Reklama

MON: musimy zadbać o okręty już teraz

13 sierpnia 2018, 11:31
ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko
ORP Gen. K. Pułaski i ORP Gen. T. Kościuszko. Fot. M. Dura

Będą zamówienia na okręty w polskich stoczniach, ale musimy także zadbać o okręty już teraz – powiedział w niedzielę szef MON Mariusz Błaszczak, pytany o prawdopodobny zakup z Australii używanych fregat typu Adelajda.

Minister obrony był w niedzielę wieczorem gościem audycji "Rozmowy niedokończone" w Telewizji Trwam i Radiu Maryja. Jedno z pytań dotyczyło pozyskania z Australii dwóch używanych fregat rakietowych typu Adelajda (ang. Adelaide). Podpisanie listu intencyjnego w tej sprawie jest spodziewane podczas wizyty prezydenta Andrzeja Dudy i ministra Błaszczaka w Australii. Podróż rozpocznie się pod koniec tygodnia.

Krytycznie o zakupie Adelajd wypowiedział się ostatnio minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. W rozmowie z Portalem Stoczniowym podkreślił on, że okręty wojenne powinny być budowane w Polsce. Jego zdaniem zakup Adelajd zahamuje programy budowy nowych jednostek dla Marynarki Wojennej, w szczególności Miecznik (okręty obrony wybrzeża/korwety) i Czapla (patrolowce).

Informacje, które otrzymujemy ze strony pana prezydenta oraz ministerstwa obrony narodowej są dla nas ogromnym zaskoczeniem. Nie zgadzamy się z tym, aby pozyskiwać stare jednostki australijskie i w ten sposób hamować proces budowy nowych okrętów obronnych typu korweta w ramach programów Czapla i Miecznik. Programy te zostały opracowane i powinny być realizowane – powiedział Gróbarczyk.

Błaszczak, pytany o tę wypowiedź, ocenił, że Gróbarczyk "wychodzi z innego punktu widzenia" i jest skoncentrowany na produkcji w polskich stoczniach, które jednak – powiedział szef MON – potrzebują czasu, m.in. dlatego że produkcja okrętu "zajmuje lata".

Wojsko Polskie będzie zamawiało okręty w polskich stoczniach, ale Wojsko Polskie także potrzebuje dysponować okrętami nie za pięć-siedem lat, bo gdyby rząd koalicji PO-PSL zadbał pięć-siedem lat temu o Marynarkę Wojenną, to byśmy dziś odbierali już gotowe okręty. My musimy zadbać o to, żeby polskie stocznie się odradzały, żeby budowały okręty dla Marynarki Wojennej, ale musimy także zadbać o okręty już teraz, gdyż te, którymi dysponuje obecnie Marynarka Wojenna, są już bardzo wiekowe.

szef MON Mariusz Błaszczak

Minister obrony podkreślił, że okręty, z których rezygnuje Australia, są o kilkanaście lat młodsze niż będące w polskiej służbie od początku lat 2000. dwie przekazane z USA używane fregaty typu Oliver Hazard Perry – OORP Generał Tadeusz Kościuszko i Generał Kazimierz Pułaski. – Chodzi o ten czas przejściowy pomiędzy tym, co uzyskamy za kilka lat, kiedy zakończy się proces budowy okrętu a naszymi zobowiązaniami wynikającymi z bieżących działań – powiedział szef MON, zwracając uwagę, że Polska ma zobowiązania wobec sojuszników z NATO.

Minister obrony zwrócił ponadto uwagę, że już teraz okręty dla Marynarki Wojennej są budowane w polskich stoczniach. W 2017 r. jedna jednostka (Błaszczak nie wymienił nazwy, ale chodzi o niszczyciel min ORP Kormoran) została odebrana przez Marynarkę Wojenną, a kolejne zostały zamówione. – Jeżeli chodzi o fregaty, to polska Marynarka Wojenna musi mieć okręty, którymi może dysponować tu i teraz, a z tym jest kłopot, dlatego że lata temu zaniedbano, nie zamówiono tych okrętów – podkreślił Błaszczak.

Minister zapewnił również, że MON nie rezygnuje z żadnego z programów dotyczących budowy okrętów.

Homar? "Rumunia była chwalona"

W odpowiedzi na pytanie o program Homar, który zakłada pozyskanie systemów artylerii rakietowej o zasięgu do 300 kilometrów, minister tłumaczył, że zakup uzbrojenia wraz z offsetem wiąże się z wyższymi kosztami i dłuższym czasem realizacji, wynikającym z transferu technologii. – A mamy świadomość tego, że nie wszystkie kompetencje mamy w Polsce – zauważył Błaszczak.

Potrzebujemy broni na już. W związku z tym są różne pomysły. Na przykład Rumunia była w polskich mediach chwalona, że kupiła broń w krótszym czasie i za mniejsze pieniądze. Oczywiście bez transferu technologii. (...) Analizujemy także takie rozwiązanie. Nam zależy na czasie, bo chcemy jak najszybciej doprowadzić do takiego stanu, że Wojsko Polskie jest wyposażone w nowoczesny sprzęt.

szef MON Mariusz Błaszczak

Śmigłowce? Potrzeb jest mnóstwo

W rozmowie padło też pytanie o plany dotyczące pozyskania nowych śmigłowców dla Wojska Polskiego. – Rozważamy wszystkie potrzeby. Są takie potrzeby, oczywiście. Ale są też potrzeby dotyczące kupienia myśliwców, są potrzeby kupienia broni rakietowej ziemia-ziemia, to jest właśnie program Homar. Naprawdę tych potrzeb jest mnóstwo, a Wojska Polskiego musi być więcej, Wojsko Polskie musi ćwiczyć intensywnie, ma nie siedzieć w koszarach tylko ćwiczyć. To też kosztuje, ale to wszystko jest bardzo opłacalne, bo to buduje system obrony naszego kraju – odpowiedział szef MON.

PESCO i polski czołg

Jedno z pytań od słuchaczy dotyczyło budowy w Polsce nowego typu czołgu. Odpowiedź Błaszczaka dotyczyła głównie tego, że za rządów PO-PSL zaprzestano produkcji wozów w naszym kraju oraz zlikwidowano zakłady PZL-Wola, gdzie były produkowane siniki do czołgów z rodzony T-72/PT-91. Padła jednak także zapowiedź udziału Polski w "czołgowym" programie w ramach PESCO.

Jasne, że czołgi powinny być produkowane w Polsce, tylko odtworzenie procesu technologicznego jest niezwykle skomplikowane. W imieniu Polski zgłosiłem naszą akcesję w ramach unijnego programu PESCO do właśnie współpracy w tej dziedzinie. Ale to znowu są badania, to jest jeszcze melodia przyszłości.

szef MON Mariusz Błaszczak

PESCO to stała współpraca strukturalna w dziedzinie obronności (ang. Permanent Structured Cooperation). Uczestniczy w niej większość państw UE, które w mniejszych lub większych grupach pracują nad wybranymi projektami. Programu związanego z nowym czołgiem na razie nie ma na liście przedsięwzięć realizowanych w ramach PESCO, ale pod koniec 2018 r. mają zostać zatwierdzone kolejne projekty. Nieoficjalne informacje z MON sprzed kilku miesięcy wskazywały, że Polska chciałaby zostać liderem (tzw. państwem ramowym) projektu związanego z czołgiem nowej generacji. Na razie zostało to jednak potwierdzone.

"Niektórzy szydzą z modernizacji czołgów"

Inny słuchacz zapytał o rezygnację Rosji z zakupów dużych partii najnowszych czołgów T-14 Armata w zamian za modernizację wozów starszej generacji. – My także modernizujemy czołgi, które mamy w naszej dyspozycji. Niektórzy szydzą z tego, ale te szyderstwa odbieram jako albo brak wiedzy, albo świadome działanie na niekorzyść, bo ważny jest potencjał. Trzeba podkreślić, że z jednej strony chodzi o sprzęt, który należy zmodernizować, żeby był gotowy do użycia. Ale z drugiej strony chodzi także o rezerwy kadrowe. Przecież w Polsce są emerytowani żołnierze przeszkoleni w obsłudze tego rodzaju czołgów, którzy w sytuacji krytycznej stanowią właśnie o potencjale obronnym naszego kraju. To też jest ważny argument dla nas – powiedział Błaszczak.

Minister nie wymienił żadnego konkretnego typu czołgu. Niemniej najbardziej rozpowszechnione wozy starszej generacji to T-72.

200 tys. żołnierzy? To nie jest górna granica

Błaszczak niejednokrotnie odwoływał się do celów, jakie sobie postawił, obejmując Ministerstwo Obrony Narodowej – Polska armia musi być liczniejsza i wyposażona w nowoczesny sprzęt, a nasz kraj powinien być "mocniej osadzony" w NATO. Pytany o liczebność armii, w której służy obecnie nieco ponad 100 tys. żołnierzy, szef MON powiedział, że Wojsko Polskie powinno liczyć 200 tys. żołnierzy. – Chociaż nie stawiałbym tej liczby jako górną granicę. Powiedziałbym, że takie są potrzeby, ale mogą one ulec zmianie – zastrzegł minister.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 75
Reklama
Wacek
piątek, 24 sierpnia 2018, 15:45

Kupić 32 migi 35 bez flaków za 1/3 ceny f16. Migi 29 i su zakonserwować. Dokupić 32 f16V. I na razie wystarczy samolotów. F35 kupimy za 15 lat. Kupić 3 okręty podwodne koben lub szwedzkie. I bawić się w nasze nawodne. Obrona plo. Kupić 4-6 gotowych patriotów bez transferu. Potem się zobaczy bo watpię żebyśmy my tu potrafili. Inne uzbrojenie tez kupić i zamknąć temat. Aha helikoptery tez.

pragmatyk
niedziela, 19 sierpnia 2018, 22:12

Do podsumowania , uzywane ,wycofywane Adelajdy ,to nie to samo ,co kupowane obecnie przez Szwecję nowe baterie Patriot.

BUBA
piątek, 17 sierpnia 2018, 00:19

Drodzy Forumowicze, większość z Was chciała do NATO. Konsekwencją wejścia do NATO jest zmniejszenie armii, utrata zdolności obrony własnego terytorium przez Wojsko Polskie, utrata zaplecza przemysłowego. Więc czego oczekujecie? ............................................................................................................................................... Wojsko Polskie zostało sprawdzone w dniu aneksji Krymu. Nie nadawało się wtedy do niczego poza akcjami pacyfikacyjnymi w Iraku, Afganistanie...i nadal się nie nadaje do obrony kraju..................................................... ............................................................................................................................................................................................ OHP przyjęto do służby w 2000 i 2002 by wypełniać zobowiązania wobec NATO. Skoro sami nie potrafimy bronić Polski to trzeba wypełniać zobowiązania wobec NATO i wymienić 40 letnie OHP na nowsze jednostki zanim za 6 lat skończą jak Kobeny................................................................................................................................ ........................................................................................................................................................................................... Boczku, Ratownik będzie podnosił polskie OHPy z dna ich macierzystych portów jak w końcu przerdzewieją...za 50 lat. To ma głęboki sens. Ja w cuda nie wierzę że ta ekipa cokolwiek zbuduje większego co pływa. Jeżeli kupią te najmniej zużyte australijskie OHP i to uzbrojone to i tak można będzie mówić o sukcesie...Nie rozumiem Was liczycie na ludzi którzy OPL kraju oddają zupełnie w ręce USA. niszczę własny przemysł a Wam się marzy budowa fregaty? No może w USA szykują się do modernizacji Adelajd...w końcu propozycja modernizacji OHP padła...

slex
czwartek, 16 sierpnia 2018, 23:18

zadbać, czyli kupić złom. Bardzo mądrze.

kd12
czwartek, 16 sierpnia 2018, 18:12

Do Boczek No cóż, przynajmniej już wiemy o co chodzi Panie Boczek, z tymi preferencjami ? Bo z artykułem się nie zgadzam.

younghunter
wtorek, 14 sierpnia 2018, 23:46

@maciek. Bezpieczeństwo to ważna rzecz, ale istotny jest także żołądek. Głodny żołnierz martwiący sie o byt rodziny to kiepski żołnierz.

Sławek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 21:02

Kiedyś, jak armia liczyła 400. 000 (około 150.000 służba zasadnicza) to jak to pomnożyło się x 3 czy też x 4 - to to dawało poważny elektorat i z tym każdy się liczył a dzisiaj … :)

Jerzy
wtorek, 14 sierpnia 2018, 20:59

Tak. W pełni się zgadzam. U nas nie ma żadnych kalkulacji operacyjno-taktycznych, które uzasadniałyby potrzebę posiadania fregat. Fregaty - to wyłącznie wypełnianie zobowiązań wynikających z przynależności do sojuszu - zatem działalność poza MB. W rejonie MB - fregata nie ma racji bytu. Państwa o zdefiniowanej Polityce Morskiej mogą sobie na to pozwolić ale my ??? Pozostałe nasze potrzeby też są raczej \"wytrzepane z kapelusza\" niż realnie uzasadnione.

Jerzy
wtorek, 14 sierpnia 2018, 20:58

Tak. W pełni się zgadzam. U nas nie ma żadnych kalkulacji operacyjno-taktycznych, które uzasadniałyby potrzebę posiadania fregat. Fregaty - to wyłącznie wypełnianie zobowiązań wynikających z przynależności do sojuszu - zatem działalność poza MB. W rejonie MB - fregata nie ma racji bytu. Państwa o zdefiniowanej Polityce Morskiej mogą sobie na to pozwolić ale my ??? Pozostałe nasze potrzeby też są raczej \"wytrzepane z kapelusza\" niż realnie uzasadnione.

Zirytowany
wtorek, 14 sierpnia 2018, 20:33

@Maciek a jakby inaczej?Uwalenie Caracali i brak zakupu innych śmigłowców też zwalili na PO,bo gdyby PO podpisała tamten kontrakt to nie byłoby problemów z CSAR i ZOP,wyborcy łyknęli to,to teraz wszystko łykną...

Zirytowany
wtorek, 14 sierpnia 2018, 20:29

@jaan proszę bardzo,70% wartości handlu zagranicznego Polski odbywa się drogą morską, dlatego musimy mieć okręty zdolne do reagowania w różnych zakątkach świata.

as
wtorek, 14 sierpnia 2018, 20:24

@WED ORP Kaszub to korweta ! zbudowana przez Stocznie Pln dzisiaj Remontowa te sama ktora zbudowala Kormorana (a ten nie jest prosta konstrukcja). korweta o dl ok 80m i wypornosci ok 1000t daliby rade ! wlasnie datego Miecznik i Czapla nie byly bez szans mimo sytyacji w jakiej jest stoczna marynarki wojennej

Boczek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 19:18

\"...bo gdyby rząd koalicji PO-PSL zadbał pięć-siedem lat temu o Marynarkę Wojenną, to byśmy dziś odbierali już gotowe okręty...\". ### Panie Błaszczak to zaczyna być nudne. Rzą d PO-PSL zadbał o MW jak najbardziej. Zrealizował program Kormoran - wraz z wieloletnim R+D. Program Czapla i Miecznik był po stronie technicznej gotowy gotowy. Projekt był bardzo elastyczny, tak że dowolnie można było \"żonglować\" jednostkami np. pomiędzy 3 C i 3 M lub 0 C i 6 M i dowolnie rozciągnąć program w czasie. Umowa miała być podpisana do końca 2016 roku. Jako, że miała być to kontynuacja MEKO na które mamy 6+ licencji pół roku później miały być robione listy materiałowe i zamawiana stal i rury na dno podwójne. I co z tego zostało? W połowie 2016 to WY PiS zerwaliście projekt. A tak, dziś planowane byłoby wodowanie pierwszej jednostki! Podobnie było z programem ORKA i decyzją o wspólnym pozyskaniu z Norwegami - co daje najwyższe bezpieczeństwo sprawnej realizacji projektu - też zapadła (wtedy jeszcze Niemcy się nie zdecydowali). To WY zawaliliście sprawę NIKT INNY! Wdaliście się w bezsensowna dyskusje z RBBO - Rada (Blokowania) Budowy Okrętów w dyskusję - gdzie nie ma ani jednej kompetentnej osoby znającej temat - o wątpliwości co do pozyskania korwet na rzecz fregat, jakkolwiek Mieczniki są fregatami (zdolność do walki 4D) - nawet jeżeli chodzi o warunek definicyjny, który naszych jednostek nie dotyczy - dotyczący range and endurance. Tak że proszę się nie kompromitować zasłaniając własną nieudolność wyimaginowanymi przeszkodami wynikłymi z żadu PO-SLD. Gdybyście choć w połowie byli tak dobrzy jak oni to przynajmniej jeden z programów by już leciał. Ciekawe co zrobicie dalej gdybyście nie daj Boż pozostali u władzy. Przecie wy nie zainicjowaliście ani jedne go programu. OK ratownik - tylko co on będzie ratował i holowniki (te za to w jakich bólach) - oj aż upadłem z wrażenia?

kd12
wtorek, 14 sierpnia 2018, 17:41

Z tego Wróbla to bym się tak nie naśmiewał. Aczkolwiek niebawem będzie Tryton naszej produkcji, tym można się już pochwalić.

Maciek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 16:18

Nie mogę się doczekać kampanii wyborczej 2019. Ciekawe jak władza uzasadni, że nie dokonała żadnych zakupów nowego sprzętu poza tymi przygotowanymi przez poprzedników. Znowu zwalą na PO?

jaan
wtorek, 14 sierpnia 2018, 15:33

Na Bałtyk potrzebne są korwety. Na oceany fregaty. Czy chodzi o ochronę szlaków transportowych dla transportu gazu skroplonego? Proszę o jakieś sensowne uzasadnienie dlaczego MW potrzebuje fregaty.

Sat00
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:47

@PPP głosowałem na obecnie rządzących licząc że w przeciwieństwie do poprzedników dokonają modernizacji także armii. Efekt ? jest jeszcze gorzej niż było. Za poprzedników w jeden rok zbudowano w polskiej stoczni wysoce specjalistyczną jednostkę jaką jest niszczyciel min Kormoran 2. Zrobiono przynajmniej to. Można ? Tymczasem po 3 latach następnego Kormorana brak, jest projekt Ratownika ale nie ma już okrętów podwodnych które miałby ratować. W ciągu 3 lat nie pozyskano żadnego nowego typu uzbrojenia nawet niekierowanych granatników przeciwpancernych. Wydawano pieniądze z rezerwy modernizacyjnej na cele niezwiązane bezpośrednio z obronnością państwa np. samoloty dla VIP. Wisła to prawie miliard dolarów straty, HOMAR bez transferu technologii mimo że od 3 lat prowadzono postępowanie przetargowe traktując offset jako priorytet ,dziś minister mówi o tym że nie mamy czasu ani ambicji pozyskać technologii i nie mamy kompetencji w budowie rakiet (co jest nieprawdą). Najsmutniejsze jest to że w ramach Homara chce się pozyskać przestarzałe rakiety które będą zastępowane w armii USA przez nowocześniejsze rozwiązania. ATACMS nie spełnia podstawowych wymagań pola walki i nadaje się do stosowania tylko w konfliktach asymetrycznych. To efektor o wiele gorszy od Toczki-U, irańskiego Fateha itp. Rosjanie dysponują co najmniej 3 systemami antybalistycznymi mogącymi bez problemu zestrzelić przestarzałego MGM140 (S400, Antey2500, Buk3M). Kupowanie nieskutecznego uzbrojenia to potrójnie gorszy grzech niż brak zakupu ! to budowanie pozornych zdolności, marnowanie pieniędzy które mogłyby być lepiej wydane, to narażanie bezpieczeństwa żołnierzy i ośmielanie wroga do bardziej ofensywnych działań. W 100 lecie Niepodległości z kłów Polski zostały plastikowe zęby. Tym bardziej boli że rządzący szli do wyborów z patriotycznymi hasłami na ustach. Po 3 latach braku realnych działań minister mówi że nie ma już czasu. To nie żart.

Zirytowany
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:20

@ekonomista mówisz niewiele?Zapomniałeś o Leopardach,modernizacji Leopardów,NDR,JASSM i upgrade f-16,radarach,Rakach,Krabach i modernizacji HSW,MSBS i nowej fabryce,Piorunach,śmigłowcach ZOP,SAR/CSAR(tu brakło kilku tygodni i dobrej woli następców) i wielu innych rzeczy,które już nie raz były wałkowane,coś słaby z Ciebie ekonomista skora tego nie zauważyłeś...

Janek 23
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:18

Zatanawiam się czy pan minister opowiada te historyjki świadomie czy po prostu brak mu wiedzy w temacie?

Habad Lubawicz
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:13

Pomyśleć że w Japonii Max wiek po którym wymienia się okręt to 25 lat

Perun
wtorek, 14 sierpnia 2018, 13:03

@PPP no widzę, że dostało się wielu i nawet GW nie ominęło to teraz z drugiej strony. Od początku \"dobrej zmiany\" miało pójść lepiej i sprawniej bo przecież wcześniej była \"Polska w ruinie\" a miesiąc po wyborach zaczął się cud gospodarczy. Modernizacja też miała ruszyć a póki co sukcesem jest to czego nie uwalono po PO. Czy Patriot jest sukcesem skoro zerwano pierwotne negocjacje żeby i tak go wybrać dwa lata później i to na gorszych warunkach? Czy sukcesem jest awantura że śmigłowcami? Wg zapowiedzi Macierewicza już powinno być dziewięć Black Hawków w armii. Czy sukcesem jest cyrk z zakupem Homara? Jednego dnia z offsetem drugiego dnia bez, ważne żeby od Amerykanów byle Trump poklepał po plecach i zaprosił Dudę do Białego Domu. Orka miała być wybrana najpierw do końca zeszłego roku, potem do lutego i marca tego roku aż umarła na amen. Czaplę i Miecznika wykreślona z planów jeszcze w zeszłym roku. Nie udaje się nawet kupić mundurów ale maluję się hełmy wz. 67. Normalnie samo pasmo sukcesów o których najczęściej dowiadujemy się z występów ministra obrony w Telewizji Trwam i Radiu Maryja.

attikus
wtorek, 14 sierpnia 2018, 12:58

szkoda ze pan Macierewicz nie przebił oferty na Mistrale,byśmy mieli tanie i supernowoczesne okręty szkoda oj szkoda tak sobie marzę ...

Taghmata Omnissiah
wtorek, 14 sierpnia 2018, 12:47

Kolejne \"rozwiązanie przejściowe\" które stanie się stałym. Ściągną stare okręty, zrobią sobie fotki, paradę urządzą a na pytanie o nowe jednostki i odbudowę MW odpowiedzą wydymając pierś... no przecież dostaliście, nówki nie śmigane z Australii więc o co wam chodzi, miną lata a kolejne kierownictwa zostaną z tym kukułczym jajem które zestarzeje się momentalnie a nadal spłacać będzie trzeba. Zakup zażre i tam małe środki, uwali całą resztę i zwiąże budżet na lata do przodu bo będzie trzeba co roku spłacać. MW czekała dekady na nowe okręty, da radę wegetować dwa lata w oczekiwaniu na nowe jednostki, tylko decyzje o ich budowie trzeba podjąć dziś a najlepiej jutro. Gowind 2500, od położenia stępki do wejścia do służby prawie równo dwa lata (przykład), można zbudować okręty NOWE ale trzeba podjąć decyzje, TERAZ! Niech budowa zostanie zlecona macierzystej stoczni, pierwsze okręty u nich, delegować zespoły by brały udział w budowie i uczyły się, kolejne z prefabrykatów u nas a na koniec w pełni u nas. Nie od razu robić u nas bo będzie jak ze Ślązakiem, niech stocznia nabierze zdolności a dopiero potem budować u siebie kiedy będzie wiadomo że wiedzą jak to zrobić. I na litość Bogów, zapewnić stabilne finansowanie w całej długości trwania programu, nie ma wymówek co roku ma być zapisane w budżecie i przyklepane finansowanie dla okrętów. Ale się nie da, wiem że się nie da... Polska Szrotem Świata, taka tradycja i nie odejdą od niej.

dim
wtorek, 14 sierpnia 2018, 12:36

(c.d.) Podnosi się też obietnicę wyposażenia Adelajd w nowoczesny system obrony przeciwlotniczej i przeciwbalistycznej, dalekiego zasięgu. Tak, faktycznie, że nowoczesny. Ale mogący jednocześnie, czy w krótkich odstępach czasu odpalić tylko 8 rakiet. Gdy Okręg Kaliningradzki pełen jest także starszego typu rosyjskich pocisków, mogą też użyć bomb szybujących - zwyczajny, znany od 30 lat z Izraela-Syrii, atak saturacyjny. Na który poradzić może jedynie bardzo liczna i zsieciowana, a jednocześnie bezpiecznie rozproszona, opl krótkiego i średniego zasięgu - TA KTÓRA MIAŁA BYĆ JUŻ DAWNO I POLSKIEJ PRODUKCJI. A zamiast niej ekspresowo nabywa się fregaty - cmentarze kwiatu naszych marynarzy, w pierwszych godzinach czy minutach obcego ataku. Czyli działanie jeszcze głupsze, niż było oddawanie się całych polskich dużych oddziałów w ręce sowieckie (zamiast rozpuścić żołnierzy), we wrześniu 1939. Skrajna naiwność, tyle że tutaj jeszcze większa - o broni hipersonicznej u Rosjan już wiadomo. Kurcze... no po prostu popełnianie zbrodni !

Zenek
wtorek, 14 sierpnia 2018, 12:34

@kso piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia, więc ciśnie się pytanie \'po co\'?

dim
wtorek, 14 sierpnia 2018, 11:52

@niki - a rosyjska broń hipersoniczna ? Najdalej za kilka lat na uzbrojeniu Bałtijska, jeśli nawet nie szybciej ? Czyli kupujemy – na wypadek wojny - natychmiastowe trumny i całe cmentarze naszych marynarzy. Przypuszczalnie tylko mniejsze okręty, przy tym wykonane w technologii stealth i łatwe do czysto elektronicznej stałej aktualizacji /upgrade - mają tu szanse przeżycia rosyjskiego ataku hipersonicznego. Gdyż tak szybkim pociskiem na pewno trudno jest precyzyjnie manewrować. Za późno zacznie się też taki pocisk precyzyjnie samonaprowadzać, skoro kilkakrotnie później dostrzeże precyzyjnie cel. Przykład korwet i kutrów szwedzkich, czy korwet zamawianych przez Danię i Niemcy. Ci wiedzą co czynią. Tak samo jak i Australijczycy - pozbywając się Adelajd.

PPP
wtorek, 14 sierpnia 2018, 10:47

Do Sat00 i wszystkich jemu podobnych \"fachowców\" - a może tak podsumowałbyś nie ostatnie 3 lata tylko ostatnie lat 20-30. Wszystkie, powtarzam, wszystkie programy modernizacji ślimaczyły się i nie były realizowane sprawnie przez te 25 (średnio) lat. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Decydenci twierdzili przecież że \"w najbliższej przyszłości wojny nie będzie\"! Tak więc po co wydawać kasę na armię? Lepiej tę armię zredukować a zaoszczędzone pieniądze przetransferować do innych (swoich?) kieszeni. Tym prostym sposobem zapewniło się sobie głosy lewactwa, pacyfistów, różnych \"antyfaszystów\" i \"pożytecznych idiotów\" a także naiwnych obywateli zaczytujących się np GW, która od lat 90 obrzydzała wojsko i służbę wojskową jak tylko mogła. To że bezpieczeństwo państwa i tychże naiwnych obywateli (bo innych mi nie żal) legło w gruzach? A co tam. Byle poklepał po plecach Putin i powiedział że się przyjaźnimy. Tak więc to że nie mamy na dzisiaj obrony przeciwrakietowej, fregat, okrętów podwodnych, nowoczesnej artylerii rakietowej to nie jest wina ostatnich 3 lat tylko zaniechań lat 20-30. Jeśli twierdzicie że można te zaniechania odrobić w 3 lata to jesteście po prostu zaślepionymi nienawiścią głupcami... ale ci wasi tak uwielbiani idole, jakby co to przy pierwszej okazji porzucą was wszystkich i pójdą na dobrze płatne posadki w Unii a wam pozostanie tylko \"ciepłą woda w kranie\" i wzrost gospodarczy tak maksymalnie 0,5%, z których to faktów będziecie ogromnie się cieszyli. Smutne to i tragiczne zarazem.

WDS
wtorek, 14 sierpnia 2018, 10:35

@King....a co takiego Bumar produkował? beznadziejne T72 bez wartości bojowej...naprawdę jest się czym podniecać.....ktoś Bumarowi zakazał produkcji czołgów? nowoczesnych, lepszych niż Leopardy? stoi jakaś kolejka chętnych po ich wyroby? NIE? NO JAK MI PRZYKRO......

ktos
wtorek, 14 sierpnia 2018, 10:24

Dlaczego uparcie lansuje sie teze ze polskie stocznie potrafia budowac okrety? Zaden wiekszych okretow nie byl budowany w Polsce, zarowno przed II WS jak i po niej. Skad mamy niby miec kompetencje i wyposazenie skoro nigdy czegos takiego nie robilismy? Skad ambicje ze musimy bo tak!! Naprawde nie mozna kupic za granica takiego produktu? Jakos samoloty dla VIP nie byly budowane w Polsce. Czyzby politycy nie wierzyli w nasze kompetencje? Powinni rozpisac przetarg na budowe samolotow przez polskie zaklady - skoro tak upieraja sie na budowe okretow w kraju. Takie same kompetencje i mozliwosci mamy w obu tych przypadkach.

Gort
wtorek, 14 sierpnia 2018, 10:12

Cena za nowoczesne fregaty Fremm w zależności od opcji wyposażenia to od 300-do 500mln euro. Ostatnie wyceny Ceny dla Grecji i Wloch. Czas budowy ok trzech, czterech lat. Możliwość budowy równocześnie kilku jedmostek. Doskonale wyposarzenie opl i w pociski manewrujące. transfer technologi i perspektywa współpracy z Tales. Dlaczego mamy przepłacać za złom z Australii. Jeśli potrzeba jemy okrętów szybko - jak nagle zrozumiał mon to trzeba wybrać opcję Egipską i kupić jedną z obecnie budowanych prawie gotowych jednostek. A drugą można już budować w Polsce. Podobnie można podpiąć się pod niemiecki lub brytyjski program budowy nowoczesnych jednostek z silnym OPL.

sojer
wtorek, 14 sierpnia 2018, 09:47

Bo 10 lat temu nikt nie wiedział, że za 10 lat to będą 50-letnie złomy.

-CB-
wtorek, 14 sierpnia 2018, 09:01

@KAR, amerykanie ZAMIERZALI, ale po przeanalizowaniu kosztów okazało się, że ich ponowne uruchomienie i późniejsza eksploatacja są całkowicie nieopłacalne.

PT 91
wtorek, 14 sierpnia 2018, 08:47

Pan minister Grobarćzyk jest innego zdania pewnie parę spółek jest powołanych do klejonych programów budowy Miecznik Kormoran i można budować tak jak Gawrona

kso
wtorek, 14 sierpnia 2018, 08:44

Rząd PiS idzie dobrą ścieżką. Najpierw zaczął od likwidacji gimnazjów, Teraz należy wykształcić kadrę techniczną któraza 10lat zacznie pracę w firmach zbrojeniowych w Polsce i za następne 15 lat może będziemy mieć jakieś swoje uzbrojenie. Gimbusy,socjolodzy i i inni lodzy nie są w stanie nic wymyśleć . Taka jest rzeczywistość.Gimnazja to była zapaść polskiej nauki i systemu kształcenia.

Extern
wtorek, 14 sierpnia 2018, 08:14

Australijczycy znaleźli frajera, który odkupi od nich złom za ciężki hajs. Nie będą musieli wydawać pieniędzy na utylizację tego złomu a jeszcze zarobią.

Hanys
wtorek, 14 sierpnia 2018, 08:09

@King. Zaprezentowaleś typowy punkt widzenia Dobrej Zmiany :) Stare czołgi to złom, stare fregaty to wzmocnienie naszego potencjału obronnego.

syntax error
wtorek, 14 sierpnia 2018, 03:37

\"Czapla\" i \"Miecznik\" - przecież te projekty przewidywały okręty zdolne co najwyżej do samoobrony w kwestii p-lot. Miecznik to ewentualnie następca 660-tek, natomiast Czapla... w czym jest lepsza od Kormorana? 30 dni autonomiczności? Po co? I tak mamy największa w Europie flotę trałowców, ale - może warto przypomnieć - operacja desantowa na Danię, do której ta flota była potrzebna, została odwołana jakieś 25 lat temu. I nic nie wskazuje, że coś się w tej kwestii zmieni w najbliższych 50 latach.

bomi
wtorek, 14 sierpnia 2018, 03:20

Cena za zbyt droga Wisle bedzie 2 mld zl za uzywane Adelaidy zamiast Miecznika. Wisla zatopila nie tylko Orke ale takze Miecznika.

Grredo
wtorek, 14 sierpnia 2018, 02:17

Za czaplę spokojnie mogą służyć kolejne Kormorany. W zamian za to trzeba uzbroić Slazaka i kupić dwie nowoczesne fregaty przeciwlotnicze.

ekonomista
wtorek, 14 sierpnia 2018, 01:10

Skandaliczna wypowiedź pana Błaszczaka. To prawda, że PO poza spłatą kredytu za F-16, kontynuacją produkcji Rosomaków i rozpoczęciem budowy pierwszego Kormorana niewiele zrobiła, PiS rządzi już ponad 2,5 roku, więc te nowe okręty powinny być już w budowie. Zakup złomów to degradacja naszego przemysłu!!!

niki
wtorek, 14 sierpnia 2018, 01:05

Jeśli sprawa stoi tak, że albo kupimy te używki z Australii albo żadne to wolę te Adelajdy. Nie są to złe okręty, zmodernizowane jakieś 10 lat temu i w dobrym stanie technicznym.

gok
wtorek, 14 sierpnia 2018, 00:28

Po co pakować się w wielkie okręty? Nie lepiej zbudować flotę małych szybkich okręcików?

ito
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 23:41

Duży okręt wymagający do wdrożenia ze 2-3 lat, Dziś te Adelajdy mają ponad 25 lat. Czyli w najlepszym przypadku posłużą 15 lat, z czego ze dwa trzeba odliczyć na remonty (jesteśmy w Polsce- pięć). Przez ten czas będą, dla utrzymania zdolności pływania (nie mylić z bojową) zżerać znaczną część budżetu polskiej marynarki. Z drugiej strony- polskie stocznie pojedynczą korwetę MEKO budują prawie 20 lat. Faktem jest, że przez znaczną część tego czasu nic się nie działo z powodu zaprzestania finansowania przez polski rząd, a drugą podstawową przyczyną opóźnień jest niezdecydowanie zamawiającego co do systemów, które miały by się na okręcie znaleźć. Nie wiadomo, co gorsze- zbieranie złomu czy czekanie na cud.

KAR
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 23:38

Akurat zależy im teraz na tych fregatach, ponieważ Amerykanie właśnie postanowili \"odmrozić z postoju swoje Oliviery\". Nasi \"sojusznicy\" zza oceanu będą je użytkować, więc dodatkowe \"Oliviery\" - kupione przez polskiego podatnika posłużą Amerykanom.

Willgraf
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 23:36

dla tych co nie rozumieją jaki problem ..to koszt 2 miliardy złotych za ten złom z Australii

King
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 23:18

Stare? Nie kupowac. Wywalic tez ta mase starych niemieckich czolgow ktore kupil siemoniak i przez to bumar nie mial co produkowac. Stare? Brac i to od razu. Nasz przemysl i tak nicnie wyprodukuje. Jak widac niezaleznie odtego co robi MON narzekacze internetowi zawsze znajda wymowke do narzekania.

TS16Grot
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 23:07

Szkoda, że nie wspomniał o swoim poprzedniku, który zmarnował prawie 3 lata.

Sat00
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 22:58

Po 3 latach rządów i zerowych efektach pracy poprzednika obecny minister mówi że nie ma już czasu. Za droga Wisła zamiast Homara z offsetem, WOT i Adelaidy zamiast Czapli i Miecznika do tego samoloty dla VIP niejako kosztem odłożonej w czasie Narwi, brak Orki tak można podsumować ostatnie 3 lata. Skasowano Miecznika i Czaplę nie dając nic w zamian, \"zaoszczędzone\" pieniądze wydano na zbyt drogą Wisłę, utracono sprawność OP (pożar Orła i wypadek w suchym doku), wydano pieniądze na remont amerykańskich OHP które pójdą na złom, dokonano politycznego wyboru HIMARSa przed podpisaniem LOR/LOA popełniając karygodny błąd negocjacyjny, pod koniec 2017 zakup Homara z marnym offsetem był bardzo blisko a PGZ przygotował nawet prezentację o udziale polskiego przemysłu w programie śmiejąc się z braku offsetu dla Rumunów i nagle załamanie negocjacji a nowy minister mówi o dużych kosztach i wyborze wariantu rumuńskiego. Polski przemysł nie ma już czasu na oczekiwanie na offset bo technologie rakietowe posiadamy zdecydowanie większe niż Rumunia (oni robili LAROM z Izraelem my mamy pełną technologię rakiet 122mm i własną Langustę) ! 3 mld na WOT+ ok 1 mld dol przepłacone za Wisłę + wydatki z rezerwy na samoloty dla VIP. Były pieniądze na Homara (oferta IMI) i uruchomienie programu polskich korwet ale Wisła w wydaniu poprzednika zatopiła wszystko. Dziś szef MON zachowuje się jakby musiał kupić HIMARSa choć poprzednik wybierając ofertę LM przed podjęciem właściwych negocjacji zadbał o to aby koszt programu był maksymalnie wysoki. ------------------------------- Wyjście jest jedno. Zakup jednego dywizjonu GMLRS z półki (bez przestarzałego ATACMS) z małą ilością rakiet GMLRS i nowy przetarg na rakiety kierowane o zasięgu (120km-300km) do integracji z HIMARS + nasze głowice, nowe wyrzutnie i offset + własne niekierowane rakiety 227mm i modernizacja Langusty (Feniks APR + Hesyt). Polska musi mieć rakietowe systemy minowania narzutowego o zasiegu +70km a GMLRS tego nie zapewnia.

ui
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 22:41

Wziąć te Adelajdy, zamontować im nowy radar, dokupić jakieś fajne śmigła i będzie to niewątpliwie wzmocnienie MW. Dodatkowo w ciągu 3 lat zdecydować w końcu jakie nowe okręty chcemy budować, tak żeby za 10-12 zwodować kilka nowoczesnych okrętów. Chyba lepszej opcji nie ma na dzisiaj. A te 2 mld na Adelajdy to śmieszny koszt, biorąc pod uwagę ile wydajemy choćby na 500+ czy budowę autostrad. Dodatkowo i obowiązkowo 3-4 Orki ale to już z pieniędzy wydzielonych osobno z budżetu Państwa jako ustawa celowa.

Lord Godar
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 22:40

I nie był by sobą , jak by nie wytknął znowu że to problem poprzedników ... Drodzy Państwo ... Panie Ministrze ... Problemy w armii i przemyśle zbrojeniowym , to proces który narasta od lat 90-tych , kiedy to armia była tylko \"obcinana\" , potem po wejściu do NATO to już stwierdzili , że nam nic nie grozi i sojusz nas obroni . Potem przyszedł kryzys i budżet MON był generalnie do tego aby mieć z czego urwać jak braknie gdzie indziej . A stan przemysłu odzwierciedlać zaczął stan armii , a co gorsza tam gdzie mieliśmy pewien potencjał został on zaprzepaszczony. Nikt o to nie dbał , a teraz to tylko innym się wytyka , bo tak najłatwiej i dobrze się wpisuje w aktualną narrację polityczno-społeczną. A teraz jest problem , bo nie wiadomo w co ręce włożyć , wszystkiego brakuje , wszystko trzeba by kupić , wyprodukować , a tu nie ma kasy i możliwości przemysłowych . Wszystko poszło w piz.. i teraz trzeba nadrabiać zaległości , budować zdolności od nowa. Co do samych okrętów to już pisałem i pisałem o tym , że najprawdopodobniej i tak je kupimy , czy to najlepszy wybór , czy nie to już inna sprawa. Jest to po części racjonalny krok bo mamy już OHP i przejście z naszych na Adelajdy będzie łatwiejsze. Same okręty mimo , że zmodernizowane to nie są obecnie już szczytem techniki i mają kilka rzeczy do poprawki i zmodernizowania czy wymiany ( np. obecny radar) . Generalnie chodzi o to , aby koszt pozyskania ich i uzbrojenia i ewentualnych modernizacji nie był zbyt duży , bo jeśli się okaże , że to koszt już 3 nowoczesnych korwet , to jest to dużo . No ale na czymś pływać trzeba . Jesteśmy niestety teraz w \"złym\" czasie , bo wokół unosi się atmosfera paniki i strachu potęgowana , przez samego szeryfa USA , który specjalnie zaognia wszelkie możliwe konflikty i proponuje potem takim krajom jak nasz wsparcie i swoją broń . Oczywiście za to każe sobie słono płacić . Mają rację Ci którzy chcą , aby nasze stocznie budowały okręty dla MW i nawet już zrozumieli , że sami nie damy rady bez wsparcia i to dużego ze strony innych wykonawców z zachodu. Ale to zajmie czas , dużo czasu , więc znowu jest problem . Generalnie chodzi o to , aby nabywając Adelajdy nie zmarnować kasy na inne okręty i stocznia nasza (SMW) zyskała więc to ona powinna być beneficjentem ewentualnych remontów i modernizacji tych okrętów i w tym czasie modernizować się .

WED
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 22:12

@ Pozostaje kije zaostrzyć......no niestety.....pewnie cię rozczaruję...nasze stocznie nigdy ale to nigdy nie posiadały kompetencji w budowie dużych i skomplikowanych jednostek. Masowce, kontenerowce i nawet okrety destantowe typu Lublin TO NIE SA SKOMPLIKOWANE JEDNOSTKI. To proste konstrukcje jak budowa cepa. Ile nasze stocznie zbudowały korewt i fregat? ZERO......ile nasze stocznie zaimplementowały nowoczesnego uzbrojenia na modernizowanych jednostkach? ZERO.....ile to nasze stocznie zmodernizowały fregat lub korwet wymieniając radary, wyrzutnie rakiet czy systemy artyleryjskie? ZERO. Nasze stocznie nie posiadaja żadnych kompetencji w budowie takich jednostek. Zupełnie nie wiem czemu stocznia, jak sam piszesz nie posiadająca odpowiednich kadr, ma takie kompetencje posiadać? bo co? bo jest polska? czym jest stocznia? co składa się na jej możliwości? TO KADRY ( robotnicy, inżynierowie) i park maszynowy. U nas ani tego ani tego. Naprawdę.......polecałbym trochę zdrowego rozsądku. Nasze stocznie potrafią pospawać kadłub i zamontować działka Wróbel.....TO TYLE W TEMACIE NASZYCH WYBITNYCH ZDOLNOŚCI DO BUDOWY OKRETÓW.

Zirytowany
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 21:47

\"Wojsko Polskie będzie zamawiało okręty w polskich stoczniach, ale Wojsko Polskie także potrzebuje dysponować okrętami nie za pięć-siedem lat, bo gdyby rząd koalicji PO-PSL zadbał pięć-siedem lat temu o Marynarkę Wojenną...\" Równie dobrze można powiedzieć: Wojsko Polskie będzie zamawiało okręty w polskich stoczniach, ale Wojsko Polskie także potrzebuje dysponować okrętami nie za pięć-siedem lat, bo gdyby rząd PiS zadbał trzynaście-jedenaście lat temu o Marynarkę Wojenną... Tak można przerzucać odpowiedzialność nawet do 2050r,a co PiS zrobił w tej sprawie w czasie tej kadencji,gdzie byliście do tej pory?Przecież nie rządzicie od wczoraj!

Ciekawy
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 21:29

Wszystko zależy od ceny, ale znając życie pewnie okręty dostaniemy za dolara a za całe uzbrojenie i wyposażenie plus modernizacje do standardów NATO zapłacimy tyle co za nowe okręty. Jak wcześniej podarki z Ameryki zatopiły kosztami Gawrota tak pewnie teraz podarek z Antypodów odsunie w czasie na dobre paręnaście lat Miecznika/Czaple.

Gts
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 21:11

Sami nie mamy szans niczego zbudowac. Jedyne rozwiazanie jakie powinno nas interesowac to zamowienie w zagranicznej stoczni ze stopniowym przenoszeniem produkcji do nas. Zapewnic sobie opcje na serwis, utrzymanie i modernizacje i to wszystko. Zadne cuda wianki nie wchodza w gre. Wtedy zyskujemy zdolnosc np w budowie jednego rodzaju okretow, ktore sa nam potrzebne. Skupmy sie na korwetach podzielonych zadaniowo i to tyle. Trudne do ogarniecia niestety dla gamoni z MON. Zadna inna opcja, ktora bylaby oordzystna w jakikolwiek sposob dla naszego przemyslu u nas nie sprawdzi sie.

-CB-
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 20:09

Gdyby nie nasze fobie i chore ambicje, to by można praktycznie \"na już\" kupić nowe okręty np. w Niemczech. Oni najprawdopodobniej zgodzili by się np. wstawić jeden czy dwa K130 w swoją kolejkę pięciu zamówionych, a prawdopodobnie można by jeden wypożyczyć od razu, analogicznie jak z OP. Z ich pomocą można by też spokojnie dokończyć i uzbroić Gawrona. Ale nie, bo przecież my potrafimy sami i dlatego przez najbliższe 20 lat nie należy się spodziewać niczego nowego. Inna sprawa, że to wszystko coraz bardziej wygląda na ruchy pozorowane i zwyczajne przeciąganie decyzji w nieskończoność, bo nie ma pieniędzy (mimo szumnego ogłaszania ogromnych nadwyżek budżetowych) ani na budowę ani na zakup za granicą nowych okrętów.

Whiro
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 19:38

Jedna nowa korweta to koszt x2 zakupu dwóch Adelajd. Po wymianie radaru na 3d mogą spokojnie jeszcze coś zdziałać z opl do 160 km. Zapewniam też że żadna nowoczesna korweta nie wytrzyma zbytnio dłużej jeśli zaatakuje Rosja. Mają więcej i lepszych ndr niż my. O lotnictwie nie wspomnę.

gondwana
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 19:36

Minister nie wyjaśnił dlaczego już teraz akurat tak pilnie potrzebujemy tych okrętów? Też nie wyjaśnił do czego są nam potrzebne fregaty, czyli okręty klasy oceanicznej. Nad iloma oceanami planujemy panować? Bardzo to mało logiczne i dziwne. Przypomina wyczyny gen.Ludomiła Rayskiego który za II RP sprawnie zdemolował polski potencjał lotniczy. Ale oni nigdy tego nie deklarował, budował fantastyczne wizje potęgi lotniczej. Zatrzymał rozwój myśliwców na rzecz bombowców, samolotów pomocniczych i też … zbudowaliśmy ambitnie duży ( na owe czasy ) samolot pasażerski Wicher. Pasażerski okazał się drogi i kiepski, bombowce bez osłony myśliwców były bezskuteczne, ale wielkie pieniądze w bardzo biednej II RP udało się dzięki temu rozkurzyć. Podobnie za wielkie pieniądze utrzymywano liczne pułki konne, gdy było wiadomo że jeden czołg wystarczy aby rozgonić cały taki pułk. Całe to gadanie o okrętach nawodnych czy podwodnych pomija jakoś dziwnie jeden prosty fakt - Bałtyk to w istocie tylko duże jezioro i przy współczesnych systemach walki w zasadzie może być kontrolowane z brzegu. Łatwiej i taniej na Bałtyku prowadzić operacje z brzegu niż z wody. Bo można operować rakietami o różnych zasięgach, jak też nawodnymi i podwodnymi dronami. I też małymi okrętami podwodnymi i nawodnymi, i też samolotami. Natomiast niech mi ktoś wyjaśni jak przetrwa taka fregata zmasowany ostrzał z systemów Bastion czy zmasowane naloty z użyciem pocisków typu tomahawk odpalanych z dużych odległości. Zresztą. Ja na te tuzy intelektu za bardzo nie liczę. Kiedyś lat temu z 12 przeczytałem w fachowej gazecie że jakiś generał z naszego sztabu wprost powiedział że przez najbliższe 25 lat Polsce nic nie zagrozi. bardzo się zdziwiłem na takie mądrości i cudowne zdolności przewidywania. Jakoś nie byłem takim optymistą, a on był. Pomyślałem , znalazł się jakiś świr. Ale dzisiaj w radio słucham Szeremietiewa i on mówi że to był przed lat bardzo rozpowszechniony pogląd wśród generałów ze sztabu i kierownictwa MON. No prawdziwe tuzy intelektu, jakaś ciężka naiwność, a może coś gorszego.

jacek
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 19:01

\"Na przykład Rumunia była w polskich mediach chwalona, że kupiła broń w krótszym czasie i za mniejsze pieniądze. Oczywiście bez transferu technologii. (...) Analizujemy także takie rozwiązanie.\" Biedny Błaszczak nie wie, że nie ważne czy kupi z offsetem czy bez, będzie w mediach krytykowany, także na tym forum. (a może szczególnie na tym forum)

deguu
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 18:50

A w czym proble pozyskać te stare na już i niech budują nowe w Polskich stoczniach (zapewne zajmie to z projektami z 10 lat ...)

gru
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 18:15

Produkcja okrętu w normalnej stoczni zajmuje lata. Produckcja w polskiej stoczni pod dobrozmianowym zarządem zajmuje 20 lat.

Pozostaje kije zaostrzyć
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 18:15

Wybór jest rzeczywiście trudny. Stocznie (pomimo braków kadrowych) posiadają kompetencje do budowy dużych i skomplikowanych jednostek. Wpadka z Gawronem i całą serią licencyjnych okrętów (ściślej mówiąc kadłubów) dotyczy obszaru planowania funkcji, uzbrojenia i jego integracji przez MON. Stocznia zbudowała kadłub wraz z siłownią bo na tyle starczyło pieniędzy i intelekualno-projektowego wysiłku urzędników MON. W Niemczech zakupiono licencję na bardzo dobre kadłuby jednostek modułowych. Stoczniowcy, np Stocznia Północna, budowała wielkoseryjnie okręty desantowe typy 775 - 70 sztuk! Więc to nie wina wykonawcy. Myślę, że sprawy technicznego wyposażenia armii kładą na obie łopatki cywilni urzędnicy pozbawieni technicznego wykształcenia. Ręce mi opadły kiedy w Wiki sprawdziłem, że szefem BBN, współdecydującym o zakupie australijskich okrętów jest człowiek po historii. Praca dyplomowa o sąsiedztwie Ateńczyków w V w pne. ....

marian
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 17:31

@falo \"Wydawało mi się, że one mają profil religijno - społeczny,\" No właśnie także społeczny. A czy bezpieczeństwo Państwa, czyli bezpieczeństwo społeczeństwa nie jest tematem społecznym? Od siebie dodam, że mają pewien program telewizyjny o bezpieczeństwie, w którym czasami jadą po obecnie rządzących jak się patrzy. Według mnie jest to dosyć merytoryczna krytyka.

eckard cain
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:52

@zły: Cóż nie da się ukryć że jak na razie jedyne co potrafi PiS to czasem dokończyć to co poprzedni rząd zaczął... ale i to sprawia im problem, bo najczęściej po prostu zatrzymują cały proces i nie ma niczego - ani przetargu, ani zamówienia, ani nawet analizy zrobionej, tylko zapowiedzi że dobra zmiana potrafi lepiej i szybciej :( Cóż - na razie jest drożej i gorzej niż za PO - a to już spore osiągnięcie...

falo
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:49

Dlaczego władze MON wszystkie ważne decyzje ogłaszają w mediach rydzyka. Wydawało mi się, że one mają profil religijno - społeczny, a okazuje się, że są podstawowym źródłem informacji o obronności państwa.

gosc222
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:36

to juz koniec dokończcie budowę korwety Gawron plus budowa 5 pozostalych ,a nie cholera jakis zlom widać wrogie dzialanie obcej agentury

say69mat
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:34

Istnieje bardzo prosty sposób na weryfikację rzeczywistego potencjału naszego przemysłu stoczniowego w sferze budowania okrętów. Wystarczy zlecić/ogłosić przetarg na modernizację pozyskanych od amerykanów fregat OHP do standardu australijskich okrętów. Współczesny przemysł stoczniowy, w sferze produkcji okrętów wojennych integruje z kadłubem okrętu systemy rozpoznania, kierowania ogniem i uzbrojenie pochodzące od różnorodnych producentów. Na ile nasz przemysł stoczniowy jest gotowy do tego, aby integrować systemy rozpoznania SAAB-a v/s Thalesa z systemem kierowania ogniem Lockheed Martina i uzbrojeniem Raytheona, oraz - w dowolnej konfiguracji uzbrojeniem - artyleryjskim???

Księgowy
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 15:03

Po wypowiedziach ministra Błaszczaka dostrzegam w MON nową jakość, coś czego dotychczas brakowało: realizm. Ciekawe tylko, czy jest on obecny tylko w deklaracjach, czy za deklaracjami pójdą też czyny. Co do krytyki decyzji o zakupie australijskich OHP przez Ministra Gróbarczyka - jeśli ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej chce, żeby okręty były budowane w polskich stoczniach, to niech dołoży brakujące w MONie środki na ten cel i zagwarantuje, że program \"Miecznik\" i \"Czapla\" nie zakończą się spektakularną klapą tak jak program \"Gawron\" i w rzeczywistość \"Miecznik\" czy \"Czapla\" nie okażą się kryptonimami systemu dotacji dla polskich stoczni pod pozorem budowy czegokolwiek.

Willgraf
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 14:57

a co robiliscie wcześniej w tym MON, o co dbaliscie...skoro teraz kupujecie zlom z Antypodow, a brytyjczycy maja na zbyciu jednostki o kilka dekad nowoczesniejsze...jakos tego MON nie zauwaza, tylko zlom nieprzydatny w postaci Hazard Perry z Antypodow

~polishseapower
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 14:49

\"Wojsko Polskie także potrzebuje dysponować okrętami nie za pięć-siedem lat, bo gdyby rząd koalicji PO-PSL zadbał pięć-siedem lat temu o Marynarkę Wojenną, to byśmy dziś odbierali już gotowe okręty.\" Zobaczymy czy ktoś za 5-7 lat nie powie dokładnie tego samego o PiS.

PiotrEl
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 14:48

Z wieloma stwierdzeniami trudno się nie zgodzić....

Ślązak
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 14:37

Tendencyjny materiał jak kogoś interesuje o czym mówił Błaszczak niech poszuka w necie zapisu całego programu

miras
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 14:12

Minister mógł więcej ujawnić informacji co to śmigłowców ZOP na fregaty,czy nowe czy używane i jakie planują uzbrojenie pozyskać na te okręty,przecież jak już planują coś podpisać w tym tygodniu to chyba decyzje zapadły.

Zmrol
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 13:54

Nie należę do fanów opozycji Ale na temat polityki modernizacyjnej WP Mam jednen komentarz Sralimuszki będzie wiosna powiedziałby mój ojciec słysząc piana ministra

zły
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 13:52

Żadna wypowiedź Błaszczaka nie może się odbyć bez przytyku do \"rządu PO-PSL\". Jednak powinien czasem ugryźć się w język bo gdyby nie rząd PO-PSL to dzisiaj nie było by nawet MSBS, Kraba czy Kormorana II i sukcesów rządu PiS było by mniej niż zero.

Cywill
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 13:45

Wypowiedź świadczy o jakimś PRZEBUDZENIU.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama