Reklama
Reklama

MON: Chwałek i Łapiński otrzymali nominacje na stanowiska wiceministrów

22 stycznia 2018, 10:38

Szef resortu obrony narodowej Mariusz Błaszczak wręczył dziś nominacje dwóm nowym wiceministrom. Sekretarzem Stanu w MON zostanie Sebastian Chwałek, a podsekretarzem Marek Łapiński. Z resortem żegnają się natomiast Bartosz Kownacki, Dominik Smyrgała i Bartłomiej Grabski. 

Sebastian Chwałek, sekretarz stanu w MON, będzie odpowiadał za modernizację armii i wojskową służbę zdrowia. Będzie też sprawował nadzór nad spółkami sektora zbrojeniowego. Marek Łapiński, podsekretarz stanu w MON, będzie odpowiedzialny za strategię obronną, budżet i sprawy socjalne. Tomasz Zdzikot, sekretarz stanu w MON, powołany na to stanowisko 16 stycznia br. będzie nadzorował departament prawny, kwestie związane z teleinformatyką, infrastrukturą oraz wyższym szkolnictwem wojskowym. Dotychczasowy podsekretarz stanu Tomasz Szatkowski będzie natomiast nadal zajmował się sprawami międzynarodowymi.

Jednocześnie potwierdziły się ustalenia uzyskane w piątek przez Defence24.pl i Prezes Rady Ministrów odwołał wcześniej ze stanowisk dotychczasowych wiceministrów obrony narodowej Bartosza Kownackiego, Dominika Smyrgałę i Bartłomieja Grabskiego. 

Sebastian Chwałek urodził się 2 maja 1977 r. w Krakowie. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. W 2013 r. otworzył przewód doktorski na Wydziale Prawa i Administracji Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

W latach 2005-2007 był szefem Zespołu Legislacji i Analiz w Biurze Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. W 2007 r. pełnił funkcję radcy Prezesa Rady Ministrów i kierował Departamentem Spraw Parlamentarnych KPRM, współpracując z Wiceprezesem Rady Ministrów, śp. Przemysławem Gosiewskim. W latach 2007-2015 był wicedyrektorem Biura - Szefem Zespołu Legislacji i Analiz w Klubie Parlamentarnym PiS.

18 listopada 2015 roku został powołany na podsekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. 10 maja 2017 roku objął funkcję sekretarza stanu w MSWiA oraz Pełnomocnika Rządu do spraw Repatriacji. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji zajmował się sprawami administracji publicznej, w tym nadzorował wojewodów i współpracował z samorządami. Odpowiadał także za kwestie prawne i legislacyjne oraz problematykę dotyczącą wyznań religijnych i mniejszości narodowych. Nadzorował też resortową służbę zdrowia i pracę departamentu obywatelstwa i repatracji.

Marek Łapiński urodził się 10 marca 1963 r. w Zamościu. Jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz absolwentem Europejskiego Studium Problematyki Przestępczości na Uniwersytecie Łódzkim. W 2004 r. ukończył aplikację kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli.

Od 1993 roku (z przerwami) jest funkcjonariuszem Straży Granicznej. 31 grudnia 2015 roku powołany na stanowisko Komendanta Głównego Straży Granicznej. 16 maja 2017 roku mianowany na stopień generała brygady SG.

W latach 2002-2015 r. (z przerwami) pracował w Najwyższej Izbie Kontroli, jako główny specjalista kontroli państwowej w Departamencie Komunikacji i Systemów Transportowych. Pełnił służbę w Urzędzie Ochrony Państwa. W latach 1998-2001 Zastępca Generalnego Inspektora Celnego. Współtworzył „Policję celną”. Organizował i nadzorował pion operacyjny, dochodzeniowy, kontrolny, ewidencji i archiwum oraz laboratorium kryminalistyczne. Był przewodniczącym Resortowej Komisji Orzekającej w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych przy Ministrze Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Jest współautorem projektu reform Gruzji, sektora bezpieczeństwa, spraw wewnętrznych oraz kontroli celnej i podatkowej, które przygotowywał w latach 2002-2003. 

W 1989 roku odbył służbę wojskową w ramach Szkoły Podchorążych Rezerwy.

MON

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 18
Reklama
ragnarok
środa, 24 stycznia 2018, 09:58

Tworząc analogię do dawnych czasów tak to widze..W MON-ie powstaną dwa obozy. Jego absolutnie cywilne kierownictwo (oboz wewnetrzny ) i wojskowe dowództwo ( obóz zewnetrzny). Oba obwarują się na swoich pozycjach wysokimi wałami, będą przebywać we własnym towarzystwie jedynie od czasu do czasu - z wielkiej konieczności - kontaktować się ze sobą . Te dwa światy w życiu się nie wymieszają, każdy bedzie żył swoim życiem. Antek był typem wodza, który wszedzie chodził, łaził, wszystkim się interesował ( jak rozbito namioty, jak wykopano fosę) i każdego poprawiał bo myslał, ze wie lepiej. Każdego tym denerwował i wszyscy mieli go juz dość, ale nie można mu było odmówic pasji do spraw militarnych. Błaszczak z kolei nie wyściubi nosa ze swojego obozu, nie złapie kontatktu z armia, bedzie tylko produkował bezsensowne plany i nakazy. Armia zaś, pozbawiona dobrych dowódców przez Antka, puszczona samopas, stoczy się na samo dno.

Cywil
wtorek, 23 stycznia 2018, 09:19

Zmiany akurat tych wiceministrów były jak najbardziej zasadne. Jednakże nowy MON mógł wybrać bardziej doświadczonych specjalistów, szczególnie jeśli chodzi o proces modernizacji technicznej. Pozostawienie wiceministra Szatkowskiego jest jak najbardziej zasadne - najbardziej z merytorycznych wiceministrów w MON. To on załatwiał więcej spraw z Amerykanami niż np. Kownacki. Do wymiany pozostają jeszcze takie \"spady\" po poprzednim ministrze (robią więcej szkód) jak dyrektor kadr, czy też WIH.

Obywatel
wtorek, 23 stycznia 2018, 06:05

Pan Łapiński w dwa lata z Kpt został awansowany na gen. 5 lat był w dyspozycji ministra i pobierał pensję a do pracy nie chodził... Głośno było o tym jak został KG SG i dalej widnieje na stronie SG

Marek1
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 20:50

Bez urazy, ale JAKIE są kompetencje/doświadczenie człowieka zajmującego się przez lata sprawami repatriacji oraz problematyką dotyczącą wyznań religijnych i mniejszości narodowych w kwestii szalenie skomplikowanych i specjalistycznych procedur pozyskiwania najbardziej wysoko technologicznych systemów uzbrojenia ???? Co p. Chwałek wie na ten temat ?? Na 99% NIC nie wie, ale może jest zdolnym gościem, wiec będzie się tego UCZYŁ, co zajmie mu najwyżej ... 2-3 lata. Kiedy w końcu sie czegoś nauczy kosztem źle wydanych budżetowych miliardów, nastąpi dymisja jego pryncypała-ministra, ze względu na BRAK postępów w modernizacji armii i p. Chwałek zwolni stołek dla ... KOLEJNEGO totalnego amatora. Ten, by jakoś absolutnie nieznany dla niego temat \"ogarnąć\" znowu będzie sie uczył przez kolejne 2-3 lata, a sprawy modernizacji WP dalej będą się toczyć w rytmie - krok naprzód i 1,5 kroku w tył. Aż kiedyś(oby nie), jakieś niedalekie mocarstwo litościwie przerwie tę tragifarsę, a obecni i następni ministrowie i ich v-ce po \"bohaterskiej\" ewakuacji z Kraju będą ponownie kłócić się już jako \"rząd emigracyjny\", KTO był winny kolejnej katastrofie narodowej. Reasumując - brak jakiejkolwiek refleksji nad trwającym od ponad 20 lat jednoznacznie negatywnym doborem \"kadr\"(mierny, bierny ale wierny) do WSZYSTKICH instytucji państwowych jest przerażający ...

Patriot
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 18:09

W zarządzaniu zaufanie ma decydujące znaczenie. Zdobywanie zaufania zabiera dużo czasu. Dlatego trzeba brać tych, którym się ufa. To oczywista oczywistość, którą zna każdy, kto rozumie pojęcie odpowiedzialności.

tryt
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 17:14

A tak wielu narzekało na Antoniego i jego otoczenie. No to macie :(

PRS
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 16:41

,,Dotychczasowy podsekretarz stanu Tomasz Szatkowski będzie natomiast nadal zajmował się sprawami międzynarodowymi.\" Jedyna dobra wiadomość to, że Pan Tomasz Szatkowski ,,na razie\" pozostaje w MON. szkoda, że jego kompetencje zostały ograniczone. Pan Chwałek ,,Będzie też sprawował nadzór nad spółkami sektora zbrojeniowego.\" To tyle w tym temacie.

jandy
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 15:22

Mariusz Błaszczak - historyk, Sebastian Chwałek - prawnik, Marek Łapiński - chyba tez prawnik, co za zdumiewająca wiedza z dziedziny techniki i militariów, jak POprzednicy, doświadczenie w dziedzinie taktyki i rozpoznania imponujące, wiedza o sprzęcie zdobyta przez lata godna pozazdroszczenia. Nie zdziwiłbym sie jak by ci Panowie zostali później w min. zdrowia czy podobnym.

robertpk
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:50

Ręce opadają, jak dwie marchewki... Chwałek nawet jeśli jest łebskim facetem - potrzebuje co najmniej kilku miesięcy żeby wejść w temat modernizacji technicznej armii... więc o co chodzi ? gdzie interes kraju, gdzie troska o nasze bezpieczeństwo, gdzie jakaś fundamentalna logika i rozsądek ????

andy
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:35

osłabianie MON-u ciąg dalszy ... co z kontraktami ... ????

echo
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:23

Jakie kompetencje ma pan Chwałek w temacie zakupów nowoczesnego uzbrojenia, bo jakoś nie doczytałem?

Bohdan
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:11

Mierni, bierni ale wierni. Specjaliści nie ma to tamto.

Marek1
poniedziałek, 22 stycznia 2018, 12:05

Nowy szef MON sam NIE mając żadnego pojęcia o specyfice zarządzania armią dobiera sobie na v-ce kolejnych amatorów. Bez urazy, ale JAKIE kompetencje i doświadczenie posiada p. Chwałek, by mądrze i sprawnie zarządzać szalenie skomplikowanymi zagadnieniami dot. modernizacji sprzętowej WP ??? Doświadczenia z problematyką dot. wyznań religijnych i mniejszości narodowych ??

Marek
czwartek, 25 stycznia 2018, 11:40

Więc pozwól, że zapytam jakie pojęcie o zarządzaniu armią ma Pani Ursula von der Leyen? Jeśli prześledzić jej karierę, zanim została szefową niemieckiego MONu, zajmowała się kolejno: 1- Lekarz w klinice ginekologii, 2 - Pracownik akademicki na uczelni medycznej, 3 - Minister spraw społecznych w rządzie kraju związkowego, 4 - Minister ds. rodziny, osób starszych, kobiet i młodzieży w rządzie niemieckim, I tak jest nie tylko u naszego zachodniego sąsiada.

Zrezygnowany
środa, 24 stycznia 2018, 12:27

Niestety jest to wada zabawy w partie polityczne, trzeba awansować za oddanie wiernych ale miernych. U nas w Parlamencie jest zerowa odpowiedzialność za swoje czyny, nie ma możliwości kontrolowania władców przez plebs - piszę to, gdyż pisanie o demokracji, gdzie jedynym aktem oceny są następne wybory za 4 lata, gdzie ludzie chodzący do pracy i mający rodziny nie mają czasu zajmować się tym co dzieje się w parlamencie, a jedyne co często mogą to raz po raz zobaczyć wypowiedź danego polityka, który, zwłaszcza gdy jest w opozycji, to mówi tak rozsądnie... Co z tego jak już jest u władzy, to może robić dokładnie coś odwrotnego i tak nic nikt mu nie zrobi. Przecież stale oglądamy te same twarze, zmieniające partie i poglądy jak przysłowiowe rękawiczki. Zgadzając się na obecną konstytucję Naród nie był jeszcze gotowy na zmierzenie się z wszystkimi problemami rządzących. Wg mnie należałoby napisać nową konstytucję, możliwie prostą, zabezpieczającą zwykłego człowieka przed coraz silniejszą władzą potężnych koncernów, przed nieuczciwością wybranych przedstawicieli władzy itp. W tej chwili coś co nazywa się demokracją, jest olbrzymią władzą dla międzynarodowej finansjery i potężnym grupom wpływu w postaci wielkich koncernów, banków i bardziej nieformalnych grup. Człowiek we współczesnej demokracji jest niewolnikiem, który może wszystko, ale tylko wtedy jak ma wielkie środki finansowe, ale drogą do tych środków, ma już tylko iluzoryczną. Olbrzymia większość zostanie niewolnikami, nawet ty lekarzu i ty prawniku nie będziecie ludźmi ustawionymi, będziecie tylko na wyższej drabince niewolnictwa. Niestety szanse na nową konstytucję, którą obiecał społeczeństwu obecny Prezydent przed drugą turą wyborów są symboliczne, nasza wiara w uczciwość polityków i sens demokracji powoli gaśnie. Jest jeszcze coś takiego jak propaganda i manipulacja medialna, ale i tak już za dużo napisałem.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama