MON: Sprzęt US Army w Polsce w przyszłym roku

27 sierpnia 2015, 15:41
abrams
Fot. Sgt. Alan Brutus/US Army

Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak poinformował, że ciężki sprzęt sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych będzie rozlokowany w dwóch bazach w Polsce w połowie przyszłego roku – podaje Polska Agencja Prasowa.

Szef MON poinformował również, iż wyposażenie będzie wykorzystane w ćwiczeniach Anakonda 2016, po czym zostanie rozlokowane w dwóch miejscach – w zachodniej i północno-wschodniej Polsce - podaje PAP. Na terytorium RP trafią najprawdopodobniej elementy wyposażenia jednostek pancernych, jak czołgi M1 Abrams czy BWP Bradley.

Rozmieszczenie sprzętu w Polsce jest elementem działań Stanów Zjednoczonych, podejmowanych w celu wzmocnienia zdolności do reagowania na Starym Kontynencie. Jak wiadomo, sekretarz stanu USA Ashton Carter poinformował, że w Europie ma zostać rozmieszczony sprzęt dla brygadowej grupy bojowej US Army.

Trzon wyposażenia tego typu jednostek stanowi około 250 czołgów M1A2 Abrams, BWP M2/M3 Bradley czy haubic samobieżnych M109. Sprzęt będzie wykorzystywany przez brygadę US Army stacjonującą na stałe w Stanach Zjednoczonych, przyporządkowaną w danym roku europejskiemu dowództwu sił USA.

Przed wybuchem kryzysu na Ukrainie Amerykanie dysponowali w Europie (w Niemczech) zmagazynowanym sprzętem dla jednostki wielkości batalionu. Nie jest wykluczone, że podobna ilość wyposażenia trafi obecnie do Polski. Na Starym Kontynencie nie stacjonują natomiast na stałe żadne „ciężkie” związki taktyczne sił Stanów Zjednoczonych.

Rozmieszczenie amerykańskiego ciężkiego sprzętu w Europie pozwala skrócić czas reagowania na zagrożenia przez jednostki przyporządkowane europejskiemu dowództwu sił USA. Warto jednak pamiętać, że czołgi, BWP Bradley i inne pojazdy będą rozlokowane w kilku różnych krajach (w tym np. w państwach bałtyckich, a także w Niemczech).

Czytaj więcej: Amerykańskie czołgi w Europie "uśpią" polityków?

Ówczesny dowódca US Army generał Ray Odierno wskazał w wywiadzie dla The Wall Street Journal, że będzie dążyć do rozmieszczenia sprzętu dla kolejnej brygady w Niemczech. Rozmieszczenie sprzętu dla kolejnej jednostki na Starym Kontynencie mogłoby się przyczynić do dalszego skrócenia czasu reagowania na zagrożenia, co jest pożądane z punktu widzenia krajów NATO znajdujących się w Europie Środkowo-Wschodniej.

Czytaj więcej: Amerykańska brygada pancerna trafi do Niemiec?

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 17
Reklama
Tyberios
czwartek, 27 sierpnia 2015, 16:43

A może poczekać aż sami Amerykanie taką informację ogłoszą... bo coś wyrywanie się przed szereg to ostatnio hobby polityków. Przez co denerwują naszych sojuszników i odstraszają inwestorów.

Franz
czwartek, 27 sierpnia 2015, 19:27

To nie jest wyrywanie sie przed szereg. Tak sie wlasnie robi ostrzegajac. I takie ostrzezenie nie musi byc wypowiadane ze stanowczoscia. W koncu do rzeczywistego rozmieszczenia jest jeszcze pare miesiecy.

Teodor
czwartek, 27 sierpnia 2015, 16:21

Jedna brygada nie jest w stanie nic zmienić na obecnym polu walki. Szczególnie że rozczłonkują ją na wiele krajów. Szkoda, że te 250 szt. sprzętu dzieli się jeszcze na Bradley'e i M109. 250 Abrams'ów M1A2 wpłynęło by znacząco przy ześrodkowaniu takiej jednostki na Mazurach w Polsce lub w krajach nadbałtyckich, chociaż tutaj to 100% kocioł. W zasadzie należałoby przyjąć obronę okrężną od pierwszego dnia konfliktu, a i tak nie ma gwarancji, że wszelkie ugrupowania wojskowe zostałyby rozjechane czołgami (w konflikcie konwencjonalnym). Mazury powinny być obsadzone przez jednostki obrony terytorialnej III RP, a ugrupowania czołgów powinny nacierać na odcinkach zagrożonych odcięciem lub przełamaniem.

Marek
czwartek, 27 sierpnia 2015, 23:08

Moim zdaniem jednak zmienia bardzo wiele. Nie w tym rzecz, czy będzie to brygada, czy batalion. W przypadku dowolnego państwa europejskiego uderzenie w graniczne państwo NATO nawet jeśli znajdowaliby się tam ich żołnierze bez większych problemów można rozmyć politycznym gnojem i zamieść pod dywan. USA jednak chcąc utrzymać tą pozycję, którą dziś ma nie może pozwolić sobie na coś takiego.

Franz
czwartek, 27 sierpnia 2015, 19:42

Sila zbrojne potrzebne do powstrzymania jakiejkolwiek agresji wobec Polski przekraczaja mozliwosci finansowe kraju. Przynajmniej teraz. Obecnosc powiedzmy doch batalionow 1 szej dywizji usa, sluzyc ma raczej odstraszaniu i pokazaniu przez usa ze 1 wrzesnia i 17 wrzesnia juz sie tak latwo nie da zaaranzowac. Dwa bataliony to okolo 100 mtb i prawie tysiac pojazdow towarzyszacych, to jest naprawde niemalo no i oczywiscie miejsca stacjinowania beda oczwiscie wspierane obrona lotniczo-przeciwlotnicza. Do wsparcia logistycznego nalezy takze aminicja i paliwo. Sprzet ten bedzie utrzymywany w gotowosci bojowej i tylko raz w roku na miesiac lub dwa bedzie przylatywac ze stanow "material ludzki". Do konserwacji, servisu itp bedzie zatrudnionych okolo ( w sumie i w dwoch miejscach) okolo 300 miejscowych. Juz zazdroszcze tam zatrudnionym. To jest naprawde dobra wiadomosc i rzeczywiste a nie iluzoryczne wzmocnienie bezpieczenstwa Polski. Trzymajmy kciuli zeby to naprawde zostalo zrealizowane.

ifh
czwartek, 27 sierpnia 2015, 17:50

czołgi na Mazurach to bez sensu, to broń ofensywna. Chcesz odbijać Kaliningrad czy co? Powinny być oddalone od granicy z potencjalnym agresorem.

ernst
poniedziałek, 14 września 2015, 15:39

Gottard Czwartek, 27 Sierpnia 2015, 17:13 Oby to była prawda, bo sami nie damy rady utrzymać się dłużej niż 3 dni w wypadku umiarkowanie silnej agresji Rosji. Mam nadzieję że amerykanie przywiozą duży zapas amunicji czołgowej ppanc.DU 120mm APFSDS M829A3 . Im i tak niepotrzebna bo mają nową M829E4 a dla nas to jedyny sposób wejścia w posiadanie prawdziwej skutecznej na ruskie tanki ammo. Do tego amunicja 155mm dla Krabów się nada bo ponoć nic nie mają. A w ogóle chyba nam wkrótce cały ten sprzęt przekażą w całości. Przypominam w 2012 USA zaoferowały za darmo Grecji 400 szt. MBT M1A1 Abrams z nadwyżek ale Grecy nie chcieli. Zawsze to jakieś wzmocnienie, Optymista! 3 godziny- nikt kto ma choćby IQ myszy nie bedzie sie bił za prawicowców i ich wszawe interesy, tylko spokojnie skapituluje. :)))))))) dopóki nie odbudujemy armii i nie stworzymy 700-800 tys. OT. Czas schować PT91 i T72 i BWP1 do magazynów na czas "W"- niech tam stoją jakby co. Mielibyśmy wtedy w linii M1, M2/3, M109A6 i Leosie. Jena dywizja ciężka WP np. 16.DPanc. (ale to brzmi) ulokowana Ciechanowie mogłaby być w pełni na etatach jak w US Army i z nią w 100% kompatybilna. Miód malina.

dd
piątek, 28 sierpnia 2015, 17:47

Rosja jest słaba. Jak zaczęły się pojawiać informacje, że rosyjskie bombowce ćwiczą ataki na cele w europie, to od razu czekałem na info kiedy złomy zaczną spadać ... i zaczęły ... Czy może być bardziej wymierny pokaz słabości ? Ruscy to Azjaci - a tam filozofia jest niezmienna od wieków - jak jesteś słaby to pokazuj, że jesteś potężny, jak jesteś potężny, to działaj tak by wszyscy myśleli że jesteś słaby. No to prężą muskuły ... i spadają ...

ehh
piątek, 28 sierpnia 2015, 21:04

Monachium, Osaka... Sprawdź do której armii należały maszyny, które rozbiły się tam w ciągu ostatnich kilku tygodni... Prawda jest taka, że jak sami sobie nie pomożemy, to nikt nas w tym nie wyręczy. Teraz widać dobrą (albo lepszą) drogę, którą obrano w kraju. Zaczyna się coraz poważniej myśleć o zbrojeniach i szkoleniach. To dobrze.

pawer
czwartek, 27 sierpnia 2015, 22:58

Jest takie powiedzenie: Umiesz liczyć, licz na siebie... Można czerpać z doświadczenia, technologii itd ale czy nie przesadzamy z tym uzależnieniem od zachodu? Mamy tylu młodych ludzi, odradzajacy się przemysl wojskowy - wykorzystajmy to!

taki_tam_sobie_internetowy_"ekspert"
piątek, 28 sierpnia 2015, 13:51

Tak, tak. Szczególnie że ten "odradzający się przemysł wojskowy" nie potrafi wyprodukować porządnego podwozia do haubicy, produkuje pistolety dla Policji z wadami fabrycznymi, i jedyne co potrafi to nasyłanie wrzaskliwych związkowców na prasę i urzędników MON.

krzych
czwartek, 27 sierpnia 2015, 21:08

Może , ktoś wie w jakiej ilości będzie w Polsce stacjonował sprzęt? chodzi mi ilu będzie u nas czołgów , BWP i haubic ?

Gottard
czwartek, 27 sierpnia 2015, 21:38

Taktyczna grupa batalionowa czyli jakieś 29 MBT M1A2, 36-40 M2/3, 6-9 M109 pare WZT Hercules i trochę innego drobiazgu. Może także nawet do 9 MLRS M270 jak dobrze pójdzie, może do tego bateria Patriot .Tyle na początek, ale liczę docelowo na sprzęt dal całej brygady ciężkiej

Gottard
czwartek, 27 sierpnia 2015, 19:13

Oby to była prawda, bo sami nie damy rady utrzymać się dłużej niż 3 dni w wypadku umiarkowanie silnej agresji Rosji. Mam nadzieję że amerykanie przywiozą duży zapas amunicji czołgowej ppanc.DU 120mm APFSDS M829A3 . Im i tak niepotrzebna bo mają nową M829E4 a dla nas to jedyny sposób wejścia w posiadanie prawdziwej skutecznej na ruskie tanki ammo. Do tego amunicja 155mm dla Krabów się nada bo ponoć nic nie mają. A w ogóle chyba nam wkrótce cały ten sprzęt przekażą w całości. Przypominam w 2012 USA zaoferowały za darmo Grecji 400 szt. MBT M1A1 Abrams z nadwyżek ale Grecy nie chcieli. Zawsze to jakieś wzmocnienie, dopóki nie odbudujemy armii i nie stworzymy 700-800 tys. OT. Czas schować PT91 i T72 i BWP1 do magazynów na czas "W"- niech tam stoją jakby co. Mielibyśmy wtedy w linii M1, M2/3, M109A6 i Leosie. Jena dywizja ciężka WP np. 16.DPanc. (ale to brzmi) ulokowana Ciechanowie mogłaby być w pełni na etatach jak w US Army i z nią w 100% kompatybilna. Miód malina.

war is coming
piątek, 28 sierpnia 2015, 14:09

Pomysł posiadania w linii 2 typów czołgów zachodnich drogich w utrzymaniu bez technologii, możliwości modernizacji a może i kodów :) to idiotyzm. Powiedzmy sobie szczerze potrzebujemy własnego MTB jednej konstrukcji a nie kilku różnych rodzących problemy logistyczne. Przeniesienie pt-91 do magazynów w praktyce oznacza brak możliwości uzyskania załóg do znajdujących się na magazynie pojazdów, bo na czym miałby by być szkolone na Leosiach na abramsach?? W razie w kto miałby je naprawiać bo wymagają innej specyfiki zaplecza technicznego?? Dlatego potrzebujemy jednego MTB nie 2 czy 3 systematycznie rozwijanego i modernizowanego, ideałem byłoby zapakowanie magazynów tym samym własnym pojazdem produkowanym w 100% na terenie kraju w celu ujednolicenia. Inna sprawa to przygotowanie wymagań stawianych konstrukcji i skala produkcji a tu już mogą być problemy Realnie wiąże się to z wyprodukowanie około 1000 maszyn dla siebie być może pewnej ilości na eksport rozłożone w czasie. Czy to jest naprawdę tak trudne??

taki_tam_sobie_internetowy_"ekspert"
piątek, 28 sierpnia 2015, 14:00

"a dla nas to jedyny sposób wejścia w posiadanie prawdziwej skutecznej na ruskie tanki ammo." Żartujesz sobie? Ruskie tanki są dość slabo opancerzone, amunicja z Rheinmetall czy ta nowe z Mesko robi sito z większość ruskich tanków, także tych nowych. Stara DM-33 da sobie radę z większością czołgów jakie mają obecnie na wyposażeniu.

efe
piątek, 28 sierpnia 2015, 09:57

Myślę, że z Abramsami jest jeden podstawowy problem. Są straszliwie drogie w utrzymaniu, głównie przez silnik turbinowy, który ma potężny apetyt na paliwo.

Tweets Defence24