Udane testy polskiej amunicji precyzyjnej 155 mm

21 lipca 2020, 12:10
Zrzut ekranu 2020-07-21 o 12.06.19
Fot. PGZ

Wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej spółka MESKO S.A. przeprowadziła kolejne z zaplanowanych badań poligonowych rodziny efektorów naprowadzanych na laserowe promieniowanie odbite, tj. Amunicji Precyzyjnego Rażenia (APR) 155 mm do armatohaubic samobieżnych Krab oraz Kryl.

Badania zakładały sprawdzenie funkcjonowania głowicy śledzącej oraz autopilota opartych na polskich blokach elektroniki oraz sprawdzenie polskich ładunków silnika marszowego. Wyniki badań potwierdziły bardzo dużą precyzję naprowadzania na dystansie ponad 8 kilometrów (oba pociski trafiły praktycznie w punkt podświetlania) oraz wykazały wzorowe działanie testowanych podzespołów.

 

Opracowywana w naszej Grupie amunicja APR 155 to rozwiązanie skrojone pod potrzeby Dywizjonowych Modułów Ogniowych REGINA, wyposażonych w armatohaubice Krab. Razem z pozostałą amunicją z tej grupy, tj. APR 120 dla moździerzy Rak oraz ppk PIRAT tworzą kompleksowy środek ogniowy szczebla taktycznego. Na uwagę zasługuje również system naprowadzania, który działa niezależnie od systemów nawigacji satelitarnej oraz cechuje się wysoką odpornością na szerokie spektrum środków walki radioelektronicznej. Zakończone właśnie badania to ważny etap w procesie wyposażenia sił zbrojnych w najnowocześniejsze rozwiązania

Hubert Stępniewicz, członek zarządu PGZ S.A.

Projekt APR 155 jest opracowywany dla 155 mm dywizjonowych modułów ogniowych REGINA (opartych na armatohaubicach samobieżnych Krab) oraz dla 155 mm armatohaubic samobieżnych Kryl. Wprowadzenie APR na wyposażenie Sił Zbrojnych RP ustanowi zdolność do precyzyjnego rażenia przeciwnika poza zasięgiem jego broni na szczeblu taktycznym oraz rozszerzy zdolności prowadzenia wsparcia bezpośredniego przez artylerzystów.

image
Fot. PGZ
image
Fot. PGZ

Projekt realizowany przez MESKO S.A. we współpracy z Wojskową Akademią Techniczną, CRW Telesystem Mesko i partnerem zagranicznym, ukraińską firmą PROGRESS, znajduje się obecnie na końcowym etapie wykonania. Planowane zakończenie projektu to grudzień bieżącego roku, zaś ustanowienie i osiągnięcie zdolności produkcyjnych zaplanowano na 2021 rok.

APR 155 jest elementem rodziny efektorów naprowadzanych na światło odbite od celu, w skład której wchodzi również amunicja precyzyjnego rażenia (APR) w kalibrze 120 mm dla samobieżnych moździerzy Rak oraz przeciwpancerny pocisk kierowany PIRAT. Konieczny dla sprawnego funkcjonowania tego systemu laserowy podświetlacz celu LPC-1 również jest efektem pracy badawczo-rozwojowej prowadzonej przez MESKO S.A. we współpracy m.in. z CRW Telesystem Mesko. Podświetlacz jest kodowany i całkowicie kompatybilny z systemem NATO i daje możliwość współpracy z innymi systemami kierowania ogniem, stosowanymi przez formacje sojusznicze.

Defence24
Defence24
Reklama
KomentarzeLiczba komentarzy: 197
Reklama
RK53
czwartek, 30 lipca 2020, 18:53

Panowie to jest naprawdę dobrze a nawet b.dobrze teraz potrzebne są odpowiednie drony z prześwietlaczami celu o pułapie 3,5 do 5 tyś metrów za niewielkie pieniądze najlepiej w systemie Stell oraz minucja za rozsądne pieniądze (kasetowa amunicja) zarówno w kalibrze 155 mm jak i 120 mm jak i amunicja do langust i pochodnych. No dobra wiadomo , że zanim ktokolwiek podejmie decyzje, że wypadało by to kolejnych trzech decydentów wyrazi zdanie odrębne!!!

black
czwartek, 23 lipca 2020, 16:15

8 kilometrów? Czy ja dobrze przeczytałem? A no co komu artyleria o zasięgu ośmiu kilometrów? Mam nadzieję że to błąd w wydruku.

Legionista
czwartek, 30 lipca 2020, 19:23

Próba odbyła się na 8 km, ale wcześniej były próby na 16 km - i niekoniecznie jest to odległość maksymalna. Ale nie o wszystkim można na tym etapie tak otwarcie pisać. I nie jest to błąd w wydruku... Resztę można sobie dopowiedzieć. Filmiki mówią same za siebie.

chateaux
wtorek, 11 sierpnia 2020, 21:01

Zwyczajnie brak w Polsce poligonow do strzelania na maksymalnym zasiegu.

Tomek
czwartek, 23 lipca 2020, 01:40

Nareszcie...

R
środa, 22 lipca 2020, 13:55

W kocu cos sie ruszylo, byle tak dalej.

kubek
środa, 22 lipca 2020, 13:22

Bardzo dobre wiadomości,jeszcze potrzeba pocisków,które naprowadzają się na emitery fal.

X
środa, 22 lipca 2020, 10:29

Obawiam się że te 8 km to początek "efektu RAKa" - miało być 12 km a wyszło 10,5... (Wtedy będą się cieszyć zwolennicy mniejszych zasięgów i gorszych parametrów)

dropik
środa, 22 lipca 2020, 16:55

twoje obawy wyniają z niewiedzy. 12 km to były plany z dopalaczem . wyszło 11 ale z bardzo dobrym skupieniem pocisków w celu. pocisk kierowany laserem w te poradzieckie technologii nie będzie latał tak daleko jak zwykły bo nie moze lecieć takim stromym torem wiec spada blizej. Poza tym nie testowane raka tylko kraba a 8 km wynika z rozmiaru poligonu 9,5km

W3-pl
środa, 22 lipca 2020, 15:54

A nie "cieszy" trafianie w cel?! Bo zdaniem dziadka z SS Norwegia...to Ruskie organami stalina to pruli po swoich na pierwszej linii, zamiast zarypania pierwszej linii wroga. To z posiedzenia ochotnika na drzewie, jako obserwatora

lafing (śmiech)
środa, 22 lipca 2020, 01:17

oby tylko te 8 km nie oznaczało to co znamy z RAKów - czyli, miało być 12 km a wyszło 10,5 hihihihi

Mesko Man
wtorek, 21 lipca 2020, 23:50

KOLEDZY wyjaśniam Na poligonie Nowa dęba krab podświetlil cel na,9km w lini prostej bez pagórków i innych ciał i trafił w cel z cep 8 ,cm I tak to ma,działać Czyli proste płaskie korytarze artyleryjskie Bo INACZEJ to KICHA i lrodzego nie Bedzie Ps.zadnrgo drona nie bylo. Zadnego rozpoznania z buta,tez NIE

rED
czwartek, 23 lipca 2020, 10:14

Ale rozumiesz że na większe odległości to cel będzie podświetlał wysunięty obserwator i że przy strzelaniu z haubicy "pagórki nie mają znaczenia?

pomidor
środa, 22 lipca 2020, 11:01

To bardzo ładne co piszesz, ale to tylko opis stanowiska laboratoryjnego na poligonie.

ito
wtorek, 21 lipca 2020, 21:11

Jestem zdumiony. I podbudowany. Mesko? Naprawdę? Dla mnie bomba.

Wojciech
środa, 22 lipca 2020, 02:25

Nie bomba tylko pocisk. Bomby robią w Nitro-Chem-ie.

dim
środa, 22 lipca 2020, 01:17

Współpraca polsko-ukraińska. Przeczytać mogłeś o tym w D24, w roku 2016 - mówił dyrektor Ukrainbromprom'u: 120 155 i Pirat. Wszystko się zgadza i tylko te 4 lata, które już upłynęły, a wyrób jeszcze nie w masowej produkcji.

THXXX
środa, 22 lipca 2020, 12:05

Potwierdza się prosta reguła: licencja to około 5 lat a opracowanie własnego od początku to 10-12 lat do wdrożenia produkcji. Czy to dotyczy platform bojowych czy też skomplikowanego uzbrojenia tyle to w praktyce trwa. Żadne zaklęcia, deklaracje i chciejstwo nie pomoże . Wojsko nie dostaje sprzętu wcześniej niż w tych terminach.

werterol
wtorek, 21 lipca 2020, 19:40

Dobre i to choć na zachodzie rozwijane są od razu trzy typy amunicji. I typ. amunicja klasyczna kierowana i programowana. II typ. amunicja z gazogeneratorem o zwiększonym zasięgu programowana i kierowana. III typ amunicja dalekiego zasięgu (wystrzelona z lufy o dł. 52 kalibry. to nawet 90 kilometrów.) z dodatkowym silnikiem rakietowym programowana i kierowana. Nasz APR to ulepszony klasyczny pocisk a więc pierwsza faza. Czas rozpocząć 2 fazę czyli budowę pocisku z gazogeneratorem.

mesko gosc
środa, 22 lipca 2020, 11:14

kurcze... dobrze ze podpowiedziales, a tak bysmy nie wiedzieli co robic. Jednak te fora to przydatna rzecz.. tacy eksperci nam sie marnuja

Maciek
wtorek, 21 lipca 2020, 18:56

Bardzo fajnie, że coś się dzieje, ale to jest ślepa uliczka. W razie konfliktu do zniszczenia będą setki celów. Czym my to wszystko podświetlimy? Teoretycznie da się z dronów, ale trzeba liczyć się z ogromnymi tradycjami CH stratami, więc musielibyśmy mieć ich naprawdę dużo. Lądowe zespoły podświetlające to raczej fantazja. Potrzebujemy pocisku precyzyjnego samonaprowadzającego się wg GPS.

wvs
czwartek, 23 lipca 2020, 00:37

Potrzebny jest PGK (Precision Guidance Kit), byly bardzo udane proby. Ale to sie strasznie slimaczy.

rywan
środa, 22 lipca 2020, 09:17

a jak wyłączą GPS ?

Razparuk
środa, 22 lipca 2020, 02:56

CLU Pirata będzie mieć też taka możliwość...

max
środa, 22 lipca 2020, 00:43

Na cele ruchome chcesz naprowadzac za pomoca GPS.........

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 22:14

Tylko, żeby użyć pocisków z GPS musisz wcześniej dokładnie wiedzieć w co chcesz trafić. Inaczej cholernie drogi GPS jest psu w buty. Owszem. Dobrze by było trochę pozyskać. Jeszcze lepiej było by pozyskać SMArty albo BONUSy. Testowano je już w Krabach z dobrym skutkiem. Poza tym podświetlana amunicja, jak wskazują ukraińskie doświadczenia z wojny nie jest taka zła jak sądzisz.

koniu
wtorek, 21 lipca 2020, 21:35

Napisz do sojuszników, żeby zezwolili nam na dostęp do wojskowej precyzji GPS i zaraz potem napisz do Władymira, żeby armia czerwona nie stosowała na masową skalę zagłuszarek gps i nie strzelała do amerykańskich satelitów w celu zniszczenia wlasnie systemu gps i komunikacji satelitarnej.

Eytu
wtorek, 21 lipca 2020, 21:33

@Maciek W czasie wojny to GPS będzie śmigał , ale na pokręconych koordynatach, tak że wystrzelisz pocisk na swoje oddziały. GPS do stanu wojny jest "spalony". Na pewno Amerykanie mają "zapasowy" GPS na wojnę , ale na innych falach ( częstotliwościach) , niedostępnych dla cywilów i nawet sojuszników ( ale trudno tę hipotezę potwierdzić i obalić -sfera domysłów) .

STAN
wtorek, 21 lipca 2020, 20:16

Którego GPS, przepraszam że spytam. Czy tego z którym jak widać ostatnio można zrobić co się chce nie działając w warunkach wojennych? Co będzie wart sygnał GPS kiedy npl wyciągnie wszystkie swoje zabawki?? No chyba że będziemy mieli dostęp do od Wuja Sama do jakiejś ich wojskowej wersji ale czy na pewno?

ktos
środa, 22 lipca 2020, 11:17

nie wiem czy wiesz ale GPS pracujacy w warunkach pokoju to inny sygnal niz GPS na warunki wojskowe. Zapewniam ze nie bedzie go tak latwo zaklocic. Zwlaszcza ze jeszcze jest A-GPS z nadajnikami ladowymi ktore mozna postawic w rejonie konflinktu. Przy okazji tradycja pokazuje ze zwykle nie pokazuje sie wrogowi co sie ma, wiec moze tak byc ze NATO protestowalo ze GPS jest zaklocany tylko po to zeby druga strona myslala ze jej sie udalo.

Eytu
wtorek, 21 lipca 2020, 17:40

Jeszcze jakby Feniksa zrobili kierowanego to by było elegancko.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 10:08

nie do tego on służy.

Leon zawodowiec
wtorek, 21 lipca 2020, 17:27

LPC1 laserowy podświetlacz dziala na 10km To czym podświetlenie na 40km jest robione?

ito
środa, 22 lipca 2020, 10:38

Komando kamikadze (znaczy wysunięci obserwatorzy)- albo drony. Powstały wozy amunicyjne na podwoziu jelcza- a niby dlaczego nie dodać do nich nosicieli dronów (niby można i w rośku- med, ale z założenia taki wóz ma nie wchodzić w kontakt z wrogiem więc po co bujać się w ograniczonej przestrzeni)? Organizacja to sprawa do sprawdzenia- czy nosiciel w składzie baterii- dowództwo stawia zadanie, resztę ogarnia bateria, czy przy dowództwie- bateria ma strzelić według podanych namiarów, a operatorzy ze składu pododdziału dowodzenia doprecyzują temat. Warunek: wystarczająca dla uzupełniania strat liczba dronów (będzie do nich waliło WSZYSTKO), operatorów (będą ulubionym obiektem polowania przeciwnika) i nosicieli (j.w.).

X
wtorek, 21 lipca 2020, 18:53

Przecież podświetlanie "robią" wysunięci obserwatorzy, albo drony(choć pewnie nie u nas). A o 40 km zapomnij, bo oni to projektują na ok 20 km

Jak drut
wtorek, 21 lipca 2020, 18:31

Widzę nie rozumiesz idei podswietlacza, ten przyrząd będzie w rękach żołnierza na pierwszej linii a 30 km za nim będzie stanowisko ogniskowe, działo strzela mniej więcej w kierunku frontu i pocisk gdy już nie nad nim znajdzie, wychwytuje laser i uderza a cel, proste?

Cine
środa, 22 lipca 2020, 02:31

To nie są pociski do atakowali celów frontowej tylko tych z zaplecza frontu jak sztaby, radary, baterie artylerii czy inne wrażliwe i wartościowe cele. Podświetlać będą specjalsi i amerykańskie drony bo my swoich nie mamy.

Terytorials
czwartek, 23 lipca 2020, 01:49

Nie tylko specjslsi. Wybranych zolnierzy z 11BLP tez juz specjslsi szkoli z tego typu zadan.

Sssssssss
środa, 22 lipca 2020, 16:29

Pięknie też niszczyły np okopane czołgi w walkach na Ukrainie.

wtorek, 21 lipca 2020, 22:15

Nie tylko

rydwan
środa, 22 lipca 2020, 09:19

ale przede wszystkim .

x
środa, 22 lipca 2020, 01:14

tylko nie ?

biały
wtorek, 21 lipca 2020, 18:00

ja pier...le przecież to dron ma podświetlać , śmigłowiec może , zołnierz z zasobnikiem , też żeś wymyślił haubica będzie sobie podświetlać

Dromader z Syberii
wtorek, 21 lipca 2020, 23:42

Dron z pgz? Wolne żarty

X
środa, 22 lipca 2020, 10:17

Chyba tylko WB dałoby radę, ale to i tak raczej sfera marzeń...

Nikt
wtorek, 21 lipca 2020, 17:36

To zespół podświetlający ma być w haubicy czy jak?

DefBot
wtorek, 21 lipca 2020, 18:43

A jak inaczej? Przecież dla takich inwalidów jak ten wyżej to oczywiste. Telesystem opracował unikalny modulator wiazki laserowej, który pozwala rozciągnąć długość lasera nawet do 70 km, a dzięki unikalnym zestawom lustrzanek można podświetlać cele położone za winklem bądź od trzeciego piętra wzwyż.

Wawiak
czwartek, 23 lipca 2020, 02:32

A w bloku z windą to i do dziesiątego sięgnie...

koniu
środa, 22 lipca 2020, 22:51

A teraz się obudź i powiedz jaką średnicę będzie miała plamka podświetlacza na dystansie 70 km? Boiska piłkarskiego?

;)))
środa, 22 lipca 2020, 10:19

Zaczerpnąłeś tę "wiedzę" z Kręgu Akaszy..?

Jacek90144
wtorek, 21 lipca 2020, 22:04

Zmalpujemy z tęczy i będzie laser pozahoryzontalny

;)))
środa, 22 lipca 2020, 10:21

Dobtzy wyszkoleni WOTowcy daliby raaaadę ;)))

Olo1
wtorek, 21 lipca 2020, 17:26

Portal Milmag, w artykule dot. tych prób podaje, że ,,powstał na bazie rozwiązań ukraińskiego pocisku artyleryjskiego Kwitnik. Amunicja APR 155 ma charakteryzować się masą pocisku ok. 48 kg i zasięgiem rażenia do ok. 20 km.'' Nie jestem specjalistą nie mam do czego porównywać, czy te 20 km dla amunicji APR przy tym kalibrze to dobry ,solidy wynik?

dim
środa, 22 lipca 2020, 13:11

Strona D24 podawała to już w 2016, w wywiadzie z dyrektorem Ukrainbronpromu. Ale teraz pewnie zapomniała ?

w
wtorek, 21 lipca 2020, 17:40

Fatalny wynik w porównaniu do np. Excalibura ale nie przejmuj się tymi 20km. Będzie więcej :)

pomidor
środa, 22 lipca 2020, 11:12

Excalibur jest naprowadzany gps-em, więc po co porównujesz dwa różne typy uzbrojenia? A na marginesie - podstawowa wersja Excalibura ma właśnie 23 km zasięgu - tyle co, podobno, nasze APR-155. Kolejna wersja miała dodany gazogenerator (ok 40 km zasięgu) a najnowsza silnik rakietowy (ok 65 km).

dwojaś
środa, 22 lipca 2020, 14:39

jak pan dezinformować może pomidorze ?! jest kilka wersji excaliburów w tym naprowadzana także na promień lasera a 65 km już bez rakietowej asysty wyciągaja z nowego działa, poczytaj o Excalibur S i innych zamiast strofować innych

pomidor
środa, 22 lipca 2020, 22:56

Napisz proszę jak jest naprowadzana podstawowa wersja Excalibura Increment I o zasięgu 14 mil o którym piszę?

w
wtorek, 21 lipca 2020, 22:11

nie uzywaj mojego nicka. Zmień

w ostrzega
wtorek, 21 lipca 2020, 23:12

udowodnij że to nie mój nick albo zmień swój

;)))
środa, 22 lipca 2020, 10:22

W jest mój ! zmieńcie obaj !

Rah Warsz
wtorek, 21 lipca 2020, 19:52

To Excalibur jest naprowadzany laserowo ze do niego porównujesz 155 APR?? Hmmm

dropik
środa, 22 lipca 2020, 10:04

jest tez taka wersja: S która cieżko orzec jak daleko lata. Ponoć ok 30 km

Kapral Wiaderny
wtorek, 21 lipca 2020, 17:24

Zmiana ładunku miotającego na bardziej wydajny + gazogenerator da zasięg ok 40km zwłaszcza że pocisk może wypłaszczać trajektorię podsterowując w locie. Wsparcie rakietowe to dalsze kilometry. W porywach da radę wycisnąć 50+

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:52

poleci ale nie trafi . ten system nie jest zaporjektowany do takich długich lotów. musi byc trzelanie po dość płaskiej krzywej balistycznej. smuteczek

Wiaderny
środa, 22 lipca 2020, 14:48

przy podświetleniu z drona da radę pod warunkiem małego rozrzutu problem rozwiąże podsterowywanie INS a wypłaszczenie trajektorii zwiększy zasięg i zmniejszy szansę na przechwycenie przez C-RAM Minusem jest to że koordynator może mieć trudniej ze złapaniem lasera a podświetlenie trzeba zgrać ze strzałem. Na 70 km zaprojektowany nie jest realne osiągi to ok 40

dropik
środa, 22 lipca 2020, 16:57

to już tylko twoje imginacje. nikt nigdy nie mowił o poswietlneniu z drona. nic w tym zakresie nie jest zrobione

Marek
czwartek, 23 lipca 2020, 10:40

No nie wiem. Te głowice co je wybrali do Orlika mają laserowy dalmierz i laserowy podświetlacz. Po co chcieli z podświetlaczem?

dropik
wtorek, 4 sierpnia 2020, 14:24

zobaczymy. Jednak deklarowanych zasięg ok 20 km zasadniczo nie wymaga stosowania dronów

Yyy?
wtorek, 21 lipca 2020, 22:18

Ciekawe tylko, co na ten temat powie elektronika i optyka?

dwojaś
środa, 22 lipca 2020, 14:49

na testach na ukr wytrzymywała 10000G o czym pisal Defence24

ito
środa, 22 lipca 2020, 10:44

Jeśli zniesie wystrzał to luzik. Pytanie o ile różni się przeciążenie przy strzale pozwalającym sięgnąć 20 od tego pozwalającego sięgnąć 40 km.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 16:59

nie ma róznicy. zasieg sie robi kątem strzału i siła ładunku. Tu chodzi to pierwsze .zapewne głowica nie wykrywa promienie przy wiekszych kątach uderzenia w cel. one zblizają sie do 90stopni

Marek
czwartek, 23 lipca 2020, 10:42

Praw fizyki pan nie zmienisz, dlatego przy przy sile ładunku jest różnica.

X
środa, 22 lipca 2020, 10:23

Pewnie nic, ale ludzie w mundurach "nie wyrażą zaintetesowania"

Ra
wtorek, 21 lipca 2020, 17:19

Mam nadzieję że oświetlacze będą też w dużej ilości na dronach.

koniu
czwartek, 30 lipca 2020, 20:49

mon zamówił 40 dronów Orlik z głowicami z podświetlaczem - 40 sztuk to przecież olbrzymia ilość :D

riba
środa, 22 lipca 2020, 10:24

Polskie podświetlacze w każdej gminie !

koniu
środa, 22 lipca 2020, 23:10

Podświetlacz w każdym domu!

Baba Jaga
wtorek, 21 lipca 2020, 17:01

Bardzo dobrze, i mam nadzieję, że będą dalsze testy na większe zasięgi i do trudniejszych celów niż biała tablica. Ale jeszcze taka uwaga. Oczywiście, uroda tarczy jest "merytorycznie" kompletnie bez znaczenia. Ale czy naprawdę musi być sklecona z dykty i jakichś starych desek z rozbiórki spróchniałej wygódki, z których sterczą zardzewiałe gwoździe...? Trochę PR-u, na litość!

Jajuś
wtorek, 21 lipca 2020, 21:27

A pomyślałeś o tym co łapie pocisk za tą dyktą, może jednak czasem warto przy tego typu testach mieć co pozbierać i przebadać...

Baba Jaga
środa, 22 lipca 2020, 19:30

Chodziło mi tylko o minimum "urody", na przykład deski mogłyby być proste i świeże, to by chyba nie nadwyrężyło zbytnio budżetu. A tak, to trochę obciach pokazać takie zdjęcie w prasie czy np. na jakiś targach, nie sądzisz? Skoro dziadują kilka zł. na byle tarczy, to powstaje podejrzenie, że wszystko jest byle jakie i poskręcane drutem... tylko tyle

dim
środa, 22 lipca 2020, 13:13

Koledze zapewne chodziło o to, by dyktę zaszpachlować, a jeszcze i namalować na niej co najmniej wraży czołg, czy wóz dowodzenia.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 16:51

Cieszę się, że w końcu nasza amunicja precyzyjna 155 mm osiągnęła 80 km, czyli tyle, ile analogiczne pociski 155 mm w NATO np. Vulkano. Nasza zbrojeniówka staje się coraz bardziej konkurencyjna, a armia dostaje w końcu nowoczesną broń.

Gvalch'ca
wtorek, 21 lipca 2020, 17:27

a gdzie masz informacja o 80 km? w artykule jest mowa o 8

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 17:53

Imiennik pewnie jaja sobie robi. A ty poczytaj jak z tą amunicją jest. Strzelano już na 15 km. Strzelano na około 20 km. Do niedawna podawano 20 km jako maksymalny zasięg APR 155mm. W artykule mowa jest o czymś zupełnie innym.

tut
wtorek, 21 lipca 2020, 16:43

Jasię ucieszę kiedy pierwsza partia 10tyś sztuk trafi na uzbrojenie.

andrzej.wesoly
wtorek, 21 lipca 2020, 16:34

No to może tak z marszu...APR dla DANY? mamy ich ponad sto , wersję, którą już praktycznie opracowaną trzeba teraz zaadaptować na potrzeby 152mm!

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:49

nikt nie będzie projektował pocisków dla systemu schodzacego z użycia. Dany nic nowego nie dostaną

vvv
wtorek, 21 lipca 2020, 16:44

dany sa na wycofaniu i maja zasieg 20km.

ursus
wtorek, 21 lipca 2020, 21:02

Dany należy skupować, nie wycofywać. Skoro jest w linii miejsce dla T-72 Remont, to tym bardziej dla sprzętu o zasięgu 20 km. Po prostu należy potraktować to bardziej jako wsparcie ogniowe, a nie docelową artylerię.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 20:45

Nie bardzo są na wycofaniu skoro Grudziądz właśnie wykonuje remonty główne i modernizuje podwozia.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:50

za 10 lat pojdą na złom wiec nie ma sensu taka amunicja

Gnom
czwartek, 23 lipca 2020, 10:04

Ale rynek dla amunicji kierowanej 152 mm jest ogromny.

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 17:29

Dla 155mm jeszcze większy.

pomidor
wtorek, 21 lipca 2020, 16:42

Zapewne z jakiegoś bardzo tajemniczego powodu nawet czesi rezygnują ze swoich Dan i wysyłają je na złom, kupując Caesary w kalibrze 155 mm. Pomysł równie dziwaczny co modernizowanie Goździków. Jedyne co można z nimi zrobić, to sprzedać na Ukrainę albo do jakiegoś państwa afrykańskiego, razem z zapasami amunicji z lat 50-tych...

jarema
wtorek, 21 lipca 2020, 17:10

Kupują Ceasary bo nie stać ich na coś droższego pokroju PzH2000.

koniu
wtorek, 21 lipca 2020, 17:47

Dana ma trakcje kołową, więc czemu mają w pododziałach kołowych wprowadzać arty na gąskach? Nas nie stać nawet na Kryle.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 21:32

Zuzanna też ma trakcję kołową i automatykę. Kupują Ceasary w wersji nieco przekombinowanej, do której nie jestem przekonany. Ale Czesi mają łeb jak sklep i dlatego mają udział w ich produkcji. Ich podwozie jest na dodatek bardzo fajne. Na Kryle akurat byłoby nas stać. Rzecz w tym, że MON sam nie wie czego od niego chce. Dlatego program będzie się wlókł do 2022r. albo jeszcze dłużej.

koniu
czwartek, 23 lipca 2020, 01:01

Zuzanka miała krótką lufę a wersji z długą chyba nigdy nie wprowadzono. Budowa systemu dla kilkudziesięciu sztuk jest kompletnie nieopłacalna ekonomicznie, więc kupili gotowca.

greg
wtorek, 21 lipca 2020, 16:25

Fala hejtu będzie zagłuszona przez przez nas. Dobry krok w kierunku wprowadzenia zdolności do precyzyjnych działań wyprzedzających. Brawo. Szkoda że nie ma więcej takich informacji.

Gvalch'ca
wtorek, 21 lipca 2020, 17:29

pisząc że "nie ma więcej takich informacji" wpisujesz się w falę hejtu ;-)

pod wrażeniem
wtorek, 21 lipca 2020, 16:24

Wygląda to bardzo obiecująco. Pozostaje zapewnienie odpornych środków łączności, które pozwolą podświetlającemu na przekazanie dowodzącym informacji o sytuacji i o wstępnej lokalizacji celu oraz na skoordynowanie działań z artylerzystami. Mam nadzieję, że w sprawach takiej łączności Polacy też znajdą dobre rozwiązania.

Andrzej
wtorek, 21 lipca 2020, 16:10

Wreszcie jakaś pozytywna informacja. Dobrze ze w niektórych dzidziach techniki mamy aspiracje dołączyć do średniozaawansowanych technicznie państw.

Rah Warsz
wtorek, 21 lipca 2020, 19:57

Ty się Andrzeju od dzidzi czy to technicznych czy tym bardziej innych odstosunkuj...

Dudley
wtorek, 21 lipca 2020, 16:05

Super, teraz tylko trzeba zmienić trzeba sposób naprowadzania na GNS/INS( z wykorzystaniem GLONASS i BEIDU). Bo nie wyobrażam sobie by w konflikcie pełnoskalowym wysyłać kilkadziesiąt km za linię wroga obserwatorów artyleryjskich z podświetlaczami celu, bo skąd tylu ich wziąć. Dronów z z laserowymi wskaźnikami też nie mamy, a są też stosunkowo łatwym celem do zniszczenia.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:47

a gps będzie działać ? ty oczekujesz jakiegoś świętego Grala , ale nic takiego nie będzie nie ma broni która zawsze i wszędzie będzie działać i przeciwnik jej nie uniknie. Idealne rozwiązania tylko w bajkach.

Nikt
wtorek, 21 lipca 2020, 17:07

Przecież i tak ktoś musi wskazać cel... Artylerzyści nie maja 6 zmysłu

Dudley
wtorek, 21 lipca 2020, 21:28

Wskazać cel a naprowadzić na cel pocisk oświetlając go laserem to chyba jest dość znaczna różnica? Oświetlając cel narażasz obserwatora na wykrycie, bo cel może być chroniony pasywnymi czujnikami. Natomiast stosunkowy mały dron może obserwować cel z dużej wysokości i podać namiary tak jak to robi FlyEye.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 22:41

Ktoś widocznie przewidział takie dylematy i stąd się wzięły głowice z laserowym podświetlaczem dla Orlika. Poza tym GPS też nie jest doskonały, bo się da zakłócić. Nie tak dawno Norwegowie trąbili o brzydkich rosyjskich zabawach podczas manewrów NATO.

Dudley
środa, 22 lipca 2020, 02:40

Tak każdy się da, stad pisałem o glonasie i beidu i ins. Pozycja z gns byłaby tylko dodatkowym źródłem informacji i trudno zakłócić prace wszystkich globalnych systemów pozycjonowania, Pewnie Chińczycy nie byliby zadowoleni z ingerencji w ich system.

zawieszenie
środa, 22 lipca 2020, 17:03

A który system będzie wówczas podawał własciwe koordynaty? Co z dokładnością dostepna tylko w wersjach wojskowych. Szkoda to komentować bo bzdura na resorach.

Gnom
czwartek, 23 lipca 2020, 10:06

A jak w ogóle odporny na silne zakłócenia jest jakikolwiek system satelitarny, skoro okno atmosferyczne jest wąskie i powszechnie znane?

Paweł P.
środa, 22 lipca 2020, 02:02

+1

stary inżynier
wtorek, 21 lipca 2020, 17:02

No to jak znaleźć pojazdy przeciwnika (potencjalne cele), jak nie będzie obserwatorów? Informacje możemy uzyskać na lądzie albo z powietrza. W kosmosie nic nie mamy. Śamoloty i śmigłowce mogą zestrzelić albo unieszkodliwić przed startem. Odpowiednich "laserowych" dronów nie mamy. Pozostaje najskuteczniejsza metoda - człowiek z lornetką w pobliżu wroga. Co do różnych GPSów, to wydaje mi się, że żaden GPS, nawet ruski, sam czołgu nie znajdzie, chociaż trzeba przyznać, że u nich technika poszła tak do przodu, że kto wie ;-)

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 21:56

W takim razie po co nam głowice do dronów z laserem? https://www.defence24.pl/amerykanskie-oczy-dla-polskich-dronow

koniu
środa, 22 lipca 2020, 23:52

8 zestawów po 5 dronów raczej nie spowoduje rewolucji w rozpoznaniu i wskazywaniu celów. Ilość śladowa, do wyciągania z magazynu na defiladę i pokazywania na kolejnych Defenderach. Amunicja precyzyjna jest bardzo droga w porównaniu do podstawowej i używana do niszczenia strategicznych celów, wskazywanych przez siły specjalne, rozpoznanie... a nie do niszczenia BMP w krzakach pod Pcimiem - co chyba nie do końca rozumieją komentujący ten artykuł.

Laik
wtorek, 21 lipca 2020, 16:02

Mam pytanie: Mesko to firma państwowa czy prywatna ?

Tomek
wtorek, 21 lipca 2020, 15:55

Na dystansie 8km ??? Niech sprawdzą na 20, 40 km.

max
środa, 22 lipca 2020, 00:49

Na 40 bedzie lepiej, bo predkosc pocisku bedzie duzo nizsza.

kukurydza
wtorek, 21 lipca 2020, 20:56

Nie sprawdzą, bo za wielkiej smuty pojeby zlikwidowały WSZYSTKIE poligony na których można było strzelać na takie dystanse. Na ostatnią chwilę w 2016 zatrzymano prychwatyzację jednego z dwóch poligonów z których korzysta HSW, ale jeszcze potrzeba unieważnienia kretyńskich ustaw z czasów pojebskich, które w odróżnieniu od np. takich Czech, NIE pozwalają w Polsce strzelać... z jednego poligonu na drugi. Oczekiwanie na testy w Czechach (nie wspominając o Kanadzie, która jako "następna" ma poligon pozwalający strzelać na dystanse rzędu 40km) to teraz ponad rok czasu i spora gotówka... więc wszelkie testy na pełnym ładunku i skrajnych zasięgach aktualnie "wiszą w powietrzu". Nawet te już przeprowadzone testy na większych ładunkach zrobiono tak, że Kraba ustawiono na rampie, co pozwoliło ustawić działo realnie pod ostrzejszym kątem niż maksymalny konstrukcyjny... i tym sposobem pocisk poleciał wysooooooooko, ale spadł wciąż w obrębie poligonu... ale to wciąż półśrodki, a rozwiązania docelowe utknęły zablokowane przez konsultacje w sejmie.

Gvalch'ca
wtorek, 21 lipca 2020, 17:32

no właśnie to jest feler, na który mało kto zwraca tu uwagę. ale miejmy nadzieję, że to po prostu pierwsze koty za płoty, a w następnych miesiącach odbędą się testy na większych dystansach

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 17:02

Na 40 km nie sprawdzą, bo ta amunicja z założenia ma donośność nieco większą niż 20 km. Na 15 km strzelano 18.11.2016r. dwoma zaawansowanymi prototypami. Wyszło 30 i 60 cm od punktu celowania.

Zawisza_Zielony
wtorek, 21 lipca 2020, 15:52

Co z tego kiedy MON i tak woli zabawki zza oceanu. Nawet jak kupią to będzie że 400 sztuk...

Stefan 1
wtorek, 21 lipca 2020, 16:40

Lepiej na początek 400, niż nic.

Sternik
wtorek, 21 lipca 2020, 15:52

I pięknie. Teraz czas na prawdziwą broń p-panc typu SADARM, kasetową i termobaryczną.

Ms
wtorek, 21 lipca 2020, 15:44

Dobra wiadomość

Pokolenie
wtorek, 21 lipca 2020, 15:40

Kiedy fala hejtu i nienawiści na wszystko co nasze?

vvv
wtorek, 21 lipca 2020, 16:45

widac ze szukasz shit stormu piszac o hejcie jako pierwszy komentarz w tym artykule. chyba masz zbyt duzo wolnego czasu albo nic innego do roboty

Polewaj
wtorek, 21 lipca 2020, 17:16

Forumowicze mają tendencję do narzekania na wszystko co krajowe, taki to urok nasz.

Czytelnik
wtorek, 21 lipca 2020, 18:22

Jacy forumowicze? To przecież pracownicy z Olegino, albo też inni opłacani z tego samego źródła. Oni robią wszystko aby obrzydzić nasze siły zbrojne.

Gvalch'ca
wtorek, 21 lipca 2020, 17:36

Forumowicze mają raczej tendencję to traktowania każdej krytyki jak zdrady narodowej i zarzucania każdemu, kto ma inne zdanie wszystkiego co najgorsze.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 20:55

Tak to jest jak się wypisuje bzdury o APR 155 mm i dystansie ośmiu kilometrów, kiedy już dawno strzelano z prototypów na większe dystanse z dobrym skutkiem. Nietrudno to znaleźć jak się chce. Także na Defence.

Gvalch'ca
czwartek, 23 lipca 2020, 22:06

piękny i nieuzasadniony hejt, zwłaszcza że o 8 km jest mowa w powyzszym artykule, a strzelań na większych dystansach było mniej niż jest palców jednej ręki

Baba Jaga
wtorek, 21 lipca 2020, 18:00

W każdym razie niektórzy (wielu). Ale na to już nic nie poradzisz - taki klimat intelektualny

Rah Warsz
wtorek, 21 lipca 2020, 19:59

Walnij w stół a nożyce się zawsze odezwą ....

Portos
wtorek, 21 lipca 2020, 17:14

Jego komentarz nie był pierwszy, ale fakt ktoś tu chciał wywołać ciekawą dyskusję.

kot
wtorek, 21 lipca 2020, 17:11

Tacy jak ty i on wywołują shit storm.

Nikt
wtorek, 21 lipca 2020, 15:32

Jeszcze tylko dedykowana amunicja ppanc pokroju Bonusa by się przydała

Paweł P.
wtorek, 21 lipca 2020, 15:22

Cieszy. Lecimy dalej.

Olo1
wtorek, 21 lipca 2020, 15:18

To wszystko cieszy ale pozostaje pytanie: jaki jest planowany zasięg max dla amunicji precyzyjnej 155 mm dla Kraba (Kryla przecież nie ma więc po co na razie o nim pisać) oraz dla amunicji 120 mm dla Raka? 8 km czy to wszystko?

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:42

nie wiecej niz 25 km. taka natura tego systemu naprowadzania

Wołodia z Olgino, trzecie biurko od okna, pewnie 60 kopiejek wpadnie
wtorek, 21 lipca 2020, 23:16

Chyba nie spodziewasz się, że ktoś ujawni ci tajemnicę państwową? To nie Rosja. Zasięg jest większy, a ile to tajemnica.

Stefan 1
wtorek, 21 lipca 2020, 16:34

Na ośmiu kilometrach testowano naprowadzanie i silnik marszowy. Zasięgu armaty w tym teście nie spawdzano. Jeśli pocisk ma wytrzymać przeciążenie podstawowego ładunku miotającego, to może latać na 30 km. Silnik marszowy może ten dystans zwiększyć. Czyli ewentualny zasięg byłby na odległość 30 - 40 km.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 17:15

Z tego, co swego czasu podawano zasięg APR 155 mm to około 20 kilometrów.

Stefan 1
środa, 22 lipca 2020, 01:36

Też o tym czytałem. Teraz tylko dywaguję.

Olo1
wtorek, 21 lipca 2020, 16:59

,,Czyli ewentualny zasięg byłby na odległość 30 - 40 km.'' Chryste Panie...Precyzyjna amunicja na 40 kilosów? Nawet bym nie marzył.... Ale chwileczkę.Jedna chwileczkę. Przecież Dezamet w swojej ofercie ma pociski 155 mm dla Kraba z gazogeneratorem właśnie na max 40 km. Czy jesteśmy w stanie zrównać taki pocisk APR z maksymalnym zasięgiem dezametowskiej produkcji?

Davien
wtorek, 21 lipca 2020, 19:33

Olo, tyle ze jest na świecie taka amunicja wiec nie mów hop:)

Gnom
czwartek, 23 lipca 2020, 10:08

I dlatego wg ciebie (jak zwykle) musimy ja kupić w USA? Ja wolę jednak krajową, nawet trochę mniej "doskonałą", bo w życiu owa "jankeska doskonałość" czasem w realiach danego kraju wychodzi inaczej.

Davien
piątek, 24 lipca 2020, 17:31

A gdzie opisałem cokolwiek o USA Gnomku?? Znowu jak widac twoje fobie biora nad toba kontrole;)

PRACA DLA POLAKÓW
wtorek, 21 lipca 2020, 15:15

PRACA DLA POLAKÓW - STOP EKSPORTOWI PRACY

wtorek, 21 lipca 2020, 16:44

Ruskie trole do wapiennika.

miki
wtorek, 21 lipca 2020, 16:13

Ziemia dla Ziemniaków

małs
wtorek, 21 lipca 2020, 18:58

A księżyc dla księży!

Ech
wtorek, 21 lipca 2020, 16:44

jak sie nazwa trzesienie ziemi na Marsie?

Rain Harper
wtorek, 21 lipca 2020, 20:04

Plac Czerwony.

kuna
wtorek, 21 lipca 2020, 15:11

Testują, testują a błaszczak nie potrafi nawet pogonić i zmusić monowskich urzędasów do precyzyjnego zdefiniowania wymagań dla Pirata.

Anton
wtorek, 21 lipca 2020, 15:09

to może jeszcze system naprowadzania do rakiet 122 mm WR Langusta . Implementacja nie powinna być trudna.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:41

langusta nie służy do rażenia celów punktowych tylko powierzchniowych. po co ci 40 rakiet w jednym celu :P

pikawa
czwartek, 23 lipca 2020, 00:43

A wiesz jaki rozrzut ma Feniks na 40 km?

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 10:24

na tyle duży , ze nie strzelają dalej niz na 30 km :P Laser tu sie nie nada. ARP to broń snajperska , a langusta karabin maszynowy . jej celność mozna poprawiać przy pomocy prostych systemów INS- tak jak zrobili Ukraincy.

Specjalista
wtorek, 21 lipca 2020, 15:09

Jeśli taka będzie celność jak na zdjęciu, to do zniszczenia większości celów wystarczy zapewne sama energia kinetyczna pocisku. Brawo!

df
wtorek, 21 lipca 2020, 15:08

Wreszcie w metalu :)

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 17:16

Już od dawna są w metalu.

df
wtorek, 21 lipca 2020, 17:44

Zależy w jakim metalu :) W 2016 strzelano wynalazki z ukraińskim naprowadzaniem dziś wszystko jest już polskie i o ten "metal" chodzi

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 21:09

Strzelano już z polskim. W 2018 i 2019 było na ten temat co nieco. Goście odetchnęli z ulgą jak się okazało, że elektronika wytrzymuje przeciążenia. Masz choćby i tu: https://www.defence24.pl/mspo-2018-dojrzewaja-kierowane-laserowo-apr-y Później Pan Janusz Noga sam stwierdził, że odetchnął z ulgą jak się okazało, że polska elektronika przy wystrzale wytrzymała przeciążenie 10 tys. G. Linka nie zapodam, bo nie jest z Defence.

dropik
wtorek, 21 lipca 2020, 15:04

programy rozpoczęte za Kicha i Siemoniaki w końcu dobiegają końca,... ciekawe kiedy rozpoczną sie jakieś programy rozpoczęte za ministrów Macierewicza i Błaszczaka ;) Borsuk oczywiście też wystartował w 2014 ;)

Czytelnik
wtorek, 21 lipca 2020, 18:24

Kichy i Siemoniaki zaczynały programy wpisując je do excela. Nawet sum nie potrafili dobrze podliczyć. I to właściwie wszystko co im się udało zrobić.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:39

do excela to akurat aktualny minister wpisuje dziwne sumy które nijak nie pasują do rzeczywistości. Wystarczy prosty arkusz , żeby ocenić , że te 500 miliardów to lipa.

startujący borsuk wreszcie ląduje
wtorek, 21 lipca 2020, 17:13

No proszę jakie to łatwe. Wystarczy napisać na papierze "zaczynamy nowy program" i już można zostać bohaterem ludu. Największe wrażenie zrobił na mnie skończony program GAWRON. Potem trzeba było zrobić bardziej ambitny program ŚLĄZAK i nie kończyć przez 8 lat... żeby pokazać jak inni nie mogą rozpocząć nowych programów. Rewelacyjna taktyka.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:25

nie pasuje ci do "obrazu" rzeczywistości to tym gorzej dla obrazu :P Programy trwają tyle czasu w naszej rzeczywistości. zanim się przejdzie do rzeźby w metalu trzeba dużo pracy w kompie i głowach bo bez zdobycia odpowiednich kompetencji nie doczekasz się efektów. Teraz jednak czekamy na nowe programy nowych ministrów, ale coś nie słuchać. Gawrona też robili 4 lata.

Gvalch'ca
wtorek, 21 lipca 2020, 17:40

mimo wszystko trochę szkoda, że od 5 lat nic nowego nie rusza - ale widocznie polska armia ma już wszystko...

W3-pl
wtorek, 21 lipca 2020, 19:28

A czytasz po polsku? Co def24 pisze o testach amunicji do Raka...na 10+ kilometry dobija. Kowboje takimi najbardziej dostali na "krwawej" Omaha , nie ckm-mami czy wielgachnymi armaciskami

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:27

o nowych programach mówimy. Te startowały znacznie wcześniej. Mozna narzekać , ze to długo trwa , ale z jakiego poziomu my startujemy....

W3-pl
środa, 22 lipca 2020, 15:47

To chyba jasne, nowa amunicja nie stoi w biedronce jak winko Donka. To zajmuje Lata I zainteresowanie. Za czasu Komorowskiego na stolcu Mon ...krab to nie wysoki priorytet. Mieli Dwa prototypy? Ok wystarczy, Bo ruszyli z rakiem, obiecywali dostawy ...8 lat temu. Z granatami wz 1943, ...dobije max na 6,9 kilometra, wystarczy

Gvalch'ca
czwartek, 23 lipca 2020, 22:40

pomyśl trochę zanim zaczniesz się pienić: skoro na wszystko potrzeba lat, to gdzie będzie nasz przemysł za lat kilka, jeśli od połowy dekady nie ma żadnych nowych programów? ile razy można pisać "przez 8 ostatnich lat" i nie widzieć zapaści w nowych programach?

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 10:31

"obstrukcja Bumarów" - za dużo wiary w umiejętności naszych konstruktorów. pojazd na poradzieckiej technologi , w tym żałosnym silniku z PZL Wola. Opowieści wz 1943 to już sobie daruj bo to żałosne. Do szkolenia się nadają, a nowa amunicja będzie za chwilę. Nie widzę tu żadnego problemu.

wtorek, 21 lipca 2020, 22:47

Uważaj co piszesz. Jak zauważył Rah Warsz nożyce lubią się odezwać...

sardyna
wtorek, 21 lipca 2020, 17:09

Ty se dropik idź lepiej na jakieś sentymentalne forum o tamtych dobrych czasach. Będziesz się czuł jak u siebie. To jest artykuł o testach sprzętu wojskowego, a nie wiec wyborczy.

czepialski
wtorek, 21 lipca 2020, 22:07

bardzo celna uwaga z precyzją APR

Kalder
wtorek, 21 lipca 2020, 16:50

Bardzo interesujące pytanie. Następcy dostaną puste szuflady.

Portos
wtorek, 21 lipca 2020, 16:13

I kupienie 1 Loary, która była pozytywnie oceniana przez wojskowych i ekspertów, wywalenie kasy z programu w błoto to też zasługa Klicha, dziękuję za takiego ministra

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:34

bardzo dobra decyzja bo loara czyli taki polski gepard z lat 80. W tej postaci nie miała najmniejszego sensu. Drogie, wielkie, łatwe do wykrycia i zniszczenia, choćby przez drona z wysokości 5km.

środa, 22 lipca 2020, 20:49

Teraz w Turcji robi się podobne. Drogie, ciężkie, łatwe do wykrycia i tak samo łatwe do zniszczenia.

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 10:35

a co to ma do rzeczy? Turcja nie graniczy z Rosja tylko z Syrią. Niemcy nie robią takiego systemu, a gepardy wycofali. Bierzmy przykład z Niemiec a nie z Turcji.

Nikt
wtorek, 21 lipca 2020, 17:09

Z tym pozytywnym ocenieniem przez wojsko to nie byłbym zbyt pewny

Baba Jaga
wtorek, 21 lipca 2020, 16:54

Może już skończmy z tą legendą "pozytywnie ocenianiej" Loary. Ona mogłaby być oceniona pozytywnie tylko w kategorii demonstratora technologii. Żeby coś z niej było, po zebraniu doświadczeń należałoby ją zaprojektować drugi raz - tym razem, na poważnie, i niekoniecznie w tym samym składzie wykonawców. I może szkoda że tego nie zrobiono (ale to było biurokratycznie niemożliwe, bo ktoś musiałby beknąć, że to co dostarczono nie jest tym, czym być miało)...

Rain Harper
wtorek, 21 lipca 2020, 15:00

Piękności. Ciekawe, czy ten LPC da się podwiesic pod drona.

wtorek, 21 lipca 2020, 16:46

Raczej potrzebna jest nowa głowica do drona z wbudowanym podświetlaczem.

dd
wtorek, 21 lipca 2020, 14:41

silnik marszowy ? to APR155 będzie rocket assisted ? fajnie byłoby mieć coś o większym dystansie niż deklarowane 30km

Stefan 1
wtorek, 21 lipca 2020, 16:26

W artykule stoi, że sprawdzali ,miedzy innymi, polski ładunek silnika marszowego ... na dystansie "minimum ośmiu kilometrów". Czyli 30 + 8 38 km (minimum). Jeśli tak, to całkiem fajnie.

Marek
wtorek, 21 lipca 2020, 17:21

Do niedawna była mowa o zasięgu około 20 kilometrów. Kto wie, czy 30 kilometrów nie wynika z dodania silnika marszowego właśnie. Też bym się cieszył gdybyś miał rację odnośnie 38 kilometrów.

dropik
środa, 22 lipca 2020, 09:36

latac moze daleko ale przy oswitleniu z ziemi ciezko wiekszy zasięg, byc może potrzeba by nowej , innej glowicy . Kwitnik lata na ok 20 km i ten będzie latać podobnie

Marek
środa, 22 lipca 2020, 20:47

W nosie jest jednak inna głowica od oryginału. Poza tym możesz podświetlić laserem z drona. Moim zdaniem większym ograniczeniem jest wytrzymałość na przeciążenia elektroniki i optyki.

dropik
czwartek, 23 lipca 2020, 11:25

Z tym dronem to na razie bajania użytkowników forów internetowych. Nic o tym w kontekście polskiego ARP nie słyszałem. Przeciążenia tu nie mają nic do rzeczy... ten system ma swoje ograniczenia . Promień lasera po odbiciu rozprasza się tworzą stożek o ograniczonych rozmiarach więc pocisk musi sie w tym stożku znaleźć. Nie jest tak , że można sobie strzelać z dolnego miejsca.

Stefan 1
środa, 22 lipca 2020, 01:27

Podejrzewam, że prawdziwych osiągów tej amunicji jeszcze długo znać nie będziemy.

Gnom
czwartek, 23 lipca 2020, 10:13

I byłoby dobrze! Wreszcie powinniśmy przestać podawać publicznie cokolwiek innego niż powszechnie spotykane dane. I to bez względu na to czy odstępstwa o od średniej są na minus (jak sądzi wielu - patrz komentarze) czy na plus.

Tweets Defence24