Modernizacja Mi-24 wchodzi w kolejny etap [KOMENTARZ]

24 września 2020, 12:07
Mi-24PL MSPO2019 JSabakP9022687
Głowica optoelektroniczna dla Mi-24 zamiast opartego na lustrach systemu Raduga prezentowana podczas MSPO 2019. Fot. J.Sabak

"Modernizacji w Mi-24 będzie podlegał tylko system uzbrojenia i system zobrazowania. W tym zakresie analizę zakończyliśmy i oczekujemy na ostateczną ocenę Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa" – poinformował płk Waldemar Bogusławski, Zastępca Szefa Inspektoratu Uzbrojenia do Spraw Techniki Lotniczej i Morskiej podczas Defence24 Day. Oznacza to, że realizacja tego spóźnionego o dekady programu przywracania śmigłowcom szturmowym możliwości zwalczania pojazdów opancerzonych ma szansę na przyspieszenie.

Modernizacji w Mi-24 będzie podlegał tylko system uzbrojenia i system zobrazowania. Takie wymagania zostały przygotowane i takie wymagania zostały ocenione. W tym zakresie analizę zakończyliśmy i oczekujemy na ostateczną ocenę Podstawowego Interesu Bezpieczeństwa Państwa. Oczywiście zależnie od analizy będziemy musieli zaktualizować nasze wnioski. Wówczas będziemy mogli ostatecznie przedstawić uczestnikom systemu pozyskania właściwe dokumenty do akceptacji.

płk Waldemar Bogusławski, Zastępca Szefa Inspektoratu Uzbrojenia do Spraw Techniki Lotniczej I Morskiej

Ta deklaracja, złożona przez płk Bogusławskiego z IU podczas odbywającej się podczas Defence24 Day panelu „Rozwój floty śmigłowców Wojska Polskiego. Wyzwania i perspektywy” ma dość fundamentalne znaczenie dla możliwości operacyjnych lotnictwa Wojsk Lądowych. Wskazuje też na to, iż uznano ten program za priorytet, gdyż faza analityczno-koncepcyjna i dialogi techniczne, potrafią trwać wiele lat. W przypadku modernizacji śmigłowców Mi-24 procedurę uruchomiono w styczniu ubiegłego roku, miesiąc później znana była lista 15 uczestników dialogu i jak widać do września b.r. udało się zamknąć procedurę dialogu.

Równolegle z dialogiem, we wrześniu 2019 roku, rozpoczęto w PZL-Świdnik próby zmęczeniowe struktury kadłuba śmigłowca Mi-24D, które mają na celu „potwierdzenie trwałości zmęczeniowej zapewniającej wykonanie 5 500 godzin lotu i 14 000 lądowań” – jak czytamy w opisie zamówienia. Chodzi o ustalenie, czy struktura śmigłowców Mi-24D i Mi-24W będzie zdatna do eksploatacji wystarczająco długo, aby była uzasadniona ich modernizacja. Oznacza to, że o ile mogą być prowadzone prace związane z przygotowaniem modernizacji śmigłowców Mi-24 w określonym przez IU zakresie, to zawarcie umowy będzie możliwe przypuszczalnie w przyszłym roku, a dostawy maszyn zmodernizowanych za 2-3 lata.

Z jednej strony jest to dobra informacja, ponieważ modernizacja przebiec może szybko, o ile prac nie wstrzymają kwestie proceduralne, jak np. potrafiące trwać latami określanie przez MON, czy występuje w danej sprawie Podstawowy Interes Bezpieczeństwa Państwa. Niewątpliwie szybkie przeprowadzenie prac byłoby korzystne.

Pociski Spike-ER i Spike -LR pod skrzydłem Mi-24. W tle wyrzutnia pocisków niekierowanych 70 mm.  Fot. J.Sabak
Pociski Spike-ER i Spike -LR pod skrzydłem Mi-24. W tle wyrzutnia pocisków niekierowanych 70 mm. Fot. J.Sabak

De facto mówimy o przywróceniu śmigłowcom Mi-24 realnej możliwości realizacji podstawowych zadań operacyjnych do jakich są przeznaczone, czyli zwalczania pojazdów opancerzonych i innych istotnych celów z wykorzystaniem pocisków kierowanych. Obecnie, jedynym śmigłowcem realnie uzbrojonym w pociski kierowane jest Mi-2, jednak ze względu na to iż są to rakiety Malutka z połowy lat 60-tych ubiegłego wieku, trudno uznać je za skuteczne i są stosowane głównie do szkolenia. Mi-24 wyczerpały zapasy posowieckiej amunicji co najmniej dekadę temu, ale już wcześniej potrzebowały nowszego rozwiązania.

Jak wynika z oświadczenia płk Bogusławskiego, modernizacja obejmie przede wszystkim integrację pocisków kierowanych i niezbędnej do ich naprowadzania głowicy optoelektronicznej. Być może zmiany obejmą również integrację 70 mm pocisków niekierowanych i nowego uzbrojenia lufowego, jednak nie był to nigdy priorytet w tym programie. Można spodziewać się, że modernizacja będzie w tym zakresie zbliżona do realizowanych wspólnie przez WZL1, ITWL, Mesko oraz izraelską firmę Rafael których efektem była prezentowana podczas MPSO 2019 propozycja modernizacji Mi-24D/W, choć cały zakres prezentowanej modernizacji na ubiegłorocznym MSPO był szerszy, niż tylko uzbrojenie i zobrazowanie. 

Jeśli chodzi o te dwie kwestię, może to oznaczać integrację pocisków kierowanych Spike różnych wersji oraz przeznaczonej do ich naprowadzania głowicy optoelektronicznej Toplite MHD, która podobnie jak pociski opracowana została przez firmę Rafael. Jest to nowszy model tego samego systemu, jaki stosowany jest na śmigłowcach W-3PL Głuszec. W pierwszej połowie roku Rafael i PCO zawarły porozumienie, na bazie którego głowice tego typu dla Mi-24 mają być wytwarzane wspólnie przez obie firmy. Nowe opcje uzbrojenia Mi-24 będą obejmować po ich integracji różne rodzaje pocisków Spike, które mogłyby być produkowane w Mesko, w tym m.in. pociski Spike-ER2 o wysokim stopniu kompatybilności z istniejącymi LR/LR2, oraz cięższe NLOS. Uzupełnieniem powinny być oferowane przez Mesko rakiety niekierowane 70 mm i rozwijane przez tę spółkę pociski Piorun w wersji powietrze-powietrze.

Jeśli modernizacja faktycznie obejmuje tylko uzbrojenie i systemy optoelektroniczne, to w ramach tych prac nie zostaną zmodyfikowane systemy samoobrony Mi-24, które nie są wystarczające dla ochrony przed powszechnie występującymi typami systemów przeciwlotniczych. Na współczesnym polu walki śmigłowce pozbawione efektywnych systemów samoobrony będą mocno narażone na oddziaływanie przeciwnika. Nie ma też mowy o wymianie silników, co mogłoby ponieść osiągi i obniżyć koszty eksploatacji. Można więc powiedzieć, że szybka modernizacja Mi-24 w podanym zakresie to krok w dobrą stronę, ale pozostaje pytanie o jej zakres. Być może do modernizacji środków samoobrony na Mi-24 uda się wrócić później, gdy będzie znana konfiguracja śmigłowców Perkoz, np. stosując systemy o modułowej budowie.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 120
Reklama
Mateo
poniedziałek, 5 października 2020, 21:59

Ile fizycznie mamy tych Mi-24? To już chyba lepiej kupić tych 16 black hawków, podwiesić im te spajki i miałyby większą wartość bojową niż ten Mi-24. W przyszłości jak już będą Kruki to BH można wykorzystywać do innych celów.

AR
wtorek, 20 października 2020, 03:37

Fajnie sobie polatać fajnym śmigłem szturmowym w czasie pokoju ale nie życzyłbym kolegom wojowania nawet zmodernizowanym Mi24 czy nawet AH64 z naszym potencjalnym silniejszym przeciwnikiem. Nasz przemysł powinien pokusić się o rozwijanie dronów na rotaxie pokroju tureckich nawet na licencji i amunicji krążącej - nawet w warunkach zakłóceń z szansą na ich zwalczanie przez F35 byłby z tego jakiś pożytek kiedyś.

alan
poniedziałek, 12 października 2020, 20:56

Problem polega na tym, że Mi24 jest dobrze opancerzony, czego nie można powiedzieć o Black Hawku szczególnie w wersji S-70i, jednym słowem Mi 24 to śmigłowiec bojowy zaś Black Hawk to śmigłowiec transportowy.

Gnom
wtorek, 6 października 2020, 07:51

16 BH, na bojowo i w wersji ze Spike - lekko 3 mld PLN plus koszty Spike. Za to to zmodernizujesz wszystkie Mi-24, kupisz zapas Spike i jeszcze zostanie ci na modernizację innych Mi a może i W-3.

rebel
poniedziałek, 28 września 2020, 10:18

Będziemy 10 lat modernizować śmigłowce, które za 10 lat pójdą na żyletki. Brawo!

peptyd
poniedziałek, 5 października 2020, 12:51

po dziesieciu latach modernizacja bedzie przestarzała tak wiec dobrze ze będą żyletki bo bedzie MIEJMY NADZIEJE wkońcu cos nowszego

dim
poniedziałek, 28 września 2020, 08:51

Przecież to nie modernizacja weszła w kolejny etap, a dopiero rozmowy o jej celowości. Tak jakby istniały wątpliwości inne, niż tylko kto i ile zarobi na tych rozważaniach.

GRZECHOTKA
piątek, 25 września 2020, 14:49

..Firma BAE Systems zaproponowała do naszych M-24 I F-16 naprowadzane pociski APKWS zbudowane w oparciu o 70 mm pociski HYDRA tj lekkie rakiety samonaprowadzające APKWS (Advanced precision kill weapons system) rakiety w wersji dla śmigłowca co prawda nie zniszczą czołgu ( chyba że uderzą w czułe miejsce a jest to możliwe) ale średni pancerz ,umocnienia itp likwidują ...co istotne śmigłowiec zabiera tych rakiet 14 sztuk i z pułapu 3 km niszczy cele ruchome z odległości 25-30 km a nieruchome nawet do 40 km waga rakiet oscyluje ok 50 kg z tym sama głowica bojowa ma masę 20 kg natomiast dla samolotów oferuje rakiety o masie ok 90 kg i głowicą bojową 38 kg tymi rakietami można niszczyć ciężkie czołgi a samolot F-16 zabiera ich 24 sztuk i z pułapu rzędu 5,5 km niszczy cele ruchome z odległości 75-80 km i nieruchome nawet do 100km ..po zakupie nowych śmigłowców bojowych w/w rakiety mają być oferowane i montowane na nowych systemach jako uzupełnienie innych efektorów

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:09

Cóż ciem siem pomninszało (pisownia świadoma). Pomieszałeś różne elementy różnych pocisków o różnym przeznaczeniu i wadze. A AKPWS pójdzie nawet ze standardowej 19 lufowej wyrzutni.

Davien
piątek, 25 września 2020, 23:25

To takie"małe" sprostowanie: Masa najcięzszej głowcy dl Hydry to 7,7kg do tego dolicz 6,2kg za silnik i tyle z tych twoich 20kg głowic i 50-cio kg rakiet. zasieg to maks 10km wiec daruj sobie te zmyslenia. Masa całkowita w wersji APWKS to 15kg a zasięg 11km z samolotu lub 5km ze smigłowca. masz cos jeszcze dododania?

Grot
piątek, 25 września 2020, 13:07

"Modernizacja Mi-24 wchodzi w kolejny etap" - Anno Domini 2020 - wygląda to raczej na kpinę z wojsk powietrznych i ich pilotów. W roku 2020 najstarsze niezmodernizowane egzemplarze Mi-24 powinny być już... wycofywane i zastępowane przez nową lub kompleksowo zmodernizowaną konstrukcję. Ale zacznijmy od początku... W późnych latach 90-tych Wojsko Polskie zaczęło dostrzegać wyraźne odstępowanie konstrukcji Mi-24 oraz jego uzbrojenia wobec konstrukcji pozostających na uzbrojeniu państw zachodnich a także nawet rosyjskich odmian Mi-24. Taki stan rzeczy skłonił także wiele firm zbrojeniowych do przedstawienia MON konkretnej oferty modernizacji Mi-24 - czy to całkowicie kompleksowej - z zamontowaniem zachodniej awioniki, przebudowy konstrukcji śmigłowca, propozycję nowych PPK lub skromnej - zmianę przyrządów obserwacyjnych na nowoczesne dzienno-nocne, montaż nowoczesnego układu samoobrony oraz remont główny płatowca - na tym poprzestając. MON jak i wszelacy inni "decydenci" oczywiście rozpatrzyli oferty wszelakie, odrzucając je z góry - bo przecież w niedalekiej przyszłości miał zostać wybrany nowy śmigłowiec bojowy dla WP. Słowa - "miał zostać wybrany" są tutaj kluczowe - po co modernizować sprzęt postsowiecki, jeżeli można w przetargu wybrać konstrukcję nową. I tak już minęło bezproduktywnie ostatnie 20 lat w temacie śmigłowców dla WP a straconych lat nie da się niestety nadrobić w jeden rok. Po raz kolejny MON będzie rozpatrywać celowość modernizacji mocno już podstarzałej konstrukcji Mi-24 ( wymianę przyrządów na dzienno-nocne, zmianę systemów celowniczych, nowe uzbrojenie, systemy samoobrony, remont kapitalny płatowca) oraz co najważniejsze - nic nie wspomniano o znalezieniu dostawcy części zamiennych - jeżeli teoretycznie płatowce maja być używane jeszcze przez kilkanaście lat. MON oraz rząd znaleźli się teraz we własnej pułapce - mirażu zakupu nowego śmigłowca. I takie są (niestety) zgubne skutki polityki MON oraz wielu poprzednich rządów, które nie widziały żadnej możliwości oraz celowości rozwoju i modernizacji nie tylko Mi-24 ale także T-72, BWP-1, MiG-29, itd., gdzie w chwili obecnej nawet ograniczona modernizacja oraz remonty mocno zużytych już konstrukcji przestają mieć jakikolwiek ekonomiczny oraz wojskowy sens a ostateczny wybór przy skromnym budżecie MON nie zadowoli nikogo oprócz zakładów remontowych...

rezerwa 77r.
czwartek, 22 października 2020, 12:31

jeśli przez 20 lat nie podejmowano decyzji o modernizacji i czekano na ,,CÓD" to mamy co mamy , sprzęt ma byc sprawny , oraz nasze możliwości serwisowania + wszelka broń produkowana w POLSCE O UŻYCIU KTÓREJ SAMI ZDECYDUJEMY [ brak ukrytych kodów ]

Stefan
wtorek, 6 października 2020, 17:08

Swięte słowa. Dodam tylko, że ponad rok temu czytałem analizę, że modernizacja ma sens tylko w przypadku Mi-24W, a 24D należy spisać na straty... teraz przyspieszyliśmy i w 2021 po 2 latach przyspieszenia damy radę... podjąć decyzję. Zaczynam wierzyć w dobrą zmianę.

say69mat
piątek, 25 września 2020, 10:57

Pozostaje nierozwiązany problem modyfikacji v/s modernizacji uzbrojenia strzeleckiego. Tak, aby w efekcie uzbrojenie strzeleckie było zintegrowane ze standardową amunicją NATO. Versus, aby wymienić system strzelecki na uzbrojenie ntp. 20 mm Nexter versus General Dynamics 20 mm Gatling versus Leonardo TM197B Light Turreted Gun System. Tak, aby uzyskać system uzbrojenia strzeleckiego kompatybilny z systemami strzeleckimi wykorzystywanymi przez śmigłowce bojowe sojuszu. Bo ... zachowując status quo mamy ... hybrydę. A nie sądzę, aby - w przypadku konfliktu - nasi sojusznicy dysponowali zapasami amunicji pozwalającymi zachować zdolności operacyjne naszych śmigłowców. Wykorzystujących niestandardową amunicję z czasów Układu Warszawskiego.

dropik
piątek, 25 września 2020, 20:18

Najprościej rozwiązać ten problem demontując ten karabin. Skoro nie inwestujemy w systemy obronne to znaczy ,że ma działać z daleka więc ten karabin i armatki to wiesz gdzie sobie możesz ... ;)

say69mat
wtorek, 29 września 2020, 10:21

Co w temacie misji CSAR??? Mi24 dysponuje przestrzenią w kadłubie i prędkością, umożliwiającą w trybie lotu low pass realizację tego typu misji.

Xxx
poniedziałek, 5 października 2020, 21:56

SAR potrzebuje wciagarke

Gnom
piątek, 2 października 2020, 10:32

To już było - ostatnio prawie 20 lat temu.

say69mat
poniedziałek, 12 października 2020, 08:17

Ciekawe źródło: artykuł majora Sylwestra Lubiejewskiego w Przeglądzie Sił Zbrojnych nr 5/2020

Gnom
środa, 14 października 2020, 07:57

Co w nim ciekawego? To, że facet nie wie (przy tej funkcji), że oświetlacz laserowy celu to urządzenie fizycznie różne od dalmierza laserowego? Skoro MON nie zamówił oświetlacza dla głowicy Głuszca to nie pomoże żadne oprogramowanie. Czy może to, że powinno się kupić "sprawdzony śmigłowiec" zdolny do współpracy z BSP, ale, że za tym idzie zakup BSP z określonego źródła już nie pisze. Bo europejskie śmigła (AH, LDH) używają innych BSP niż jankesi i z innym systemem łączności i kontroli? Opisał pewne znane cechy Mi-24, ale na zasadzie nie bo nie. Stwierdził, że będzie to drogie - zabawne, przy kwocie ponad 200 mln PLN za 1 nowe śmigło. Gdyby choć raz zaplanowano 0 tego co trzeba na nowe śmigło jako koszt modernizacji to już byłoby dobrze. Rozumiem życzenia pilotów, bo też chciałbym mieć co sobie zamarzę - tylko kasa nie ta (w budżecie MON na AH-xx też). A poza tym, czy naprawdę warto zbierać przez wiele wiele lat na Ferrari, aby dojeżdżać nim do pracy, ale potem nie mieć na ubezpieczenie i paliwo stąd dalej chodzić na piechotę? Chyba, że ktoś musi mieć tzw. przedłużkę, proszę bardzo - ale za swoje a nie podatnika (czyli moje też).

Andrzej
piątek, 25 września 2020, 10:25

Polska to jedyny kraj na świecie który posiada bojowe śmigłowce bez uzbrojenia.

edda
piątek, 25 września 2020, 13:17

Ba, smigłoce te lataja na poligon i realizują zadania samym odgłosem silnika...cud na cudy....dodatkowo Polska jako jedyna świecei wydaje milardy na armię a ona jak była dzidowska tak jest nadal...złom złomem pogania. Na szczescie jestesmy mocni w planowaniu i analizach....trwaja laaaaatami...taki kraj III świata. Afryka.,

szon
piątek, 25 września 2020, 09:33

Może wydawać się głupotą modernizowanie starego sprzętu, ale być może jest coś, o czym przeciętny obywatel nie wie a, co sprawia, że czas bardzo nagli.

Xzibit
piątek, 25 września 2020, 06:49

Rozumiem że to szumnie zapowiadany program Kruk podobnie jak program Orka zamiast nowego to malowanie szrotu.Dojna zmiana

Akademik Dołgopałow
piątek, 25 września 2020, 11:34

a to Siemoniak nie kupił Orki i Kruka ? Niemożliwe

???katecheza ?
piątek, 25 września 2020, 00:25

..po co zydowskie smiecie jak sa polskie rakiety i opryka1000 razy lepsze i 100 000 razy tańsze.. wiemy, ze geograf z podstawowki podpisał umowe... ale to jego umowa z zajeć katechetycznych i nas nie obowiazuje..

Gnom
piątek, 25 września 2020, 11:10

Który to polski pocisk ppanc można już dziś zastosować na śmigłowcu?

PRACADLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNIENIA
czwartek, 24 września 2020, 22:46

po co Mi-24 mamy dozbajać spaikami KUPOWĄC SPAIKI SKORO ZA CHWILE BEDZIEMY MIEĆ PREZENTOWANE NA MSPO MOSKITY --- KRAJOWY PRODUKT

Van
środa, 7 października 2020, 07:58

Fakt lepiej zainwestować w coś nowego a nie odkurać złom który nie ma żadnej wartości bojowej oprócz wyglądu ..... ;P

Zmechol
sobota, 26 września 2020, 10:51

"Za chwilę" to w polskim wydaniu najczęściej kilka ładnych lat.

Ernst Junger
piątek, 25 września 2020, 17:09

Moskit Lr ma osiągnąć 8 poziom gotowości do końca 2021 r. Moskit er jest na razie tylko opcją, zależną od dofinansowania. Spike er2 dla Mi-24 wydaje się na chwilę obecną słuszną opcją.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:12

Odszukaj sobie co oznacza ów 8 poziom technologii (strony MON lub NCBiR ew. MN, bedzie na każdej). Od niego jeszcze sporo zostaje do produkcji i wdrożenia.

pol36732
czwartek, 24 września 2020, 22:45

Głupota modernizować starocie Mi24 , złom sowiecki .

wert
piątek, 25 września 2020, 20:16

to powiedz co pilot na trenować bez tej moderki? Nowych nie ma i szybko nie będzie. nalot i co? napluć na cel?

biały
piątek, 25 września 2020, 13:16

ten złom niestety będzie latał jeszcze 15 lat teraz obowiązkowo musimy mieć wisłę kilka lat puźniej narew i artylerie rakietową , dodatkowe samoloty i to nie tylko f-35 które kupiliśmy ale i transportowce bo Herculesy padają , dodatkowo będzie produkcja borsuków ........... jak widać śmigłowce muszą chwilę poczekać

Gnom
piątek, 25 września 2020, 11:14

Popatrz, a większość amerykańskich AH-64D powstało z AH-64A, a sporo AH-64E to będą śmigła z modernizacji D. AH-64E nazywał się jeszcze niedawno AH-64D bl. III, a nazwę zmieniono z powodów komercyjnych, jaki było z Mi-8M czyli Mi-17. Jakaż to głupota modernizować i posowiecki (Mi-24, Mi-8), i poamerykański złom (AH-64). Patrz, a oni nie wiedzą, ze to głupota (jak i pół świata).

rezerwa 77r.
czwartek, 22 października 2020, 12:36

należy pamiętać o B-52 , HERCULESACH , A-10 , i innym sprzęcie

Davien
piątek, 25 września 2020, 23:32

Widzisz Gnomie ale po pierwsze modernizacje robił producent, po drugie AH-64D i AH-64E były tez produkowane od podstaw> Nazwy nie zmieniono z powodów komercyjnych jak insynuujesz ale z powodu znacznei wiekszych mozliwosci tej wersji Do tego po takiej modernizacji ze starej maszyny pozostawał goły kadłub a reszta była praktycznei nowa.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:15

Większość dla US Army to śmigła modernizowane i dlatego jako przykładowa odpowiedź na post @pol36732. A jak myślisz co zostanie po modernizacji Mi-24, jeżeli skorzystać z produktów MSB to nawet nie silniki.

Davien
niedziela, 27 września 2020, 16:27

Dokładnie to zmodernizowano ponad 600 AH-64A do wersji D. A z naszej moderki Mi-24 jak tu opisana to niestety zostanie wszystko a jedynie dodadza uzbrojenie. Nie da sie tez porównac moderki robionej przez producenta jak przy Apache, z moderka Mi-24 nawet z pomoca MSB, a tej jak widac chyba nie będzi.

Gnom
poniedziałek, 28 września 2020, 08:22

A ile AH-64D zamówiły US Army i le ma być u nich AH-64E (siedemset coś tam)?

Davien
środa, 30 września 2020, 12:57

Obecnie US Army ma 756 AH-64D/E a powstało neico ponad 500 AH-64E z czego całkiem sporo na eksport i te eksportowe to sa nowe maszyny.

Gnom
środa, 30 września 2020, 19:41

Jak rzadko prawda. Gratukacje

Davien
czwartek, 1 października 2020, 09:47

W przeciwienstwie do ciebie Gnomie ja pisze prawde a nei zmyslam:)

Gnom
czwartek, 1 października 2020, 12:07

Taką jak gazeta o tej samej nazwie.

Gnom
niedziela, 27 września 2020, 20:43

Powiedz to ATE - dziś już pod inną nazwą i śmigłowcom z Azerbejdżanu.

dropik
piątek, 25 września 2020, 20:22

No ale to modernizowal boeing , mając do dyspozycji pełna dokumentację. U nas może się skończy jak z migami.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:16

A co z modernizacji MiG-29 miało wpływ na ich ostatnie katastrofy? Oczywiście poza pierścieniem, który spowodował śmierć pilota ale nie był pierwotną przyczyną katastrofy.

PRACA DLA POLAKÓW STOP EKSPORTOWI ZATRUDNENIA
czwartek, 24 września 2020, 22:45

Sokoły/Głuszce powinny być dozbrojone w broń precyzyjną najlepiej krajowej produkcji np lekkie PPK PIRATY

lol
poniedziałek, 5 października 2020, 21:59

Zostaną wyposażone w broń precyzyjna - w swd lol

Max
czwartek, 24 września 2020, 22:20

Gdzie kończy się logika zaczyna się MON. Jak zwykle prowizorka ,dlaczego mnie już nic nie dziwi.

zXCzcxzvcxv
piątek, 25 września 2020, 09:20

To nie prowizorka, tylko modernizacja pomostowa minimalnym kosztem, tak by pieniądze zostały na inne programy i na nowy sprzęt, a jednocześnie, żeby przywrócić tym helikopterom pewne zdolności. Taka sama zasada została zastosowana przy modernizacją czołgów.

Jampol
czwartek, 24 września 2020, 22:00

U nas nie ma tradycji modernizacji jakiegokolwiek sprzętu , no, może wyjątek Merida a tak stracone szanse na posiadanie względnie nowoczesnego sprzętu , cały czas jest reanimacja,, trupów,, cale szczęście ze nie mieliśmy konfliktów ,byłoby słabo !!

Vvv
czwartek, 24 września 2020, 23:43

Merida kiedy wprowadzaliśmy t-72? :) na dodatek merida był przeciążony i padały silniki i zawieszenia

laik, zupełny laik
czwartek, 24 września 2020, 21:42

Jeśli nie dostaną systemów samoobrony, to przynajmniej powinni postawić na opracowanie drona startującego i cumującego na belce uzbrojenia. Wtedy na rozpoznanie można wysłać drony, a śmigłowiec z np. Brimstone 3 z daleka mógłby realizować zadania nie narażając śmigłowca. Opracowanie systemu dron + belka mogłoby być wykorzystane również na zamawianych w przyszłości śmigłowcach, czy większych dronach.

klcklxjvkxcjvkxck
piątek, 25 września 2020, 09:26

Popieram, jeśli ma słabe możliwości obrony powinien atakować spoza zasłon.

Rg
czwartek, 24 września 2020, 21:36

Fajne są te wojskowe wersje H-145. Tanie, ciche z uzbrojeniem w Spike bardzo efektywne

Gnom
piątek, 25 września 2020, 11:15

Kolega z AH?

Ot co
piątek, 25 września 2020, 08:59

Zatem na pewno takich nie będzie w lotnictwie polskim.

kj1981
czwartek, 24 września 2020, 20:28

O, proszę, czyli jednak jak się chce, to da się zrealizować dialog techniczny w czasie krótszym niż rok...

Ech ty
piątek, 25 września 2020, 09:02

To nie jest zakończony dialog. To tylko ćwierć-faza. Zostały jeszcze 3 lata "fazy oceny". Prędzej na Białorusi zapanuje demokracja niż MON skończy z 10-o letnim dialogami.

wert
piątek, 25 września 2020, 11:57

jakoś przez te parę lat zakończyli "jakieś" dialogi i wpompowali w WP kasę na sprzęt o jakim do tej pory mogli marzyc 10-oleciami

Zmechol
sobota, 26 września 2020, 10:57

Ty tak na serio? Jakoś nadal widzę na poligonach bwp 1, t-72 i BRDM2. W linii pojawiły się za ich czasów tylko Kraby i Raki w większej ilości. Inne pojazdy mąją być... Jak będą to będziesz mógł sławić ich operatywność, a teraz daj sobie spokój z peanami na ich cześć, bo tylko się ośmieszasz.

wert
sobota, 26 września 2020, 14:59

Kto się ośmiesza nie potrafiąc sumować liczb pierwszych ten się ośmiesza. masz to coś do przemyśleń jeśli potrafisz:Budżet MON Rok, Budżet zaplanowany/ Budżet wykonany; 2005-17.6mld / 17.2mld; 2006-18,5 / 18.1; 2007- 21,1 / 20,3; 2008- 22,7 / 19,8; 2009- 24,9 / 23,0; 2010- 25,7 / 25,3; 2011- 27,5 / 26,7; 2012- 29,5 / 28,1; 2013- 31,4 / 28,1; 2014- 32,0 / 31,5; 2015- 33,0 / 32,0; 2016- 35,9 / 35,8; 2017- 37,4 / 37,3; 2018- 41,1 / 42,5; 2019- 44,9 / 44,3 2020- 52,0(po nowelizacji) / brak danych. I nie chodzi o peany bo dużo im brakuje ale o zwykłą elementarną uczciwość w ocenie, której Tobie życzę

dropik
czwartek, 24 września 2020, 20:16

Bez systemów obronnych to nie ma o czym rozmawiać. Szkoda pieniędzy. Lepiej więcej wydaje na złomu t72

logistyk
czwartek, 24 września 2020, 19:58

Będzie jak zwykle uboga modernizacja. W dalszym ciągu życie ludzkie, możliwość przeżycia na polu walki są mało istotne dla decydentów.

fdsfdgdfgfd
piątek, 25 września 2020, 09:26

Za to istotne jest zostawienie środków na nowe uzbrojenie.

BUBA
czwartek, 24 września 2020, 19:16

Za te pieniadze na pudrowanie zlomu dlaczego nie kupia przynajmniej 2-3 Apache Ludzie czy niema na to mocnych.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 11:18

Ile wqedług szanownego Kolegi kosztuje 3 AH-64E? Bo z normalnych cen na rynku to co najmniej 170-180 mln USD, a przy tej liczbie z podatkami, cłami i po przeliczeniem na PLN to i do 1 mld PLN za 3 śmigła dojdzie. Myślisz że tyle będzie kosztować modernizacja posiadanych Mi-24?

Autor
czwartek, 24 września 2020, 19:06

Serio szkoda prądu...... w roli nośnika Spike ER lepiej Głuszce (WIĘCEJ) i S-70+AW139 w uzbrojonej wersji skoro ma być tak wielozadaniowo.... Mi-24 z lat 70-80tych w 2025+ to to sama sytuacja co z MIGami 29... po co... Więcej S-70 i AW139 (aby zadowolić naszą dolinę śmigłowcową....wystarczy po 4-6 sztuk przez 10 lat....każdego typu) plus lifting Sokołów... szkoda prądu na te latające czołgi... nawet na Ukrainie były łatwo zestrzeliwane.... Ładowanie Spikeów na Mi24 ma tyle samo sensu co ładowanie Spików na T-72M1R...... Dajce tą kase piechocie...granatniki, piraty moskity....drony uzbrojone to pewnie ułamek kwoty przeznaczonej na pudrowanie Mi-24 aby mieć 32 sztuki (pewnie skoczy sie na 18) z czego gotowych do akcji będzie z max połowa a połowa w naprawie....

piątek, 25 września 2020, 09:03

Mon zwija modernizację techniczną, Żadnych Leonardo. W ppk uzbroić Mi24 bo vedxajeszcze latać z 10 lat.

dropik
piątek, 25 września 2020, 07:57

Możesz strzelać znad swojego terytorium. Spike er to umożliwiają . Wtedy ich pancyry itd nie wiele im pomogą. Oczywiście zagrożeniem będzie wrogie lotnictwo , a możliwości ich użycia będą ograniczone. To prawie jak modernizacja t72

Davien
piątek, 25 września 2020, 12:09

Dropik zasięg pancyra to ponad 20km, zasięg Spike-ER-2 to 10-12km. Moderka T-72 to dokładna odwrotnośc tego co chca zrobic z Mi-24, bo wartośc bojowa T-72 dalej bedzie zerowa a wartość bojowa Mi-24 nie.

dropik
piątek, 25 września 2020, 20:34

Może 20 km, a może mniej na niskiej wysokości, poza tym z pierwszej linii strzelać nie będzie. Będzie stać za za moździerzami. 10 km minimum. Jeśli nie to mamy problem ;)

Monkey
czwartek, 24 września 2020, 18:48

Dobre i to na początek, oby tylko przyjęto jak najszybciej PIBP i przepchnięto. Dalsze modyfikacje zawsze można wprowadzić, systemy samoobrony to muszą być nowoczesne. Inaczej to jak wypuszczenie rycerza w bój z kopią i mieczem, ale bez zbroi, tarczy i hełmu.

x
czwartek, 24 września 2020, 23:23

no no, tak jak zawsze u nas...... hihihihi

Kapitan LWP
czwartek, 24 września 2020, 18:30

Wszyscy po cichu liczą na to że jakiś się rozbije całą załogą, najlepiej "z powodu wieku", będzie wtedy pretekst do szybkiego kupna nowych

Monkey
czwartek, 24 września 2020, 20:56

Po pańskim komentarzu naszły mnie dwie refleksje: a) jest pan prowokatorem i złym człowiekiem,bo jak można komuś życzyć śmierci b) jeśli nawet jakimś cudem jest pan rzeczywistym oficerem,nawet na emeryturze z LWP,to pan nie prezentuje poziomu nawet zamulonego dna.Pan w nie puka od spodu.

Michał z UK
piątek, 25 września 2020, 06:12

Myślę że ten pan przedstawia realne myślenie. Migi29 zostały uziemione dopiero po katastrofie. Polityk nie ma szacunku do życia, głównie przez cynizm. Pański komentarz jest przesycony naiwnością.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 11:23

Jak i po katastrofach były w ciągu ostatnich 2 lat uziemiane F-16, F/A-18, AH-64, EC 665 Tiger (jeden i drugi po odejściu łopat) i wiele innych typów sprzętu, o systematycznym uziemianiu F-35 nie wspominając. Taka jest procedura. A szum wokół MiG-29 był po to aby bez problemu kupić F-35 z przyzwoleniem społecznym. Zapadła decyzja, podpisano LOA i MiGi wróciły do dyżurów bojowych. A życzenie śmierci komukolwiek jest złe.

Davien
piątek, 25 września 2020, 23:35

Gnomie MiG-29 rozbiły się trzy pod rzad, do tego w dwóch przypadkach zawiodły silniki, wyszło też na jaw ze Fulcrumy sypia sie od lat ale wypadki zamiatano pod dywan Do dyzurów wróciło 5 MiG-29 z czego jeden zaraz miał kolejna awarię Wiec teorie spiskowe sobie daruj.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:20

Nie było i nie ma podanych do oficjalnej wiadomości raportów z katastrof MiG-29. Znasz to się podziel, a skoro nie znasz to dodaj w swym poście, ze to wg twojej wiedzy były silniki.

J_P_C
czwartek, 15 października 2020, 14:37

w 2 wypadkach na 4 byl to silnik wyremontowany fachowo na Ukrainie, w 1 byla to skrzynka napedów agregatow, i w jednym turborozrusznik - tak wyglada eksploatacja wg stanu technicznego bez współpracy z producentem - mozna podsumowac to stwierdzeniem "nie wiecie co czynicie...." - ale tak naprawde jest to dowód/efekt permanentnego niedoinwestowania sil zbrojnych a w szczególności lotnictwa - moze niedoinwestowania połączonego z tragiczna gospodarka srodkami ktore sa w dyspozycji

Gnom
piątek, 16 października 2020, 10:20

Ktoś to odebrał, podobnie jak inne elementy - na jakiej podstawie? Ale nie martw się, elementy do innych statków powietrznych z pełnym certyfikatem producenta i z firmy zagranicznej pod nadzorem z USA też się sypią tuż po zabudowie. Powód prosty nikt tego nie odbiera tak jak trzeba, a ci co o to proszą są traktowani jak szkodniki. Dopiero jak coś się stanie, to sobie o owych pytaniach przypominają i wrzeszczą "ratunku!!!!!". Jak się informuje, że rozp...cie system nadzoru to jest od razu hasło: "bo wy chcecie kasy". Też, bo bez kasy nie da się dziś eksploatować sprzętu, bez względu na kraj producenta, F-16 to też to dotyczy. Tylko jest wielkie zdziwienie ileż to chcą jankesi, czy włosi za obsługi swojego sprzętu - a przecież tylko tyle co na świecie. Polskie firmy (te prawdziwe (nie pośredników z firmy złożonej z 3 osób w 2 pokojowym mieszkaniu, które w ostatnich latach wygrywają przetargi) to się naciśnie jak nie po linii rządowej to skarbowej i ustąpią z cena i czasem realizacji do potrzebnej politycznie. Jak potem upadną, no cóż ... A to Polska właśnie.

Davien
niedziela, 27 września 2020, 16:30

Gnomie poszukaj sobie a potem coś pisz. Nie było oficjalnego raportu bo odwlekają to jak mogą ale co sie posypało to wiadomo. w dwóch maszynach zgasły nagle oba silniki a w tej co zabiła pilota posypał sie układ paliwowy co masz nawet podane na def.24.

Gnom
niedziela, 27 września 2020, 20:45

Jak sam piszesz: "Nie było oficjalnego raportu bo odwlekają to jak mogą" zatem daruj sobie pouczanie. Nie było i kropka. A skoro nie było to wszystko o tych zdarzeniach to domysły i plotki, w tym twoje wypowiedzi.

ad hoc
piątek, 25 września 2020, 09:49

cynizm połączony z kompletnym brakiem wiedzy merytorycznej, oraz horyzontem czasowym ograniczony do bieżącej kadencji swojego mocodawcy tj. grupy interesów zwanej partią polityczną. Podsumowując zyski własne (kariera) takiego pana/pani są głównym motorem jego/jej działania a nie (patrząc szerzej) dobro ogółu (tu, bezpieczeństwo narodowe).

zaq
czwartek, 24 września 2020, 16:29

Trochę to dziwne że próby zmęczeniowe wykonuje PZL Świdnik w którego interesie nie leży modernizacja Mi24 tylko wciśnięcie AW249.

drogi zaqu
piątek, 25 września 2020, 09:56

a zrób taki zakres prób w kraju u kogoś innego. Dasz radeee? Plis, powiedz kto jeszcze może to zrobić??? budowa/wyposażenie stanowiska/ludzie/procedury, wiedza i umiejętności. Podaj że kilka lokacji albo odpuść pindolenie na temat interesów tego czy owego.

Marek
piątek, 25 września 2020, 08:05

Masz coś szczególnego do AW249, że się tak zapytam? Wolałbym je od posiadanych przez nas, wylatanych śmigłowców, które z powodu wieloletnich zaniedbań musimy na szybko byle jak zmodernizować. Włosi są otwarci na współpracę przy tym konkretnym śmigłowcu czego nie można powiedzieć ani o Amerykanach ani o Airbusie. Ten ostatni zresztą choćby ze względu na przykre doświadczenia jakie miała z nim Australia w ogóle nie powinien być brany pod uwagę.

Davien
piątek, 25 września 2020, 12:11

Marek, australijskie Tiger ARH to specjalna wersja dla Australii. jakoś Tigery w Europie tych problemów nie mają.

J_P_C
czwartek, 15 października 2020, 10:01

ależ mają tyle że nie są one upubliczniane - taka tam różnica...

Gnom
piątek, 16 października 2020, 10:08

Niemcy, Francja, Hiszpania - jedyni użytkownicy - to jednocześnie kraje zaangażowane w wytwarzanie Tigera nie mają w tym interesu.

zibi
piątek, 25 września 2020, 06:29

trzeba było jakoś związkowców ze Świdnika wyciszyć, teraz rząd może powiedzieć patrzcie przecież zamawiamy, macie kontrakt z MON na próby zmęczeniowe.... albo później Świdnik-Leonardo przejmie wzl w Łodzi gdzie będzie Mi-24 modernizował....

49psb
piątek, 25 września 2020, 01:30

Nic w tym dziwnego. Fajny rządowy kontrakcik na badania, dobra łatwa kasa. Grzech nie skorzystać

ererer
czwartek, 24 września 2020, 16:26

skończy się na niczym. już kolejne dialogi o to zadbają

Lord Godar
czwartek, 24 września 2020, 16:12

Szczerze mówiąc to oprócz systemu uzbrojenia i zobrazowania jak je określono , niezbędne wydaje się również zmodernizowanie systemu nawigacji i samoobrony .

Marek
piątek, 25 września 2020, 08:09

Ciekawe czy osoby które odpowiadają za zakres modernizacji pominęłyby samoobronę gdyby miały tymi śmigłowcami latać.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:35

Daj szansę na efekt końcowy i WTT, a nie krótkie zdanie na spotkaniu prasowym

Piotr ze Szwecji
czwartek, 24 września 2020, 16:08

Mój jedyny problem jest z nastawieniem tej modernizacji jako łata w czasie dla realizacji programu Kruk. IMHO Kruk (Apache albo równie ciężki odpowiednik) i modernizacja Mi-24 winny odbywać się równolegle. Niestety planistyka WP jakoś przeoczyła powstanie 18 DZ, co zwiększa zapotrzebowanie na wsparcie lotnicze. WP dopiero zaczyna organizować corocznie ćwiczenia wojsk łączonych w większych formacjach (1 dywizji). Mam pewną obawę, że wojska operacyjne mają nie tylko braki w przećwiczonym wykorzystaniu wsparcia WOT w terenie, co i w wykorzystaniu lotnictwa obok artylerii. Nowe silniki z ukraińskiej Motor Sicz do Mi-24 można pozyskać za "ledwie" 500 mln. Broń ppanc dla wojsk lądowych jest ważna, lecz w Polsce ciągle nie bierze się pod uwagę, że od czasów ww2 i bitwy o Kursk, to lotnictwo jest nr1 niszczycielem czołgów. Nawet przewaga lotnicza wroga nie argumentuje zaniedbanie tego elementu obrony Polski, szczególnie jeśli Polska pozyska uzbrojenie umożliwiające budowę polskiego systemu anty-dostępowego.

piątek, 25 września 2020, 09:07

Jaka "planistyka" jest w MON? Od 2012 MON starannie blokuje uzbrojenie Mi24 w jakiekolwiek pociski kierowane. O czym piszesz?

Nesher
czwartek, 24 września 2020, 16:03

Najpóźniej w 2025 roku czeskie Siły Powietrzne sprzedadzą 15 Mi 24V (zamiast tego pojawią się helikoptery systemu H1 firmy Bell). W porównaniu z polskimi śmigłowcami tego samego typu, czeskie są znacznie młodsze (wyprodukowane w XXI wieku), bardzo dobrze utrzymane, z relatywnie mniejszą liczbą godzin lotu. I prawdopodobnie nie będą drogie. Jeśli Polska naprawdę chce zainwestować w modernizację Mi 24, to bardziej sensowny może być zakup czeskich, a następnie ich modernizacja. Przynajmniej zamiast najstarszych maszyn w wersji D.

wert
piątek, 25 września 2020, 20:00

pozostańmy przy dyskusji. Już narobiliśmy głupot biorąc szrot od niemców. Czesi swego czasu udowadniali swoją wyższość- skończyło się Monachium. Nie idź tą drogą. Polska potrzebuje pełnokrwistego Kruka, nie atrap. Moderka naszych szrotów pozwoli na sensowne szkolenie bojowe. Nic więcej.

gnago
poniedziałek, 12 października 2020, 17:47

Hm to pokaż bojowy odpowiednik Mi24! Z moderką i doposażeniem w BSL ILS 27 z sensownym wymiennym wyposażeniem jeden ogarnie kilkadziesiąt kilometrów powierzchni

Marek
piątek, 25 września 2020, 08:13

Jak dla mnie nie ma po co kombinować. Należy wejść w AW249 i finito.

Nesher
piątek, 25 września 2020, 13:10

Chyba wyraźnie napisałem „jeśli Polska zdecyduje się na modernizację Mi 24”. W takim razie myślę, że lepiej byłoby zmodernizować śmigłowce młodsze o około dwadzieścia lat, które również mają znacznie mniej godzin lotu. Oczywiście nowe śmigłowce byłyby lepsze, ale to już zależy od MON. Potraktuj to jako temat do dyskusji, nic więcej.

Davien
czwartek, 24 września 2020, 22:19

Nesher, czy mi sie zdaje czy produkcje Mi-24V zakończono w 1986r? Może i dostaliście maszyny w latach 2003-2006 ale ich produkcję akończono znacznie wczesniej. obecnie chyba tylko 10 maszyn z waszych 17 jest uzywane.

Nesher
piątek, 25 września 2020, 12:31

Obawiam się, że nie rozumiemy. Oznaczenie czeskich helikopterów to tak naprawdę Mi 35 (proszę nie mylić z Mi 35M), ale w rzeczywistości są to tylko nieznacznie zmodyfikowane Mi 24V. A faktycznie powstały dopiero w XXI wieku, dostaliśmy je razem z Mi 171š jako spłatę rosyjskiego długu z czasów ZSRR. Tak, obecnie leci tylko 10, ale nawet to nie znaczy, że pozostałe stoją gdzieś na obrzeżach lotniska i są narażone na działanie warunków atmosferycznych. Wręcz przeciwnie, są one przechowywane w hangarze na lotnisku w Przerowie pod kontrolą techników z LOM. Jak mówię, jeśli Polska naprawdę chce unowocześnić Mi 24 (czego nie komentuję, to tylko polska decyzja), to może lepiej kupić co najmniej dwadzieścia lat młodsze czeskie maszyny zamiast starego Mi 24D i następnie zmodernizuj je. Ale to tylko temat do dyskusji, nic więcej.

R
piątek, 25 września 2020, 09:31

Dokladny opis twojej wiedzy, zdaje Ci sie.

Gnom
piątek, 25 września 2020, 07:59

Pod nazwą Mi-35 nie zakończono. A czeskie to Mi-35, a nie Mi-24W.

Davien
piątek, 25 września 2020, 12:13

Mi-35 to nazwa eksporowa Mi-24V Czeskie maszyny to Mi-24V pozyskane w latach 2003-2006 jako spłata długów ZSRS.

Gnom
sobota, 26 września 2020, 22:38

Czesi opisują na oficjalnych wystawach (w kraju i za granicą) swoje nowe Mi jako Mi-35 bo pod taką nazwą przybyły jako spłata długów Rosji wraz z Mi-17-1V z rampą.

Monkey
czwartek, 24 września 2020, 21:00

@Nesher: I kto wie,znając naszą polską opieszałość i nieakuratne podejście do pojęcia oszczędności,czy tak się nie stanie.Zresztą,gdyby program Kruk dalej odwleczono o kilka lat,to może być nie najgorsze pomostowe wyjście.

Marek
piątek, 25 września 2020, 08:10

A wiesz co mają do siebie prowizorki?

Monkey
piątek, 25 września 2020, 10:15

Przerobiliśmy na MiG29,wiem...Ale jeśli znowu „zawieszą” Kruka,to co wtedy?Bez pomocy z zagranicy nie jesteśmy w stanie nic sami skonstruować,a MotorSicz chyba jednak niestety odpada.

Marek
piątek, 25 września 2020, 14:39

Jako rzekłem są Włosi ze swoją propozycją współpracy. Jak chcemy gotowca to idiotoodporny AH1Z. Nie ma po co z prowizorką kombinować, bo będzie tak samo albo jeszcze gorzej niż było z Migami.

Monkey
sobota, 26 września 2020, 12:45

Jeżeli pan czyta czasem moje posty, to wie pan, że moją faworyzowaną opcją jest nasz udział w programie AW249, od Leonardo.

Marek1
czwartek, 24 września 2020, 15:37

Kolejny przykład zbrodniczej głupoty MON i budżetowej nędzy w roztrwanianym permanentnie skarbcu ministerstwa. Zakres modernizacji prawdopodobnie nieuwzględniający syst. samoobrony Mi-24 świadczy o w zasadzie 1-razowowym traktowaniu załogi i desantu muzealnego śmigłowca, którego powrót z misji nad polem walki będzie mało prawdopodobny.

Autor Widmo
czwartek, 24 września 2020, 20:42

W mojej ocenie chodzi wyłącznie o to, aby do czasu zakupu nowych śmigłowców, piloci mieli na czym latać i ćwiczyć. W przypadku W ze względu na brak opl, wszystkie obiekty latające w naszym kraju nie będą miały jakiejkolwiek zdolności działania. Chyba że tak jak napisałeś, mówimy o locie tylko w jedną stronę.

dropik
czwartek, 24 września 2020, 20:30

No fakt, ze to głupota. Będą więc operować znad wlanego terytorium licząc na daleki strzal czyli ok 10km . To jakieś 15-20km od pozycji pancyrow itd . choć w naszych krajobrazie takie strzelania do czołgów to mało prawdopodobne

Tweets Defence24