet niemieckie Tygrysy z czasów IIWŚ, wyposażone w sławną armatę 88mm, współczesną amunicję odłamkowo-burząca i kilka rakiet przeciwpancernych do obrony przed czołgami wroga. ;)

dziekuję za rozsądek
sobota, 5 września 2015, 17:06

bardzo ROZSĄDNA opinia! widać podobne zastosowanie teraz na UKRAINIE... pozdrawiam!

AREK
piątek, 4 września 2015, 14:08

Wydaje się więc, że resort obrony powinien wziąć pod uwagę zakup nowszej amunicji również kalibru 125 mm, zwiększając tym samym zdolności bojowe jednostek wyposażonych w czołgi PT-91 i T-72M1- CZAS NAWYŻSZY

antek
piątek, 4 września 2015, 18:05

Albo rybka albo pipka. Jak już wybierać to inwestowanie w 120mm. 125mm w WP powoli odchodzi do lamusa, zwłaszcza, że T72 jak i Twarde mają problemy z celnością a więc nie pomoże im nawet najlepsza amunicja.

rcicho
piątek, 4 września 2015, 14:50

W MONie ciągle zakładają, że wojna na terytorium naszego kraju jest prawie nierealna więc co tam będa kupować nowoczesne i skuteczne pociski do armat 125mm.

vvv
piątek, 4 września 2015, 14:07

pociski z meska do leonow sa sredniawe. <650mm na 2km oraz celnosc gorsza niz dm-33. Co ratuje mesko to podpisala umowe z amerykanami w celu opracowania pocisku dla naszych leonow o znacznie lepszych parametrach wiec brawo dla Mesko za odwazna decyzje. zauwazyli ze sami nie dadza rady wiec wejda w kooperacje z usa :)

antek
piątek, 4 września 2015, 18:03

a na dystansie 1 km to jaka przebijalność bo w Polsce raczej trudno o pojedynki czołgów na dystansie 2 km

paw
piątek, 4 września 2015, 17:31

Kooperacja w sprawie rdzeni z Francją a de facto z Austrią i pocisk porównywalny z DM-43 - 530/2KM. Na dzień dzisiejszy.

michał
piątek, 4 września 2015, 14:38

Możesz powiedzieć skąd masz te wiadomości i na ile są wiarygodne? Pytam bez żadnej ironii, bo do tej pory przebijalności nikt nie podawał (mówiono tylko bodaj o "ponad 500 mm), a co do rdzeni to było już kilka wersji mi.in. Francja i Austria.

tofiq
piątek, 4 września 2015, 14:02

18 tys za pocisk - ładna sumka

taki jeden
piątek, 4 września 2015, 16:03

Żadna sumka. To raptem ca 70 pocisków na czołg. Wystrzelają to w kilka dni. Powinni zamówić min. 30 tys., o ile te pociski nie są kolejnym bublem.

gazek
piątek, 4 września 2015, 14:00

Warto przypomnieć, że ta podkalibrowa amunicja z Meska, to prototypy o nieznanym potencjale bojowym. Zamiast kupić od niemieckiego producenta sprawdzone pociski o najwyższych parametrach, kupujemy kota w worku od polskiej firmy (ale za te same pieniądze, co byśmy zapłacili Niemcom). Minister Siemoniak skomentował to posunięcie naszej armii, wyrażając nadzieję, że Rosjanie najpewniej będą nas atakowali starymi czołgami i zakupione pociski powinny być wystarczające.... :)

Zenio
piątek, 4 września 2015, 16:21

Zamiast kupić od Niemców włądowaliśmy kupę kasy w opracowanie i wdrozenie do produkcji własnej amunicji.. To chyba logiczne ze skoro zaczeliśmy tą amunicje produkować to nasza armia jej będzie jej używać. I nikt nie kupuje "kota w worku" parametry amunicji są znane kupujacemu. To ze armia nie trąbi o nich na lewo i prawo jest raczej zrozumiałe.

panstwowiec
piątek, 4 września 2015, 15:20

Przy takim rozumowaniu, nigdy sie nie nauczymy i nie wyprodukujemy czegos nowoczesnego. W razie wojny amunicja do wszystkiego z czego strzela WP ma byc produkowana w kraju!!!

lokopl2
piątek, 4 września 2015, 13:55

OK spoko tylko jak ten nasz nowe pociski mają się do nowych pocisków do leopardów bo z tego co czytałem ich jedyną zaletą jest to że są nowe. Rozbija się to podobno o technologię produkcji odpowiednie prochu itd. wie może ktoś coś więcej na ten temat ?

looz
piątek, 4 września 2015, 16:32

W trakcie budowy jest nowa prochownia.

Krzysiek
piątek, 4 września 2015, 13:32

Powinien to najtańsza metoda

Polish blues
piątek, 4 września 2015, 13:17

Pytanie do znawców tematu - czy podane w artykule ilości zakontraktowanych pocisków są sensowne czy niewystarczające?

menel
piątek, 4 września 2015, 16:02

W razie wojny-na 3 dni. Chyba bardziej chodzi o to żeby Mesko zarabiało i spokojnie ulepszało produkt.

michał
piątek, 4 września 2015, 12:58

Co to za pocisk ten 155 mm, drugi od lewej?

ja-nek
piątek, 4 września 2015, 14:10

To jak widać model opracowywanego we współpracy z ukraińcami pocisku naprowadzanego laserowo APR 155 dla kraba i kryla,oraz APR 120 dla raka

vvv
piątek, 4 września 2015, 14:05

kierowany 155mm do kraba

czawo
piątek, 4 września 2015, 12:56

Podkalibrowy to ten drugi i czwarty od prawej... jeśli się dobrze wpatrzeć w zdjęcie

rcicho
piątek, 4 września 2015, 14:16

Trzeba dodać że po prawej stronie zdjecia sa dwa pociski jeden za drugim, z przodu czarny APFSDS-T a z tyłu zielony zdjaje sie odłamkowo-burzący. Ktoś wie czym się roznia te niebieski i czarny APFSDS-T oraz te dwa odłamkowo-burzące? Szkoda że nie podano wskażnika przebiajlności RHA dla tych polskich APFSDS-T.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama