Modernizacja rosyjskich „Antiejów” na zakręcie. Kolejny podwodny program niepowodzeniem?

17 października 2020, 07:16
glavnoe_izobrseg-550
Fot. mil.ru

Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że atomowy „krążownik” podwodny „Orjoł” wykonał w ramach ćwiczeń faktyczne strzelanie rakietowe. Pomimo zapowiadanej modernizacji pokładowego systemu uzbrojenia tego typu okrętów podwodnych, Rosjanie ponownie spod wody odpalili stare pociski przeciwokrętowe typu P-700 „Granit”, a nie nowe „Kalibry”, „Oniksy” i „Cyrkony”.

Strzelanie rakietowe przeprowadzone 13 października 2020 roku na Morzu Barentsa teoretycznie niczym nie różniło się od innych tego rodzaju ćwiczeń. Wykonał je wchodzący w skład Floty Północnej atomowy okręt podwodny „Orjoł” (projektu 949A typu „Antiej” o wyporności podwodnej 24000 ton). Strzelanie przeprowadzono w zanurzeniu a celem był duży obiekt nawodny znajdujący się na Morzu Barentsa w odległości 120 km od miejsca odpalenia rakiet.

W komunikacie Minoborony wyjaśniono dodatkowo, że cały obszar wyznaczonego poligonu był zabezpieczony przez okręty Flotylli Kolskiej natomiast sprawdzenie skuteczności ataku rakietowego przeprowadził samolot zwalczania okrętów podwodnych Ił-38 należącego do samodzielnego pułku lotnictwa morskiego Floty Północnej. Według danych zebranych przez ten samolot dowództwo floty uznało, że „załoga atomowego okrętu podwodnego „Orjoł” z powodzeniem poradziła sobie z zadaniem, wykazując się wysokim profesjonalizmem i umiejętnościami morskimi”.

Problem dla obserwatorów może być tylko uzbrojenie wykorzystane podczas strzelania. Według komunikatu Minoborony w kierunku celu wystrzelono bowiem rakietę P-700 „Granit” a więc systemu uznawanego za przestarzały, który powstał w latach osiemdziesiątych. Tymczasem według wcześniejszych deklaracji rosyjskiego dowództwa okręty typu „Antiej” miały zostać zmodernizowane i przygotowane do wykorzystania nowszych systemów uzbrojenia.

Jednostki oznaczone jako projekt 949AM typu „Antiej” miały być bowiem uzbrojone w 72 nowe rakiety systemu „Kalibr”, „Oniks” i „Cirkon”. Oznaczałoby to jednak głęboką modernizację wyrzutni systemu „Granit” tak, aby do każdej z nich można było włożyć trzy kontenery z nowymi pociskami i później je oddzielnie odpalać.

image
Fot. mil.ru

Jak się okazuje na żadnym okręcie podwodnym typu „Antiej”, który w ciągu ostatnich pięciu lat został wypuszczony ze stoczni po remoncie i modernizacji, nie wprowadzono tego rodzaju zmian i nadal są to jednostki w najlepszym przypadku o takich samych możliwościach bojowych jak w momencie zwodowania. W przypadku okrętu „Orjoł” było to 22 maja 1992 roku.

Jednostka ta przeszła później remont, który zaczął się na początku 2014 roku i zakończył w kwietniu 2017 roku. Jak się okazało nie objął on jednak systemu uzbrojenia. Podobna sytuacja była w przypadku okrętu projektu 949A „Omsk”. On również w ostatnich latach przebywał na stoczni „Zwiezda” (od 2015 do 2019 roku) i był przekazany Flocie Pacyfiku w czerwcu 2019 roku. I w tym przypadku skończyło się jednak na remoncie i ostatecznie okręt ten nadal ma na swoim uzbrojeniu „tylko” rakiety systemu „Granit”.

Teraz wszyscy mają nadzieję, że do wersji 949AM zostanie przerobiony „Irkuck”, który ma zakończyć swój pobyt na stoczni „Zwiezda” w 2022 roku. Jest to jednak najstarszy okręt typu „Antiej” (zwodowany 29 grudnia 1987 roku), tak więc nowe uzbrojenie mogłoby być na nim wykorzystywane maksymalnie przez siedem lat (kiedy „Irkuck” będzie miał już czterdzieści lat). Jest więc mało prawdopodobne by na tak krótki okres Rosjanie zdecydowali się zainwestować ogromne środki na modernizację jego systemu uzbrojenia.

Istnieje więc duże prawdopodobieństwo, że modernizacja „Anteiejów” do wersji 949AM pozostanie tylko niespełnionym marzeniem Wojennomorskowa Fłota.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 136
Reklama
San Escobar
poniedziałek, 19 października 2020, 11:38

O ruską flotę podwodną to ja bym się nie martwił tylko może ktoś w końcu zająłby się leżącą na dnie Polską Marynarką Wojenną która istnieje tylko teoretycznie

xD
wtorek, 20 października 2020, 10:30

Będą helikoptery. "Jeszcze 2 w tym roku!" i 5 w nastepnym

BARON
niedziela, 18 października 2020, 22:51

Czytając te komentarze, człowiek, normalny człowiek dochodzi do wniosku, że w tym waszym skansenie 95% tzw. ludzi, to ci co żyją wirtualnie lub są kompletnymi idiotami.

Valdore
poniedziałek, 19 października 2020, 10:24

Kapitalne podsumowanie Rosji:)

ech...
poniedziałek, 19 października 2020, 10:21

Są. Na całe szczęście jest to procent światowy i równomierny.

Polak
niedziela, 18 października 2020, 22:49

Tu się rozwodzicie o rosyjskiej marynarce wojennej która jest de facto za amerykańska marynarką. Polska marynarką ma problemy z gawronem i dzialkiem 76mm oraz problem z zakupem kuchni polowych. Także jeśli chodzi o zdolności odstraszania na morzach i oceanach jedynym polskim orężem jest Dar Młodzieży.

Pan
niedziela, 18 października 2020, 22:18

Rosja przywiązuje dużą wagę do swojej floty podwodnej, tylko za pomocą atomowych wielozadaniowych okrętów podwodnych Rosja może potajemnie atakować cele w dowolnej części planety, więc wszystkie łodzie będą koniecznie zmodernizowane i wyposażone w hipersoniczne i pociski wycieczkowe, w tym z głowicami nuklearnymi, wrogowie Rosji nie powinni mieć nadziei, że nie będzie modernizacji

AB
poniedziałek, 19 października 2020, 10:51

No super, tylko, że artykuł jest o tym, że przypadku głównej broni podwodnej Rosji, której głównym uzbrojeniem są pociski rakietowe, ta modernizacja się nie udała.

Marcin
poniedziałek, 19 października 2020, 12:28

Nieudała bo co? przecież autor twierdził kiedyś ze Granity i Bazalty nie są w służbie od lat, okazuje się że są. Ale to też żle bo jakoby są przestarzałe ! kto tak twierdzi? on. co te teorie są warte?

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 15:20

Znaczy tak naprawdę to nie wiadomo co te Granity i Bazalty są warte. Przecież najprawdopobniej ich resursy się kończą lub się skończyły. Zauważ że najmłodsze z nich mają 25-30 lat

Marcin
niedziela, 18 października 2020, 19:20

analiza? to u nas na ORP Hutnik lepszy tekst pisał starszy marynarz z poboru w 1990r

Obserwator
niedziela, 18 października 2020, 17:59

W dniu 17 lipca 2020 roku w stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku odbyło się uroczyste wodowanie atomowego okrętu podwodnego Kniaź Oleg, projektu 955A typu Boriej-A. Zgodnie z przyjętym planem po zakończeniu prób morskich jednostka ma zostać przyjęta do służby we Flocie Oceanu Spokojnego w 2021 roku. Rosyjska marynarka wojenna w sposób znaczący wzmocnia potencjał sił strategicznych. Główne uzbrojenie okrętów Boriej stanowi 16 międzykontynentalnych rakiet balistycznych typu R-30 Buława mogących przenosić 6 - 10 głowic atomowych. Na podstawie traktatu START podpisanego przez FR i USA ograniczona została ilość pozostających w gotowości do użycia ładunków nuklearnych - do 1550 dla każdej ze stron. Rosja na strategicznych okrętach podwodnych: projektu 955 Boriej, projektu 955A Boriej-A oraz projektu 667BDRM Delfin - może posiadać w sumie 1100 głowic atomowych. W związku z powyższym w pełni uzasadniony i zgodny z traktatowymi ustaleniami jest dalszy rozwój morskiej części atomowej triady Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej...

rED
niedziela, 18 października 2020, 20:20

Uroczyste wodowanie to jeszcze nie przyjęcie do służby które jest PLANOWANE na 2021 po SIEDMIU latach budowy. Tym czasem okręty typu Virginia powstają w około TRZY lata...

chateaux
niedziela, 18 października 2020, 19:55

Bulawa nie moze przenosic do 10 glowic. Ta wersja miała być większa i mimo zapowiedzi nigdy nie powstała. Istnieje tylko Buława w wersji 6 glowicowej.

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:26

Teoretycznie moze choc oznacza to sporą redukcje zasięgu i lżejsze głowice.

Victor
niedziela, 18 października 2020, 13:02

Mnie osobiście bardziej interesuje obecny stan ORP ORZEŁ. Tyle było pomysłów na jego modernizację. Potem upada ORKA, a teraz już nawet nie słychać o tzw pomostówce.

Gulden
niedziela, 18 października 2020, 11:54

Tak patrząc z boku,na spokojnie,to rosjanom należy się szacunek w kwestii tego,w jaki sposób wydają pieniądze budzetowe,w tym przypadku jeśli chodzi o kierunki rozwojowe,strategiczne rozwoju swojej floty.Wiadomo,budzet w porównaniu do USA,jest nieporównywalny,choć to akurat truizm,bo nie ma do czego porównać tego budzetu, w stosunku do innych graczy na świecie,łącznie z Chinami.Rosjanie po prostu oglądają każdą kopiejkę kilka razy,nim ją wydadzą.I wydają pieniądze na to,co akurat jest w ich mniemaniu najbardziej skuteczne,adekwatnie"nieprzyjemne"dla potencjalnego npla.Czyli,raz,że idą w OP,dwa,w dość małe okręty,ale maksymalnie wyposażone w rakiety,jakiekolwiek by tam nie były,ale będące w stanie rażić npla całkiem skutecznie.Tutaj narzekacie,że niby są zapóżnieni technologicznie w stosunku do innych "morskich"nacji,co nie zmienia faktu,że ich przemysł stoczniowy RADZI sobie w tej kwestii całkiem nieżle,nie mają za bardzo problemu od stępki,po fazę końcową zwodować okręt.Czasem wcześniej,czasem póżniej.Pomijając tego nieszczęsnego Kuzniecowa,z którego sobie notorycznie jaja robicie.Co of course nie zmienia faktu,że ten "złom"działał choćby w Syrii,i chłopaki na ziemi mieli wsparcie z powietrza,za pomocą samolotów startujących z niego.Ogólnie rzecz biorąc,na chwilę obecną każdy element układanki armii FR,jest naprawdę całkiem nieżle poukładany,począwszy od doświadczenia,bo praktycznie rzecz biorąc siły zbrojne FR,prowadzą naokragło działania bojowe,co bardzo pozytywnie wpływa na ich gotowość,możliwości,logistykę i tak dalej...po sukcesywną modernizację choćby wyposażenia,uzbrojenia, statystycznego szweja piechoty.My,niestety robimy dziwne ruchy,mając pod bokiem uzbrojonego po zęby sąsiada,dziwne to i niepokojące.

Davien
niedziela, 18 października 2020, 16:22

Gulden, działanie Kuzniecowa w Syrii polegało najpierw na stracie dwóch maszyn z powodu niechlujstwa i bajzlu na pokładzie, a nastepnie na wysłaniu reszty lotnictwa do bazy ladoej Hmiejmin skąd działąly. Małe okrety nie moga dizałac przy kiepskim stanie morza, nei potrafia wykrywac przeciwnika na duże dystanse i nei potrafią ię same obronić przed atakiem. Rosjanie juz zwyczajnie nie sa w stanie budowac duzych jednostek, ich obecny szczyt mozliwosci to fregaty mniejsze od zachodnich, i drobnica. Jedynie w OP zachowali mozliwosci ale tez w poównaniu do tego co kiedyś....

AB
poniedziałek, 19 października 2020, 10:56

Zwłaszcza przy budowie kosmodromu Wostocznyj, to oglądanie kopiejki z każdej strony, wyszło im, że hej.

BA
poniedziałek, 19 października 2020, 12:57

Przy realizacji amerykańskich programów kosmicznych, szczególnie przez NASA, to oczywiście ogląda się każdego centa. Efekty bywają jednak zgoła odmienne od zamierzonych. Nieprawdaż?

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 15:22

Tylko widzisz efekty NASA są widoczne choćby w badaniach Marsa. Czym porównywalnym może poszczycić się Roscosmos?

BA
poniedziałek, 19 października 2020, 20:12

Znamiennymi przykładami nieudolności NASA są amerykańskie narodowe programy kosmiczne: Constellation Program - przerwany w 2010 roku oraz Space Transportation System - zakończony w 2011 roku...

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 22:02

Co nie zmienia faktu że Rosja nie ma nic porownywalnego z badaniem Marsa. Ba, nawet Hindusi mają udaną misje, która trwa obecnie. A Chinom nieźle idzie z księżycem. Tylko Rosja coś słabo.

bender
poniedziałek, 19 października 2020, 21:46

Mówisz, że STS czyli wahadłowce się nie udały? Nie byłoby połowy urządzeń naukowych w kosmosie nie mówiąc o ISS, gdyby nie wahadłowce. 135 misji, z czego 133 udane w przeciągu 30 lat. To był bardzo udany program.

Obserwator
niedziela, 18 października 2020, 02:33

W dniu 25 grudnia 2019 roku pochylnię stoczni SMP w Siewierodwińsku w Obwodzie Archangielskim opuścił atomowy okręt podwodny K-573 "Nowosybirsk" projektu 08851 (885M) Jasień-M. Jest to druga rosyjska jednostka zbudowana w ramach tego projektu. K-561 "Kazań" jest pierwszym prototypowym okrętem podwodnym projektu 885M. Jednostka opuściła pochylnię w dniu 31 marca 2017 roku, a zwodowana została w dniu 8 kwietnia 2017 roku. Obecnie w budowie znajdują się 4 okręty podwodne projektu 885M Jasień-M: „Krasnojarsk”, “Archangielsk”, "Perm” i "Uljanowsk". Ponadto złożone zostało zamówienie na 2 kolejne jednostki tego typu, które nie otrzymały jeszcze nazw własnych...

Wania
niedziela, 18 października 2020, 14:06

Jeszcze dodaj, że pierwszy okręt typu 855 wszedł jako jedyny do służby po 20 latach od zakończenia budowy. Jego koszt to 50 mld rubli czyli dwa razy tyle od projektu 955. Koszt kazania to ponad 110 mld czyli tyle ile 4 okręty typu 955. Od rozpoczęcia budowy kazania minęło już ponad 20 lat i mimo zwodowania w 2017 roku ciągle nie jest w służbie a daty wejścia do służby są ciągle zmieniane. Mówi się, że już jest przestarzały. Jak wejdzie to będzie drugim okrętem tego typu. Pierwszy rosyjski okręt tego typu wszedł w 2013 roku do służby po 20 latach od rozpoczęcia budowy w 1993 roku a drugi może w 2020. A co na to USA? U nich typ Virginia wchodzi do służby co najmniej jeden rocznie. Od czasu rozpoczęcia budowy do chwili wejścia upływa średnio 3-4 lata. Pomimo rozpoczęcia budowy pierwszego 6 lat po Rosji (1999 rok) w służbie jest już 19 okrętów kolejnych wersji. W Rosji 1, który był zabytkiem po 20 latach od rozpoczęcia budowy, a drugi, który po 3 latach od zakończenia budowy jest kolejnym zabytkiem z ciągłymi problemami i ciągle nie może wejść do służby.

RUDY
wtorek, 20 października 2020, 18:27

Ten fantastyczny tekst publikujesz dwa lata z rzędu. Powtórzę to jeszcze raz. Stępkę pierwszego okrętu podwodnego projektu 885 "Siewierodwińsk" położono 21 grudnia 1993 roku. Z powodu trudnej sytuacji gospodarczej w Federacji Rosyjskiej budowa została przerwana w 1994 roku. Wznowienie budowy faktycznie rozpoczęło się w połowie 2006 roku, w stoczni w Siewierodwińsku zaczęto montować konstrukcje kadłubowe. W 2010 r. k-329 Severodvińsk został zwodowany i rozpoczął przechodzenie różnych rodzajów testów. W czerwcu 2014 roku podniesiono flagę marynarki wojennej, wcielony do 11 Dywizji U-Bootów Floty Północnej gdzie jest obecnie eksploatowany. Podane przez Ciebie dane o kosztach budowy wywołują tylko uśmiech, nie więcej.

Obserwator
niedziela, 18 października 2020, 18:16

W dniu 20 lutego 2020 roku amerykański atomowy okręt podwodny USS Colorado (SSN 788) typu Virginia powrócił do Naval Submarine Base New London w Groton w stanie Connecticut. US Navy przyznała, że doszło do znacznego uszkodzenia powłoki kadłuba mającej tłumić fale dźwiękowe. Portal internetowy War Is Boring zwrócił uwagę, że tak znaczny uszczerbek musi w sposób negatywny wpływać na możliwości skrytego działania tej jednostki. Z problemami związanymi z oddziaływaniem powłoki lodowej na kadłuby okrętów podwodnych borykają się wszystkie floty operujące w Arktyce. Po dłuższych rejsach na akwenach polarnych niezbędne są kompleksowe remonty okrętów. Przypadek USS Colorado jest jednak o tyle specyficzny, że do poważnego uszkodzenia powłoki kadłuba doszło już podczas pierwszego (sic!) rejsu operacyjnego...

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:27

No i popatrz, wrócił do bazy, dokonaja naprawy i będzie dalej pływał. Do tego Virginii maja 19 a Rosja odpowiadajacym im jakościa okrętów zero. Masz coś jeszcze do dodania?

GB
niedziela, 18 października 2020, 19:06

Ale nie zatonął... Prawda? Od początku rządów Putina Rosji zatonely 2 atomowe okręty podwodne i dwa zostały uszkodzone w skutek pożarów w rejsie. Przy czym ten ostatni to nie został jeszcze wyremontowany mimo zapowiedzi że tak będzie.

czytelnik D24
poniedziałek, 19 października 2020, 06:05

Juz odwracasz uwage od tego, ze amerykanskie okrety podwodne nie nadaja sie do plywania w warunkach arktycznych?

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 11:23

Ależ nadają. Patrolują cały czas. To że jakiś stracił osłonę niewiele oznacza. Po prostu niepotrzebnie wynurzał się żeby sobie zrobić zdjęcia na biegunie.

czytelnik D24
wtorek, 20 października 2020, 05:55

A czego w tym zdaniu nie zrozumiales: "Przypadek USS Colorado jest jednak o tyle specyficzny, że do poważnego uszkodzenia powłoki kadłuba doszło już podczas pierwszego (sic!) rejsu operacyjnego...". Ale wiem, pocieszyc sie jakos trzeba.

GB
wtorek, 20 października 2020, 16:54

To się pocieszaj. Szczególnie zabitymi na Łoszariku, Nerpie, K-159 i Kursku

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:28

Rosyjskie tez jak wynika z artykułu War is Boring:))

Obserwator
poniedziałek, 19 października 2020, 12:35

No popatrz, jak łatwo można znaleźć pocieszenie i to nawet w tak trudnej sytuacji... ;-)

Veritas
niedziela, 18 października 2020, 02:21

W Państwowym Programie Uzbrojenia Federacji Rosyjskiej na lata 2018-2027 uwzględniono projekty budowy nowych okrętów podwodnych. Jednym z nich będzie wielozadaniowy okręt podwodny z napędem atomowym V generacji proj. 545 Łajka-WMF. Jednostki tego projektu mają mieć wyporność 11 340 t, prędkość 35 w i głębokość zanurzania 600 m. Łajka-WMF będzie miała modułowe wyposażenie i uzbrojenie ze zintegrowanym systemem kierowania walką wykorzystującym sztuczną inteligencję. Przeznaczeniem będzie niszczenia obiektów infrastruktury krytycznej oraz okrętów nawodnych i podwodnych. Uzbrojenie mają stanowić pociski przeciwokrętowe 3M14 Kalibr, 3M55 Oniks i hiperdźwiękowe 3M-22 Cirkon, rakiety przeciwlotnicze Igła, pociski 81RU Otwiet i Chiszcznik oraz minipociski PMR-2. Dodatkowym uzbrojeniem będą torpedy Fizik-1 i USET-80 oraz antytorpedy Łasta i minitorpedy MTPK-1.

Davien
niedziela, 18 października 2020, 16:24

Veritas, patrzac na epopeję z 885 to kiepsko te jednostki widze:)

Obserwator
poniedziałek, 19 października 2020, 12:54

Przyjrzyj się lepiej epopei okrętu podwodnego ORP Orzeł, tego projektu 877E oczywiście...

BoB
niedziela, 18 października 2020, 00:32

Ja tylko powiem tyle: Rosja przynajmniej ma co modernizować. A w Polsce tylko dialogi technologiczne. Lepiej ulepszać co się ma a nie snuć wizje o nowych systemach na które nas nie tyle tyle nie stać co trzeba na nie czekać np. 10 lat.

irs
sobota, 17 października 2020, 23:19

Bez znaczenia. W razie wojny i tak zostaną błyskawicznie zatopione przez znacznie nowocześniejsze okręty podwodne US Navy.

sri
niedziela, 18 października 2020, 09:52

znaczenie jest, bo żaden US navi się do nich nie zbliży bo zatopi je ochraniający je Jasień ...

Davien
niedziela, 18 października 2020, 10:28

Mówisz o tym przestarzałym 885 który jak go zwodowali nadawał sie jedynie do modernizacji?:) Czy może o 885M bedacym gorsza jednostka od Virginii i Seawolfów a sporo od nich droższa?:)

czytelnik D24
poniedziałek, 19 października 2020, 06:06

Ty lepiej poczytaj o Virginiach ktore po jednym rejsie w warunkach arktycznych nadaja sie do generalnego remontu.

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:30

No popatrz, Virginie pływają o lat i był tylko jeden taki przypadek:) I nie do generalnego remontu ale do naprawy powłoki anechoicznej bo zawadził widac o lód od dołu. Ale nie zatonał jak wasze okręty:)

Obserwator
poniedziałek, 19 października 2020, 12:52

Niestety były takie amerykańskie okręty podwodne, które nie miały tyle szczęścia i jednak zatonęły - vide: USS Scorpion (SSN-589), USS Thresher (SSN-593) i nie tylko...

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 13:48

To było kilkadziesiąt lat temu. A za rządów samego Putina marynarce rosyjskiej zatonęły dwa atomowe okręty podwodne, a do tego na dwóch kolejnych w rejsie wydarzyły się poważne awarie skutkujące śmiercią wśród załogi. Np. na Nerpie zginęło 20 osób, a na Łoszariku 14.

Obserwator
poniedziałek, 19 października 2020, 20:23

Pozwolę sobie pokrótce sprecyzować wyżej podane informacje... Rosyjski atomowy okręt podwodny Kursk zatonął w sierpniu 2000 roku, a więc ponad 20 lat temu. Natomiast atomowy okręt podwodny K-159, który zatonął w trakcie holowania do stoczni w 2003 roku, to był faktycznie wycofany z czynnej służby w 1989 roku...

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 22:07

Oczywiście. A to było za rządów Putina. A na K-159 zginęli marynarze, z 10 ludzi ocalał 1. A jak wskazuje przypadek Łoszarika nadal flocie rosyjskiej przytrafiają się wypadki atomowych okrętów podwodnych, w których giną ludzie.

czytelnik D24
poniedziałek, 19 października 2020, 17:26

Ty sobie lepiej przypomnij ile ostatnio okretow US Navy weszlo na mielizne lub zderzylo sie z jednostkami handlowymi na srodku oceanu. ierpien 2018. W ostatnich dniach doszło aż do dwóch wypadków z udziałem amerykańskich niszczycieli i cywilnych statków, w których zginęło 7 marynarzy. 17 czerwca filipiński kontenerowiec zderzył się z amerykańskim niszczycielem klasy Arleigh Burke, USS Fitzgerald. W wypadku zginęło 7 amerykańskich marynarzy. Ich ciała odnaleziono w zalanych kabinach sypialnianych. Z zeznań filipińskiego kapitana wynika, że USS Fizgerald pozostawał na kursie kolizyjnym nawet po otrzymaniu sygnałów ostrzegawczych. Dwa miesiące później, 21 sierpnia, tankowiec pod liberyjską flagą uderzył w niszczyciel USS John S. McCain. Tym razem nie było ofiar śmiertelnych, ale początkowe raporty mówiły o 10 zaginionych amerykańskich marynarzach. Maj 2012. Wypadek na morzu. Okręt US Navy staranował własny tankowiec. 257-metrowy USS Essex staranował własny tankowiec, powodując uszkodzenia na obu jednostkach. W morskim zderzeniu nikt nie został ranny, nie doszło też do wycieku. O zderzeniu, do którego doszło 120 mil morskich od wybrzeży południowej Kalifornii, informuje „Washington Post”. Według gazety okręt desantowy Essex zbliżał się do USNS Yukon celem uzupełnienia paliwa, gdy, według komunikatu dowództwa 3. Floty, doszło prawdopodobnie do blokady sterowania, w wyniku którego jednostki zderzyły się na morzu. Zarówno Essex, jak i Yukon, były w stanie kontynuować podróż na kursie obranym do San Diego, gdzie jednostki zostaną poddane inspekcji celem ustalenia zniszczeń. Nie jest jasne z jaką prędkością poruszały się jednostki w momencie zderzenia; marynarka wojenna poinformowała jedynie, że prowadzi dokładne śledztwo. Standardowa procedura przewiduje, że prędkość w momencie podchodzenia do tankowania nie może przekraczać 13 węzłów. Dla przypominającego niewielki lotniskowiec Essexu było to pierwsze tego typu zdarzenie. Yukon tymczasem to „weteran” morskich zderzeń. W lutym 2000 roku zderzył się z cywilnym statkiem transportowym podczas wpływania do portu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Niespełna pięć miesięcy później pechowy transportowiec został staranowany przez USS Denver podczas podchodzenia do tankowania. Tamten wypadek doprowadził do poważnych zniszczeń na obu jednostkach. 17 stycznia trałowiec US Navy, USS Guardian utknął na rafie koralowej Tubbataha Reef u wybrzeży. Początkowe próby wydostania okrętu z jego położenia nie przyniosły pożądanego efektu. W związku z tym dowództwo floty Pacyfiku podjęło decyzję o wycofaniu jednostki ze służby i jej pocięciu na oddzielne sekcje. W ocenie US Navy, przyczyną wypadku z udziałem USS Guardian był brak dyscypliny na pokładzie trałowca, wynikający z błędów popełnionych przez oficerów dowodzących. Doprowadziło to do sytuacji, w której załoga okrętu nie była w stanie w porę zorientować się w sytuacji i uniknąć utknięcia na rafie koralowej.

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 22:13

I? Na rosyjskich atomowych okrętach podwodnych zginęło ze 150 osób i zatonął jak dla nich bardzo ważny SSGN Kursk. Przy tym to co się wydarzyło w USN niewiele znaczy, choćby z tego powodu że niszczycieli AB to jest we flocie amerykańskiej 66.

czytelnik D24
wtorek, 20 października 2020, 05:58

Kursk zatonal poniewaz eksplodowalo tam prototypowe uzbrojenie, a przypadki z US Navy swiadcza zwyczajnie o braku profesjonalizmu i wyszkolenia.

GB
wtorek, 20 października 2020, 13:56

Jakie prototypowe uzbrojenie. Stara torpeda będąca od lat na uzbrojeniu. Na Łoszariku zginęło 14 wyższych rangą oficerów, którzy nie potrafili opanować pożaru i najwidoczniej nie mieli podstawowych środków przeciwpożarowych. Tu jest dopiero klęska rosyjskiego szkolenia i profesjonalizmu. Pokazało się kolejny raz tylko że tym razem w wyszkoleniu oficerów nie mają analogów w świecie.

czytelnik D24
wtorek, 20 października 2020, 17:38

Zderzyc sie na srodku oceanu z jednostka cywilna albo wejsc na Wielka rafe Koralowa to dopiero sztuka nie majaca analoga, tak jak nie mialo analoga zestrzelenie przez F-18 za pomoca bomby grawitacyjnej lecacego wyzej A-4.

Niuniu
sobota, 17 października 2020, 20:28

Może jednak ten okręt ma na uzbrojeniu nowe rakiety ale do próbnego strzelania wykorzystują stare. Takie próby to w wypadku nowego lub zmodernizowanego okrętu są jego próbami a nie samej rakiety. Granit, kaliber, cyrkon mogą być wystrzeliwane z tej samej wyrzutni. Granitom kończy się resurs to lepiej nimi strzelać sprawdzając poprawność działania systemu uzbrojenia okrętu i stopień wyszkolenia załogi niż używać do tego nowych, drogich pocisków których nie ma za dużo. Jakiś czas temu podawano, że Rosja produkuje rocznie ok. 100 kalibrów. To naprawdę za mało aby marnować je na częstych ćwiczeniach.

Sssssssss
sobota, 17 października 2020, 23:40

Jeszcze mi wpadła do głowy jedna możliwość. Mogą nie wycofywać starych pocisków a modernizować je. Są wielkie i przez to mają dość dużą podatność na modernizację. Tak jak robią ze starymi H-22 i mogli dojść do wniosku że P-700 też warto zmodernizować. Dużo możliwości jest a bardzo mało informacji. Na razie wiadomo, że mało co wiemy co oni robią z tymi okrętami.

Ssssssss
sobota, 17 października 2020, 23:30

Może być by jak napisałeś. Było by to rozsądne. Najpierw na starych rakietach systemy nowe okrętu potestować, jak błędy wyjdą to przy okazji stara rakieta zutylizowana została. Dopiero po tej fazie przejść do testów na nowych pociskach. Problem w tym, że nie wiadomo na razie. Jak przez długi czas nie będzie prób z nowymi pociskami to można przyjąć wersję Autora. Na razie nie wiadomo i jest tylko gdybanie.

GB
sobota, 17 października 2020, 22:46

Po modernizacji i jeszcze przed przyjęciem do floty okręt powinien przejść próbne strzelanie z nowej broni. Dopiero po udanym strzelaniu z nowej broni zostałby przyjęty do służby.

gnago
sobota, 17 października 2020, 21:07

Nie wiemy , ale podejrzewam że masz rację. Nawet Rosji i USA nie stać na utylizację drogich rakiet czy uzbrojenia. To nie Polska ostatnich trzech dekad. A poza tym szczegóły konstrukcyjne są nam nieznane co szkodzi opracować "przelotkę-adapter" z wyrzutni Granit na mniejsze nowe . W końcu kontener i zimny start to bezproblemowo umożliwiają małym kosztem. To nie jankeskie z gorącym startem że do modernizacji rozbierasz połowę okrętu. A to rozwiązanie pozwala na ekonomiczne niszczenie celu w zależności od jego znaczenia i jakości obrony

chateaux
niedziela, 18 października 2020, 20:00

A który model amerykańskiego SLBM w historii startował na gorąco?

rED
niedziela, 18 października 2020, 00:51

"Nawet Rosji i USA nie stać na utylizację drogich rakiet czy uzbrojenia. To nie Polska ostatnich trzech dekad." A Polska jakoś utylizuje nowoczesne rakiety strzelając nimi dla ćwiczeń? Jakie to? Wiem że koniecznie trzeba przywalić Polsce ale aż tak bezsensownie ?

Davien
sobota, 17 października 2020, 20:33

Jakim niby cudem jak trzeba przekonstruować wyrzutnie by mozna było z neij strzelać kalibrami?:) Ale ciekawe jak chcesz strzelać 7-mio tonowym Granitem z wyrzutni dla 2x mniejszych kalibrów:):))

Andrettoni
niedziela, 18 października 2020, 08:45

Można w większej wyrzutni umieścić kontener z mniejszą wyrzutnią. Ładowałbyś 1 Granit, albo kontener z 2 Kalibrami. Ewentualnie kontener z 1 Kalibrem, bo nie wiem czy w celu zmiany rozmiaru wyrzutni trzeba mocno modyfikować kadłub. Nie byłby to żaden cud. Wystrzelenie mniejszego kalibru pocisku z większego kalibru lufy to podstawa działania pocisków podkalibrowych. Cudem byłoby stworzenie pocisków nadkalibrowych lub gdyby do wyrzutni Kalibra zmieścili Granita. Nie twierdzę bynajmniej, że takie kontenery z Kalibrami zrobili. Możliwe, że zrezygnowali z Kalibrów na tych okrętach/opracowali nowe kontenery/ planują je opracować/opracowują całkiem nowy pocisk.

Davien
niedziela, 18 października 2020, 10:30

Nie da się, wyrzutnie Granitów miały być usuniete a w ich miejscy zaistalowane potrójne pojemniki dla 3M-14/Oniksów .Aha pociski podkalibrowe to w czołgach i artylerii a nei w wyrzutniach rakiet:))

GB
niedziela, 18 października 2020, 09:57

Po remoncie strzelano z nowej broni? NIE. I to wystarcza żeby wiedzieć że ten okręt nie ma rakiet Kalibr. Po prostu taka modernizacja wymagała by testów przed przyjęciem do służby.

poniedziałek, 19 października 2020, 06:07

A widziales zeby F-35 odpalal AIM-9X z wewnetrznych komor? NIE. To wystarczy, zeby wiedziec, ze F-35 nie jest zdolny do przenoszenia AIM-9X w komorach.

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:31

Nie, bo AIM-9X nie moze byc odpalany z komór z powodu braku LOAL. AIM-9X bl2 juz tak:))

poniedziałek, 19 października 2020, 17:22

No to widziales odpalenia tego AIM-9X Bl2 czy nie?

Ssssssss
sobota, 17 października 2020, 23:46

Oni planowali nie ruszać starych wyrzutni tylko w nich umieszczać po trzy dla nowych pocisków. Przez to na razie można tylko gdybać i rozwarzać możliwości. Nie wiadomo co zrobili. Gdyby od razu odpalili któryś z nowych pocisków to sprawa by była dość jasna a tak to jest zbyt dużo możliwych wariantów by coś pewnego o tym pisać.

Davien
niedziela, 18 października 2020, 10:34

Nie da się, wyrzutnie albo całkiem usuną albo przekonstruuja tak by mozna było tam zaistalowac kontenery z kalibrami, co całkowicie wyklucza uzywanie Granitów mających goracy start

Sssssssss
niedziela, 18 października 2020, 12:17

Nie ma nie da się. Nie wiadomo jak chcą te wyrzutnie zmodernizować i czy wszystkie na okręcie. Nawet gdy wszystkie to mogą być różne pomysły na taką modernizację, najbardziej skomplikowany to taki gdy w starą wyrzutnię będzie można wstawiać kontenery z nowymi pociskami lub stary pocisk. To wariant maks, wariant min to nie zmodernizowali i będą używać starych pocisków. Dla całego okrętu pomiędzy tymi wariantami jest bardzo dużo innych możliwych. Nawet przy informacji takiej jak tu, że odpalili P-700 nie wiadomo czy nie jest on zmodernizowany. Na podstawie informacji jakie na razie są można tylko spekulować nad możliwymi wariantami i określić teoretycznie możliwy zakres modernizacji, jego maksimum i minimum. Nic więcej.

Davien
niedziela, 18 października 2020, 16:27

Panie ssss a jak chcesz odpalac granita z przerobionej wyrzutni z wszystkimi instalacjami pod kontenery Kalibrów?:)) Pierwsze odpalenie i cała instalacja upieczona bo Granity maja start gorący, zakłądajac ze w ogóle by wszedł ten Granit do przerobionej wyrzutni:)

Marcin
niedziela, 18 października 2020, 21:17

Na Grenadzie tak.

Desstin
sobota, 17 października 2020, 22:55

"Oznaczałoby to jednak głęboką modernizację wyrzutni systemu „Granit” tak, aby do każdej z nich można było włożyć trzy kontenery z nowymi pociskami i później je oddzielnie odpalać" - może Rosjanie po prostu pozostawili 1-2 dla Granitów? U nich to możliwe, takie kombinowanie.

yaro
sobota, 17 października 2020, 20:06

a dla równowagi zamieścimy to: "Flota Bałtycka (FB) FR testuje możliwości wykrywania i likwidacji min morskich, uplasowanych głęboko pod dnem w akwenie Bałtyku, za pomocą najnowszych systemów zainstalowanych na pokładzie pierwszego trałowca nowej generacji zbudowanego z tworzyw sztucznych Aleksandr Obuchow (nr taktyczny 507), bazującego tuż za polską granicą, w Bałtijsku."

rED
niedziela, 18 października 2020, 00:55

Polskie trałowce projektu 207P (pierwszy z 1985) miały kadłuby z tworzyw sztucznych. Brawa dla Rosji.

GB
sobota, 17 października 2020, 22:50

Coś ci się tłumaczenie nie udało. Co znaczy głęboko pod dnem? Te miny są głęboko zakopane czy jak? Kuby jak już to kładzie się na dnie. Poza tym na ostatnich ćwiczeniach niszczyciel min tego typu to pracował ze zwykłym grałem, a nie dronami podwodnymi.

Davien
sobota, 17 października 2020, 20:39

Czyli w koncu Rosja ma niszczyciel Min zbizony do tego co mieli juz sporo czasu temu na Zachodzie.

Łowca trolli
niedziela, 18 października 2020, 02:29

Po zakończeniu tzw. Zimnej Wojny zadania związane ze zwalczaniem okrętów min morskich znalazły się na marginesie zainteresowań US Navy. Obecnie mają z tym dość duży problem i nie za bardzo mają żadnego konkretnego pomysłu na jego rozwiązanie...

GB
niedziela, 18 października 2020, 19:08

Mają śmigłowce przeciwminowe. Do tego LCS z modułami przeciwminowymi.

Keras
sobota, 17 października 2020, 16:46

lepiej nie będzie. Ceny ropy i gazu tuż nad dnem, popyt na paliwa maleje i to już bedzie trwała tendencja wg niektórych od 2024 wg innych od 2030 roku. Słowem: kasa się kończy i zaczyna to być coraz bardziej widoczne. Ten kraj czekają dużo większe problemy niż brak pieniądzy na montaż najnwocześniejszego uzbrojenia na okrtach podwodnych.

Maras
sobota, 17 października 2020, 22:02

A tymczasem rezerwy walutowe Rosji nadal w okolicach 600 mld. No ale kasa sie kończy ...

niedziela, 18 października 2020, 12:09

choćby ceny ropy i gazu były ujemne - rezerwy nadal 600 mld :)

Onucka
sobota, 17 października 2020, 15:26

Radzieckie uzbrojenia nie ma w swiecie analogow!

Gulden
sobota, 17 października 2020, 14:43

24.000 ton?Po co taki duży okręt podwodny?Czemu to ma niby służyć?

KuBix
niedziela, 18 października 2020, 12:21

Im większy okręt tym więcej uzbrojenia i dłuższy czas przebywania na morzu.

Gulden
niedziela, 18 października 2020, 14:25

-KuBix-Hmm,im większy okręt,tym większa szansa na namierzenie go,choćby z powodu szumów jednostki napędowej,o dużej mocy, napędzającej ogromną masę okrętu,prawda?Zawsze mi się wydawało,że taki okręt powinien być tak skonfigurowany,by przy jak najmniejszych gabarytach,pomieścił maksymalną ilość uzbrojenia,skrojoną na miarę ilość załogi,i był wyposażony w maksymalnie cichy napęd,by skrajnie trudno było go wykryć,a co za tym idzie ów okręt miał maksymalnie zwiększone szanse podejść do przeciwnika,spuścić go na dno,i da Bóg,zbiec przed pogonią.

Davien
niedziela, 18 października 2020, 16:31

Gulden, Oscary miąły byc jedynie pływającymi bateriami rakietowymi z danymi o celach pochodżacymi z systemów kosmicznych. Dai im tez niezły sonar o maks zasięgu pasywnym do 300km i to wszystko. Nie miały nigdzie podchodzic ale z duzej odległości odpqlic pociski do celów wykrytych przez system MKRC Liegenda lub samobójcze Tu-22MR.

GB
niedziela, 18 października 2020, 19:10

Dlatego w skład grupy lotniskowca wchodził przynajmniej 1 SSN, a na pokładzie lotniskowca było kilka samolotow zop Viking.

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:32

Z reguły były 2 SSN-y a nawet czasami 3

Anonim
niedziela, 18 października 2020, 01:55

To jest ten sam model okrętu co zatopiony Kursk. Z tego co pamiętam Kursk pod wodą miał lekko ponad 16 ton wyporności.

Ech
sobota, 17 października 2020, 14:38

uzbrojmy slazaka. choc jeden pozadny okrent w pl. ladnie prosze

Monkey
sobota, 17 października 2020, 14:19

Może jednak zmodernizowali?Pan komandor tylko napisał, że nie, ale żadnego źródła tej informacji nie podał.Może strzelali Granitami, bo to tańsze niż standardowa utylizacja? Problem w tym, że z Rosją nigdy nic nie wiadomo. Potrafią zaskoczyć zwiększeniem możliwości bojowych (Kalibr, Cyrkon), albo na odwrót (wyprawa i „remont” Kuzniecowa, wybuch Buriewiestnika, blamaż Armaty na paradzie w Moskwie). Ciężko powiedzieć, oni lubią zaskakiwać. Chociaż często wychodzi im to wręcz groteskowo. Ale lekceważyć ich nie można.

Kpiny?
niedziela, 18 października 2020, 15:47

Litości , skąd tu nagle aż tylu "zatroskanych", takich "szczerze zaniepokojonych" , że Rosja może mieć wyłącznie stare rakiety? Aby sami Polacy, tacy zasmuceni , że Rosja nie może się lepiej uzbroić?

Fanklub Daviena
sobota, 17 października 2020, 14:40

Blamaż Armaty? Jest tak zła, że kierunek studiów dla ich załóg otwierają? :)

Monkey
sobota, 17 października 2020, 23:16

@Fanklub Daviena: W pańskim ukochanym kraju otwierano w przeszłości także takie kierunki studiów jak dialektyka marksistowska czy ekonomia polityczna:-))) Także byłbym na pana miejscu ostrożny z ocenianiem czegokolwiek jeśli chodzi o Rosję i Rosjan.

Asd
sobota, 17 października 2020, 20:03

Tak. Blamaż. Podobny do tego z Su-57.

Grzegorz Brzęczyszczykiewicz
sobota, 17 października 2020, 20:02

Armata pewnie działa na nowej fizyce to i nauczanie się musi dostosować.

4
sobota, 17 października 2020, 13:10

Niedługo te super lodzie podwodne będą szły na zyletki...

hutnik
sobota, 17 października 2020, 15:40

Jak każde inne.

Jan
sobota, 17 października 2020, 22:21

Amerykańskie okręty będą pływały wiecznie, bo są amerykańskie

GB
niedziela, 18 października 2020, 19:12

Akurat Amerykanie mają zdrowe podejście do wycofywania SSN i ich się nie remontuje w nieskończoność. 30-35 lat i na żyletki.

Marcin
niedziela, 18 października 2020, 21:18

to ile lat pływają SSBN typu Ohio ??? następców nawet nie widac

Davien
poniedziałek, 19 października 2020, 10:35

Ohio to nie SSN ale SSBN jak sam napisałes:) A pływają od 1981r . Czyli w tym samym czasie co Delty IV będące znacznie gorszymi jednostkami. To z nawet wasze Boreie mają gorsze możliwości od Ohio:)

Marcin
poniedziałek, 19 października 2020, 10:54

Poważnie?

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 11:26

No tak. Wasze Borieje mają przykładowo 16 rakiet balistycznych, Ohio 24. Tridenty mają lepsze osiągi od Buław.

Obserwator
poniedziałek, 19 października 2020, 20:34

Warto byłoby jednak dodać, że przyszłościowe amerykańskie okręty podwodne SSBN-X w odróżnieniu od jednostek typu Ohio, przenosić będą nie 24, lecz 16 pocisków balistycznych, co stanowi w tym zakresie powrót do typu Polaris/Poseidon...

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 22:18

Nie zmienia to faktu że porównując Ohio z najnowszymi rosyjskimi SSBN, a o tym była mowa, amerykańskie okrety mają 24 rakiety, a rosyjskie 16. I wedle dostępnych danych z prób i ćwiczeń Trident ma lepsze osiągi od Bulawy.

GB
niedziela, 18 października 2020, 21:42

Następca SSBN Ohio to typ Columbia. A ja wyraźnie pisałem o SSN. Natomiast jeśli pytasz o 4 pierwsze Ohio, to one zostały przerobione na SSGN i nie będą miały następców. Znaczy ich obowiązki przejmą kolejne Virginie.

Marcin
poniedziałek, 19 października 2020, 17:03

Te mityczne Columbie wejdą do służby o ile wejdą za ponad 10 lat, to ile lat będą miały wtedy Ohio ?

GB
poniedziałek, 19 października 2020, 22:20

Tyle że trzeba będzie je wycofać. Co nie zmienia faktu że SSBN nie operują z przyczyn oczywistych na takich głębokościach jak SSN, a tym samym ich kadłuby nie są narażone na zmęczenie materiału.

Willgraf
sobota, 17 października 2020, 11:39

chciałbym aby w POLSCE były takie niepowodzenia i zakręty !

No wiem
sobota, 17 października 2020, 13:18

My nie porywamy się z motyką na słońce.

prawy i sprawiedliwy
sobota, 17 października 2020, 15:41

A niby dlaczego nie? Inaczej zawsze będziemy podnóżkiem dla USA.

Bebe3
sobota, 17 października 2020, 13:00

A gdzie by takie okrety w MW mialy operowac na Baltyku ?

sobota, 17 października 2020, 16:48

Na morzach i oceanach świata. Jak będziemy mieli taką flotę i takie "problemy" to raczej już tak;)))

Wania
sobota, 17 października 2020, 12:56

Porównaj Rosję z USA bo to ta sama liga. Ale tylko teoretycznie. Wejście do służby nowych atomowych okrętów podwodnych USA. Virginia - 2020 rok dwie sztuki, 2019- jeden; 2018- jeden, 2017-dwa. Od 2004 roku do 2016 średnio po jednym rocznie. A teraz przeczytaj jeszcze raz artykuł o rosyjskich remontach.

biały
sobota, 17 października 2020, 17:53

Rosja nie ma żadnego porównania do USA , Rosje można do Indii porównać co najwyżej

nick
sobota, 17 października 2020, 17:47

Moim zdaniem USA i Rosja to już nie ta sama liga.Nawet teoretycznie.Po rozpadzie ZSRR miejsce Rosji zajęły Chiny Ludowe.Rosja już od dawna nie gra w pierwszej lidze.

T72B3
niedziela, 18 października 2020, 09:35

Gdzież by tam Panama, Grenada to jest liga godna Ameryki

Włodkowic
sobota, 17 października 2020, 15:43

Nie porównuj obcych państw Rosji i USA, tylko skup się na Polsce i polskiej flocie.

CdM
sobota, 17 października 2020, 22:45

Z takim podejściem to Szwajcarzy w ogóle nie mają prawa interesować się flotą, chyba że rzeczną.

beee
sobota, 17 października 2020, 21:17

A po co marnować czas. Polsce na 650 km wybrzeża prostego jak od linijki rozbudowana flota jest niepotrzebna, czego niby ma bronić ? Portów trójmiasta, podejścia do nich , które są w zasięgu rakiet z Kaliningradu? Portów środkowego wybrzeża , jakie znaczenie ma Kołobrzeg, Ustka inne takie "centra logistyki". Szczecina, Świnoujścia do których podejście jest wzdłuż wybrzeża Niemiec albo wzdłuż naszego wybrzeża. Zabezpieczenia szlaków morskich które są przez cieśniny duńskie, a jaki kabotaż jest miedzy portami polskimi? W razie "W" transport załatwi kolej z różnych kierunków a ze Skandynawii nic nam nie jest aż tak niezbędne. Jak już ogarniemy armie lądową, siły powietrzne, możemy budować potęgę na morzu kto bogatemu zabroni.

Marek
niedziela, 18 października 2020, 12:28

Sprawdź jak faktycznie jest z Kaliningradem. Nie my jego, tylko on się nas powinien bać.

konkretny
sobota, 17 października 2020, 10:50

Nareszcie nasza MW znajduje naśladowców i to mimo 100-krotnej przewadze tychże !

codybancsk
sobota, 17 października 2020, 15:59

Nasza Marynarka nie ma dorównywać ruskiej , bo i po co , tylko ma skutecznie odwet przeprowadzić w razie ich ataku i utrudnić ataki na nasze cele !! Zniszczyć cele strategiczne i nie tylko , tak żeby zabolało !!!

jańcio
sobota, 17 października 2020, 11:35

NSM i F35 wymiotą z Bałtyku nawet kajaki pod ruską banderą jak będzie trzeba.

T72B3
niedziela, 18 października 2020, 09:39

Oczywiście raz już pisałem że trzema rakietami na krzyż zatopimy całą flotę bałtycką i pół północnej ,a na sam widok polskich f-35 Rosjanie zwiewna za Ural

GB
niedziela, 18 października 2020, 19:13

Samych NSM jest w PMW około 70.

Marcin
poniedziałek, 19 października 2020, 21:51

tyle że radar wykrywania celów ma skuteczny zasięg do 30 km, stąd NSM to sobie można postrzelac do kutrów rybackich ewentualnie jak nie będą przestrzegac zakazu połowów dorszy

GB
wtorek, 20 października 2020, 11:29

Tyle że dysponujemy rozpoznaniem NATO, więc NSM to sobie może postrzelać w pełnej swojej donośności, czyli około 200 km. A to zupełnie wystarcza żeby skutecznie ostrzelać Bałtijsk i nie tylko, w zależności gdzie będzie jednostka stała.

wtorek, 20 października 2020, 17:40

Wy dysponujecie? To znaczy kto? Izrael?

sobota, 17 października 2020, 11:09

Porównaj linie brzegową Rosji do Polski.

nurs
sobota, 17 października 2020, 09:43

My juz swoje podwodne orły dawno "wyremontowalim".

sobota, 17 października 2020, 10:50

Po co. Bałtyk to nie Morze Barentsa.

Tweets Defence24