Reklama

MON: Oferty na śmigłowce do 27 marca. "Przedłużenie terminu"

13 marca 2017, 13:41
Mi-14PŁ/R
Fot. blmw.wp.mil.pl

Inspektorat Uzbrojenia poinformował, że termin składania ofert na śmigłowce dla Marynarki Wojennej oraz Wojsk Specjalnych został przedłużony o dwa tygodnie.

Termin składania ofert wstępnych w postępowaniach na pozyskanie śmigłowców (...) po uwzględnieniu wniosku jednego z Wykonawców oraz czasu niezbędnego na przygotowanie i udzielenie odpowiedzi na zgłoszone pytania został przesunięty przez Zamawiającego z 13 marca br. na 27 marca br.

p.o. rzecznika Inspektoratu Uzbrojenia płk Sławomir Lewandowski.

MON chce kupić osiem śmigłowców zdolnych do prowadzenia przez Wojska Specjalne misji poszukiwawczo-ratowniczych w warunkach bojowych oraz osiem maszyn przeznaczonych do zwalczania okrętów podwodnych z jednoczesną zdolnością do prowadzenia misji ratowniczych na morzu. Ministerstwo zapowiedziało, że w pierwszym etapie zostaną podjęte negocjacje dotyczące pozyskania śmigłowców dla Wojsk Specjalnych. MON dopuszcza przeprowadzenie zakupu maszyn dla Marynarki Wojennej w dwóch etapach, po cztery maszyny.

Zaproszenie przekazano producentom 20 lutego. Tego dnia Inspektorat Uzbrojenia MON ogłosił rozpoczęcie negocjacji z trzema wykonawcami: konsorcjum PZL Mielec i Sikorsky Aircraft Corporations (należące do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin), WSK "PZL-Świdnik" (należące do włoskiej grupy Leonardo) oraz konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest. Startowały one w poprzednim postępowaniu, w którym do ostatniego etapu został zakwalifikowany śmigłowiec H225M Caracal oferowany przez Airbusa i które w październiku 2016 r. zakończyło się bez podpisania umowy po fiasku rozmów offsetowych.

Pod koniec lutego PZL Mielec zapowiadało przygotowanie całościowej oferty opartej na śmigłowcach Black Hawk, oferowanych również w poprzednim postępowaniu. WSK "PZL-Świdnik" na początku marca zaprezentowało po raz pierwszy na pokazach w Polsce śmigłowiec AW101; w poprzednim postępowaniu firma startowała z AW149. Z kolei Airbus Helicopters poinformował, że analizuje zaproszenie do składania ofert, jednocześnie podtrzymuje prawo do roszczeń w związku z zamknięciem poprzedniego przetargu. Jak dowiedział się nieoficjalnie Defence24.pl, wniosek o przedłużenie terminu składania ofert złożony został przez Airbus Helicopters. 

JP/PAP

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Osprey
poniedziałek, 13 marca 2017, 13:59

A za dwa tygodnie o miesiąc. W kwietniu do września, potem dwa pierwsze do grudnia, a na koniec po wyborach

Marek1
poniedziałek, 13 marca 2017, 13:51

Ktoś jest zaskoczony ?

=t=
poniedziałek, 13 marca 2017, 16:43

Nikt, kto zna ustawę o PZP i realia (zwłaszcza te, że wojsko, w odróżnieniu od cywilizowanych krajów, NIE ma wasnej ustawy) nie jest zaskoczony. Wola polityczna nie zmienia realiów prawnych.

KrzysiekS
poniedziałek, 13 marca 2017, 19:24

To że przesuną termin było oczywiste od samego początku oferta to gruba księga której nie pisze się w 2 dni. Jeżeli zakończą postępowanie w tym roku to będzie bardzo szybko.

KrzysiekS
wtorek, 14 marca 2017, 08:15

Oglądałem wypowiedź Pana A.M. poza tymi 16 maszynami w dalszym terminie czasowym transportowe a program kruk jeszcze dużo później. Najpierw Wisła potem Homar (dziwnie brak info o NARWI wygląda że są różne pomysły kupić lub zrobić samemu ale to zależy od tego co uzyskamy przy programie WISŁA)

robertpk
wtorek, 14 marca 2017, 08:12

pewnie airbus nie złożył oferty..

Boczek
wtorek, 14 marca 2017, 11:31

... nie, jak zwykle Sikorsky.

anty C-cal przed 500+
poniedziałek, 13 marca 2017, 19:10

Fourteen MH-60R “Romeo” multi-role helicopters have been delivered ahead of schedule to the Royal Australian Navy (RAN), which will receive a total of 24 aircraft by 2016. Zabawne Kto kupuje C-cala zop?

Pim
wtorek, 14 marca 2017, 08:02

Nie wiem czy to nie kwestia tego jak te śmigłowce maj ąbyć wykorzystane i taktyki. 1. UK zakłada działanie na Atlantyku we współpracy z US Navy. Potrzebują dużych ciężkich śmigłowców o dużym zasięgu. Merlin ma np. dwa obrotowe magazyny na boje sonarowe. Takie są ich założenia. 2. Amerykanie mają morską wersję BH która zastąpiła SeaKingi i SeaSprite (czyli duży i mały). 3. Wiele Państw stosowało SeaLynxy, które były projektowane mocno pod działanie z okrętów. Ale powoli większość państw się z nich wycofuje. 4. Francuzi używają jeszcze cały czas Lynxów, Panterów/Dauphinów. Do działań ASW nie używają ciężkich śmigłowców. Te są raczej przeznaczone tylko do transportu. Francja zresztą nie jest dobrym przykładem. Tam wszyscy piloci śmigłowców lądują na okrętach. Lotnictwo armii operuje z Mistrali. Lotnictwo marynarki wojennej w praktyce to śmigłowce pokładowe, rozpoznanie itp..(piszę z pamięci). 5. Caracal jako taki powstał z rozwoju wersji Puma/SuperPuma do działań SAR i CSAR przede wszystkim. Był od wielu lat używany w lotnictwie morskim. Czyli sprawdzone pudło, ale wersje ASW to absolutna nisza. 6. Obecnie zaczyna się "wchodzenie" w NH-90. Robią tka Niemcy, Dania, Holandia i inni. 7. Mam więc moment, gdzie część flot się przezbraja ze sprzętu "starego" generacja Lynxa, na nową - NH90 Generalnie teraz trudno o dobry zakup. Bo nowe są nie sprawdzone i trzeba czekać, stare są stare i mało perspektywiczne (bez przesady trwałość płatowców jest obecnie wieloletnia...) A jaką my mamy koncepcję wykorzystania tych śmigłowców i taktykę ich użycia?

Pim
wtorek, 14 marca 2017, 06:45

Znalazłem dzięki wyszukiwarce blog z aranżację Merlina w wersji przeciwpodwodnej (ASV). Widać ilość miejsca zajmowaną przez wyposażenie. Po za wyposażeniem specjalistycznym mamy 3 miejsca dla pasażerów, miejsca na nosze i miejsce dla technika pokładowego/operatora wyciągarki. Można powiedzieć, że to są jego możliwości SAR. A do tyczy to na prawdę dużego śmigłowca: Zdjęć wnętrza MH-60R mało ale kilka znajdziemy. Wyrzutnie boi, konsola operatora zajmują dużo kubatury kabiny. Jak dodamy operatora wyciągarki, to jedna osoba zapakowana do noszy się zmieści i tyle. To chyba nie jest trafiony pomysł.

Ralf_S
wtorek, 14 marca 2017, 09:32

Ilość miejsca to pikuś. Jak będzie misje prowadził taki śmigłowiec? Wyleci na ZOP, dostanie wezwanie do rozbitków i co im zaoferuje? Bomby głębinowe, torpedy czy rakiety? A odwrotnie: jak wyleci na SAR, znajdzie rozbitka, a potem wykryje OP to zamiast torpedy zrzuci rozbitka? Albo defibrylator? Jakoś to się nie klei... Aparatura ZOP albo do ratowania ludzi (defibrylator, respirator etc.) zajmuje kupę miejsca. Upchnąć to w jednej maszynie i zabrać jeszcze 6 osób załogi i 9 rozbitków, tak jak stary Mi-14PS, to da radę jedynie na H-46, H-53 czy Mi-26... Ale w Black Hawku??? No way...

PRS
poniedziałek, 13 marca 2017, 18:54

Oczywiście KATASTROFY na Bałtyku się zdarzają (typu Heveliusz) ale to jest inna skala działań ratowniczych. Najczęściej ,,wyloty" to udzielenie pomocy/transport osobom z problemami serca, urazami głowy, etc. Druga grupa to zatonięcia (lub przedwczesna decyzja o opuszczeniu pokładu) jednostek małych - kutrów rybackich i jachtów turystycznych. Średnia liczba osób na pokładzie to 6. 8-9 to typowa dla jachtów żaglowych. Nie wyobrażam sobie by ,,śmigło" latało 2-3 razy po ,,rozbitków". Bo zapewne drugi lot to już by był po trupy (temperatura wody w Bałtyku). Dlatego zasadne wydaje się zakupienie 8 śmigłowców (4 bazy/miejsca dyslokacji po 2 sztuki) większych dla potrzeb SAR. Połączenie SAR z ,,pełnoprawnym" ZOP to jakaś niedorzeczność.

Afgan
poniedziałek, 13 marca 2017, 18:07

Za tą całą śmigłowcową "obstrukcję" powinno się wyciągać już konsekwencje wobec odpowiedzialnych za taki stan rzeczy.

Thorsten
poniedziałek, 13 marca 2017, 21:45

A najlepsze jest to, że MW milczy... Czyli co podoba się pomysł wspólnej platformy ZOP/SAR?

Zbulwersowany podatnik
poniedziałek, 13 marca 2017, 18:00

Jaka były pierwotne plany modernizacji floty śmigłowców przy chęci zakupu 70, a później 50 sztuk? Przy 50 tylko 16 miało być w wersji typowo transportowej, ale jakie konkretnie wersje i w jakiej ilości śmigłowce specjalistyczne mieliśmy pozyskać?

sojer
poniedziałek, 13 marca 2017, 21:50

Pierwotny plan w 2012 roku biorąc pod uwagę realia to było 26 śmigłowców: 16 transportowych (za Mi-8T), 3 lądowe SAR (za Mi-8RL), 3 morskie SAR (za Mi-14PŁ/R) i 4 ZOP (za Mi-14PŁ). 70 sztuk to był pomysł Tuska, bo na Ukrainie wybuchła wojna (skoro pakował się do Brukseli to było w tym chyba więcej polityki niż chęci). 50 sztuk to już część prezydenckiej kampanii wyborczej (o 20 mniej, bo zamiast golasów zdecydowali się na najdroższe - specjalne i CSAR). Aha, gdyby przetarg przeprowadzono zgodnie z planem to wszystkie 26 śmigłowców powinno być dostarczonych do końca 2017 roku, a minister Macierewicz zamiast w AW101 latałby dziś w Caracalu z szachownicą. Zdecydowano się na wariant wyborczy - obiecując produkcję w Polsce i miejsca pracy w Łodzi i Radomiu (koniec przetargu pod koniec kadencji, ale rozpoczęcie negocjacji przez nowy rząd).

prawnik
wtorek, 14 marca 2017, 00:22

Mam pytanie kogo się tak foruje że się wydłuża termin

Max Mad
wtorek, 14 marca 2017, 11:28

Ostatnio Sikorsky o to wnosił, może znowu on?

X
wtorek, 14 marca 2017, 09:37

Caracala :)

Benek
poniedziałek, 13 marca 2017, 17:20

A może ktoś już zdążył dziś złożyć ofertę..

Ryszard
poniedziałek, 13 marca 2017, 17:18

Uff niepokojący był ten 13tego, a tak wracamy do normalności

Adam
poniedziałek, 13 marca 2017, 16:55

To już nawet śmieszne nie jest. SAR i ZOP w jednym! I do tego ta wielka tajemnica. Co chcecie przed nami ukryć? Coś mi tu brzydko pachnie.

Thorsten
wtorek, 14 marca 2017, 00:01

Teraz to mamy taką sytuację w lotnictwie ratunkowym, że należy się modlić, aby nie wydzrzyła się większa katastrofa morska w naszej strefie odpowiedzialności SAR, bo nie będziemy mieli czym ratować ludzi. A o wstydzie nie wspomnę... Poza programem KRZUK, to śmigłowve SAR najbardziej są potrzebne.

amico
poniedziałek, 13 marca 2017, 23:51

nie dziwo to troche. po tym jak nowiutki aw101 stracil dwa silniki, chyba im sie zmienily opcje zakupu

happy
wtorek, 14 marca 2017, 19:13

do ratownictwa kupic smiglowce klasy s92 lub aw101 a co do reszty to najlepszym wyborem byloby pojsc w uh1 w komplecie ah1 aby zaoszczedzic na kosztach logistyki uniwersalnego i kruka. co sadzicie o takim rozwiazaniu?

Pim
poniedziałek, 13 marca 2017, 16:00

Czyli ma powstać śmigłowiec zdolny do pojęcia 2-3 osób z wody? Jeżeli ma być ZOP to musimy tam upchnąć konsole operatorskie do sonaru/boi, radaru/uzbrojenia. Do tego sam wyrzutnik boi, podnośnik do sonaru zanurzalnego, kwestia zmagazynowania boi. Robi się ciasno. Czy wymyślamy śmigłowiec którego nikt nie ma - czyli stawiamy wymóg by całe to wyposażenie móc zdemontować w np. godzinę i zamontować wyposażenie do misji SAR - kamerę termowizyjną, stelaże na nosze, tratwy, fotele dla ratowanych, wyciągarki (dwie), szperacze itp... Przyznaję nie rozumiem tego pomysłu. Zdaję sobie sprawę że taki Lynx stacjonujący na fregatach ma możliwość podjęcia człowieka z wody, ale jest to dodatek no i nie jest to jego funkcja zasadnicza. Nie do tego go zaprojektowano. A my chyba staramy się połączyć dwie wykluczające się cechy.

sojer
poniedziałek, 13 marca 2017, 22:20

Oryginalny przetarg ogłoszono w marcu 2012 roku, a oferty składano do końca 2014 roku. Wynik ogłosił prezydent Komorowski w kwietniu 2015. Negocjacje offsetowe rozpoczęto w październiku 2015. Kontrakt miał być podpisany w 2016, a pierwsze dostawy (z Francji) powinny mieć miejsce w 2017 roku (Świdnik został wyeliminowany, bo podali termin dostaw AW149 w 2019). Pierwszy Caracal zmontowany w Polsce mógł powstać optymistycznie w 2018 roku. Obecny ściśle tajny plan jest zapewne taki, aby kontrakt podpisać w 2017 roku, a dostawy po ośmiu sztuk przeprowadzić w 2018 w 2019. Taka ciekawostka: Sześć S-70i dla Chile mają być w wersji combat SAR, natomiast posiadane Bell 412 zastąpią starsze UH-1H. Armia Chile lata natomiast transportowymi... Cougarami.

Davien
wtorek, 14 marca 2017, 00:16

A skad ty wziales te S-70i w wersji CSAR?? Chile dostalo zwykle S-70i w wersjach transportowych, i maja byc uzywane do transportu i SAR. Do misji CSAR Chile ma wersje uzbrojona BH o nazwie Arpa Chile uzywa Cougarow zarowno jak transportowych jak i ZOP w wersji AS532 SC

CB
poniedziałek, 13 marca 2017, 15:10

Ja ciągle nie potrafię zrozumieć, jak można połączyć ZOP z SAR... Będzie śmigłowiec niezdolny w pełni do żadnego z tych zadań. Któryś pewnie usłyszał o przeróbkach naszych PŁ na PS i chce to też tu połączyć...

anty C-cal przed 500+
poniedziałek, 13 marca 2017, 18:55

PO zapytania do UsNavy, Australii...i dlaczego ..."In 2012, Denmark announced it will acquire a total of nine MH-60R aircraft by 2018 to conduct missions such as surveillance, search and rescue, anti-piracy and anti-surface warfare."...

Thorsten
poniedziałek, 13 marca 2017, 17:40

Też jest to dla mnie zastanawiająe, ZOP i SAR jako jedna maszyna... Uzadadnienia nie znajduję, chyba że takowe istnieje?

Marek1
poniedziałek, 13 marca 2017, 17:27

re-CP ... To jest właśnie jedna z przyczyn żenującej mizerii WP i przemysłu zbrojeniowego - jak ktoś chce, żeby coś było do wszystkiego, to prawie zawsze jest to do NICZEGO. Na dodatek to coś do wszystkiego ma być budowane u nas, choć poza zakładami w 100% należącymi do obcych koncernów w Polsce NIE ma żadnych innych. A rozwiązanie jest proste - 1. ZMUSIĆ Świdnik( do szybkiej modernizacji istniejących już i produkcji nowych W-3RM Anakonda dla potrzeb SAR i zakupić pilnie(będzie bolało) 8 maszyn, klasycznych ZOP dla MW(AW-101-jako marchewka dla Świdnika?). Warto również rozejrzeć się za możliwością przedłużenia resursów(remotoryzacja?) Mi-14PŁ/R i uzupełnienia ich awioniki. 2. Dla specjalsów, 25 BKP i CSAR mieleckie S-70i w wersjach możliwie najbliższych BH-60M -18-20 sztuk(będzie bolało). 3. Segment transportowy - 35-40 Mi-8/17 gruntownie zmodernizowanych wspólnie z Ukrainą (silniki/przekładnie/łopaty)+ zachodnia awionika. I proszę mi nie pisać, że to NIEmożliwe i za drogie(koszt zapewne nie przekroczyłby ceny na za 10-12 AW101, czy H225M Caracal). 4. Program Kruk - NIE stać nas na oferowane nowe maszyny. Można za 25-30% ceny za Kruka "połatać" na 10-15 lat dziurę w możliwościach bliskiego wsparcia/ppanc zakupem/rozwinięciem licencji na pozyskanie/produkcję Spike-ER/NLOS oraz ich integrację z W-3 Głuszec, BH-S70i i ewentualnie zmodernizowanych Mi-24. To oczywiście łatanina i prowizorka, ale niestety konieczna w warunkach ogromnego spiętrzenia priorytetów modernizacyjno-zakupowych dla WP.

PRS
poniedziałek, 13 marca 2017, 14:53

Po tym co zrobiły Niemcy ,,dyplomatycznie" w ubiegłym tygodniu w uzgodnieniu z Francją i Włochami... Być może będzie jeszcze jedna oferta... z USA i stąd to ,,przesunięcie"

Max Mad
poniedziałek, 13 marca 2017, 16:32

A co takiego zrobiły?

Velasco
poniedziałek, 13 marca 2017, 14:47

A te dwa co mialy byc juz/zaraz do treningu to wliczone w to czy odzielnie beda?

robio
poniedziałek, 13 marca 2017, 14:43

Fajnie by było jakby wybrali AW101, ale chyba za drogi na nasze progi.

ragnarok
poniedziałek, 13 marca 2017, 14:26

Podejrzewam, że w tej "jednej z firm" ciągle kombinują "jak u diabła zbudować helikopter jednocześnie do ZOP i morskiego SAR?"

cerg
poniedziałek, 13 marca 2017, 19:41

myslę, że naprędce tworzą AW101 Long ;-)

Gosc
poniedziałek, 13 marca 2017, 21:07

Az dziw, ze ten smiglowiec ze zdjecia jeszcze lata ale chociaz swiatla dzialaja.

MIR
poniedziałek, 13 marca 2017, 14:21

W porównaniu do zapowiedzi MON jeszcze z roku ubiegłego to rzeczywistość z pozyskaniem śmigłowców wygląda słabo. Nawet bardzo.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama