Reklama
Reklama

MON: Polskie Mastery nie mogą symulować uzbrojenia

2 marca 2017, 19:07
M-346 Bielik
Fot. Leonardo

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że polskie samoloty M-346 Master nie mogą symulować części typów uzbrojenia kierowanego. Odbiór maszyn wstrzymano. "Analizowane są różne rozwiązania" - podkreśla MON.

Ministerstwo Obrony Narodowej w oświadczeniu przesłanym Defence24.pl potwierdziło, że dwa samoloty M-346 Master (polska nazwa Bielik) dostarczone w listopadzie zeszłego roku do Dęblina nie mogą symulować uzbrojenia zgodnie z założeniami umowy. Problemy dotyczą rakiet powietrze-powietrze AIM-9X i AIM-120C, powietrze-ziemia/woda AGM-84, AGM-88, AGM-65G2, bomb kierowanych: GBU-12E/B, GBU-38, GBU-31 oraz zasobników szybujących AGM-154. Większość z tych typów uzbrojenia jest używana na polskich F-16. W związku z tymi niedociągnięciami odbiór maszyn wstrzymano. 

W rezultacie przeprowadzonych w 41. BLSz Dęblin testów weryfikacyjnych wybranych osiągów i funkcjonalności systemów samolotu M-346, zakończonych 16 grudnia 2016 r., stwierdzono brak realizacji niektórych funkcji pokładowego systemu symulacji, wymaganych zgodnie z ujętą w umowie specyfikacją polskiej wersji samolotu M-346. Odbiór samolotów wstrzymano do czasu usunięcia stwierdzonych braków.

Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej

W związku z nieprzyjęciem samolotów do służby w Siłach Powietrznych RP przesuwa się termin rozpoczęcia szkolenia polskich pilotów na samolotach typu Bielik. MON analizuje obecnie różne rozwiązania, które mogłyby umożliwić ćwiczenia załóg na tym typie maszyny jeszcze przed uzyskaniem przez M-346 wszystkich wymaganych zdolności. Możliwe jest więc warunkowe lub dwuetapowe wprowadzenie maszyn do służby.

Zgodnie z umową warunkiem przyjęcia samolotów przez stronę polską jest spełnienie wszystkich wymagań ujętych w specyfikacji polskiej wersji samolotu M-346. Analizowane są różne rozwiązania, które pozwoliłyby rozpocząć szkolenie w Polsce z wykorzystaniem samolotów M-346 jeszcze przed uzyskaniem przez nie wszystkich wymaganych zdolności. Jedną z rozważanych opcji jest wprowadzenia w umowie zmian, które pozwoliłyby na warunkowe lub „dwuetapowe” przyjęcie do użytkowania samolotów M-346.

Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej

MON zwraca uwagę, że umowa na dostawę systemu AJT, w skład którego wchodzą Mastery została zawarta w wyniku przetargu prowadzonego na podstawie Prawa Zamówień Publicznych, co ogranicza możliwości wprowadzania zmian w zawartych kontraktach. IU wystąpił jednak do Prezesa UZP o wydanie opinii w zakresie zgodności z prawem proponowanych zmian w umowie.

Umowa na dostawę systemu AJT jest wynikiem postępowania przetargowego przeprowadzonego w oparciu o ustawę Prawo zamówień publicznych, która ogranicza możliwości wprowadzania zmian w zawartych umowach. Inspektorat Uzbrojenia wystąpił do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o wydanie opinii w sprawie zgodności z obowiązującym prawem wprowadzenia w umowie proponowanych zmian.

Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej

Na razie rozpoczęto naliczanie kar umownych w wysokości 0,1% wartości danej dostawy za każdy dzień opóźnienia. MON potwierdza również, że umowa zawarta z włoskim koncernem Leonardo zawiera zapisy uwzględniające możliwość rezygnacji z kontraktu na system AJT. Resort zaznacza, że "Do czasu ewentualnego wprowadzania zmian w umowie obowiązują aktualne zapisy umowy dotyczące kar umownych." 

Kary umowne są naliczane sukcesywnie stosownie do wartości opóźnionych dostaw oraz wielkości opóźnienia - ilości dni opóźnienia danej dostawy w stosunku do wymaganego umową terminu (0,1% wartości danej dostawy za każdy dzień opóźnienia). (...) Umowa zawiera zapisy uwzględniające taką możliwość. (rezygnacji z kontraktu - red.)

Centrum Operacyjne Ministra Obrony Narodowej

Polski rząd podpisał w lutym 2014 roku kontrakt na dostawę ośmiu samolotów szkolnych M-346 Master dla Sił Powietrznych wraz z opcją na dostarczenie czterech kolejnych maszyn. Umowa obejmuje także pakiet logistyczny, części zamienne oraz materiały eksploatacyjne, wsparcie techniczne, system informatyczny wsparcia i pełną dokumentację techniczną. Pierwsze dwa Mastery przyleciały do Dęblina w listopadzie 2016 roku. Kolejne dostarczane mają być parami, w trzech transzach do końca listopada 2017 roku. Równolegle w Dęblinie trwa budowa centrum symulatorowego.

Program AJT wiąże się również z szeregiem innych inwestycji infrastrukturalnych, w tym budową hangarów. Posiadanie systemu szkolenia opartego o samolot M-346 "Bielik" oraz nowoczesnej infrastruktury pozwolić ma 4. Skrzydłu Lotnictwa Szkolnego na ustanowienie potencjału do treningu pilotów współczesnych samolotów wielozadaniowych.
 

 

KomentarzeLiczba komentarzy: 78
mc
czwartek, 2 marca 2017, 22:44

Odsetki powinny być naliczane "do bulu" (tak, wiem że jest błąd). Jeżeli chcemy kupić AW 101 (a jest to najlepsza opcja śmigłowca morskiego) - producent musi wiedzieć, że jeżeli coś będzie nie tak - to zaboli (ich).

Patriot17
czwartek, 2 marca 2017, 22:35

Najpierw zamierzano kupic samolot szkolno-bojowy w ramach BP i z offsetem ,a potem kupiono system szkolenia zaawansowanego według UPZP - zniknął "bojowy", a dzieki temu zniknął offsetu o wartości 1,2 mld zł. teraz jest problem, skoro kupiono samolot szkoleniowy według ustawy Prawo zamówień publicznych, to jako NIE sprzęt wojskowy nie tylko jest problem z symulatorem uzbrojenia, ale chyba nawet jest zakaz jego ewentualnego montazu. Polecam lekturę "Wspólnych wykazów uzbrojenia Unii Europejskiej" WPZiB, 2012/C 85/01, definicja statków powietrznych ML10.

Mark
piątek, 3 marca 2017, 15:44

Koncenr Leonardo w najczystrzej formie :-)

GEN65
piątek, 3 marca 2017, 20:41

To w jaki sposób 30 sztuk M-346 "Lavi" w Izraelu się sprawdziło ??? Już za nimi ponad "10 tysięcy lotów, przebywając w powietrzu łącznie przeszło 7,5 tysiąca godzin" wg. MON Izraela. Potencjał bojowy lotnictwa Izraela i Polski nie wymaga chyba porównania....

zxxc
czwartek, 2 marca 2017, 22:30

piękne, nowoczesne... i słabe w praktyce. Jak to u Włochów. To samo z AW 149. Ja bym od Leonardo brał tylko AW 101 i to pod warunkiem że w wersji zbliżonej do brytyjskiej.

Lotnik
piątek, 3 marca 2017, 10:37

Ale zamieszałeś, a prawda jest taka, że Siemioniak i Majewski zamówili samolot szkolny, który nie przenosi uzbrojenia i taki nam dostarczyli symulator dla tego samolotu. Gdyby zamówili samolot szkolno-bojowy dostali by "full symulator" z możliwością ćwiczenia zastosowania bojowego. Wszystko jest jasne- winni są. Teraz producent będzie windował koszty bo tylko on jest w stanie to wykonać, oczywiście w ramach nowej umowy.

konik
piątek, 3 marca 2017, 14:02

Jak szybko znaleźli się winni. A kolega to ma jakiekolwiek pojęcie o przetargach i zapisach w umowach, bo z tekstu to wynika, że raczej nie. Zamówienie było na samolot szkolny ( bez offsetu ), ale z możliwością symulowania uzbrojenia. W umowie jest wpisana konkretna kwota za jaką Leonardo miało to wykonać jak również termin wykonania. Skoro nie wykonało Zamawiający ( MON RP ) ma prawo naliczać kary i nie odbierać przedmiotu zamówienia do momentu usunięcia usterek. Koszty, w takim przypadku szanowny Panie są po stronie Leonardo i może je sobie windować ile chce bo to będzie problem ich księgowych. Jeśli nie wykonają Zamówienia MON może wogóle nie odebrać Masterów i dodatkowo obciążyć Leonardo karą. No chyba, że tego w umowie nie zastrzegli, ale raczej jest to mało prawdopodobe bo niejako wymaga od nich tego ustawa. Grunt, że kolega znalazł już winnych...

Marek
piątek, 3 marca 2017, 12:39

Oczywiście, że winni są. Co więcej zaczęto już im naliczać karę za nie wywiązanie się z umowy polegającej na dostarczeniu samolotów zgodnie ze specyfikacją zamówienia. I tak na marginesie, coś ci się samolot szkolno-bojowy z symulowaniem przez samolot szkolny uzbrojenia myli.

rewty
piątek, 3 marca 2017, 11:53

rozumie Pan różnice między przenoszeniem a symulowaniem? Poza tym polecam przeczytać materiał, szcególnie gdzie jest mowa o zawartej umowie: " dostarczone w listopadzie zeszłego roku do Dęblina nie mogą symulować uzbrojenia zgodnie z założeniami umowy."

Afgan
czwartek, 2 marca 2017, 22:19

Kupić wariant uzbrojony. Po co symulować. Różnice w cenie niech Leonardo pokrywa za to ze taka fuszerkę odstawili. Ten samolot powinien mieć realny system uzbrojenia a nie wirtualny. Raz że szkolenie bedzie bardziej realistyczne, dwa można go użyć do zadań bojowych jak zajdzie taka potrzeba.

bender
piątek, 3 marca 2017, 14:43

To bylo omawiane chyba ze sto razy. Po co Ci prawdziwe uzbrojenie? Do jakiej misji chcialbys uzyc tego samolociku i jego nieszczesliwego pilota? Dlaczego uwazasz, ze nie da sie symulowac wykrycia radarem bez radaru i strzelania rakieta bez rakiety?

Podbipięta
piątek, 3 marca 2017, 09:40

Symulatora nie potrafią zrobić to myślisz Pan że uzbrojony wyjdzie im lepiej?

say69mat
czwartek, 2 marca 2017, 23:50

Przecież można dogadać się z IAI i Elbitem w kwestii integracji symulatorów oraz systemów uzbrojenia dla M346. Oczywiście cała operacja na podstawie porozumienia finansowego z włoskim producentem.

say69mat
piątek, 3 marca 2017, 15:10

Jakim to cudem jeden z czołowych, spośród europejskich producentów samolotów i uzbrojenia lotniczego jest w stanie sobie pozwolić na tego typu wizerunkową porażkę??? Biorąc pod uwagę udział koncernu w przetargu na maszynę szkolną dla lotnictwa USA???

a może by tak
piątek, 3 marca 2017, 10:18

a może by tak poczekać aż kary osiągną 50% wartości i wymienić je na te 4 mastery z opcji -co by były za darmo 12 maszyn w cenie 8

Qba
piątek, 3 marca 2017, 18:30

Tło co nam z 12 samolotów szkolnych bez możliwości szkolenia na nich.

Paweł
piątek, 3 marca 2017, 10:09

Łatwiej chyba wymienić to co symulują niż to czego nie.... Wypunktować producenta na max-a, tylko muszą być chęci.

Jo
czwartek, 2 marca 2017, 21:41

to już lepiej było kupić oryginalnego Jaka-130 :-P

ppp
piątek, 3 marca 2017, 09:58

Do powinno zamknąć rozdział pn. LEONARDO w polskiej armii.

rttlr
czwartek, 2 marca 2017, 21:38

trzeba było brać T-50.... ale my chcemy zawsze najtaniej..... chytry dwa razy traci..... pieniądze to jedno, ale czas to drugie.... a czas w szkoleniu pilotów to waluta równie cenna co dolary...

Gaetta
piątek, 3 marca 2017, 09:56

Tak to już jest z zakupami z tego kraju. Przykład: choćby rośkowe wieże. Nieterminowo, nie to co obiecano, z defektami... Teraz cały program szkolenia leży, a przecież można było wziąć uzbrojone T-50 z Korei.

ja
sobota, 4 marca 2017, 13:36

I znów widać jaki kraj traktuje nas poważnie przy tego typu transakcjach

Tymon
piątek, 3 marca 2017, 20:27

Nie lepiej było brać koreańczyka? Droższy chyba o wiele by nie był....

Qba
poniedziałek, 6 marca 2017, 11:31

O 50%

kiki
piątek, 3 marca 2017, 09:29

to jest przykład działania doskonałych ludzi poprzedniej ekipy - dlaczego nie było nadzoru nad produkcją ze strony Wojska; teraz płaczą, że muszą odejść, ale gdzie byli wcześniej?

mickey
piątek, 3 marca 2017, 10:31

A co ma do tego poprzednia ekipa? Wymagania były znane producent zobowiązał sie je wykonać za określona cenę. Nadzór Wojska jest przy odbiorze czy produkt spełnia wymagania, co sie aktualnie dzieje. Nie spelnia to kary umowne co sie dzieje. To tylko wina producenta który przeszacował swoje możliwości.

Willgraf
czwartek, 2 marca 2017, 21:15

a jak o tym pisałem miesiąc wcześniej ..to ilu tu było znawców tematu ! to są cywilne samolociku do zabawy anie żadne maszyny szkoleniowe ..kupione 20 razy drożej niż ruskie Jaki-130 z pylonami i uzbrojeniem kupione przez Białoruś...tak w Polsce wydaje się kasę ..na zakupy uzbrojenia i konsekwencji za takie decyzji brak !

kulawy_laik
piątek, 3 marca 2017, 05:13

a można na jaku szkolić pilotów F-16? - NIE.

Roshedo
piątek, 3 marca 2017, 09:11

olać to i zarządać bez dopłaty przerobić je na szkolno-bojowe LIFTY i problem by się rozwiązał . TYLKO CZY POLSKI RZAD MA JAJA żeby zawalczyć? Odpowiedzcie sobie sami (jak jestem sceptyczny)

Marek
piątek, 3 marca 2017, 12:44

Trzeba było kupić porządne samoloty od Koreańczyków, bo przy takim podejściu ze strony obecnego dostawcy, bałbym się posłać ich LIFTA nawet na wojnę przeciwko Hutu.

Bunio
piątek, 3 marca 2017, 13:43

A czy naprawdę takie wymagania były precyzyjnie, explicite wymienione w umowie, to się pewnie dopiero okaże. Bo gdyby sytuacja była całkiem klarowna, to by MON raczej nie mówił o jakichś zmianach umowy, bo i po co? Kary wydają się całkiem korzystne dla zamawiającego...

Qba
piątek, 3 marca 2017, 18:23

36,5% ceny za rok opóźnienia to aby korzystne?

Azza
piątek, 3 marca 2017, 18:18

Z pozoru kary mogą wydawać się korzystne ale jeśli patrzysz z pozycji zamawiającego któremu kasy nie brakuje a pożąda towaru to już tak kolorowo nie wygląda. Koniec końców może się okazać, że leonardo zapłaci niewielką karę(kara nie może być dowolnie wielka) a zamawiający zostanie z systemem szkoleniowym za który już zapłacił a samolotów jak nie było tak nie ma. Zero zysków a dużo straconego czasu.

waldemar
czwartek, 2 marca 2017, 20:49

Nie chcę doszukiwać się drugiego dna w tej całej sytuacji ale....czy jesteśmy pierwszymi odbiorcami tego samolotu? nie.....czy używamy jakiegoś super wyspecjalizowanego uzbrojenia na naszych F16? nie...takiego używa też np. Izrael i jakos tam nic nie było słychać o tego typu problemach. Czy producent w ogóle nie sprawdza na koniec poprawności działania systemów? serio? wątpię. Albo Leonardo ma nas za kraj trzeciego świata (pewnie tak) i zlali nas równo to w takim razie dowalić odpowiednie kary i je wyegzekwować skutecznie i do bólu albo z naszym kontraktem jest cos nie tak o czym nie wiemy. Z tego co pamiętam firma ta wygrała przetarg oferując bardzo niska cenę. Może ta cena wynikała właśnie z braku możliwości symulacji uzbrojenia która to możliwość miano aneksować w późniejszym terminie? he? wcale bym się nie zdziwił...

Chrup
piątek, 3 marca 2017, 12:12

Zgodnie z wymaganiami nabywcy, firma zaoferowała niską cenę i samolot szkolny, a nie szkolno-bojowy. To taki Alfa Romeo. Wygląda szykownie, ale...

edi
czwartek, 2 marca 2017, 23:15

Problemy dotyczą rakiet powietrze-powietrze AIM-9X i AIM-120C, powietrze-ziemia/woda AGM-84, AGM-88, AGM-65G2, bomb kierowanych: GBU-12E/B, GBU-38, GBU-31 oraz zasobników szybujących AGM-154. Mało ? To ja ci gratuluje. To tak jakbyś kupił samochód a on zamiast 4 kół miałby 3 fajnie. Zapłaciliśmy kupę kasy i w umowie jest to uzbrojenie więc nie ma zmiłuj. Izrael ma własne oprogramowanie i odmienne od naszego wyposażenie kokpitu.

Mir
czwartek, 2 marca 2017, 20:49

Dobrze że chociaż lata.

Qba
czwartek, 2 marca 2017, 23:31

Nie latają, stoją w hangarze

sorbi
piątek, 3 marca 2017, 13:21

My im naliczymy karne odsetki, a oni odpiją to sobie z nawiązką przy kolejnych zamówieniach, bo nie skończy się nawet na 12 maszynach , ale zamówimy kolejne partie w miarę zamawiania nowych samolotów wielozadaniowych.

kim1
piątek, 3 marca 2017, 14:55

Tak oto wychodzi, brak możliwości budowy samolotu szkolno-bojowego u siebie w kraju. Jesteśmy zdani na łaskę producenta z Włoch.

uytr
czwartek, 2 marca 2017, 20:29

Leonardo ma doświadczenie w przeciąganiu realizacji umów. Lata opóźnień w dostawach Głuszców i lata opóźnień w dostawach Anakond (co było już niebezpieczne nawet dla ludności cywilnej). Tragiczne, że tak włosi traktują Polskę.

Zet
czwartek, 2 marca 2017, 21:37

Tak pracują Włosi. Nue dziwi mnie ze znów im nie wyszło

eee
czwartek, 2 marca 2017, 20:35

Niektórzy twierdzą, że to Polskie zakłady.

Olender
czwartek, 2 marca 2017, 20:34

Tak wszyscy traktują Polskę... nie tylko Włosi... Amerykanie z nielotami też się popisali

Gość
czwartek, 2 marca 2017, 20:19

LEONARDO nic dodać,nic ująć...

Willgraf
sobota, 15 lipca 2017, 14:47

mamy lipiec i co .... i dalej włoska robota ... na kiedyś ..... Niedługo wszyscy będą traktować Polskę jeśli chodzi o terminy dostaw na 10-lecia

Anty c-cal przed 500 +
piątek, 3 marca 2017, 18:54

Korekta. Certyfikacja master z robili z 6 mcy po Dostawie seryjnego egzemplarza konkurencji 2011rok. Tamten typowy lift, to zmiany w kontrakcie na poziom atj

Gdynia
piątek, 3 marca 2017, 18:49

Może trzeba kupić oryginał - Jaka 130 z kompletem węzłów pod uzbrojenie? Nasuwa się także pytanie; Jak się ma stan techniczny Anakond dostarczonych ze Świdnika do Gdyni po trzyletnim remoncie do zakresu zamówionej modernizacji? Czy znowu z czegoś zrezygnowano w zamian za nowe malowanie?

Lo
czwartek, 2 marca 2017, 20:10

Żadnej rezygnacji z AJT. Naliczać kary do bólu. Niech montują to nawet rok. Odebrać wtedy z -35% z kar. Magą też i dwa lata za -70% lub 3 lata i bierzemy je bez AJT za darmo. Kto podpisał umowę z opcją rezygnacji z AJT i po co Leonardo dostarczy Mastery niezgodnie z umową?

Qba
czwartek, 2 marca 2017, 20:38

Zapewne na tym polega przekręt, że byli dużo tańsi od konkurencji bo chcą dostarczyć bez systemu szkolenia

daimos
czwartek, 2 marca 2017, 19:58

Fantastycznie. Nie mogą przenosić i nawet nie mogą symulować to kpina.

Modelarz
piątek, 3 marca 2017, 12:52

Niemniej jednak dostarczone aeroplany, imitujące pełno-funkcjonalny samolot szkolny, doskonale prezentują się na wystawach i zdjęciach.

Qba
czwartek, 2 marca 2017, 19:28

Samoloty szkolne bez możliwości szkolenia

gnago
czwartek, 2 marca 2017, 19:24

Może interwencyjny zakup oryginalnego Bielika Margańskiego w ilości kilkunastu sztuk na początek i jeszcze kilkadziesiąt dla chętnych szkolenia po aeroklubach . taniej wyjdzie i technologia z Polski i w POlsce

maroo
piątek, 3 marca 2017, 00:47

Tak powinno było być. Zmarnowana szansa na tani, mały samolot, z bogatymi możliwościami symulowania... Było by wsparcie dla lokalnego przemysłu, może nowa droga rozwojowa.

bender
czwartek, 2 marca 2017, 22:23

Czyli myslisz, ze moglyby symulowac uzycie najnowszych sidewinderow?

Mat
czwartek, 2 marca 2017, 21:20

Tak, bo linia produkcyjna Bielika jest gotowa i tylko czeka zamówienia, a samolot jest przystosowany do symulowania najnowszego uzbrojenia... Zupełnie nie rozumiem w jaki sposób Bielik miałby szybko załatać tę dziurę. Już prędzej mogłaby to zrobić można by dostosować Orlika do symulacji uzbrojenia, choć i to zajęłoby nam pewnie więcej czasu niż poprawa braków przez Leonardo.

Realista
czwartek, 2 marca 2017, 19:15

bo to jest włoskie ...

Vvv
piątek, 3 marca 2017, 01:01

A co na to nasz "polski" zakład "Leonardo w Świdniku" :)

dropik
piątek, 3 marca 2017, 08:48

w nagrodę dostarczy dywaniki do ah101 ;)

darek
piątek, 3 marca 2017, 12:27

To takie kolejne Pendolino.

bender
piątek, 3 marca 2017, 17:36

a co jest nie tak z Pendolino?

asa
piątek, 3 marca 2017, 00:45

made in italy....

BRZDĄC
piątek, 3 marca 2017, 00:39

zakup w w wersji szkolno-bojowej rozwiąże sprawę ułomności wersji szkolnej ......w ramach zadość uczynienia powinno się renegocjować kontrakt oraz zakup większej ilości ...M-346 "Bielik"..tego typu samoloty w sam raz będą jako "misjonarze" ,oraz do WRE .. wyposażone w odpowiednie uzbrojenie ( chodzi mi o rakiety średniego/dalekiego zasięgu typu powietrze -ziemia ,powietrze,woda) wtedy mogły by brać udział w działaniach zbrojnych nie wchodząc w bezpośrednią styczność oddziaływania wojsk nieprzyjaciela

Patriot17
piątek, 3 marca 2017, 07:47

nie mozna dodawac uzbrojenia do polskiego M-346 Master z uwagi na sposob jego pozyskania, wyłacznie do szkolenia. nie bylo offsetu i o to chodziło. teraz

Wojak
piątek, 3 marca 2017, 07:33

Mozna by kupić dwie eskadry dla WOT. Produkcja odbywala by sie w polskich zakładach lotniczych PZL Świdnik

miro
piątek, 3 marca 2017, 00:25

Ciekawe że Izrael nie ma takich problemów ze swoimi Masterami a przecież takie same mają uzbrojenie na swoich samolotach jak my

MPL
piątek, 3 marca 2017, 12:26

Myślę, że przede wszystkim dlatego, iż Izraelczycy kupują "goły" samolot, który we własnym zakresie wyposażają w oprogramowanie sterujące, wyposażenie specjalistyczne oraz uzbrojenie. To dotyczy wszystkich samolotów kupowanych przez Izrael z zagranicy. Poza tym uzbrojenie nie jest problemem. Problem stanowi komu producent tego uzbrojenia udzieli licencji na jego wykorzystanie i w jakim zakresie (w tym jego symulację na potrzeby szkolenia pilotów). Te problemy Izrael ma od dawna uzgodniony i rozwiązany w ramach dwustronnej współpracy przemysłowo - obronnej z USA.

Wawiak
piątek, 3 marca 2017, 09:27

Oni chyba mają szkolno-bojowe. Nasze są tylko szkolne.

AszKiejkut
piątek, 3 marca 2017, 00:23

Taki typowy włoski Fiacik. A armia dalej czeka.

Pim
piątek, 3 marca 2017, 11:37

Pytam z ciekawości: 1. Kiedy rozstrzygano przetarg czy wymieniono wszystkie typy uzbrojenia o których mówimy obecnie? 2. Czy w trakcie realizacji kontraktu SP otrzymały nowe typy uzbrojenia? 3. Czy wykonawca kontraktu był o tym informowany? 4. Czy w chaosie wymiany ekip wykonawca nie został poinformowany, samolot przyleciał, zebrała się komisja odbiorowa i padło Ojejku!? Nie chcę być złośliwy, ale w wątku o śmigłowcach jest wielu entuzjastów 101 jako śmigłowca morskiego. To "Leonardo" jest fajne, czy nie jest fajne?

Qba
piątek, 3 marca 2017, 18:27

101 kompletnie się nie nadaje na okręty.

Azza
piątek, 3 marca 2017, 18:23

Leonardo to cały koncern Alenia Aermacchi i Agusta Westland to wbrew pozorom dwie różne firmy. A na pytania sam sobie możesz bez większego problemu odpowiedzieć.

wojo
czwartek, 2 marca 2017, 23:15

To po co były te wieloletnie dialogi techniczne.Tak podstawowej rzeczy nie dostrzegli ?

p
czwartek, 2 marca 2017, 23:06

z masterami to jest skandal, szkolno-bojowy to on jest pod warunkiem że szkolimy kamikadze

cink
sobota, 4 marca 2017, 03:53

on nigdy nie miał być szkolno-bojowy,,,, - od podpisania kontraktu jest tylko szkolny (i o to chodziło)

kulawy_laik
piątek, 3 marca 2017, 05:09

a od kiedy to miał być "szkolno-bojowy" ??? - zdecydowano o zakupie samolotów szkolnych, bez możliwości przenoszenia uzbrojenia (a jedynie jego symulowanie na potrzeby szkolenia - czego włosi nie zaimplementowali i będą płacia)

underdog
czwartek, 2 marca 2017, 23:02

podobno nasza armia korzysta z włoskich satelit - jest szansa dać im propozycję nie do odrzucenia :-)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama