Reklama
Reklama

MON: 17 mld na polską tarczę do 2022 roku

13 marca 2018, 16:28
wisła grafika
  • W latach 2018-22 MON zamierza wydać na obronę powietrzną ponad dziesięciokrotnie więcej, niż w latach 2010-2017;
  • Łączne wydatki sięgną ponad 17 mld zł;
  • Tak znaczący wzrost jest też po części wynikiem opóźnień innych programów.

Ministerstwo Obrony Narodowej zaplanowało wydatki na zakupy systemów obrony powietrznej w kwocie 17,1 mld zł w latach 2018-2022. To prawie dziesięciokrotnie więcej, niż na ten sam cel wydano w latach 2010-2017.

Zobacz także
Reklama

Wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz poinformował w odpowiedzi na interpelację posła Pawła Szramki (Kukiz’15), że na program operacyjny „System Obrony Powietrznej” w projekcie Planu Modernizacji Technicznej na lata 2018-2022 przewidziano kwotę 17,1 mld zł. - "w zatwierdzonym przez Ministra Obrony Narodowej w dniu 29 listopada 2017 r. projekcie „Planu modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP w latach 2018-2022” na przedmiotowy program operacyjny (System obrony powietrznej" – red.) zaplanowano nakłady w łącznej wysokości 17,1 mld zł." - stwierdził wiceszef MON.

W najbliższych pięciu latach planowany jest więc skokowy wzrost nakładów na obronę powietrzną Polski. W odpowiedzi na tą samą interpelację wiceminister Skurkiewicz stwierdził bowiem, że w latach 2015-17 na system obrony powietrznej wydano kwotę 820,6 mln zł, a w latach 2010-14 – 833,mln zł, co daje w sumie nieco ponad 1,65 miliarda.

Tak znaczący wzrost związany jest zapewne z przewidywanym rozpoczęciem realizacji programów wprowadzania generacyjnie nowych zestawów obrony powietrznej do Sił Zbrojnych RP: w pierwszej kolejności systemu obrony powietrznej Wisła, a w następnej prawdopodobnie także zestawu Narew.

System Wisła ma zostać pozyskany od Stanów Zjednoczonych w dwóch etapach, jego podstawą będą baterie Patriot zintegrowane z systemem obrony powietrznej IBCS. Według wcześniejszych deklaracji MON podpisanie umowy międzyrządowej (LOA), dotyczącej pierwszej fazy, planowane jest w marcu br.

Z kolei system Narew, który ma współpracować z Wisłą, ma zostać dostarczony przez polski przemysł obronny we współpracy z partnerem zagranicznym. Ówczesny szef MON Antoni Macierewicz poinformował jeszcze w październiku ub. r., że rozmowy w tym zakresie prowadzone są ze stroną brytyjską (system CAMM), pod uwagę brane są też inne propozycje.

Z kolei przed rozpoczęciem realizacji programów Wisła i Narew pieniądze z programu „system obrony powietrznej” mogły być wydawane przede wszystkim na krajowe zestawy przeciwlotnicze bardzo krótkiego zasięgu, jak choćby Pilica, Poprad i Piorun, oraz stacje radiolokacyjne, dostarczane głównie przez własny przemysł zbrojeniowy. Obecnie jednak MON zamierza do 2022 roku wydać na obronę powietrzną kwotę ponad dziesięciokrotnie większą, niż w ciągu poprzednich ośmiu lat (2010-2017). Należy pamiętać, że tak znacząca różnica jest po części wynikiem opóźnienia programów Wisła i Narew, gdyż środki planowane na nie w poprzednich latach nie mogły być wydawane na ten cel.

KomentarzeLiczba komentarzy: 64
Reklama
Marek
piątek, 16 marca 2018, 16:20

I teraz proszę porównać to do ceby którą zapłaciła rumunia . Przecież orżneli nas tutaj na kilka mld jak nic skoro już wiadomo co zamawiamy my i co zamawiają rumuni. Kpina z takiej kasy jaką my wykładamy przecież to każdy duren widzi

K.
sobota, 17 marca 2018, 13:07

Nie tylko Rumunia , cena dla Szwecji jest także korzystniejsza .

Wawa2
czwartek, 15 marca 2018, 00:21

Radary Made in Romania?

Dan
środa, 21 marca 2018, 17:15

te stare radary bedziemy miec 4 sztuki, a pozniej wymiana na calkiem inny typ wiec bedzie mozna odsprzedac.

murzynskość
środa, 14 marca 2018, 16:29

Czy w tym wypadku lennik znowu musi wybrać uzbrojenie swojego pana?

Davien
środa, 14 marca 2018, 15:20

Już po tych paru postach , można się dowiedzieć iż wysiłek ( zapłata w dolarach dość drogo nas przyjdzie a na dodatek częsta zmiana tego doprowadzi do przestarzałego systemu ) ? Jeśli się mylę - to proszę poprawić ! Rosjanom należy powiedzieć - by tak szybko nie modernizowali tego ich sprzętu - gdyż nie nadążamy z negocjacjami ze stroną amerykańską - gdyż co już mamy zakupić staje się nie aktualne !

Davien
czwartek, 15 marca 2018, 08:55

A ty dalej sie podszywasz jak widzę:) Jaka modernizacja sprzętu, mówisz o nieistniejących rakietach z napedem jądrowym, pierwszym stopniu Sarmata, bo reszty nie ma czy Iskanderze-M pod MiG-iem 31??

joł
środa, 14 marca 2018, 13:11

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że lata miną nim otrzymamy coś co już teraz wiadomo, nie jest w stanie zatrzymać Kindżału.

Viggen
środa, 14 marca 2018, 18:17

Na pstryk palcem nigdzie nie ma towaru. http://www.defence24.pl/poczatek-dostaw-s-400-dla-turcji-za-2-lata

Davien
środa, 14 marca 2018, 14:56

Mówisz o tej makiecie odpalanej spod MiG-a?? Istotnie zestrzelic makiete jest raczej trudno:)

joł joł
środa, 14 marca 2018, 11:13

Przypominam tylko, że poprzedni program wielkich zakupów zbrojeniowych został zamrożony wskutek kryzysu, który nadszedł z USA po 2008r. Miało być 13o mld złotych, zeszło na 90 mld. A jak ćwierkają wróble następny kryzys już nadchodzi , i nastąpi na 95% do 2 lat. Ciekawe ile uda im się wydać po tamtym poślizgu.

Dinozaur57
środa, 14 marca 2018, 21:12

Za dwa lata to może nie być problem PIS, a wtedy niech kto inny się tłumaczy. PIS zawsze będzie mógł powiedzieć, że uchwalił ustawę o wzroście budżetu MON do 2,5% PKB, ale kto będzie pamiętał, że to miało być 2030r.

Kowalskiadam154
środa, 14 marca 2018, 11:05

Czyli na resztę programów nie wystarczy już pieniędzy To tyle w temacie 2proc :-))

wojtek
środa, 14 marca 2018, 10:41

Nie wiem jak inni ale ja bym się pogodził z faktem że nie ma żadnych szans na zbudowanie skutecznego polskiego systemu obrony rakietowej o celu jaki ma projekt Wisła. Przede wszystkim są dwie kwestie jedna to koszt a druga to też koszt ale w postaci koniecznych ciągłych modyfikacji wraz z rozwojem technologii potencjalnego przeciwnika. Granice NATO powinny być bronione systemami NATO. Tylko to daje jakąkolwiek szansę na utrzymanie systemów na odpowiednim poziomie. W tej sytuacji należy inwestować w systemy jakie możemy sami wyprodukować i rozwijać oraz w środki odstraszania czyli ataku a nie obrony. Co z tego że za kupę kasy, wielkim wysiłkiem, kosztem innych obszarów wdrożymy Wisłę skoro to na starcie będzie już system przestarzały wymagający upgradu?

dropik
środa, 14 marca 2018, 10:35

1 mld na nieszczęsną pilicę , 1 miliard na nieszczęsne pioruny. a pozostałe 15 do 2022 to na co? zaliczka na wisłę ok 20% czyli jakieś 4mld. pierwsza rata po dostarczeniu pierwszej baterii to pewnie kolejne 4mld. czyli do 2022 daje to ok ok 10 mld ,a na co reszta ?

rococco
środa, 14 marca 2018, 19:48

finansujemy IBCS tak więc będzie więcej zaliczek. wg LM IBCS to ok 2 mld zł plus 2 jednostki ogniowe do 2022. nie wiem gdzie widzisz te brakujące pieniądze zwłaszcza że pieniądze zarezerwowane na np. 2020 mogą być wydane później. Na Narew coś skapnie ale realnie ze 2 mld zł, Pioruny już zostały zapłacone zaliczkowo (to bardzo potrzebny zakup i inwestycja w efektor Narwi ! tak więc dofinansowanie MESKO to super sprawa).

King
środa, 14 marca 2018, 12:15

Reszta na Narew.

zeus89
środa, 14 marca 2018, 10:00

\"Tak znaczący wzrost jest też po części wynikiem opóźnień innych programów.\" Czyli nie będzie realizowane przez najbliższe lata nic więcej :)

Jakub
środa, 14 marca 2018, 14:17

Narew.

stary
środa, 14 marca 2018, 09:23

Czy ta Wisła coś załatwi.Niektórzy piszą że teraz Narew potrzebna.Kto marację

Asx
środa, 14 marca 2018, 12:03

Niczego nie załatwi, politycy sobie kupują słodką ułudę i przychylność Waszyngtonu i tyle. 200 kilka rakiet nie jest w stanie nas osłonić, co więcej odpalenie pocisku manewrującego na kraj Nato oznacza de facto III wojnę światową, Rosjanie może są narwani ale nie są głupcami więc użycie tego typu broni jest ostatecznością z ich strony. Wydamy gigantyczne pieniądze na system który nijak się ma do naszych potrzeb i realiów geopolitycznych. A tymczasem nasi żołnierze dalej będą jeździć archaiczną ruiną BWP1 i strzelać z jeszcze starszego RPG7, tak będą wyglądały realia na froncie.

niki
środa, 14 marca 2018, 11:15

Narew jest bardzo potrzebna bo to ma być koń roboczy polskiego systemu plot. Wisła (czyli Patriot) ma nas uchronić przed uderzeniem rakietowym ale tylko niektórych rakiet krótkiego zasięgu. Nie ma jednak żadnej pewności czy jest w stanie zwalczać Iskandery-M bo nikt tego nie sprawdzał. W przypadku użycia rakiet ziemia-ziemia średniego zasięgu np. nowe RS- 26 Rubież Patriot jest raczej bezsilny ale na razie Rosja ma ich bardzo mało. Iskandery są bardzo trudne do zestrzelenia, ponieważ potrafią manewrować w czasie lotu nawet z przeciążeniami 30g. PAC3 musi trafić dokładnie w rakietę i zniszczyć ją swą energią kinetyczną i przy ostrych manewrach jest to bardzo trudne zadanie. Prawdziwym jednak niebezpieczeństwem są dla nas pociski manewrujące lecące na niewielkiej wysokości i trudne do wykrycia oraz lotnictwo uderzeniowe. I tu potrzebna jest oplot NAREW bo z drogich pocisków PAC3 (będziemy ich mieć mało) nie opłaca się strzelać do Kalibrów czy CH-101 czy do Iskanderów-K. I dlatego NAREW jest równie ważna co Wisła a nawet ważniejsza jeśli uwzglednić wątpliwą skuteczność Patriotów wobec najnowszych rosyjskich rakiet.

Davien
środa, 14 marca 2018, 14:58

niki, Patriot jest w stanie przechwytywac cele HERA do których mozliwości Iskanderowi-M sporo brakuje:) Iskander nie wykonuje zadnych ostrych manewrów, bo by sie dawno rozleciał od przeciażeń,

ZZZ
środa, 14 marca 2018, 12:32

>\"Nie ma jednak żadnej pewności czy jest w stanie zwalczać Iskandery-M bo nikt tego nie sprawdzał.\" Idąc tym tropem: nie ma żadnej pewności, że S-400 jest w stanie zestrzelić cokolwiek.

Raf
środa, 14 marca 2018, 14:33

Nawet jezeli Patriot jest w stanie zestrzelic Iskandera i zakladajac ze bedziemy strzelac dwie rakiety na jeden a nie piec na jeden jak w Arabii Sudyjskiej to na niewiele te 200+ rakiet nam sie przyda.

Polanski
piątek, 16 marca 2018, 23:33

Ale sto rakiet jednak zestrzeli. Musza użyć 200 rakiet na samą Polskę. Na dużo to nie starczy. Celów jest dużo więcej w samej Polsce.

Arek Raw
środa, 14 marca 2018, 08:57

MON: 17 mld na polską tarczę do 2022 roku..... Żadnej tarczy nie będzie, nie z tymi partaczami. Od dłuższego czasu politycy wyszli z założenia, aby dzisiaj. Od kilku już lat wojsko chyli się ku upadkowi, jest nie dofinansowane, nie ma jasnych reguł, Za dużo polityki w armii. Żaden polityk nie odpowiada za nic, dostaje nagrody za to, że wogóle jest, etatyzacja w monie i nie tylko minister ma kilku w-ce ministrów, którzy to są sztuka dla sztuki, a kasa płynie strumieniem lecz nie tam gdzie powinna.

Tyk
środa, 14 marca 2018, 08:30

Ten rząd powinien poddać się do dymisji oraz powinny się odbyć przed terminowe wybory do sejmu.

bęcki
środa, 14 marca 2018, 08:15

Wisłą w takiej konfiguracji bez istniejącej Narwi nikogo nie obroni. Najpierw masowa Narew za sensowne pieniądze a potem możecie pogłębiać Wisłę (żeby holowniki raz do roku też mogły defilować).

As
środa, 14 marca 2018, 06:50

Faza marzeniowo analityczno koncepcyjna trwa. Nic nas nie uczą klęski. Wolimy wydać żołnierzy na przegraną i składać kwiaty pod pomnikami niż obronić kraj.

Max
środa, 14 marca 2018, 13:25

Jak to nic nie uczą ? Nasz wspaniały rząd wyciągnął wnioski z ucieczki naszego wspaniałego rządu w 1939 r, i kupił sobie samoloty VIP, żeby nie musieć uciekać drogą lądową przez Rumunię.

norbs
wtorek, 13 marca 2018, 23:25

Jestem nowy w temacie, mógłbym poprosić kogoś kto ma czas i chęć o wyrażenie opinii o programach Wisła i Narew - jak bardzo są potrzebne w tym momencie i jak oceniacie szacunkowy koszt w stosunku do planowanych modeli?

Cesar
wtorek, 13 marca 2018, 23:23

Kiedy do diaska zrozumiemy, że najlepszą bronią anty-dostępową jest urwanie pępowiny w postaci Nord Stream i atak na rurociągi z ropą. Urwać dziadom dopływ gotówki jak tylko nam podskoczą. Nie zaryzukują takich strat. Dozbrajać się należy, ale na zasadzie stymulacji gospodarki, pieniądz powinien się obracać wewnętrznie. Mamy do czynienia z krajem o bardzo chamowatej polityce zagranicznej i na chamstwo trzeba odpowiadać brutalnie. Do prowadzenia wojny potrzeba pieniędzy, a remont nawet samego Nord Streamu to niebotyczne straty na przestrzeni wielu lat. Musimy sobie zdać sprawę, że Polska ma zarazem najgorszą jak i najlepszą pozycje strategiczną w czasach globalizacji, dlatego jest tak ważna jak i dla NATO tak i dla Rosji. Nord Stream jest ciosem głównie w Ukraine i Białoruś, które są od rosyjskiego gazu kompletnie zależne. Dość tego strachu przed chamską bronią jaką jest Iskander. To zwykła propaganda rosyjska mająca na celu wprowadzanie nieproporcjonalnych wydatków państw zachodnich do wydatków do obrony przeciwbalistycznej jakie Rosja na Iskandery wydaje. Jedynie chyba tylko Finlandia to zrozumiała.

SZELESZCZĄCY W TRZCINOWISKU
wtorek, 13 marca 2018, 22:33

....powyższe stwierdzenia zawarte w artykule ...są tylko \"pobożnymi życzeniami\" ...a \"konfabulacje\" jakie wypuszcza MON zgodnie zapotrzebowaniami swych politycznych zwierzchników ...jest dobre dla \"szarego obywatela bez wiedzy \" ..no cóż \"polityczne socjotechniki by zyskać elektorat\".. .....\"prawda dla znawców jest znana\"....trzymajmy się dat 2025-30.....pod warunkiem że będziemy mieli \"kompetentnych ,wiarygodnych szefów MON \" a przede wszystkim \"Rząd \"...doceniający istotę istnienia sił zbrojnych i nie wymiarze \"symbolu\" jak to ma miejsce teraz ale sił zbrojnych mających \"siły odpowiedzi\" zniechęcających hipotetycznego npla do agresji.....na dzień dzisiejszy nasza \"wiarygodność zbrojna\" jest podtrzymywana \"symbolem\" stacjonowaniem wojsk amerykańskich i deklaracjami NATO-wskich przywódców .....a co dalej jak \"wiatr historii\" się zmieni czego wielokrotnie \"naród polski doświadczał\" ...Z punktu widzenia USA ..Polska to mało istotny szczegół ..dopóki będzie można ją \"doić\"...tak długo będzie funkcjonować w projektach i interesach USA a co wcześniej robiła Rosja z czasów ZSRR.....no cóz jak mawiał klasyk historia sie nie powtarza ale rymuje....

Polanski
piątek, 16 marca 2018, 23:39

Polska to jeden z najważniejszych dla Stanów krajów. A tak poza tym to życzył bym sobie jak najdłuższego tego \"dojenia\".

Jacenty
wtorek, 13 marca 2018, 22:26

219 pociskow ma nas obronic .Tjaa

malo
środa, 14 marca 2018, 14:51

200 rakiet samych pac3 mse do tego skyceptory ktore mamy robic u siebi. i ktore maja stanowic glowno sile wisly jesli chodzi o ilosc, takze jesli nie wiesz nie wypowiadaj sie.

ZZZ
środa, 14 marca 2018, 09:44

No cóż, niektórzy widzę nie potrafią liczyć. Przy 50% skuteczności to koszt dla agresora rzędu 9 mld dolarów - ponad 30 mld zł, albo ponad 500 mld rubli. I to jest sam koszt utraconych maszyn. Do tego dochodzi jeszcze uzbrojenie, które spada wraz z nimi, koszty szkolenia pilota i tak dalej.

Mroczysław
środa, 14 marca 2018, 21:59

Ta... a co jeśli skuteczność to 10-20 %? Nie wiem kto sobie i na jakiej podstawie te 50% wymyślił - i przede wszystkim do jakich celów? Bo to różnica, czy samolotów 4-generacji, starych toczek, czy nowych Iskanderów (i w której wersji - K, czy M?). Trochę za dużo tych niewiadomych i założeń z powietrza wziętych, nie uważasz? Najpierw powinna iść Narew, i to masowo, bo to jest podstawa. A dopiero później kupować Wisłę jako uzupełnienie i dodatkowo mając już za kilka lat więcej faktycznie istniejących systemów na rynku do wyboru i lepszą pozycję negocjacyjną. Przynajmniej tak by było, gdybyśmy mieli polityków, którzy wiedzą, co robią. Ale nie mamy...

Kozi
środa, 14 marca 2018, 09:32

Kto się śmiał ostatnio ze Szwedów że kupują mało pocisków a kupują więcej bo jeszcze GEM T

anakonda
środa, 14 marca 2018, 08:39

obronić hehe obrona to nie tylko pociski w magazynach ale tez możliwość szybiego pozyskania ich w razie w ,pociski w magazynach się szybko starzeją wiec trzeba nadal w nie inwestować aby nie tracic dystansu do czołówki i stad to maksymalne minimum aby nie angażować nadmiernych srodków finansowych które musza być wykorzystane na inne programy .Całość to takie porozstawianie ludzi żeby cywil z ulicy wcielony naprędce miał wkoło siebie przeszkolone kadry i sprzet który da mu największe możliwości i nie będzie sprawiał kłopotów .Niedotrzymanie któregokolwiek z tych warunków skutkować będzie brakiem zdolności obronnych

Wot
środa, 14 marca 2018, 07:31

Nie masz pojęcia o zamówieniach i planowaniu.

Box
wtorek, 13 marca 2018, 21:51

Czy wiadomo cos co ze wspopraca z brytyjczykami nad narwia? Czy ta koncepcja juz przepadla i czekamy z narwia na wisle tak jak mialo byc pierwotnie?

Marek1
środa, 14 marca 2018, 10:28

Box - NIC sie nie zmieniło. Blokada Narwi trwa nadal, choć z pkt. widzenia obronności Polski to totalna głupota lub ... sabotaż. W sumie nie wiadomo która opcja jest gorsza.

szyszka
środa, 14 marca 2018, 08:40

to nie wsparcie to zwykła licencja za grube pieniążki ,choć Camm uważam za dobry wybór tak na ląd jak i morze

Szyszka
środa, 14 marca 2018, 06:12

nawiązując do klasyka kabaretu: ta oferta od początku była nieaktualna. ps do końca marca mieli/mają podpisać umowę na Wisłę.

rococco
wtorek, 13 marca 2018, 20:34

17 mld zł to koszt pierwszego etapu Wisły a zatem oznacza to że nie będzie rozwoju Narwi co jest absurdem na granicy sabotażu. IBCS nie ogranicza zdolności i potrzeby zapewnienia bezpośredniej osłony wojsk a 2 jednostki ogniowe Wisły zapewnią punktową osłonę antybalistyczną i nic więcej. Potrzebujemy Narwi na wczoraj, Osa to tylko 1 kanał celowania i efektory nie spełniające wymagań współczesnego pola walki (manewrowość, zasięg). Wybierzmy wreszcie efektor do Narwi (także nowy dla Osy) + Marynarka Wojenna i budujmy mini Narew w oparciu o kilka rodzajów efektorów o różnych systemach naprowadzania (aktywny, IIR, półaktywny) + Rega/WG35 z Bystrą (Sajna, PET/PCL). Zamiast myśleć o Adelaidach wrzućmy Mk41 lub Sylvera do Ślązaka a nawet ze 2 zewnętrzne komory na Kormorana/Orkany. Dane do strzelań można brać z zewnątrz a Orkany mają radary kierowania ogniem. Słowem efektor do Narwi jest bezwzględnie potrzebny i Wisła nie powinna wstrzymywać rozwoju systemu krótkiego zasięgu. Mając kody do BMS/Regi możemy budować modułową Narew zintegrowaną lub i nie z IBCS. Wstrzymywanie kluczowego projektu obronnego dla wojska o następne 4 lata ze względu na oczekiwanie na 2 jednostki ogniowe o zasięgu kilkudziesięciu kilometrów zakrawa na tragifarsę. Obym się mylił, może nowy minister ma jakiegoś asa w rękawie. Oby

luka
wtorek, 13 marca 2018, 20:27

\"W latach 2018-22 MON zamierza wydać na obronę powietrzną ponad dziesięciokrotnie więcej, niż w latach 2010-2017\" - ale 0x10 to dalej zero :-P

Willgraf
wtorek, 13 marca 2018, 20:10

właśnie złożona oferta przez amerykanów Rumunii z prośbą o możliwość produkcji u nich elementów do radarów jest ewidentnym przytykiem w stronę Polski....nadal po takich arogancji zachowaniach chcecie wydawać te pieniądze w USA ... dość głaskania za plucie w twarz...PATRIOT nie spełnia żadnych wymagań WISŁY ..a zachowanie amerykanów jest skandaliczne

rococco
środa, 14 marca 2018, 01:16

szczerze mówiąc też tak to odebrałem. amerykanie zaczynają mieszać politykę z biznesem co powinno oznaczać anulowanie procedury przetargowej. co raz więcej dowodów na to że zamieszanie wokół IPN to nie przypadek. Czyżby Netanjachu \"sprzedał\" nas za brak dostaw S300 do Iranu uruchamiając Azari i angażując w sprawę USA ? Jedyny ruch to przyśpieszenie Homara i sprawdzam dla IMI, jeśli dadzą full technologii to brać mówiąc USA że już pogodziliśmy się z Izraelczykami :) Jeśli będą problemy są jeszcze inne opcje ale Narew trzeba bezwzględnie wdrażać już dziś.

Olgierd
środa, 14 marca 2018, 15:02

A po co w ogóle jest ta ustawa, skoro jej skuteczność jest żadna? Popsuliśmy sobie relacje z USA, Izraelem i Ukrainą, czyli krajami z którymi warto współpracować w dziedzinie zakupów uzbrojenia. W imię jakiegoś legislacyjnego gniota, którego nikt na świecie nie będzie honorował. Samobój dekady.

Willgraf
środa, 14 marca 2018, 10:32

tak...Homar powinien być czymś w rodzaju SPRAWDZAM w tym Pokerze ...ale czy gracze z Polskiej strony to gracze czy owce do ogrywania jak Wielkim Szu

Sic
wtorek, 13 marca 2018, 20:06

A koniec marca coraz bliżej...

Razparuk
wtorek, 13 marca 2018, 20:00

Czyli tłumacząc bełkot MON: -Narew czeka -Wisła w ramach akcji \"robimy dobrze\" wiadomo komu pójdzie pełną parą...

ggg
wtorek, 13 marca 2018, 19:55

Kupcie osobowe terenówki, kilka śmigłowców i wieże do Rosomaka - to pogadamy. Na razie: to tylko kolejna wrzutka.

Szymon
wtorek, 13 marca 2018, 19:45

Uważam, że nie powinniśmy pakować się w Patriota bez określenia maksymalnej ceny za drugi etap.

Kozi
środa, 14 marca 2018, 09:38

Nie kupimy drugiego etapu dlaczego więc przepłacamy za pierwszy. Efektorów mniej niż Szwecja, 4 wyrzutnie więcej my dodatkowy IBCS którego cena to 10% kontraktu a dokładamy w najlepszym przypadku 2mld$. Ktoś jeszcze uważa że mamy dobrą ofertę ??

erop
wtorek, 13 marca 2018, 19:13

dobra podpisujcie juz ta wisle i narew.

Davien
wtorek, 13 marca 2018, 19:11

No to Amerykanie już zacierają dłonie - mają następnego jelenia do kupowania ich badziewia ! A dlaczego zada każdy zdrowy myślący - otóż wystarczyło dogadywać się z Rosjanami a nie szczekać na nich od 91r. Na chama szukać wroga NR1 ? Doktrynę USA - należy wykonać , jeśli nie ? - skończycie jak Ukraina lub jeszcze gorzej LIBIA ?

yaro
środa, 14 marca 2018, 15:03

Lepszy badziew amerykański niż superprodukcje rosyjskie.

Marek1
wtorek, 13 marca 2018, 18:42

Jako żywo gdy to czytam przypominają mi się czasy, gdy w warunkach \"ostrego niedoboru sznurka do snopowiązałek\" tow. Gierek powiedział ludowi w TVP, ze gdyby wyprodukowany w PRL po 1970r rzeczony sznurek połączyć w jeden odcinek, to sięgnąłby on 10 x do Księżyca i z powrotem. Co zresztą wcale NIE zmieniło faktu, ze sznurka dalej rolnicy NIE mieli ... Dokładnie tak samo ma się do \"skrzeczącej\" rzeczywistości powyższy komunikat MON. Kolejny raz potwierdzono skandaliczny sabotaż dotyczący blokady programu Narew do czasu pozyskania Wisły z IBCS.

Kasandra
wtorek, 13 marca 2018, 18:00

Na 100% jestem przekonany, że do końca marca żadnego kontraktu nie podpiszą! Niestety główną cechą tego MON jest to, że wiele obiecuje ale nic nie podpisuje i to się nie zmieni.

luka
wtorek, 13 marca 2018, 20:26

Ja na 100% jestem przekonany, że i do końca roku nic nie podpiszą. O ile w ogóle cokolwiek podpiszą to będzie to w przyszłym roku - żeby była \"amunicja\" na czas wyborów a jak nie wygrają no to cóż... albo ci co wygrają doprowadzą do końca albo jak PiS uwalą z tego czy innego powodu i się dalej będzie kręcić.

Made in Poland
wtorek, 13 marca 2018, 17:58

Ale to wszystko to już Polacy słyszeli setki razy a gdzie podpisany kontrakt???

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama