Reklama
Reklama

Modernizacja ukraińskich systemów S-300W1. Gladiator i Olbrzym ponownie w służbie

11 sierpnia 2018, 13:48
30656538_2065566217045518_3503206967088775168_o-1024x767
Fot. ministerstwo obrony Ukrainy

Siły zbrojne Ukrainy wzmacniają obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, modernizując system rakietowy S-300W1 (SA-12 Gladiator/Giant).

S-300W1 to mobilny system obrony przeciwrakietowej, chroniący przed atakiem pocisków balistycznych krótkiego i średniego zasięgu i pociskami manewrującymi. Znajdował się na uzbrojeniu ZSRR, po rozpadzie państwa na terytorium Ukrainy znajdowały się dwie jednostki używające tego systemu. Była to 25. Przeciwlotnicza Brygada Rakietowa, stacjonująca w Stryju i 137. Przeciwlotnicza Brygada Rakietowa stacjonująca w Umanie. Mimo protestów wojska, obie jednostki zostały stopniowo zlikwidowane w latach 2002-2012.

System, mimo zbieżności nazw, nie ma wiele wspólnego z systemem S-300P. Został wyprodukowany przez zakłady Antey (S-300P powstają w zakładach Almaz), natomiast pociski 9M82 i 9M83 zaprojektowano w biurach Novator. Jego funkcją było zapewnienie ochrony przeciwrakietowej dla całego zgrupowania własnych wojsk, na szczeblu armijnym.

Zajęcie Krymu przez wojska rosyjskie odsłoniło braki i zły stan przygotowania armii ukraińskiej. Od tego czasu Kijów znacząco wzmocnił swój potencjał obronny, a częścią przeprowadzanych zmian jest modernizacja (ukrainizacja) systemów obrony przeciwlotniczej, mającej szczególne znaczenie ze względu na przewagę potencjalnego nieprzyjaciela w powietrzu i wykorzystywanie przez niego rakiet Iskander i Kalibr. To właśnie tego rodzaju zagrożenie zwalczać może system S-300W1.

Eksperci wskazywali na liczne zalety tego systemu - jego mobilność, odporność na zakłócanie, a więc możliwość działania w obszarze silnego przeciwdziałania radioelektronicznego przeciwnika, w dowolnych warunkach pogodowych w dzień i w nocy, a także możliwość zwalczania celów w postaci rakiet i samolotów przeciwnika w odległości do 100 km.

W skład systemu wchodzi wóz dowodzenia, radar dookólny, radar sektorowy, do czterech radarów sterowania pociskami i do 24 wyrzutni. Zdaniem ekspertów broń zdalna jest do zwalczania celów powietrznych na wysokościach od 25 do 30000 metrów, w tym bezzałogowców, samolotów, celów o obniżonej wykrywalności, pocisków manewrujących i balistycznych. S-300W1 posiadany przez Ukrainę może jednocześnie zwalczać do 12 celów, naprowadzając na nie do 24 rakiet 9M83 (po dwie rakiety na cel).

Decyzję o modernizacji systemu podjęto 12 kwietnia 2018 r., poinformował wówczas o niej minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak. Zmodernizowane elementy systemu zostaną pokazane publiczności w trakcie defilady z okazji dnia niepodległości Ukrainy, 24 sierpnia 2018 r.

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 14
DSA
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 13:31

Trzeba podziwiać Ukraińców za ich szybkie decyzje i działania. Z drugiej strony trzeba zauważyć, że jest to powód do niepokoju. Obecnie mamy na Ukrainie rząd \"prozachodni\" (nie piszę propolski, bo każdy widzi jak jest). Ale historia uczy nas, że na Ukrainie rządy zmieniają się szybko. A w takim przypadku mamy za naszą wschodnią granicą armię niemal 2 krotnie liczniejszą od naszej, do tego sprawdzoną w walkach w Donbasie. Poza lotnictwem i bronią pancerną, czy Rakiem i Krabem (przy tej ilości można pominąć w rozważaniach) Ukraina dysponuje lepszym uzbrojeniem.

Gerald z Rivi
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 13:19

S300V / VM to jedyne systemy radzieckie rosyjskie realnie zdolne do zwalczania rakiet balistycznych krótkiego i średniego zasięgu, to dzięki dużej prędkości rakiet i radarom dużej mocy i specjalnej 150 kg głowicy bojowej, po za tym to sprzęt siermiężny, ciężki, drogi i problematyczny w eksploatacji, rakiety ważą kilka ton i są mało zwrotne do tego na pewno droższe niż cele które maja zwalczać.

Polak Mały
poniedziałek, 13 sierpnia 2018, 11:53

Jeszcze kilka lat i Ukraina nas przerośnie, a u nas ogłasza się przetargi na części zamienne do chełmów z lat 70-tych. Dwa lata zupełnie stracone. A mogliśmy mieć już Caracale , jakie by one nie były to lepsze niż stary postsowiecki złom (kiedyś całkiem dobry, ale teraz...) . A gdzie bezpilotowce itp...

Juzuś
niedziela, 12 sierpnia 2018, 19:47

Można? Można! Tylko un nas NICZEGO nie można. No, poza stalowymi hełmami.

Bardzo Jasnowłosa
niedziela, 12 sierpnia 2018, 18:21

budżet ich MON niższy od naszego 4 razy, na wschodzie mają wojnę, wewnątrz korupcję, oligarchów, postsowiecką mentalność i raczej zdezorganizowane państwo. Jednak znajdują możliwość żeby dość szeroko, no szerzej niż my, modernizować lotnictwo, systemy obrony plot i przeciwrakietowe, marynarkę wojenną, średnią i ciężką broń pancerną. Jak te fakty dają się połączyć - warto poprosić o zastanowienie nasz MON. Mocna się robi ta Ukraina, i hm... niezbyt nas tam lubią...

No tak nie wolno
niedziela, 12 sierpnia 2018, 13:24

modernizacja w pół roku ? U nas to by nawet pierwszej warstwy farby nie położyli. Sam etap koncepcyjny modernizacji trwałby 2 lata, potem by wyniki anulowano i rozpisano nowe postepowanie i tak do emerytury decydenóf

ccc
niedziela, 12 sierpnia 2018, 09:58

Tymczasem w Polsce .... trwają analizy i dialogi techniczne .... kupujemy półprodukt w postaci niepełnosprawnego Patriota, a tymczasem stare ukraińskie S-300 mają radary dookólne i jednocześnie sektorowe. Wszystko w tym temacie.

ml
sobota, 11 sierpnia 2018, 23:32

Dodam do tego że 1 TELAR nowego Antey2500 to minimum 6 pocisków 9M82M/9M83M i tyle samo kanałów celowania czyli jednostka ogniowa to minimum 24 rakiety z niezależnym naprowadzaniem vs HIMARS z 1 (jednym !) przestarzałym efektorem ATACMS na wyrzutni

Suzuki
sobota, 11 sierpnia 2018, 23:27

Rosjanie mogą pomarzyć o technologiach dostępnych Zachodowi. Przykładowo Japończycy poinformowali, że opracowali technologię, która umożliwiła firmie Fujitsu uzyskanie najwyższej gęstości mocy na świecie wynoszącej 19,9 W (dotychczasowe technologie to ok 6 W) na milimetr szerokości bramki dla GaN HEMT. Japończycy opracowali strukturę krystaliczną, która poprawia napięcie pracy poprzez rozprowadzanie przyłożonego napięcia do tranzystora, a tym samym zapobiega uszkodzeniom kryształów. Radar może poprawić ponad dwukrotnie zasięg działania. A Rosjanie dalej dłubią w \"starej\" technologii arsenku galu. Dlatego sowieckie przechwałki to buczenie krowy, która dużo ryczy, ale mało mleka daje.

ml
sobota, 11 sierpnia 2018, 23:14

S300W1 ma możliwości porównywalne do PAC2 GEM+ natomiast ukraińsie kanibalizowane systemy wyglądają żałośnie przy rosyjskich. Sam system był budowany w szczycie zimnej wojny z powodu zagrożenia Pershingami i jego podstawową zdolnością jest funkcja antybalistyczna. Autor słusznie zauważa że doszło do \"rozgałęzienia\" systemów Ałmaz vs Antey ale skutek jest taki że Rosja posiada dziś co najmniej 3 systemy antybalistyczne: Buk3M, elementy S400 min. z rakietami 96Mx oraz S300W w różnych odmianach w tym najnowszą A2500 (półaktywne naprowadzanie podświetlenie CW w fazie terminalnej plus korekta i prosty układ INS [coś posobnego do SM2]). System jest w stanie zwalczać manewrujące cele poruszające się z prędkością 3km/s próby w Kapustin Jarze przeciwko Toczce U były skuteczne. 1 TELAR to 6 rakiet i 6 kanałów celowania (Mk92+radary Adelajdy to tylko 2 na cały okręt !!!). My silimy się na zamówienie niemanewrującego ATACMS o balistycznym niekorygowalnym, wysokim torze lotu poruszającego się ok. 2x wolniej niż Toczka (~1000m/s) w sytuacji w której ten efektor jest żałośnie bezbronny nawet starej wersji S300-W. To dlatego Amerykanie wprowadzają szybszego LRPF a nam świadomie wciska się nieskuteczną przestarzałą broń. Jeśli dodać do tego fatalny CEP ATACMS (minimum 3x gorszy od analogicznych systemów IMI [~50m vs 10m] to zakup ATACMS niskutecznego wobec zdolności przeciwnika można uznać za świadomy sabotaż.

Bardzo Jasnowłosa
sobota, 11 sierpnia 2018, 23:12

budżet ukraińskiego Ministerstwa Obrony jest cztery razy niższy od naszego, prowadzą wojnę i w tym organizacyjnie dość postsowieckim kraju korupcja nie jest rzadkością. Mimo tego wszystkiego zdobywają się jeszcze na techniczne modernizacje: Su-27, MiG-29, Su-25, systemy obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, we flocie remonty i budowa nowych kutrów artyleryjskich, na gąsienicach T-84 i BMP1U. Zdumiewające w porównaniu z adekwatnymi danymi z naszego podwórka. Czy oni są nadal słabsi od nas? hmm... jak dobrze, że to wiarygodny, sprawdzony sojusznik więc na pewno nie zmieni kierunku odzyskiwania ziem, które uważa za swoje

gnago
sobota, 11 sierpnia 2018, 21:56

Hm skoro ten stary system jest tak nowoczesny to czemu odżegnuje się od doskonałości nowsze S400 i S500 równiez na tym portalu?

ryszard56
sobota, 11 sierpnia 2018, 19:34

a my nic

Hanys
sobota, 11 sierpnia 2018, 18:53

Dziwna logika na tym portalu panuje, jakieś stare radzieckie S-300 tu są wychwalane i co to one nie mogą, bo sa ukraińskie. Natomiast o najnowszych rosyjskich S-400 tworzy się takie \"całe prawdy o tych systemach\" i sie je generalnie dyskredytuje. Już widzę tą \"ukrainizację\" S-300, ta \"ukrainizacja\" polega głównie na tym, że separatystom sie opycha co popadnie i jest sprawne :)

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama