Reklama
Reklama

MON podsumowuje odejścia generałów i admirałów

2 sierpnia 2017, 09:53
Ministerstwo Obrony Narodowej fot. M. Dura
Fot. ppor. Robert Suchy/CO MON.

25 generałów i admirałów zostało zwolnionych z zawodowej służby wojskowej w 2016 r., zaś 11 w 2017 r.; z tego w sumie 22 odeszło w tym czasie na własną prośbę – poinformował wiceszef MON Bartosz Kownacki w odpowiedzi na interpelację trojga posłów klubu Kukiz’15 w sprawie zamian kadrowych w armii.

Jak wynika z odpowiedzi wiceszefa MON, spośród 25 generałów i admirałów, którzy zostali zwolnieni w 2016 r, ośmiu odeszło w skutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku, czyli 60 lub w niektórych przypadkach 63 lat. 14 generałów i admirałów odeszło z wojska na skutek wypowiedzeń, które sami złożyli. Jeden oficer został zwolniony w skutek wypowiedzenia dokonanego przez organ państwa, a dwóch – ponieważ w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej nie zostali wyznaczeni na stanowiska.

Czytaj więcej: MON o oficerach "dobranych przez PO". Gen. Różański odpowiada

W 2017 r., wśród 11 zwolnionych generałów, był jeden, który osiągnął ustawową granicę wieku, i dwóch, którzy nie zostali wyznaczeni na stanowiska w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej. Natomiast ośmiu generałów odeszło na własną prośbę.

Czytaj więcej: Siemoniak wzywa Dudę do zajęcia stanowiska ws. zmian w armii

Odnosząc się bezpośrednio do generałów (admirałów) wymienionych w interpelacji informuję, że zostali oni zwolnieni z zawodowej służby wojskowej wskutek: - osiągnięcia ustawowej granicy wieku: gen. broni Anatol Wojtan, gen. dyw. Wiesław Grudziński, gen. dyw. Zygmunt Mierczyk, gen. bryg. Ryszard Szczepiński, gen. bryg. Zdzisław Antczak; - wypowiedzenia dokonanego przez żołnierza zawodowego: generał Mieczysław Gocuł, gen. broni Mirosław Różański, gen. dyw. Janusz Bronowicz, gen. dyw. Ireneusz Bartniak, wiceadm. Marian Ambroziak, gen. bryg. Włodzimierz Nowak, gen. bryg. Jan Rajchel, gen. bryg. Jerzy Gut, gen. bryg. Adam Duda, kontradm. Jarosław Zygmunt; - niewyznaczenia na stanowisko w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej: gen. bryg. Krzysztof Szymański.

wiceszef MON Bartosz Kownacki

Wiceminister poinformował także o losach dwóch generałów, o których pytali posłowie – byłego inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych gen. bryg. Tomasza Drewniaka oraz byłego inspektora Wojsk Specjalnych w DGRSZ gen. dyw. Piotra Patalonga. Z odpowiedzi wynika, że gen. Drewniak zakończył służbę z dniem 30 czerwca, zaś gen. Patalong znajduje się w rezerwie kadrowej i został skierowany do wykonywania zadań w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

Czytaj więcej: "Minister kieruje, nie dowodzi". Gen. Różański krytycznie o zmianach kadrowych i OT

Z informacji, jakiej w ubiegłym tygodniu MON udzieliło senackiej komisji obrony, wynika, że choć w 2016 r. odejścia z wojska nie przekroczyły zakładanego limitu, to wydatki związane z należnościami przy odejściach, były wyższe niż planowano, ponieważ dużą część odchodzących stanowili oficerowie starsi.

Z danych MON według stanu na koniec marca 2017 r. (nowszych do tej pory nie opublikowano) wynika, że w Wojsku Polskim jest 71 generałów. Z tej liczby dziewięciu generałów widnieje jako przebywający w dyspozycji lub w rezerwie kadrowej. Dane są jednak niepełne i np. wspomniany gen. Drewniak wciąż widnieje jako oficer w dyspozycji DG RSZ, podobnie jak gen. Marek Mecherzyński, o którym wiosną media pisały, że opuszcza armię, a tymczasem w maju objął on stanowisko w Polskim Przedstawicielstwie Wojskowym przy Komitetach Wojskowych NATO i Unii Europejskiej w Brukseli. Na liście, która wciąż jest dostępna na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej MON, widnieje też nazwisko b. dowódcy operacyjnego gen. broni Marka Tomaszyckiego, który odszedł z wojska pod koniec kwietnia.

W odpowiedzi na interpelację posłów Jakuba Kuleszy, Tomasza Rzymkowskiego i Elżbiety Zielińskiej MON podkreśliło, że od stycznia 2011 r. do listopada 2015 r. z zawodowej służby wojskowej zostało zwolnionych 65 generałów i admirałów, w tym: 13 na skutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku, 44 na skutek wypowiedzenia dokonanego przez żołnierza zawodowego, jeden na skutek wypowiedzenia dokonanego przez organ państwa, czterech na skutek niewyznaczenia na stanowisko w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej, dwóch na skutek niewyznaczenia na stanowisko na kolejną kadencję, jeden na skutek odmowy wydania lub cofnięcia żołnierzowi wymaganego poświadczenia bezpieczeństwa.

Czytaj więcej: Gen. Jarosław Mika Dowódcą Generalnym RSZ. Prezydent wręczył akt mianowania

W 2011 r. zwolniono ze służby 12 generałów: dwóch wskutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku, siedmiu na własną prośbę oraz po jednym wskutek wypowiedzenia dokonanego przez organ, niewyznaczenia na stanowisko w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej oraz wskutek niewyznaczenia na stanowisko na kolejną kadencję.

Czytaj więcej: Zmiana na szczycie specjalsów. Przekazanie dowodzenia DKWS

W 2012 r. zostało zwolnionych 18 generałów i admirałów, w tym 17, którzy złożyli wypowiedzenie oraz jeden wskutek niewyznaczenia na stanowisko na kolejną kadencję.

W 2013 r. z wojskiem pożegnało się również 18 generałów i admirałów, wśród nich jeden, który osiągnął ustawową granicę wieku, 13, którzy złożyli wypowiedzenie, trzech niewyznaczonych na stanowiska w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej oraz jeden wskutek odmowy wydania lub cofnięcia wymaganego poświadczenia bezpieczeństwa.

W 2014 r. zostało zwolnionych dziewięciu generałów i admirałów, w tym pięciu wskutek osiągnięcia ustawowej granicy wieku i czterech na własną prośbę.

W 2015 r. (do listopada) odeszło z wojska ośmiu generałów i admirałów, w tym pięciu z powodu wieku i trzech na własną prośbę.

Jednocześnie Kownacki podkreślił, że politykę personalną w resorcie kształtuje minister obrony i to do niego należy ustalenie aktualnych potrzeb sił zbrojnych. Przypomniał też, że każdy żołnierz może w każdym czasie wypowiedzieć służbę bez podawania przyczyny.

Czytaj więcej: Prezydent wyznaczył kandydata na Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych w czasie wojny

Wiceszef MON napisał też, że Strategiczny Przegląd Obronny wskazał, że aktualnie istniejący system kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi nie zapewnia optymalnego procesu podejmowania decyzji. Zaznaczył potrzebę przebudowy tego systemu według znanych już założeń – przywrócenia osobnych dowództw rodzajów sił zbrojnych i powrotu szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do dowodzenia w czasie pokoju.


Zobacz też: SKANER Cyberdefence24. Generał Nowak: Musimy ustalić zasady poruszania się po cyberprzestrzeni

 

 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 54
Reklama
Marek
czwartek, 3 sierpnia 2017, 10:10

Zwolnienia Generałow?. A jak to się odbywa?. Nawet sprzataczka w Ministerstwie Obrony Narodowej ma dwa tygodnie wypowiedzenia pracy, a generałów zwalnia sie poprzez kontakt telefoniczny. No Stalingrad powrocił.

Nico
wtorek, 5 września 2017, 11:59

Czas pozbyć się tych generałów z prl-u

ktos
środa, 2 sierpnia 2017, 11:50

O ile pamietam mamy sporo za duzo kadry wysokiego szczebla. Wiec odejscie z wojska genralow nie jest taka tragedia. Ci ludzie nadal sa w Polsce wiec w razie wojny zostana ponownie zmobilizowani, wiec o straty "cennej wiedzy" nie ma co sie martwic. Nikt mi nie wmowi ze genral po odejsciu z armii po pol roku nic nie bedzie pamietal.

gts
środa, 2 sierpnia 2017, 17:38

To zalezy jaki general. Nie w ilosci jest glowny problem a w jakosci. Czystki sprawiaja ze potrzeba dzybko zapelbic puste stolki. Jesli komus mocno skraca sie sciezke kariery raczej odbywa sie to kosztem jego kompetencji, nawet nie chodzi o osobiste zdolnosci, ale o zawilosci procederalno- strukturalne. Ilez to ja znam oficerow ktorzy nie umieja napisac poprawnie wlasnego nazwiska; migaja sie od wszelkiej roboty szukajac sobie wyimaginowanych zadan zawsze bedac "w trasie"; zamykaja sie w ppkojach udakac ze ich nie ma bo ich inteligencja nie pozwala podjac zadnej decyzji, polowe czasu spedzaja na kilblu bo stoperan nie pomaga, drugie pol w bufecie albo na fajce; sa tacy co roboty merytorycznej sie nie tykaja bo mozna sie wpiep...c po zeby trzonowe, wiec symuluja prace jakimis durnymi notatkami z filkcyjnych dzialan; sa uklady, ukadziki, romanse i awanse... mozna ksiazke napisac o patolgicznej sytuacji naszej kadry oficerskiej na ktorej niestety cierpia te mroweczki co sluza panstwu wiernie i sa od roboty... w mojej opini 2 na 10 nigdy nie powinno byc wojskowymi bo to zwykla patologia 3 powinno sie cofnac na chorazych i to max... problem mozna by bylo zalatwic awansami ludzi ktorzy sie nadaja tylko im sie kariery blokuje. Problem ten jest taki sam jak srodowisku prawniczym... jak nie masz znajomosci to daleko nie zajedziesz. Mzoesz miec tytul naukowy z teorii kwarkow i prace wydana w "Science", dla naszych twardoglowych bedziesz gorszy od szeregowca bez wyksztalcenia. Inteligencja jest wrogiem dla elit.

Kontraktowy
środa, 2 sierpnia 2017, 16:13

To źle pamiętasz. Akurat generałów obecnie mamy dużo za mało jak na posiadane struktury, nie mówiąc już o braku jakiejkolwiek rezerwy...

Azza
środa, 2 sierpnia 2017, 13:54

Wiedzę traci może i powoli ale spora cześć jego wiedzy staje się nieaktualna.

dropik
środa, 2 sierpnia 2017, 12:26

słabo się orientujesz. jest ból z obsadzeniem stanowisk bo nie ma ludzi z odpowiednim stopniem. stąd miedzy innymi próba mianowania 40 generałow przez Macierewicza

przerażony matołectwem obecnych
środa, 2 sierpnia 2017, 12:13

jakiej wojny ?!?! kto chce wojny???

tetraedr
środa, 2 sierpnia 2017, 17:33

Aż mi niedobrze gdy czytam wasze komentarze. I tych z jednej strony (PO) i tych z drugiej (PIS) skaczących sobie do gardeł jak wściekłe ratlerki najchętniej wsadziłbym do jednej głębokiej, czarnej dziury coby tylko między sobą rozstrzygnęli na zęby i pazury swoje racje. Wojsko powinno być jak każda służba mundurowa CAŁKOWICIE apolityczne, a stanowiska od płk wzwyż należało by obsadzić specjalistami którzy za każdy przejaw skłonności politycznych tracili by stanowiska. Dopiero wtedy interes RP stałby się ważniejszy od politycznych układów i układzików.

ewp
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:13

Dużo idealizmu.... A tak konkretnie to są w Polsce dwie partie: jedna chce sojuszu wojskowego z USA a druga z Niemcami. Przysłowie mówi, że pokorne ciele dwie matki ssie ale w tym przypadku raczej to nie wchodzi w grę. Albo tak albo tak. I w tym momencie należy zadać dwa pytania: 1. Dlaczego apolityczność armii ma być lepsza od upolitycznienia ? (partia rządząca reprezentuje lud, taki system mamy) 2. Co jest interesem RP ? sojusz z niemcami, czy sojusz z USA i czy ta decyzja, ktokolwiek ją podejmie nie będzie decyzją polityczną ?

jarooth
środa, 2 sierpnia 2017, 11:38

Opinia publiczna jest skupiona na generałach ich liczbie i liczbie odejść, problem odejść w armii ma szerszy zakres. Być może któryś z Panów dziennikarzy pokusi się w końcu o zebranie liczb odejść oficerów (poniżej stopnia pułkownika), podoficerów i szeregowych. Armia cierpi na brak kadry dowódczej niższego szczebla a ci którzy są w służbie są "zajechani" do granic możliwości pełniąc 3 funkcje jednocześnie. Szybkie awanse i przesuwanie kadry do sztabów spowodowane brakami osobowymi odbywa się kosztem pododdziałów gdzie braki kadrowe uzupełnia się NSR-ami lub obietnicami. Mam cichą nadzieję , że ktoś w końcu się obudzi i zrobi z tym porządek bo na obecną chwilę mamy ZBYT WIELU WODZÓW A ZA MAŁO INDIAN.

NN
środa, 2 sierpnia 2017, 12:00

Nie jest problemem znalezienie tych informacji. Od stycznia do września 2016 odeszło łącznie 4293 żołnierzy zawodowych, z czego 1792 to szeregowi zawodowi. W całym roku 2016 - 4844 żołnierzy zawodowych. Patrząc na te liczby, należy dodać, że w okresie od stycznia do czerwca 2016 powołano 3380 nowych żołnierzy, w tym 2490 szeregowych zawodowych - tutaj warto zauważyć, że nawet w wariancie pesymistycznym w samym okresie od stycznia do czerwca 2016 powołano do służby więcej szeregowych zawodowych niż odeszło ich przez cały rok 2016. To było 20 minut z google.

men
środa, 2 sierpnia 2017, 16:47

Takie myśli nieuczesane: od1989r kiedy nastąpił tzw przełom do rządów w Najjaśniejszej doszli sami patrioci i osoby słusznie ideowo nastawieni na dobro wszelakie dla Ojczyzny i Polaków( no może ktoś nosem pokręcić na SLD-ale tu zong -zakupili F16). Jak to sie stało że w dniu dzisiejszym nie posiadamy żadnego pododdziału (batalionu) zdolnego " z marszu" przystąpić do działań bojowych?( przez litość nie wspominam o Brygadach czy Dywizjach). jeśli się mylę i jest jakowyś bat w pełni ukompletowany osobowo, sprzętowo, wyposażony w kontabilne ze sobą systemy walki, dedykowaną łącznością, jednostką ognia, zapasami, jasno sprecyzowanymi zadaniami,działający pod osłoną WRE, OPL- zapraszam do dysputy- obym się mylił

Luke
czwartek, 3 sierpnia 2017, 03:12

No i dobze, tych komuchuw czeba wywalic! I tak Polska miala za dluzo generaluw! 125-130 to jest way too much, musimy miec jakies 75-80 jak na Polske I musza byc wyksztalceni!

kzet69
piątek, 11 sierpnia 2017, 01:37

jakich komuchów???? wyrzuca się generałów z certyfikatami NATO, dowodzących operacjami NaTO ps. zmień translator kacapska gnido bo nie da się czytać jak z tej ruskiej ambasady kaleczysz polską mowę!

eremita
czwartek, 3 sierpnia 2017, 11:12

Straciłeś dobrą okazję aby siedzieć cicho i nie epatować swoim dyletanctwem i brakiem znajomości ortografii... A tak wszystko jasne - i nawet twój nick sugerujący że jesteś przedstawicielem buractwa anglosaskiego Cię nie usprawiedliwia.

Lm
środa, 16 sierpnia 2017, 01:59

Co tam generałowie. Misiewicza szkoda. Taki fajny był z niego gość. Oficerowie mu się kłaniali.

NN
środa, 2 sierpnia 2017, 10:23

Rzecz która mnie zawsze przy takich okazjach fascynuje: Na co dzień ludzie narzekają, ze mamy za dużo oficerów i generałów. Kiedy zmniejsza się liczba generałów nagle okazuje się, że to rzecz niesłychana i skandaliczna. I od razu mówię: mamy obecnie 71 generałów. W 1939 było ich 97. USA w 2014 miało 315 generałów, mając dziesięciokrotnie większą armię od nas.

LOL
środa, 2 sierpnia 2017, 16:16

USA w 2014 roku miało ok 300 generałów w samych siłach lądowych. W całych siłach zbrojnych (bez gwardii narodowej) było ich ok 880. Jesteś niedouczony, czy celowo manipulujesz?

dropik
środa, 2 sierpnia 2017, 12:33

takie pórwnania to możesz sobie wiesz... pamietem jak mowiono że chiny mają mniej generałów niż my - co oczywiście było bzdurą bo u nich są inne stopnie. Ogolnie jest jakas pula stanowisk które mogą być obsadzone przez przez ludzi z odpoiwenimi stopniami. Pilnowano tez , żeby nie awansować zbyt szybko bo wszak nie chodzi tylko o stopnie ale i o wiedze i doświadczenie

muminek
środa, 2 sierpnia 2017, 11:50

Antoni myśli że generałow jest za mało ... właśnie poszło 46 generalskich nominacji do Prezydenta ... a prawdziwy powód - to czystka. Dziś Antoni może zrobić z oficera generała przeskakując np. 3/4 stopnie w dodatku bez odpowiedniego przygotowania i wymaganego wykształcenia - to panowie generałowie mogą uzupełnić sobie później !! taką to ustawę napisał sobie pis ... Zacytuję klasuka : ta Armia istnieje tylko teoretycznie ...

rob ercik
środa, 2 sierpnia 2017, 11:26

Chodzi o pełnione funkcje nie ilość

Inteligentny
środa, 2 sierpnia 2017, 11:01

W Stanach Zjednoczonych jest 950 generałów.

andrzej.wesoly
środa, 2 sierpnia 2017, 10:55

coś mi się wydaje, że 315 to w armii USA jest "pełnych" generałów, a ilu jeszcze generałów brygady dywizji itd...

Tomo
środa, 2 sierpnia 2017, 10:45

W stosunku do liczby "bagnetów" to statystycznie mamy gruby nadmiar oficerów wszelkiej maści. Cywili na etatach MON mamy więcej niz mundurowych. A generałów to wręcz zbędny wysyp. Nie ma zatem żadnego problemu odejść.

AA
środa, 2 sierpnia 2017, 10:30

Ale przecież liczba generałów się nie zmieni. Na miejsce tych co odeszli są już następni. Minister ON zdaję się już przedstawił Panu Prezydentowi listę czterdziestu kilku nowych generałów. Jak nie wiesz o czym piszesz to po co się udzielać?

skipper
środa, 2 sierpnia 2017, 10:21

co z Orką ?.tygodnie zamieniły się w miesiące..Na tym powinien się pan skupić.Dlaczego w sprawie odejścia generalicji nie wypowiada się Macierewicz ?

dropik
środa, 2 sierpnia 2017, 12:38

najwyrazniej ministrowi tygodnie pomyliły się z latami ;)

Ilo
środa, 2 sierpnia 2017, 10:40

W jakiej "sprawie"? A w ogóle jest teraz jakakolwiek "sprawa"? Bo wygląda ze za PO sprawa odejść była sporo grubsza!

razor
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:51

i bardzo dobrze czas troche przewietrzyc to towarzystwo. Swego czasu nie tak dawno rozmawialem z jednym wojskowym z marynarki to powiedzial tak: 'mam wiecej admiralow niz okretow', i taka prawda to to juz niestety jest patologia...

matbosman
piątek, 11 sierpnia 2017, 01:32

czemu kłamiesz? w służbie czynnej pozostaje 6 oficerów w randze admirała

kombajn
czwartek, 3 sierpnia 2017, 13:35

Życzył bym sobie żeby tego typu artykuły opatrzyć jedną, za to najistotniejszą informacją mianowicie czy w armii i marynarce mamy nieobsadzone stanowiska z powodu zwolnienia tych oficerów czy nie. Czy stanowiska dowódcze są obsadzone przez kompetentnych ludzi czy nie. Przepychanki polityczne mnie, i przypuszczam że większości czytelników również, interesują tyle co zeszłoroczny śnieg.

Pablo
czwartek, 3 sierpnia 2017, 23:41

Tak, mamy ogromny problem z obsadzeniem stanowisk generalskich. W SGWP pozostało na ten moment 6 generałów (przy czym tylko dwa zarządy z siedmiu kierowane są przez generałów). W DGRSZ jest 5 vacatów generalskich. Żadna z naszych 3 dywizji nie ma zastępcy w stopniu generała. Na 27 brygad/flotylli/skrzydeł jakie są w naszych SZ obecnie tylko 6 jest dowodzonych przez generałów. 8 generałów ma niższy stopień wojskowy niż wynika to z zajmowanego stanowiska (np. w przypadku dwóch dywizji dowódcami są generałowie brygady). W naszych strukturach jest 96 stanowisk generalskich, a przydała by się jeszcze jakaś rezerwa kadrowa. Generałów, łącznie z tymi nie zajmującymi żadnych stanowisk (w rezerwie kadrowej) mamy obecnie 78.

nikt ważny
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:59

Zgadzam się z końcówką. CO do obsadzania stanowisk to chyba należy wszystko co nadmiarowe i nieobsadzone zredukować. W razie W i tak wszyscy nawet ci w spoczynku są w dyspozycji chyba że już niedomagają poważnie z racji wieku. Zresztą w razie W generałowie czy idąc niżej - pułkownicy zwykle nie giną tak często jak zwykli żołnierze bo i rzadkością jest by biegali razem z żołnierzami w natarciach.

kapralek
piątek, 11 sierpnia 2017, 01:29

1/3 korpusu generalskiego w 1.5 roku czystka jak za Stalina... smutne gdy interes partyjny przedkłada się ponad Ojczyznę

jang
poniedziałek, 7 sierpnia 2017, 01:34

pan Minister czytał o armii,która miała 7 razy więcej czołgów i to nowocześniejszych,pięć razy więcej samolotów i to równorzędnych i dwukrotna przewagę liczebną w momencie ataku wroga 24.06 1941 r???I została rozgromiona w dwa-trzy miesiące przez słabszego ale lepiej dowodzonego napastnika.Bo wcześniej psychopata zlikwidował jej kadrę oficerską..Czytał i niczego nie nauczył się????

trycykl
piątek, 11 sierpnia 2017, 02:06

Niczego się nie nauczył. Bądź tak dobry i nie zaśmiecaj tego forum wschodniosłowiańską składnią. Poza tym Sowieci jednak pokonali Niemców. Z tą generalicją, którą wyrżnął Stalin, byłoby to niemożliwe. Jeśli nie wierzysz, sprawdź życiorysy tych jegomościów.

Niedobry_Samarytanin
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:31

Pytanie od posłów Kukiz powinno brzmieć: dlaczego generałowie zdecydowali się odejść z armii? Zapewne nie ma nic z tym wspólnego salutowanie Misiewiczowi i Kownackiemu, przyznawanie orderów za bycie kolegą ministra itp.

NN
czwartek, 3 sierpnia 2017, 12:44

Pan żartuje, prawda? Nawet ja zmieniając pracę zapytany, dlaczego odchodzę odpowiedziałem że szukam nowych wyzwań i możliwości rozwoju w interesujących mnie kierunkach - a nie że chce mi się rzygać od atmosfery panującej w miejscu pracy. Na takie pytania większość respondentów odpowiada zupełnie nieszczerze - tak, żeby odpowiedź zgadzała się z jakąś wizją (siebie, otoczenia itp.). Każdy bojący się przeniesienia do garnizonu na końcu świata powie, że uniósł się honorem.

Adm Nelson
środa, 2 sierpnia 2017, 14:33

Nie ma floty, to admiralowie tez niepotrzebni...

Realista
środa, 2 sierpnia 2017, 14:31

Gdyby tak jeszcze sędziowie chcieli w ten sposób odejść, jaki to byłby piękny kraj.

kzet69
piątek, 11 sierpnia 2017, 01:39

Tak piękny jak ZSRR za Stalina bolszewiku...

Darek
środa, 2 sierpnia 2017, 15:15

Znam sędziów i oni nie są w sądach dla kasy czy idei. Kasę i taką na emeryturze dostaną, oni są tam po to aby wałki kręcić, dużą kasę, przysługi swoim a i od polityki jak widać nie stronią, no i odpowiedzialności za to nie ponosić.

lio
środa, 2 sierpnia 2017, 14:17

121 generałów to więcej niż w armii Chin.

LOL
środa, 2 sierpnia 2017, 16:11

Kolejny specjalista powtarzający brednie...

Piotrek
środa, 2 sierpnia 2017, 15:12

Odeszli ci mający honor. Zostali ci gotowi salutować Misiewiczowi. Mierni, bierni, ale wierni - oto obraz polskiej armii pod rządami Macierewicza.

kanonier
środa, 2 sierpnia 2017, 21:54

"odeszło" tylu, a tylu generałów. w ich miejsce mianowaliśmy tylu, a tylu "majorów i podpułkowników" na pierwsze stopnie generalskie, a gdy w ciągu roku skończą roczne, zaoczne "studia" generalskie, dostaną pod drugiej gwiazdce generalskiej. a podchorążowie po skończonej szkole oficerskiej zostaną od razu mianowani na stopień kapitana, a prymusi na stopień majora. a w czasie ćwiczeń poligonowych, całe zaplecze socjalne, czyli namioty, kontenery, stołówki, kuchnie polowe oraz łaźnie będzie zapewniać firma zewnętrzna, która wygra przetarg. bo szeregowych już nie będzie, bo automatycznie, po przysiędze zostaną sierżantami.

Jemioł
czwartek, 3 sierpnia 2017, 14:35

Przeczytałem to coś i boli mnie głowa. Co to jest? Tekst piosenki hip-hop? Przecież Miodek dostałby piany!!!

Lord
środa, 2 sierpnia 2017, 14:09

Czy może mi ktoś to wytłumaczyć? Zwolniono w latach 2016 i 2017 25+11 generałów i admirałów=36 z tego w sumie 22 odeszło na własną prośbę. Chyba powinno być napisane ,że zwolniono 36 - 22 = 14 Generałów i Admirałów w latach 2016 i 2017 i odeszło na własną prośbę w tych latach 22 Generałów i Admirałów. Poprawnie powinno być napisane, że zmuszono do odejścia 36 Generałów i Admirałów w latach 2016 i 2017 w tym zwolniono 14, a reszta odeszła na własna prośbę wskutek nacisków. Niemiecki wywiad przed wybuchem wojny z ZSSR doprowadził do czystek, wśród dowództwa Armii Czerwonej potem ledwo ta armia się pozbierała i miała dużo szczęścia.

adm. Kuzniecow
środa, 2 sierpnia 2017, 15:12

nie tyle szczęścia, co strat.

sojer
środa, 2 sierpnia 2017, 21:04

Kiedyś mówiono o WP, że to takię plemię, które ma więcej wodzów niż indian. Niedługo o MW można dodać, że ma więcej admirałów niż okrętów.

ZSMW
środa, 2 sierpnia 2017, 13:42

Widziałem wczoraj 90% okrętów tzw. MW RP (port wojenny w Gdyni) i to obraz nędzy i rozpaczy - prowizorka i ruina w jednym. Ta że tą ruiną dowodzi kilku admirałów zakrawa na jaką kosmiczny żart!

Polak Mały
środa, 2 sierpnia 2017, 13:35

W znacznej mierze WP to bezcenne źródło profitów i apanaży. Potencjalne konflikty służą w głównej mierze nakręcaniu ich ilości. Stara mądrość głosi "Jest źle bo jest dobrze. Jest dobrze bo jest źle".

eremita
czwartek, 3 sierpnia 2017, 10:40

Straciłeś dobrą okazję aby siedzieć cicho i nie epatować swoim dyletanctwem i brakiem znajomości ortografii... A tak wszystko jasne - i nawet twój nick sugerujący że jesteś przedstawicielem buractwa anglosaskiego Cię nie usprawiedliwia.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama