Moździerz Nemo strzela w ruchu

17 stycznia 2021, 08:04
Patria-NEMO
Fot. Patria
Reklama

Jak poinformowała fińska spółka Patria, zakończono próby zdolności do prowadzenia ognia w ruchu przez system moździerzowy NEMO. Strzelania wykonywane były zarówno ogniem pośrednim jak i bezpośrednim, a sam system osadzony na nośniku kołowym w postaci kołowego transportera opancerzonego.

Możliwość prowadzenia wszechstronnego ognia w ruchu jest kluczową zdolnością dla lufowego systemu artyleryjskiego takiego jak moździerz samobieżny. Pozwala to m.in. na zachowanie ciągłej mobilności w czasie wykonywania misji bojowej, a co za tym idzie uniknięcia potencjalnego ognia kontrbateryjnego. Fińska spółka początkowo opracowała tę zdolność kilka lat temu dla wersji morskiego tego systemu, czyli NEMO Navy jednak w związku z rosnącymi potrzebami pola walki, a co za tym idzie potencjalnych klientów, wdrożono go także na klasycznej wersji lądowej. Dzięki temu proces wykrywania i namierzania celu oraz otwierania ognia może odbywać się bez zatrzymywania.

NEMO (NEw-MOrtar) to bezzałogowy system moździerzowy kal. 120 mm zaprojektowany i produkowany przez fińską spółkę Patria. Powstał jako tańsza i lżejsza alternatywa dla dwulufowego moździerza AMOS używanego przez fińską armię na podstawie którego został stworzony. Składa się z modułu wieżowego i pojedynczego moździerza kal. 120 mm. Dzięki modułowej konstrukcji oraz kompaktowym wymiarom i masie (ok. 1900 kg) może być instalowany na różnego rodzaju kołowych i gąsienicowych wozach bojowych. Jego obsługa składa się z 3 żołnierzy — celowniczego i dwóch ładowniczych.

image
Reklama

System może prowadzić ogień w zakresie 360º wokół własnej osi oraz w zakresie elewacji od -3 do 85º, a jego zasięg wynosi 10 km. Dzięki zastosowaniu półautomatycznego systemu ładowania jego szybkostrzelność teoretyczna wynosi 10 strz./min (a praktyczna 6 strz./min w przypadku prowadzenia ognia ciągłego), a dzięki nowoczesnemu systemowi kierowania ogniem może otworzyć ogień w ciągu 30 sekund od wykrycia celu. Zapas amunicji od 50 do 60 naboi. System ten występuje także w wersji morskiej — NEMO Navy dostosowanej do instalacji na małych okrętach.

Jak dotąd na zakup NEMO zdecydowały się trzy państwa, a w tym Arabia Saudyjska (36 egzemplarzy osadzonych na podwoziu LAV II) Słowenia (12 egzemplarzy osadzonych na podwoziu Patria AMV) oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie (12 egzemplarzy w wersji morskiej NEMO Navy osadzone na okrętach patrolowych). System ten został również sprzedany do nieujawnionego klienta za pośrednictwem programu FMS (Foreign Military Sales), a obecnie jest obiektem zainteresowania U.S. Army, która prowadzi jego badania i testy.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Reklama
mc.
niedziela, 17 stycznia 2021, 22:55

Strzelanie celne (TAK), ale w ruchu na odległość 12 km - czy to jest potrzebne ? Na tej odległości strzelanie celne do obiektów "stałych" zawsze będzie obarczone "pewną dokładnością". Ale jeżeli chcemy strzelać do obiektów ruchomych, to chyba lepsza byłaby głowica naprowadzająca. A tak w ogóle chyba ważniejszy jest element szybkiego przemieszczenia się po strzelaniu, by nie dostać się pod ogień kontrbateryjny.

maniek
niedziela, 17 stycznia 2021, 21:35

Bez załogowy system którego obsługa to 3 żołnierzy,bardzo to przebiegłe.

Rhotax
wtorek, 19 stycznia 2021, 10:35

Moze zaloga to migranci .

Lewkon
niedziela, 17 stycznia 2021, 18:05

Rak nie potrafi strzelać celnie z ruchu ale może za to ładować niezależnie w jakim koncie znajduje się akurat armatka.

zeneq
niedziela, 17 stycznia 2021, 15:35

Rak jest mobilny i wystarczy. Bez tej nowinki można się obejść. Czas jaki potrzebuje do zmiany pozycji jest niedługi. Chyba że ktoś chce traktować samobieżne moździerze jako maszyny wsparcia bezpośredniego na polu walki. Wtedy strzelanie w czasie jazdy może mieć jakieś uzasadnienie chociaż odporność na PPK tych maszyn jest żadna, więc nadal nie widzę powodu do takiego zastosowania. Co do celności to bez pocisków z samonaprowadzaniem wyniki będą raczej takie sobie. Ale to tylko dywagacje bo nie znam wyników celności tej maszyny.

inzynier
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 09:34

Przeliczenie zmiany kąta przy zmianie pozycji nie jest jakieś trudne nawet dla komputera o umiarkowanej mocy obliczeniowej. 4 rzeczy do spełnienia: - precyzyjna nawigacja wyznaczajaca zmiane pozycji (chyba jest) - upgrade softu do celowania - czy i w jakim zakresie prędkości napędy wieży nadążają za zmianami pozycji - czy amortyzacja da rade zniwelowac wstrząs po wystrzale.

Dalej patrzący
niedziela, 17 stycznia 2021, 14:49

Strzelanie w ruchu ma sens przy ogniu pośrednim dalekiego zasięgu - z amunicją precyzyjną. To winien być priorytet dla Raka i Kraba. A także dla umownego Kryla 2 - systemu kołowego z wieżą Kraba. Zajmowanie stanowiska i potem opuszczanie go - to proszenie się o zniszczenie.

j23
niedziela, 17 stycznia 2021, 13:09

nasze raki wcale duzo nie odbiegaja od tego NEMO nie wiem czym sie ludzie podniecaja ,rak nadal jest jednym z nowoczesniejszych mozdzierzy w europie

ania
niedziela, 17 stycznia 2021, 11:41

Strzelać w ruchu mozna zawsze, tak jak strzelac z biodra w czasie biegu - pytanie w co się trafia... Czy są dostępne dane porównawcze celności ognia w ruchu i w czasie postoju?

ania
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 11:08

Chyba nie wyraziłam się jasno - nowa zabawka ma zapewne złożony komputer balistyczny który uwzględnia automatycznie poprawki dla pojazdu w ruchy - jego pierunek, prędkość, temp., ciśnienie, kierunek i siłę wiatru... Niemniej nie ma siły, żeby było to prównywalne ze strzelaniem ze stojącego pojazdu. Pytam jakie są różnice w CEP przy użyciu klasycznej amunicji dla pojazdu w ruchu i dla pojazdu stojącego.

LMed
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 04:40

Masz rację Aniu, to jak szydełkowanie w czasie jazdy samochodem. Bez sensu.

Kazik :)
niedziela, 17 stycznia 2021, 19:50

Przy amunicji precyzyjnej naprowadzanej, np.: APR nie ma to znaczenia czy miotacz stoi czy jedzie. Cel również może być w ruchu.

kibic
niedziela, 17 stycznia 2021, 19:35

Strzelanie w ruchu z czołgu wydaje się być ważne. Czołg w ruchu ma większe szanse przeżycia, ale moździerz? Co za problem zatrzymać się, oddać salwę i ruszyć dalej? Z założenia moździerz strzela stromotorowo, więc raczej nie wystawia się na ogień na wprost. Ważna jest możliwość szybkiego odjechania po strzelaniu, a to Rak potrafi.

Olo
niedziela, 17 stycznia 2021, 18:29

Masz rację. Pewnie na to nie wpadli o wielki znawco z netu i w ruchu ten moździerz strzela w ciemno. Gdzie trafi tam trafi. Gdzie mu tam do najlepszego na świecie świętego wręcz Raka. Co prawda naszego nikt nie kupił bo nie ma do niego nawet nowoczesnej amunicji ale jest najlepszy w galaktyce. Najlepszy bo Polski.

Rhotax
wtorek, 19 stycznia 2021, 10:39

Grunt zeby Kapelan ze 10.000 za poswiecenie dostal od sztuki Raka....bo co to rak toczy wojsko...

Extern
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 16:44

Bo dla nas jest właśnie najlepszy bo Polski. A co do zakupów, to w końcu nadejdą, trzeba konsekwentnie sprzęt promować, pokazywać się na targach, startować w przetargach itd. Rak ma swoje zalety, to bardzo dobry moździerz. Choć fakt że Namo wygląda bardziej seksownie.

Mersoner
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 09:06

Zgadza się

Myślacy
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 08:34

amunicja juz jest przeszla juz badania tylko trzeba ja zamowic (burząco odłamkowa.oświetlająca)trzeba tez przygotować linię produkcyjną

mc.
niedziela, 17 stycznia 2021, 22:57

Nemo też nie jest "rozrywany".

fefe
niedziela, 17 stycznia 2021, 13:36

To troche jak z szybkostrzelnością ruskiej arty , teoretycznie niby bardzo duża szybkostrzelność tylko co z tego jak podwozie po jednym wystrzale kołysa się chyba z 10 s . strzelać a strzelać celnie to dwie różne sprawy

Gypol
niedziela, 17 stycznia 2021, 11:08

Kiedy nasz rak będzie na takim samym poziomie???

fela
niedziela, 17 stycznia 2021, 20:35

Grota opracowywali 13 lat, to nowego Raka jakieś 50.

adonis
niedziela, 17 stycznia 2021, 20:06

nie nie nie, wygląd nie ma żadnego znaczenia.

Wera
niedziela, 17 stycznia 2021, 18:31

Nigdy. Do naszego nawet nie potrafią zrobić amunicji bo jakis geniusz z MON wymyślił aby do Raka NIE pasowały pociski dostępne na rynku. To pewnie ten sam geniusz od moxfxiezy 60.1 mm.

Ok bajdur.
niedziela, 17 stycznia 2021, 15:05

Nasz Rąk jest dużo lepszy, jedynie nie ma dostępnej amunicji. To następstwo politycznych decyzji przy realizacji tego projektu.

Bogdan
niedziela, 17 stycznia 2021, 14:58

Skąd wiesz czy nie jest ?

Maciej
niedziela, 17 stycznia 2021, 12:41

Jak kupimy Nemo od Finów i damy nazwę Rak 2

C77
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 14:48

Po co? Nemo do przeładowania musi "wyprostować" lufę a nasz nie traci czasu.

Jaboktoinny
niedziela, 17 stycznia 2021, 10:43

Czy system Tak też ma takie możliwości?

LMed
niedziela, 17 stycznia 2021, 10:17

Porównanie techniczne z Rakiem może być ciekawe.

Ewa
niedziela, 17 stycznia 2021, 18:32

Co chcesz porównywać jak do Raka NIE ma amunicji? Żadna amunicja zachodnia do automatu Raka nie pasuje. Można porównać już zasięg. Tak ledwo 6km amunicja z IIWS. Nemo 10 km nowoczesną amunicja z XXI wieku. To mi wystarczy.

dropik
poniedziałek, 18 stycznia 2021, 12:25

Nowa amunicja jest i za chwile będzie zamawiana. Dlaczego amunicja zachodnia nie miałby pasować ? Trzeba tylko ją zmodyfikować instalując kryzę uszczelniającą zamek co nie jest jakoś strasznie trudną operacją.

hmmmm
środa, 20 stycznia 2021, 23:46

To dlaczego większa amunicja NATO nie pasuje ??? W razie wojny zwykły kolo to zrobi na poli wojennym???

Slawosz
niedziela, 17 stycznia 2021, 09:54

Cenna zdolność, ale nie ma co płakać, że nasze RAKi tego nie potrafią. Na współczesnym polu walki to ciągle bardzo nowoczesnym sprzętem. Zmieniając pozycję co 2 min ryzyko ognia kontrbateryjnego jest bardzo niskie. Mimo to HSW już powinno myśleć nad dogonieniem konkurencji.

Edek
niedziela, 17 stycznia 2021, 18:35

Zamiast tak sie chwalić Rakiem napisz o wielki klakierze z netu kiedy wreszcie do Raka będzie nowoczesną amunicja umożliwiająca strzelanie na 10km? Za rok? 10 lat? 20?. Bez amunicji to złom. Jak wogole można zaprojektować system do którego nie pasuje żadna zachodnią amunicja? Nikt tego badziewia w takim stanie nie kupi.

Polo
niedziela, 17 stycznia 2021, 16:47

Powinni myśleć nad rozwojem raka i kraba by był całkowicie automatyczny.

Jato
niedziela, 17 stycznia 2021, 13:38

Konkurencji ?! A gdzie Rak konkurował z Nemo ? Czy PGZ startował do jakiegoś przetargu, lub choć jeden egzemplarz Raka sprzedał za granicę ? Ten moloch na glinianych nogach martwi się jak przetrwać, ale o eksporcie nie myśli.

Tweets Defence24