MON wybiera sposób budowy polskich okrętów nawodnych. Orka odsunięta w czasie

19 czerwca 2015, 13:49
Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni – fot. M.Dura
Marynarka Wojenna nadal będzie zmuszona do korzystania z okrętów podwodnych typu Kobben – fot. M.Dura
Wiceminister Mroczek uruchamia symbolicznie budowę niszczyciela min Kormoran II w stocznii Remontowa Shipbuilding w Gdańsku – fot. M.Dura
Stocznia Remontowa Nauta – fot. M.Dura

Wiceminister Obrony Narodowej Czesław Mroczek przekazał dziennikarzom 17 czerwca br., że główną rolę w realizacji trzech jednostek obrony wybrzeża i trzech okrętów patrolowych z funkcją zwalczania min odegra Polska Grupa Zbrojeniowa. Według MON oznacza to, że sześć okrętów nawodnych powstanie w polskich stoczniach. Decyzja co do jednostek podwodnych jest nadal odsuwana w czasie.

Według ministra Mroczka oficjalne negocjacje z PGZ mają się rozpocząć do końca czerwca, natomiast ich zakończenie przewidywane jest na przełom 2015/2016 r. Sekretarz stanu w MON zaznaczył w wypowiedzi przytaczanej przez PAP i zamieszczonej przez Gazetę Wyborczą, że podjęta została decyzja odnośnie uznania zakupu okrętów obrony wybrzeża i patrolowców za istotny z punktu widzenia podstawowego bezpieczeństwa państwa. Oznacza to, że w procedurze nie będzie konieczności stosowania przepisów Prawa Zamówień Publicznych.

MON może więc, w stosunku do okrętów nawodnych, stosować własne regulacje, dopuszczające ograniczenie kręgu potencjalnych oferentów tylko do podmiotów krajowych. Według wypowiedzi ministra Mroczka cytowanej przez Polską Agencję Prasową i zamieszczonej przez Gazetę Wyborczą „…polskie stocznie zostaną zaproszone i wybudowanie tych okrętów zostanie zlecone polskim podmiotom”.

Zgodnie z wypowiedzią ministra Mroczka przytaczaną przez Polską Agencję Prasową i zamieszczoną przez Gazetę Wyborczą w przedsięwzięcie ma być zaangażowany cały krajowy potencjał przemysłowy. Główną rolę ma pełnić Polska Grupa Zbrojeniowa.

Kto konkretnie będzie budował okręty?

Nadal nie zostało określone, jakie stocznie będą budowały polskie okręty, lecz zgodnie z informacją przekazaną przez wiceministra Mroczka będą to na pewno polskie przedsiębiorstwa, a sam program będzie zrealizowany z udziałem Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni – fot. M.Dura

Problem w tym, że prezes PGZ Wojciech Dąbrowski wskazał od razu w wypowiedzi cytowanej przez PAP i zamieszczonej przez Gazetę Wyborczą, że główną rolę w postępowaniu będzie miała Stocznia Marynarki Wojennej z Gdyni, gdyż to ta spółka ma przygotować się do wzięcia udziału w procedurze wraz z Polską Grupą Zbrojeniową.

A przecież sam minister Mroczek w swoim wystąpieniu wskazywał jako przykład toczącego się programu okrętowego – budowę niszczyciela min Kormoran II przez prywatną stocznię Remontowa Shipbuilding z Gdańska.

Wiceminister Mroczek uruchamia symbolicznie budowę niszczyciela min Kormoran II w stocznii Remontowa Shipbuilding w Gdańsku – fot. M.Dura

Oczywiście, wymienił dodatkowo Stocznię Marynarki Wojennej (która kończy budowę okrętu patrolowego ORP „Ślązak” na bazie niedokończonej korwety typu Gawron) ale należy przecież pamiętać, że w ramach grupy PGZ równoprawną, polską stocznią jest Stocznia Remontowa Nauta z Gdyni. Według opisu zamieszczonego na stronie PGZ jest to „jedna z wiodących polskich stoczni, specjalizująca się w budowie jednostek pływających, remontach i przebudowach jednostek cywilnych wszystkich typów. Spółka wnoszona w I etapie konsolidacji”.

Stocznia Remontowa Nauta – fot. M.Dura

Wypowiedź prezesa PGZ może wskazywać jednak, że już teraz dokonano wyboru głównego wykonawcy całego programu okrętowego. Na chwilę obecną nie ma na ten temat oficjalnego komunikatu ani na stronie MON, ani na stronie Inspektoratu Uzbrojenia, ani PGZ, ani SMW.

MON ceduje wybór projektu na PGZ

Minister Mroczek nie podał wartości zamówienia, nie określił również stoczni zagranicznej, jaka miałaby być ewentualnym partnerem dla polskiego przemysłu. Według sekretarza stanu w MON wybór partnera zagranicznego ma zostać dokonany przez generalnego wykonawcę programu, aczkolwiek będzie nadzorowany przez resort obrony. Nie wiadomo więc, z jakiego powodu Inspektorat Uzbrojenia realizował tak długo dialogi techniczne z różnymi stoczniami. Teraz to PGZ bowiem prowadzi rozmowy z potencjalnymi partnerami, których tematem jest ewentualne utworzenie konsorcjów.

Okręty podwodne na później

Program okrętów podwodnych zostanie przesunięty w czasie. Dotychczas zakończono jedynie zredefiniowanie wymagań operacyjnych (w związku z decyzją o wyposażeniu tych jednostek w rakiety manewrujące), natomiast muszą zostać zmienione wymagania w postępowaniu. Według Mroczka potrwa to kilka miesięcy, a więc zostanie zrealizowane po wyborach.

orka okręt
Marynarka Wojenna nadal będzie zmuszona do korzystania z okrętów podwodnych typu Kobben – fot. M.Dura

Jak na razie planuje się, że będzie to postępowanie z ograniczoną liczbą startujących podmiotów, które zostanie rozstrzygnięte w drugiej połowie przyszłego roku. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że środki przeznaczone na ten cel nie zostaną wykorzystane w tym roku. Będzie to również przypuszczalnie oznaczać, że założonego na początku harmonogramu programu Orka ministerstwo nie zrealizuje w terminie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 62
Reklama
MadMax
sobota, 20 czerwca 2015, 12:07

TKMS, TKMS Uber Alles!!!, Gawron 2, Gawron 3, Gawron 4, Gawron 5, Gawron 6, Gawron 7

DK
piątek, 19 czerwca 2015, 16:53

Moze jakaś polska stocznia do tego czasu opracuje plan jakiegos okretu podwodnego i wystartuje w tym przetargu. Maja wiedze z Kobbenow i Kilo wiec moze ja zastosuja. Wole rowniez aby zakupili troche wiecej okretow podwodnych. Teraz mamy 5 okretow i zastąpimy je trzema, najlepiej byloby zastapic je w stosunku 1:1. Dobrze ze w ramach programu budowy okretów nawodnych promują polski przemysł, ale czemu obok nawodnych nie mozemy wybudować podwodnych.

jasio
piątek, 19 czerwca 2015, 19:53

wolne już po lekcjach?

Marek
piątek, 19 czerwca 2015, 19:18

Raczej w to wątpię, bo żeby zaprojektować tego typu okręt potrzebna jest odpowiednia kadra, technologia no i doświadczenie. Nie mówię, że jest to rzecz niemożliwa bo jest możliwa. Ale jest to rzecz niesłychanie kosztowna. Zarówno w twardej walucie jak i w czasie. Jeśli chciałbyś mieć prawie własne okręty, to do rzeczy byłaby współpraca ze Szwedami, bo to oni chyba oferują nam dość duży udział w programie. Nie mówiąc już o tym, że byłyby to okręty szyte na naszą miarę i na wskroś nowoczesne.

Oj
sobota, 20 czerwca 2015, 20:57

Nie będzie żadnych nowych super uzbrojonych okrętów,myśliwców czy czołgów tylko nieustanne "topienie" kasy w urojone pomysły bo wtedy i decydentom skapnie niemało. Czy wy jeszcze nie poznaliście tego systemu?

Anty Rusek
piątek, 19 czerwca 2015, 16:26

Kurcze boje się jak ma coś być budowane w Polsce. Aby znowu jakieś cyrki z budową nie wyszły.

Tomasz
niedziela, 21 czerwca 2015, 19:02

Wiele grup interesu ciągnących w swoją stronę więc koncepcje zmieniają się nieustannie. W efekcie jakikolwiek w końcu zostałby wybrany program, będzie kosztowny i nieefektywny. Widzieliśmy to już nieraz.

mario
niedziela, 21 czerwca 2015, 18:25

Polska MW i to co się z nią dzieje to jakaś MASAKRA, analogia do zabawek w piaskownicy nasuwa się sama. Kto na to pozwala?

Luke
niedziela, 21 czerwca 2015, 18:13

Poland it's time you build your own ships finally!

lewy
sobota, 20 czerwca 2015, 11:13

Ależ to wiele ten rząd POwski zrobił. 8 lat rządzenia daje im z logicznego punktu widzenia rzeczywiście przewagę w ilości zakupów i planów. PiS ktury rządził zaledwie 2 lata nie ma oczywiście takiego bilansu. Jestem miłośnikiem militari i pamietam jak co dziennie czytałem Defence24 zawsze jak weszłem na ta stronę był jakiś ciekawy artykuł umieszczony o zakupach i planach w MON. I pamietam dobrze jak to sie zmieniło jak PO zaczęło rządzić nagle co kilka dni był jakiś nowy artykuł umieszczony zato więcej artykułów informacyjnych z zagranicy. Pamietam moje rozczarowanie. Zacząłem wchodzić na ta stronę sporadycznie aby sprawdzić czy zostało coś nowego umieszczone.

lsd
niedziela, 21 czerwca 2015, 12:05

PIS nie radzi są z najprostszymi sprawami, oprócz umieszczenia religii na świadectwach szkolnych. Ta partia jest niezdolna do podejmowania jakichkolwiek decyzji (zablokowanie programu budowy dróg, reformy emerytalnej). Po zwycięstwie natychmiast zaczną się w niej wojny o stanowiska. Kto mieszka w miejscowościach opanowanych przez tę partię wie czym może zakończyć się ich władza. Za ich niekompetencję na szczeblu lokalnym jak na razie płacą mieszkańcy miast dokładających do budżetów gmin otaczających. Kto dołoży kasę, jak ci ludzie dorwą się do władzy na szczeblu rządowym? Unia Europejska? Żaden kraj nawet najbogatszy nie będzie chciał tego robić. Czekają nas ciężkie czasy.

Miodek
niedziela, 21 czerwca 2015, 11:36

"ktury" "weszłem" "zato" Od tego aż zęby bolą. Dopracuj ortografię i wtedy się wypowiadaj.

say69mat
niedziela, 21 czerwca 2015, 07:57

Mylisz się, bilans PiS-u??? Proszę bardzo: - konsekwentne zamrożenie programu 621. Przecież te okręty miały być uzbrojone w systemy detekcji oraz przeciwlotnicze średniego i krótkiego zasięgu, najnowocześniejsze na wyposażeniu naszej armii. Tworząc morski odpowiednik z mozołem realizowanej koncepcji Tarczy dla Polski; - odrzucenie niemieckiej oferty obejmującej dostawę kolejnej transzy czołgów Leo2 A4/5; - przy równoczesnej, ideologicznej pacyfikacji Bumaru, co się równało kompletnemu zablokowaniu prac przy jakichkolwiek projektach modernizacyjnych PT91 oraz planów budowy nowego typu MTB; - stricte polityczna egzekucja WSI, zredagowana i zrealizowana twórczym, irracjonalnym wręcz wysiłkiem Antoniego. Realizowanej, w wigilię inicjacji procesu krytycznej, z punktu widzenia naszego kraju. Rekonstrukcji koncepcji doktryny obronnej i polityki militarnej przez Federację Rosyjską. Nawiązującej w swej istocie do imperialnej doktryny militarnej realizowanej w czasach ZSRR. Tak, że wydarzenia w Gruzji stanowiły kompletne zaskoczenie dla elit wojskowych i politycznych w naszym kraju. Niewątpliwie oślepionych blaskiem efektywnie zrealizowanej wizji reformy naszych służb wywiadu wojskowego; - wysłanie naszych żołnierzy na misję bojową do Afganistanu, na prawach misji pokojowej, z ograniczeniami natury prawnej, kompletnie nie przystającymi do realiów misji; - wyposażenie naszych żołnierzy w indywidualny ekwipunek absolutnie nie przystający do charakteru misji; - wysłanie żołnierzy z wadliwie funkcjonującym uzbrojeniem, co też - pośrednio - skutkuje tragedią w Nangar Khel; - sprawa Nngar Khel, histerycznie rozbujana - do granic absurdu - przez zreformowane WSI i ówczesnego Ministra Obrony; - czyste kuriozum ... sprzedaż zakładów lotniczych w Mielcu, przed zainicjowaniem i rozstrzygnięciem przetargu na zakup śmigłowców dla wuelu; ... wystarczy??? -

aaaa
sobota, 20 czerwca 2015, 23:43

PIS to w tym czasie próbował uwalic wszystkie programy poprzednika. Uwalono zakup kolejnych Leopardów, próbowano uwalic zakup Rosomaków, ppk Spike i zlikwodowano finansowanie programu Gawron. Pis tez kupił cudwne Twarde, bo takie dobre, przynajmniej według zwiazkowców z Łabed.

krzyhoo1
sobota, 20 czerwca 2015, 18:43

Decyzja w rodzaju "patriotycznych", jakich było bez liku i niestety bez efektu. Gdybym to ja trzymał kasę, to zleciłbym wybudowanie takich okrętów podmiotowi zagranicznemu w polskiej stoczni i to 100:100 wg istniejących projektów. Nie ma co wymyślać koła na nowo. A i tak jedynie pudło i może trochę radarowej elektroniki i element obrony przeciwokrętowej na bazie "Grom" będą nasze, a wszelka "polonizacja" na siłę skończy się jak projekt "Gawron" jakimś nieplanowanym, zatem i zbędnym, cudakiem, pardon "Ślązakiem" .

szyszka
sobota, 20 czerwca 2015, 20:07

a ty wiesz wogole na czym polega polonizacja?

ja
sobota, 20 czerwca 2015, 10:55

Dla dobra tego kraju i armii ten rząd POwinien odejść! I jeszcze trochę 'betonu' z MONu

Derekowski32
sobota, 20 czerwca 2015, 18:30

To co nazywasz "betonem" trzeba nazwac po imieniu "szpiedzy/slugusy putina"

ars
piątek, 19 czerwca 2015, 14:37

Uff. Wreszcie naszych dysydentów "oświeciło". Nasze ministerstwo przez długi czas zapominało że siła armii staje się realna kiedy sprzęt przez nią wykorzystywany jest w 100% polską własnością. Kody dostępu, możliwość modernizacji i dostosowywanie sprzętu do aktualnych potrzeb przez naszych inżynierów, wykonywanie wszelkich remontów przez nasze zakłady wojskowe jest nam niezbędnie potrzebne abyśmy nie byli państwem teoretycznym i z teoretyczną suwerennością. Wiele zła w tym względzie już poczyniono. Czas zacząć budować polską armię do obrony polskich granic. Czas skończyć z korpusem ekspedycyjnym i zakupami sprzętu zaplombowanego i niedostępnego dla naszego przemysły i naszych zakładów remontowych.

Gottard
piątek, 19 czerwca 2015, 14:31

Jasny gwint, okręty podwodne z pociskami manewrującymi są najpilniejsze w tej całej niby Marynarce Wojennej. Czy te leśne dziadki z NON-u rozumieją cokolwiek się pytam? Taa, najważniejsze dla nich to nowoczesne - oczywiście najdroższe na świecie , bo jakby inaczej - holowniki ( pewnie z tytanu i platyny z lądowiskiem i hangarem dla Caracala) , potem w ten sam deseń poławiacze min uzbrojone w mordercze działko zdwojone 23mm albo wkm 12,7mm, potem logistyk i tankowiec ( bo mamy widocznie jakieś aspiracje oceaniczne a może globalne) no i po takich "zamówieniach" które rozwaliłyby nawet budżet obrony Arabii Saudyjskiej czy Chin to zabraknie kasy na tak potrzebne podwodniaki. Norwegia będzie się niedługo pozbywać swoich ULA-class to może nam dadzą znowu za free, na to liczą? Co z tym krajem się dzieje? Codziennie tylko złe i druzgocące wiadomości

Podbipięta
niedziela, 21 czerwca 2015, 09:17

Faktem jest iż na Bałtyk to tylko OP się nadają.A na mieczniki to wystarczą trawlery rybackie.

szyszka
piątek, 19 czerwca 2015, 15:14

nie boj żaby będą i podwodne okrety ale jak na razie nawodnych tez jest brak i to bardziej które pod oslona NDR-óqw będą tak samo groźne dla przeciwnika jak i podwodne .Nie panikuj wiec proszę i nie siej demagogii bo wszystko idzie w dobrym kierunku

rasta
piątek, 19 czerwca 2015, 14:20

Może orka przeciągnie się na tyle aby brać pod uwagę A26?

szyszka
piątek, 19 czerwca 2015, 15:17

a może warto aby potem nie było jak z samolotami f 16 które to i tak sa dalej najlepszeale wielu malkontentow uważa ten zakup za zły.

andy
piątek, 19 czerwca 2015, 14:18

jednak warto protestować przeciwko kupowaniu zagranicznego gotowego uzbrojenia w budowie którego nie uczestniczą polskie podmioty gospodarcze albo uczestniczą w bardzo ograniczonym zakresie ... wydaje mi się że to jedyna słuszna decyzja naszych MON oców w sprawie ostatnich zakupu uzbrojenia dla naszego wojska ... w między czasie może Szwedzi zdążą wybudować swoje A 26 i do rywalizacji o Orkę wystąpią przynajmniej trzy liczące się oferty i nie można będzie dwie na starcie uwalić ze względów proceduralnych i wybrać najkorzystniejszą ekonomicznie i przemysłowo ... a okręty powstaną przy dużym udziale naszego przemysłu i będą w przyszłości serwisowane i modernizowane w Polsce

olo
piątek, 19 czerwca 2015, 15:20

I będą popękane jak pdwozie Kraba :) Kasę rozkardną a nasi żołnierze będa mieli dziadowską broń.

Gość
sobota, 20 czerwca 2015, 17:24

Dobra decyzja.

ach
sobota, 20 czerwca 2015, 18:20

Zależy dla kogo. Dla pracowników tak. Dla Państwa - nie.

P.P.
sobota, 20 czerwca 2015, 17:20

Stocznia Remontowa z Gdańska już dawno wchłonęła Stocznię Północną która od zawsze specjalizowła się w produkcji okrętów wojennych i jest to najlepszy możliwy wybór. Stocznia Nauta to dobry, sprawdzony producent statków. Natomiast niech nikogo nie zwiedzie nazwa Stocznia Marynarki Wojennej...to zakład ciągle stojący na skraju upadłości z którego wszyscy fachowcy dawno uciekli. Teraz jak ktoś skończył kurs zawodu np. spawacza to idzie tam zdobyć potrzebną praktykę a potem da nogi za pas...oddać w ich ręce poważne zlecenie dla wojska to godzić się na konsekwencje które są oczywiste.

ach
sobota, 20 czerwca 2015, 18:19

Stocznia Marynarki Wojennej nie jest wojskową stocznią. To tylko taka nazwa pozostała z lat ubiegłych. MON ma do stoczni tylko tyle, że koledzy pracują w niej zatrudnieni jako specjaliści.

omega
sobota, 20 czerwca 2015, 06:43

Czy oczekiwanie na moderację oznacza cenzurę ? Jakieś nowe zasady droga redakcjo ? ;-) ,cofamy się w czasie do komuny ???

omega
sobota, 20 czerwca 2015, 06:38

Ryba psuje się od głowy,polska to śnieta ryba dzięki politykom ,

Lukasz
sobota, 20 czerwca 2015, 06:30

Państwa demokratyczne obowiązują ustawy o zamówieniach publicznych. W przeciwieństwie np. do Rosji czy Chin. To po pierwsze. Po drugie tak wielkich zakupów w polskiej armii nie było chyba od czasów…sam nie wiem jakich. Zobrazuję to może tak: Ja pracuję na magazynie gdzie dziennie przywożą do mnie ok 200 palet rożnego rodzaju towarów. Gdyby nagle moja firma dostała kontrakt na 1500 palet dziennie to zapewne też byśmy zrobili w majtki i popełniali błędy. To trochę podobna sytuacja. Do tej pory w MW wymieniano co najwyżej żarówki i puste butelki. Nie mówię że jestem fanem naszego MON-u ale jeśli nie chcemy zapraszać obcych którzy mieliby nam pomagać robić te zakupy, to musimy się sami uczyć. Również na swoich błędach. Psioczenie na obecny rząd ( w tej przynajmniej kwestii ) grubą przesadą. Żaden poprzedni nie zajął się dozbrojeniem polskiej armii w tak kompleksowy ( choć nie bezbłędny ) sposób od 89' roku.

DK
sobota, 20 czerwca 2015, 13:06

Zgadzam sie co do tego ze rzad powinnismy rzeczywiscie akurat w tym przypadku lekko pochwalic. Nikt inny nie robil takiego wielkiego programu modernizacyjnego. Co prawda robia to troche ospale ale przynajmniej robią.

