Reklama
Reklama

MON: Mosty dla Leopardów dostarczone

4 lipca 2017, 13:13
Fot. OBRUM Gliwice.
Fot. OBRUM Gliwice.
Posiadane przez 10 BKPanc. mosty Biber są wystarczające dla czołgów Leopard 2A4, ale nie powinny służyć cięższym Leopardom 2A5. Fot. 11ldkpanc.wp.mil.pl.
Większość posiadanych przez WP mostów to pojazdy BLG-67M2 na zmodyfikowanym podwoziu T-55. Fot. archiwum 2bsap.

Wiceminister obrony Bartosz Kownacki poinformował w Polskim Radiu 24 o dostawie mostów samobieżnych Daglezja. Tym samym Wojsko Polskie zyskuje sprzęt pozwalający na przerzut czołgów Leopard 2A5 i Leopard 2PL.

Sekretarz Stanu w MON stwierdził w Polskim Radiu 24, że „z pewnym opóźnieniem” mosty Daglezja udało się dostarczyć do Sił Zbrojnych RP. Najprawdopodobniej odnosił się do pojazdów typu MS-20 na podwoziu kołowym. Termin ich dostawy pierwotnie był określony na listopad 2016, ale został przesunięty na 30 czerwca br. 

Bo też bardzo nowoczesne mosty, które z pewnym opóźnieniem ale udało się dostarczyć do polskiej armii. Mosty Daglezja, które już są, w ostatnich kilku dniach były dostarczane do polskich sił zbrojnych, czy kilku tygodniach, i mam nadzieję, że będą kolejne. (…) To jest sprzęt, most, który można rozłożyć w przeciągu kilkunastu minut.

Bartosz Kownacki, Sekretarz Stanu w MON w PR 24

Jak informował w styczniu Defence24.pl płk Sławomir Lewandowski, Główny Specjalista w Inspektoracie Uzbrojenia, przesunięcie w dostawie mostów wystąpiło „z powodu trudności technicznych leżących po stronie wykonawcy zamówienia”. Nowy termin wyznaczono na 30 czerwca br. Najwyraźniej udało się przezwyciężyć kwestie techniczne, bo jak powiedział minister Kownacki dostawy mostów się rozpoczęły.

W 2015 roku zamówiono dziesięć mostów MS-20 Daglezja na podwoziu kołowym Jelcz C662D.43-M. Wykonawcą umowy jest konsorcjum OBRUM Gliwice i ZM Bumar-Łabędy.

Daglezja
Fot. OBRUM Gliwice.

Mosty MS-20 Daglezja to jedyne systemy tej klasy w Wojsku Polskim, zdolne do przerzutu czołgów Leopard 2A5, jak i przyszłych wozów Leopard 2PL. Mogą bowiem być używane do wsparcia pojazdów gąsienicowych klasy MLC 70 (o masie do 63,5 tony), i kołowych klasy MLC 110. Długość przęsła wynosi 20 m. Przed rozpoczęciem dostaw z kontraktu zawartego w 2015 roku Wojsko Polskie dysponowało zaledwie dwoma mostami tego typu.

Wraz z pierwszą partią czołgów Leopard 2A4 Siły Zbrojne RP otrzymały kilka niemieckich mostów Biber, które jednak nie powinny być używane do przerzutu nowszych wersji Leopardów, a oprócz tego podstawowe wyposażenie stanowią mosty BLG-67M2 na zmodernizowanym podwoziu T-55.

Biber
Posiadane przez 10 BKPanc. mosty Biber są wystarczające dla czołgów Leopard 2A4, ale nie powinny służyć cięższym Leopardom 2A5. Fot. 11ldkpanc.wp.mil.pl.

Potrzeby w zakresie nowoczesnych systemów mostowych są więc znaczące tym bardziej, że również coraz częściej obecne w Polsce czołgi wojsk sojuszniczych wymagają mostów towarzyszących zdolnych do przerzutu pojazdów klasy MLC 70 (ten wymóg spełnia Daglezja). Oprócz pojazdów na podwoziu kołowym powstaje też w ramach pracy wdrożeniowej most na podwoziu gąsienicowym MG-20 Daglezja-G. Do października br. mają zostać wykonane dwa pojazdy, osadzone na zmodyfikowanym podwoziu czołgu T-72 wydłużonym o jedno koło.

Warto zauważyć, że z podobnymi problemami borykają się również niektóre armie NATO. Przykładowo Bundeswehra dopiero niedawno zamówiła pierwszych siedem nowoczesnych mostów Leguan, z dostawą w latach 2018-2021, choć od dawna były one eksportowane innym użytkownikom czołgów Leopard 2, jak choćby Finlandii czy Turcji. Holandia używa obecnie mostów Leguan na podwoziu kołowym, a zamówienie na gąsienicowe pojazdy tego typu zostało złożone.

BLG-67
Większość posiadanych przez WP mostów to pojazdy BLG-67M2 na zmodyfikowanym podwoziu T-55. Fot. archiwum 2bsap.

Na znaczenie posiadania podobnych zdolności zwracają też uwagę przedstawiciele US Army Europe, również w kontekście wsparcia przerzutu posiadanych przez Amerykanów czołgów Abrams. Należy się więc spodziewać kolejnych zakupów podobnego wyposażenia zarówno przez Wojsko Polskie, jak i inne kraje NATO. Same mosty Daglezja są istotnym elementem powstającego systemu wsparcia wykorzystania czołgów Leopard 2 w Wojsku Polskim.

KomentarzeLiczba komentarzy: 37
Ali
wtorek, 4 lipca 2017, 17:08

Brawo Gliwice. Oby tak dalej

Ponda Baba
środa, 5 lipca 2017, 00:53

Brawo, że mieli tylko 8 miesięcy obsuwy?

Matt
wtorek, 4 lipca 2017, 16:27

T-72 troche mało perspektywiczne, na Borsuka nie ma co czekać ale K9 pod to jak znalazł

rybak
wtorek, 4 lipca 2017, 22:51

Też uważam, że najlepiej na podwozie K9. Jest ono nowoczesne ma odpowiedni zapas mocy, mobilność i na tyle wytrzymałe aby spokojnie takie mosty zamontować. Sądzę, że jeszcze będą miały zapas aby nieco te mosty zostały wzmocnione typowo pod pojazdy 75 ton lub nieco wydłużyć konstrukcję choć z 5 m łącznie do 25 metrów. Dzięki temu moglibyśmy i na eksport liczyć.

kryty
wtorek, 4 lipca 2017, 20:14

W sumie z drugiej strony patrząc na to ile mamy T-72 zmagazynowanych i rozebranych na części to jest dobry pomysł na ich zagospodarowanie. Alternatywa to pocięcie na żyletki więc niech już lepiej jeździ. O części zamienne nie ma co się obawiać.

sylwester
wtorek, 4 lipca 2017, 17:50

mało perspektywiczne ?? a co zamierzasz z tym podwoziem robić w przyszłości modernizować ?? jedyny kłopot z tym podwoziem to silnik

KrzyuD
wtorek, 4 lipca 2017, 23:32

Czy ktoś może wyjaśnić sens montażu tych mostów na podwoziu 72 zamiast na nowym podwoziu Kraba? W przyszłości znowu podatnicy mają płacić za zmianę podwozia!!!

Arek102
środa, 5 lipca 2017, 20:16

Ponieważ podwozi T72 jest cała masa z wycofywanych czołgów T72M1, a za podwozie armatohaubicy K9 trzeba zapłacićciężkie pieniądze w tym kilkukrotnie droższu napędMTU. Jest jeszcze kwestia wytrzymałości, która jest nieporównywalnie większa w starym podwoziu post sowieckim niż nowym koreańskim. Było to świetnie widoczne podczas prób nowego Kraba na polskich poligonach gdzie występował problem ze spadającymi gąsiennicami. Koreańczycy tłumaczyli się tym iż podwozie to nie było konstruowane do tak trudnych warunków terenowych jakie występują na polskich poligonach (żródło NTW). Jest jeszcze jedna kwestia taki most 20 m i swoje waży i ma daleko i wysoko - czyli BARDZO ŹLE dla stabilności pojazdu przesunięty środek ciężkości. Podczas zdejmowania mostu z podwozia gąsiennicowego cały układ musi zachowywać się stabilnie i to w warunkach terenowych czyli na różnym pochyleniu terenu. W innym przypadku konstrukcja może się przewrócić dlatego też podwozie T72 zostało wydłużone o 7 parę kół. Przypomnę też masę Kraba 1 na podwoziu Regina, która była o 5t większa niż Kraba 2 na koreańskim K9. Te kilka ton i większa długość zapewnia właśnie stabilność podczas rozładunku i załadunku mostu. Najpewniej był to także powód opóźnień w dostawach tego sprzętu.

Podbipięta
środa, 5 lipca 2017, 12:52

Bo Krab ma silnik z przodu i gdzie pan tam zamontujesz siłownik Daglezji....

ktos
środa, 5 lipca 2017, 10:26

Poniewaz... posiadamy sporo starych T72 ktore po zdjeciu wiezyczki moga posluzyc jako podwozie dla mostu - za Free.

anakonda
środa, 5 lipca 2017, 10:08

cena? na podwoziu t72 prawie darmo na nowym od kraba kilka mln dol

GI
wtorek, 4 lipca 2017, 16:15

Zamówione 10 mostów MG-20 Daglezja jest niewystarczającą ilością by zabezpieczyć potrzeby WP. Zamiast czekać na koniec prac nad MG-20 Daglezja-G, IU winien zamówić jeszcze przynajmniej 10 mostów na podwoziu kołowym. Bumarowski projekt MG-20 Daglezja-G polegający na osadzeniu mostu na przedłużonym podwoziu T-72 będzie bardzo kosztownym i nieracjonalnym rozwiązaniem. Jak dojdą do tego problemy z pękającymi przedłużonymi kadłubami, to zabawa może trwać jak w przypadku podwozi do haubicy Krab. Nie lepiej zaprojektować most na platformie podwozia Leo2, tym bardziej, że planowane do nabycia Hiszpańskie Leo z uwagi na wyeksploatowanie idealnie by się nadawały na przerobienie na pojazdy towarzyszące. Ostatecznie, spróbować odchudzić konstrukcję mostu by mogła zostać zamontowana na standardowym podwoziu T-72.

kryty
wtorek, 4 lipca 2017, 20:12

Konstrukcji mostu nie odchudzisz jeśli ma wytrzymać ciężar Leo i Abramsów i służyć nam długo. Faktycznie też jak przeczytałem o podwoziu T-72 i to jeszcze przedłużonym to mnie ciarki po plecach przeszły. My takie coś produkujemy? Czy to z egzemplarzy zmagazynowanych wyciągają i dokładają koło?

ppw
wtorek, 4 lipca 2017, 17:17

Masz rację, ale Leo2 to drogi nośnik - założę się że nowe podwozie od Kraba nadałoby się jak znalazł, a wyszłoby taniej.

CB
wtorek, 4 lipca 2017, 15:58

Swoją drogą ciekawe, jakie to problemy techniczne, z tą jednak dosyć prostą konstrukcją, spowodowały tak duże opóźnienie. Koła tu wymyślać na nowo nie trzeba, tym bardziej, że podobne konstrukcje już produkowaliśmy, a także mamy podobne wzory.

straszny szeregowy
wtorek, 4 lipca 2017, 23:07

Fajnie, że armia nam się odradza.

db
środa, 5 lipca 2017, 12:12

Chciałbym tylko zwrócić uwagę, że umowa na dostawę mostów towarzyszących Daglezja została zawarta za czasów tego niedobrego PO :)

moon
wtorek, 4 lipca 2017, 15:04

" Oprócz pojazdów na podwoziu kołowym powstaje też w ramach pracy wdrożeniowej most na podwoziu gąsienicowym MG-20 Daglezja-G." To powinno zostać wdrożone jako pierwsze. Już sobie wyobrażam podwozie kołowe jadące po czołgówce :-D Czołgi swoją drogą a most swoją.

sdert
wtorek, 4 lipca 2017, 14:57

A co będzie bronić tych mostów i tych poniemieckich Leopardów? Gdzie mamy OPL - OP?

Marek
wtorek, 4 lipca 2017, 15:59

Jak byłoby odwrotnie, także byś narzekał.

fxx
wtorek, 4 lipca 2017, 15:06

No jak gdzie? Wot po lasach będzie stać i strzelać do wszystkiego co lata nad ich niebem. A w nocy jak nic nie widać to jeszcze balony zaporowe będą puszczać.

Marco
wtorek, 4 lipca 2017, 14:56

Brawo!

Wojciech
wtorek, 4 lipca 2017, 14:38

No i git. Byle te gąsienicowe szybko uruchomić bo kołowe to tak sobie w pobliżu pola walki.

john
wtorek, 4 lipca 2017, 14:32

Testować rozkładany most na płaskiej powierzchni z 2 metrowej szerokości zagłębieniem to kpina. Spróbujcie taki most ustawić na potencjalnej rzece to zobaczycie różnicę oraz dopiero wtedy będzie wiadomo czy ten most się nie złoży bo całkiem inaczej są wówczas rozłożone siły ciężkości i moment skrętny. A jak to cudo dostarcza Obrum i Łabędy to lepiej po dwa razy to sprawdzić zanim trafi dla armii.

Rain
wtorek, 4 lipca 2017, 14:26

Tylko 20m, a jak trzeba Wisłę przejechać?

Realista33
wtorek, 4 lipca 2017, 16:31

bardziej bym się martwił jak pokonać Dniepr ( w drodze na wschód)

ernst
wtorek, 4 lipca 2017, 15:27

Trzeba udać się na obwodnice ? My nic nie posiadamy oprócz chęci ?

egon
wtorek, 4 lipca 2017, 14:19

Jak Bumar, to naturalnie trudności techniczne. Oni powinni zmienić nazwę na Bumar Trudności Techniczne.

lk5
wtorek, 4 lipca 2017, 14:16

"Dobrze, dobrze, dostatecznie." Jak trakcja kołowa ma nadążyć za gąsienicową, jeżeli w ogóle nie utknie gdzieś po drodze? Daglezja - bardzo dobrze, ale za Leo to na gąsienicach.

Pined
wtorek, 4 lipca 2017, 14:09

No i fajnie.

Podbipięta
wtorek, 4 lipca 2017, 14:05

Dobrze że są te Daglezje.Ale zarówno BLG-67 jak i te 4 Bibery spokojnie nadają sie do przerzutu LEO 2 A 5 .W Szwecji ex enerdowskie BLG służą do przerzutu ichniejszych Leo o masie 62.5 t. a ich wytrzymałość określono na 950 przejazdów.

kryty
wtorek, 4 lipca 2017, 20:16

A ja się cieszę, że Bumar coś produkuje. Niech ten zakład staje (powoli, bo powoli...) na nogi. Niektórzy już dawno pisali, zaorać, ale jeśli mamy w przyszłości produkować MBT to gdzie? HSW wszystkiego nie zrobi...

Realista33
środa, 5 lipca 2017, 01:09

pełna zgoda !

evo
środa, 5 lipca 2017, 00:52

W Bumarze nie ma inżynierów, prezesi sami nie zaprojektują.

Kozi
wtorek, 4 lipca 2017, 23:47

Czego Bumar nie dotknie zamienia sie w problem mało tego mają silne związki zawodowe. Już nie raz torpedowali modernizacje Polskiej armi jak chodzby zakup leo2 przeciez lepiej dwa razy drożej modernizować t72m uzyskujac dwa razy gorszy potencjał. Z takimi zakładami to i 4% będzie mało by podnieść potecjał Polskiej armi

PRS
poniedziałek, 10 lipca 2017, 18:53

Coś mi się widzi, że te dwa ,,prototypy" Daglezja -G to mogą być na tych dwóch ,,nie pękających" podwoziach od Kaliny. 20 m to oczywiście folderowa propaganda. W rzeczywistych warunkach trzeba uwzględnić (jeżeli chodzi o rzeczki) niestabilność gruntu na obu brzegach. Tak więc prawdopodobnie można użyć takiej przeprawy na ,,smródkach" o szerokości ok 10 m. Lub niewiele szerszych kanałach które mają umocnione brzegi. Daglezje na Jelczach to są przeprawy ,,czasu pokoju". Fajnie, że JUŻ są, szkoda że tak niewiele. Powodzi, osunięć gruntu, etc. u nas nie brakuje. Takie mosty powinny trafić np. do JW w Nisku i jej podobnych. Puszczając wodze fantazji... to po 2 mosty powinny być w każdej z tworzonych Brygad WOT. To było by faktyczne wsparcie PODATNIKÓW za tychże podatników pieniądze a nie forma zabezpieczenia ,,jankeskich tanków" na naszej ziemi.

Gliwiczanin
środa, 5 lipca 2017, 04:36

Bumar już dawno powinien paść. Jak wejdziesz na jakąś z hal to tylko komuną zalatuje. Bhp nie istnieje. Do pracy jak przyjmują to po pierwsze pytają się czy ktoś z krewnych lub znajomych już u nich nie robi. By przetrwać Bumar na ulicy mechaników 9 w Łabędach wynajmuje hale cywilnym firmą zaś sam wykonuje prace remontowe i produkcje w niewielkich ilościach sprzętu cywilnego (np. koparki,ładowarki) i wojskowego takiego jak te mosty. Bumar to zakład rodem z PRL, który powinien już dawno przeminąć z tamtą epoką. I prawdą jest tą o związkach że blokują wszystko co im nie na rękę.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama