Modernizacja rosyjskich T-90A do standardu T-90M

5 lipca 2019, 07:53
1024px-2013_Moscow_Victory_Day_Parade_(28)
Czołg podstawowy T-90A. Fot. Vitaly Kuzmin/CC BY-SA 4.0

Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej i UralWagonZawod (UWZ) podpisały trzy kontrakty państwowe w czasie trwania Międzynarodowego Forum Wojskowo-Technicznego "Armija-2019".

Umowy przewidują m.in. kapitalny remont i modernizację czołgów T-90A do standardu T-90M, dostawę kołowych moździerzy samobieżnych kal. 120 mm 2S23 Nona-SWK i dalsze prace nad kolejnymi bezzałogowymi pojazdami lądowymi.

Podpisywanie kontraktów państwowych na dostawę uzbrojenia dla Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej stało się typowym elementem corocznych edycji forum ''Armija". W uroczystości podpisania umów, o których mowa wyżej, wzięli udział m.in. szef departamentu zabezpieczenia państwowych zamówień obronnych Andriej Wiernigora oraz zastępca dyrektora generalnego UWZ Wiaczesław Chalitow.

"Ministerstwo Obrony [FR] wykonało wiele pracy nad analizą i udoskonaleniem i doprecyzowaniem państwowych zamówień obronnych z myślą o potrzebach SZ FR w zakresie zaopatrywania i remontów broni i sprzętu wojskowego, realizacji praw badawczych i rozwojowych. W wyniku pracy, wykonanej przez Ministerstwo Obrony FR, podpisano kontrakty państwowe z przedsiębiorstwami przemysłowymi na dostawę broni, sprzętu wojskowego i specjalnego dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Gratuluję wszystkim otrzymania następnych państwowych zamówień obronnych. Mam nadzieję, że zostaną zrealizowane sprawnie i terminowo" powiedział Wiernigora.

Wiaczesław Chalitow podkreślił, że długoterminowe kontrakty pozwolą na zwiększenie obciążenia przedsiębiorstw koncernu UWZ, zwiększając jego potencjał produkcyjny i technologiczny, a także zapewniając środki i bodziec do dalszego rozwoju.

T-90M to kolejna wersja rozwojowa z rodziny czołgów podstawowych T-90. Powstał w wyniku pracy rozwojowej "Proryw-3" w Biurze Konstrukcyjnym Budowy Maszyn Ciężkich (KBTM). Stanowi propozycję modernizacji używanych w liczbie odpowiednio: ok. 125 T-90 i ok. 400 T-90A, które po latach służby wymagają kapitalnych remontów i modernizacji.

T-90M jest uzbrojony w zmodernizowaną armatę gładkolufową 2A46M-5 kalibru 125 mm o  lufie długości 48 kalibrów i nowy system kierowania ogniem mający zapewniać wysoką precyzję trafienia w cel, a także sprzężony z armatą karabin maszynowy 7,62 mm oraz ZSMU na wieży z analogicznym uzbrojeniem. Na kadłubie i wieży zamontowano moduły pancerza reaktywnego "Relikt", a na burtach szerokie fartuchy z płaskimi modułami ochronnymi. Napęd stanowi silnik wysokoprężny W-92C2 o mocy 1130 KM z automatyczną skrzynią przekładniową i pomocniczym agregatem prądotwórczym. 

T-90 do chwili opracowania nowego T-14 Armata był najnowszym rosyjskim czołgiem podstawowym, wywodzący się jeszcze z ZSRR i linii rozwojowej T-72. Z tego powodu odznacza się on stosunkowo wysokim poziomem ochrony w stosunku do innych rosyjskich czołgów podstawowych i dość silnym uzbrojeniem, jednocześnie dziedzicząc jednak po swoich poprzednikach słabą ergonomię i niską wygodę pracy załogi. Mimo to nadal pojazdy tego typu są najnowszymi czołgami znajdującymi się w arsenale SZ FR, dlatego nie dziwi podjęcie decyzji o ich remontach i modernizacji dostosowujących je do wymagań współczesnego pola walki. Obecnie nie jest znana liczba zakontraktowanych pojazdów, jednak można przypuszczać, że prędzej czy później modernizacji zostanie poddana cała "flota" użytkowanych  czołgów T-90.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 29
Reklama
Andrettoni
sobota, 6 lipca 2019, 18:01

Na dzień dzisiejszy widzę dwie możliwości ewentualnej "Wojny Rosyjskiej". Jeżeli wybuchnie wojna w Iranie i USA zaangażują tam znaczne siły swoje i sojuszników, to Rosja dokończy swoje spory z Ukrainą lub "wesprze" Iran a do tego potrzeba najnowszych modeli uzbrojenia w najnowszych wersjach. Ze względu na charakter wojny Rosja byłaby bardzo trudnym przeciwnikiem w Iranie, a taka wojna nie wymuszałaby użycia broni atomowej. Powiem tylko, że Rosja wspierając Iran mogłaby liczyć na pełne poparcie ludności, a koalicja USA spotkałaby się z pełną wrogością cywili, a to oznaczałoby zwielokrotnienie potencjalnej siły.

Niuniu
piątek, 5 lipca 2019, 14:59

Kolego Rzyt tylko częściowo masz rację. Mocarstwo atomowe do tego dysponujące koma tysiącami taktycznych pocisków/bomb/rakiet jądrowych teoretycznie poza silnymi służbami porządkowymi oraz jednostkami specjalnymi nie potrzebuje klasycznej armii bo każdego agresora zniszczy bronią atomową. Ale już zdobywanie terenu bez wojsk lądowych głównie broni pancernej po prostu jest współcześnie niemożliwe i to bez względu na skalę konfliktu. Wszystkie współczesne małe i duże wojenki potwierdzają przydatność czołgów i ich wysoką skuteczność nawet wobec przeciwnika wyposażonego w nowoczesne środki przeciwpancerne. Skuteczność lotnictwa nawet w warunkach pełnego panowania w powietrzu też jest niewielka wobec dobrze zamaskowanych oddziałów pancernych. Przykładowo w nalotach na Jugosławię lotnictwo NATO zniszczyło tylko kilkanaście czołgów.

Tomek pl
piątek, 5 lipca 2019, 14:06

Po co modernizować, modyfikacja jest tańsza

Trfacep
piątek, 5 lipca 2019, 13:39

Ale jak to możliwe, że T-90M? Przecież Rosjanie uznali T-90M jako nie opłacalną modernizację T-90, jak już to na eksport. Sam Siergiej Szojgu, się wypowiedział, że dla Sił Rosyjskich jest potrzebny czołg koszt-efekt więc powstał T-90B3. Do tego mają już T-14 które w utrzymaniu są o wiele droższe niż T-90A i już Rosjanie mają problem z utrzymaniem T-14 a teraz T90M? coś mi w to nie chce mi się w to wierzyć.

Iwanow Sierow
piątek, 5 lipca 2019, 12:53

A na buty dalej nie ma.

Lord Godar
piątek, 5 lipca 2019, 17:07

Na buty dla armii jest , a reszta narodu jakoś musi sobie dać radę .

mobilny
piątek, 5 lipca 2019, 13:54

Robią wszystko z głową. U nas za to butów na parady mamy pod dostatkiem. Lepiej ci?

Mykoła Tatarczuk
piątek, 5 lipca 2019, 13:44

Poproście USA aby w następnej dostawie zamiast 15 Humerów przysłały 10 tysięcy par butów i macie problem z głowy.

Sssssssssss
piątek, 5 lipca 2019, 12:16

Można było się tego spodziewać. Modernizacja pisiadanych T-72b dobiega końca a one najbardziej jej potrzebowały. Teraz biorą się za T-90 i też za T-80b i u. Dość tanio im to idzie a efekty są dobre. Zmniejsza się też ciśnienie na produkcję T-14, są drogie i ryzykowne. Nie będą ich dużo robić i nie będą się z nimi spieszyć.

Lord Godar
piątek, 5 lipca 2019, 17:41

Rosjanie jak i inne myślące racjonalnie państwa liczą , rachują , kalkulują i systematycznie modernizują co ma sens . Podtrzymują tym samym możliwości bojowe swego sprzętu , którego zastąpienie nową generacją jest kosztowne i czasochłonne . W pewnym momencie długotrwałego wyniszczającego konfliktu , to i nawet może się okazać , że i stary T-55 czy M-60 będzie na wagę złota. Jednocześnie podtrzymują tym samym i rozwijają kompetencje przemysłu zbrojeniowego , które my w swym działaniu tracimy natomiast z każdym rokiem.

wet za wet
piątek, 5 lipca 2019, 17:30

T-14 z ich elektroniką i sensorami (np. dronem na uwięzi) nie muszą być liczne jak te zmodernizowane T-72 i T-90 będą sieciocentryczne, bo mogą wtedy służyć jako wozy dowodzenia mniej wypasionymi czołgami. Ponadto biorąc pod uwagę wypracowywaną przez Rosjan doktrynę użycia małych dronów latających, opancerzonych dronów naziemnych i ćwiczenia z używaniem czołgów do ognia pośredniego, zdaje się, że zakładają oddalenie czołgów od linii walk i raczej unikania bezpośrednich starć pancernych a zamiast tego eliminację czołgów przeciwnika ogniem pośrednim, śmigłowcami, lotnictwem, dronami itp.

Rzyt
piątek, 5 lipca 2019, 11:54

Na co komu czołgi...kazde natarcie pancerne może zostać zatrzymane ogniem artylerii, lotnictwem, przeszkodami na drodze, minami, rowami i niszczenie korowódu zaplecza. Czołgi to świetny sprzęt na wojnę domową lub inny pół konflikt. Zamiast tysięcy czołgów w linii, lepiej jest mieć o 200 myśliwców lub rakiet do 300km i piechotę zmechanizowana nasycona nowoczesnymi środkami walki, bsp, ppk,Roboty...dajmy przykład Antwerpii, która ma rezerwę strategiczna paliwa wojsk pancernych NATO. niszczysz rakietami takie zbiorniki w całej Europie lub Rosji i czołg za daleko nie pojedzie. Tyle co z Orlenu sobie ściągną paliwo. Kto mniej pali i kilka robotów bojowych i są tańsze, ale ciemne trepy są w każdym kraju. Daje dyche, że taki Guderian dzisiaj wolałby elastyczne kto i bwp ze wsparciem dalekiej artylerii rakietowej oraz wsparcia odrzutowcow niż zastępy czołgów, które pochłaniają mega tony paliwa i zasobów. Można trzymać ze 300 czołgów w głębokim dowodzie by po wyczerpaniu rakiet i lotnictwa wysłać je do odbicia terenu. Ogólnie czołgi dobre są do Afryki. Nawet w Iraku abramsy za dużo nie zrobiły bo większość czołgów Saddama zniszczono bombami i rakietami. Czas to klucz zwycięstwa nie mozolny klocek pancerny, którego widać z kosmosu i można jeszcze w bazie wszystkie zniszczyć lub całą drogę przebiegu transportu pancernego

z kremla
sobota, 6 lipca 2019, 08:40

Bzdety piszesz, czołgi to nie zastąpiona siła przełamująca linie wroga i to właśnie w wielkiej wojnie a nie w małych konfliktach, do tego ugrupowania pancerne dobrze chronione środkami przeciw lotniczymi i przeciw rakietowymi, lotnictwem myśliwskim, posiadające silną artylerię i wsparcie śmigłowców jest bardzo trudno zatrzymać.

logistyka
piątek, 5 lipca 2019, 19:47

Tak, 200 myśliwców - przy F-16 na godzinę lotu przypada 30 godzin serwisowania a to po A-10 najmniej wymagający współczesny amerykański samolot bojowy. F-35 może polecieć raz na kilka dni (w najlepszym razie) i zabiera tylko 2 bomby. Po kilku dniach zostałbyś bez samolotów. Satelity to pierwszy cel w wojnie między mocarstwami, a bez nich drony nie polecą a nowoczesne środki rozpoznania przestaną działać. Roboty również. A Asad mimo wieloletnich sankcji i 5 lat wojny dalej używa ponad 500 z 700 T-72. Nie sztuka walczyć tydzień. USA w tydzień zajęło Afganistan, ale tam nie wygrało i nie wygra i się wyniesie mimo lotnictwa, satelitów itd. Nic tam nie osiągnęło. Myśliwcami nie opanujesz terenu i go nie utrzymasz.

Davien
sobota, 6 lipca 2019, 18:19

No to panie logistyka obalam mity: F-35 zabiera do 8 bomb SDB/SDB II i do tego 2 AMRAAM-y w komorach i moze sobie spokojnie lata codziennie, naprawdę bajki ze Sputnika to tylko... bajki. Satelit nikt poza USA, Chinami i Indiami niszczyc nie może wiec jak widac czyje satelity nie będa działać, a i to tylko te na niskich orbitach, bo wyzej nikt nie jst ich w stanie zniszczyc.( choc nie wiadomo co tam robi X-37 po kilka lat) Asad panie logistyka w półtora roku stracił ponad 300 samych T-72 wieć moze i ma 500 ale wszystkich czołgów:) USA nie musiałoby interweniowac w Afganistanie jakby wcześneij Rosja nie zrobiła tam totalnego syfu, no ale czego się spodziewać. Same lotnictwo np zmusiło Serbie do kapitylacji praktycznie niszcząc jej potencjał wojskowy i przemysłowy. Lotnictwem istotnie sie terenu nie zajmie jak się chce go okupywac ale cele osiągnać mozna.

Dociekliwy
piątek, 5 lipca 2019, 19:41

Jaka artyleria zatrzyma wielokierunkowe natarcie wojsk posiadających 2500 czołgów i ok. 6000 bojowych wozów piechoty i transporterów? Do tego posiadających wsparcie własnej artylerii w ilości ponad 2800 pojazdów samobieżnych (Hiacynt, Akacja, Msta, Grad, Uragan, Tornado, Smiercz)? 350 sztuk łącznie w wojsku polskim (Rak, Krab, Langusta, Grad, Dana)? 160 sztuk łącznie w armii niemieckiej? (MLRS, PzH2000)?

Ar
niedziela, 7 lipca 2019, 13:23

Jakie 350 sztuk? Langusta 50 plus drugie ponad tyle gradow i czeskich modyfikacji. 300 Goździków, 100 Dan, docelowo prawie sto krabow i kilkadziesiąt raków.

biały
piątek, 5 lipca 2019, 17:33

abramsy dużo nie robiły , aha to życzę ci abyś w konflikcie do wyzwalania jakiegoś terenu jechał transporterem opancerzonym , czołg w Iraku był do dobijania ukrywających się jednostek , co ma jechać do zwalczania takich jednostek z przodu star 266 , rosomak czy czołg ?

Lord Godar
piątek, 5 lipca 2019, 17:20

No nie do końca jest tak jak piszesz ... Czołg raczej nie zniknie z pola walki , czy obsługiwany przez załogę , czy jako mniejszy lub większy pojazd bezzałogowy , kierowany czy autonomiczny , bo pojazdy takie mają swoją rolę na polu walki i mieć będą . Czołg w Afryce przy opisanej przez Ciebie taktyce niszczenia na odległość jest jeszcze bardziej narażony na zniszczenie środkami pośredniego rażenia niż na europejskim TDW , bo jest wystawiony jak na strzelnicy . Zdaniem o Iraku kłóci się logicznie z tym stwierdzeniem o czołgach w Afryce ... Zaopatrzenie w Afryce też łatwiej wyeliminować. Poza tym Saddam miał dużo ropy a przegrał ...

Tyrz
piątek, 5 lipca 2019, 16:33

lotnictwem a o OPL to kolega zapomniał, S400 pokrywa swoim zasięgiem obszar min 120 km i jak chcesz tym lotnictwem co chcesz zrobić, nie mówiąc już o tym, że za czołgami które atakują idą Tory M2 które osłaniają je przed tym lotnictwem, jeśli masz radar pola walki to strzel raz z artylerii a będziesz miał w tym miejscu na 4 minuty od strzału Iskandera którego nie będziesz miał czym zestrzelić. Może byś pomyślał wpierw a dopiero potem pisał, chyba, że zapytam ---- a w jaka gierkę grasz ?

Maciek
piątek, 5 lipca 2019, 15:53

T14 był ambitną próbą, ale już wiadomo, że nieudaną. Sowieci prawdopodobnie wracają powoli do koncepcji użycia broni pancernej, która zakłada walkę na wyniszczenie, wielkie straty, które oni będą mogli odrobić a przeciwnik nie. Jak rzucą na raz 20-30 batalionów, może być ciężko ich zatrzymać. A w rezerwie będzie czekać kolejne 20 żeby wykorzystać efekty przełamania. I co z tego, że stracą 1 tys. czołgów w ciągu doby? Reszta nas rozjeździe. Dlatego nie wolno lekceważyć ich przewagi liczebnej.

hym108
piątek, 5 lipca 2019, 15:04

Takiej wojny jak z Irakiem z Rosja nie bedzie. Czyli calkowita przewaga we wsztskim. Swoja droga ciekawy jestem gdyby doszlo do starcia konwecjnalnego miedzy NATO a Ukadem Warszawskiem to pewnie jednak UW by wygral? Ile czasu by zajelo zajecie Hiszpani i Francji? Teraz to pewnie nawet w czolgach NATO ma pzrewage nad Rosja?

FR technologiczne imperium
piątek, 5 lipca 2019, 11:21

Czasami odnoszę wrażenie że również FR większość środków ładuję w wojsko , rakiety itp Dziwne priorytety gdy ma się najniższą długość życia w Europie .

zmiana pokoleń
piątek, 5 lipca 2019, 18:08

W Rosji człowieka się nie szanuje, a papierosy i wódka swoje robią. Natomiast młodzi Rosjanie piją i palą bardzo mało, dlatego za 30-40 lat przeciętny Rosjanin będzie żył dłużej niż przeciętny Polak.

wet za wet
piątek, 5 lipca 2019, 17:31

A jak za Jelcyna nie ładowali kasy w wojsko i prowadzili reformy zalecane przez zachodnich "przyjaciół" to żyło im się lepiej?

Lord Godar
piątek, 5 lipca 2019, 17:25

Broń nie zwiększa żywotności przeciętnego Rosjanina , tylko zwiększa czas egzystencji państwa i ustroju w którym on żyje .

hym108
piątek, 5 lipca 2019, 15:05

Jesli Rosja wydaje na zbrojenia 3.5% to coz to jest? Ciekaw jestem jak to wyglda % - czyli ile na Armie, ile na lotnictwo ile na marynerke.

Gwardzista
piątek, 5 lipca 2019, 10:40

Ćwiczenia Wostok wykazały niski stan gotowości bojowej posiadanego sprzętu.68% Stanu T90 do kapitalnego remontu.To nie jest priorytet FR

Lord Godar
piątek, 5 lipca 2019, 17:30

No nie wiem , czy nasi by nie chcieli mieś takiej sprawności sprzętu . 100% naszych czołgów potrzebuje większej lub mniejszej modernizacji , a przynajmniej porządnego remontu.

Tweets Defence24