Miejskie SERE w Toruniu [WYWIAD]

11 czerwca 2021, 08:27
komendantcswot
Komendant CSWOT płk Krzysztof Leszczyński. Fot. CSWOT.
Reklama

Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej, uwzględniające działania zarówno w terenie leśnym, jak i miejskim. – Współczesne pole walki nie ogranicza się tylko i wyłącznie do działań w terenie otwartym. (…) Centrum postanowiło wykorzystać nasz autorski pomysł i uzupełnić szkolenie o tzw. SERE miejskie, prowadzone w terenie zurbanizowanym – podkreśla w rozmowie z Defence24.pl komendant CSWOT płk Krzysztof Leszczyński.

Nowatorskie szkolenie SERE (Survival, Evasion, Resistance, Escape) na poziomie B odbyło się w dniach od 24 do 28 maja na terenie Puszczy Bydgoskiej oraz miasta Torunia. Wzięło w nim udział łącznie 16 żołnierzy, w tym ośmiu z Wojska Polskiego, a także czterech z US Army i czterech z armii brytyjskiej. W pierwszej części szkolenia żołnierzy przeszkolono z zakresu technik przetrwania, zasad ucieczki i unikania. 

W drugiej części uczestnicy musieli zweryfikować swoje dotychczasowe umiejętności – przetrwać unikając zatrzymania przez poszukujących ich żołnierzy, wspieranych przez śmigłowiec. Jednocześnie musieli nawigować po terenie, poruszając się między wyznaczonymi punktami, zarówno w lesie, jak i w mieście.

– Kurs prowadzony w Toruniu był na wysokim poziomie (…).Powiem szczerze, że zaskoczył mnie jego poziom trudności, to jak zaangażowani byli instruktorzy. Wejście do miasta, udział śmigłowca, policja śledząca każdy krok. To było dużo bardziej wymagające, niż przypuszczałem wcześniej. W czasie kursu ćwiczyliśmy dużo nawigacji na lądzie, oczyszczania wody, szybkiego przygotowywania ukryć – to podstawowe umiejętności przetrwania, które mogą przydać się w praktyce – powiedział sierż. Deric Marich z US Army.

Rzecznik CSWOT ppor. Krzysztof Wójcik dodał, że policja była powiadomiona o obecności kursantów na terenie miasta i w wypadku ich wykrycia oznaczało to zakończenie szkolenia. Dodaje, że policja realizowała rutynowe działania jak na co dzień, nie prowadziła dodatkowych poszukiwań, natomiast patrole obecne w mieście miały informacje o osobach uczestniczących w szkoleniu. 

Ćwiczenie, realizowane w Toruniu jest na bardzo wysokim poziomie, dużo wyższym niż standardowe SERE w armii brytyjskiej. Oceniam, że jest tuż poniżej poziomu sił specjalnych – mówi Branden Huebler z British Army – Udział w szkoleniu dał mi szansę na zapoznanie się ze sposobem, jak do przygotowania do przetrwania na wojnie podchodzi się w Polsce. Było ono bardzo dynamiczne. Uważam, że daje ono przydatne umiejętności, szczególnie dla żołnierzy zajmujących się dalekim rozpoznaniem – dodaje.

O szkolenie SERE Defence24.pl zapytał komendanta Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej płk Krzysztofa Leszczyńskiego.

Jakub Palowski: Jakie były szczególne cechy obecnego szkolenia? Odbywało się ono w terenie miejskim, z czym wiąże się specyfika SERE w mieście?

Komendant CSWOT płk Krzysztof Leszczyński: Współczesne pole walki nie ogranicza się tylko i wyłącznie do działań w terenie otwartym. Coraz częściej, kluczowy staje się teren zurbanizowany, w tym fabryki, zakłady, elektrownie. Każdy żołnierz musi być gotowi do działań w szerokim spektrum, dlatego Centrum postanowiło wykorzystać nasz autorski pomysł i uzupełnić szkolenie o tzw. SERE miejskie, prowadzone w terenie zurbanizowanym. Szkolenie realizowane było zarówno na terenie poligonu jak i w Toruniu. Kursanci musieli skrycie przemieszczać się nie tylko w terenie zielonym, ale także ulicami miasta, wykonując niepostrzeżenie kolejne zadania. 

Jaką rolę odgrywał śmigłowiec?        

Wykorzystanie śmigłowca w szkoleniu SERE jest nowością. Kursanci w czasie realizowania elementów unikania pokonywali teren będąc jednocześnie poszukiwanym zarówno z powietrza jak i lądu. Dzięki takiemu działaniu mieliśmy możliwość dokładnej weryfikacji zdobytej przez nich wiedzy i umiejętności.

Żołnierze ćwiczyli w terenie miejskim w obszarze poligonu (na terenie wojskowym, czy również poza nim)?

Szkolenie realizowane było zarówno na terenie poligonu jak i poza nim. Kurs przetrwania odbywał się na terenie puszczy Bydgoskiej jak i miasta Torunia. Wprowadzając do szkolenia element SERE miejskiego należy podkreślić, jak różne zasady działania obowiązują w tych dwóch środowiskach. Każde z nich ma przecież swoją specyfikę.  Chodzi m.in. o różnice w prowadzeniu nawigacji czy sposobach poruszania się. 

image
Fot. CSWOT. 

Jakie najważniejsze umiejętności nabyli żołnierze?

Aby ukończyć kurs trzeba mieć mocną psychikę, a do tego niezłą kondycję. W tego rodzaju szkoleniach istotna jest skrytość działania, uniknięcie schwytania i przetrwanie. To niby nic trudnego, ale gdy do tego wszystkiego dodajemy działanie pod presją czasu i deficyt snu, to taki kurs robi się potwornie wymagający. Każdy z kursantów w czasie szkolenia musi nabyć umiejętności radzenia sobie w przypadku brak pożywienia i wszechogarniające zmęczenie, a do tego wszystkiego realizować zadania stawiane przez instruktorów.

Jakie są pierwsze wnioski i dalsze plany rozwoju szkoleń SERE w CSWOT?

Wykorzystanie elementów szkolenia SERE miejskiego jest całkowitą nowością. Oczywistym jest, że dalej będziemy rozwijać ten element rozszerzając go o kolejne moduły. Naszym planem jest aby SERE miejskie zagościło na stałe w harmonogramie kursów CSWOT. Dodatkowo chcielibyśmy wkrótce móc wyszkolić pierwszych certyfikowanych instruktorów SERE i jestem pewien, że się nam uda zrealizować. 

Jaką rolę odgrywali żołnierze armii sojuszniczych?

Współpraca międzynarodowa jest bardzo ważnym elementem rozwoju naszego Centrum. Dzięki niej zaprosiliśmy do udziału w kursie SERE, żołnierzy Armii Brytyjskiej i USA. Tym samym plany szkolenia sojuszników w Centrum stały się faktem. Dodatkowo nawiązana współpraca międzynarodowa pozwala nam na wzajemną wymianę doświadczeń oraz rozszerzenie zakresu i możliwości realizowania zaawansowanych szkoleń. 

Dziękuję za rozmowę.

Reklama
Reklama
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 21
Reklama
kiedyś były związki sportowe
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:46

WOT w obecnym stanie to projekt nie militarny tylko polityczny. Jedyne do czego się nadaje to pacyfikowanie społeczeństwa czym już się chyba wsławił. Pompowanie w to tak dużych środków obcinając jednocześnie WP służy jedynie do dzielenia społeczeństwa. Oby nie okażało się, że to prywatna formacja partii rządzącej..

czy prawda jeszcze kogoś interesuje
wtorek, 15 czerwca 2021, 13:37

Każdy kto zna temat WOT to wie, że jedynie 10% do czegoś się nadaje, reszta to harcerzyki siedzące dla kasy. Pisanie o użyciu tego w konflikcie kinetycznym to czysta fantastyka. Szkoda kasy bo WP by się przydała. Ten cały WOT to wielka propaganda na która wszyscy dają się łapać, a szkoda bo pomysł całkiem ciekawy.

Obserwator
niedziela, 13 czerwca 2021, 13:40

Tylko pytanie!! Po co inwestować takie środki w szkolenie WOT??? Nie lepiej ich porządnie przeszkolić począwszy od szkolenia podstawowego do pełnego zgrania w pododdziale oraz nauczyć współpracy z wojskami operacyjnymi? SERE miejskie na pewno nie dla WOT na obecnym etapie wyszkolenia. Marnotrawstwo czasu i pieniędzy podatnika!!

czarno to widzę
sobota, 12 czerwca 2021, 18:01

Jak to ktoś już wcześniej tu na forum napisał - Volkssturm nie obronił Berlina, a tam przynajmniej ludność cywilna miała schrony. Należy finansować dobrze wyszkoloną i wyposażoną armię, a nie stawiać na partyzantów czy powstańców.

ażs
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 09:53

Skoro o obronie Berlina mowa, to ówczesny przywódca III Rzeszy dobrze finansował i szkolił armię, jak to się skończyło ...

czarno to widzę
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 11:31

Owszem, ale ta świetnie wyszkolona armia zamarzła na stepach Rosji.

Bart
niedziela, 13 czerwca 2021, 10:25

Słyszałeś o Werwolf? Działania potrzebne są na kilku płaszczyznach .

czarno to widzę
poniedziałek, 14 czerwca 2021, 08:48

Werwolf w dużym stopniu okazał się mitem, wykreowanym już po wojnie. A tam gdzie faktycznie próbował działać, to i tak nie miało to najmniejszego wpływu na przebieg wojny.

Skoczek224
sobota, 12 czerwca 2021, 13:03

Ośmiu żołnierzy przez cztery dni... ... prowadząc kurs w trybie ciągłym, w rok mogliby przeszkolić siedmiuset trzydziestu ludzi...

Krai
sobota, 12 czerwca 2021, 19:50

16... Żołnierzy ;) chyba ktoś niedokładnie doczytał w tym 8 Polskich i 8 z zagranicy

tyle w temacie
piątek, 11 czerwca 2021, 13:33

Jako rodowity TORUŃCZYK zastanawiam się dlaczego gdy cokolwiek pozytywnego pisze się o moim mieście, zawsze następuje "bydgoskie wtrącenie", w tym przypadku - Puszcza Bydgoska ? Wszyscy wiedzą gdzie leży Toruń ale mało kto wie gdzie jest ten bydgoski las ! Informuję, że w Kotlinie Toruńskiej, która jest częścią Pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej o czym mało kto wie, a co zapewne pozwala zlokalizować miasto Bydgoszcz !

Też Toruniak
piątek, 11 czerwca 2021, 19:03

3/4 Torunian i 4/5 Bydgoszczan to ludność napływowa. "Rodowici" są tubylcami dopiero w trzecim pokoleniu swoich rodzin. Nawet nie mają pojęcia skąd wojna podjazdowa dwóch miast, które razem tworzą potężna metropolie, a oddzielnie są marnymi pipidowkami. Także ten... wiesz gdzie możesz sie schować.

sża
piątek, 11 czerwca 2021, 18:54

To jeszcze rośnie tam jakiś las? Dziwne, bo teraz w całym kraju tną na potęgę, nawet w Kampinosie, który jest podobno Parkiem Narodowym.

Slawosz
piątek, 11 czerwca 2021, 11:54

No i super, powodzenia Panie Płk

czarno to widzę
piątek, 11 czerwca 2021, 11:27

To może wcześniej jakieś schrony dla ludności cywilnej w miastach zbudujcie, nim zaczniecie robić powtórkę z Powstania Warszawskiego.

Kazik :)
niedziela, 13 czerwca 2021, 08:16

Dodam jeszcze do niedojrzałości twórcy SERE miejskiego - bomby beczkowe w Syrii - prymitywne ale diabelsko skuteczne rzucane gdzie popadnie na tzw oko w sensie podobno tu i tu są rebelianci.

Kazik :)
sobota, 12 czerwca 2021, 05:23

Dokładnie Aleppo 2021-2016 - skutek wystarczy zobaczyć zdjęcia.

Pepe
piątek, 11 czerwca 2021, 11:07

Komendant CSWOT płk Krzysztof Leszczyński - wreszcie ktoś z MÓZGIEM. Obawiam się jednak że za późno.

piątek, 11 czerwca 2021, 21:03

Na coś zawsze jest za późno, na wszystko nigdy, także głowa do góry! ;)

Grzyb
piątek, 11 czerwca 2021, 10:52

A teraz pytanie ilu żołnierzy będzie w stanie wymienić deske klozetową w wychodku na terenie jednostki? No właśnie.... powinno sie zacząc od higieny osobistej a nie strugania rambo.

Bart
niedziela, 13 czerwca 2021, 10:30

W trakcie działań zbrojnych nikt nie będzie myślał o desce klozetowej w jakiejkolwiek jednostce . W trakcie pokoju od tego masz hydraulika . Czasy gdy żołnierze zamiast się szkolić w terenie sprzątali liście,malowali krawężniki czy przekopywali działkę koledze minął bezpowrotnie .

Tweets Defence24