Moskwa krytykuje zakup JASSM-ER przez Polskę. "Znaczący czynnik"

26 grudnia 2016, 17:15
JASSM-ER
Pocisk manewrujący JASSM w odmianie JASSM-ER. Fot. Senior Airman Peter Thompson/USAF.
Defence24
Defence24

Rosyjski ambasador przy NATO Aleksander Gruszko skrytykował zakup pocisków JASSM-ER przez Polskę. Stwierdził, że to "znaczący" czynnik, wywierający negatywny wpływ na bezpieczeństwo Europy.

Reklama

Zakup przez Polskę rakiet powietrze-ziemia to nowy, znaczący czynnik, który będziemy musieli uwzględnić w naszym planowaniu militarnym (...) Będzie to miało bardzo negatywny wpływ, to zrozumiałe

ambasador Rosji przy NATO Aleksandr Gruszko

Federacja Rosyjska od kilku lat intensyfikuje rozbudowę własnych zdolności rakietowych w obszarze Morza Bałtyckiego. Przykładem są ćwiczenia z przerzutu systemów rakiet balistycznych Iskander-M do Obwodu Kaliningradzkiego, czy rozlokowanie tam kompleksu brzegowego Bastion uzbrojonego w pociski manewrujące, zdolnego do zwalczania celów morskich i lądowych. Docelowo w Obwodzie Kaliningradzkim niemal na pewno będzie stacjonować brygada z kompleksem Iskander-M (obecnie jej uzbrojenie stanowią starsze systemy Toczka-U).

Czytaj więcej: Obwód Kaliningradzki – rakietowy straszak Rosji

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w sobotę, że Polska i USA podpisały umowę gwarantującą dostarczenie Polsce rakiet AGM-158B JASSM-ER o zasięgu blisko 1000 km. Według MON kontrakt opiewa na 940 mln zł. Wraz z dokumentem Letter of Acceptance dotyczącym zakupu JASSM-ER w procedurze Foreign Military Sales sekretarz stanu w MON Bartosz Kownacki otrzymał też "LOA" dotyczące rakiet powietrze-powietrze średniego zasięgu AIM-120 AMRAAM i krótkiego AIM-9X Sidewinder. Zakup JASSM w wariancie dalekiego zasięgu zapowiadał szef MON Antoni Macierewicz m.in. w połowie listopada w wystąpieniu na podsumowanie roku rządów PiS. 

AGM-158B Joint Air-to-Surface Standoff Missiles Extended Range (JASSM-ER) będą stanowić uzbrojenie polskich samolotów F-16. Producentem jednych i drugich jest koncern Lockheed Martin. Polska jest pierwszym krajem spoza USA, podpisującym umowę na zakup JASSM-ER.

W grudniu 2014 roku MON podpisało umowę na pociski JASSM w podstawowej wersji AGM-158A o zasięgu do 370 km i mogących przenosić głowice o masie 450 kg. Kontrakt był wart ok. 250 mln dolarów. Zainteresowanie pozyskaniem JASSM-ER wyrażał też - jeszcze w trakcie sprawowania urzędu - poprzedni minister obrony w rządzie PO-PSL Tomasz Siemoniak.

JP/PAP

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 100
Reklama
Sumienny
wtorek, 27 grudnia 2016, 14:49

Czy tego typu uzbrojenia nie dałoby się zintegrować w "karuzelę rewolwerową" lub coś działającego na podobnej zasadzie i wrzucić do CASy? Odciążylibyśmy w ten sposób F-16, a takie "bombowce" mogłyby operować zza zasięgu systemu S-300/S-400. Dodatkowo można byłoby w ramach kooperacji z Amerykanami pozyskać pociski o podobnym zasięgu które w trakcie takiego ostrzału spełniałyby rolę wabików. Np.: na 3 wystrzelone Jassm-er odpalałoby się 2 takie wabiki które charakteryzowałby się łatwiejszym wykryciem. W znacznym stopniu takie rakiety obciążyłyby rosyjski system opl, a także ogłupiłyby go. Myślę że takie rozwiązanie nie byłoby kosztowne, bo to kwestia raptem umożliwienia osiągnięcia rakiecie zasięgu +/- 950 km i zastosowanie rozwiązań które uniemożliwiałyby rozróżnienie czy leci wabik czy Jassm.

Cahir
środa, 28 grudnia 2016, 09:29

Do czego te wabiki? Uważąsz, że S-300 może wykryć i zniszczyć stealth JASSM?

kuchaSz
środa, 28 grudnia 2016, 07:16

A czemu z poza zasięgu? Wywieźć jasma do Kaliningradu w 'nielegalnym' kontenerze z jabłkami, a w razie potrzeby huknąć tym jassm'em z pod samej bramy floty bałyckiej ;) Ludzie w sztabach to teoretycznie największe mózgi w naszej armii, więc liczę że mają przynajmniej z 1000 jeszcze lepszych scenariuszy na każdą z nawet tych najmniej prawdopodobnych sytuacji. Zresztą S-300/400 to stary dobry Breżniew - szybciej nagrzejesz truchło Breżniewa w mikrofalówce, niż lampy elektronowe w tym ruskim złomie ;)

realny
wtorek, 27 grudnia 2016, 22:02

Dobry pomysł. Niestety obawiam się, że w sztabach na niego nie wpadną

piątek, 30 października 2020, 16:52

Dlaczego uważasz, że to dobry pomysł? Fachowcem przecież nie jesteś.

fdg
wtorek, 27 grudnia 2016, 00:38

no niezły zakup bo Rosjanie będą wiedzieć, że jeśli zniszczą Polskę całkowicie atomówkami to polski lotnik będzie MEGA MEGA zdopingowany do zemsty. A taki JASSM może podlecieć niewykryty od tyły elektrowni atomowych i 1. je zlikwidować uniemożliwiając produkcję prądu 2. skazić bardzo duży teren radioaktywnie (czyli podobnie jakbyśmy mieli broń atomową).

nikt ważny
wtorek, 27 grudnia 2016, 08:04

Puknij się w czoło. W elektrownię atomową? Czernobyl i Fukushima to były tylko awarie ale na tyle poważne że skutki do dziś się ukrywa i znaczy seryjnym samobójcą a ty chcesz załatwić planetę(!) strzelając do elektrowni atomowej?

tak 3mać panowie!
wtorek, 27 grudnia 2016, 14:39

Nareszcie dobre informacje z Moskwy!!!

strateg
wtorek, 27 grudnia 2016, 14:26

I dobrze. Obrazowo mówiąc: my wydamy 1 mld zł to Rosja musi wydać x10 aby to zneutralizować :)

nikt ważny
środa, 28 grudnia 2016, 07:49

W tej materii Rosja nic nie musi bo mogę przyjąć założyć że przyszli nosiciele oraz lotniska dla nich dawno są w planach i pod obserwacją. Chyba (i ja tak planowałbym strategię) że Polska jedynie za nie zapłaci, składowane będą daleko a odpalać będą je polscy lotnicy z użyczonych przez innych sojuszników, ew. z kilku maszyn które są zwykle poza granicami naszego kraju w ramach niby to ćwiczeń.

aaała
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 23:21

Ciekawe czy kupiły jakieś kraje z USA skoro "Polska jest pierwszym krajem spoza USA, podpisującym umowę na zakup JASSM-ER".

Czarny
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 23:02

Czy polski przemysł nie mógł zrobić takich rakiet? Np Mesko SA robi świetne pociski Grom i Piorun. Można było im zlecić

piątek, 30 października 2020, 16:59

Czemu w takim razie nie zrobił?

aloalo
wtorek, 27 grudnia 2016, 13:09

ogolnie jestem zdania, że nasz przemysł mógłby opracować praktycznie każdą broń obecnie dostępną i dającą się określić. Tylko to wszystko kwestia CZASU i pieniędzy! Bo powiedzmy opracowanie samej technologie pocisku zajmie z 5-10 lat, gdzie po 5 latach dopiero byśmy wiedzieli co mamy i czego nam brakuje, i dlatego zapewne brakowałoby nam podzespołów - opracowanie komponentów (silniki, żyroskopy, głowicie itd.) no i tak opracowanie podezpołów po 5 lat. Wiec opracowanie takiego pocisku "od podstaw" to grube miliardy a efekty byłby za 10-15 lat i jeszcze nie wiadomo jakiej jakości wyszedłby nam ten pocisk. Więc w niektórych kwestiach łatwiej i szybciej i taniej poprostu kupić. Oczywiście piszę to w dużym uproszczeniu. Natomiast gdyby mesko miało z 30-40 lat to mogłoby uzyskać zdolności do produkcji tego typu pocisków czy nawet opl porównywalne do systemu patriot lub równorzędne - w sposób "naturalny" - czyli bezpośrednio bez kosztowy. Czyli dla system opl - grom (4km) - piorun (6km) - błyskawica (10km) - rakieta (25km) - rakieta (100-200km) Czy też na bazie feniksa (40km) dla WR-40 teraz feniks-2 dla WR-70 (70km) a następnie pociski dla WR-300 (homar) Jakbyśmy mieli tyle czasu jak na zachodzie to też moglibyśmy dziś chalić się takimi systemami. Bo przy opracowywaniu coraz to bardziej zaawansowanej broni jednocześnie opracowuje się coraz to bardziej zaawansowane technologie podzespołów i komponentów - i wtedy idzie "gładko". Bo często to właśnie ze względu na brak podzespołów (paliwa, silniki, żyroskopy... ) nie mamy nowych technologii albo mamy ograniczone możliwości w ich rozwoju i ich opracowanie tyle trwa bo musimy wymyślać koło na nowo. A kupowanie podzespołów i budowa technologi na ich bazie to koszt i czas na to potrzebny nie jest niekorzystny w stosunku do zwykłego zakupu takiej broni. I podwarunkiem ,że ktoś nam wogóle będzie chciał sprzedać podzespoły nie kupując od nich całego pocisku czy pojazdu. Jakby nie patrzył, to co konieczne to jesteśmy skazani na zakupy u innych. Ale jednocześnie musimy sami opracowywać bo inaczej to już zawsze będziemy tylko klientem - technologia idzie do przodu a my za bardzo jej nie gonimy. Więc każdy zakup sprzętu w polskim przemyśle do dobra wiadomość. Ale i tak jestem zdania, że mimo zapewnień Macierwicza to i tak bez zakupów z zewnątrz się nie obejdzie - tak jak JASSMER - co jest też dobrą wiadomością - bo to sprzęt potrzebny na teraz.

Marek1
wtorek, 27 grudnia 2016, 01:36

porównanie miedzy Gromem/piorunem a Jassm-er jest jak porównanie procy z nowoczesnym karabinem wyborowym.

Powiślak
środa, 28 grudnia 2016, 12:51

Zasada nr 1: Rosja NIGDY nie mówi prawdy! W zwiazku z tym zasada nr 2: NIGDY nie ufać w NICZYM Rosji! Zasada nr 3 :jeśli Rosja coś krytykuje to znaczy ze trzeba to BEZWGLĘDNIE kontynuować i poszerzać!

gość
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 21:51

Rosja zaniepokojona. jak to pięknie brzmi. oni mogą nas straszyć atomem i innymi rakietami, my nie mamy prawa się przed nimi bronić. ta ich mentalność Kalego to śmieszne...

ja
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 21:35

No i mamy potwierdzenie słuszności kierunku. Trzeba poważnie pomyśleć o dodatkowym zakupie dwóch eskadr np F16 (a może F35)

amator
wtorek, 27 grudnia 2016, 11:12

a widziałeś ile F-35 kosztują? hehe

kiko
wtorek, 27 grudnia 2016, 06:59

popieram

Wawiak
wtorek, 27 grudnia 2016, 01:05

Dokładnie. Już kiedyś przerabialiśmy argumentację, że Polska bezbronna to Polska bezpieczna. Skończyło się rozbiorami.

Wojmił
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 21:29

1. Rosja cieszy się z wyboru Trumpa - w Polsce też się cieszą - jak to możliwe abyśmy cieszyli się z tego co nasz największy obecnie wróg? 2. JASSM-ER są mało zagrażające Rosji dlaczego? Ponieważ posiadamy jedynie 48 ich nosicieli i są one zgromadzone w 2 bazach... a jednorazowo możemy ich użyć może kilkanaście jedynie (reszta F-16 będzie gotowa do obrony powietrznej), więc raczej Rosja się cieszy z tego nie autentycznie obawiając, lecz wykorzysta to jako pretekst do swoich zbrojeń... 3. Wydanie takiej kasy na JASSM jest dla Rosji mniej groźne, niż zakup np odpowiedniej liczby nowoczesnych BWP na które przez to zabraknie pieniędzy...

edi
wtorek, 27 grudnia 2016, 00:59

Ile ty masz lat ? Te 70 JASSM ER bo na tyle mamy zgodę + 40 JASSM zrobi z rosyjskiej OPL w Królewcu jesień średniowiecza. JASSM ER nasze F-16 mogą walić w Królewiec i w razie czego Białoruś z poza zasięgu ruskiej opl i Iskanderów a to nie przelewki bo 500 kg głowica z penetracją kilku metrowej warstwy żelbetonu robi wrażenie. Po co nam BWP jeżeli bez tych JASSM i reszty NSM i RBS15 ruskie lotnictwo by latało jak po swoim niebie.

Tomo
wtorek, 27 grudnia 2016, 00:45

Te kilkanascie to i tak bedzie wiecej niz rosyjskich Iskanderów w Kaliningradzie. I Rosja nie potrzebuje pretekstu do zbrojenia sie. Robi to od jakiegoś czasu. Zakup BWP-ow specjalnie dla Rosji grozny by nie był. BWP ami Rosji krzywdy nie zrobimy.

Luzak
wtorek, 27 grudnia 2016, 13:22

Jeżeli "Moskwa krytykuje" , to oznacza, że szybko trzeba zamówić więcej ...

prawda
wtorek, 27 grudnia 2016, 22:47

zgadzam sie ;)

Aaaaaa
wtorek, 27 grudnia 2016, 14:07

Dokładnie. :)

Kruk
wtorek, 27 grudnia 2016, 13:15

zasięg 1000km to powinien spokojnie do Moskwy dolecieć

Jaksar
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 20:55

40 tych pocisków to jedynie propagandowe posunięcie, w razie konfliktu jedynie jeden na 10 będzie w stanie osiągnąć cel. Polska miała zakupić wszystkie nam proponowane pociski,czyli 70szt tym bardziej,że cena za te 70 nie była dużo większą od tej na 40 jakie zamawiamy

fx
wtorek, 27 grudnia 2016, 01:00

Zamawiamy 70 wiec nie pisz głupot 40 to było tych o zasięgu prawie 400 km.

Sumienny
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 20:46

Ciekawe czy dojdzie w tym roku jeszcze do zakupu trzeciego NDR. Pamiętam, że gdy była tutaj wzmianka o Jassm-er to pisano w tym samym artykule, że być może go pozyskamy. Byłaby to na prawdę dobra wiadomość. OT, Raki, Kraby, Jassm-er, Pioruny, Pilica (chociaż nadal jestem zwolennikiem kalibru 35mm, albo żeby chociaż "wpiąć" działko Hydra w ten zestaw jako uzupełnienie) i NDR. Byłby to na prawdę udany rok dla naszej zbrojeniówki.

Afgan
środa, 28 grudnia 2016, 11:13

Skoro tej wspaniałej Rosji tak zależy na pokoju i bezpieczeństwie w Europie, to niech zabierają swoje Iskandery i Kalibry za Ural i niech ogłoszą Kaliningrad strefą zdemilitaryzowaną oraz zlikwidują uzbrojenie zakazane traktatami, które wcześniej podpisali i zobowiązali się przestrzegać, to wówczas możemy zacząć rozmawiać o jakimś rozbrojeniu. Na chwilę obecną to co mówi Rosja to pełen hipokryzji i impertynencji bełkot.

tadek
wtorek, 27 grudnia 2016, 12:51

dodając zasięg F16 do zasięgu JASSM-ER mozemy uzyskać pokrycie bronią atomową prawie całego europejskiego obszaru Rosji..wbrew temu co piszą tutaj niektórzy głowice atomowe do tego pocisku są już gotowe ,wiadomo ze do dyspozycji tylko USA ,ale jakby co ....

Bartek
wtorek, 27 grudnia 2016, 15:53

Poczekaj na Orkę - jeśli kupimy okręty u Niemców albo Szwedów (francuzi raz że są na nas teraz obrażeni trochę a dwa że dają okręty ze swoimi rakietami i nie zintegrują ich z innymi - no chyba, że bardzo dużo zapłacilibyśmy), to pociskami manewrującymi prawie na pewno będą amerykańskie Tomahawki. Co w nich takiego szczególnego? A no pasuje do nich głowica z bomby B61 a że Niemieckie Panavia Tornado, wkrótce będą musiały być wycofane, to Niemcy nie będą mieli czym ich przenosić - i USA będą musiały pomyśleć o przeniesieniu ich - być może do nas (choć prędzej spodziewałbym się do Holandii). I patrz jaki efekt psychologiczny się robi: Polska potencjalny kandydat do NATO Nuclear Sharing Policy z pociskami zdolnymi przenosić głowice jądrowe.

rozczochrany
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 20:24

Ciekawe czy Polska będzie miała pełną kontrolę nad tymi pociskami i swobodę ich użycia. Czy do ich użycia będzie potrzeba jakaś zgoda w postaci wpisania kodu przed odpaleniem a kod może dać USA.

ali
wtorek, 27 grudnia 2016, 07:07

a po co ci kody ? chcesz montowac te pociski na toyotach hilux ? .......

programista amator
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 23:33

Człowieku kody to są potrzebne jak byś chciał zintegrować JASSM z innym samolotem niż ten który zintegruje producent .

olo
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 23:27

Póki nie zbudujemy swojego potencjału do wyznaczania i wskazywania celu parz satelity będziemy na łasce i niełasce sojuszników.

x
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 22:52

obawiam się, że do tej wersji drugi kluczyk będzie w USA

KajaK
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 22:40

Uparliście się tych kodów... Co więc, waszym zdaniem, dają te mityczne kody?

as
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 21:16

chyba nie będzie żadnych kodów przecież to nie broń jądrowa.

drutkolczasty
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 20:20

To ja przepraszam zapytam, hmm...ile tych Extenderów kupiono za blisko miliard? Bo wiecie, tyle się słyszało o "bezsensownie drogich zakupach uzbrojenia w wykonaniu PO-PSL".. to może teraz będzie i tanio i patriotycznie?

fvge
wtorek, 27 grudnia 2016, 00:33

30 sztuk

Rott
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 21:46

70 pociskow

mc
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 21:45

W grudniu 2014 roku za 40 pocisków (o krótkim zasięgu) zapłaciliśmy 2/3 z kwoty 250 mln USD (1/3 to dostosowanie naszych F-16 do ich przenoszenia), czyli 4,17 mln USD za 1 rakietę. Jeżeli kupujemy 70 rakiet JASSM-ER (o wydłużonym zasięgu) za 940 mln PLN (przy kursie 4,2 PLN/USD) daje to ok 223 mln USD, czyli 3,2 mln za 1 rakietę. Ta nowsza rakieta (obecnie kupowana) teoretycznie powinna być droższa - bo dłuższy zasięg i w dodatku to nowy produkt, ale jak widać kupujemy ją taniej (4,17 > 3,2).

różan
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 20:41

ciekawe, gdzie Ty ucho przykładałeś - ja słyszałem o aktualnych i planowanych "uzgodnieniach na temat" , ale bez dalszego ciągu, lub o likwidacji kolejnych jednostek.

.
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 20:15

Czyli,trzeba kupic wiecej i samoloty V generacji

Teutonic
wtorek, 27 grudnia 2016, 12:39

Ciekawostką jaką widziałem to Amerykanie wkładają JASSMy do specjalnych kontenerów po 32 sztuki. Następnie kontenery pakowane są na transportowe np. C130 Hercules. W odpowiednim momencie otwiera się luk i rakiety jedna po drugiej "wyskakują" z kontenera. Salwa z 32 JASSMów może być nie do powstrzymania ponieważ kilka z tych rakiet do wabiki. Za tym wszystkim lecą drony a za dronami F15 SE. PS. Bardzo ciekawy artykuł na D24 o broni elektromagnetycznej. Może lepiej zróbmy przeskok technologiczny i zacznijmy w to inwestować.

jarek
wtorek, 27 grudnia 2016, 17:42

JASSM są trudne do powstrzymania niezależnie od ilości jednocześnie odpalonych pocisków. Ich sygnatura radarowa jest tak niska, że mogą być wykrywane tylko z bardzo małej odległości, ale ponieważ są to pociski manewrujące, można z góry zaplanować trasę gwarantującą dotarcie do celu. Oczywiście, że da się je zestrzelić, ale nawet Rosja nie jest w stanie wystarczająco chronić wszystkich stref, gdzie znajdują się strategiczne obiekty.

KrzysiekS
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 19:51

Takie zdanie Rosji oznacza tylko słuszność zakupu.

say69mat
środa, 28 grudnia 2016, 10:48

@def24.pl: Moskwa krytykuje zakup JASSM-ER przez Polskę. "Znaczący czynnik" say69mat: Nie jestem tak do końca przekonany, czyżby w ostatnim czasie to Najjaśniejsza i Niepodległa i jej rząd dokonały efektownej inkorporacji, z wykorzystaniem sił zbrojnych, jakiegokolwiek fragmentu terytorium Federacji Rosyjskiej??? Skoro Rosja ... protestuje, przeciwko zwiększaniu potencjału militarnego przez jej sąsiadów.

amator
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 19:35

I to jest najlepsza rekomendacja dla tej broni i dla słuszności tego zakupu. Przy czym nie chodzi tu o liczbę 70 sztuk, stosunkowo niewielką umówmy się. Chodzi o to w co może zostać uzbrojona głowica tych rakiet (a może i nieoficjalnie już będzie/jest uzbrojona). Ja tam amatorem jestem, ale wiem jedno na pewno. To co da się dowiedzieć oficjalnie, czy też w mediach to jest cząstka tego co dzieje się tak naprawdę. Zapewniam tajemnica wojskowa i nie tylko stricte wojskowa jest daleko bardziej posunięta niż wszystkim tzw. mądrym głowom tutaj się wydaje, (włącznie ze mną). Ale przy okazji pytam po raz kolejny o kolejne eskadry myśliwców bo to co mamy to dużo za mało i to akurat pewnik jest. A tak nie oficjalnie to przydałyby się Tomahawki w "rzekomo wycofanej" wersji land (i zasięgu 2500 km ), mogą być w tirach i kontenerach z Biedronki (ha ha). Trochę to marzycielskie i wydaje się s-f , ale kto wie co się dzieje naprawdę? Nikt tutaj! Wtedy to dopiero przywrócimy równowagę sił .

SirAdi
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 19:22

Tak mnie zastanawia, dlaczego Polska na wzór sąsiada, nie wyraża publicznie "głębokiego zaniepokojenia" masowym jego zbrojeniem? To niby tylko słowa, ale one mają ważne psychologiczne znaczenie w sferze międzynarodowej. Na groźby powinniśmy odpowiadać zdecydowanie w tonie, na tym polega doktryna odstraszania (Polskie Kły)

fegsa
wtorek, 27 grudnia 2016, 00:35

no fakt, co racja to racja.

ttt
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 23:00

Bo to była by z naszej strony oznaka słabości szczególnie że taki nacisk naszych ruscy zwyczajnie by wyśmiali a ruscy takim zdaniem mogą wywierać nacisk na amerykanów by sie targować, taka różnica czemu oni mogę a my nie powinniśmy.

Michał
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 19:21

Rosjanie, jak zawsze, po swojemu rozumieją pojęcie równowagi na kontynencie.Oni mogą wszystko, wprowadzać Iskandery, nowe myśliwce, okręty podwodne z rakietami manewrującymi,itd.,a NATO (Polska) powinno się temu wyłącznie przyglądać. Wówczas ichnia równowaga będzie zachowana...

realista
wtorek, 27 grudnia 2016, 11:38

Wiadomo jaka będzie odpowiedź Rosji: kilkukrotnie większe rozlokowanie u siebie, w pobliżu Polski, adekwatnej broni. Czy dzięki temu będziemy bezpieczniejsi? Ktoś naprawdę wierzy, że kilkadziesiąt JASSM, z których większość będzie zestrzelona, powstrzyma Rosję?

mc
wtorek, 27 grudnia 2016, 14:23

Czyli rozlokują Iskandery ? Nie oni już je rozlokowali. Czy może wcelują w nas swoje rakiety z głowicami atomowymi ? Nie, zrobili to w 1992 roku. Jeśli jesteś zwolennikiem "białej flagi" - przenieś się na inny portal. Jeżeli piszesz to z obowiązku służbowego - nie na wiele się to zdaje.

bolo
wtorek, 27 grudnia 2016, 13:51

Wania, ludzie na Kremlu są znacznie mądrzejsi i oni w przeciwieństwie do ciebie wiedzą, że te kilkadziesiąt JASSMów całkowicie wyklucza np. dokonanie prewencyjnego ataku za pomocą niewielkiego ładunku nuklearnego na Polskę w tzw. celu deeskalacji. Czyli krótko spada prawie do zera możliwość szantażu bronią atomową w relacjach z Polską. I właśnie dlatego tak wyją z powodu ledwie 40 rakiet. Te rakiety pozwalają nam też ingerować na terytorium innych państw, które np. poproszą nas o pomoc w walce z rosyjską agresją. Np. państwa bałtyckie. Czy gdybyśmy nie byli w stanie zniszczyć rosyjskich elektrowni atomowych ryzykowalibyśmy wysłanie np. GROMu na pomoc Estonii w walce z zielonymi ludzikami? Raczej nie. A bez reakcji także a może przede wszystkim z naszej strony rosyjska agresja okaże się bezkarna a wtedy ideę istnienia NATO diabli wezmą.

Thorsten
wtorek, 27 grudnia 2016, 13:49

Tak, tak, najlepiej to sprzęt zakopać, a wojsku rozdać łuki i dzidy i wtedy będziemy bezpieczniejsi... Człowieku, zastanów się, Rosja liczy się tylko z silnymi!

Zorro
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 18:46

Powinniśmy dokupić F16. "Roboty" coraz więcej a samolotów teoretycznie 48...

Pasjonat
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 23:04

Wg mnie Polska zamiast dokupywać kolejne F16, bardziej powinna skupić sie na tym aby w razie "W" mogły one latać nad polskim niebem..

nieBezpieczny
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 18:43

Posiadanie przez Rosję rakiet Iskander-M oraz Bastion to "znaczący" czynnik wywierający pozytywny wpływ na bezpieczeństwo Europy.

ciekawy
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 18:41

Czy amerykanie odpowiedzieli na oficjalne zapytanie Polski o możliwość zakupu Tomahawków ?

diklo
wtorek, 27 grudnia 2016, 06:51

nieoficialnie mowi sie ze zgoda bedzie. ale to tylko pogloski dopoki nie bedzie oficialnego zapytania ;)

Viper
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 18:06

Dobra wiadomość ;)

fort
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 17:35

"Zakup przez Polskę rakiet powietrze-ziemia to nowy, znaczący czynnik, który będziemy musieli uwzględnić w naszym planowaniu militarnym" i gitara... o to wlasnie chodzilo:) Chociaz przydalo by sie ich wiecej i do tego z glowicami A, zeby FR mogla to uwzglednic jeszcze bardziej:)

alpo
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 17:34

jezeli tak mowia to znaczy ze jest zupelnie inaczej. widac jak takie pociski moga zwiekszac bezpieczenstwo. mam nadzieje ze po wymianie su 22 i mig 29 polska dokupi jassm-er. i jak najszybciej bedzie miala nowe okrety podwodne z tomahawkami.

olo
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 17:33

Teraz widzicie krytycy zakupów takiej broni przez Polskę że ma to sens. To jest właśnie odpowiedź na działania Rosji w Królewcu i na Białorusi a które zagrażają Polsce.

Marek1
wtorek, 27 grudnia 2016, 01:43

NIKT nie krytykuje sensu zakupu JASSM w obu wersjach. Problem jest tylko z b. mała iloscia potencjalnych nosicieli tej broni, a z kolei zakup kolejnej partii np. F-16V będzie bezsensowny bez zapewnienia szczelnego "parasola" obrony powietrznej, którego NIE mamy i mieć NIE będziemy jeszcze przez długie lata.

Lewkon
poniedziałek, 26 grudnia 2016, 17:25

Jak FR nie wycofa sie z Krymu i z wschodniej Ukrainy jak i nie wycofa swój potencjał militarny z Królewca tak długo będzie to miało negatywny dla Rosji skutek odnośnie podejmowanych decyzji po przez RP

Nomad
wtorek, 27 grudnia 2016, 17:30

Rosja to "znaczący" czynnik, wywierający negatywny wpływ na bezpieczeństwo Europy.

tym razem zaciekawiony
wtorek, 27 grudnia 2016, 17:19

Pociski manewrujące AGM-158 JASSM ER to broń ofensywna. Nie zmienią tego faktu żadne propagandowe wypowiedzi polityków, na temat jakiegoś bliżej niesprecyzowanego odstraszania. Użycie tego rodzaju uzbrojenia spotka się nie tylko z przeciwdziałaniem obrony powietrznej przeciwnika, ale przede wszystkim z miażdżącym uderzeniem odwetowym. Najmniej odczuwalnym skutkiem byłoby wtedy, że nosiciele tych pocisków, czyli polskie samoloty wielozadaniowe F-16 C/D nie miałyby nie tylko po co, ale przede wszystkim gdzie wracać...

prawieanonim
czwartek, 29 grudnia 2016, 16:32

Jedyne miejsce w którym zrodził się plan ataku Zachodu na Rosję to napompowane propagandą łby Rosjan. Już nawet marszałek Kulikow zapytany czy Zachód zaatakuje Rosję odpowiedział: "byłby to pierwszy przypadek w historii kiedy bogaty napada na biednego" Wracając do tematu zniszczenia lotnisk. W Polsce jest ponad setka lotnisk plus ogromne możliwości odnoście DOLi. Chyba nie myślisz naiwnie, że F16 będą skupione w dwóch bazach w razie konfliktu? Ręczę ci że w razie wojny wszystkie F16 natychmiast rozpierzchną się po całym kraju a ich miejsca stacjonowania będą utrzymywane w tajemnicy.

QDark
środa, 28 grudnia 2016, 01:12

Dzięki takim komentarzom Polska powinna zastanowić się nad kolejną transzą np. 100 sztuk JASM ER i całkiem fajnie by było, gdyby Amerykanie się "pomylili" i w paru zamontowali głowice A :)

mc
wtorek, 27 grudnia 2016, 21:49

Postulujesz wojnę atomową. Ciekawe... Tak mógł napisać ktoś kto żyje w kraju gdzie są zgromadzone rakiety z głowicami atomowymi... My potrzebujemy tych rakiet (JASSM-ER) by w razie napadu przeciwnika (z kraju gdzie są rakiety z głowicami atomowymi) móc odpowiedzieć na atak - konwencjonalnie. Jeżeli ktoś wyśle w naszą stronę rakietę z głowicą atomową my powinniśmy odpowiedzieć uderzając w reaktory atomowe napastnika (i w parę innych bardzo niebezpiecznych dla przeciwnika celów).

mogf
wtorek, 27 grudnia 2016, 20:16

Czyli trzeba ich kupić jak najwięcej.

dfg
środa, 28 grudnia 2016, 23:11

Co byśmy nie robili, to ruscy i tak celują w nas rakietami z głowicami atomowymi. To że pobrzękują szabelką przy naszej próbie modernizacji skansenu to tylko jałowe gadanie, bo nie wycelują w nas 2 czy 3 razy więcej rakiet bo nie ma w co. Na wszystkie cele strategicznie mają wystarczająco rakiet i nie będą strzelać 10 razy w to samo, bo "znaczący czynnik" jest u nas obecny. To zwykła propaganda i tyle w temacie. Jeśli nawet podejmą jakieś działania zwiększające ilość wojsk, to można to uznać z zadowoleniem za nasz wkład w lokalną "zimną wojnę". Dzięki temu my zmodernizujemy to co musimy, a ruscy pieniacze wydadzą niepotrzebnie więcej kasy na wojsko żeby nas nastraszyć. My swój cel osiągniemy, oni nie jedyne co osiągną to zwiększenie wydatków.

tym razem rozbawiony
sobota, 31 grudnia 2016, 16:38

"My swój cel osiągniemy, oni nie jedyne co osiągną to zwiększenie wydatków". "My"? To znaczy kto? Jeżeli chodzi o osiągnięcie celów, to odnosi się to raczej do Brukseli i Waszyngtonu. Natomiast Polska jak zwykle nie osiągnie zapewne nic, poza zwiększeniem wydatków zbrojeniowych. Jeżeli zaś chodzi o propagandę, to widoczna jest szczególnie antyrosyjska, w coraz bardziej nachalny sposób szerzona przez pewne zachodnie i nie tylko ośrodki, za pośrednictwem mainstreamowych, w tym niestety polskojęzycznych mediów... Natomiast przysłowiowe pobrzękiwanie szabelką, to szczególnie polska specjalność, wyjątkowo dobrze widoczna w zestawieniu z nieubłaganym faktem, że lata świetności, nie mówiąc już nawet o mocarstwowości, dawno i nieodwołalnie niestety przeminęły... A tak przy okazji, to pozwolę sobie złożyć życzenia - Szczęśliwego Nowego Roku!

Bolo
wtorek, 27 grudnia 2016, 09:43

Ten zakup to znaczące wzmocnienie naszych możliwości ofensywnych. Bardzo dobrze że się udało. Krytykujący głos Rosji tylko to potwierdza.

Dropik
środa, 28 grudnia 2016, 06:48

40 czy nawet 70 to mało a do tego nie wiadomo czy ich użycie nie jest związane z koniecznością uzyskania autoryzacji od Amerykanów. Nie podniecalbym się bo za to z Wisłą idzie jak po grudzień i nie będzie jej jeszcze przez długie lata wiec lotniska z f16 nie będą bezpieczne. A ruskie pomruki? Taka tradycja

Gość
wtorek, 27 grudnia 2016, 08:58

Rosjanie by chętnie atakowali tych co nie mają się czym bronić.

Rumcajs
wtorek, 27 grudnia 2016, 08:36

Niespełna rok temu pojawiły się informacje że Polskie F-16 mogą być wyposażane w amerykańską broń jądrową i właśnie plotki stają się faktem. JASSM ER mogą być nośnikiem bomby termojądrowej B83 dlatego w USA są integrowane z bombowcem strategicznym B1B Lancer który został zbudowany do przenoszenia tego rodzaju uzbrojenia. To bardzo dobry wybór ale tylko w konfiguracji z B83.

Davien
wtorek, 27 grudnia 2016, 09:42

B-1B od lat nie przenosi broni jadrowej jest bombowcem czysko konwencjonalnym, nie wypisuj nieprawdy. JASSM-y sa produkowane wyłacznie z głowicami konwencjonalnymi i nie uzbroisz ich w broń jądrową

ewawqq
środa, 28 grudnia 2016, 00:53

Do tego pasowałoby więcej F16 w najnowszej wersji, Okręty podwodne z pociskami manewrującymi, wielopoziomowa opl i środki precyzyjnego naprowadzania i obserwacji.

dropik
środa, 28 grudnia 2016, 09:19

Spośród: 1. wielopoziomowa opl , 2.okręty podwodne z pociskami manew. 3. środki precyzyjnego naprowadzania i obserwacji. 4. 500+ wybierz 1,5 bo na wszystko nie starczy.

dropik
piątek, 30 grudnia 2016, 09:51

nie ma co się podniecać . te pociski mają taki zasięg, że ich użycie będzie wymagało uzyskanie autoryzacji. skoro Brytyjczycy muszą uzyskiwać takową do użycia ich pocisków manewrujących to i my będziemy musieli

bender
sobota, 31 grudnia 2016, 12:43

Alez Kolego, przeciez wie Kolega ze problem Brytyjczykow po pierwsze dotyczyl Tomkow nie JASSMow (te z 1000 km zasiegiem Polska bedzie posiadac jako piersze panstwo oprocz USA), po drugie nie kodu do autoryzacji tylko braku wlasnego systemu planowania misji (stad pomoc USA). Jesli bedziemy taki posiadac, a do tej pory tak planowalismy, to wszysto zostaje w domu. W koncu dla jakis powodow kupujemy tez egzemplarze cwiczebne. Inna sprawa, ze i tak pewnie bedziemy je trzymac (lub jakas ich czesc) poza granicami kraju, a ich uzycie bedzie wynikiem akcji calego NATO. Raczej nie widze opcji, zebysmy sami strzelali nasze JASSMy bo i po co. Korzystajac z okazji forumowiczom i portalowi zycze pomyslnego i bezpiecznego Nowego Roku.

ciekaw
środa, 28 grudnia 2016, 22:04

Czy JASSM jest w stanie doprowadzić do takiego uszkodzenia reaktora atomowej elektrowni by doprowadzić do wybuchu, bądź znaczącego skażenia radioaktywnego na dużym obszarze? Nie jestem fachowcem, ale wydaje mi się, że jego głowica to zdecydowanie za mało by atak na elektrownię przyniósł takie rezultaty. Znalazłem taką informację, że "Symulację takiego „ataku” (terrorystycznego) przeprowadzono w 1988 roku. Samolot wojskowy F-4 Phantom uderzył z prędkością 215 m/s w betonową ścianę o grubości 3,66 m symulującą kopułę bezpieczeństwa reaktora. Efekt? Samolot został zmiażdżony, a maksymalne uszkodzenia betonowej kopuły sięgały zaledwie… 6 cm głębokości." Wydaje się zatem że do takich uderzeń JASSM się nie nadaje. Jak sądzicie?

Davien
czwartek, 29 grudnia 2016, 10:18

JASSM jest wyposażony w specjalna głowice penetrującą specjalnie przystosowana do przebijania betonu więc mógłby sie przebic przez osłonę reaktora ale po co. Te pociski maja inne przeznaczenie, a takie przebicie doprowadziłoby tylko do awaryjnego wyłączenia . Ataki na elekrownie miałyby byc podobno odpowiedzia na uzycie przez Rosje broni jądrowej, ale jak do tego dojdzie to będzie juz bez znaczenia bo wojna jądrowa będzie juz trwała i kilka uszkodzonych elektrowni nic nie zmieni przy setkach głowic z każdej ze stron.

l
wtorek, 27 grudnia 2016, 15:35

Pytanie czy Trump tego nie zatrzyma?

As
wtorek, 27 grudnia 2016, 05:49

My rakiety będziemy mieli za kilka lat, a Rosja już od kilku lat zachowuje się tak jakby to uwzględniała

???
wtorek, 27 grudnia 2016, 01:57

Dlaczego kupujemy od USA rakiety wystrzeliwane z powietrza przez samoloty? My jesteśmy na linii frontu, więc nie musimy transportować ich nad granicę wrogiego nam państwa. Wystarczy strzelić z miejsca w którym pocisk się znajduje, z ziemi. Więc o co w tym zakupie chodzi? Dodatkowa kwestia to pytanie czy Amerykanie mają zamiar wspierać nas lotniczo w razie konfliktu z Rosją. Pociskami JASSM to powinni wystrzeliwać oni z samolotów stacjonujących w w miarę bezpieczniejszej W. Brytanii. My szybko możemy nie mieć z czego odpalić tych pocisków. F-16 mogą zostać zaskoczone, zniszczone, mogą nie mieć gdzie wylądować. Dużo pytań o sens, jedno pewne. Ten nas krok nie pozostanie bez odpowiedzi ze strony Rosji. 70-ęcioma pociskami nic nie ugramy, tylko drażnimy niedźwiedzia.

7up
wtorek, 27 grudnia 2016, 12:46

A slyszales o dyzurach powietrznych

KrzysiekS
wtorek, 27 grudnia 2016, 08:26

??? Odpowiedź jest prosta my nie wywołamy wojny z Rosją bo nie jesteśmy idiotami chodzi tylko o to żeby Rosja stwierdziła że nie opłaca się atakować Polski bo koszty byłyby zbyt duże i tylko tyle.

rrr256
wtorek, 27 grudnia 2016, 07:27

Przy takim rozumowaniu, to najlepiej kupujmy dzidy wtedy nie będziemy drażnić niedźwiedzia.

trio
wtorek, 27 grudnia 2016, 07:04

bzdury. jeden taki pocisk nadlatujacy z nad morza czy z ukrainy bedzie niszczyl wrazliwe cele. narazie rosja nie ma odpowiedzi na stelth gprs. tylko domniemaja jak bedzie i nic wiecej. a bazy z f16 w niedalekiej przyszlosci beda chronione prze systemy patriot lub inne.

tak tylko...
wtorek, 27 grudnia 2016, 07:02

Polska bardziej bezbronna wobec Rosji może czuć się bezpieczniejsza. Piękne. Dopóki na naszych portalach będą się pojawiać tego typu wpisy należy przyjmować, że naszym jedynym i największym zagrożeniem pozostaje nadal Rosja.

???
wtorek, 27 grudnia 2016, 01:38

Z JASSMami (0,4 T) na rosyjskie atomówki (0,2KT-60 MT). Polak potrafi i jakoś to będzie.

wewo
wtorek, 27 grudnia 2016, 07:01

paradoksalnie zniszczenie nawet jedenj elektrowni atomowej bedzie bardziej bolesne na dlugie lata dla spoleczenstwa agresora.

Tweets Defence24