Miasto Kobane odbite przez Kurdów

26 stycznia 2015, 19:20
Miasto Kobane w październiku 2014 roku. Widok z granicy Turcji z Syrią. Fot. M. Akhavan/PersianDutchNewtork/Wikimedia Commons/CC 4.0.

Kurdyjskie jednostki samoobrony YPG kontrolują miasto Kobane położone przy granicy Turcji z Syrią – podaje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka.

Jak podaje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, całe miasto Kobane zostało odbite przez siły kurdyjskie. Obecnie trwają starcia na przedmieściach. Terroryści z organizacji Państwo Islamskie pozostawili w rejonie działań znaczną ilość improwizowanych ładunków wybuchowych i min, które są stopniowo rozbrajane.

Walki o Kobane, miasto położone na granicy turecko-syryjskiej trwały od kilku miesięcy. Terroryści z ISIS byli bliscy opanowania miejscowości w październiku, ale wsparcia siłom kurdyjskim udzieliło lotnictwo koalicji międzynarodowej, w tym także prawdopodobnie bombowce B-1B. Władze Turcji długo opierały się apelom o udzielenie zgody na przejście przez terytorium kraju jednostek wzmocnienia dla Kurdów. Ostatecznie wyrażono zgodę na ograniczone wzmocnienie obrony.

Obecnie, jak donosi Daily Mail, na wzgórzu nad miastem wywieszono 75-metrową kurdyjską „flagę zwycięstwa”. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podaje, że w walkach zginęło 979 terrorystów z ISIS oraz ponad 300 bojowników YPG.

Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 5
Reklama
zdzich
wtorek, 27 stycznia 2015, 02:39

No to entuzjazm świrów z IS po takich laniach jakie teraz otrzymują jeszcze bardziej spadnie.Nie jest fajnie oglądać pourywane głowy,tułowia gdy się wcześniej leżało na francuskiej plaży i żyło bez obaw.Sen się skończył panowie.Teraz szara,wojenna rzeczywistość.

marek
poniedziałek, 26 stycznia 2015, 23:37

Kurdowie w pełni zasługują na własne państwo. Wątpię jednak by sie doczekali - jak skończą z IS, to prawdopodobnie zostaną potraktowani z cyklu - "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść". A to właśnie YPG ponosi największy ciężar walki z IS. Tchórzliwa armia szyickiego Iraku służy prawie wyłącznie jako "dostawca" nowoczesnego sprzętu USA dla wojsk IS, masowo go porzucając w ucieczce. Oddziały syryjskie Asada trzymają sie jeszcze tylko dzięki masowym dostawom sprzętu z FR i tysiącom ochotników irańskich i z libańskiego hezbollahu.

podbipięta
wtorek, 27 stycznia 2015, 13:13

Kurdowie to najpewniej potomkowie starożytnych Medów i Hetytów i jesli tak to mogą byc oni potomkami najstarszej cywilizacji na świecie/ starszej o kilka tysięcy lat od egipskiej / czyli Gobekli Tepe.

oko
wtorek, 27 stycznia 2015, 06:07

Jeśli prawdziwa jest maksyma, że "wolność trzeba sobie wywalczyć", to Kurdowie potraktowali ją naprawdę serio.

kzet69
wtorek, 27 stycznia 2015, 08:19

brawo!!! jakoś tak Kurdów człowiek popiera z czystej sympatii, mam nadzieję że doczekam niepodległego kurdujskiego państwa!

Tweets Defence24