Reklama
Reklama
Reklama

MON: Przeciwlotnicze Szyłki do modernizacji. Następca po 2022 roku?

10 lutego 2017, 14:42
Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl.
Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl.
Jeden zestaw Loara był przez pewien czas używany w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej. Fot. 10bkpanc.wp.mil.pl.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że planuje się przeprowadzenie modernizacji zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4 Szyłka do standardu ZSU-23-4MP Biała. Resort zamierza też pozyskać następcę systemów Szyłka/Biała. Nowe możliwości mają między innymi obejmować zwalczanie pocisków rakietowych, artyleryjskich i moździerzowych. Zestawy będą jednak prawdopodobnie wprowadzone dopiero po 2022 roku.

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w oświadczeniu przesłanym Defence24.pl, że Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych na lata 2017-2022 obejmuje modernizację zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4 Szyłka do standardu Biała. Szczegółowe informacje, dotyczące liczby zestawów, środków finansowych czy terminu modernizacji są jednak niejawne.

W PMT 2017-2022 zaplanowano modernizację zestawów Szyłka do standardu Biała (ilość zestawów, środki finansowe oraz horyzont czasowy zawarte w PMT – klauzula niejawna).

Centrum Operacyjne MON

Polskie Siły Zbrojne dysponują pewną liczbą zestawów ZSU-23-4MP Biała, zmodernizowanych siłami krajowego przemysłu. Systemy tego typu znajdują się między innymi w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, 9. Brygadzie Kawalerii Pancernej z Żagania czy 1. Brygadzie Pancernej w Wesołej. Wykonawcą modernizacji jest ZM Tarnów.

Zakres prac objął między innymi wyposażenie zestawu w dzienno-nocną głowicę elektrooptyczną z układem automatycznego śledzenia celów, instalację cyfrowego systemu łączności pozwalającego na współdziałanie ze zintegrowanym systemem obrony powietrznej. Zestaw otrzymał także nowe środki rażenia (dwie podwójne wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych Grom), a także został dostosowany do użycia amunicji podkalibrowej.

Biała
Fot. 9bkpanc.wp.mil.pl.

Ostatni znany kontrakt na modernizację Szyłek do standardu Biała został podpisany w 2013 roku, a według dostępnych informacji po tym czasie w Siłach Zbrojnych RP pozostała jeszcze pewna liczba niezmodernizowanych zestawów Szyłka. Systemy przeciwlotnicze na podwoziu gąsienicowym używane w dywizjonach przeciwlotniczych brygad są wykorzystywane przede wszystkim do osłony przeciwlotniczej jednostek pancernych, w ścisłym współdziałaniu nimi.

MON zakłada zakup systemu przeciwlotniczego, przeznaczonego do osłony wojsk pancernych nowej generacji. W oświadczeniu przesłanym Defence24.pl podkreślono, że Wymaganie Operacyjne SONA, na bazie którego ma być pozyskany nowy zestaw, obejmuje też zwalczanie zagrożeń typu RAM (Rocket, Artillery, Mortar), czyli pocisków artyleryjskich, rakietowych i moździerzowych.

Tak, planuje się wprowadzenie na uzbrojenie Wojsk Obrony Przeciwlotniczej następcy zestawów przeciwlotniczych ZSU-23-4 Szyłka/Biała. Wymagania, jakie ma spełnić nowy zestaw zawarto w Wymaganiu Operacyjnym pn. Osiągnięcie możliwości osłony plot. bardzo krótkiego zasięgu wojsk pancernych, w tym zwalczania zagrożeń typu RAM (Rocket, Artillery, Mortars) kr. „SONA”. Ilość zestawów, środki finansowe oraz horyzont czasowy zawarte w WO - klauzula niejawna.

Centrum Operacyjne MON

Szczegóły w tym zakresie są jednak objęte klauzulą niejawności. Można się jednak spodziewać, że resort będzie dążył do zastosowania nowoczesnych technologii wymaganych aby uzyskać zdolność RAM (np. amunicja programowalna). Jednocześnie jednak MON poinformował, że zaktualizowany Plan Modernizacji Technicznej do 2022 roku nie obejmuje zakupu zestawów SONA.

W aktualnie obowiązującym Planie modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2017-2022 nie ujęto zadania pozyskania systemów SONA.

Centrum Operacyjne MON

Od lat 90. XX wieku polski przemysł rozwijał zestaw przeciwlotniczy Loara, który pierwotnie miał zastąpić m.in. Szyłki. Ostatecznie jednak system nie wszedł do produkcji seryjnej, choć jeden z zestawów Loara-A w wersji artyleryjskiej (z armatami 35 mm) był przez pewien czas używany w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie. Natomiast program wersji Loara-R (z pociskami rakietowymi) pozostał na wczesnym etapie.

Loara
Jeden zestaw Loara był przez pewien czas używany w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej. Fot. 10bkpanc.wp.mil.pl.

Program Loara zamknięto decyzją MON pod koniec ubiegłej dekady. Sam projekt pozwolił jednak przemysłowi na uzyskanie istotnych kompetencji, w zakresie stacji radiolokacyjnych, systemów dowodzenia obroną powietrzną czy w ogóle obrony przeciwlotniczej. Zostały one następnie wykorzystane do opracowania znajdujących się na uzbrojeniu Sił Zbrojnych stacji radiolokacyjnych (m.in. Soła), zestawu przeciwlotniczego Blenda, eksportowanego do Indonezji systemu Kobra/Aster, zestawu Poprad zamówionego przez Siły Zbrojne RP, czy zademonstrowanego niedawno przez PIT-RADWAR zestawu opartego o armaty kalibru 35 mm.

Wznowienie modernizacji systemów Szyłka pozwoli wzmocnić osłonę przeciwlotniczą polskich pododdziałów pancernych. Docelowe rozwiązanie powinno charakteryzować się zdecydowanie większymi możliwościami (np. amunicja programowalna), ale jego opracowanie czy np. integracja systemów będzie z definicji czasochłonna. MON zdecydował się więc na wykorzystanie istniejącej technologii, będącej już w posiadaniu Sił Zbrojnych i stanowiącej wzmocnienie w stosunku do możliwości bazowych zestawów Szyłka (czy braku bezpośredniej osłony OPL po ich ewentualnym wycofaniu).

Kwestia zapewnienia bezpośredniej osłony przeciwlotniczej wojsk lądowych nabiera obecnie szczególnego znaczenia tym bardziej, że ten obszar został w pewien sposób zaniedbany przez państwa sojusznicze NATO. Liczba systemów na podwoziu gąsienicowym – czy w ogóle samobieżnych zestawów klasy VSHORAD w Niemczech czy Wielkiej Brytanii została mocno ograniczona. Z kolei USA dysponują w zasadzie jedynie ograniczoną liczbą zestawów Avenger na podwoziu kołowym.

Obecnie podejmowane są starania w celu częściowego odwrócenia skutków cięć, ale ich efekty będą odczuwalne raczej w dłuższej perspektywie. Uzbrojenie podobnej klasy jest wykorzystywane do zwalczania niskolecących celów powietrznych – samolotów, śmigłowców, a także bezzałogowych systemów powietrznych. Cięcia w państwach zachodnich miały miejsce m.in. z uwagi na to, że nie zakładano możliwości konfrontacji z przeciwnikiem, mogącym zakwestionować przewagę/panowanie w powietrzu własnych sił i dysponującym zaawansowanym lotnictwem. W świetle zagrożenia ze strony Rosji te założenia uległy jednak zmianie.

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 76
fck all
piątek, 10 lutego 2017, 17:46

akurat byłem w WOPlot i trochę o nich wiem... 23mm kaliber to sie nadaje do zestrzeliwania dronów i flar na Wicku i to nisko lecacych najlepiej w nocy bo super wygląda :), a helikoptery bojowe albo samoloty to można zapomnieć i wciskać kity laikom..... 23mm nie przebije ich kadłubów a zasięg to lekko powyżej 2km gdzie KPR maja zasięg ponad 5km, jeżeli juz je modernizować to stara wieża na złom i dawać z Loary 2x35mm i rakiety o zasięgu minimum 10km inaczej to szkoda kasy.... to samo Pilica fajny zestawik, mobilny ale kompletnie niedostosowany do dzisiejszych warunków i jeszcze chcą to exportować..... ciekawe tylko kto je kupi??? chyba tylko Talibowie w Afganistanie bo siedzą wyżej niż śmigłowce tam lataja :)

Wojciech
poniedziałek, 5 marca 2018, 22:59

Drony, kolego, drony! To będzie główne zagrożenie. Śmigłowce i samoloty to już zostaw systemom rakietowym (Piorun, PK6 i lepsze).

Lot
sobota, 11 lutego 2017, 23:45

Nie przebije kadłubów samolotów - pokaż mi taki samolot a uwierzę w resztę tego co napisałeś.

b
sobota, 11 lutego 2017, 00:35

Mialem okazje ogladac efekty uzycia 23mm, w terenie zbudowanym w Afryce, ja wiem ze fajnie cos popisac ale to dobry kaliber, a u nas w Polsce pewnie duzo amu mamy do tych systemow.

fakin ołsom men
piątek, 10 lutego 2017, 19:50

23mm nie przebije ich kadłubów - AH-64 jest opancerzony tylko z przodu i to nie przeciw 23mm a z boku jego kabina nawet nie jest opancerzona.

Marek1
piątek, 10 lutego 2017, 17:32

Zaniechanie produkcji i modernizacji Loary to ogromny błąd(a może specjalne działanie). Kompletnie nie rozumiem, dlaczego NIE można wznowić programu Loara II na bazie 35 mm armat + 2x2 Piorun z polską optoelektroniką i radarem ?? Można to posadowić choćby na kadłubie PT-91, KTO lub dowolnego samochodu 6x6 z lekkim opancerzeniem. Jak znam życie i IU/MON, to za 5 lat zakupimy jakieś koszmarnie drogie ustrojstwo z zagranicy w symbolicznej ilości ...

Arkadiusz P.
piątek, 10 lutego 2017, 23:17

W układzie koszt-efekt to jest sensowne "wymiecenie" bezpośredniego pola walki - i w ciężkim terenie, gdzie nie wjedzie Poprad. Jako gąsienicowa osłona czołgów - to OK. Wymiecenie ze śmigłowców i z dronów npla na niskim pułapie w zasięgu optycznym. A także z SU-25. Pewnie - większą wartość przeciw samolotom i śmigłowcom mają Gromy [Pioruny? - mam nadzieję, że ktoś w MON pomyśli o tym], natomiast do zwalczania dronów to kaliber 23 mm akurat [dość tanio i skutecznie]. No i w ostateczności zwalczanie lekko opancerzonych BTR i BMP i BMD. A owszem - przydałaby się unowocześniona elektroooptycznie Loara 35 mm na K9 z Piorunami, a raczej [oby] z PK-6 [choć wolałbym np. mobilne-amfibijne wyrzutnie NASAMS 2] - ale do tego czasu trzeba dotrwać. Po wprowadzeniu następnej generacji Białe się wycofa ze wsparcia pola walki i wzmocni nimi obronę obiektów strategicznych - np. łącznie z Pilicą. Nie dramatyzowałbym więc z rytualnym rozdzieraniem szat - wszystko jest kwestią właściwego użycia w zadanym reżymie funkcji i czasu. Tak swoją drogą - czy pociski 23 mm powodują "odpalenie" Kontakt-5? Bo czytałem Wiśniewskiego i radził atakować czołgi w ten sposób dla ich dezaktywacji. Podobno do tej pory "uruchomienie" Kontakt-5 powoduje odpalenie 40% ładunków reaktywnych na wieży i czołg staje się nieoperacyjny. WIEM - takie użycie to ostateczność - ale warto, aby w szkoleniach Białych i w zgrywaniu współdziałania z czołgami też to ujęli - a nawet użycie przeciw sile żywej.

Podbipięta
niedziela, 12 lutego 2017, 10:32

Jest to ujęte.Jak kilka pocisków trafi w kasete(2-4) Pojedynczy nie.

GUMIŚ
piątek, 10 lutego 2017, 16:57

Na targach w Kielcach w 2016 HSW pokazała model LOARY 2. Na podwoziu K9 zainstalowano nową wieżę z dwiema armatami KDA 35 mm oraz nowy radar(Bystra?).

Max Mad
sobota, 11 lutego 2017, 13:39

Był model, ładnie się prezentował. Tylko brak było zintegrowanych pocisków przy nim co by było jednak krokiem w tył. Niech zintegrują choćby Pioruny z systemem i będzie znacznie lepiej... tylko nich to robi ktoś inny niż PGZ bo te miernoty nie potrafią od dekady zintegrować PPK z wieżą Rośka.

as
piątek, 10 lutego 2017, 18:59

dobry pomysl. szkoda tylko Bystrej na tak małe zasięgi choć jeśli zestaw ma używać amunicję CRAM to Bystra jest jednak wymagana.

Lord Godar
poniedziałek, 13 lutego 2017, 12:30

Potrzebujemy Szyłek w jednostkach , bo nic nie mamy na ich miejsce i jeszcze przez jakiś czas nie będziemy mieć , więc ich modernizacja jest wskazana. Jednocześnie trzeba już myśleć o następcy i tutaj przydadzą się doświadczenia zdobyte przy Loarze , bo zastosowane tam uzbrojenie 2 x 35 mm zda nadal egzamin w pojeździe tej kategorii. Co najwyżej można wzmocnić je nawet o Pioruny. Co do podwozia , to K9 lub od docelowego bwp-a . Co do innych systemów plot warto by było pomyśleć o czymś na podwoziu 8 kołowym ( nawet z Jelcza) lub w ostateczności na przyczepie holowanej . Uzbrojenie to już trochę mocniejsze ... 30 mm rewolwerowe działko lub coś większego kalibru powiedzmy 57 mm plus rakiety 12-15 km zasięgu. W założeniu byłby to system mobilny do osłony plot zgrupowań wojsk , cennej artylerii , baz lotniczych itp przed atakiem lotniczym a optymalizowany pod kątem kierowanych bomb lotniczych czy pocisków rakietowych. Jest miejsce i potrzeba na taki systemik .

Dzejson
wtorek, 14 lutego 2017, 13:41

Prawie bym się z Tobą zgodził, dopóki nie walnąłeś o tym dzialku 57mm. Chłopie, 57mm? Pamiętasz zsu-57-2? Absolutna porażka. Przy tym odrzucie nie trafisz nic co lecie z prędkością powyżej 300km/h i wyżej niż 500m. Nie wspominając już o celach manewrujących. Tutaj maksymalny kaliber to 35mm, żeby zachować celność ostrzału i skuteczność rażenia.

as
poniedziałek, 13 lutego 2017, 20:58

Dezamet czyli amunicja z rdzeniem z fragmentacją i ppanc to zasięgi 3,5 km. Piorun da ok 6 km zasięgu. Do CRAM potrzebna Bystra

vvv
wtorek, 14 lutego 2017, 11:51

piorun ma 5km zasiegu w przechwytywaniu i 3km w poscigu.

Cześć
piątek, 10 lutego 2017, 16:43

Laserowe będzie mam nadzieje

WWW
sobota, 11 lutego 2017, 21:45

Na żarty się zbiera 23 mm to za słaby kaliber na większość celów nowe rakiety ppanc FR mają zasięg 10 km Biał a z 23 mm okoł 2300 m takie cuda panie

Krzysztof Abr.
niedziela, 12 lutego 2017, 00:18

Nie 2300 a 3500 m. Czyli ok. 2 razy większy obszar pokrycia. Ale to tylko DODATEK - główne zadanie dla Białych to zwalczanie lotnictwa na niskim pułapie Gromami [po modernizacji - oby od razu - Piorunami]. Od obrony czołgów względem rakiet ppanc to jest ASOP i pancerz reaktywny czołgu, ewentualnie "do wzięcia" nowy niskokosztowy MHTK, chociaż ten bardziej jako C-RAM. 4x23 mm to idealny układ do zwalczania bliskich dronów i amunicji krążącej - kłania się koszt-efekt. Na Loarę 2 na K9 z lepszymi rakietami to jeszcze długo poczekamy. Biała to taki Poprad na gąsienicach dla towarzyszenia w boju w ciężkim terenie i dla przykrycia czołgów Piorunami. Plus dodatkowe 4x23mm jako bonus do różnych zadań, w tym bezpośredniego wsparcia ogniowego czołgów - akurat 3,5 km to max dystans dla takich celów bezpośrednich w warunkach polskich. Bardzo sensowna decyzja [czasowo i kosztowo i w układzie koszt-efekt względem npla] w obecnej realnej sytuacji - zwłaszcza jak Kreml już otwarcie ostrzy zęby na Białoruś - do wprowadzenia tam 1 Armii Pancernej Gwardii nad polskie granice.

mc
piątek, 10 lutego 2017, 21:28

Fragment z artykułu z NTW z 10.2000 roku: "Jeśli propozycja modernizacji ”Szyłki” zostałaby zaakceptowana przez Szefostwo OPL, to do 2006 r. możliwa byłaby przeróbka 42 z posiadanych 72 ZSU-23-4." Jeśli ktoś powątpiewa w jakim stanie jest armia po rządach SLD i PO - niech sobie przemyśli powyższy fragment artykułu. "Nic nam nie zagraża", wojna w Gruzji to "nieporozumienie", wojna na Ukrainie - "trzeba się zamknąć we własnym mieszkaniu". Gotowe rozwiązania leżały od dziesiątek lat w "szafach" - ale wszystko było niepotrzebne. Oczywiście że dziś lepszy byłby system Loara (teraz powinien być poddawany modernizacji), ale mamy to co mamy. I nie mamy pieniędzy na nowe systemy - bo za dużo trzeba zrobić NARAZ !!! Lotnictwo, obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa, wojska pancerne, itd. Ale "wojny nie będzie", tylko ciekawe co się wydarzy kiedy 8 rosyjskich dywizji wyląduje na Białorusi... (ćwiczenia Zapad 2017)

Słowianin
piątek, 10 lutego 2017, 16:02

Mnie też bawią te kabaretowe mocarstwowe rojenia. Gdyby nie chodziło o nasze bezpieczeństwo, to byłoby to nawet śmieszne.

Zbulwersowany podstnik
piątek, 10 lutego 2017, 15:54

Jeszcze ktoś powinien pomyśleć o modernizacji Gradów do wersji Loara/Loara II

asdasd
piątek, 10 lutego 2017, 16:54

Raczej do standardu Langusta.

plato
piątek, 10 lutego 2017, 16:26

Chyba do wersji Langusta / Langusta 2.

Pietras
piątek, 10 lutego 2017, 21:20

Jednym z priorytetów powinno być stworzenie solidnych dywizjonów plot. dla brygad pancernych i zmechanizowanych. Według mnie dobry pomysłem byłoby przywrócenie Loary tylko w troche innej formie. Podwozie K9, wieżyczka z 2 działkami 35mm, na które mamy już licencje, do tego radar, i 4 pociski Piorun. Takie rozwiązanie będzie na pewno bardzo kosztowne ale na obronności kraju nie można zbytnio oszczędzać.

fck all
sobota, 11 lutego 2017, 22:15

według mnie najlepiej 1 zestaw 2x35mm na kompanię panc albo zmech (chociaż na batalion na starcie jak nie ma kasy) ale rakiety na pojazdach powinny mieć 2x wiekszy zasięg niż Piorun, które je udźwigną bez problemu (są dobre ale przewidziane do strzelania z ręki, 6km nie jest źle ale 10-12 to juz coś) można też spróbować zamontować taką wieżę na jakimś podwoziu kołowym i byłby zestaw dla Rośków oczywiście tylko żeby nie musiał pływać :)

Ślązak
piątek, 10 lutego 2017, 15:46

Czy wyprodukowanie kilkudziesięciu Loar jest aż tak drogie kaliber 35 mm do tego Pioruny amunicja programowana kwestia do rozważenia bo koszty ogromne ale efektywność też ogromna

zol
piątek, 10 lutego 2017, 18:36

WYprodukowanie LOar jest drogie, bo dużą jego cenę stanowi radar. Ale gdyby na 4-5 sztuk jedna LOara miała radar, a pozostąłe tylko systemy pasywne - jak Biała - koszt byłyby znacznie mniejszy Np na 4 Loary jedna ma radar i tylko "cięższe" rakiety o większym zasięgu (min.10km), a pozostałe 3 sztuki systemy pasywne i uzbrojone będą w działka i Pioruny.

fck all
piątek, 10 lutego 2017, 18:17

pewnie, że nowe jest fajne ale na nie poczekamy.... w takim tempie 10 lat, nie zapomnij, że u nas standardem jest "musi pływać" (ostatnio nawet latać Kryl hehehe) a przez taki idiotyzm to nic szybko nie zrobimy albo będzie z papieru co z kałasza przebijesz... Tutaj mamy skorupy co są na chodzie więc wieża do wymiany na 2x35mm a rakiety Piorun są ok ale do strzelania z "ręki", na pojazdy to by można opracowac rakiety o co najmniej 2x większym zasięgu (albo kupić licencję) a więc 2x35mm + 4 rakiety.......

Zbulwersowany podatnik
piątek, 10 lutego 2017, 15:42

Czyli jest szansa na odmrożenie programu Loara w wersji rakietowej i artyleryjskiej. To bardzo dobra wiadomość dla naszej armii. Mam tylko nadzieję, że wykorzystamy podwozie K9, a nie od T72. Pozostanie jeszcze tylko kwestia rakiet, bo tutaj wypadałoby mieć coś o zasięgu powyżej 12km.

hak
piątek, 10 lutego 2017, 17:47

Piorun ma chyba zasięg do 12 km

Danisz
piątek, 10 lutego 2017, 15:36

Zapowiedzi, zapowiedzi i jeszcze raz zapowiedzi. Czekam na dzień, w którym nie będzie konferencji prasowej obiecującej cuda za X lat, za to gdy jakiś potrzebny sprzęt w końcu zostaje przyjęty na stan WP

PP
piątek, 10 lutego 2017, 16:16

Nie musisz czekać. Krab jest właśnie dostarczany i produkowany. Na Błyskawice podpisano kontrakt i w tym roku będą dostarczane dla OT i wojsk operacyjnych. Jak poszukasz to znajdziesz więcej.

*.*
piątek, 10 lutego 2017, 15:33

Jeśli zmodernizowane zestawy mają chronić przed ostrzałem rakietowym to należałoby też opracować koncepcję obrony przed np. salwą rakiet typu Grad.

muzungu
piątek, 10 lutego 2017, 16:30

I będziemy strzelać przeciwrakietami za miliony do prostej rury z silnikiem? Najlepsze rozwiązanie na Grady to radary i drony umożliwiające błyskawiczną kontrsalwę.

=t=
piątek, 10 lutego 2017, 15:30

O rany, niesamowite - w MONie za decyzjami nagle widać myślenie strategiczne. Normalnie szok. Wydawało mi się że z 60 posiadanych szyłek wszystkie już przeszły moderkę, ale jeśli nie, to jest to logiczny ruch pozwalający na szybką poprawę sytuacji. O ile pamiętam, Biała to także sporo zmian w agregatach, czy integracja napędu (tego samego, bez poważynych zmian) w znacznie prostszy do szybkiej wymiany "prawie powerpack". Nowy program nie dziwi. Loara była absurdalnie droga, pytanie jak jest z dostępnością części, zwłaszcza w elektronice, a i zmiany w taktyce - w tym wywołane postępem techniki - też są. Dla przykładu - znacznie bardziej precyzyjne systemy naprowadzania i stabilizacji uzbrojenia pozwalają strzelać znacznie krótsze serie przy zachowaniu prawdopodobieństwa trafienia - pytanie, czy wóz koniecznie musi mieć dwa działa. Kolejny przykład - sieciocentryzm. Radar jako sensor to tak samo źródło informacji o przeciwniku dla nas, jak o nas dla przeciwnika, a systemy rozpoznania źródeł promieniowania i broń antyradiolokacyjna zrobiła się lepsza. W połączeniu z automatyzacją dowodzenia, dużo bezpieczniejsza jest architektura z bateryjnym, oddzielonym radarem (albo dwoma) i integralnymi sensorami pasywnymi. W połączeniu z sieciocentrycznym podejściem do informacji, nie powinno wpłynąć na efektywność, zwłaszcza przy ograniczonym zasięgu efektorów, za to zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo WB z załogami, i obniży ich koszt.

kilimek
piątek, 10 lutego 2017, 15:29

LOARA, a raczej Loara II - Wielki Powrót ;-)

BRZDĄC
piątek, 10 lutego 2017, 15:14

reaktywować ZSU-57-2 "ubrać w dzisiejszą technikę oraz programowalną amunicję " i mam efektor do niszczenia plot a jak się uprze to i niszczenia pozycji umocnionych ,pojazdów opancerzonych a nawet czołgów

maruda
sobota, 11 lutego 2017, 00:59

Blenda to chyba wszystko co polski przemysł potrafi wycisnąć z 57emek a szkoda bo zarówno amerykanie jak i rosjanie uznają ten kaliber za najbardziej perspektywiczny.

Krzysztof Abr.
sobota, 11 lutego 2017, 11:50

Jeszcze jedno - nowa amunicja 23 mm to wzrost zasięgu o 1000 m. Czyli konkretnie Biała względem starej Szyłki pokryje obroną 2 razy większy obszar. No i nowe pociski podkalibrowe - skuteczne nawet przeciw opancerzonym Su-25, Mi-28, Ka-52. Aczkolwiek 23 mm to najlepszy kaliber do zwalczania dronów [koszt-efekt]. A i tak główna broń to rakiety plot - mam nadzieję, że to będą już Pioruny zamiast Gromów. A potem - oby PK-6 [alternatywą istniejący RBS-70]. Chyba że dodać jeszcze MHTK do obrony C-RAM, ale to już sieciocentrycznie.

BOMBONIERKA
piątek, 10 lutego 2017, 15:07

oj tam mamy opanowanego "Wróbla" z Tarnowa to po co dekapitować "Szyłki " dołożyć po 2x rakietach plot oraz 2x ppanc i będzie uniwersalny nośnik wsparcia zagonów pancernych ,zmechanizowanych .. w niszczeniu plot,ppanc i siły żywej ..każdy batalion pancerny powinien mieć kompanie skonfigurowanych efektorów typu "szyłka'" a dla wojsk zmechanizowanych na kołach umiejscowić na Rosomaku ..bo jak klepiemy "Wróble" to może warto pokazać że coś warte....przecież amunicję 23mm z tych działek też można zrobić w wersji programowalnej ...

MnM
piątek, 10 lutego 2017, 21:24

Bodajże na targach kieleckich w 2015 było podpisane "coś tam" o rozpoczęciu prac nad wróblem III, zdalnie sterowanym zespołem armat. I pytam się co z tego wyszło?!

Wawiak
piątek, 10 lutego 2017, 16:32

Nie wiem, może dlatego,ze nową konstrukcję dłużej się wdraża, niż istniejące i sprawdzone rozwiązanie dla istniejącego sprzętu? Poprawiasz sytuację, a jednocześnie możesz tez pracować nad tym, o czym pisałeś... ale w sumie mogę się mylić...

TYTAN 1
piątek, 10 lutego 2017, 20:10

Moim zdaniem powinniśmy kupić licencje na zestawy ADATS (ang. Air Defense Anti Tank System) dla zastąpienia ZU-23-2, Hibneryt ,ZSU-23-4 oraz 9K33 Osa a nie wdrążać jakieś mierne POPRADY. Do tego zakupić po 16 baterii systemu VL MICA i SAMP/T wraz z dużym ofestem.

KrzysiekS
sobota, 11 lutego 2017, 09:11

TYTAN 1 Zestawy ADATS poza nośnikiem gąsienicowym czym to się różni od Poprad-u?

b
sobota, 11 lutego 2017, 00:28

Jesli Pan wylozy $ , to obiecuje wynegocjowac dobry transfer technologii.

ciekawski
piątek, 10 lutego 2017, 21:33

Ten ADATS to nieudany projekt . Ostatnio użytkowała go tylko Kanada w symbolicznych ilościach i Tajlandia , Kanada wycofała się z niego w 2012 roku .

BUBA
sobota, 11 lutego 2017, 10:43

Bardzo dobry pojazd wsparcia ogniowego( Zarówno do celów powietrznych jak i przeciwko piechocie przeciwnika) jako wzmocnienie w działaniach czołgów np. w terenie zurbanizowanym. Warto obejrzeć filmy z Syrii gdzie Szyłki używane są jako wsparcie czołgów na dalekim dystansie do niszczenia stanowisk p-panc i grup p-panc. Sprzężony ogień z 4 luf pozwala na szybkie zniszczenie przeciwnika na dalekim dystansie - w tym samym czasie do celu dolatują 4 pociski - np na stanowisko p-panc. Jako tani pojazd wsparcia z nowymi pociskami i systemami celowniczymi Szyłka spełnia swoje zadania podobnie jak dobrze zmodernizowana 9K33 Osa AKM. Nie ulega wątpliwości że polski odpowiednik lufowy Pancyr - S1 PZA Loara który miał służyć do niszczenia pocisków rakietowych, manewrujących jak i samolotów oraz śmigłowców był konstrukcja o wiele bardziej zaawansowaną o czym świadczy fakt możliwości niszczenia ogniem z działek przez Loarę pocisków BM-21 "Feniks" i wykrywanie przez radiolokator pocisków 23 mm w locie. Niestety WP nie będzie posiadać tak zaawansowanego technicznie systemu OPL CIWS do ochrony Krzesin i Łasku. Z tego powodu nie da się obecnie zbudować na tych lotniskach zwartego warstwowego systemu OPL chroniącego bazy lotnicze na ostatnim etapie lotu bomby lotniczej lub pocisku rakietowego.

Raptorek
sobota, 11 lutego 2017, 15:12

Loara odpowiednikiem Pancyra ? ledwo dorównuje Tungusce która i tak ma więcej rakiet i ma ich większy zasięg a poza tym jest już powoli wycofywana ! a my nawet nie wdrożyliśmy przestarzałej Loary. Pancyr ma większy zasięg i większą siłę ognia (dwa - podwójne działka i 8 rakiet przeciw dwóm działkom i 4 rakietom o mniejszym zasięgu) my mamy 1 Loare a Rosjanie 200 tungusek i pancyrów więc o czym tu mowa, pobożne życzenia ? czy liczenie na cuda ? Nam potrzebny jest pojazd z dwoma dwulufowymi działkami co najmniej 40 mm plus co najmniej 8 wyrzutni z rakietami i 16 w zapasie (minimum) . Albo dwa długolufowe działka 60 mm o zasięgu 10 km i pułapie 6 km. Tylko tak będziemy mieć przewagę i konkretną ochronę na niskich pułapach. A 23 mmm ? śmiech na sali, będą strzelać do zabawkowych dronów ?

Podbipięta
piątek, 10 lutego 2017, 19:57

Tych Białych to mamy chyba 18 szt. a Szyłek coś 22 szt.lub coś koło tego.

Afgan
sobota, 11 lutego 2017, 00:01

Białych jest 20-25, a niezmodernizowanych ZSU-23-4 około 30.

Kruk
piątek, 10 lutego 2017, 14:52

Szyłki bez modernizacji powinny trafić do OT np. do likwidacji wrogiego desantu

proton
sobota, 11 lutego 2017, 18:30

Tak. Jeszcze samoloty i kutry torpedowe. Narazie OT nie ruszyło, a już wszyscy "znafcy" chcą z nich zrobić uniwersalnych żołnierzy, którzy obsłużą każdy rodzaj uzbrojenia. To są ludzie - nie roboty! Broń strzelecka, p-panc, p-lot, czołgi, drony, bwp, armatohaubice, quady!!! Kiedy mają sięw tym szkolić i gdzie to trzymać? Ludzie!

GEN
piątek, 10 lutego 2017, 16:10

Czego ???? A obsługiwać będą niedzielni kursanci ??? To nie film ani gra komputerowa.....

ciekawski
piątek, 10 lutego 2017, 19:51

Zakupino 150 Szyłek , w planach była modernizacja 70 szt do standardu Biała . Ile jest jeszcze na magazynach ? Gdyby jeszcze zintegrować np. jeden radar Soła na 4 Białe .

Podbipięta
sobota, 11 lutego 2017, 08:37

Nawet jeśli coś jest to zmodernizują tylko dywizjon.

MadMax
niedziela, 12 lutego 2017, 11:19

Potrzebujemy odpowiednika systemu BRAMS i tyle. Zapewne 35 mm.

ito
sobota, 11 lutego 2017, 18:42

Porządna głowica celownicza, integracja z rakietą plot o zasięgu 5-8 km i w warunkach polskich zgania z nieba każdy śmigłowiec. Wsadzić możliwość zamontowania zamiast rakiet plot PPKa i na odległościach do horyzontu w Polsce to śmierć na gąsienicach dla wszystkiego, co żyje na polu- za psie pieniądze. 23-ka ciągle jest doskonałą bronią. Reanimacja Loary (z uwzględnieniem doświadczeń wszystkich tych lat, które stracono)- świetny pomysł. 35-ka KDA sprawdzi się i do celów powietrznych i lądowych. Tyle, że wypadałoby zapewnić jej rakietę o zasięgu 20-30 km- nagle zgrupowania polskich wojsk stałyby się pioruńsko trudne do ugryzienia z powietrza (śmigłowe/drony/amunicja- działka, samoloty- rakiety).

gol15
piątek, 10 lutego 2017, 19:31

Nawet Rosja nie wykorzystuje tych zestawów, to pokazuje jaki jest kierunek modernizacji naszej armii, za chwilę otrzymamy informację, że nie ma sensu konstruować (czytaj kupować) nowego BWP ponieważ te, które posiadamy wystarczy zmodernizować.

sorbi
sobota, 11 lutego 2017, 19:01

Nieprawda - Rosjanie nadal wykorzystują i zmodernizują Szyłki

antonlraf
sobota, 11 lutego 2017, 09:12

Postuluję osadzić Hydrę na podwoziu Jelcza ,z 4 szt. utworzyć baterię do której dorzucić na chwilę obecną 2 poprady i Sołę . Mamy tanie mobilne baterie p lot . Oczywiście chciałoby się rakiety o wiekszej głowicy i zasiegu nad którymi trzeba zacząć pracować np. BŁYSKAWICA lub zakupić licencję. Uważam że to najszybszy i najtańszy sposób na zapewnienie parasola ochrony złożonego z średniej jakości zestawów artyleryjskich. Przydałoby się równieź opracować polska wersje radaru kierowania ogniem jak w Loarze Ericsson!

Marcinis
poniedziałek, 13 lutego 2017, 10:57

Podwozie kołowe nie jest tak stabilne podczas strzelania. Zobacz sobie filmy z Syrii gdy używają 23mm działka na samochodach.

czu
niedziela, 12 lutego 2017, 10:09

Przecież już zakupili super nowoczesną PILICĘ .. to tylko następny krok. Nic innego nie potrafią. A nasz przemysł istnieje tylko dzięki zakupom naszego MONu.

Extern
niedziela, 12 lutego 2017, 15:07

A którego kraju przemysł zbrojeniowy żyje tylko z eksportu zagranicznego? Zakupy wewnętrzne to zawsze podstawa funkcjonowania dla takich firm. Eksport to owszem miły bonus ale wszyscy w tym sektorze najpierw walczą o zamówienia od swojego rządu. Zresztą raczej inni chcą też kupować tylko taką broń która znalazła się wcześniej na wyposażeniu armii kraju producenta.

as
sobota, 11 lutego 2017, 03:43

Najnowsza termowizja + Piorun zamiast Groma i poczciwej Szyłki można jeszcze coś wycisnąć. Najnowsza podkalibrowa amunicja z Mesko to zasięg 3,5 km, Piorun ok 5-5,5 km. Nowa wieża z KDA 35mm dla Kormorana już jest tak więc Loara 2 jest bliżej niż nam się wydaje :)

sorbi
sobota, 11 lutego 2017, 18:57

"Najnowsza podkalibrowa amunicja z Mesko to zasięg 3,5 km," Nawet na ich stronie pisze, że to 3 km, a nie 3,5km.

