Reklama
Reklama

Miliard na przeciwlotnicze Poprady. Przemysł buduje „dolne piętro” Tarczy

16 grudnia 2015, 17:42
Poprad
Fot. PIT-RADWAR.
Defence24
Defence24

Inspektorat Uzbrojenia podpisał ze spółką PIT-RADWAR umowę na dostawę zestawów przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Poprad. Na jej podstawie Siły Zbrojne otrzymają łącznie 79 zestawów przeciwlotniczych tego typu, za kwotę miliarda osiemdziesięciu trzech milionów złotych.

Dziś podpisano umowę pomiędzy Inspektoratem Uzbrojenia a spółką PIT-Radwar na dostawy zestawów przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Poprad dla Wojska Polskiego. Dostawy rozpoczną się na przełomie lat 2017 i 2018, zakończą się w 2021 roku. Do Sił Zbrojnych trafi 77 nowych zestawów oraz dwa odpowiednio dostosowane systemy, pochodzące z partii wdrożeniowej. Łącznie więc Wojsko Polskie będzie dysponować 79 Popradami.

Wartość kontraktu, sygnowanego w obecności sekretarza stanu w MON Bartosza Kownackiego oraz prezesa PIT-Radwar Ryszarda Kardasza wynosi 1,083 mld zł. 25% tej kwoty zostanie wydanych z tegorocznego budżetu resortu obrony narodowej, co pozwoli zwiększyć wykorzystanie środków na rok 2015.

Poprad to samobieżny zestaw przeciwlotniczy na podwoziu pojazdu Żubr-P powstałego w AMZ-Kutno. Jego uzbrojenie stanowią 4 wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych bardzo krótkiego zasięgu Grom, co pozwala na zwalczanie celów powietrznych na wysokości do 3,5 km i na odległości do 5,5 km. System dysponuje zapasem dodatkowych czterech rakiet, przechowywanych w skrzyniach.

W perspektywie na uzbrojenie Poprada trafią również zmodernizowane pociski Piorun, charakteryzujące się rozszerzoną zwiększoną strefą rażenia i zmodyfikowanym układem naprowadzania. Wyrzutnie rakiet dysponują centralnym systemem rozdziału czynnika chłodzącego dla głowic samonaprowadzających.

W skład modułu bojowego zestawu Poprad wchodzi również głowica elektrooptyczna z kamerami telewizyjną i termowizyjną oraz dalmierzem laserowym. Na zespole głowicy umieszczono również antenę interrogatora krótkiego zasięgu systemu identyfikacji radiolokacyjnej „swój – obcy” IKZ-02 (produkowanego przez PIT-RADWAR S.A.). System jest zdolny do w pełni autonomicznego zwalczania celów powietrznych (wykrywania, śledzenia, identyfikacji i rażenia celów), jak również do działania w zintegrowanym systemie obrony powietrznej.

Zestaw dysponuje systemem kierowania ogniem oraz układem automatycznego, optoelektronicznego śledzenia celów. Posiada środki łączności radiowej i przewodowej. Załogę stanowią 2 osoby (kierowca i operator). Całość sterowania strzelaniem odbywa się z pulpitu operatora, który może być umieszczony w kabinie po prawej stronie, jak i poza pojazdem.

Poprad ma możliwość otrzymania wskazania celów oraz komend do otwarcia ognia ze źródła zewnętrznego (np. stacji radiolokacyjnej). Przy czym z punktu widzenia działania systemu, nie ma znaczenia przy pomocy jakiego medium, ani z jakiego konkretnego źródła otrzyma on informację. Mogą to więc być radary Soła wchodzące w skład typowej baterii proponowanej dla  SPZR Poprad, ale mogą to być też radary, które będą w przyszłości wykorzystywane w bateriach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu systemu Narew, czy nawet średniego zasięgu Wisła. Operator zestawu ma dostęp do zobrazowania radiolokacyjnego otrzymywanego z dowodzenia, które wyświetlane jest obok obrazu z głowicy elektrooptycznej.

Poprad dysponuje systemem nawigacji inercyjnej zintegrowanym z GPS. Po zajęciu stanowiska operator może więc przekazać do systemu dowodzenia informację o położeniu zestawu, bądź bezpośrednio, bądź za pośrednictwem wozu dowodzenia. Zestaw został zaprojektowany z myślą o maksymalnym skróceniu czasu przechodzenia z położenia marszowego (w którym moduł bojowy znajduje się pod zamkniętymi pokrywami) w położenie bojowe.

Poprad wejdzie w skład krajowego systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu. Będzie wykorzystywany do osłony zgrupowań wojsk czy ważniejszych obiektów. W założeniu trzy plutony zestawów Poprad mają trafić do pułków OPL Wojsk Lądowych, a pozostałe systemy będą rozdysponowane pomiędzy brygady zmechanizowane i pancerne. Wprowadzenie zestawów tego typu na uzbrojenie pozwoli wzmocnić bezpośrednią osłonę przeciwlotniczą związków zmechanizowanych, dysponujących do chwili obecnej zestawami przenośnymi (Grom) oraz artyleryjskimi/artyleryjsko-rakietowymi systemami ciągnionymi, montowanymi często na samochodach ciężarowych (system Hibneryt).

(JS)

Czytaj więcej: Zestaw przeciwlotniczy Poprad i jego miejsce w Tarczy Polski

Defence24
Defence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 175
panzer-division
czwartek, 17 grudnia 2015, 15:40

Za 13 milionów można wyposażyć 10 zespołów dwuosobowych w ręczne wyrzutnie AA i rozproszyć te zespoły na dużym terenie, niwelując potrzebę zwiększania zasięgu. Gdy wróg wyeliminuje 5 zespołów to pozostałe 5 będzie skutecznie szachować helikoptery i szturmowce a wyeliminowanie jednej "ciężarówki" otworzy drogę lotnictwu wroga. Czy nie mam racji?

M.M
czwartek, 17 grudnia 2015, 22:26

Niestety nie. Jak sam zauważyłeś, takie zespoły są łatwe do wyeliminowania, chociażby z racji rozproszenia. Co z tego, że drugie 5 zespołów przeżyje, ( zresztą jak to się łatwo szafuje cudzym życiem, lekką ręką założyliśmy straty na poziomie 50%), jeśli niekoniecznie będzie tam, gdzie będą potrzebne. Przeciwnik nie musi eliminować wszystkich 10 zespołów, wystarczy, ze wyeliminuje te, które będą mu przeszkadzać. A jeden zestaw o dużym zasięgu może operować zza osłaniających go wojsk i osłaniać je wszystkie.

Extern
czwartek, 17 grudnia 2015, 20:28

No i myślisz że ci żołnierze będą stali w każdą pogodę w gotowości z rurami na ramieniu przez 48 godzin dyżuru bojowego i będą z równą uwagą wypatrywali wrogich samolotów w dzień i w nocy, no i że zdążą z 10 km zobaczyć cel, uzbroić i wystrzelić rakietę na odpowiedni azymut.

xyz
czwartek, 17 grudnia 2015, 19:52

masz racje ale nikt tego nie przeczyta a na 100% w MON na to noie wpadna, latwiej cos ugrac na ciezarowkach ;)

antyczołgista
czwartek, 17 grudnia 2015, 19:37

A głowice elektrooptyczne, IFF, przedłużone chłodzenie czujników (=większa ilość możliwych postawień pocisków w stan gotowości) i datalink do centrum dowodzenia to te zespoły też będą mieć?

Lemon
czwartek, 17 grudnia 2015, 23:22

To co się rzuca w oczy od razu to....bardzo bliska odległość i bardzo niska wysokość..

sko
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:11

optoelektronika , żeby była skuteczna, wymaga dobrego chłodzenia i pojazd -to też ciężki dewar (termos) z ciekłym azotem, którego nie ma w ręcznych systemach. Lepsze chłodzenie daje wyższą skuteczność. W tekście też jest info, że w każdym pojeździe będą też 4 dodatkowe gromy w zapasie więc "rachunki" powinny też to uwzględniać

Che
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 23:02

W Popradzie trzeba zmienić Groma na coś min. o 8 km zasięgu. Ogólnie to ten Poprad jest na + bo nic innego nie mamy

dd
czwartek, 17 grudnia 2015, 14:54

Pułap śmigłowców i szturmowca to 7000, więc pułap musi być 7000. Kaliber powiększyć albo długość i więcej paliwa się zmieści, masa wzrośnie ale na ciężarówce to nie problem.

Mikelek
czwartek, 17 grudnia 2015, 17:20

Liczy się pułap/odległość z jakiej samolot czy śmigłowiec może używać broni nie precyzyjnej. Bombardowanie z pułapu powyżej 4 km celów punktowych współczesnymi bombami niekierowanymi, to jest marnowanie amunicji. Zadaniem Popradów będzie sprawienie, żeby w razie czego piloci Su-25 czy Su-24 bali się schodzić poniżej pułapu działania Gromów, a w przyszłości Błyskawic, czy innych Piorunów.

Courre de Moll
czwartek, 17 grudnia 2015, 16:28

A jakiz to śmigłowiec bojowy jest w stanie wznieść się na 7000 i to z sensownym obciążeniem? Pomijając już fakt, że taktyka użycia śmigłowców jest raczej przeciwna - nisko i z zaskoczenia. No i pomijając że Poprad to przecież ma być ta najniższa warstwa obrony. Oczywiście nie zaszkodziłyby pociski o lepszym pułapie.

X
sobota, 19 grudnia 2015, 15:24

Pancyr-s1 to inna klasa obrony powietrznej po poza tym kosztuje prawie 60 mln złotych sztuka i moim zdaniem łatwiej wykryć żołnierzy z wyrzutniami na ramieniu biegających po lesie szczególnie w warunkach zimowych i operacji trwającej kilka dni niż jeden pojazd który ma obniżone promieniowanie cieplne ,dron z kamerą termowizyjną wykryje stara i cała drużynę i taki rejon zostanie ostrze lany, załoga w opancerzonym pojeździe ze schowana wyrzutnią ma większe szanse na przeżycie i dalsze działanie

wolf
niedziela, 20 grudnia 2015, 01:53

za kwotę tego kontraktu (79 wozów) mielibyśmy 2,5 tys. ręcznych wyrzutni.... genezą tego typu rakiet było użycie na bardzo bliskiej odległości z zaskoczenia. I to w latach 70 tych kiedy zasięg rakiet na śmigłowcach był mniejszy. Jak Poprad ma zwalczać rosyjskie śmigłowce (też mają systemy obserwacyjne) które będą mogły go niszczyć z 6-8 km czyli spoza zasięgu Poprada? Nasi brzydkie słowa będą rzucać czy co?

Viktor
sobota, 19 grudnia 2015, 22:35

Zwłaszcza jak odpalą kilkunastolitrowego diesla.

Ultima
czwartek, 17 grudnia 2015, 14:15

Ja bym te rakietki powiększył tak, żeby mogły niszczyć opancerzone samochody terenowe ciężarówki. I zwiększyłoby to przydatność na polu walki, bo nie dość, że samolot czy helikopter można by zniszczyć to jeszcze pojazdy nieprzyjaciela. A uniwersalność broni to bardzo dobre rozwiązanie, bo nie trzeba, nie wiadomo ile kombinacji i pojazd może sobie w razie czego poradzić z większością zagrożeń, a tak co trafią na jakiś pojazd lekki nieprzyjaciela i na złom a tak będą mieli szanse go zlikwidować.

wurth
piątek, 18 grudnia 2015, 10:47

Gromem można niszczyć pojazdy w określonych warunkach- widziałem taki film na "nasza armia" - niestety nie wiem ile max rha.

Courre de Moll
czwartek, 17 grudnia 2015, 16:31

"żeby mogły niszczyć opancerzone samochody terenowe ciężarówki" ...no i zaopatrzył w inne systemy naprowadzania w związku z tym. Czyli chodzi ci tak naprawdę o zupełnie inne rakiety, tak? A konkretnie jakie, przykładowo z dostępnych obecnie na świecie?

WojtekMat
czwartek, 17 grudnia 2015, 16:05

Jakby to było możliwe, to już dawno takie rakiety były by na rynku. Ale ich nie ma. Rakiety przeciwlotnicze to odpowiednik śrutówki : rażą odłamkami. Rakiety przeciwpancerne to odpowiednik sztucera - mają do przebicia solidny pancerz. Nie da się pogodzić jednego z drugim.

Gość
czwartek, 17 grudnia 2015, 22:48

Dobrze że zakupili te Poprady, jeszcze niech do końca doprowadzą projekt Błyskawica. A tak swoją drogą, to z tą Błyskawicą jakoś się guzdrają. Jak coś nie wychodzi, to może zakupić do nich któryś z elementów za granicą.

Maruda
piątek, 18 grudnia 2015, 11:46

Dobrze chyba dla producenta: Akurat z najniższym pietrem obrony plot nie ma problemu (ZU-23-2, gromy), nie ma średniej (brak pieniędzy), dlaczego brak pieniędzy? Dlatego że wydaje się je na takie badziewie. ps Będziecie widzieli Błyskawice jak świnia Wielkanoc, po 15 latach zwodzenia i ciągiecia kasy na badania trzeba będzie kupić licencje za granicą.

Wang
czwartek, 17 grudnia 2015, 13:54

Kurcze, może się nie znam, ale za tę kasę mielibyśmy 25-30 nowych Leo2a6. Nie rozumiem, jaki jest sens montowania ręcznych wyrutni rakietowych o tak marnym zasięgu, na pojazdach terenowych. Rozumiem, gdyby zestaw ważył 70kg... a zasięg miał 20km i pułap 12, ale takie coś? No, chyba, że koszt jest związany z pracami modernizacyjnymi obejmującymi nowe zestawy rakietowe. Jest jeszcze jedna rzecz. Jakkolwiek TUR jest ładnym pojazdem, to POPRAD z tą wystającą "drucianką", przypominającą rzeźby Dudy-Gracza, jest po prostu brzydki. NIestetety by sprzedawać sprzęt warto zadbać, by był on również estetyczny. Proszę zobaczyć, jak został zaprojektowany PL001 Concept. Tektura i dykta- fakt, ale ładna. Wygląda nowocześnie. MSBS- wygląda też ładnie i nowocześnie. Nie można było zamknąć tych wyrzutni w estetycznych pojemnikach? Proszę pamiętac, że kupujący również kierują się estetyką przy wyborze uzbrojenia.

podatnik
czwartek, 17 grudnia 2015, 18:15

Co Ukraina zdziałała czołgami w Doniecku albo co Irak zdziałał czołgami przeciw ISIS? Tym bardziej co może zdziałać Polska, skoro mamy nieszkodliwą dla rosyjskich czołgów amunicję p-panc? Obrona plot nawet krótkiego zasięgu jest dziś 100x ważniejsza niż czołgi! Od kogo ISIS dostała większe lanie? Od setek syryjskich czołgów i armii czy od ok. 30 rosyjskich samolotów? Na sranie nam kolejne czołgi jak mamy ich już 2x więcej niż Niemcy i 4x więcej niż Wielka Brytania, za to mamy żart, a nie obronę plot? W polskich warunkach 3.5km pułap nie jest taki zły - mało jest dni w roku, gdzie nie ma chmur lub mają one wyższy pułap.

Redo
czwartek, 17 grudnia 2015, 13:54

A co Byskawica ?Projekt umarl smiercia naturana ?

gazek
środa, 16 grudnia 2015, 23:39

Po pierwsze to wychodzi 13 mln zł za pojazd, a to dużo. Po drugie słabo z funkcjonalnością, bo strzelanie do zwiadowczych dronów przeciwnika latających na wysokości do 3,5 km z Groma, to przesada. Więc brakuje działka typu Zur-23. Powinni opracować taki zestaw jak Pilica, tylko na pojeździe kołowym. Podejrzewam, że byłby to hit eksportowy do wszystkich biedniejszych krajów. Ale generalnie, to zdecydowanie bardziej bym widział Loarę, która byłaby droższa (pewnie koło 25 mln zł bez radaru), ale dawałaby ogień lufowy 35 mm na lepszych zasięgach niż Grom i do celów znacznie szybszych (do 500 m/s, Grom do 300 m/s). Do tego Loara byłaby w stanie skutecznie atakować wszystkie cele naziemne z wyjątkiem czołgów, co też jest b ważne. Więc dodać BWP1/Rośka ze Spikiem do Loary i mamy zaporę praktycznie nie do przejścia.

Hammer
wtorek, 22 grudnia 2015, 23:05

Wieczne narzekania ble ble ble że Polskie, że nic nie potrafimy, że inne lepsze. Poprad tak czy siak to wzmocnienie! a jeżeli na tej platformie istnieje możliwość zainstalowania czegoś "mocniejszego" to już bardzo dobrze! Pieniędzy w MON niewiele a potrzeby wielkie! P.S. Siłami naszego przemysłu na podwoziu T-72 można zrobić coś na wzór rosyjskiego Terminatora? OPL, Wisła, Narew i Pilica to PRIORYTET!

Plush
poniedziałek, 4 stycznia 2016, 15:38

Gdzie Loara? Poprad jest OK ale trzeba pomyśleć o nowych pociskach zwiększając tym samym pułap i zasięg.

wolf
środa, 23 grudnia 2015, 23:52

jak wydajemy miliard..to swoje tak czy siak sobie podaruj

Mike76
czwartek, 17 grudnia 2015, 13:28

Cieszy każda podpisana umowa. Nie tylko ciągłe konsultacje, dialogi techniczne i wiecznie poprawiane przetargi. Mam też jednak podobne jak inni uwagi. Dlaczego tylko 4 rakiety na wyrzutni. Więcej rakiet, to większa odporność na przeciążenie systemu obrony p/lot. Zasięg rakiet też nie powala (5,5 km Grom i podobno 6 km Piorun). Takie parametry są dobre do ręcznej wyrzutni, ewentualnie do zestawu takiego jak Kusza. Zastanawia mnie dlaczego zabierając się za Pioruna nikt nie pomyślał o wersji dedykowanej dla takich mobilnych zestawów. Z dodatkowym boosterem dającym zasięg np: 8-9km. Sam Piorun zapowiada się dobrze ale nie topowo (rosyjska Wierba ma czujniki pracujące w dwóch zakresach: termo i UV, oraz ma jeszcze trochę większy zasięg i pułap). Robiąc porównanie do czołgów to nam wyszło coś w stylu Twardego , a Rosji T-90. Mam też wrażenie że 2 lata od umowy do dostaw to trochę dużo. Kończąc marudzenie to cieszy produkcja polskiego uzbrojenia. Powinni tylko według m,nie żeby nie wypaść z rynku od razu zabrać się za projekt Piorun 2 (lub Piorun M) uwzględniający najnowsze trendy.

el_kamino
piątek, 18 grudnia 2015, 11:28

Dokładnie, cieszy każda umowa ! Może coś się zmieni na lepsze. To jest kolejną podpisana umowa w ciągu paru tygodni min kontrakt Spike-i, modernizację Leopardów ( choć do końca nie znamy pełnego zakresu)

czarny
czwartek, 17 grudnia 2015, 23:05

A może nowego Pioruna nazwałbyś po prostu Błyskawica - tak jak jej twórcy?

beneq
środa, 16 grudnia 2015, 23:19

POMPOWANIE KASY W SZMELC. Przeciez ruscy ni beda latac balonami kilometr na ziemia ! Najpierw JASSmy 400km potem 1200 km zasiegu w duzej ilosci do F16. A na koniec taki szajsung.

kuba
środa, 16 grudnia 2015, 23:14

W styczniu tego roku pojawil sie artykul o zakupie przez MON 77szt. poprada za 700mln To jakim cudem teraz taki skok ceny!!!

Kris
czwartek, 17 grudnia 2015, 01:20

Albo dziennikarz wymyślił sobie koszt, albo podając dane nie wiedział o wszystkich elementach składających się na koszt finalny. Z doświadczenia, jako osoba prowadząca firmę, wiem że zakup jakiegoś sprzętu to jedno, a umowa serwisowa, szkolenie i masa innych rzeczy, których się nie przewidziało potrafią podwoić koszt.

Polak z najgorszego sortu
czwartek, 17 grudnia 2015, 12:57

Pozornie wydaje się , że zamontowanie małych rakiet plotn. na tak dużej ciężarówce jest przerostem formy nad treścią. Duża ciężarówka może przewozić większe rakiety . MON zapewne planuje w przyszłości włączyć do tego zestawu inne rakiety o większej masie. Montaż większych i cięższych rakiet na samochodzie terenowym nie byłby możliwy. Na razie musi nam wystarczyć to co aktualnie produkujemy.

wiatrak2015
środa, 16 grudnia 2015, 22:53

Witam wszystkich i pozdrawiam z Holandii Sam nośnik jest ciekawy, ale nie jakiś super. Jak już musi buć to jeszcze poproszę o zintegrowanie z ppk spike i mamy niszczyciel czołów, lepiej i taniej niż używać bazowego rosomaka. Docelową rakietą ma być piorun z zasięgiem ok. 10 km, wiec spoko. Jeszce z okazji świąt poprosze pod choinke NASAMS II z rakietami CAAM jako NAREW i Izraelski Dawid's Sling jako WISŁA i wyrobimy sie w budżecie 4,5 -5 mld $.

leon
czwartek, 17 grudnia 2015, 19:09

piorun z zasięgiem ok. 10 km, ? gdzie to słyszałeś czytałeś

sam uraj
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:16

Niszczyciel "czołów" pewnie tak, ale czołgów na pewno nie! No chyba, ze to takie misje kamikadze miałyby być.

maj
środa, 16 grudnia 2015, 22:45

Wygląda to jak bliski krewny Strzały-10 znanej z LWP. Kupionej co prawda w małych ilościach bo to już był schyłkowy PRL. Nawet osiągi ma podobne. Zresztą nic dziwnego w tym nie ma. Rakiety Grom to pochodne radzieckich Strzał z lat 60-70. Tamte wyrzutniw miały podwozia gasienicowe i też po 4 rakiety o podobnym zasięgu.

Boruta
czwartek, 17 grudnia 2015, 15:43

Nie Strzały, tylko Igły. Polski wywiad podprowadził dokumentacje nim obecny MON go rozp...

poznaniak
środa, 16 grudnia 2015, 22:33

do tego dodajmy działko wielolufowe i mamy naszego pancira no i potencjalny nosnik rakiet ppk

Henio
czwartek, 17 grudnia 2015, 19:38

Porównujesz dwu osiową lekką furgonetkę do trzy osiowego ciężkiego pojazdu Kamaz z 12 znacznie większymi i cięższymi od Groma rakietami, 2 działkami 30 mm i głowicą optoelektroniczną. Jak zbudują coś na podwoziu 3-4 osiowego Jelcza to wtedy można porównać.

Polak
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:40

Do Pancira to jeszcze sporo brakuje. Pancir razi na pułapie nawet 15 km i zasięgu 20 km zależnie od zastosowanej rakiety. Zbyt mały pułap i zasięg nawet jeśli jest to system obrony krótkiego zasięgu. Gdzie helikoptery np Mi-35, Mi-24 ma rakiety o zasięgu 10km mogą zniszczyć przed wejściem w strefę rażenia zestawu.

KrisNY
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:29

A teraz idz i zobacz jaki zasieg maja rakiety "pancira" i porownaj je z gromem. MI-28/KA50 bez problemu sciagnie to cacko z siedmiu / osmiu kilometrow rakietami - i taka to obrona ktora sie nawet przed helikopterami sie nie obroni.

Vvv
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:07

Chyba ty nie wiesz o czym ty mowisz. Pancyr ma 2x30mm o zasiegu do 5km oraz 12 rakiet o zasiegu 30km. Nasz gniot to lekki grom o zasiegu do 5km i 2,5km pułapu i strzela tylko 1 na cel bez opcji wystrzelenia 2 gromów w jeden cel. Podwozie to gniot z AMZ ktory grzęźnie w terenie i któremu pękają wały napędowe na wybojach

Extern
środa, 16 grudnia 2015, 23:21

Nie nie mamy, Pancyr to dopiero byłaby Loara z Błyskawicą. Poprad tylko do zasadzek, jeśli zostanie wykryty z większej odległości to dla niego kaplica.

Rafał
czwartek, 17 grudnia 2015, 12:35

Czy to nie w żubrze coś pękało?

poznaniak
środa, 16 grudnia 2015, 22:31

nareszcie coś się ruszyło w sprawie opl.a co do osiągów no cóż jeszcze istnieje tajemnica wojskowa,rakiety można zmodernizować.co do wisły to system ten musi być zdecydowanie tańszy przy takim wielkim arsenale rakietowym rosji.może da się cos stworzyć z ukraińcami.co słychać w sprawie ppk pirat?

Jacky
piątek, 18 grudnia 2015, 11:57

Po glebszym zastanowieniu widze ze nowe wladze doszly do slusznego wniosku ze szanse na wojne sa nikle a jak dojdzie do niej to i tak nie mamy najmniejszej szansy jako kraj fronotwy. Wiec nie ma sensu wywalac kase na drogie i nieswoje systemy. Trzeba wspierac polski przemysl jaki by nie byl. I to ma sens. Noi trzeba jakos sfinansowac choc czesc obietnic. Takie jest zycie nie ma co sie oszukiwac. Licza sie dzialania a nie gadka.

jj
piątek, 18 grudnia 2015, 21:31

rozumiem, że przez wspieranie polskiego przemysłu masz na myśli podwozia IVECO z Włoch na których osadzony jest Poprad???

Andrew
czwartek, 17 grudnia 2015, 12:09

Zestawy te będą mogły strzelać rakietam Błyskawica z mesko http://www.mesko.com.pl/pl/news/117/63/Przeciwlotnicza-dwustopniowa-rakieta-krotkiego-zasiegu-BlYSKAWICA.html zasięg rażenia: 1,5 do 20 km; wysokość rażenia: 15 m do 10 km To już coś - wysokość rażenia: 15 m do 10 km;

Extern
czwartek, 17 grudnia 2015, 15:44

Gdyby MON wyraził zainteresowanie Błyskawicą i co ważniejsze dołożył się finansowo do kontynuacji projektu może byśmy mieli Polską rakietę przeciwlotniczą krótkiego zasięgu. Ale MON najwyraźniej nie ma takiego zamiaru. Woli kupić poszczególne klocki za granicą, a Polskie firmy będą tylko integrować zagraniczne komponenty. Szkoda bo Błyskawica zapowiadała się ciekawie, miała uderzać kinetycznie w cel końcowym efektorem pozbawionym silnika.

WojtekMat
czwartek, 17 grudnia 2015, 13:27

"W ramach w/w projektu opracowano dokumentację techniczną demonstratora przeciwlotniczej dwustopniowej rakiety krótkiego zasięgu na podstawie której zostały wykonane i przebadane demonstratory." Od demonstratora do gotowej rakiety jest bardzo dłyuga droga (dłuższa niż żywotność "Żubra"). Poza tym dla podanych parametrów wymagane jest aktywne naprowadzanie. Żeby sprawdzić proporcje proponuję porównać to z wyrzutnią BUK (podobny zasięg rakiet). Żubr jest za mały na jakiekolwiek inne rakiety niż typu GROM. To jest podrasowana furgonetka obłożona blachą.

jacku
środa, 16 grudnia 2015, 22:03

Slabo .Nie za taka kase. Jeszcze bym zrozumial jakby parametry byly 2 x wieksze. Rozumie wspierac polski przemysl .Ale to to juz wywalanie kasy w bloto.

Extern
środa, 16 grudnia 2015, 23:31

Łatwo będzie go przezbroić w nową wersję rakiety Grom czyli Pioruna, zasięg trochę wzrośnie, ale oczywiście dalej to nie będzie "dorosły" zestaw przeciwlotniczy. Nie możemy zapominać że aby go skutecznie wykorzystać trzeba stosować właściwą taktykę dostosowaną do terenu i możliwości tej broni.

krak
środa, 16 grudnia 2015, 23:16

Rozumiem, że mamy tutaj eksperta w tej dziedzinie. Proszę przedstaw swoje rzetelne wyliczenia, na podstawie których doszedłeś do tak mądrych wniosków.

Tomasz Stelmach
środa, 16 grudnia 2015, 23:09

To sobie najpierw znajdź ile razy droższe są zagraniczne odpowiedniki takiego zestawu. Np. francuskie, niemieckie czy amerykańskie.

EUropa
środa, 16 grudnia 2015, 22:59

To nie jest wywalanie kasy w bloto, to jest przekret w bialy dzien przy fleszach mediow! Rozumiem, ze te pojazdy to maja platynowe felgi, silniki odlane ze zlota i cale sa z tytanu!? A te polskie Strjely/Iskry (czy jak je zwal) to sa podrasowane i teraz rakiety balistyczne a zasieg podany w teksie, to ktos najzwyczajniej trzy zera zapomnial za tym 5 kilometrow dopisac!? Gdyby to bylo 79 systemow NASMAS z rakietami IRIS to bym brawo bil, ale podrasowane radzieckie "MANPADS" na podwoziu niby-samochodu zbudowanego w jakiejs stodole za takie pieniadze... jest obledem i szczytem niegospodarnosci!

js
środa, 16 grudnia 2015, 21:58

Gdyby był wyższy, zasięg by wzrósł, może Kutno zrobi wersję High XXL?

Kamil
środa, 16 grudnia 2015, 21:55

Najsłabszym ogniwem Popradu jest... Rakieta Grom. Zbyt słaby skuteczny zasięg, mały pułap maksymalny i mała głowica bojowa. Aby ta broń miała wartość bojową i stanowiła realne zagrożenie musi zostać wyposażona w lepszy zagraniczny odpowiednik (no chyba, że zrobimy go sami). Sądzę, że zakup licencji na jakiś angielski/francuski/amerykański odpowiednik byłby dobrym rozwiązaniem. Tak samo należałoby wymienić te rakiety w pozostałych zastawach przeciwlotniczych. Grom/Piorun zostawić dla zwykłych żołnierzy, do strącania śmigłowców z zaskoczenia na bliski dystans jak znalazł.

Vvv
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:09

Raczej niska skutecznlsc 23mm. Mamy licencje na 35mm armatę z hsw ale mon wybrał tanie 23mm. Nie dosc ze holowane to jeszcze o zerowej wartosci bojowej. Hydra z gromami by była o niebo lepsza ale co tam. Mon kocha 23mm

Mike
czwartek, 17 grudnia 2015, 12:02

79 sztuk dla (prawdopodobnie trzech pułków OPL Wojsk Lądowych) i 11 brygad zmechanizowanych oraz pancernych. To chyba trochę mało? Kto nie dostanie?

jasiu
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:57

rakiety o zasięgu 3km to nieporozumienie na takich zestawach.

N.
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:49

Jak wygląda bezawaryjność tych Żubrów i ogólnie produktów z AMZ? Słyszałem że słabo, prawda czy propaganda?

orca
środa, 16 grudnia 2015, 21:39

Wszystko cacy ale podchodzimy do sytuacji nie z tej strony. A w ogole ta nasza 'modernizacja' powinna by przyspieszona pieciokrotnie. Rosja sie 'modernizowala' przez 15 lat, a my, tylko mocni jestesmy w gebie. Niemcy pod koniec WW2 tez kupowali cacka. Rakiety, Tygrysy, rozne latajace cuda, i co? I zostali zalani przez T-34, bo prosty i tani, latwy w producji. Tak moze byc z nami.

Kamil
piątek, 18 grudnia 2015, 10:42

Jestem zdania, że nasze najniższe piętro obrony przeciwlotniczej powinno składać się z następującej broni: Piorun i RBS-70 dla piechoty, Javelin dla jednostek specjalnych (chyba, że wybiorą sobie inny typ - a powinni mieć do tego prawo jak w wypadku Carl Gustawa), Poprad z 35mm zamiast 23mm i pociskami np. Starstreak (lub innym dalekodystansowym pociskiem zagranicznego producenta i zakup licencji na warunkach 100% produkcji u siebie) a ilość Popradów zwiększyć nawet 3-krotnie ze względu na to, że z nienacka 1-2 takie wyrzutnie mogłyby zrobić niezłe "kuku" rosyjskim śmigłowcom no i przy takiej ilości mielibyśmy duże pole manewru. Do tego zestawy na wzór rosyjskiego Pancyra (i tutaj znów pojawią się problem rakiet - znów licencja bo Starstreak byłby zbyt słaby - mala głowica bojowa i zbyt maly zasięg jak na taka jednostkę) w ilości przynajmniej 150 ciężarówek. Kolejna jednostka bojowa to coś na wzór Loary-Tanguski, ale tutaj można byłoby zastosować te same pociski co w odpowiedniku Pancyra i w on przypadkach działka 35mm. Nowy typ Loary powinien opierać się na podwoziu K9, a nasz odpowiednik Pancyra na Jelczu. Ilość sztuk Loary to co najmniej zastąpienie w stosunku 1:1 naszych Os + ok. 150 kolejnych. "Śmieszków" informuję, że planowaliśmy łącznie ok. 200 Loar w wersjach z działkami i rakietami (nie wiem po co rozdzielać). Ostatnim typem jednostki ze zdolnościami obrony przeciwlotniczej powinien być Rosomak i Bubr (i tutaj odnosiłbym się do rosyjskich odpowiedników - dwa pociski w komorach i po zużyciu lądowanie następuje poprzez "zanurzenie" zestawu w kadłubie). Nie wiem natomiast czy możliwe byloby zastosowanie tej samej broni co w naszych Pancyrach i Loarach. Jeżeli chodzi o zapotrzebowanie na ilość takich Bobrów i Rosomaków to powinno być to zależne od ogólnej ilości tych BWP (KTO to też BWP według ogólnoświatowych standardów).

ryś
środa, 16 grudnia 2015, 21:24

Super w końcu zmodernizują dolną obronę powietrzną( żołnierz z ręczną wyrzutnią oraz pojazdy mobilne z rakietami), a na dodatek na mobilnych pojazdach bedą zmodernizowane gromy/ Piorun o jeszcze dalszym zasięgu i pułapie. W końcu poważny kontrakt i to wszystko bedzie robione w polskich zakładach

zxc
piątek, 18 grudnia 2015, 18:31

Tak samo jak przedmówcy twierdze ze jest to przerost formy nad treścią. Za kupe kasy zyskujemy takie same zdolności bojowe jak 4 osobowa drużyna + ciężarówka star. Oprócz tego AMZ kutno po swojej ostatnie wpadce z wozami dla Żandarmerii Wojskowej powinno tak naprawde zapłacić odszkodowanie bo pojazdy stanowiły zagrożenie dla użytkowniku. Zamiast popatrze sie na inne kraje i rowiazać to podobnie np zestaw pancyr-s1 z niezależna stacją radarową pociskami rakietowymi oraz armatą automatyczna do zwalczania środków napadu powietrznego lub pocisków artyleryjskich to robimy to na odwal sie. Podstawowy problem jest taki ze ten zestaw nie moze być produkowany z myślą o rynkach eksportowych bo nikt inny go nie kupie. My kupiny (musimy) bo nasze i "dobre". Żal .....

Janek
środa, 23 grudnia 2015, 05:12

A kolesie z rurami na plecach na Jelczach mają możliwość podłączenia się do całego systemu? Cytuję: ,,System jest zdolny do w pełni autonomicznego zwalczania celów powietrznych (wykrywania, śledzenia, identyfikacji i rażenia celów),JAK RÓWNIEŻ DO DZIAŁANIA W ZINTEGROWANYM SYSTEMIE OBRONY POWIETRZNEJ."

Extern
niedziela, 20 grudnia 2015, 00:13

Przypomnijmy sobie kto i kiedy podjął decyzję aby nie rozwijać Loary rakietowej. To mniej więcej te same lata gdy u Rosjan powstawał Pancyr, oni byli konsekwentni i obecnie mają operacyjny zestaw przeciwlotniczy szczebla taktycznego którego im wszyscy zazdroszczą, my porzuciliśmy dobrze się zapowiadający projekt Loary i obecnie mamy 4 niedokończone Loary (bez rakiet) kilkanaście słabych białych (słabe działko słabe dwie rakietki) i dwa Poprady czyli i tak opóźnioną (10 lat czekał na decyzję) prowizorkę na kołach (przydatną ale jednak prowizorkę). Zaczęliśmy równo (prawie) z Rosjanami oni mają świetny operacyjny zestaw, my mamy właściwie nic. Miotaliśmy się od jednej koncepcji by ją porzucić w samym środku, potem do drugiej, miało być taniej wyszło słabo, potem do trzeciej, wyszło takie nie wiadomo co. Naprawdę żal serce ściska patrząc na krótkowzroczność ludzi zarządzających naszą obronnością.

nero
piątek, 18 grudnia 2015, 09:51

Wystarczy zakupić kilka milionów sztuk broni strzeleckiej oraz przeciwpancernej. Przeszkolić ludzi do obrony terytorialnej i żadne inne Państwo nas nie napadnie bo nie bedzie widziało sensu.

Extern
piątek, 18 grudnia 2015, 23:40

Ten model pospolitego ruszenia nie zadziała ani jeśli broń ta będzie w gestii wojska, w końcu to będzie dla nich konkurencja w dostępie do funduszy. Wojsko we własnym interesie szybko z OT zrobi jakąś groteskę (co już zresztą dwukrotnie się stało). Nie zadziała również jeśli nad tą bronią pieczę będą miały jakieś paramilitarne organizacje. Pewno zaraz zaczną się przemieniać w bojówki poszczególnych partii, albo jeszcze gorzej. Natomiast jeśli by tę broń pozwolić mieć ludziom indywidualnym to przecież powszechnie wiadomo że od razu uczciwi normalni na co dzień Polscy obywatele zaraz tylko po kontakcie z bronią zamieniają się w maniakalnych morderców pałających chęcią zamordowania swojego bliźniego. Przed czym powstrzymuje ich tylko brak dostępu do broni. Nikt właściwie nie ustalił jeszcze dlaczego tylko Polacy tak mają, bo ten rodzaj powszechnego destrukcyjnego zachowania nie został zaobserwowany wśród innych naczelnych, ale to jest na pewno prawda, bo w telewizji tak mówili że tak będzie.

wurth
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:16

Poprad -Popradem, ale dlaczego na Żubrze ? Czy to nie przypadkiem AMW wyprzedawała Żubry po 35 000zł, zakupione wcześniej po 700 000zł ? Sprzedawali je bo sie sypały jak domy w Czeczenii. Moim zdaniem lepiej mogli wydać te pieniądze, a z zakupem Poprada powinni poczekać do wyboru Pegaza i wszystko obsadzić na jednym podwoziu. Cena Żubra jest podobna do Iveco LMV więc nie ma wogóle co porównywać : http://www.telegraph.co.uk/motoring/first-drives/2750782/Iveco-LMV-Dangerous-World.html

marcin
czwartek, 17 grudnia 2015, 19:50

Przerost formy nad treścią celem wyłudzenia kasy i podtrzymania trupa o nazwie polski przemysł zbrojeniowy. Ale zeby opracować nowoczesne paliwo rakietowe lub zakupić technologię to już mądrych i kasy brak. Nawet prymitywne S-5 trzeba kupować bo fabrykę zaorano.

gość55
poniedziałek, 21 grudnia 2015, 19:44

Ponoć nie wygląd świadczy o walorach bojowych sprzętu, lecz patrząc na wytwory polskiego przemysłu (toporna niedopracowana i archaicznie wyglądająca konstrukcja) aż strach pomyśleć jak będzie wyglądał nasz BWP. Gwoli ścisłości w USA mawiają, że jak coś dobrze wygląda to i dobrze działa.

heh
wtorek, 22 grudnia 2015, 10:45

Pewnie będzie to HIPOPOTAM z gumowymi pasami udającymi gąsienice i ZSSW-30

Extern
środa, 16 grudnia 2015, 21:03

Kurcze trochę drogo, miało być 700 milionów za tę partię. Mam przynajmniej nadzieję że ta nadmiarowa kasa pójdzie na prace rozwojowe.

mc
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:08

Do tych wszystkich "nieszczęśliwych" z powodu zakupu systemu POPRAD. Zestaw po raz pierwszy zaprezentowano publicznie na targach kieleckich w 2005 roku - czyli minęło ponad 10 lat. MON przez lata debatował czy należy bronić "nieba" ? i czy może lepiej na podwoziu gąsienicowym ? a może lepiej żeby w zestawie było działko ? a jaki kaliber ? może 12,7mm, a może 23mm, a może 30mm, a może 35 mm ? a może lepiej żeby system naprowadzania był osobno dla kilku wyrzutni ? a może ???????????????????? Największy koszt zestawu to nie podwozie i nie rakiety (8 szt), a "elektronika" !!! Rakiety maja być o lepszych parametrach (prace są prowadzone), podwozie po uwagach wojska (a te będą NA PEWNO !) pewnie będzie miało mocniejszy silnik, ale... Coś się dzieje !!! Wreszcie ktoś podejmuje decyzje. W 2014 roku, Rosja wyłożyła na zbrojenia 84,5 mld dolarów, czyli 8,1 proc. więcej niż rok wcześniej. To trwa od 2003 roku, i opowiadanie bajek że jesteśmy "bezpieczni"...jak to była P. Premier powiedziała ? - jeśli trwa wojna należy zamknąć się we własnym domu ?!

el_kamino
piątek, 18 grudnia 2015, 11:32

Dokładnie, jest małe światełko w tunelu. Miejmy nadzieję, że teraz sprawy obronności będą szły w kierunku budowy wojska do obrony RP a nie w celach ekspedycyjnych. Bravo !

Courre de Moll
czwartek, 17 grudnia 2015, 16:43

Było pozyskanie leo 4 i 5, co zwiększyło realną siłę rażenia naszych wojsk pancernych kilkukrotnie. Był zakup F-16 - efekt jak wyżej. Były też decyzje w sprawie patriotów i caracali. Te dwie ostanie właśnie odwołuje się. Mówienie że teraz wreszcie są decyzje - tylko dlatego że podpisano (wcześniej przecież wynegocjowany) poprad - to "lekkie" przegięcie. Zobaczymy za rok, dwa.

1kosmos2
środa, 16 grudnia 2015, 20:57

Szkoda pisać o internautach , do szkoły z taktyki i obrony bo mam taką nadzieje ze wojskowi tego nie wpisując co tu czytam . Każdy wie ze nie mamy sans z głównymi rywalami i tylko duża ilość środków bojowych , co pokazał Afganistan , Irak i islamiści dają efekty w działaniu patrioty czy zestawy tego typu będą bez użyteczne przy takim przeciwniku jak Rosia .

jogi
czwartek, 17 grudnia 2015, 10:59

Dobra broń ,lekka, mobilna- takiej nam potrzeba .wojna na Ukrainie zweryfikowała wiele fałszywych doktryn.Bardzo dobra decyzja!

say69mat
czwartek, 17 grudnia 2015, 12:44

Istnieje poważne ryzyko, że będzie to jedyny zakupiony system przeciwlotniczy na wyposażeniu naszej armii, na przestrzeni najbliższych czterech lat. System, który żadną miarą nie koresponduje z zakresem potencjalnych zagrożeń. Ponieważ nie jest w stanie zestrzeliwać precyzyjnej amunicji lotniczej, samolotów operujących na pułapie większym niż 3500m, pocisków manewrujących ani, tym bardziej rakiet/głowic pocisków balistycznych. Jedyna zaleta ... dobre, bo ... Polskie. Ale czy ... skuteczne???

maj
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:36

Akurat na Ukrainie to separy Bukami coś ponoć nastrącali. To na lekką broń raczej nie wygladało. Sami lotnictwa to chyba nie mieli poza jednym kukuruźnikiem.

wolf
środa, 16 grudnia 2015, 20:56

4,2 mln$ za sztukę? Normalna wyrzutnia Grom to max 80 tys.$, nawet biorąc to jako system, ale uwzględniając wielkość zamówienia....(79 zestawów !!!!) to są koszmarnie duże pieniądze. Ile kosztują samochody , łączność? No chyba że zamówiono 1000 szt, rakiet. Ale samo rozwiązanie też uważam za przestarzałe. Na systemach samochodowych można instalować system cięższy o większym zasięgu np. klasy RBS 70. Albo mieszany np. 2 Gromy + 2 RBS-y (lub podobne). Tym bardziej, że Szwedzi są elastyczni w sprawie technologii.

ojama
środa, 16 grudnia 2015, 20:54

Ha będą łatwym celem dla lotnictwa . Mamy za mało tuneli żeby te badziewie ukryć .

Mireq
środa, 16 grudnia 2015, 20:49

No, światełko zaświeciło. Mam nadzieję że ruszy też produkcja MSBS i moździerze Rak ....

xyz407
czwartek, 17 grudnia 2015, 10:44

Dolne piętro tarczy to zestawy o zasięgu znacznie większym tj. do 15-20 km, a Poprad to nic innego jak podręczna broń przeciwlotnicza do ochrony samodzielnie działających małych ugrupowań wojskowych. Właściwie dobre to będzie również do jednostek obrony terytorialnej. Potencjalny przeciwnik będzie oddziaływał ze znacznie większej odległości. Jak pieniądze te będą przeznaczone na rozwój to OK.

Gość
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:44

Poprad dobry jest też do użycia z zasadzki. Może długo czekać na przykład na spodziewany desant ze smigłowców transportowych lub wielozadaniowych. Skuteczny również do przeciwdziałania opanowaniu danego terenu przez spadochroniaży lub ladujące na lotnisku wyładowane komandosami samoloty. Po wdrożeniu systemu do służby od razu trzeba doskonalić taktykę jego użycia i opracowywać lepsze rakiety. Na to są chyba te pieniądze.

hmm
środa, 16 grudnia 2015, 20:08

potem sie dziwia ze im na Wisle nie starczy, akurat dolne pietro to my chyba mamy w postaci manpadsow, koncert glupoty trwa dalej, mozna bylo lepiej wydac ten 1 mld zl, to sa pieniadze wyrzucone w bloto

Extern
środa, 16 grudnia 2015, 23:16

Rakiety naramienne nie zastąpią ci takiego zestawu który może długo dyżurować cały czas po cichu w zasadzce. A jak przyjdzie namiar na cel z radaru to automatycznie w dwie sekundy obróci wyrzutnię i wystrzeli pocisk. Żołnierz z wyrzutnią na ramieniu w tym czasie nie zdąży nawet wysłuchać komunikatu przez radio że coś nadlatuje a już mu samolot przeleci nad głową.

mc
środa, 16 grudnia 2015, 20:05

Sorry, ale w komentarzach widzę głównie "hejt". Kilka dni temu - "MON nie wykorzysta pieniędzy z bieżącego budżetu, 200 mln pójdzie na zakup węgla". Teraz - dlaczego płacą 25 % wartości zakupu, a dodatku za rakiety "zwalczanie celów powietrznych na wysokości do 3,5 km i na odległości do 5,5 km" - bo takie TEŻ SĄ POTRZEBNE !!! I bardzo dobrze że kupujemy polskie zestawy, jeżeli nośnik nie będzie się sprawdzał będzie modernizowany i poprawiany - bo tak jest ZAWSZE. Nigdy sprzęt wojskowy nie jest doskonały przy pierwszym zakupie. Zawsze są modyfikacje. Zawsze wojsko zgłasza uwagi. Zawsze następne wersje powinny być lepsze od pierwowzorów. A co do zwalczanie celów powietrznych na wysokości do 3,5 km - a śmigłowce TO PIES !? A samoloty i drony lecące na małej wysokości to będziemy trafili CZYM ?!

liberum veto
środa, 16 grudnia 2015, 23:03

Jaki samolot ty chcesz tym czyms zestrzelic - Bryze? Samolot bojowy pedzacy ponad Macha chcesz kolego Manpadem o zasiegu 3,5 i 5,5 km zwalczac??? Te pojazdy z tymi czterema rurkami nie sa warte nawet miliona za sztuke - to jakies jaja sa chyba!

Marek
środa, 16 grudnia 2015, 22:19

No dokładnie. Już przecież przewiduje się, że docelowo zamiast Gromów będą w nich Pioruny. Na dodatek w razie czego raczej trudno w przypadku tych zestawów uzależniać dostawy czegokolwiek od ewentualnych koncesji politycznych.

Mikelek
czwartek, 17 grudnia 2015, 10:14

Koledzy wolą mieć małego Chevroleta, czy nie mieć Maseratti? ;) IMHO warto zauważyć że jest to spory skok jakościowy od poziomu 23 mm działek, które są teraz podstawą opl krótkiego zasięgu. Po drugie, ewentualny konflikt zbrojny w Polsce będzie toczył się na terenach północno - wschodnich, zalesionych. Tam Poprada nie wykryją z 10, 8 czy nawet 5 km, jeśli będzie miał maskowanie zwykłe plus termiczne. Poza tym przecież musimy mieć opl, która da radę jechać razem z wojskiem zmechanizowanym, dotrzymywać mu kroku i szybko otworzyć ogień w razie czego.

kulawy_laik
czwartek, 17 grudnia 2015, 13:49

a zauważyłeś że Poprad nie może oddawać strzału z marszu (czyli nie działa jak jedzie - trzeba stanąć, podnieść, otworzyć obydwoje drzw (sic!)? i dopiero wtedy rozpocząć przeszukiwanie nieba i ewentualnie odpalić rakiety.... Jak sie to ma do mobilnych zwiąków taktycznych, poruszających się szybko w strefie działań (rozomaki itd)?

AnonimGall
środa, 16 grudnia 2015, 19:48

Wreszcie coś się rusza w obronie przeciwlotniczej. Co prawda na najniższym jej piętrze, ale się rusza i ważne jest to, że realizatorem jest polski przemysł.

Zib
środa, 16 grudnia 2015, 19:46

Nigdy nie podaje się pełnych parametrow sprzetu. Poza tym lepiej przeplacic swoim niż wytransferowac często pozorne oszczednosci za granicę

asd
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:52

dumne Made in Poland

Pawel
czwartek, 17 grudnia 2015, 09:43

A o wojnie w Gruzji znafcy czytali. Poczytają dowiedzą się o użyciu rakiet Grom i dopiero dyskutują. Wiedzy 0 ale do powiedzenia wiele.

maj
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:40

Z tego co widziałem to ani jednego potwierdzonego zestrzelenia Gromem nie było. Coś tam Gruzini zestrzelili Bukiem. I parę swoich samolotów Rosjanie potraktowali własnym ogniem. BTW Grom to zmodyfikowana kopia radzieckiej Igły.

hmm
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:39

jakies konkrety czy powtarzanie z uporem maniaka bajdurzen?

młody
środa, 16 grudnia 2015, 19:39

Pozytywna wiadomość ale....po pierwsze czy nie powinno być 6-8 pocisków zamiast 4 po pierwsze a po drugie te osiągi jeszcze raz takie powinny być w takiej sytuacji była by do przyjęcia cena moim zdaniem.

tonik40
czwartek, 17 grudnia 2015, 17:22

a dowodzenie nimi pewnie z telefonu komórkowego

gość
środa, 16 grudnia 2015, 19:35

Kolejna kpina i wyrzucanie pieniędzy podatnika w błota. To się nazywa modernizacja po Polsku termin, który na zachodzie zyskał już pejoratywne znaczenie. Brawo, a za tą samą kasę można kupić znakomite systemy zachodnie. Taka tak ale polski przemysł związki itp.

gość55
środa, 16 grudnia 2015, 22:28

Wania, nie martw się o polskiego podatnika.

dropik
czwartek, 17 grudnia 2015, 09:23

dronów się tym nie zniszczy.Pocisków artyleryjskich i rakietowych również. zostają zbłąkane śmiglaki i aeroplany. modernizować się tego szczególnie dobrze nie da. Czyli szkoda na to tej kasy. Gdyby chociaż było to wspomagane armatą 35mm na pojeździe ...

Gość
czwartek, 17 grudnia 2015, 09:17

System mało przydatny ze względu na zasięg rakiet. Być może rzeczywiście da sie go w przyszłości wyposażyć w wyrzutnie piorun. Co dobre to to, że PIT Radwar i Mesko mają ambitne plany rozwojowe dotyczące amunicji precyzyjnej i techniki rakietowej. Te pieniądze bardzo się im przydadzą o ile będą dobrze zainwestowane. Rozumiem, że jest to stawianie na polski przemysł zbrojeniowy. Jasne, że bez zamówień dla naszej armi się nie rozwinie.

leon
czwartek, 17 grudnia 2015, 19:32

100/100

Gottard
czwartek, 17 grudnia 2015, 09:15

13 mln zł za procę na kołkach. Ale to jest nasza proca i to nie jest nasze ostatnie słowo...Tym panom już dziękujemy. Dawać RBS-70NG i NASAMS, bo żarty się skończyły, PR przestał działać w zderzeniu z rzeczywistością

Kiki
środa, 16 grudnia 2015, 19:22

Cena wyśrubowana przez optoelektronikę. System namierzania dość wyrafinowany, zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwości Gromów oraz to, że niezbędne informacje mogą być dostarczane (i docelowo mają być) z radarów. Do strącania śmigłowców i su-25/su-24 w trakcie ataków.

Rocco
czwartek, 17 grudnia 2015, 22:55

Jak pokazują działania Rosji w Syrii Su-25 i Su-24 bombardują z dużych wysokości, zazwyczaj ok 5 km, właśnie ze względu na możliwą obecność Igieł tak więc raczej do tego Poprad się nie przyda. Co najwyżej przeciwko śmigłowcom. Grom naprowadzany termicznie więc nie wiem na co mu dane z radarów,

Marek
środa, 16 grudnia 2015, 22:26

Spokojnie. Docelowo ma być Piorun. I dobrze, że pomyślano o tym z wyprzedzeniem. Choć bezsprzecznie wolałbym mieć ich osiem w wyrzutniach.

X
niedziela, 20 grudnia 2015, 18:49

To może inaczej do tego zestawu wystarczy 2 ludzi a w zasadzie nawet 1 mogą spokojnie pełnić sobie dyżury na zmianę po 6h mając cały czas w gotowości 4 rakiety a do 4 osobnych wyrzutni potrzebujesz 4 ludzi plus 4 na zmianę chyba że zrobisz 2 gromy dyżur a 2 w gotowości czyli żołnierze odpoczywają ale masz wtedy tylko 2 rakiety gotowe do użycia natychmiast chyba że chcesz żeby cala drużyna była kilka dni na nogach? Poza tym trzeba zakładać ze rakiety będą modernizowane ich zasięg powinien być dwa razy większy

odpowiadacz
poniedziałek, 21 grudnia 2015, 10:00

Zasięg Pioruna zwiększy się o kilometr , jeżeli chodzi o pułap - nie wiadomo .

Ebert
czwartek, 17 grudnia 2015, 09:01

Czy tego rodzaju rozwiązanie nie miałoby większego sensu, gdyby zamocować 6 rakiet a nie 4 oraz wielolufowy karabin maszynowy WLKM 12,7 mm z Tarnowa?

spartakus
czwartek, 17 grudnia 2015, 10:45

Co chciałbyś zestrzelić tym WLKM 12,7 ??? To musiało by być coś w stylu Ak 630 lub 2x Ak 630 ( czyli 6x 30mm lub 2x 6 x 30mm ) Pozdrawiam łobuziaki .

hyhhyh
środa, 16 grudnia 2015, 19:20

A ja tam się cieszę. Jak będą piorunki to na pewno nie będzie się czego wstydzić.

wafel
czwartek, 17 grudnia 2015, 08:57

jakie sa parametry techniczne Pioruna?

Jacky
czwartek, 17 grudnia 2015, 10:57

NIe ma jeszcze i gadanie teraz o parametrach Pioruna to wrozenie z fusow. W zaden sposob nie usprawiedliwa zakupu Poprad

DerLangsame
środa, 16 grudnia 2015, 19:19

To cena samych wyrzutni, czy razem z wozami dowodzenia i logistycznymi?

Antonlraf
środa, 16 grudnia 2015, 19:07

Widzę same krytyczne glosy ale trzeba dostrzec tez pozytywy. Kasa zostanie w całości w Polsce. da bodziec rozwojowy dla przemysłu. Rakiety nie tylko niszczą samoloty ale i śmigłowce oraz drony. Do baterii dodałbym jeszcze Jelcza z zamontowana Hydrą i zestawik bliskiego zasiegu do wojsk zmotoryzowanych za rozsądną cenę w sporej ilości.

Vvv
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:11

Hydry nie bedzie bo jak mi to powiedziano na mspo... 35mm ma zbyt droga amunicje a 23mm jest tanie :)

Tomasz K.
środa, 16 grudnia 2015, 19:01

Wydaje mi się że przeciwlotnicze Poprady będą zwalczały przed wrogimi helikopterami uderzeniowymi i wielozadaniowymi ...

KrisNY
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:41

Rosyjskie helikoptery uderzeniowe maja rakiety PPK z zasiegiem osiu kilometrow. Wiec jakos czarno widze to zwalczanie helikopterow.

panzer-division
środa, 16 grudnia 2015, 19:01

- Ile można kupić ręcznych wyrzutni za 13 mln? - Co jest łatwiej zlokalizować i zniszczyć, lekko opancerzoną ciężarówkę czy dwóch żołnierzy w krzakach? Jaki ma sens integrowanie ręcznych rakiet z wielką ciężarówką, skoro te same zadanie wykona łatwiej i bezpieczniej para żołnierzy? Kupując cywilny samochód terenowy za ćwierć miliona można przewieźć trzy pary żołnierzy z zapasem rakiet AA, których łatwiej ukryć niż tą ciężarówę.

asd
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:55

tak, ale tych systemów namierzania i kontroli wojak fizycznie nie pociągnie...

Jonasz
środa, 16 grudnia 2015, 23:26

Rozumiem, że operator ma wszczepioną kamerę z torami dziennym i nocnym i możliwością śledzenia celu, przez interfejs w rdzeniu kręgowym odbiera dane ze stacji radiolokacyjnej, jest w stanie odpalić salwę i pozostawać w stanie gotowości przez dłużej niż kilka minut...

EUropa
środa, 16 grudnia 2015, 23:06

No moje slowa bracie! To jest jawny przekret i dofinansowanie jakichs podupadlych zakladow!

GTC
środa, 16 grudnia 2015, 18:50

Dokładnie to samo zapewni odpowiednio przeszkolonych 79 żołnierzy lepszego sortu z wyrzutniami na ramieniu...System piorun z zasięgiem 10km i wysokością 6-8km.I czemu nie 80 zestawów?

at
piątek, 18 grudnia 2015, 01:00

wbrew temu, co niektórzy piszą, ten system jest potrzebny, przecież śmigłowców cz szturmowców nie będą zwalczać patrioty (czy co tam będzie). Tylko że pluton Popradów powinien przypadać na każdy batalion, SD brygady. Dolne piętro powinno też zawierać lekkie armaty (przeciez na KDA mamy licencję)- zdolne do niszczenia bsl i amunicji.

zxc
piątek, 18 grudnia 2015, 18:34

Tak zestaw możę to robić .... zwłaszcza ze uzbojenie rakietowe śmigłowca pozwala mu razic cele na dystansie 8km w niektórych przypadkach do 20km. A ten zestaw nie jest w stanie zagrozić śmigłowcom szturmowym na tym dystansie (chyba ze z zasadzki) i nie jest wstanie sie bronic przed pociskami wystrzelonymi przez śmigłowiec (brak armat automatycznej do skutecznego zwalczania takich pocisków).

Wojtekus
czwartek, 17 grudnia 2015, 04:10

Czytam wypowiedzi iz za drogo za to zaplacilismy. Zgadzam sie ze drogo i ze moglo byc taniej ale jest to nasz produkt i pieniadze zostaja w Polsce i zasilaja nasz zaklad i firmy. Patrzmy na to jako zastrzyk finansowy ktory da mozliwosc rozwoju tym zakladom i firmom. Odnoscie czterech malych Gromow/Piorunow i czterech zapasowych to nieco za malo. Najwiekszy koszt popradu to jest pojazd plus sprzet oraz zaloga. Podwajajac ilosc rakiet koszt by pozostal taki sam co dawalo by prawie 50% oszczednosci. Nie widze logiki w posiadaniu tylko czterech rakiet gotowych do strzalu. Mam nadzieje ze koncowa seria bedzie posiadala wiecej sily ogniowej.

Plush
poniedziałek, 28 grudnia 2015, 15:16

Ten zbiornik paliwa mogliby schować;)

pewny
czwartek, 17 grudnia 2015, 01:45

Znakomicie. Sprawnie, konkretnie do celu. Ciesze się, że budujemy tam gdzie jest coś pewne a nie mrzonki na lata 2115 itp. oraz mówienie o budowanie od góry do dołu osłony plot. co do rakiet oczywistym jest że będzie to piorun o zasięgu oraz wysokości ponad 2 krotnie większym. Co do ceny porównywanie systemu bojowego wpiętego w sieć z biernym systemem do pojedynczego żołnierza z wyrzutnią to żart.

Wojmił
piątek, 18 grudnia 2015, 00:34

to jest prawdziwie "dolne" piętro... najniższe z najniższych

Weryhora
środa, 16 grudnia 2015, 18:25

Płacą 25% dziś a w 2017r usłyszymy, że zestawy będą jednak droższe a wogóle to nie wyrobią się z czasem i poproszą o przełożenie zamówienia na kilka lat.

tymek
środa, 16 grudnia 2015, 19:27

79 zestawów będą klepać w tyle lat????? to są jaja i kpiny....czyli jak do wyposażenia trafia ostatnie to juz będą się nadawały do modernizacji? zakupy po polsku...

wolf
czwartek, 17 grudnia 2015, 01:37

Niektórzy piszą tutaj..będzie piorun. Po Błyskawicy słowo "będzie" w MON-ie niekoniecznie oznacza to co w mowie potocznej, po drugie "eksperci" ze zbrojeniówki, którzy tu aktywnie się pojawili na forum mylą się....taki zasięg to dramat. Przeciw samolotom praktycznie nieskuteczne, a co do śmigłowców ..jak to "coś" ma zestrzelić Mi-28 z rakietami o zasięgu 8-10 km? To faktycznie lepiej strzelać z ręcznego Groma z ukrycia (co jest dość łatwe przy ręcznym zestawie), ale ukryć poprada to juz nie jest takie proste. W założeniu poprady mają osłaniać jednostki zmotoryzowane i pancerne.....a to już jest żart. Tutaj jest potrzebna rakieta o zasięgu 10 km. A do walki ze śmigłowcami strzelamy z ręki (np. zespoły na qładach) albo z terenówki (jak np. francuskie mistrale). Szybko, lekko i niewidocznie. Patrząc na parametry rosyjskich smigłowców i szturmowców (a przede wszystkim ich uzbrojenia)...Poprad na takiej platformie to strata kasy. Jeśli prawdą jest, że Grom w wersji naramiennej to 300-400 tys. zł...to za tą kasę mamy 2,5 tys. ręcznych Gromów i to byłoby naprawdę poważne wzmocnienie obrony i SZ jak potencjalnej OT. Na bieżąco kupować rakiety i rozbudowywać dalej obronę powietrzną NArew I Wisłę (za patrioty dziękujemy bo okazuje się że skuteczne to one są na samoloty, a w Jemenie z Toczką mają problem, to Iskander je minie z usmiechem..a kasa..kosmos)

Gość
czwartek, 17 grudnia 2015, 11:53

A wiadomo, że Jemeńska Toczka zmierzyła sie z Patriotem?? Może nikt nie wystrzelił?

nikt ważny
czwartek, 17 grudnia 2015, 09:21

Po miesiącu i nowym otwarciu to już trochę inny MON i IU , Takie zmotywowane ;)

sok
środa, 16 grudnia 2015, 18:20

"zwalczanie celów powietrznych na wysokości do 3,5 km i na odległości do 5,5 km". Za 13 mln sztuka, to jest jakieś nieporozumienie. Przed czym to ma chronić i co zwalczać ? Ktoś wie ?

say69mat
środa, 16 grudnia 2015, 21:41

W 1939 tankietki TK i TKS robiły w naszej armii za surogat Broni Pancernej. Od 2015 system Poprad będzie robił za surogat Broni Przeciwlotniczej i Przeciwbalistycznej. Plusem jest, że z Bronią Pancerną jakoś się wyrabiamy, dzięki dostawom z za Odry. Minusem jest, że bez systemów Przeciwlotniczych i Przeciwbalistycznych, Broń Pancerna to w sumie kupa złomu.

Pogan
środa, 16 grudnia 2015, 21:06

Obiekty punktowe np: Sztab wojskowy. Nadaję się również do osłony własnych wojsk przed dronami/śmigłowcami/samolotami szturmowymi.

Mat
środa, 16 grudnia 2015, 20:53

Wystarczy włożyć Pioruny i zasięg znacznie rośnie ;)

say69mat
środa, 16 grudnia 2015, 19:49

Dobre ... bo Polskie, a czy przydatne???

Willgraf
środa, 16 grudnia 2015, 19:31

przed lotnictwem frontowym CCCP oraz śmigłowcami szturmowymi i transportowo - bojowymi - powyżej 5 km to latają Amerykanie i w nic nie potrafią trafić

radek
środa, 16 grudnia 2015, 19:29

latawce, latawce....no i latawce....jaką bronią dyponuje nasz przeciwnik kazdy normalny specjalista wie, tego nie wie tylko MON zatem zakłada, że to sa super hiper nowoczesne zestawy a nasz przeciwnik jest jeszcze w epoce kamienia łupanego....niestety, to są zestawy muzealne...złom.

gru
środa, 16 grudnia 2015, 19:21

To jest system do zwalczania rozpoznawczych BSLi. Będzie działał super dopóki nie przyleci normalny samolot bojowy i nie wyśle obsługi na wieczne łowy.

śmiech na sali
środa, 16 grudnia 2015, 18:20

samoloty nie latają na takich wysokościach, chyba że kukuruźniki ...

Marek
środa, 16 grudnia 2015, 21:11

Ale może zacznij rzecz "tłumaczyć" Amerykanom są przecież tacy sami "durni" jak my. Oni do tego samego, do czego jest Poprad używają M1097 Avenger. Fakt, że taki zestaw jednorazowo może odpalić cztery rakiety więcej od Poprada, ale używany w nich Stinger to także twoim zdaniem chyba tylko do "zestrzeliwania kukuryźników".

Extern
środa, 16 grudnia 2015, 21:08

No właśnie o to chodzi żeby nie latały tak nisko.

Viktor
środa, 16 grudnia 2015, 21:01

Su 25, A10, śmigłowce ?

realista
środa, 16 grudnia 2015, 20:48

Wszystkie nie latają tak wysoko , ale te które chcą wykonać np.atak bombowy - muszą niestety zmniejszyć prędkość i obniżyć pułap .One są dedykowane dla brygad zmotoryzowanych i dla opl wojsk lądowych . Te które latają wyżej zajmuje się nimi lotnictwo i lotnicza opl . Śmigłowce i bezpilotowce też sięga - poprawi to też pocisk piorun /grom m .

PolakUK
środa, 16 grudnia 2015, 20:38

na to wychodzi że w Gruzji .. ruskie kukuruźnikami naparzali gruzinów a Ci posłali na ziemie kilka z nich ...

mobile4you
środa, 16 grudnia 2015, 19:17

To dobrze. Na większej wysokości wzrasta zasięg wykrycia.

Max Mad
środa, 16 grudnia 2015, 18:58

Latają, jak pokazują ostatnie konflikty właśnie na takich wysokościach często operują. Do tego są śmigłowce które też trzeba przetrzepać. Śmiech na sali jest ale nie z czego ale z kogo...

Maczek
środa, 16 grudnia 2015, 18:09

no nareszcie po 10 letniej analizie podpisali umowę za tanio w sumie nie wyszło ale jest to pierwszy kontrakt w tym roku o większym znaczeniu taktycznym chociaz z tym żubrem to tak nie jestem przekonany a jak już go kupują to powinien być wykorzystany jeszcze jako inna platforma w celu unifikacji

Marek
środa, 16 grudnia 2015, 22:03

Jak dla mnie postąpiono słusznie. Czas skończyć z dziesięcioletnimi zabawami w analizy na sprzęt potrzebny na wczoraj. Co do Żubrów podzielam Twoje zdanie. Skoro kupili, to powinni pomyśleć i nad innymi platformami. Coby nie było bajzlu w logistyce. Dodam że wolałbym by w przypadku tego typu platform mniej skupiano się nad kolejnymi cyferkami eurodebila przyznawanego za czystość spalin, a bardziej nad niezawodnością i prostotą naprawy w warunkach polowych. Ale to powszechna choroba na którą chyba nie cierpią do tej pory jeszcze tylko Koreańczycy.

dgdf
środa, 16 grudnia 2015, 18:09

I to mi sie podoba ;) szkoda że nie o średnim zasięgu ;)

tromba
środa, 16 grudnia 2015, 19:30

co ci się podoba? wydanie pieniędzy na sprzęt o znikomej wartości bojowej??? równie dobrze mogli kupić pepesze na to samo by wyszło albo ckm na podstawach przeciwlotniczych...

ffffff
środa, 16 grudnia 2015, 17:56

Możliwości poprada i tego pocisku to po prostu śmiech na sali i to za 13 milionów sztuka. Minimalne wymagania dla tego systemu to powinno być wysokość zwalczania celów 6-8 km, w oddaleniu do 15 - 20. Inaczej to pieniądze wyrzucone w błoto.

edi
środa, 16 grudnia 2015, 18:26

To będzie NAREW a dalej Wisła a dalej USA z Radzikowa :)

Gottard
środa, 16 grudnia 2015, 17:52

Dolne piętro to pochodzi od dna? Litości, dajcie żyć - mobilna wyrzutnia raco-petrad. Zamawiać natychmiast mobilne RBS-70G ( jakie mają Finowie) i NASAMS 2, dość tej kaszany.

Extern
środa, 16 grudnia 2015, 21:36

No bo fakt faktem Poprady powinny być 10 lat temu wdrożone zaraz po tym jak pojawiły się Gromy, wtedy były ok, Teraz powinna właśnie po 10 latach wchodzić nowa wersja z lepszą rakietą. Podziękujmy głównie naszym decydentom za takie zawrotne tempo.

bubu64
środa, 16 grudnia 2015, 18:40

Taa. Najlepiej to wszystko kupić za granicą, a nasi niech się zatrudnią w firmach sprzątających:)

vvv
środa, 16 grudnia 2015, 18:40

i do tego zubr to bardzo kiepski pojazd

say69mat
środa, 16 grudnia 2015, 18:25

Amerykański system Avenger to Hummer + głowica z sensorami FLIR + 2x4 FiM92 Stinker + immortal M3P 12,7mm. Tak więc nasi prochu bynajmniej nie wymyślili, taki przerost formy nad treścią za państwową kasę. Mogliby przynajmniej dobrze opancerzoną wyrzutnię zaprojektować.

wolf
czwartek, 17 grudnia 2015, 23:54

No kolega M.M. się myli. Rozproszone zespoły są łatwe do eliminacji a pojedynczy poprad na 13 tonowym samochodzie nie? Co za bzdury.Za jednego poprada mamy 30 Gromów!!!!! Zespół na qładach i to jest obrona krótkiego zasięgu. To jakaś fikcja. Nie wierzę już w żadną modernizację. kasę wydamy, armia będzie w polu. Patrząc po komentarzach pracownicy PGZ spędzają czas na naszym forum. Panowie do roboty może Błyskawica wam się uda. Żartowałem.

Extern
piątek, 18 grudnia 2015, 22:05

Poprad może być cały czas w gotowości nawet podczas towarzyszenia przemieszczającym się szybko siłom pancernym a żołnierze na quadach nie będą cały czas pilnowali nieba podczas jazdy? Nie zdążą zsiąść wyjąć rury z futerału, przykręcić tego pojemnika z chłodzeniem uruchomić systemu rakiety na czas. Mowy nie ma. Poprad to szybka natychmiastowa reakcja od razu na sygnał po datalinku od Soły, 3 sekundy i rakieta leci Mobilność w gotowości bojowej, długi czas czuwania i szybkość reakcja po sygnale od systemu zarządzania walką, nie do osiągnięcia dla operatorów z radiostacją.

M.M
piątek, 18 grudnia 2015, 21:40

Cóż, co najmniej od czasów bitwy pod Termopilami wiadomo, że sto razy łatwiej jest pokonać 10 razy dziesięciu ludzi niż raz stu. Wojsko musi działać jak jeden organizm, a rozproszone oddziały z samej definicji tego nie robią. To jest właśnie główna zaleta Poprada. Ma nie tylko swój radar, ale też może działać sieciocentrycznie, czyli po prostu dostawać namiary na cel od innych jednostek. Z wyrzutniami manpads w realu często jest ten problem, że żołnierz zwyczajnie nie zdąży przygotować się do strzału i wystrzelić, zanim cel odleci lub otworzy ogień. Identyfikacja celu człowiekowi zajmuje więcej czasu niż komputerowi z radarem, a i o pomyłkę w obie trony łatwiej. Poprad dostanie info wcześniej, zdąży przejść z położenia marszowego, wycelować rakiety we wskazany fragment nieba i czekać aż pojawi się cel. Jednocześnie będzie korzystać z osłony reszty wojsk. A co do proporcji koszt efekt - to teraz dajemy tym oddziałom kwady? Jakoś średnio widzę przewagę ekonomiczną. Jeden najbardziej "goły" Poprad, to ciężarówka z dwoma ludźmi, czterama rakietami i dodatkowymi czterema na pace. Alternatywą jest rozproszyć - ilu właściwie? 30, 40, 100 ludzi? Kupić każdemu po kwadzie, do każdego zespołu dać 3-10 jednostrzałowych gromów ( realnie bliżej tego pierwszego, reszta będzie ich osłaniać), i rozesłać wszędzie wokół zgrupowania wojsk, którego mają bronić. Część może znajdzie się w właściwym czasie i miejscu, reszta nie będzie robić nic użytecznego, wszyscy ryzykują, że zostaną po kolei zniszczeni przez przeważające siły. Sorry, może faktycznie wdrukowałem sobie złe założenia, ale po prostu nie bardzo wierzę w ,armię masową, a już w zmasowaną partyzantkę to już kompletnie nie. Historia pokazuje, że jakość wygrywa z ilością. I uprzedzając częsty argument z II wojny światowej odpowiadam: kolejnej takiej wojny nie będzie. Gdyby znów narody miały się wziąć za tego rodzaju wojnę totalną, gdzie nikt nie liczy się z ludzkim życiem, za to liczy się każdy cent/pens/fenig/kopiejka kosztu w relacji do efektu, to natychmiast w ruch pójdzie atom. A wtedy i rozproszone oddziały z Gromami, i Poprad i wszystko, ale to wszystko inne szlag trafi.

ars
piątek, 18 grudnia 2015, 10:10

Wypisujesz głupstwa. Oskarżasz bezpodstawnie. System grom wymaga chłodzenia o którym nie masz pojęcia. Pojedynczy żołnierz w lesie z gromem może niedługo być aktywny. System Poprad daje tym rakietom takie możliwości o jakich żołnierz z Gromem na ramieniu nie morze nawet marzyć. System Poprad to bardzo nowoczesne rozwiązanie bardzo krótkiego zasięgu na światowym poziomie. To naprawdę bardzo udany polski projekt. I to że system jest polski jest bardzo ważne, mamy do niego wszystkie kody dostępu i możliwość dowolnej modernizacji.

say69mat
piątek, 18 grudnia 2015, 02:02

Wart Grom Żubra, a Żubr ... Groma. Cały czas, jak przyglądam się zestawowi Poprad, przez perspektywę historii tankietek TK ... TKS. Dlaczego??? Ponieważ relacja pomiędzy potencjałem Poprada a potencjałem uzbrojenia lotniczego, lub pocisków manewrujących, działa na niekorzyść Poprada. Bo ... ni stąd ni zowąd okazało się że rosyjskie okręty stacjonujące na M. Kaspijskim mogą swobodnie ostrzelać przy pomocy pocisków manewrujących cele w Syrii. Bo ... okazuje się, że Rosja dysponuje potencjałem pocisków manewrujących, i nie tylko o zasięgu 2000 - 3000 km. Zatem, czym jeszcze Rosja jest w stanie nas zaskoczyć??? Bo jedyną naszą odpowiedzią jest ... Poprad.

Patriota
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:43

Dobrze, że to wszystko idzie w dobrym kierunku, ale nawet zestaw krótkiego zasięgu powinien mieć zdecydowanie zwiększone możliwości rażenia celów na wyższym pułapie oraz większym zasięgu. Przydałby się Pancir S1 i jego możliwości rażenia na pułapie 15 km i zasięgu 20km.

Lord Godar
czwartek, 17 grudnia 2015, 00:34

Widzę , że dużo osób płacze , bo wg nich szkoda kasy na zestaw o takich parametrach rakiet ... takie rakiety też się sprawdzą na konkretne cele , po drugie będzie je wymienić na nowsze o większym zasięgu i skuteczności , bo cała reszta już będzie i zostaje . Po trzecie ... większość tych wspaniałych zachodnich armii na czele z amerykańską wycofała z użytkowania zestawy niższego szczebla do bezpośredniej obrony przez środkami napadu powietrznego , a teraz zauważyli że to był błąd ... To tak samo jak z modą na lekkie brygady z multi - transporterami ... a tu kubeł zimnej wody po lekcji ukraińskiej ... Te trendy czasu pokoju i spokoju , to moim zdaniem wymysły lobbystów i przemysłu zbrojeniowego z okrojonymi zamówieniami , lub szukających na siłę oszczędności urzędników ... A rzeczywistość i tak to zweryfikuje . Obrona przeciwlotnicza powinna być wielopoziomowa i rozbudowana , do tego sprzęt powinien być zróżnicowany , bo to może być plusem na polu walki .

panzer-division
czwartek, 17 grudnia 2015, 02:31

Oczywiście, że rakiety o takich parametrach są potrzebne, ALE NIE ZAMONTOWANE NA SAMOCHODZIE, tylko w rękach żołnierzy! To co widzę na zdjęciu to jest jak pistolet z lunetą snajperską i z dwójnogiem - przerost formy - drenaż pieniędzy podatnika. Podobnie wyłudzają pieniądze ci, którzy budują barierki ochronne przy ścieżce rowerowej w polu lub w lesie. Barierki są konieczne, ale nie w takich miejscach.

Reklama
Reklama
Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama