Miniaturowe systemy walki elektronicznej dla Royal Air Force

1 kwietnia 2016, 09:27
Fot. MoD UK/Crown Copyright.
Fot. Finmeccanica.

Brytyjskie Siły Powietrzne przeprowadziły testy nowego systemu zakłócania dla samolotów wojskowych. BriteCloud, produkowany przez koncern Finmeccanica, opiera się na autonomicznych pułapkach wyposażonych w systemy komputerowe, o średnicy kilkudziesięciu milimetrów.

W trakcie prób, prowadzonych z wykorzystaniem samolotów Tornado GR4 sprawdzano zdolności do przeciwdziałania współczesnym naziemnym systemom radarowym. Zgodnie z komunikatem Finmeccanica wstępna ocena przeprowadzona przez RAF wykazały skuteczność wabików BriteCloud przeciwko zagrożeniom, które mogą być napotkane przez pilotów w warunkach bojowych.

BriteCloud w razie niebezpieczeństwa odpalany jest  poza samolot ze standardowych wyrzutni flar i dipoli kalibru 55 mm. Następnie generuje specjalnie dobrane sygnały radiowe w celu zmylenia radarów kierowania uzbrojeniem oraz aktywnych i półaktywnych głowic radiolokacyjnych rakiet przeciwlotniczych.

System wykorzystuje technologię Digital Radio Frequency Memory, pozwalającą na dostosowanie zakłóceń do wykrytego systemu radarowego. Każdy „nabój” zakłócający jest zdolny do samodzielnego wykrywania sygnałów oraz przygotowania, za pomocą własnego komputera i prowadzenia odpowiednio dobranych zakłóceń.

Koncern Finmeccanica, wraz z brytyjskim Departamentem Obrony, rozpoczął prace nad nowym wabikiem w listopadzie 2013 roku. BriteCloud był też testowany na myśliwcach Gripen.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 6
Reklama
Robert
poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 14:38

I to wszystko należy do Świdnika . Nie wiem czemu poprzedni rząd nie brał takich nowinek pod uwagę.

Pipin
poniedziałek, 19 września 2016, 09:42

Do kogo należy??? Do Świdnika?? Jaja sobie robisz...

łowca mustangów
piątek, 1 kwietnia 2016, 10:03

fantastyczny wynalazek,zawsze to coś przeciwko ruskim s300,s400 i s5oo,trzeba tylko zadbać,żeby ruskie nie wykradli tej technologii,choć marna to nadzieja,bo oni są w tym mistrzami

Wawiak
sobota, 2 kwietnia 2016, 18:47

Nawet jeśli ktoś tego nie wykradnie,to ktoś inny coś wymyśli. Odwieczny wyścig tarczy i miecza... to. Się nazywa "postęp" ;-)

Bodek
poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 11:35

Do Finmeccanica należy PZL-Świdnik. Okazuje się że koncern produkujące takie cacka został zlekceważony przez poprzednie kierownictwo MON, które wolało stare caracale.

Zet
piątek, 8 kwietnia 2016, 10:24

Zapewne część specjalistów z Polski maczało palce przy tym wynalazku. Niezłe cacko

Tweets Defence24