Raptorek
sobota, 11 lutego 2017, 15:15

Stare rakiety Tunguski mają zasięg 8 km, Piorun którego jeszcze nie ma w lini ledwo 5 km, potrzebne są rakiety o zasięgu 12 km i pułapie 5-6 km. to jest skuteczny bliski zasięg. I to z możliwości strzelania do celów lądowych rakietami, taką jaką ma na przykład Tunguska ( zasięg rakiet 8 km, zasięg dwulufowych działek 30 mm to 4 km w lini prostej i maksymalny 4600 m)

rozczochrany
sobota, 11 lutego 2017, 12:28

Przydało by się zamontować na Białej nową elektrooptykę o większym zasięgu wykrycia i identyfikacji, alerter, nowszy system "swój-obcy", integracja z pociskami rakietowymi "piorun", pokrycie maskujące w podczerwieni, dodatkowe zasilanie systemów i uzbrojenia bez włączonego silnika, wyrzutnie granatów dymnych i system ostrzegający o opromieniowaniu laserem. Tanio, szybko a znacznie zwiększa możliwości.

rozczochrany
sobota, 11 lutego 2017, 12:14

5,5 km zasięgu ma Grom. Piorun ma ponad 6 km zasięgu. Z pod-kalibrową amunicją do działek 23 mm się zgadza. Nowa amunicja ma zasięg skuteczny 3,5 km do celów powietrznych i zwiększona przemijalność pancerza.

Y
poniedziałek, 13 lutego 2017, 01:45

Potrzebujemy systemu który jednocześnie mógłby tanio niszczyć drony - coś o kalibrze 57 - 76 mm mogłoby nam zapewnić osłonę nawet przed tymi wysokopułapowymi, a jednocześnie być skuteczne przeciwko pociskom, śmigłowcom i samolotom. Taką rolę mogą na chwile obecną pełnić s-60 po niewielkiej modernizacji, ale do osłony wojsk trzeba czegoś samobieżnego.

marcin
wtorek, 14 lutego 2017, 15:37

znowu słowa, projekty, analizy i nic z tego nie ma. Loara powinna być dawno na uzbrojeniu.

Barker
piątek, 10 lutego 2017, 18:57

Uważam że dobrze że z Loarą w kształcie w jakim się kroiła nic nie wyszło. Na współpracy z Francuzami źle wyszłaby nasza radiolokacja a tak pozyskaliśmy doświadczenie sami. Fakt że nie wdrożono kalibru 35mm ale dziś mamy Noteć ! Nic tylko uruchomić produkcję amunicji CRAM albo bez czekania na nią uruchomić program Noteć. Jest jeszcze opcja. Osadzić Oerlikona 35mm na podwoziu K9 albo T72 i jedziemy.

=t=
poniedziałek, 13 lutego 2017, 23:01

Na litość Boską skąd wszystkim się bierze 2x35mm. Toż to prehistoria. Z nowoczesną stabilizacją, taką jak w Noteci czy Skyguardzie (to samo działko), przy serii 7-9 strzałów ma się takie samo prawdopodobieństwo trafienia, jak 20 lat temu przy 200 strzałach (np. niemodernizowane ZUtki). A do tego jeszcze dojdzie amunicja programowalna... Współczesny zestaw może być 3-4 RAZY tańszy, bo wystarczy 1 działko 35mm z amunicją programowalną, a dzięki systemom zarządzania polem walki również bardzo drogi radar 3D może być jeden na baterię, a nie jeden na wóz bojowy... efekt będzie ten sam, a na samym wozie może zostać optoelektronika i termowizja, które NIE oznaczają automatycznego "spalenia" własnej pozycji przy uruchomieniu radaru. To dlatego Loara nadaje się do muzeum, zanim zdążyła trafić do wojska...

vvv
wtorek, 14 lutego 2017, 11:51

loara nadaje sie do ochrony kolumn w marszu i ten zestaw powinien miec uklad 2x35 z amunicja programowalna + rakiety o zasiegu 12-15km i odpowiednim pulapie. co do radaru to sa wady i zalety takiego rozwiazania ale powien to byc system autonomiczny. mamy podwozioe k9 ktore ma odpowiedni zapas mocy i udzwigu, mamy radar, mamy dzialka 35mm, brakuje tylko rakiet ktore mozna kupic na licencji. pamietaj ze systemy oparte na 35mm to uklad kilku dzialek a nie jednego i zdublowanie ukladu zwielokrotnia szanse trafienia celu w tym malych i szybkich dronow.

nordx
piątek, 10 lutego 2017, 18:21

wygląda na to, że powoli stajemy się potęgą w zwalczaniu nisko latających celów, problem polega jednak na tym, że czasy gdy bojowo latano na pułapie do 5 tyś metrów, bezpowrotnie minęły, a broń precyzyjna rzucana/ strzelana z samolotów, z dużych odległości jest czymś powszechnym. w sumie takie stawianie rzeczy przez decydentów od uzbrojenia mógłby cieszyć, ale przeciąganie programów Wisła i Narew skutecznie ta radość niwelują.

Franky
piątek, 10 lutego 2017, 20:15

Myli się pan do 5 tyś metrów nadal się operuje omijając tym samym radary, każde piętro OPL jest tak samo ważne

gonzales3
piątek, 10 lutego 2017, 19:09

Heh a o dronach to słyszałeś może ? O możliwości zwalczania rakiet artyleryjskich pewnie też nie ?

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama