Reklama

Mroczek: decyzja o BSL w sierpniu, w październiku ostateczna konfiguracja Wisły

13 sierpnia 2015, 17:45
Patriot
Fot. Bundeswehr/Gygas

"Będziemy chcieli zakończyć wszelkie sprecyzowanie szczegółowej konfiguracji systemu (Wisła – przyp.red.) i złożyć nasze oczekiwanie w systemie FMS w październiku" – stwierdził wiceszef MON Czesław Mroczek. Natomiast jeszcze w sierpniu ma zapaść decyzja w jakim trybie pozyskane zostaną bezzałogowce uderzeniowe. 

Decyzje dotyczące dwóch kluczowych dla obecnego programu modernizacji technicznej sił zbrojnych kwestii - pozyskania systemu obrony rakietowej średniego zasięgu Wisła oraz uderzeniowych systemów bezzałogowych Zefir i Gryf - mają zapaść w najbliższych miesiącach.

Jak poinformował wiceminister Czesław Mroczek na antenie Polskiego Radia 24, w MON trwają obecnie ostateczne analizy i ustalenia, dotyczące trybu w jakim zostanie pozyskany operacyjny system bezzałogowy Zefir i taktyczny system bezzałogowy Gryf. Zdaniem wiceszefa MON, polskie firmy nie posiadają obecnie i jeszcze długo nie pozyskają samodzielnej zdolności do produkcji bezzałogowców uderzeniowych. Teza wiceministra Mroczka wzbudza kontrowersje, dotyczące zarówno oceny możliwości polskiego przemysłu, jak i łączenia przez MON programów Gryf i Zefir. Mówili o tym przedstawiciele WB Electronics, podczas ostatniej prezentacji oferty bezzałogowców dla Wojska Polskiego

Nie ma powodu aby łączyć maszyny klasy MALE i bezzałogowce taktyczne klasy Gryf. To różny poziom technologii, różna skala działania i różne wymagania. (…) Musimy zdać sobie sprawę, że zbieranie informacji na temat kompetencji firm krajowych w zakresie Zefira i Gryfa prowadzone było kilka lat temu. (…) My się cały czas rozwijamy i opracowujemy nowe technologie i systemy, gdyż bez tego szybko byśmy wypadli z rynku.

Prezes WB Group Piotr Wojciechowski

Wbrew wcześniejszym deklaracjom, mówiącym o rekomendacji MON dla pozyskania systemów Gryf i Zefir w trybie umowy międzyrządowej, w ministerstwie trwają obecnie analizy obejmujące, między innymi, wybór pomiędzy umową międzyrządową a postępowaniem konkurencyjnym. W tym drugim wypadku byłoby ono jednak, jak powiedział Czesław Mroczek, „ograniczone do tych firm które mają zdolność”. Może to oznaczać, podobnie jak miało to miejsce w przypadku programu Wisła, zawężenie przez MON listy konkurentów do kilku wybranych wcześniej podmiotów. 

Uzgodniłem z panem ministrem Siemoniakiem, że w najbliższych dniach odbędzie się posiedzenie kierownictwa resortu i ostateczną decyzję minister Siemoniak podejmie nie dalej niż 20 sierpnia. Podpisanie umowy będzie nie wcześniej niż w drugiej połowie przyszłego roku.

Wiceminister Czesław Mroczek w studiu PR24.
 

Kolejny istotny temat to program obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, w którym MON zdecydował się na wybór amerykańskiego systemu Patriot. Ze względu na to, że obecna konfiguracja tego systemu nie spełnia wymagań postawionych przez polskie siły zbrojne, takich jak dookólne wykrywanie i zwalczanie zagrożeń, trwają obecnie negocjacje i analizy dotyczące konfiguracji docelowej mającej w pełni odpowiadać polskim wymaganiom. Dotyczy to nie tylko samego systemu bojowego, ale też istotnych komponentów potrzebnych dla szkolenia, takich jak symulatory, czy trenażery. Kolejnym istotnym tematem rozmów jest udział polskiego przemysłu w produkcji i serwisowaniu.

W tej sprawie mamy konkretny harmonogram. Będziemy chcieli zakończyć wszelkie sprecyzowanie szczegółowej konfiguracji systemu i złożyć nasze oczekiwanie w systemie FMS w październiku. Teraz mamy cykl różnego rodzaju negocjacji i analiz, które pozwolą zakończyć budowę konfiguracji systemu. (…) Mamy już przyjęte założenia offsetowe.

Wiceszef MON Czełsaw Mroczek

Rozmowy ze stroną amerykańską są o tyle skomplikowane, że poszczególne komponenty systemu Patriot są produkowane i obsługiwane przez różne koncerny, z których najważniejsze to Raytheon Company i Lockheed Martin. Dopiero po uzgodnieniu wszystkich istotnych elementów planowanej umowy możliwe jest złożenie wniosku w programie Foreign Military Sales (FMS). Oznacza to, że stroną umowy stanie się administracja USA, pośrednicząca pomiędzy Polską a producentem w procesie pozyskiwania systemu, jednak dopiero po uzyskaniu aprobaty Senatu. Oznacza to w praktyce, że od momentu złożenia dokumentów przez stronę polską do czasu rozpatrzenia wniosku w programie FMS i możliwości podpisania umowy na system Wisła minie co najmniej kilka miesięcy. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 38
22
piątek, 14 sierpnia 2015, 01:41

Dlaczego decyzje o tak olbrzymiej wadze dla obronności kraju ma podejmować rząd PO i PSL. Wszystko wskazuje, że w październiku ta koalicja nie będzie już rządzić. Skąd ten nagły pośpiech? Systemu przeciwlotniczego nie było przecież tak długo. Można więc poczekać do listopada 2015 roku. Trzy miesiące nikogo nie zbawią . Niech nowy rząd podejmie wiążące decyzje.

Li
piątek, 14 sierpnia 2015, 16:25

Zachęcam do wyrażania swoich obaw, pytań i niejasności poprzez wysyłanie wiadomośći do MON. Na pytania powinieneś otrzymać odpowiedź. Ja otrzymałem. Oto adres: sekretariat.dks@mon.gov.pl;

kj1981
piątek, 14 sierpnia 2015, 16:18

Dlatego, że ten proces nie zaczął się wczoraj, ale kilkanaście miesięcy temu. I nie był robiony z myślą o najbliższych wyborach. Jak rozumiem - ty proponujesz rozpisanie przetargu przez nowy rząd (czyli początek ok. nowego roku) i kolejne miesiące zwłoki? Czy to nie byłoby działanie na szkodę państwa? PS. Rząd może podejmować ważne decyzje nawet w ostatnim dniu urzędowania, bo ma do tego uprawnienia i jest to wynikiem decyzji Polaków sprzed kilku lat.

vvv
piątek, 14 sierpnia 2015, 12:53

bo oni są legalnie wybramy rzadem i Polski nie stac na kolejne lata zwloki. PIS nie doszedl do wladzy i niby czemu to specjalisci od parowek maja o czyms decydowac? takie przetargi i negocjacje trwaja bardzo dlugo wiec narazie i na szczescie rzadzi PO z Siemoniakiem wiec nie jecz

nikt ważny
piątek, 14 sierpnia 2015, 12:07

Dokładnie tak. Nowy rząd i to niezależnie od tego jaki będzie. Bo teraz to już jest rozgrywka polityczna w rodzaju osuszyć kasę dla następców. I tak się skończy że nawet jeśli rząd utworzy ekipa z obecnej opozycji to utrzyma się góra rok. A sensie WISŁY zmian nie przewiduje. Opozycja nie raz podkreślała że się przyjrzy ale jest generalnie za wyborem obietnicy z usa.

kzet69
piątek, 14 sierpnia 2015, 10:21

Bo po pierwsze obronność kraju powinna być dobrem ponadpartyjnym, a po drugie zanim sejm po wyborach zdoła ukonstytuować nowy rząd ( a z większością może być problem), a nowy rząd ogarnąć się to juz będzie połowa 2016...

się_zobaczy
piątek, 14 sierpnia 2015, 01:00

W WIŚLE zamiast "Przetargu Stulecia" mamy "Przekręt Stulecia". Wybór przez kilku panów w trybie niejawnym, bez przetargu ze z góry przyjętą tezą - ma zarobić Raytheon. Efekt: zakup 2 baterii starego Patriot, na którego wypieli się Niemcy i Turcy a za chwilę reszta Europy oraz obietnica CZEGOŚ czego NIE MA. To polski podatnik ma sfinansować prace nad "nowym Patriotem" bo podatnik USA się na to wypiął. Oczywiście Polska nawet nie powącha praw własności do czego co sama sfinansuje i nie będzie miała też żadnej kontroli nad uzbrojeniem. Oj, jak pisowcy się kapną, że zadyma z Caracelem to tylko działania pozorowane MON, żeby odwrócić uwagę od przekrętu z WISŁĄ (kilka miliardów vs kilkadziesią miliardów) Trybunał Stanu na obecnych włodaży jak nic. Zaoczny oczywiście bo ilu z nich już ma paszport kraju swoich sponsorów...

kj1981
piątek, 14 sierpnia 2015, 16:23

PiS tylko do tego się nadaje - do stawiania przeciwników politycznych przed trybunałami. Do tego są pierwsi, bo nic innego nie mają do zaproponowania. A Caracal został wybrany, ponieważ jako jedyny spełnił wszystkie wymagania przetargu i tam nie ma żadnego przekrętu, "włodażu".

asdf
piątek, 14 sierpnia 2015, 13:58

Przecież Niemcy nie wypieli się na patrioty i przez min. 15 lat będą u nich w służbie i będą modernizowane.

jasio
piątek, 14 sierpnia 2015, 10:23

zanim zaczniesz rządzić Polską - naucz się ortografii "włodażu".... ps. mam nadzieję że twój głos, będący kopią kremlowskiej propagandy, nie jest głosem PiS-u...

gazek
czwartek, 13 sierpnia 2015, 23:42

Jest na dzisiaj do kupienia SAMP/T, jest THAAD, jest prawie ukończony MEADS, którego mogliśmy nawet współprodukować. A my wybraliśmy system, którego w ogóle nie ma dzisiaj fizycznie i może będzie koło 2022 roku. F35 już jest fizycznie, a do produkcji przemysłowej jest jeszcze 5 lat! Przecież my potrzebujemy obrony antyrakietowej na dzisiaj, a nie za 10-15 lat. Ba, nawet założenia tego docelowego systemu nie dają pełnej dookólności prowadzenia ognia przeciwko i pionowych wyrzutni, czyli nie spełniają w pełni podstawowego kryterium.

madmaxx
środa, 9 września 2015, 16:30

O ile mnie pamięć nie myli to: 1. Amerykanie nie mieli ochoty z nami rozmawiać na temat sprzedaży systemu THAAD, 2. Jest to działający system dalekiego zasięgu, nie średniego jak Patriot i SAMP/T.

echoes
piątek, 14 sierpnia 2015, 12:57

SAMP/T podobnie jak Patriot nie spelnia naszych wymogow i ma gorsze parametry niz leciwy hamerykanski zestaw ;) THAAD-a musielibysmy rozwijac za wlasna kase na nieporownywalnie wieksza skale niz Patriot-a NG

Qba
piątek, 14 sierpnia 2015, 09:28

F-35 jest produkowany i osiągnął nawet gotowość operacyjną.

maczek
czwartek, 13 sierpnia 2015, 21:45

coś ten mroczek mętnie zeznaje od pół roku czytam ze niedługo wybiorą gryfa i zefira ze negocjują z producentami i ze juz za miesiąc wybiorą a teraz sensacja i nowość w sierpniu wybiorą w jakim trybie zostanie wybrany no to gratuluje jak zwykle pół roku picia kawy a podpisanie umowy druga połowa przyszłego roku czyli moze ja podpiszą za rok a pewnie w grudniu 2016 jak dobrze pójdzie bez nowych problemów wynikających nie wiadomo z czego

KingKong
czwartek, 13 sierpnia 2015, 21:04

Czemu MON tak naciska aby BSLe nie były produkowane w Polsce? I czemu tak się śpieszą aby wybrać zagranicznego dostawcę przed wyborami? Czyżby sprawa miała drugie dno?

Pogan
piątek, 14 sierpnia 2015, 01:19

A jaka Polska firma ma choćby prototyp uzbrojonego uav?

Afgan
piątek, 14 sierpnia 2015, 16:42

Kiedy czytam wypowiedzi tych złamasów z rządu, w tym z MON-u to aż szlag trafia. "Zdaniem wiceszefa MON, polskie firmy nie posiadają obecnie i jeszcze długo nie pozyskają samodzielnej zdolności do produkcji bezzałogowców uderzeniowych." Skoro nie posiadają to projekt PW-151 Kusy, celowo utrącony przez MON to niby co to było ? Ktoś wziął chyba korzyść za przepchnięcie tego bezużytecznego Watchkeepera-450, który już kilka lat temu jako Hermes-450 został odrzucony bo nie spełniał podstawowych wymagań. Teraz chcą wojsku wcisnąć ten sam szmelc, tylko pod inną nazwą. Wyboru dronów powinien dokonać przyszły rząd, a nie obecni kretyni, którzy marginalizują polski przemysł i potencjał naukowo-technologiczny, które to w kategorii dronów są w światowej czołówce i awangardzie.

dg
sobota, 15 sierpnia 2015, 10:56

Popieram!!

hej
piątek, 14 sierpnia 2015, 18:15

obrońca baldachimu tylko obrońca baldachimu on zna się na wszystkim

Kaspian2012
piątek, 14 sierpnia 2015, 18:01

Panie "Afgan"... nie zartuj Pan z tym Kusym PW151 ;-) Ktos kto choc troche interesuje sie BSL-ami to wie ze nijak sie to "cos" ma do zachodnich BSL-i tej klasy ! I tyle w temacie !

rcicho
czwartek, 13 sierpnia 2015, 19:47

Jak do jasnej cisnej mozna kupic nie gotowy system bojowy i to za takie pieniadze? Nalezy poczekac az system Patriot NG bedzie skonczony w 100% nastepnie go bojowo przestestowac na poligonie i dopiero jak to przejdzie podpisac umowe zakupu Smierdzi tu o wiele bardziej niz przy wyborze smiglowcow transportowych.

cynik
czwartek, 13 sierpnia 2015, 22:23

nie mozna, ktos musi sfinansowac badania nad Patriotem NG a ze glupi sie trafil to zal amrykanom nie skorzystac

Vvv
czwartek, 13 sierpnia 2015, 20:39

Śmierdzi ci ale z butów. Gwarantem jest rząd USA i to producent ma opracować ten system. Polska nie ma obecnie opl i nie moze czekać kolejnych lat z ręka w nocniku. Ani patriot ani caracal nie jest przekrętem

ww
czwartek, 13 sierpnia 2015, 18:47

Panu juz dziekujemy

bolesław
piątek, 14 sierpnia 2015, 15:46

Zaraz zaraz. Skoro w przetargu wygrała oferta z USA to co znaczy, że rząd pertraktuje z wieloma firmami , które połączą wszystko w całość. To jak wyglądał przetarg. Czy rząd składał wszystko z kilku ofert przetargowych czy otrzymał jedną ofertę na całość. lekko dziwne.

XYZ
czwartek, 13 sierpnia 2015, 18:18

Skoro obecna konfiguracja systemu Patriot nie spełnia polskich wymagań (chyba wymagań współczesnego pola walki w ogóle), to po co je braliśmy.

Viktor
czwartek, 13 sierpnia 2015, 20:07

Nie braliśmy obecnej konfiguracji patriot

Li
czwartek, 13 sierpnia 2015, 18:15

Cała ta sytuacja pokazuje jak bardzo USA szanują nas jako sojusznika wojskowego... Tak bardzo, że musimy czekać kilka miesięcy na rozpatrzenie wniosku. Sorry, ale nie podoba mi się to jak i sam wybór PATRIOTA. Firmy mają nawet "stanąć na głowie" byleby wygrać przetarg. Amerykanie nie traktują nas jako priorytet mimo, iż wiedzą o tym jak bardzo Polsce zależy na "WIŚLE". Więc pytam, czy warto było wybierać PATRIOTa? Odnoszę wrażenie, że amerykanie za bardzo się nie starają co mi osobiście jako obywatelowi tego kraju nie podoba się. Czy tylko ja mam takie wrażenie?

gazek
czwartek, 13 sierpnia 2015, 23:23

To my sami siebie nie szanujemy i do tego kupujemy gorszy system. SAMP/T jest do kupienia na dzisiaj i za połowę tego, co Patriot i do tego moglibyśmy robić serwis i dalszy własny rozwój systemu.

olo
czwartek, 13 sierpnia 2015, 22:41

Przecież MY kupujemy Patriota NG razem z USA a ty kwilisz że nas olewają. Niemcy mają Patriota to moga czekać 10 lat na MEADS a my nie bo ruski złom trzeba czymś uziemiać.

Vvv
czwartek, 13 sierpnia 2015, 20:41

To jest normalna procedura biurokratyczna. Nie płacz i nie jecz jacy to my biedni jesteśmy

n@t
sobota, 15 sierpnia 2015, 00:41

,,Ze względu na to, że obecna konfiguracja tego systemu nie spełnia wymagań postawionych przez polskie siły zbrojne, ...'' zasadnicze pytanie to co ,,panowie'' biorący grubą kasę wybrali? Może by sie tak zapytać turystów na dworcu kolejowym np. z Kanady skoro decydenci nie wiedzą!

jarko z Breslau
niedziela, 16 sierpnia 2015, 10:40

Jako turysta z Polski będąc w Kanadzie musiałem porozumiewać się językiem angielskim, po polsku nikt ze mną nie chciał rozmawiać, tym bardziej premier Kanady!!!

ja
sobota, 15 sierpnia 2015, 12:54

Nie mieli z czego wybierać. Na świecie dziś nie istnieje konfiguracja , która spełnia nasze wymagania..... System, który zakupi Polska będzie najnowocześniejszym, który dopiero powstanie.... To chyba dobrze, że kupimy coś przyszłościowego a nie przestarzałego?

Marek
niedziela, 16 sierpnia 2015, 13:38

Jak znam praktykę w MON, to kupimy aż ... 12 szt. BSL uderzeniowych, można je było pokazać na defiladzie.

wob
piątek, 14 sierpnia 2015, 12:33

zbieranie informacji na temat kompetencji firm krajowych w zakresie Zefira i Gryfa prowadzone było kilka lat temu Jak zwykle, pelen profesjonzm MON!

Przetargowiec
niedziela, 16 sierpnia 2015, 12:46

~ wob - no wiesz, wiesz każdy chce jakoś żyć. A taki zagraniczny, to może dać lepiej żyć i to całej swojej rodzinie. Po takich różnych przetargach, to można zostać doskonałym naukowcem. Dziś tacy przetargowi naukowcy jeżdżą po świecie i dają bardzo kasowe wykłady, na przykład: chodzenie krokiem defiladowym po bagnach. Na przykład, latanie odrzutowym myśliwcem w kosmosie. Albo był taki wykład za grube dolary w Australii - Skutki transformacji bloku komunistycznego dla USA. Ho Hoooo, takie przetargi to mają niekiedy dalekosiężne skutki osobiste. Tak Tak, to nie taka prosta sprawa. Tam muszą być prawdziwi przetargowi specjaliści inaczej nie da rady!!!

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama