Mniej pieniędzy na obronę w 2015 roku. Jach: Wynik zaległości poprzedniego rządu

9 grudnia 2015, 13:16
Kermel żołnierze
Fot. st. szer. Łukasz Kermel/17 WBZ.
Reklama

Projekt nowelizacji budżetu na 2015 rok przyjęty przez rząd przewiduje obniżenie wydatków na obronę narodową o ponad 200 mln zł. Tym samym w bieżącym roku nie znajdzie zastosowania zasada przeznaczania na obronność 1,95% PKB, zgodnie z dotychczasowym brzmieniem ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP. - Zmniejszenie wydatków wynika z zaległości po stronie wydatkowej pozostawionych przez poprzedników, jakich MON nie będzie w stanie zrealizować. Wszystko wskazuje na to, że resort nie będzie w stanie nadrobić opóźnień, jakie wynikają z dziesięciu miesięcy rządów poprzedniej koalicji i dlatego ta nowelizacja jest konieczna - mówi w rozmowie z Defence24.pl poseł PiS Michał Jach, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

Zgodnie z projektem znowelizowanego budżetu na finansowanie potrzeb obronnych RP w 2015 roku zgodnie z treścią ustawy o przebudowie modernizacji technicznej i finansowaniu sił zbrojnych ma trafić 32,815 mld zł, czyli o ponad 200 mln zł mniej, niż planowano w przyjętej ustawie. Przypomnijmy, że polskie wydatki obronne w tym roku, bez uwzględnienia spłat rat za myśliwce F-16 miały wynieść 33,024 mld zł.

W części 29 „Obrona narodowa” redukcje wyniosły 209 mln zł, z czego wydatki majątkowe 95,2 mln zł i bieżące 113,9 mln zł. Cięcie dotyczyło świadczeń społecznych (105 mln zł), wydatków inwestycyjnych i wydatków na zakupy inwestycyjne (41 mln zł), dotacji celowej dotacji celowej z budżetu na finansowanie lub dofinansowanie kosztów realizacji inwestycji i zakupów inwestycyjnych innych jednostek sektora finansów publicznych 53,3 mln zł.

Taki krok spowodował, że w 2015 roku nie będzie mieć zastosowania zapis ustawy o przebudowie, modernizacji technicznej i finansowaniu SZ RP, zgodnie z którym na finansowanie potrzeb obronnych kraju przeznacza się co najmniej 1,95% PKB z roku poprzedniego. Stosowny zapis, uchylający stosowanie tej zasady w 2015 roku znalazł się w tzw. ustawie okołobudżetowej (ustawie o zmianie niektórych ustaw w związku z realizacją ustawy budżetowej). Poseł Michał Jach (PiS), przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej zaznaczył w rozmowie z Defence24.pl, że z uwagi na zaległości, jakie pozostawił po sobie poprzedni rząd, istnieją obawy o wykonanie budżetu nawet po nowelizacji. Zgoda szefa MON na obniżenie budżetu resortu wynikała właśnie z zaległości po stronie wydatkowej, pozostawionych przez poprzedników i nie pozwalających na wykorzystanie zaplanowanych środków.

Zmniejszenie dochodów z VAT, jakie było ogólną przyczyną nowelizacji budżetu, w tym także w MON, wynika nie z polityki Prawa i Sprawiedliwości, ale poprzedniej koalicji. Jednocześnie resort obrony prowadził nieracjonalną politykę, nie pozwalającą na wykorzystanie zaplanowanych środków. Pan Minister Macierewicz już na pierwszym posiedzeniu Sejmowej Komisji Obrony Narodowej stwierdził, że znaczna część wydatków na modernizację nie została zrealizowana. Z uwagi na zakres zaległości, jaki pozostawił po sobie poprzedni rząd, obawiam się, czy nawet po nowelizacji budżet zostanie zrealizowany. Dlatego Pan Minister Macierewicz zgodził się na zmniejszenie wydatków, akceptując potrzebę budżetu wynikającą z niższych wpływów VAT.

poseł Michał Jach

Biorąc pod uwagę skalę redukcji planowanych wydatków, udział nakładów na obronę w PKB zmniejszy się do około 1,93-1,94% PKB. Zakres „cięcia” jest więc ograniczony i ponad dziesięciokrotnie mniejszy niż np. w 2013 roku.

Czytaj więcej: Zniesienie granicy długości służby dla szeregowych, trzy brygady OT i reforma dowodzenia. Priorytety MON

Podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Obrony Narodowej minister Antoni Macierewicz stwierdził, że wydatki na uzbrojenie w bieżącym roku zostały zrealizowane do połowy listopada w nie więcej niż 60%. Istnieje więc poważne zagrożenie, że MON nie wykorzysta wszystkich środków, jakie zostały alokowane w budżecie (nawet jeżeli uwzględnić wpływ relatywnie niewielkiej nowelizacji). Taki stan rzeczy obciąża poprzedni rząd.

Poseł Michał Jach zaznaczył w rozmowie z Defence24.pl, że resort obrony jest zdeterminowany, aby wykonać tegoroczny plan po stronie wydatków. W ubiegłym roku znaczna część umów dotyczących modernizacji (pociski JASSM, drugi NDR) zawierana była w ostatnim kwartale. 

Trudno w tej chwili powiedzieć, jakie będzie wykonanie budżetu, gdyż pod koniec roku zawsze spływa zwiększona ilość faktur. Pragnę podkreślić, że Minister Kownacki bardzo intensywnie pracuje nad tym, żeby wykonać tegoroczny budżet na modernizację. Ministerstwo jest zdeterminowane, aby zrealizować ten plan po stronie wydatków.

poseł Michał Jach

Zmniejszenie finansowania obronności było częścią ogólnej nowelizacji ustawy budżetowej, spowodowanej między innymi niższymi niż przewidywane wpływy z podatku VAT. Jakkolwiek samo nie wywrze znacznego wpływu na proces finansowania modernizacji, to kwestia zapewnienia - w kolejnych latach - odpowiednich środków na modernizację techniczną oraz rozbudowę Sił Zbrojnych nadal pozostaje otwarta. Wskaźnik udziału nakładów na obronę w PKB został ustawowo podniesiony do 2% od 2016 roku, a zapowiadano jego dalsze zwiększanie. 

Szczególne znaczenie będzie mieć zarówno planowanie budżetu zgodnie z założeniami, jak i jego terminowa realizacja. Komentatorzy wskazują przy tym, że biorąc pod uwagę obecny stan procesu modernizacji sił zbrojnych pożądane jest utrzymywanie wydatków na poziomie powyżej 2% PKB, co z kolei wymaga przykładania przez władze uwagi do stabilności systemu finansów publicznych, aby móc wydzielać dodatkowe fundusze na obronę narodową nawet w wypadku niewielkiego pogorszenia sytuacji gospodarczej czy budżetu państwa.

Czytaj więcej: MON nie wykorzystał 10 miliardów złotych. Większość spłat za F-16 w 2015 roku 

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 40
Reklama
Pamcy
sobota, 2 stycznia 2016, 18:28

Szydło zapewniała, że głównym celem jest bezpieczeństwo i obrona, że pieniądze są i to ogromne, tylko źle zarządzane. Teraz nawet nie potrafi utrzymać status quo. To nawet nie hipokryzja, to oszustwo i osłabienie państwa w sytuacji zagrożenia.

mc
środa, 9 grudnia 2015, 19:27

Widzę wiele głosów że obecne władze sobie nie radzą i "pieniądze MON-u pójdą na węgiel". Dla przypomnienia artykuł z Defence24: http://www.defence24.pl/123877,mon-nie-wykorzystal-10-miliardow-zlotych-wiekszosc-splat-za-f-16-w-2015-roku A jeśli komuś nie chce się szukać (wydatki MON za lata poprzednie): 2013 - 1,76 % 2012 - 1,84 % 2011 - 1,89 % 2010 - 1,88 % 2009 - 1,81 % 2008 - 1,71 % wcześniej 2002-2007 od 1,99 % do 2,04 (wykonanego PKB). Czyli "chłopcy z SLD" i "o....... z PIS" lepiej dbali o wojsko ?!

coli
czwartek, 10 grudnia 2015, 16:35

Rok 2008 początek światowego kryzysu. Bez realnych zagrożeń dla Polski i nie mówcie mi że były przesłanki że na za nasza wschodnią granicą może dojść do otwartego konfliktu. Robiły tak wszystkie kraje UE. Czy to dobre czy źle można dyskutować ale było racjonalne. Przynajmniej nie zrzucali na poprzedników .... mam nadzieje że nie przez 4 lata

Wopek
niedziela, 13 grudnia 2015, 11:48

Panowie najpierw trzeba znowu Straż Graniczną zmilitaryzować tak jak był WOP, bo to w razie W prawie 20 tyś by było żołnierzy którzy by stawiali opór zanim wojska regularne przyjdą z pomocą. P s ci funkcjonariusze jak pierwsi zginą za Ojczyznę a nic nie umieją bo nasi politycy pozabierali im zadania wojskowe i bawią się w policję

nikt ważny
czwartek, 10 grudnia 2015, 10:11

Pieniądze, fachowcy,analizy i duża ilość pitu-pitu. Wszystko to przy takim niedopowiedzeniu i założeniu że Siły Zbrojne mające służyć do obrony zgodnie z doktryną muszą(?) wyglądać tak jak wyglądają. Bo musimy mieć dużo czołgów, samolotów, rakiet i broń atomową. Bo... wszyscy tak robią. I to ma być założenie poza dyskusją. Trochę szkoda że i same artykuły i podążające za nimi komentarze jakoś tak zawsze nie wybiegają zawartością poza wyznaczony chyba klapkami na oczach jeden wątek ogólny. Wszystko to w atmosferze mitu jakim to mocarstwem, baa, hegemonem światowym Rzeczpospolita być powinna. I jakoś tak nikomu nie przyjdzie do głowy się zatrzymać i dopuścić w końcu do wiadomości że istotą jest bezpieczeństwo i obrona Polski a nie zdolności do działań ofensywnych na wielką skalę. Obowiązującą doktryną jest póki co doktryna obronna i z takim globalnym założeniem założeniem należy konstruować Siły Zbrojne. Duże zgrupowania, centralne magazynowanie, wysoka specjalizacja i liczenie na sojusze to strategia przeciw skuteczna. Czasy kiedy Polska stanowiła ofensywny pierwszego rzutu w drodze na Zachód również minęły. Również format współczesnych wojen jest zupełnie inny. To i doktryna to są wyznaczniki planowania a nie ujmując szyderczo, lektura "Czterech Pancernych" i "World od Tanks". Nakładów (teoretycznych) na Siły Zbrojne Rzeczpospolitej Polskiej mamy dość. Według budżetowej teorii ludzie są właściwie opłacani, stosownie do służby w stanie pokoju, a i w stanie wojny liczby te oraz prawo im towarzyszące gwarantują że jak ktoś za Ojczyznę nie chce umierać to chociaż za pieniądze (o ile życie etycznie da się wycenić). Na twardą technikę kwoty są niemałe i na programy badawcze i mnóstwo innych rzeczy. Tylko jakoś efektów za dużo nie ma. Bo jedyne czego w tym wszystkim brak to realizmu, racjonalizmu, pragmatyzmu i merytorycznych argumentów. Popełnię tu małe wypracowanie. Wyjdźmy od zapisanej w teorii praktyki. Praktycznie Rzeczpospolita terytorialnie podzielona jest w określony sposób. Opisuje to teoretycznie dokument zwany Konstytucją. Taką terytorialną jednostką jest… gmina (Art. 164 Konstytucji RP). Cała reszta może być zmieniana (zwykła większością głosów w sejmie). Gmin w Rzeczpospolitej jest prawie 2500. Na terenie każdej żyją ludzie. Zwykli ludzie. https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/10/POLSKA_mapa_gminy.png Proszę teraz obronić ludzi, ziemię, infrastrukturę, ujęcia wody, armią w której (na lądzie) aktywnych (nie za biurkami i ćwiczących) jest może 25 tys żołnierzy (w tym 2500 „specjalsów”), armią która do dyspozycji ma ze tyle czołgów ile ma (cała reszta nie jest żadną rezerwą tylko ze względu na wiek – złomem), tyle samolotów ile ma (w części już po pierwszym zawale i reanimacji) i blaszane wysokie wywrotne ciężarówki zwane KTO w liczbie znacząco mniejszej niż przytoczona liczba gmin. Wyliczeń nie przeprowadzę bo to matematyka na poziomie klas 1-3 Szkoły Podstawowej. Proszę za tą całą życzeniową górę kasy z udziałem Sił Zbrojnych (w formule o którym się nie mówi)obronić tych wszystkich ludzi, ich ziemię i dobra oraz wszelkie dobra wspólne Rzeczpospolitej. Życzę powodzenia. Szczerze bo to nie zabawa na papierze i gry wojenne ale w razie konfliktu, prawdziwa wojna w której stawką jest ŻYCIE. Żadna najbardziej niewyobrażalna góra kasy nie załatwi sprawy a już na pewno nie z podejściem kupmy u kogoś (oczywiście za granicą a co? przecież to „zagraniczne” to musi być lepsze) bo to podejście zwykłego konsumenta, zjadacza chleba. Dla mnie nie ma sprawy. Nawet coś bym kupił ale tylko od tego który WŁASNE PAŃSTWO ochronił środkami które chcemy kupić. Bo z całym szacunkiem dla reszty sprzętów to nie służą one do OBRONY tylko do AGRESJI! Zaplanujmy (teoretycznie) obronę. 2,5 tys. gmin. Na gminę maksymalnie 50 żołnierzy i może drugie tyle jakieś tam OT. Coś ok. połowy z nich bez broni a ci co z bronią to amunicji mają może na dzień lub dwa obrony. Zwykłej OPL i PPANC w zasadzie brak. Proste liczby. 2500 gmin. 100 osób gotowych do obrony. Potrzeby? 2,5 mln sztuk broni. Amunicja? co najmniej 100 szt. na 1 szt broni (i drugie tyle na szkolenie). 500 mln szt. amunicji. Policzyć koszty? Nawet nie napisałem o czołgach i samolotach, rakietach i okrętach. Nie napisałem o obronie przeciwlotniczej czy środkach przeciwpancernych. I nie napisałem że ludziom trzeba płacić. Za gotowość w czas pokoju i za nadstawianie piersi w czasie wojny. Beczka bez dna. Żeby beczka. Cały ocean bez dna. Ocean ułudy. Sama obrona to kosztowny „biznes” a wydawanie na środki agresji zupełnie mija się z celem. Na obronę należy przeznaczać środki i wydawać je racjonalnie. Ale najpierw ta obrona musi być zaplanowana. Na środki ofensywne jakoś tak nie wiem po co bo tylko skończony głupiec myśli że można zakończyć wojnę atakując przeciwnika militarnie. To właśnie prowadzi do wojny i wojny totalnej. Bo jeśli ktoś szykuje się do wojny to nie po to by jej nie zacząć i utrzymywać pokój bo to doprowadzi kraj do zapaści. Naszym zadaniem jest przygotowywać się do obrony. Tak więc potrzebujemy dużych struktur OT, potrzebujemy co najmniej 2,5 mln broni rozproszonej po kraju, co najmniej 500 mln szt. amunicji do niej, co najmniej 10 tys. szt. ręcznych środków ppanc (teoretyzuję) i co najmniej tyle samo środków plot. Tymczasem Siły Zbrojne Rzeczpospolitej to ok. 100 tys. ludzi i teoretyczne zero rezerw. Przez ile nas OBRONIĄ i ilu z Nas? NIe o to chodzi by nie mieć zawodowej armii bo ktoś musi się zająć sprzętem służącym obronie typu OPL, OPR, czy nawet posiadanymi NDR-ami, setką samolotów i kilkoma (może -nastoma) okrętami. Jeśli wprowadzić do wszystkiego kwoty widać jak wiele potrzeba na OBRONĘ ale tylko by ją ZBUDOWAĆ. Utrzymywanie w czasie pokoju wielkiej armii i mnóstwa ofensywnego sprzętu jest po prostu głupie chyba że sny o imperialnej potędze przesłaniają ogląd rzeczywistości. I tak po wypracowaniu już wracając do artykułu. Każdą zaplanowana ilość pieniędzy będzie za mała dla chłopców w krótkich spodenkach którzy naoglądają się historycznych obrazków z obchodów 1000-lecia państwa i filmów propagandowych od firm zbrojeniowych. Wojna jednak wygląda inaczej. My mamy się obronić. I tu przytoczę truizm. Najlepszym sposobem na to jest uczynienie ataku na Nasze Ziemie czy nawet przemarszu przez nie ekonomicznie niezasadnym, na granicy politycznego i militarnego samobójstwa. I zrobić to tak byśmy tego ekonomicznego samobójstwa nie popełnili sami bo wtedy nie będzie czego bronić. Tymczasem brniemy w jakieś abstrakcyjne kierunki zakupu "Bóg wie czego, Bóg wie za ile i Bóg wie po co" bo ..... nikt już nie pamięta dlaczego to robimy. Tyle że to co robimy zdaje się że w większości niezupełnie jest powiązane z celem pierwotnym a służy "wypełnieniu zobowiązań" bo ktoś spoza Polski tak chciał i tak sobie w tabelkach napisał.

czytelnik
czwartek, 10 grudnia 2015, 11:30

Popieram " co najmniej 10 tys. szt. ręcznych środków ppanc (teoretyzuję) " - mamy przykładowo 90 tys p.panc. Komar nie jest to super broń ale moga by być uzupełnieniem broni strzeleckiej w strukturach OT . Tylko należało by poddać ją modernizacji i założyć zapalniki z samolikwidatorem .To podałem tylko jako przykład - jak można niewielkim kosztem zwiększyć potencjał obronny . Nie wyobrażam sobie agresora próbującego zdobyć np. miasto w którym OT posiada 5 tys . Komarów , gdzie każdy budynek i ulica stała by się twierdzą .

k.
środa, 9 grudnia 2015, 18:09

Chciałbym się mylić, ale z tą ekipą będzie tylko gorzej. Na razie słyszałem tylko jedną, brzmiącą dobrze zapowiedź dotyczącą ewentualnej rezygnacji z Patriotów (ale oczywiście nie wskazano co w zamian dalej), przy czym mam wrażenie, że ta wypowiedź to było dzieło przypadku. W pozostałym zakresie ogólniki, chaos i brak wizji.

Sky
środa, 9 grudnia 2015, 20:54

Niestety - było żadnej zapowiedzi rezygnacji z Patriotów. Posłuchaj uważnie co mówił Macierewicz. Też bym chciał, żeby ten kontrakt anulowano, tym bardziej kiedy się okazało, że Raytheon nie jest w stanie wywiązać się z zapowiadanego terminu, który miałby być jedną z największych zalet tego rozwiązania, ale Macierewicz wszystko ujął w ładne słówka i pieniądze i tak popłyną do "partnerów amerykańskich".

pragmatyk
piątek, 11 grudnia 2015, 09:04

PiS stwierdził ,ze nie poradzi sobie z modernizacją armii ,stąd bąki z MONu o broni atomowej.PiS popierał związaki zawodowe Mielca Świdnika , aby tylko namieszać nam w głowach , bo figę ich obchodziło uzbrojenie dla armii, teraz będą tego gorzkie owoce.

Kamil
środa, 9 grudnia 2015, 16:19

Dlaczego niewykorzystywanych pieniędzy nie można wrzucić po.prostu na jakieś konto i czekać na okazję aż znajdzie sie pilna potrzeba zakupu jakiegoś produktu?

grundy
środa, 9 grudnia 2015, 19:42

Ponieważ budżet państwa to nie złożony w skarpecie zwitek banknotów. Zaplanowane wpływy pojawiają stopniowo w ciągu roku i w ten sam sposób planowane są wydatki. Dodatkowo ministerstwa walczą między sobą o środki, a tych jak wiadomo nigdy nie starcza na wszystko. Z tego względu jeśli zostanie uzgodnione, że najpierw fundusze na jakiś projekt dostanie ministerstwo A. To A musi się pochwalić realizacją albo później zostanie postawione na koniec kolejki. Po drugie Ministerstwa Obrony to wdzięczny sposób na odsysanie kasy z powrotem do budżetu na PR-owskie fanaberie, połowa Europy tak własnie robiła przez ostatnie dwie dekady, drenując wydatki. U nas ze względu na sztywny zapis 1,95% PKB z roku poprzedniego na zbrojenia, trzeba się uciekać do sztuczki. Najpierw zapisuje się te kwotę do realizacji bo tego wymaga ustawa, a później nie wydatkuje bo ustawa tego już nie wymaga. Ma być tylko zapisane przy planowaniu budżetu.

yey
środa, 9 grudnia 2015, 19:01

Wynika z to przepisów dotyczących realizacji budżetu. Pieniądze są uruchomiane gdy są faktycznie potrzebne i nie są w pełnej dyspozycji MON, który mógłby je "wrzucić na konto"

nnn
środa, 9 grudnia 2015, 18:00

Bo rządzący nie chcą silnej polskiej armii. I nie chodzi o to, że oni są jakimiś agentami obcego państwa. Oni boją się puczu wojskowego.

mc
czwartek, 10 grudnia 2015, 04:56

Widzę że w komentarzach mamy samych "specjalistów od finansów". Dla tych którzy się na tym nie znają - pieniądze zaplanowane na dany rok, jeżeli nie zostaną wydane - wracają do budżetu. Dla "specjalistów od logistyki i sprzętu" - planowanie zakupów trwa... no ile ??? Żeby kupić coś z sensem (np. hełmy) trzeba zwrócić się do producenta (czy on je ma na stanie). Jeśli musi je wyprodukować, z płatnością trzeba poczekać aż je dostarczy. Zapłacenie za towar którego NIE MA jest PRZESTĘPSTWEM. I bardzo wielu chętnych piszących pod tym artykułem by się z tego cieszyło... "Po tym całym cyrku z Caracalem, to już druga żenująca decyzja rządu PIS." - Panie Afgan trzeba było obejrzeć CAŁĄ konferencję Min. Maciarewicza, a nie nie tylko urywki w TVN, to może miałby Pan inną opinię.

Afgan
czwartek, 10 grudnia 2015, 14:25

Od kiedy to towar musi być opłacony w tym samym roku, w którym zamówiony !? W takim razie kupując JASSM-y popełniono przestępstwo, bo część kasy już przelano, a pociski otrzymamy dopiero w 2017. Co do hełmów to produkuje je polski MASKPOL i kasa by została w kraju. Jednak nie do tego zmierzam............ Zrozum że sprzęt wojskowy to nie bułki w piekarni czy wędlina w mięsnym i nie kupuję się go na zasadzie "z ręki do ręki" kasa za towar. Wyprodukowanie niektórych systemów na przykład samolotów czy okrętów trwa kilka lat i do tego trzeba uruchomić kooperantów, zamówić u nich podzespoły i tak dalej. Żaden producent zaawansowanych systemów uzbrojenia nie uruchomi produkcji "na zapas" w obawie że sprzęt będzie kilka lat zalegał w zakładowych magazynach i nie będzie za co zapłacić kooperantom. Tak produkowało się w ZSRR, tylko wówczas była pewność że zbyt będzie zawsze, jednak i tak gospodarka tego nie wytrzymała. Obecnie bez złożenia zamówienia nikt żadnej broni nie wyprodukuje. Idąc twoim tokiem rozumowania, nigdy nie pozyskamy na przykład okrętów podwodnych, bo w styczniu byśmy musieli zlecić jego budowę a w grudniu odebrać sprawny okręt zanim się rok budżetowy zamknie. A wiadomo że żadna stocznia nie wybuduje w rok czasu okrętu podwodnego. Nie jestem zwolennikiem PO, głosowałem na PIS jako na "mniejsze zło" niż poprzednia władza, jednak poczynania obecnego rządu zaczynają być równie żenujące jak poczynania poprzedników.

Bilans
czwartek, 10 grudnia 2015, 10:07

Wytłumacz mi proszę laikowi finansowemu. Jeżeli zamawiamy chełmy np. za 200mln. i musimy zapłacić za 3 misiące to na koniec obecnego miesiąca te 200mln wpisujemu w pasywa czy aktywa? Moja rada jest taka nie zaklinaj rzeczywistości bo pięknymi słówkami nie naprawią Polski. Po owocach ich poznacie.

Don Pedro12
środa, 9 grudnia 2015, 15:54

Nie mozna by od ręki zamówić np 30 Rosomaków ?

AS1
środa, 9 grudnia 2015, 15:50

200mln zl = ok 50 mln $ co Polska armia mogla by za to kupic : 3 Leopard 2A6M 16M$ szt 9 Cv90 5.5M$ szt 5 Cv90120 9M$ szt 7 AHS Krab 6.5M$ szt 16 WR-40 Langusta 3M$ szt 20 rosomakow po 2.5Mln$ szt 5 AN/TWQ-1 Avenger 9.5M$ szt 166 HMMWV ok 300tys$ szt lub tyle samo MB Zetros 500 MB Unimog 100tys$ szt 4 UH-72 Lakota 11Mln$ szt 1 UH-60M Black Hawk 44M$ szt 1 AH-64D LongBow Block II 50M$ szt 5 AH-6i Little Bird 10M$ szt 5 W-3PL Gluszec 10M$ szt 4 AW139 SAR 12M$ szt 1 FA-50 Golden Eagle 45M$ szt 1 M-346 Master 30M$ szt 2 PC-21 20M$ szt 8 PZL-130 Orlik 6M$ szt 12 PZL M28 Skytruck 4M$ sz 1 CASA C295 28M$ szt 25 CB90 2M$ szt ....

madmaxx
czwartek, 10 grudnia 2015, 13:55

Ile kosztuje wieża czołgowa Falcon2 kompletna?

patriota
środa, 9 grudnia 2015, 22:18

Ile można by kupić wielorazowych granatników Carl Gustaw M3 ? Ja bym poszedł w tym kierunku . Każda drużyna piechoty 1 Carl Gustaw M3 .

zainteresowany
środa, 9 grudnia 2015, 21:17

Ile kupilibyśmy nowych czołgów PT 91 EX ?

RafalZCH
piątek, 11 grudnia 2015, 02:09

Surprise, surprise... Tej ekipie nic nigdy sie nie udalo i nic nigdy sie nie uda. Wczoraj oglosili ciecia na wojsko, dzisiaj na drogi. A wszystko przy jednoczesnym zwiekszeniu deficytu. Cztery lata w plecy.

Francis de Asis
środa, 9 grudnia 2015, 15:27

Prasa podaje, że te pieniądze ponoć mają być przeznaczone na wykup węgla znajdującego się na hałdach na śląsku! dokładnie 209mln. Premier Szydło obiecała (4XII), że ten węgiel wykupi Agencja Rezerw Materiałowych. Jak tak dalej pójdzie "modernizacja" to powinni kupić samoloty VIP, bo nikt ich przed agresorem nie obroni.

brooms
środa, 9 grudnia 2015, 19:21

W dodatku ten węgiel pozostanie na hałdach, a Agencja Rezerw Materiałowych (podatnicy) zapłaci kopalniom za przechowywanie, bo własnych placów nie ma.

asdf
środa, 9 grudnia 2015, 17:17

Węgiel na zwałach jest wart około 1,5 mld i całkiem przypadkowo tyle jest w MON-ie środków Zagrożonych nie wykorzystaniem.

asdf
środa, 9 grudnia 2015, 15:15

wiecie co jest najśmieszniejsze? że w grudniu zeszłego roku Siemoniak mówił że wykorzystali pełną pulę środków na modernizacje armii i czego to nie kupili po czym w czerwcu mroczek mówił ze w tym roku juz wykorzystali dokładnie nie pamiętam chyba 60% środków na ten rok bo cyt. zobowiązania rozkładają się w czasie co w sumie jest logiczne ale wydac tyle kasy na zaliczki a nic szczegolnego tez sie nie kupilo?

Sky
środa, 9 grudnia 2015, 20:59

Każde słowo nowego MON odnośnie poprzednika trzeba traktować z bardzo, bardzo dużą dozą rezerwy. Ten pan ma jasno ustawiony kierunek natarcia politycznego i tak naprawdę na tą chwilę jedynie to go interesuje. A te rzekomo "niewykorzystane" pieniądze przez poprzedni MoN pójdą na górników - cały obraz składa się w jedną spójną całość w miarę ujawniania nowych posunięć Ministra Macierewicza.

asdf
środa, 9 grudnia 2015, 17:15

A na SKON-ie już twierdzili, ze zagrożone jest tylko 1,5 mld zł i 800 mln z tej puli to kasa na Caracale. Wspomnieli też że są zapasowe programy, gdyby Caracal padł, więc chyba poprzednicy trochę zrobili by tej sumy nie stracić.

Jaksar
piątek, 4 marca 2016, 09:21

jasne, winę za zły stan budżetu na modernizację armi najlepiej zwalić na poprzedni rząd. Prawda jest taka, że PiS w celu realizacji przynajmniej części obietnic wyborczych oraz zobowiązań wobec krk a szczególnie imperium rydtyka musi wziąść pieniądze z innych resortów. I tak, część pieniędzy zabrana została z funduszu emerytalnego, część z ministerstwa środowika i spora część z budżetu Armi. Na papierku wygląda tak, że dalej na wojsko przyznaje się prawie 2% z budżetu tylko problem w tym, że prawie 1% ponownie przesuwa się do resortu odpowiedzialnego za wydatki wyżej wymienione. W przyszłości kolejne fiaska modernizacji Armi i sytuację zbrojeniówki będzie się tłumaczyło tym, że poprzedni rząd zostawią PiSowi armię w ruinie i finansowym zawale a naprawa tego stanu potrwa przynajmniej dwie dekady rządowe.... ;)

Dziękuję Dobranoc
środa, 9 grudnia 2015, 15:06

Za 200mln możba by było kupić np. Przekroje karabinów albo symulatory namiotów polowych.

trep
środa, 9 grudnia 2015, 14:48

Prawda jest taka że pis naobiecywał i teraz bierze na te obietnice pieniądze skąd się da. Zamiast jak to zapowiadano 150 tys nowoczesnej armii będzie armia ale nierobów cyckających państwo z zasiłków i zapomóg na co się da.

Wlad
środa, 9 grudnia 2015, 14:37

Rzetelnych ekspertów od uzbrojenia już praktycznie nie ma. "Wyczyściły" kolejne ekipy zasiadające w MON i Siłach Zbrojnych. Niezależny ekspert, to przecież kłoda u nóg, gdy chodzi o pieniądze pozyskiwane od lobbystów. Układy, układziki, lobbyści, koterie polityczne i finansowe wśród decydentów skutecznie hamują reformy i modernizację naszych sił zbrojnych. Od 1994 roku było 4 wieloletnie plany modernizacji naszej armii. Żaden nie został zrealizowany nawet w 50%. Zawsze były opóźnienia i diametralne różne korekty modernizacyjne. Prawie w każdym roku MON zwracał niewykorzystane środki (albo mu je zabierano). W ciągu ostatnich 20 lat lekko będzie to 10 mld $. To przecież równowartość: 100 samolotów wielozadaniowych, albo kilkuset czołgów, albo 4 okr. podwodnych, 6-7 korwet, itd, itd.

Afgan
środa, 9 grudnia 2015, 21:50

JEDNO MÓWILI A DRUGIE ZROBILI........... Jeszcze przed wyborami PIS głośno mówiło o konieczności zwiększenia nakładów na obronność do 2,5 a nawet 3,0 procent PKB, a teraz to co robią to dokładnie to samo co robił rząd PO-PSL, czyli obcinają budżet MON. Zrozumiałe jest, że poprzednia władza była niegospodarna, kupowała sprzęt po zawyżonych cenach, czy sprzęt niepotrzebny, np. przekroje broni, czy atrapy pocisków rakietowych itp. oraz nie realizowała założeń budżetowych. Jednak obecny rząd miał to zmienić. Skoro pieniędzy nie wydano, to nie należy ich z budżetu MON wycofywać i PRZEJADAĆ na bieżące fanaberie (prawdopodobnie będą to kopalnie węgla). Zapotrzebowania wojska są ogromne i środki można by przeznaczyć na przykład na dodatkowe systemy Grom czy Spike, których armia ma za mało, a zawsze się przydadzą. Można by przeznaczyć na zakup wyposażenia, na przykład część jednostek używa jeszcze muzealnych stalowych hełmów pamiętających PRL, więc można kupić tzw. "kevlary". Można kupić noktowizory, środki łączności, czy nawet dodatkowe paliwo i amunicję i spożytkować to na szkolenia poligonowe, bo żadna teoria nie zastąpi treningu praktycznego. Po tym całym cyrku z Caracalem, to już druga żenująca decyzja rządu PIS.

Pamvy
czwartek, 10 grudnia 2015, 12:24

Emocje zawsze wygrywają, gdy wiedzy brak. Będzie jeszcze gorzej. Argumentacją logiczną z w miarę rozsądnym się porozumiesz, z emocjonalistą możesz narazić się na agresję lub śmiech z jego strony. To nasze dzisiaj!

Gawrobryk
środa, 9 grudnia 2015, 21:39

Co ma piernik do wiatraka? A no ma tyle, że 500 złotych na drugie dziecko być musi. Dlatego z budżetu MON trzeba wyrwać kawał forsy a winę zrzucić na poprzedni rząd. Chyba, że nowo narodzone będą od razu kierowane do NSR. Czy Ci ludzie naprawdę myślą, że mogą nam wciskać taką ściemę?

obiektywistycznie
środa, 9 grudnia 2015, 13:40

Dziwne bo na SKON-ie pan Kownacki twierdził, że zagrożone jest 1,5 mld zł, z tego 800 mln jest na Caracale.

qwer
środa, 9 grudnia 2015, 13:38

A to nie przypadkiem obecna ekipa tak krzyczała i tupała nóżka, by nic nie podpisywać.

karibu
środa, 9 grudnia 2015, 13:35

"Taki stan rzeczy obciąża poprzedni rząd" - ...i to jak mantrę będziemy słyszeć przez kolejne 4 lata?

Nn
czwartek, 31 grudnia 2015, 01:17

Panowie od 2012 roku nie kupiono żadnego samochodu wysokiej mobilności.Agencje przyjmują Honkery Stare g klasy po jednostkach Ledwo poruszające się uazy made in wielki brat.brak następców autotopografow itp.Szukacie milionów i technologii a za niedługo przejdziemy do pieszej historii .

Jaksar
piątek, 4 marca 2016, 09:22

przesiądziemy się na konie, są ekologiczne i operctywne !

Tweets Defence24