MON zapłaci za Mastery w 2018 r. Prawie 400 mln zł przesunięte z tegorocznego budżetu

28 grudnia 2017, 16:35
M-346 Bielik
Fot. Leonardo.
Reklama

MON będzie mogło do 31 marca 2018 r. wydać ponad 500 mln złotych, zaplanowanych na 2017 r. Wśród tzw. wydatków niewygasających największą pozycję stanowi system szkolenia zaawansowanego AJT, którego głównym elementem są samoloty M-346 Master. Na ten cel zarezerwowano 372,3 mln zł.

Wydane 21 grudnia rozporządzenie Rady Ministrów dotyczy wydatków całego budżetu państwa (nie tylko MON), które nie wygasają z upływem 2017 r. Na jego podstawie określone środki z budżetu na rok bieżący będą mogły zostać wydane w 2018 r., nie później jednak niż do końca marca.

W części budżetu 29 „Obrona Narodowa” tzw. środki niewygasające będą mogły zostać wykorzystane do realizacji trzech zadań. Największym z nich jest Zintegrowany System Szkolenia Zaawansowanego AJT (Advanced Jet Trainer), którego głównym elementem są samoloty M-346 Master, nazywane w Polsce „Bielik”, a także systemy symulacji i infrastruktura.

Wiceminister obrony Bartosz Kownacki informował niedawno, że wszystkie osiem samolotów zostało odebranych w bieżącym roku, podobne informacje znalazły się też w prezentacji szefa Inspektoratu Uzbrojenia płk. Dariusza Pluty. Choć pierwsze z samolotów dotarły do Polski w ubiegłym roku, nie mogły symulować niektórych typów uzbrojenia, co było wymogiem zawartej w lutym 2016 roku umowy.

W marcu br. MON poinformował Defence24.pl, że w związku z brakiem możliwości symulowania uzbrojenia odbiór samolotów wstrzymano, jednocześnie rozpoczęto naliczanie kar umownych w wysokości 0,1% wartości danej dostawy za każdy dzień opóźnienia.

W sierpniu br. włoscy kontrahenci podali do wiadomości, że certyfikacja systemu symulacji uzbrojenia polskiego Mastera zostanie wykonana wraz z zakończeniem dostaw wszystkich samolotów w ostatnich dniach listopada. Dziennik „Rzeczpospolita” informował wcześniej powołując się na wiceministra Kownackiego, że kary umowne z tytułu nieterminowych dostaw sięgają około 100 mln zł (wartość całej umowy to 1,167 mld zł).

Oprócz tego w puli wydatków niewygasających znalazły się środki na Mobilne Moduły Dowodzenia MMSD O/P (55,8 mln zł), i sprzęt informatyki oraz oprogramowanie (84,3 mln zł). Umowa na te pierwsze została zawarta w maju br. Obejmuje dostawę w latach 2017-2022 łącznie 160 kompletów MMSD/OP, za kwotę prawie 323 mln zł brutto.

W ubiegłym roku najważniejszą pozycją wydatków niewygasających były środki na kwotę około 540 mln zł, przeznaczone na zakup „średnich” samolotów do przewozu VIP. Umowę na pozyskanie trzech maszyn Boeing 737 zawarto 31 marca. W wydanym po tej dacie wyroku Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że postępowanie prowadzono z naruszeniem procedur. Wcześniej jednak KIO zgodziła się na zawarcie umowy, dzięki czemu może ona być realizowana mimo niekorzystnego rozstrzygnięcia. Pierwszy Boeing 737 został już dostarczony.

Zgodnie z przepisami art. 181 ustawy o finansach publicznych rozporządzenie Rady Ministrów o wysokości wydatków niewygasających powinno zostać wydane nie później niż do dnia 15 grudnia danego roku budżetowego. W tym roku termin na wydanie rozporządzenia w sprawie wydatków niewygasających został wydłużony do 21 grudnia dzięki nowelizacji tzw. ustawy okołobudżetowej, którą Sejm uchwalił na początku grudnia.

Jakub Palowski, współpraca Rafał Lesiecki

Załączniki

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 27
Reklama
a.
czwartek, 28 grudnia 2017, 20:10

Czy ktoś wie czy MON planuje zakupić cztery dodatkowe Mastery? Była zawarta taka opcja w podstawowym zamówieniu.

Ktoś
piątek, 29 grudnia 2017, 09:18

kupimy

tak tylko...
piątek, 29 grudnia 2017, 07:46

Malkontenci oczywiście narzekają, ale Mastery w raz z całym systemem symulacyjnym tworzą jeden z najnowocześniejszych ośrodków szkolenia pilotów wojskowych na świecie. Zamiast się cieszyć szuka się dziury w całym, no ale tak już jest zawsze kiedy robimy jakiś krok do przodu w modernizacji polskiej armii...

vvv
piątek, 29 grudnia 2017, 14:44

nasze mastery to biedo wersja kolego.

dropik
piątek, 29 grudnia 2017, 07:04

tak się dopych budzet 2017, ale ok taką metodę można zaakceptować

hermanaryk
piątek, 29 grudnia 2017, 10:56

Tak się płaci, gdy dostawca nie wywiązuje się z zobowiązań.

IRYS
czwartek, 28 grudnia 2017, 18:56

Bomby!!!, rakiety!!!, działa!!!, czołgi!!!, szturmowe helikoptery!!!,myśliwce!!! granatniki i CKM!!!Tego nam potrzeba a nie jakieś wielozadaniowe nie wiadomo co, jakoś większość armii świata obchodzi się bez specjalnych samolotów szkoleniowych, a my mamy ich już trzy rodzaje!!!No i te SU 22 - przecież te dziadki już dawno powinny być w muzeum!!!POKRAK takich jak platforma Anders nie będę komentował bo to jest śmiech na sali!!!!

Stelle
czwartek, 28 grudnia 2017, 18:19

Nie przypominam sobie żadnej zmianki w mediach, iż problemy odbiorowe zostały pozytywnie naprawione.

KUKUŁKA
niedziela, 31 grudnia 2017, 14:12

te nasze Mastery powinniśmy idąc za Izraelem i Singapurem zmodyfikować do wersji szkolno-bojowej gdzie modyfikacja oparta była o uzbrojenie elektronike. radar zaczerpnięte z F16 block 50/52 i Viper

wuwuzela
piątek, 29 grudnia 2017, 12:11

SUKCES to będzie można odtrąbić dopiero, kiedy praktyka potwierdzi, że Master/Bielik jest REALNIE tańszy w eksploatacji od F-16, i autentycznie przejmuje od nich część zadań szkoleniowych - a także te zadania, które dotąd wymagały szkolenia pilotów w USA. Wydaje się jednak, że na tym polu program jest 'skazany na sukces' chyba, że Mastery okażą się tak 'niezawodne' jak Caracale... Teraz zostaje zaś problem militaryzacji. IMO nie stać nas na tak skomplikowany system tylko do zadań szkoleniowych, i byłoby dobrze dodać mu chociaż symboliczne zdolności bojowe. Radar byłby wariacko drogi, a ze swoją prędkością Bielik i tak nie będzie konkurencją dla 'prawdziwego' myśliwca, ALE można by: - dodać możliwość przekazywania danych taktycznych (Link 16) - zintegrować zasobnik podwieszany, albo Sniper używany na F-16 albo coś mniejszego i tańszego - założyć użycie podstawowego asortymentu bomb kierowanych - okrasić to również podwieszanym zasobnikiem samoobrony (jak ten od Saaba... w pełni skonteneryzowane i samodzielne rozwiązanie ze wszystkimi potrzebnymi detektorami, logiką oraz wyrzutniami pułapek i dipoli) - przyjąć że ew. AA to naprowadzany podczerwienią pocisk, jak AIM-9X/X2 Byłoby wciąż akceptowalnie jako maszyna wsparcia a znacząco taniej niż propozycje producenta z radarem pokładowym.

b777
niedziela, 31 grudnia 2017, 12:22

W bardzo iskim poważaniu masz życie polskich pilotów skoro chcesz ich wysyłać w szkolnym samolocie w samobójcze misje bojowe, proponuję byś poczytał sobie co swego czasu 2 F-16 zrobiły z 4 uzbrojonymi jugosłowiańskimi Galebami, spuszczenie ich na ziemie trwało 45 sekund

gts
piątek, 29 grudnia 2017, 17:15

Fanstasta jestes jak chcesz cos na Bielika montowac. Ta wersja nie moze przenosic nic bo taka wersje zamowilismy, podpowiem ze chodzi o konstrukcje centroplatu. Gdzie masz te swoje "niezawodne" Caracale? Wszystko jest ok z nimi, francja ma problem bo zamiast kupowac pakiety kupowala czesci w detalu zeby bylo taniej. Cos jak ny kiedy kupujemy 4-8 smiglowcow ZOP/SAR, a ktore beda kosztowac polowe kontraktu na 50 Caracali, i to bez zadnego offsetu. Tak sie wlasnie wychodzi jak sie robi takie "oszczednosci". Jest 10x drozej i dlatego francuskie wojsko ma problem z uziemionymi smiglowcami.

Pim
piątek, 29 grudnia 2017, 12:55

W dobie nasączenia wojska przenośnymi wyrzutniami klasy igła/stinger koncepcja samolotu szkolno - bojowego robi się chybiona. Jego przeżywalność będzie na poziomie ukraińskich samolotów w Donbasie.

dimitris
czwartek, 28 grudnia 2017, 18:13

Iryda, jasne, że następnie rozwijana, byłoby to szybciej, lepiej taniej, przy tym bez ruskiej licencji. Płacimy za rozwój obcym fabrykom i inżynierom, zamiast własnym i to akurat tu, gdzie mieliśmy bardzo kompetentnych. To była zdrada państwa, sabotaż, nie ważne, że tylko z przyczyn osobistych, pozapolitycznych. Ale jeśli mylę się - proszę sprostowac.

revvvv
piątek, 29 grudnia 2017, 11:48

mylisz się. Iryda była samolotem słabym, a dalsze pakowanie hajsu to skończyło by się jak z gawronem. Z resztą nie mamy takiego zapotrzebowania na samoloty szkolne żeby budować własne. Lepiej te pieniądze wydać gdzie indziej niż na R&D iryda 2.0. Gdzie w takim PGZ sporo wsiąknie między kolesi.

wersaasa
piątek, 29 grudnia 2017, 10:53

Ile razy można wracać do Irydy? trudno pojąć że to był kiepski samolot, niedopracowany, z kiepskimi silnikami i awioniką. Przy jego testach zgineli ludzie. Nie mieliśmy kasy na jego dopracowanie, sprzeczne koncepcje, brak doświadczonych zakładów z odpowiednią technologią ale jak widać jego MIT NADAL ZYWY. iryda to okaz głupoty a nie zdrady i sabotażu. Trochę poczytaj a nie wypowiadasz się nie mając zielonego pojęcia o temacie. Zdrada?.....tak o świcie przyszli z ze złego układu i wszystko zniszczyli....ręce opadają....

Edward
czwartek, 28 grudnia 2017, 22:05

Iryda to odległa dzisiaj historia i nie czas i miejsce o tym wspominać.

księgowy
czwartek, 28 grudnia 2017, 18:07

+ 100 milionów od Włochów za opóźnienia w dostawie zamówionej wersji Mastera.

Wiatrak2015
czwartek, 28 grudnia 2017, 17:52

Zamiast kar umownych, niech Włosi dostarczy 2 nowe samoloty. I dla nas i dla firmy to będzie dobry deal

Hairy Portier
czwartek, 28 grudnia 2017, 22:29

Też uważam, że bardziej by się opłacało reaktywować Irydę.

dropik
piątek, 29 grudnia 2017, 07:02

tak z pewnością. Reaktywować samolot, który był gorszy od oblatanego 10 lat wczesniej alpha-jeta. wazył tonę więcej , ale za to miał słabsze silniki.

Maniek
piątek, 29 grudnia 2017, 06:40

"To se nevrati"... To już lepiej było by kupić licencję na tego M346 w wersji szkolno-bojowej i klepać u siebie, zakładając że mamy pomysł na ich użycie.

qwwq
czwartek, 28 grudnia 2017, 16:52

Nie wiecie czy zaopatrzone w uzbrojenie czy bez

el ninio
piątek, 29 grudnia 2017, 03:25

Mastery w tej wersji nie przenosza uzbrojenia a jedynie symuluja. Dostosowanie maszyn wymagalo by dodatkowych oplat...

Willgraf
czwartek, 28 grudnia 2017, 22:34

te samoloty nie są dostosowane do przenoszenia jakiekolwiek uzbrojenia są bez uzbrojenia i bez możliwości jego zamontowania..bez wymiany całego centropłatu

rzeszow
sobota, 30 grudnia 2017, 14:59

Jak-130 był rozważany jako perspektywiczny samolot szkolno-bojowy dla Polskich Sił Powietrznych, w miejsce samolotów PZL TS-11 ”Iskra”ale wybralis'my Alenia Aermacchi M-346 Master za US$20 million Yakovlev Yak-130 $15 million --dlaczego???

Pim
sobota, 30 grudnia 2017, 18:58

Nie ważna jest cena samolotu, tylko co obejmuje kontrakt: symulatory, serwis, zapewnienie odpowiedniej ilości samolotów w linii, ewentualne upgrady oprogramowania itp...Może tu jest różnica. Po za tym Jak-130 tak jak migi są produkowane przez kraj z którym stosunki mamy złożone. Kupowanie samolotów, które przestaną latać bo w zakładach Jakowlewa "zginął klucz od magazynu" i od pół roku nie ma części zamiennych rozsądnym nie jest.

Tweets Defence24