„Miecznik” z Turcji i „Murena” z Wielkiej Brytanii. Jak Ukraina modernizuje marynarkę wojenną [ANALIZA]

11 stycznia 2021, 13:10
L_20170602140556317323
Turecka korweta MILGEM może być najsilniejszym okrętem ukraińskiej marynarki wojennej. Fot. www.ssb.gov.tr

W wywiadzie dla „Radio Swoboda” dowódca marynarki wojennej Ukrainy kontradmirał Oleksij Neiżpapa podsumował wyniki roku 2020, jednocześnie ujawniając szczegóły na temat realizacji ukraińskich programów okrętowych: korwety, patrolowców i kutrów rakietowych i planów jeżeli chodzi o inwestycje „brzegowe”.

Reklama

Wywiad na temat modernizacji ukraińskich sił morskich z ich dowódcą, kontradmirałem Oleksijem Nieiżpapą został opublikowany 1 stycznia 2021 roku w „Radiu Swoboda”, po sześciu miesiącach jego służby na swoim stanowisku.

Co ciekawe, przy opisie planów modernizacji ukraińskiej marynarki wojennej admirał Nieiżpapa zwrócił uwagę w pierwszej kolejności na rozpoczęcie w 2021 roku programu wprowadzania do służby nowego systemu uzbrojenia – pierwszej, rakietowej baterii nadbrzeżnej RK-360MC „Neptun”.

image
Rakietowy system nadbrzeżny RK-360MC „Neptun”. Fot. Ukroboronprom

„Broń będzie istotnym środkiem odstraszającym wroga - zarówno na Morzu Czarnym, jak i Azowskim. Marynarka wojenna miała kiedyś dwie dywizje rakietowe - stacjonarną bazę z rakietami z czasów radzieckich i mobilną. W rzeczywistości niewiele krajów na świecie ma pełny cykl budowy podobnych pocisków, co cieszy Ukrainę, a zwłaszcza marynarkę wojenną. Pierwsza bateria rakietowa Neptun pojawi się w marynarce wojennej w przyszłym roku. Przygotowujemy się do tego”.

Kontradmirał Oleksij Neiżpapa - dowódca marynarki wojennej Ukrainy

Z kolei w przypadku okrętów nawodnych, to do pierwszej połowy 2021 roku planowane jest wprowadzenie do ukraińskiej marynarki wojennej trzech ostatnich, z pięciu docelowych, amerykańskich kutrów patrolowych typu Island Mark VI. Dwie pierwsze z tych jednostek, które dostarczono w 2019 roku, są już w służbie: „Słowiańsk” (P190) i Starobilsk” (P191). Trzy pozostałe mają być w pełni operacyjne do końca 2021 roku.

Jak na razie trzy pozostałe Islandy przechodzą w Stanach Zjednoczonych zabiegi konserwacyjne oraz prace wyposażeniowe. Jeszcze w styczniu br. do Baltiomore mają przybyć wszystkie załogi ukraińskie, które przejdą tam pełny cykl szkolenia - już na pokładzie swoich, docelowych jednostek. W ten sposób Ukraina otrzyma pięć okrętów patrolowych, które wcześniej były wykorzystywane przez amerykańską straż przybrzeżną i mają około trzydzieści lat. Pierwsze dwa patrolowce, już przekazane Ukraińcom, były bowiem wprowadzone do służby kolejno: eks USCGC „Cushing” (WPB-1321) - 4 sierpnia 1988 r. i eks USCGC „Drummond” (WPB-1323) - 19 października 1988 r.

Jako byłe jednostki straży przybrzeżnej są one uzbrojone przez Amerykanów jedynie w jedną, automatyczną armatę Mk 38 Mod 0 Bushmaster kalibru 25 mm oraz dwa karabiny maszynowe M2HV kalibru 12,7 mm. Nie ma jednak żadnych przeszkód, by na tych okrętach zamontować np. wyrzutnie kierowanych rakiet przeciwpancernych lub dodatkowe karabiny maszynowe. Ukraińcy już ustalili, jakie ma być konkretne uzbrojenie na Islandach – podobnie zresztą jak na szesnastu patrolowcach Mk VI, które zostały zakupione przez Ukrainę również w Stanach Zjednoczonych (w stoczni SAFE Boats international - produkującej te jednostki od 2015 roku).

image
Mały, opancerzony kuter artyleryjski projektu 58155 typu „Giurza-M”. Fot. Ukraińskie ministerstwo obrony/Wikipedia

Jakie będzie to uzbrojenie ukraiński admirał nie poinformował ujawniając jedynie, że pierwsza partia patrolowców Mk VI może trafić do ukraińskiej marynarki wojennej „w ciągu najbliższych dwóch lat, czyli do końca 2022 roku”. Podobnie niejasny jest projekt pozyskania od Wielkiej Brytanii ośmiu, w pełni wyposażonych kutrów rakietowych. Admirał Neiżpapa wyraził jedynie nadzieję, że w styczniu br. „…otrzymamy informacje zwrotne od brytyjskich kolegów, a wtedy warunki i inne szczegóły staną się jaśniejsze”.

Przypuszcza się jednak, że będą to jednostki podobne do katarskich, szybkich kutrów rakietowych typu Barzan, które zostały zbudowane w latach 1996-1998 przez stocznię Vosper Thornycroft (obecnie BAE Systems Maritime). Okręty te mają długość 62 m oraz wyporność 580 ton i mogą być bez problemu dostosowane do obecnych potrzeb ukraińskiej marynarki wojennej.

Marynarka ta planuje również wprowadzić nowoczesne korwety. Uzasadniając to admirał Neiżpapa wskazał przede wszystkim na aktywne działania Federacji Rosyjskiej mającej na celu przezbrojenie Floty Czarnomorskiej i tworzenie przez Rosjan różnych jednostek na „czasowo okupowanym Krymie”. Ale równie ważne dla niego jest utrzymanie w odpowiedniej kondycji własnego przemysłu stoczniowego.

Przypomniał on, że na Ukrainie już jest realizowana budowa korwety projektu 58250 typu Wołodimir Wielikij. Budowa tego okrętu rozpoczęła się 17 maja 2011 roku „…przed wydarzeniami na Krymie. Jednak ze względu na brak środków finansowych nie poświęcono mu należytej uwagi”. Opóźnienia są również w przypadku budowy mniejszych jednostek pływających: ósmego, małego, opancerzonego kutra artyleryjskiego projektu 58155 typu „Giurza-M” i trzeciego kutra desantowo- szturmowego projektu 58503 typu „Kientawr.

image
Kuter desantowo- szturmowy projektu 58503 typu „Kientawr”. Fot. Ukraińskie ministerstwo obrony/Wikipedia

W tym przypadku terminy są jednak przesuwane nie tylko z powodu braku pieniędzy, ale również z powodu epidemii koronawirusa. Okazało się, że ograniczenia epidemiologiczne znacząco utrudniły pracę stoczni „Kuznia na Ribalskomu” w Kijowie. Ukraińska marynarka wojenna nie otrzymała jednak jak na razie informacji o konieczności przesunięcia planowego terminu przekazania obu jednostek pływających. Wskazuje się natomiast na realizowane obecnie w tej stoczni próby średniego okrętu rozpoznawczego „Simferopol” projektu 502EM typu „Łaguna” (zwodowanego w 2019 roku).

Ukraińcy doskonale zdają sobie jednak sprawę, że samodzielnie nie są w stanie sprostać przepisom stoczniowym obowiązującym w krajach zachodnich. To właśnie dlatego admirał Neiżpapa zaznaczył, że „…ukraińskie stocznie muszą dysponować technologiami odpowiadającymi standardom NATO. A dzięki korwecie typu ADA będziemy mieli dostęp do takich technologii”. Potwierdził on, że budowa „korwet typu ADA” rozpocznie się „w tureckiej stoczni”, ale zakończy się na Ukrainie. Oznacza to więc, że będzie wprowadzonych kilka takich jednostek pływających.

Ukraińcy chcą więc skorzystać z rozwiązań opracowanych w ramach tureckiego programu MILGEM. Poza okrętami wprowadzonymi przez Turcję cztery korwety typu Ada zostały również wyeksportowane dla pakistańskiej marynarki wojennej. Teraz te wielozadaniowe, wykonane w technologii stealth jednostki pływające – wyspecjalizowane w zwalczaniu okrętów podwodnych mają również służyć w ukraińskich siłach morskich.

Wzmocnieniem dla ukraińskiej marynarki wojennej będą jednak nie tylko nowe okręty, ale również bezzałogowe aparaty latające typu Bayraktar TB2, których zakup ma zostać zrealizowany jeszcze w 2021 roku. Okazuje się, że drony te mają wejść również na wyposażenie sił morskich Ukrainy. Zostaną one jednak przystosowane do działań patrolowych nad morzem poprzez m.in. zapewnienie większego zasięgu.

„Do działania w strefach operacyjnych Morza Czarnego i Azowskiego, Bayraktar będzie miał ulepszone parametry taktyczne i techniczne, takie jak np. zwiększony zasięg. Wykorzystamy to do nadzoru sytuacji na powierzchni, aby zapewnić działanie sił zarówno na lądzie, jak i na morzu”.

Kontradmirał Oleksij Neiżpapa - dowódca marynarki wojennej Ukrainy

Ukraińcy myślą więc kompleksowo, planując nie tylko wprowadzenie rakietowych baterii nadbrzeżnych RK-360MC „Neptun”, ale również systemy dalekiego rozpoznania i wskazywania celów nawodnych. W ten sposób rakiety przeciwokrętowe będą mogły zwalczać obiekty nawodne nie tylko do zasięgu horyzontalnego, ale również na maksymalnych dystansach – do 280 km.

Nie należy dodatkowo zapominać, że drony Bayraktar TB2 służą nie tylko do zadań patrolowych i rozpoznawczych, ale mogą również przenosić uzbrojenie. Jest to więc także system uderzeniowy, który może być samodzielnie znaczącym wzmocnieniem siły ukraińskiej marynarki wojennej. Tym bardziej, że drony Bayraktar TB2 mogą realizować misje na pułapie 7000 m i to przez ponad 24 godziny.

Plany modernizacyjne dotyczą także budowy dwóch nowych baz morskich w Berdiańsku i Oczakowie. W 2020 roku nastąpił przełom w tych planach, ponieważ przygotowano wszystkie potrzebne pozwolenia oraz plany – we współpracy z miejscowymi władzami. Przy wsparciu władz państwowych, ukraińska marynarka wojenna otrzymała również od różnych agencji rządowych całą instalację hydrauliczną oraz potrzebne grunty na wybrzeżu.

W rejonie Oczakowskiego ma powstać główna baza. W Berdiańsku nad Morzem Azowskim trwają natomiast prace związane z uporządkowaniem i przygotowaniem terenu pod budowę bazy „Wschód”. Obie te inwestycje mają być realizowane dzięki pożyczce, jaką Ukraińcy chcą pozyskać z Wielkiej Brytanii. Szczegóły prac nad tym projektem infrastrukturalnym miały zostać uzgodnione podczas niedawnej wizyty roboczej w Wielkiej Brytanii wiceministra obrony Igora Chalimona.

Ale inwestycje budowlane mają być realizowane również w morskim porcie „Piwdiennyj” („Południowym”), znajdującym się 50 km na północ od Odessy. W porcie tym od momentu jego powstania nigdy nie stacjonowało wojsko, ale teraz ta sytuacja ma ulec zmianie. Ukraińska marynarka wojenna nawiązała w tym celu współpracę z administracją portu oraz pobliskimi zakładami stoczniowymi, podpisując wstępne porozumienie, związane m.in. z przygotowaniem warunków dla stacjonowania w tym miejscu eskadry okrętów patrolowych typu Island. Będzie to związane m.in. ze zbudowaniem na wodzie nowego nabrzeża betonowego o długości 57 m. Prace mają się zakończyć jeszcze w 2021 roku i będą kosztowały około 23 miliony hrywien (około 3 miliony złotych).

Ukraińska marynarka wojenna nie zapomina również o rozwijaniu kadr. Admirał Neiżpapa przypomniał, że wyszkolenie dowódcy kutra typu Island trwa od 5 do 7 lat. W przypadku większych okrętów potrzeba na to nawet 10 lat. Część potrzeb kadrowych zabezpieczy się poprzez „zagospodarowanie” załóg ze starych okrętów, wycofanych z ukraińskiej marynarki wojennej.

Jednak Ukraińcom udało się również odtworzyć cały system wojskowej edukacji morskiej, który został zdewastowany po zajęciu Krymu przez Rosję. Obecnie jest więc liceum marynarki wojennej dla młodzieży, szkoła dla podoficerów marynarki wojennej, 198 centrum szkolenia marynarki wojennej oraz Instytut sił wojennomorskich w odesskiej akademii morskiej, gdzie szkoli się oficerów.

Ukraińcy korzystają też z misji szkoleniowej ORBITAL, którą od 2019 roku zorganizowała w ramach pomocy Wielka Brytania. Jak dotąd programem tym objęto już dwieście osób służących w ukraińskiej marynarce wojennej.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 56
Reklama
gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:01

Nie przypominam sobie aby tam rządził donek. Kto im zlikwidował stocznie i przemysł zbrojeniowy?!

Fort Putin
wtorek, 12 stycznia 2021, 14:43

Pomimo bezmiaru kurupcji i złodziejstwa na ukr. Faktem jest, że upychanie w nich miliardow przez polskę i otwieranie im na uzbrojenie ukrainskie ,rynkow zbytu przez usa. Musi doprowadzić do rozkwitu ukrainskiej zbrojeniówki. A my jestesmy przycinani do gruntu i metodycznie likwidowani. Rezygnujemy ze sprzedazy na rozkaz usa. A dzis to juz niewiele mamy do hadlowania

x95
wtorek, 12 stycznia 2021, 13:48

90% testów na koronowirusa w Ukrainie jest produkcji rosyjskiej. To informacja specjalistycznych służb ukraińskich/

Bat
wtorek, 12 stycznia 2021, 16:07

A Węgrzy i Izrael szczepi się rosyjską szczepionką.. Prawda?

LKP
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 20:05

A nasz żenujący MON nic od lat nie robi z tym, że nasze rakiety obrony wybrzeża mogą strzelać na 100 km. ale widzą na 20 km. Kto tam siedzi?

Zaniepokojony
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:37

Ja rozumiem, że na Ukrainie trwa mniej lub bardziej aktywna wojna, rozumiem ze konstruują albo modernizują sprzęt postsowiecki, częściowo wprowadzając standardy i technologie zachodnie (czyt. NATO), ale czy tylko ja mam wrażenie że skala modernizacji ukraińskich sił zbrojnych jest o wiele szersza i głębsza niż modernizacja i rozwój SZ RP?

Krzysztof
wtorek, 12 stycznia 2021, 09:50

Ja też mam takie wrażenie.

Krzysztof
środa, 13 stycznia 2021, 07:17

Na pewno powiększają kadry . Duża ilość małych okęrów patrolowych służy wyszkoleniu kadr na przyszłe nowoczesne okręty bojowe . Patrząc z jakiego punktu startowali budzi podziw.

Paweł K
czwartek, 14 stycznia 2021, 10:16

Jak się czyta ukraińskie portale militarne to wrażenie jest takie same jak tutaj. W komentarzach dużo hejtu, przeświadczenie o korupcji, pomniejszanie własnych osiągnięć i defetyzm. I żeby było śmieszniej zazdrość i podziw dla polskich osiągnięć.

Napoleon
wtorek, 12 stycznia 2021, 07:45

Wszystko to ciągle dość dyskusyjne. Nowe WSB u nich dopiero w planach, a to u nas ciążyło najbardziej na budżecie przez ostatnie lata. Sporo sprzętu starego modernizują i to im się chwali. Te korwety mogą skończyć jak nasz Gawron więc też trochę dystansu. Nie odpuścili ZSW więc mają korzystniejszą strukturę budżetu MON niż u nas. Pytanie na ile skuteczne są ich systemy produkcji krajowej. WBE twierdzi, że powinniśmy iść ichnią drogą co ma ogólnie sens, ale musi za tym iść chęć polityków jak i wojskowych do inwestycji we własny przemysł - tego zbytnio u nas nie widać oprócz sfery PR. Taki pk. Narew można robić krajowo i całościowo, albo w oparciu o firmy z USA i będzie drogo i wyspowo. To są konkretne wybory gwiazdka śmierci vs. solidnie i kompleksowo.

Kisiel
wtorek, 12 stycznia 2021, 20:09

Po pierwsze Ukraińcy mają realne spojrzenie na możliwości modernizacyjne wojska mimo chronicznego braku pieniędzy. Po drugie u nich ciągle trwa debata na temat obronności... A u nas...

gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:03

Ta najważniejsze że trwa debata, ee a czym tu się zajmujemy. Rozbełtany nie w debacie a w decyzjach istota problemu tkwi jak i w ich konsekwentnym dotrzymywaniu

enderq
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:35

Wrażenie? Tego się nawet nie da porównać..

Roman
wtorek, 12 stycznia 2021, 15:13

Durnie, popatrzcie na mapę świata i zauważcie gdzie leży Polska a gdzie Ukraina! Czym jest morze Bałtyckie a czym morze Czarne. Wreszcie jakie zagrożenia są wobec Polski a jakie wobec Ukrainy. Uzbrojenie to nie kolejne samochodziki made in china dla rozwydrzonego malca z supermarketu, tylko odpowiednio dobrane w ramach całego systemu stosownie do ewentualnego zagrożenia. Ukraińcy są zmuszeni do działań doraźnych, łatających dziury w podartych spodniach i to robią. My zaś inwestujemy długoplanowo na zupełnie innym poziomie, bez zbędnego pośpiechu ze spojrzeniem strategicznym dla całego państwa. Inna sprawa czy realizacja tego wszystkiego mogłaby być sprawniejsza, bardziej zdecydowana. Moim zdaniem chyba nie, bo jakby mogła być to by była! Uzbrojenie to przede wszystkim potężne interesy i to one dyktują pewne posunięcia od których nie jest wolne żadne państwo świata.

gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:04

TA z polskiego sukna szyją mundury . A u nas debaty i analizy od dekad. Romanie czas na produkcję

Uzbrojony
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 18:09

Jednak nasz MON to bystrzaki, Ukraincy kupuja okrety na lewo i prawo a potem oddaja Rosji bez wystrzalu, wiec nasze bystrzaki nie kupuja i cyk, nie ma co zabrac. A jaka oszczednosc!

BUBA
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:23

I jeszce jedno. Nie majac okretow to nie mozna ich zatopc. Wiec PMW jest niezatapialna. Wspaniala strategia.

SOWA
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:46

Ja bym poszedł dalej. MW dysponuje niewidzialnymi, niewykrywalnymi okrętami takimi polskimi Wunderwaffe. Problem nie leży tylko w niechęci Warszawy, funduszach, braku organizacji, technologi. To przede wszystkim nieudolność etatowych pracowników w gmachu na Waszyngtona.

sly
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 20:19

A do tego technologia stealth doprowadzona do perfekcji!

Konfederata
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 17:50

Zaraz nawet Ukraina będzie miała lepszą Marynarkę Wojenną od nas, no ale u nich okupanci postanowili o to zadbać, a nas dalej trzymają rozbrojonych.

Autor
wtorek, 12 stycznia 2021, 14:22

Mają kilka okrętów i MOŻE kupią od Turcji korwetę, to niezła marynarka dla państwa który jest w stanie wojny

BUBA
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:28

Utrzymywanie wielkich jednostek i ich zaplecza na Baltyk jest ekonomicznie i strategicznie bez sesu. Caly Baltyk mozna okryc rakietami ( naturalnie w sojuszu ). Jedna salwa i byl sobie okret. A pozatym Polska nie jest panstwem morskim i poco Polsce tylu Admiralow.

gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:08

ee formalnie floty handlowej nie mamy, styropianowcy zlikwidowali. Zatem oceaniczna jest nam zbędna te dwa po jankeskie złomowce od razu możemy zlikwidować. A zainwestować w folotyllę małych jednostek dostosowanych do naszego charakteru wybrzeża

MateuszS
wtorek, 12 stycznia 2021, 11:46

Do znudzenia. Gazoport, naftobaza, platformy wydobywcze, farmy wiatrowe morskie, translort morski, czy w końcu północna część kraju potrzebuje marynarki do obrony plot i zapewnienia dostaw surowców...

Kisiel
wtorek, 12 stycznia 2021, 20:21

Też uważam że nie można likwidować marynarki ale powinno się ją skroić na własne potrzeby. Na dziś potrzeba dozbroić Ślązaka, Kormorany we własną artylerię, kupić licencję na produkcję pocisku do różnych zastosowań jak NSM. Z 6 szybkich kutrów rakietowych i 3 kompaktowe łodzie podwodne do 500 t wyporności ( ich cena jest 6 razy niższa niż wersji oceanicznych). Z czasem można jeszcze się pokusić o skompletowanie eskadry ekspedycyjnej do celów NATO.

Opel
wtorek, 12 stycznia 2021, 07:27

Masz rację. Już dawno Polska powinna oddać dostęp do Bałtyku Niemcom. Wogole utrzymywanie armii która nas nie obroni jest ekonomicznie bezzasadne. Cały kraj jest w zasięgu rakiet z Rosji. Powinniśmy podzielić kraj na pół. Cześć dla Niemiec część dla Rosji. Problem z głowy.

Fort Putin
wtorek, 12 stycznia 2021, 14:47

O właśnie. Tak należy dyskutować tu. Ironia to jedyna odtrutka na ten zalew pro amerykanskiej propagandy

Zawisza
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 17:30

To są na póki co pobożne życzenia, używane okręty straży granicznej USA nie zastąpią bojowych.

Ewa
wtorek, 12 stycznia 2021, 07:28

Doprawdy? U nas się udało. Mamy OHPy. Też złom ale sojusznik zadowolony a to najwazniesze.

Kot
wtorek, 12 stycznia 2021, 10:27

OHP a okręt straży granicznej to chyba różnica? Przy odrobinie chęci wiele krajów robi z OHP sensowne okręty.

Opcjonalnie
wtorek, 12 stycznia 2021, 23:48

My zrobilismy z nich muzea bez wartości bojowej...ale nazywa się fregata,brawo

Victor
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:51

Ciekawe. Wytłumacz to naszemu ministrowi obrony.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:17

A to Polska bierze jakieś kutry USCG z USA??

Patcolo
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 17:26

No proszę niby bajorko to Morze Czarne takie jak Bałtyk a jaki rozmach maja Ukraińcy przecież wszystko powinno iść w wojska lądowe i lotnictwo no popatrz nie może być aby lepiej się znali Ukraińcy niż nasi morscy ekspferci od siedmiu boleści.

Kopel
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 16:32

Świetny pułap ma ten dron.

Murf fanem Polski
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 16:29

To był bolesny proces, ale ostatecznie utrata Krymu i marynarki wojennej zostanie zapamiętana jako ukryte błogosławieństwo. Za jednym zamachem usunięto najbardziej zepsute i nielojalne elementy, pozostawiając znacznie bardziej lojalną i oddaną korporację oficerską. Z 30 nieparzystych statków straciły tylko dwie korwety, a kilka łodzi rakietowych było sprawnych. Termin „złom” jest tu często używany, ale w tym przypadku jest on więcej niż prawdziwy. Problem polegał na tym, że każdy kadłub miał przydzielonego kapitana i oficerów, którzy pobierali wynagrodzenie. Obiekty portowe w Sewastopolu były, jak sam powiedział Putin, „przestarzałe”. Ponieważ znaczna część Marynarki Wojennej Old Guard zniknęła, może teraz powstać nowa marynarka oparta na nowoczesnych projektach i taktyce. Szybciej, szczuplej i ze strategią lepiej dopasowaną do potrzeb Ukrainy.

gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:13

Genialny zamysł czas na polską armię odciąć od koryta 1/3 kadry od góry . I zgodnie z przepisami admiralicji brytyjskiej z czasów wojen napoleońskich na połowę pensji

szelma
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 16:20

a u nas ? dziadostwo jak zwykle

ale jaja !
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 16:14

Za chwilę Czechy i Słowacja będą miały lepszą od naszej MW .....;)

./.
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 15:48

To wszystko tylko wyglada dobrze na papierku.

Aad154
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 15:41

Jeżeli chodzi o wznowienie działań wojennych to czas gra na niekorzyść Rosji,uzbrojeni Ukraińcy w przyszłości mogą dotkliwie kąsać Moskwę

Fanklub Daviena
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:36

Największe poparcie w sondażach na Ukrainie ma partia prorosyjska, obecne władze zapewne uciekną i poproszą o azyl za granicą a najbardziej znienawidzoną przez Ukraińców instytucją jest prawdziwy rząd Ukrainy - okupacyjna "Rada Ambasadorów G7", której bezczelność ręcznego sterowania rządem i redagowania ukraińskich ustaw (na niekorzyść Ukrainy oczywiście) przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Znowu w uczciwych wyborach wygra opcja prorosyjska (Janukowicz wygrał w wyborach przez OECD uznanych za najuczciwsze w historii Ukrainy, a jak go obalono w puczu zorganizowanym przez CIA, Ukraina miała zrównoważony budżet, 2x większy wzrost gospodarczy od Polin, nadwyżkę w handlu z UE i praktycznie nie miała zagranicznego zadłużenia i miała poziom życia, który obecnie budzi na Ukrainie zawiść...) i znowu Zachód będzie musiał organizować, chyba już po raz 4 pucz zwany "majdanem" by przywrócić opcję prozachodnią... Guano wiesz na czyją korzyść gra czas na Ukrainie! Pisałem w 2014 że tak się stanie, bo nie sztuka kraj zająć, tylko go utrzymać i pisałem, że Rosja jest gotowa Ukrainę utrzymywać a Zachód ją chce tylko rabować, więc się to skończy tak jak opisałem! :D

Whiro
wtorek, 12 stycznia 2021, 10:37

Ale ty człowieku wypisujesz brednie. Pewno Ukraina nie miała długu i wspaniała gospodarkę jsk Białoruś teraz. Na kroplówce pożyczek z miskwy i na taniim gazie oraz ich ropie. Niestety ale Białoruś przez ten wspaniały rozwój będzie nazywać się Rosja. A Łukaszenka robił chyba cały czas wszystko jak i Janukowycz żeby uzależnić kraj od Rosji... Łukaszenka nawet nie zna j białoruskiego i nue forsował nawet żeby w szkołach uczono w tym języku. Celem Łukaszenki jak i Janukowycza było sprzedać swoje kraje Rosjanom.

SOWA
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:58

Czwartego puczu nie będzie... Obstawiam najpierw Polskę, góra po dwóch tygodniach przyjdzie czas na Ukrainę albo będzie odwrotnie. Nie będzie żadnego przesmyku suwalskiego. Odnośnie Ukrainy i zachodu zgadzam się w 100%. Obecnie na Ukrainie trwają protesty przeciwko podwyżkom cen prądu i gazu. Jeśli dodamy do tego pogarszająca się sytuację gospodarki spowodowaną koronawirusem to rzeczywiście możemy tylko wypatrywać kolejnego kryzysu na wschodzie. Obawiam się jednak tak jak wcześniej napisałem, że to już nie będzie kryzys a wojna.

Davien
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 23:19

Funku jakie ładne brednie:)) Ale ładnie pokazałeś marzenia rosjan i ich piatej kolumny na Ukrainie mającej jakis 1% poparcia:)) Ukrainę to rabuje Rosja, nawet kible kradną z ukradzionych ukraińskich okrętów wiec lepiej skończ te brednie.

gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:16

Ależ negacjo prawdy zobacz liste zakupów nieruchomości w GB Ukrańcy Rosjanie i Arabowie. A jarzysz synalka nowego męża opatrznościowego USA za co jego synalka ścigali

Adam S.
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 20:30

Cóż to, już nie obowiązuje rosyjska narracja, że nastroje na Ukrainie są "banderowskie"? Znowu są prorosyjskie? Kolejny przykład propagandy bez śladu logiki. Jak narracja o Rosji, która jest jednocześnie największą potęgą militarną świata i "puszystym" krajem miłującym pokój :)

wtorek, 12 stycznia 2021, 13:41

W rosyjskich mediach skierowanych do Rosjan cały czas mówi się o banderyźmie odnosząc się do Ukrainy. Radzę od czasu do czasu obejrzeć rosyjskie Vesti. Tak z czystej ciekawości. Zresztą ta propaganda z pewnąna życzenie Kijowa i jego polityki historycznej, a to jest ślepa uliczka bo ten kraj ma naprawdę ciekawszą historię i

Selmak
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 14:51

Przestańcie już nazywać artykuły o faktycznej modernizacji cudzych armii kryptonimem naszych papierowych programów...

Adam S.
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 20:34

Popieram. też już o tym pisałem. Nie wszystkie kraje na świecie mają mieczniki , mureny i zestawy polskich rzek na uzbrojeniu. To brzmi żałośnie, jakbyśmy braki w sprzęcie chcieli sobie wynagrodzić posiadaniem malowniczych nazw.

Napoleon
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 14:50

Wyprzedziła nas już Bułgaria, Rumunia, a teraz Ukraina. Kto następny? Litwa?

Antex
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 19:23

Zdziwisz się ... Węgry, Czechy, Słowacja.

Ttt
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 22:09

polecam forum militarne z Indonezji, wiecej nowosci i zakupow a no i oznaczenia tez bialo/czerwono

Kot
wtorek, 12 stycznia 2021, 16:26

Trafne porównanie. Indonezja kraj wyspiarski o powierzchni prawie 2 mln km2 i prawie 300 mpn mieszkańców. Lubię takie porównania... Takie życiowe.

gnago
czwartek, 14 stycznia 2021, 09:20

tu rozum w zakupach chodzi i realizacje potrzeb własnych kraju. Za Stalina Armia ludowa i ministerstwo prowadziła bardziej sensowną gospodarkę zbrojeniową

malkontent2021
poniedziałek, 11 stycznia 2021, 14:36

Zdaje się wszyscy coś modernizują, poza Polską.

Tweets Defence24