Międzynarodowy porządek nad przepaścią? O bezpieczeństwie w Monachium

16 lutego 2018, 12:30
16804316_1185890051532029_6324055910753202855_o
Photo: MSC / Kuhlmann
Reklama

„Międzynarodowy porządek nad przepaścią?’ to jeden z podtytułów tegorocznego raportu opublikowanego przed rozpoczynającą się w piątek Monachijską Konferencją Bezpieczeństwa. W tym roku rozważania autorów skupiają się na wydarzeniach i procesach, które wpływają na kształtowanie się nowego globalnego układu sił.

Liberalny porządek w kryzysie

Taką diagnozę stawiają autorzy tegorocznego raportu. Ich zdaniem porządek, na który składa się poszanowanie dla takich wartości jak wolność, prawa człowieka, prawo międzynarodowe, a także wolność gospodarcza oraz instytucje międzynarodowe jest zagrożony. W konsekwencji współczesna rzeczywistość międzynarodowa jest „mniej liberalna, mniej międzynarodowa i mniej uporządkowana”.

Głównymi przejawami trwającego kryzysu jest zadaniem autorów raportu coraz częstsze poddawanie w wątpliwość pozycji USA jako światowego lidera oraz głównej siły utrzymującej pozimnowojenny porządek; Unia Europejska, która wciąż boryka się z konsekwencjami kryzysu finansowego z pierwszej dekady tego stulecia oraz rosnąca pozycja Chin i Rosji. Do tego dochodzi wzrost tendencji nacjonalistycznych oraz naruszanie porozumień międzynarodowych, którym towarzyszy wzrost wydatków na zbrojenia.

Podobnie jak w ubiegłym roku w dokumencie znalazło się dziesięć wątków wyróżnionych przez Eurasia Group, które należy obserwować w tym roku i które stanowią największe ryzyko dla międzynarodowej polityki bezpieczeństwa:

  1. Rozszerzenie chińskich wpływów

  2. Incydenty, które mogą doprowadzić do konfrontacji na większą skalę

  3. Globalna wojna technologiczna

  4. Sytuacja w Meksyku

  5. Relacje amerykańsko – irańskie

  6. Erozja instytucji międzynarodowych

  7. Protekcjonizm gospodarczy

  8. Sytuacja w Wielkiej Brytnaii w związku z brexitem

  9. Nacjonalistyczno – religijne napięcia w Azji Południowej

  10. Bezpieczeństwo w Afryce

Początek post-zachodniej ery?

Autorzy raportu zarezerwowali odrębną część dokumentu dla czterech głównych aktorów, którzy wpływają na współczesny porządek międzynarodowy. Pierwszym z nich jest Unia Europejska. Mimo poprawy kondycji gospodarczej UE wciąż musi zmagać się z szeregiem problemów takich jak brexit czy rozbieżności między członkami organizacji w związku z polityką migracyjną. Jednocześnie w tym roku 25 państw UE zdecydowało się podjąć działania w ramach stałej współpracy wojskowej (PESCO), a Komisja Europejska uruchomiła Europejski Fundusz Obronny, z którego można będzie finansować inwestycje w badania w sektorze obronnym w UE oraz wspierać ewentualne wspólne zakupy sprzętu przez państwa unijne.

Tymczasem rok po zaprzysiężeniu prezydenta Donalda Trumpa na czterdziestego piątego prezydenta USA, amerykańscy sojusznicy w Europie wciąż mają wątpliwości, w którą stronę zmierza amerykańska polityka zagraniczna oraz jak głębokie jest amerykańskie zaangażowanie w trwałość relacji transatlantyckich.

Jak zaznaczają autorzy raportu, po dwunastu miesiącach od zmiany administracji w Białym Domu obserwatorzy polityki międzynarodowej są pewni trzech rzeczy. Przede wszystkim USA traktują politykę międzynarodowa jako obszar rywalizacji między aktorami państwowymi i niepaństwowymi. W dokumencie przywołano artykuł gen. Herberta McMastera and Gary’ego Cohna opublikowany na łamach „The Wall Street Journal” w maju ubiegłego roku, gdzie prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa oraz szef rady gospodarczej przy prezydencie przedstawili wizję amerykańskiej polityki zagranicznej. McMaster i Cohn twierdzą, że „USA są gotowe do współpracy z partnerami, tam gdzie nasze (USA – przyp. red.) interesy są zbieżne”. „(…) to niezwykle wąskie podejście do przyjaźni i partnerstw  podważa najważniejszą siłę amerykańskiej dyplomacji od 1945 r.: dwupartyjne, długoterminowe zaangażowanie w tworzenie wspólnoty podobnie myślących państw, których relacje są oparte nie tylko na wspólnych interesach, ale także na wspólnych wartościach” – piszą twórcy raportu.

Drugim z wyróżnionych czynników jest realizowanie polityki „pokoju przez siłę” ,czego przejawem ma być obcięcie budżetu Departamentu Stanu przy jednoczesnym zwiększeniu funduszy dla wojska. Do tego dochodzi wycofanie się USA z takich organizacji i inicjatyw jak UNESCO, NAFTA czy Partnerstwa Transpacyficznego. 

Lukę, którą miały po sobie pozostawić USA, wypełnią Chiny, które obok szeregu inwestycji i zwiększania potencjału armii otwarcie deklarują swoje ambicje ustami przewodniczącego Komunistycznej Partii Chin. Xi Jinping otwarcie mówi o chińskich ambicjach w polityce międzynarodowej. Podobną postawę przedstawia Rosja, która konsekwentnie realizuje swoje interesy w polityce międzynarodowej.

Jak zauważają autorzy dokumentu, Kremlowi stosunkowo małym nakładem sił udało się „odwrócić kurs wydarzeń w Syrii”. Do tego dochodzi próba wpłynięcia na wybory prezydenckie w USA i Francji oraz wybory parlamentarne w Niemczech. Ponadto Rosja wciąż rywalizuje z Zachodem w dążeniu do rozciągnięcia swoich wpływów nad sąsiednimi obszarami. Dążenie do stworzenia „post-zachodniego porządku międzynarodowego", jak określił cel Rosji Siergiej Ławrow podczas ubiegłorocznej Konferencji, nie jest jednak pewne ze względu na kondycję finansowa kraju oraz trendy demograficzne.

Rozwój sytuacji w regionach

Twórcy raportu przyjrzeli się bliżej sytuacji w Europie Środowo-Wschodniej. Ich wątpliwości budzą kwestie przestrzegania standardów demokratycznych. Jednocześnie aktywność NATO w regionie postępuje czego przykładem jest rozlokowanie wojsk Sojuszu w Polsce i państwach bałtyckich. Jednak ten potencjał jest wciąż niewystarczający do odparcia potencjalnego ataku z zewnątrz, co, jak czytamy w raporcie, wymogło na NATO przeprowadzenie przeglądu struktury dowodzenia.

Jego konsekwencją jest ostatnia decyzja dotycząca utworzenia nowych dowództw NATO odpowiedzialnych za sprawne przmieszcznie sił Sojuszu. Odnotowano również impas w konflikcie na Ukrainie, w związku z brakiem postępów w procesie mińskim oraz brakiem perspektywy na osiągnięcie politycznego porozumienia w tej kwestii w najbliższym czasie.

Zaniepokojenie budzi sytuacja w Afryce, gdzie słabej kondycji finansowej towarzyszy duży odsetek ludzi młodych pozbawionych perspektyw. Dodatkowymi, negatywnymi czynnikami są katastrofy naturalne, działalność ugrupowań ekstremistycznych i powstałe w ich wyniku konflikty, które są przyczyną fal uchodźców i imigrantów przemieszczających się miedzy krajami Afryki oraz zmierzających w kierunku Europy.

W raporcie nie mogło również zabraknąć Bliskiego Wschodu, gdzie na pierwsze miejsce wydarzeń kształtujących polityczną rzeczywistość wybija się wojna w Syrii. W ubiegłym roku udało się zająć tereny kontrolowane do tej pory przez tzw. Państwo Islamskie. Porażki IS nie oznaczają jednak, że eliminacja organizacji z Bliskiego Wschodu będzie oznaczała jej koniec, ponieważ tworzy ona nowe przyczółki w Afryce Północnej.

Bardzo ważnym czynnikiem jest również rywalizacja regionalna,. Przede wszystkim działania podejmowane w głównej mierze przez USA, Arabię Saudyjską i Izrael w celu ograniczenia wpływów Iranu. Dodatkowo układ sił na Bliskim Wschodzie komplikuje polityka Turcji, dla której priorytetem jest niedopuszczenie do powstania jakiejkolwiek formy kurdyjskiej tożsamości.

W tym roku autorzy raportu postanowili pochylili się również nad zagrożeniami globalnymi takimi jak bezpieczeństwo środowiska, cyberbezpieczenstwo czy przyszłość rozwoju broni nuklearnej i polityki nieproliferacji.

Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa jest największym tego typu wydarzeniem w tej części Europy. W tegorocznym trwającym trzy dni wydarzeniu udział wezmą m.in. minister obrony Niemiec Ursula von der Leyen oraz minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel. Nie zabraknie również szefów rządów oraz ministrów spraw zagranicznych i obrony takich państw jak Wielka Brytania, Francja oraz Rosja, a także sekretarzy generalnych NATO oraz ONZ. W skład amerykańskiej delegacji wejdzie sekretarz obrony gen. James Mattis. Polskę reprezentował będzie premier Mateusz Morawiecki oraz szef resortu obrony Mariusz Błaszczak.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
ktos
poniedziałek, 19 lutego 2018, 09:13

Dla mnie powinni przedw wsystkim wiecej kupowac - mniej gadac. Kazda komisja powinna miec max 3 miesiace na sporzadzenie raportu. Brak raportu daje w efekcie brak zaplaty za prace (platne po raporcie oczywiscie). Moge sie zalozyc ze przyspieszyloby to prace wiekszosci komisji o cale lata.

rozczochrany
niedziela, 18 lutego 2018, 01:44

A czym jest ten \"międzynarodowy porządek\" któremu grożą istotne zmiany? Może już czas najwyższy by coś się zmieniło?

Courre de Moll
poniedziałek, 19 lutego 2018, 09:32

To jest to coś, dzięki czemu Zachód dominował oraz rozwijał się we względnym spokoju i dobrobycie przez siedem dekad (a my - przez ostatnie circa trzy). I wiesz,jeśli chodzi o jakieś znaczące zmiany, to ja osobiście nie reflektuję. Ale pewnie i tak będziemy zmuszeni obserwować skutki owych zmian.

ja
sobota, 17 lutego 2018, 19:36

Zdaje się że już raz w tym mieście debatowali...

Polanski
niedziela, 18 lutego 2018, 11:07

I też o bezpieczeństwie było.

Tweets Defence24