Reklama
Reklama

Mike Pompeo rozmawiał telefonicznie z duńskim szefem dyplomacji

22 sierpnia 2019, 15:59
UK_1740_grl
Premier Danii Mette Frederiksen podczas wizyty na Grenlandii w sierpniu 2019 r. / Fot. https://twitter.com/danishmfa

Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo rozmawiał telefonicznie z duńskim ministrem spraw zagranicznych Jeppe Kofodem o współpracy obu krajów w zakresie bezpieczeństwa. Rozmowa odbyła się dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump odwołał wizytę w Danii.

We wtorek Trump poinformował na Twitterze, że odwołał zaplanowane na 2 września spotkanie z szefową duńskiego rządu Mette Frederiksen, gdyż - jak uzasadnił - nie chce ona rozmawiać z nim o sprzedaży Grenlandii. W reakcji Frederiksen oświadczyła, że jest tą decyzją "rozczarowana i zaskoczona".

Wcześniej amerykański prezydent potwierdził, że w ostatnich dniach dyskutował ze swoimi doradcami o możliwości zakupu Grenlandii przez USA. W środę, komentując słowa duńskiej premier, że pomysł ten jest absurdalny, Trump określił je jako "nieodpowiednie" i "nieładne".

Sekretarz Pompeo rozmawiał dziś telefonicznie z duńskim ministrem spraw zagranicznych Jeppe Kofodem w sprawie odroczenia podróży prezydenta Trumpa do Danii (...) Sekretarz wyraził uznanie dla współpracy z Danią jako jednym z sojuszników Stanów Zjednoczonych i wkładu Danii w realizację wspólnych globalnych priorytetów bezpieczeństwa. Sekretarz i minister spraw zagranicznych Kofod rozmawiali także o zacieśnianiu współpracy z Królestwem Danii, w tym z Grenlandią w rejonie Arktyki

Rzeczniczka Departamentu Stanu Morgan Ortagus

Licząca 56 tys. mieszkańców Grenlandia to największa wyspa świata, stanowiąca autonomiczną część Królestwa Danii. Rząd autonomiczny decyduje w większości spraw wewnętrznych, ale decyzje związane z bezpieczeństwem i polityką zagraniczną zapadają w Kopenhadze.

Z racji położenia i bogatych zasobów surowców naturalnych (ropa, gaz, złoto, diamenty, uran, cynk, ołów) Grenlandia ma duże znaczenie geopolityczne i w ostatnich latach budziła rosnące zainteresowanie potęg takich jak USA, Chiny czy Rosja. Na mocy traktatu z Danią z lat 50. USA utrzymują na północy wyspy bazę wojskową, w której skład wchodzi m.in. stacja radarowa będąca elementem systemu wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi. 

PAP - mini

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 4
Reklama
Realista
niedziela, 25 sierpnia 2019, 01:38

Dania nie chce oddać USA wyspy Grenlandii i została za to ukarana przez Trumpa nieprzyjechaniem. Ciekawe w takim razie co zrobi Polska. Bo tak na prawdę, to Wolin nie jest nam aż tak bardzo potrzebny.

Realista
czwartek, 22 sierpnia 2019, 18:22

szukają surowców i nie chcą dać się wypchnąć z Arktyki ruskim Dania jest za mądra na taką "głupotę" w tej sytuacji nie ma sojuszy to wojna o pieniądz

Dunska
piątek, 23 sierpnia 2019, 14:43

Dania odda nord stream 2 za rosyjską koncesję portowa dka swojej firmy MAERSK A przecież Polska im oddala kawal Bałtyku zeby powalczyli z ruskimi

andys
piątek, 23 sierpnia 2019, 02:35

Bardzo cieszy mnie ta wypowiedź . Wynika z niej bowiem, że należy dbać o interesy gospodarcze kraju i narodu , a nie poddawać sie naciskom zwiazanym z rozszerzaniem sfery militarnych i geopolitycznych działań , sprzyjaniu konfliktom.

Reklama
Tweets Defence24
 
Reklama