Baldwin
sobota, 20 czerwca 2015, 10:24

Zamówienia publiczne w zakresie obronności nie obowiązują w zachodniej Europie. Niemcy kupują swoje czołgi, Francuzi swoje a Anglicy swoje itd. Co do reszty zgadzam się. Ten rząd, choć trochę nieudolnie, ale jednak coś robi. Śmieszą mnie zaś wypowiedzi polityków z PiS, bo kiedy oni rządzili nie działo się kompletnie nic a wszelkie procedury ślimaczyły się nieporównywalnie bardziej niż teraz.

dzidek
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 11:14

kupic mistrale to naprawdę okazja bez problemowo i tylko dostosować do naszych potrzeb , tym bardziej ze ruska technologie znamy i akceptujemy .nareszcie mieli byśmy chlube floty a rosji dalo by do myslenia i nabaltyku nie panoszyli by sietak bo musieli by sieliczyc z nami a te malekajtki które ma wybudować nasza stocznia do stosować do ochrony mistralibyla byto niezla szpica na baltyku.

viggen
poniedziałek, 22 czerwca 2015, 11:56

Nie wpadajmy w skrajności- gadanie!. Może wróćmy do koncepcji ORP Poniatowski?

NAVY
niedziela, 21 czerwca 2015, 13:18

Najpierw powinno się zacząć od rozgonienia tego towarzystwa wzajemnej adoracji i od utworzenia "ciała"które będzie odpowiedzialne za planowanie ,konstruowanie i budowę okrętów ! PO drugie - patrząc na naszą sytuację należy zadać sobie pytanie czy stać nas na rozwalanie kasy !? Widać planowanie a'la komuna,zrobimy troszkę tu ,a troszkę tam i będzie git...zamiast myśleć ekonomicznie i z rozumem. Budujemy "Ślązaka" [ planujemy budowę 3 patrolowców plus 3 OOW ] który będzie służył jako....jacht,okręt szkolny czy zastąpi Kaszuba w roli białego słonia.... Moim zdaniem - aby z głową wyjść z sytuacji należałoby zrezygnować z budowy 3 patrolowców i dobudować Ślązakowi braciszków [Krakowiak,Kujawiak ?] dzięki temu utworzony zostanie jednorodny zespół ,a zaoszczędzona zostanie kasa [i czas] na projektowaniu i budowie. A nadprogramowy okręt patrolowy przesunąć do drugiego projektu i zaplanować budowę 3 OOW z opcją na czwarty ! Mogę się mylić, ale w ten sposób będą dwa jednorodne zespoły tej samej klasy okrętów o takich samych danych taktyczno-technicznych..Już nie wspomnę o innych korzyściach z budowy[i utrzymania] okrętów tej samej serii ....

kuba
niedziela, 21 czerwca 2015, 14:28

Korweta wielozadaniowa Gawron była projektowana 20 lat temu. Od tego czasu tak dużo zmieniło się, że nie ma sensu ekonomicznego i technicznego budowania następnych Gawronów. Jednostka ta musi być przeprojektowana z prostej przyczyny, że bardzo wiele urządzeń zastosowanych na Gawronie jest już nie produkowanych (agregaty, przekładnia itp.). Gawron napędzany jest turbiną gazową. Napęd jest kosztowny w zakupie i bardzo kosztowny w eksploatacji. Wielkość lądowiska na Gawronie nie pozwala na przyjęcie śmigłowca wielkości H225M Caracal. Itd. …

vvvvv
sobota, 20 czerwca 2015, 15:29

To co najważniejsze to odsunięte w czasie normalna kolej rzeczy....

marek!
środa, 24 czerwca 2015, 16:08

proponuje zaczac od projektu i ew uwzglednic na tym etapie WSZYSTKIE szczegoly...nawet te "malo istotne" jak np smiglowce, zeby sie potem nie okazalo, ze hangar nadaje sie tylko do "garazowania" samochodu dowodcy okretu.....i nie wymyslac jakis durnych okreslen jak Rosjanie, nazywajac niszczyciel "bolszoj protiwolodocznoj korabl"..:D Rozumiem, ze KORWETA w jezyku polskim to okreslenie duzego reprezentacyjnego jachtu, a fregata (OHP) kojarzona jest ze zlomem.....historia sie powtarza, bo byl czas, ze "zwis meski elegancki"--- to byl po prostu...krawat. a jak sie budowa zacznie - proponuje od stepki, komin zostawiajac na koniec....najgorsze jest to, ze po raz kolejny bedzie to inwestycja w dym z komina, a to juz jest malo wesole..... pozdr wszystkich.

Alfons
piątek, 19 czerwca 2015, 22:47

Czy, ktokolwiek wie, co się dzieje ze Ślązakiem? Podobno będzie to jedna z najdroższych łódek zbudowanych w historii marynarki wojennej, o ile w ogóle powstanie.

pure1996
sobota, 20 czerwca 2015, 21:40

Ponoć ma być czymś więcej niż tylko patrolowcem.

GREGORY
sobota, 20 czerwca 2015, 14:21

Kadłub i nadbudówki wymalowane "bojówką" , namalowana linia wodna. Wewnątrz "jadą z elektryką".

Igoras
sobota, 20 czerwca 2015, 14:14

Wpisz sobie w google - orp Ślązak fb

Tomcat
piątek, 19 czerwca 2015, 22:39

MON już nic nie wybierze bo zmienia sie układ sił w polityce. Okręty podwodne bedą po 2030 jak zmieni sie pokolenie polityków. Obecne pokolenie nie jest w stanie podjąć żadnej wspólnej decyzji dla dobra kraju. Nienawiść jest to główne zródło napędowe, dobro kraju to dla miłośników nie dla elit politycznych.

Roman
niedziela, 21 czerwca 2015, 09:32

Jak czytam te opowiesci tych co decydują o uzbrojeniu armi i marynarki to chce sie wymiotować. Widać wiecej tam szpiegów i agentów niz polskich decydentów.

mat87
piątek, 19 czerwca 2015, 21:28

w takim tempie to mi nigdzie nie zajdziemy . Moze to zabrzmi obrazliwie ale zaluje ze jestem Polakiem . Za taki chlam co robi nasz rzad to powinno sie otworzyc na nowo obozy pracy i spalic ich w piecach jak to robili Niemcy . Jest mi przykro bardzo ze dla osob ktore sie tym zajmoja w ogole nie sa kompetentne do swoich obowiazkow . Jedynie co robia to przedluzaja przetargi . to kazdy glupi umie ...........................

jasio
sobota, 20 czerwca 2015, 11:15

"Za taki chlam co robi nasz rzad to powinno sie otworzyc na nowo obozy pracy i spalic ich w piecach jak to robili Niemcy . " A ja się pytam gdzie jest moderacja, bo post "mat87" kwalifikuje się prostą ścieżką do zgłoszenia do prokuratury...(albo psychiatry)

sam wiesz kto
niedziela, 21 czerwca 2015, 09:20

Możemy podziękować między innymi autorowi tego tekstu za bardzo niekorzystne opóźnienie wprowadzania nowych okrętów w zamian za kompletnie zbędne pociski cruise. Czy to jeszcze głupota czy już zdrada?

MK
wtorek, 23 czerwca 2015, 15:04

Na lobbingu też można zarobić.

lidka1
piątek, 19 czerwca 2015, 20:42

Jeżeli nie kupimy gotowych jednostek - pewnie wyszłoby taniej - patrz skorupa- gawron za miliard ;) to dupa będzie blada :) Czyli jak zwykle i oczywiście winnych nie ma :)

tadek
niedziela, 21 czerwca 2015, 06:33

stocznia Nauta..takie statki jakie obecnie buduje NAUTA to 20 lat temu budowali już TURCY bezpośrednio na plażach..TAKA PRAWDA..kiedyś Nauta to była tylko wsparciem mało znaczącym dla tamtejszego przemysłu okrętowego ,dzisiaj mimo że wcale nie urosła to jest ,,wiodącą " w naszym zniszczonm przemyśle okrętowym..

A_S
niedziela, 21 czerwca 2015, 00:34

Program dotyczący okrętów podwodnych z sensownym uzbrojeniem jest tak drogi i na tę chwilę nie do ogarnięcia, że lepiej zająć się improwizacją w Polskim stylu, czyli budową następnych motorówek bez uzbrojenia, zamianą ich z Gawronów w Ślązaki itp. Potrwa to jakieś 20-30 lat.

DARO
sobota, 20 czerwca 2015, 12:52

Ciekawe co MON zrobi z nowymi rakietami RBS15 mk3 zainstalowanych na Orkanach? Okręty te mają być wycofane niedługo- ok 2022 r. Może zainstalują je na Ślązaku i Czaplach?! :)

anakonda
sobota, 20 czerwca 2015, 20:11

wyrzuca do wody !!!

Kris
sobota, 20 czerwca 2015, 23:38

Nawet w kwestiach absolutnie priorytetowych jak modernizacja Leopardów, zakupy BWPów czy, odbiegając juz od stricte wojska, zakup nie spadających samolotów dla VIPów sprawy ciągną się jak krew z nosa, więc dziwicie się, że kuleje kwestia wiecznie poniżanej marynarki? ;) Obecne okręty będą pływały do czasu aż same nie zatoną, taka jest prawda, dopiero wtedy będą zastępowane PLANAMI budowy nowych.

Nick
sobota, 20 czerwca 2015, 12:44

Sami nie wiedzą czego chcą. A co do Stoczni Marynarki Wojennej, to życzę powodzenia. Może do 2050 roku pierwsza jednostka spłynie na wodę. A do końca stulecia zostanie ostatecznie wyposażona, a może nawet wcielona do służby

pracownik
piątek, 19 czerwca 2015, 18:34

Panowie. Mój głos w dyskusji. Podwodnych okrętów nie będzie. Gdyby chciano je kupić wymagania zostałyby zmienione w ciągu tygodnia. To tylko kilkanaście zdań. W zamian będą budowane Czapla i Miecznik. Jak się mówi przez SMW w upadłości likwidacyjnej. W związku z tym, że nie będzie przetargu zgarną całą kasę, nawet tą przeznaczoną na Orkę. MON już raz przepłacił KORMORANA to i może przepłacić za Czaplę i Miecznika licząc bez górki jakieś 50 %. Tylko to wszystko nie wyjdzie. Projekt będzie niemiecki - to już przesądzone. Kasa na to pójdzie ogromna bo SMW nie ma biura projektowego. Nie ma kim robić chyba, że podkupi pracowników z sąsiednich zakładów. Obecnie duża część pracowników to byli żołnierze zawodowi, którzy nie mają doświadczenia w budowie ani nawet remontach.Aby coś wybudować trzema mieć specjalistów, a tych krucho na rynku (szkoły zawodowe nie produkują). Można wziąć pana elektryka co kładzie kable w domku jednorodzinnym ale to nie ta bajka. Garstka ludzi nie jest w stanie ogarnąć Ślązaka, a co dopiero nową budowę w ilości 6 szt. Obecnie przy remoncie dwóch okrętów i budowie Ślązaka stocznia jest zatkana. Kasa pójdzie w błoto. Najpierw spłaci się z zaliczek na budowę zadłużenie (ZUS itp.), potem podniesie pensje i da nagrody z reszty dokończy Ślązaka bo na niego też brakuje. Z tego co zostanie może się skleci jakiś prototyp i to wszystko. PGZ też się nie zna na budowie, a SMW rozegra ich pokerowo. Zresztą z kim do ludzi w PGZ. Tam trzeba specjalistów a nie dyrektorów, byłych admirałów itp. Takie okręty powinny iść w przetargu pomiędzy polskimi zakładami dopuszczonymi ze względu na bezpieczeństwo Państwa. Zastanówcie się dlaczego Kormoran poszedł przepłacony i do prywatnej firmy ? Dlaczego Czapla i Miecznik idą do SMW? W drugim przypadku trzeba ratować kolegów i własną skórę. Gdyby SMW nie dostała kontraktu to nie skończyłaby Ślązaka. Tak się wykaże przed sądem, że ma perspektywy i przejdzie z upadłości w układ i dokończy Ślązaka. Inaczej się nie da uratować skóry niektórych oficerów.

Witek
piątek, 19 czerwca 2015, 22:08

A jakieś wyliczenia ad. przepłacenia Kormorana?

Michał
piątek, 19 czerwca 2015, 19:46

Typowy trolling. Mylisz nazwy, terminy, piszesz bzdury na temat braku biura projektowego SMW. Nie warto się pochylać nad twoim komentarzem.

Li
sobota, 20 czerwca 2015, 22:02

Do ludzi MON: zróbcie coś dla polskiej armii i podajcie się w końcu do "dymisji" albo zrezygnujcie. NOWOCZESNA ARMIA Z KOMUNISTYCZNYM SPOSOBEM KIEROWANIA. Takie mam zdanie o MON widząc jak realizuje plany modernizacji.

Tweets Defence24